fanryk
15.06.05, 00:04
przegladając nową telewizyjna przypomnialem sobie wyznanie jaroslawa
mikolajewskiego (tego od recenzowania reklam(sic!)) z poprzedniego numeru,
gdzie besztajac stan branzy reklamowej w polsce i generalnie dajac wyraz
swemu zniesmaczeniu (sam jest copywriterem!) oglaszal wszem i wobec, ze ma
juz dosc i zmienia fromule ograniczjac sie do jednego felietonu w miesiacu.
jakos dziwnie to jego rozgoryczenie zbiega sie ze zmiana samej telewizyjnej
ale zamiast powiedziec ze go nie chca na lamy dopuszczac czesciej niz raz w
mies.(albo wogole pominac temat jak na szczerosc sie nie mozna zdobyc), to
kreci i smeci o tym, ze to juz nie to. zero klasy, smutne...