Gość: Klara
IP: *.acn.waw.pl
13.09.01, 23:52
Na samym początku byłam bardzo pozytywnie do niej nastawiona, myslałam- biedna
dziewczyna, tyle przeszła i jeszcze chce przekazać forsę na rzecz chorych
dzieci...
Myślałam- cudowny gest, chce stworzyć fundacje, będzie ratować życie małych
dzieciątek. No i tak nadal myslę, ale coś mnie w niej niepokoi, co to może być?
Czasami jak coś mówi mam wrażenie, że ostro kombinuje, a może mi się tylko
wydaje?