Dodaj do ulubionych

Raport mniejszości ***

15.10.05, 16:56
pozwolę sobie nie zgodzić się z panem Mossakowskim - już samo nazwanie tego
filmu mrocznym thrillerem jest grubą przesadą, a tytuł wydał mi się raczej
najmocniejszym punktem filmu. nie czytałam wprawdzie opowiadania Dicka, ale
tresc filmu jest mocno naciągana, nielogiczna, efekty specjalne są
przesadzone, a całość czesto budzi smiech zamiast zamieżonego przerażenia(?)
czy choćby zaciekawienia losami bohaterow. spodziewalam sie drugiego matrixa,
a dostalam patetyczne filmidlo bardziej w stylu armagedonu. wielkie
rozczarowanie:(
Obserwuj wątek
    • xtrin Re: Raport mniejszości *** 15.10.05, 19:24
      Opowiadanie Dicka jest o wiele mniej skomplikowane, w zasadzie zaczerpnięto z
      niego główny pomysł, większa część akcji jest wymysłem scenarzystów.

      A sam film jest moim zdaniem potwornie nierówny. Jest w nim wiele dobrego
      (scenografia, wizja sterylnej przyszłości, wszechobecna reklama, sposób
      działania sił policyjnych), troche naprawde złego, a całość jakos nie do końca
      przekonuje.
      Napewno porusza wizja głębokiej utraty prywatności w świecie przyszłości. To nie
      tylko prewencyjny system karania niedoszłych zabójców, podejrzanie bliski
      karaniu za myśli. To też wszechobecne skanery siatkówki, nie dające człowiekowi
      odrobiny samotności. Niezła, choć może nieco zbyt łopatologiczna jest scena w
      której miniroboty przeszukując dom skanują mieszkańców w trakcie ich codziennych
      zajęć - ktoś się kocha, ktoś siedzi w ubikacji, ktoś się kłóci - ludzie
      przerywają swe zajęcia tylko na moment, zaraz po weryfikacji tożsamości wracają
      do nich - pogodzeni z tą skrajną inwigilacją. Subtelniejsza chyba, a i bardziej
      przerażająca jest scena w sklepie odzieżowym, gdzie obecny przy wejściu komputer
      skanuje każdego wchodzącego, witając go jego nazwiskiem i zagadując o ostatnio
      dokonane w sklepie zakupy. Podejrzanie bliskie dzisiejszemu światu.

      Niestety, takich elementów w filmie nie ma wiele. Troche niezłej akcji (scena
      gdzie prekognitka znając przyszłość podpowiada głównemu bohaterowi jak zbieć z
      centrum handlowego jest całkiem niezła, choć do mistrzostwa troszke jej
      brakuje), wizualnie śliczne, nieźle zagrane (nawet Cruise staje na wysokości
      zadania), no i ten Colin Farrell... :)
      Szkoda, że Spielberg, jak w każdym nieomal swoim filmie, musiał nienajgorzej się
      zapowiadający film klasy średniej spieprzyć nadmiernymi ukłonami w stronę
      masowego widza. Scena gdzie Cruise goni własne gałki oczne toczące się po
      podłodze nie tylko rozwala napięcie, ale i pogrąża nieco cały film. Niestety, bo
      Dick zasługuje na lepsze traktowanie.
      • pc1935 Re: Raport mniejszości *** 16.10.05, 11:48
        xtrin napisała:

        > Opowiadanie Dicka jest o wiele mniej skomplikowane, w zasadzie zaczerpnięto z
        > niego główny pomysł, większa część akcji jest wymysłem scenarzystów.
        >

        Mnie przy okazji "Raportu mniejszości" zawsze bawi przypomnienie kontrastu
        między tym jak Dick opisał Andertona a jak wyglada Cruise na ekranie - na tym
        polega Hollywood :)

        Co do reklam: bodajże w "Opuścić Los Raques" Żerdzińskiego jest ciekawy pomysł z
        reklamami, które jak pajaki z filmu szukają ludzi i ich identyfikują, ale po to
        by wyświetlić im reklamę. Ludzie oganiają się od nich jak od much, uciekają ale
        te robociki są niezmordowane i ścigają swoje ofiary, czyli potencjalnych
        klientów. Moim zdaniem ten pomysła jest lepszy niż gadające ściany w filmie, bo
        trafniej wpisuje się w rosnącą agresję reklam.

        Film jest niezły i mam wrażenie, że takich "mrocznych thrillerów s-f" będzie
        powstawało coraz więcej. Ja się cieszę, bo lubię dystopie.
        • xtrin Re: Raport mniejszości *** 16.10.05, 13:43
          pc1935 napisał:
          > Film jest niezły i mam wrażenie, że takich "mrocznych thrillerów s-f" będzie
          > powstawało coraz więcej. Ja się cieszę, bo lubię dystopie.

          Ja również i wysyp kina sf wywołany szeroką dostępnośćia efektów specjalnych
          bardzo mnie cieszy, choć większość to jednak komercyjne szmiry.
          Ale można chyba liczyć na więcej ekranizacji Dicka, a w takich przypadkach
          reżyser musi bardzo się postarać, by całość zniszczyć :). Chociażby pokazywany
          (po raz setny) wczoraj "Total recall" mimo ewidentnego skierowania ku kinu
          czystej akcji i technicznie dziś rozbawiający intryguje wizją przyszłości i
          problemem określenia własnej tożsamości. Nota bene i w tym filmie mamy
          wszechobecną reklamę (komiczne z dzisiejszego punktu widzenia półokrągłe
          ekraniki 17").
          • pc1935 Re: Raport mniejszości *** 16.10.05, 18:39
            Dla mnie problemem może być własnie to co się stało przy "Total recall":
            bierzemy pomysł z Dicka (a jest tego), wstawiamy w sztancę ala Hollywood,
            dodajemy masę efektów specjalnych, teraz obowiązkowo komputerowych i mamy
            przebój, który po kilku latach śmieszy w warstwie wizualnej. Niestety ostatnio
            zapanowała moda na "filmy animowane komputerowo z aktorami", czego skrajnym
            przykładem był "Sky Kapitan...", efekciarskie ale bez sensownej fabuły. Na tym
            tle "Raport mniejszości" zdecydowanie wybija się ponad przeciętność.
    • doktor_kidler Re: Raport mniejszości *** 15.10.05, 22:55
      Ja zasnąłem na tym filmie...
      • ronron Re: Raport mniejszości *** 16.10.05, 00:27
        Jak widzę Cruise'a też zasypiam, tzn zaraz po puszczeniu pawia.
    • kubissimo Re: Raport mniejszości *** 16.10.05, 00:46
      z Raportu mniejszosci najbardziej zapamietalem jak bardzo krzywe sa zeby Toma
      Cruise'a ;)
      • marocaine Re: Raport mniejszości *** 17.10.05, 18:37
        a ja te gałki oczne - kompletnie bezsensowna scena, na dodatek bez uzasadnienia
        logicznego... poza tym rozłożyla caly film, ktory i tak byl cienki
    • orald Re: Raport mniejszości *** 16.10.05, 08:50
      Bawiłem się dobrze, chociaż widziałem duuużo lepsze filmy tego reżysera.
      Liczyłem na bardziej tajemnicze rozstrzygnięcie losów Agaty i bliźniaków.
      • biqmisiul Re: Raport mniejszości *** 16.10.05, 11:39
        Najlepsza scena to użycie pałki po której gościu puszcza niezłego pawia.
        • kamuii2 Re: Raport mniejszości *** 18.10.05, 00:43
          Mnie się film podobał :)
          choć oczywiście nie był doskonały ,a najgorsza jego wada jest obleśny Cruise... choć mogło być gorzej np. Rusell Crow...
          tak poza tym to film faktycznie nierówny cześć wątków nielogiczna no i pare obrzydliwych scen które można by sobie darować.
          Ale tak poza tym to film z głębokim przesłaniem. Doskonale wpasowuje sie w A.I Matrixa (1 cześć )czy Equillibrium
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka