marocaine
15.10.05, 16:56
pozwolę sobie nie zgodzić się z panem Mossakowskim - już samo nazwanie tego
filmu mrocznym thrillerem jest grubą przesadą, a tytuł wydał mi się raczej
najmocniejszym punktem filmu. nie czytałam wprawdzie opowiadania Dicka, ale
tresc filmu jest mocno naciągana, nielogiczna, efekty specjalne są
przesadzone, a całość czesto budzi smiech zamiast zamieżonego przerażenia(?)
czy choćby zaciekawienia losami bohaterow. spodziewalam sie drugiego matrixa,
a dostalam patetyczne filmidlo bardziej w stylu armagedonu. wielkie
rozczarowanie:(