Dodaj do ulubionych

"DO ŁZY OSTATNIEJ" ZAPISKI JERZEGO - zapisek 1 1

IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 22.11.01, 00:19
Dziś znowu śnił mi się Jakub. Cóż to był za sen. Takiegoż nie miałem od dawna.
Długo mu się opierałem. Chciałem i bałem się. Co powie Marzena? Nie, mogę być
spokojny. Przecież ona nie wie co mi się śni. O 5-tej rano znowu mi się
przyśnił. Najpierw Kubuś, potem wąż w galarecie. Obudziłem się przestraszony.
Czy wszyscy śpią? Tak, spali. Szybciutko poszedłem do łazienki. Najpierw umyłem
węża a następnie zmyłem z rąk galaretę. I w tym momencie wpadłem w panikę -
przecież widział mnie Wielki Brachu! On jest mistrzem i wszystko widzi! Napewno
nie widział co mi się przyśniło. Ale widział przecież co myłem w łazience. Jak
mu to wytłumaczę? "Jurku! Wielki Brat zaprasza Cię do pokoju zwierzeń"
usłyszałem w głośniku. Cholera, wszystko widział. Z cięzkim serduszkiem
usiadłem w fotelu. "No, Jurku, co tam robiłeś i dlaczego" usłyszałem. "Wielki
Bracie, cóż, sam rozumiesz, czyż nie? Każdy ma swoje potrzeby"
powiedziałem. "Ale to co robiłeś było nieetyczne Jurku! Czy tak postępuje dobry
obywatel? Jesteś strażakiem! Powinieneś nieść za sobą przykład" odrzekł.
Obejrzałem się za siebie. Prawda, miał rację, nie było za mną żadnego
przykładu. Ciekawe gdzie go zostawiłem. Wiem, zabrała mi go Ilona. Nigdy mnie
nie lubiła. Tyle krzywdy co mi wyrządziła. Tyle przepłakanych nocy. "Musisz
ponieść karę" wtrącił nagle Wielki Brat. "Idź do męskiej sypialni, wejdź Kubie
do łóżka. W jego łóżku ukryte są dwa ciężkie wory. Musisz je wyciągnąc i
przynieść Wielkiemu Bratu. Masz na to 10 minut". "Dziękuję Ci Wielki Bracie, że
zatrzymasz wszystko w tajemnicy. Już Ci mówiłem, że jesteś mistrzu. Takich
lubię" odpowiedziałem z radościa. Szybko dotarłem do łóżka Kuby. Wślizgnąłem
się cichutko. Tak, były tam cholernie cięzkie wory. Zacząłem je wyciągać.
Kurwa! Bez sprzętu strażackiego nie da rady. Poddam się. "Jurku! Bo wszystko
powiem żonie" odezwał się Wielki Brachu. "Dobrze już dobrze" odrzekłem. "Zaraz
je wyciągnę". Starałem się z całych sił. Ręce mnie bolały bezlitośnie. Już
chwyciłem te cięzkie wory ale za cholerę nie mogłem ich podciągnąć do góry.
Płakałem z bezsilności. Postanowiłem, że spróbuję raz jeszcze. Zaparłem się
mocno i spróbowałem. Cholera! Dopiero teraz się obudziłem naprawdę. To wszystko
było snem! Boże gdybym się nie obudził to wyrwałbym Kubie jaja. Co za ulga!!!
cdn.
Obserwuj wątek
    • tassman waitin' for.... 22.11.01, 07:58
      Morton,
      czekam na numer 12 i nastepne części.....
      Nie wydaje ci sie ze Jurek powinien gdzies przydybać Sweetczaka?
      • Gość: dżastina Re: waitin' for.... - dalsze sugestie dla Mortona IP: *.acn.waw.pl 22.11.01, 08:05
        ... przydybać przed lustrem ! Mokra włoszka tam często urzęduje: jak nie
        stylizacja zarostu, to farbowanko, a potem modelowanie pogofrowanej peruki.
        Mógłby ich razem tam zwabić np. żel do włosów. A i jeszcze jedno: bardzo ważne -
        Sweetczak używa czasem długich, gumowych rękawic, kiedy coś pierze .... /a la
        Rita H./

        pozdravki
      • Gość: Pneuma Re: waitin' for.... IP: 158.75.35.* 22.11.01, 09:39

        Żeby nie być podsdądzanym o faszyzm i sprzyjanie niskim instynktom należy po
        każdej historyjce dopisać: "Wszelkie historyjki są nieprawdziwe a ewntualne
        podobieństwa do rzeczywistych sytuacji są przypadkowe - ale /uwaga!/ Jurek
        naprawę istnieje"
    • Gość: Basia Re: ulga IP: *.ostrzeszow.sdi.tpnet.pl 22.11.01, 10:03
      Poczułam wielką ulgę, że to tylko sen. Cżwart y był Kuba bez swojej biżuterii?
      • Gość: Adam Re: Walka IP: *.lodz.sdi.tpnet.pl 22.11.01, 10:33
        Morton...chlopie ty sie tutaj marnujesz....pisz..nie przeszkadzaj sobie....a
        jak skonczysz bedziemy oblewac nobla z literatury ....jesli moge cos
        zasugerowac....warto by bylo wspomniec o kruszynce BB(Bogusce)...nie
        koniecznie bzykanko....moga byc jakies zapasy ...sumo...czy jakies
        tam:)))...pozdro
    • Gość: MORTON Re: DO ŁZY OSTATNIEJ - JERZY - ZAPISEK 12 IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 23.11.01, 02:17
      Jerzy - zapisek 12
      Czegoś tu kurwa nie pojmuję. Zawsze wydawało mi sie, że myślę racjonalnie a
      tego akurat nie mogę zrozumieć. Wychodzi na to, że sny się spełniają. Jak to
      wytłumaczyć. Przecież jestem kurwa taki mądry i inteligentny a tego nie łapię.
      Zresztą nie będę się zastanawiał. Skoro ja nie rozumiem, to znaczy, że
      zrozumieć się nie da. I tak sen się spełnił. No może nie do końca, bo nie
      urwałem Jakubowi jaj. Ale to i dobrze. Napewno by go bolało a poza tym nigdy
      nie mógłby mnie zapłodnić. Koszmar, wolę nie myśleć. No nie, ja zawsze myśle,
      po prostu wolę nie kontemplować. Kurwa! Już wiem. To sprawka Wielkiego Bracha!
      Przecież jak widział tego węża w galarecie to mógł mi sprawić niespodziankę.
      Dobra, nieważne kogo sprawka. Ważne, że mogłem zatańczyć z Jakubem. Cóż to był
      za taniec! Mogliśmy się poprzytulać. Jemu też sprawiało to przyjemność bo bez
      przerwy pchał się na mnie ze swoim wackiem. Aż zauważyła to Ruska Barbie.
      Przerywając manicure powiedziała "Kuba, zostaw wacka w spokoju!". Jak zawsze
      bystra Marzena zapytała: "a co? ktoś nowy wszedł do domu i ja nie widziałam?
      Jakiś Wacek na miejsce Irka?". Barbie zaczęła się śmiać i
      powiedziała: "Marzena, nie miałam na myśli żadnego Wacka. Ja mówiłam o
      penisie!". "To teraz wiem o co ci chodziło. Mój Rafał też w to gra" odparła. "W
      co?" krzyknęła Barbie malując już czwartą warstwą paznokcie u lewej nogi. "No w
      to, wiesz, co się ma dwie paletki, piłkę i gra się na korcie" fuknęła
      Marzena. "Ty głupia! Ty mówisz o tenisie, ja miałam na myśli penisa" rzuciła
      Agnieszka. Marzena znowu się zdziwiła: "a to nie to samo? jakoś podobnie brzmi,
      tenis penis - dla mnie prawie to samo". "Zresztą - kontynuowała dalej - ja już
      sama nie wiem. To znaczy nie, że nie wiem czy penis to tenis. No i też nie, że
      nie wiem czy tenis to penis. Tylko, że nie wiem czy naprawdę nie wiem, że nie
      wiem czy to samo". Obie tak sobie gadały a ja mogłem coraz mocniej przytulać
      Jakuba. Jakoż mnie się robiło cieplo, aczkolwiek nie mogłem narzekać. Jednakoż
      spostrzegłem coś innego. Usłyszałem mianowicie jak Dawid zapytał się
      Wojtka: "tatusz ci mosze my tesz żatanczymy? pszytul mne jak szyna". No i
      Wojtas nie dał się namawiać. Ten Dawid to mnie też wkurwił. Zawze się wpierdala
      w nieodpowiedniej chwili. Sam chciałem zatańczyć z Wojtasem. A ten się
      wpierdolił ja wóz strażacki w bagno. Chyba jednak wolałem Wojtasa. Jakuba
      zostawiłbym Dawidowi. Te włosy Wojtasa. Prawie jak u mojej żony. Ale ona nie ma
      takich kręconych. A Jakub to jest łysy. No nie, może nie całkiem łysy. Coś mu
      tam urosło i w dodatku te równolegle wycięte rynienki. Ciekawe co to ma
      znaczyć. Już wiem. Tylko chwilę pomyślę i od razu wiem. Jakub powiedział, że na
      głowie zrobi sobie tak samo jak ma na dupie. Ale kurwa po co mu te rynienki na
      dupie? Wiem, znów pomyślałem i wiem. Chodzi o to, że jak się tam spoci to mu
      równo pot po dupie spływa i nie moczy bielizny. Cwany gościu. Chyba jednak jego
      wolę od Wojtasa. Ale czy ja wiem? Te wąskie usta Witczaka!!! Miód! Już sobie
      pomyślałem - zawsze szybko myślę - jak to musi się subtelnie wpasowywać w takie
      usteczka języczek. Tak na marginesie to moja żona też czasami ma takie wąskie
      usta. Szcególnie jak na obiad jest zupa szczawiowa i ma jadłowstręt. No ale nie
      ważne. Ważne co sie dzieje w domu. W tym czasie Ruska Barbie, po raz szósty
      zmywając przed chwilą nałożony lakier na paznokcie powiedziała; "chłopaki
      przestańcie, zachowujecie się jak pedały". "Ty, co ty pierdolisz" odrzekłem
      jej. "Ja jestem hetero" dorzuciłem. "To ty Jurek pierdolisz - dopowiedziała
      Marzena - heterą to była Bogusia - tak przynajmniej mawiał Irek - zresztą sama
      nie wiem".
      Zacząłem mieć wyrzuty sumienia. Przecież mam żonę. Ale jak można wytrzymać tyle
      tygodni bez kopulacyjnego spółkowania - pomyślałem. Nie ma żony ale jest Jakub -
      i Wojtas!!! Znowu przeszły mnie złe myśli. Wyobraziłem sobie jak prawą ręką
      mierzwię włosy Wojtasa. Ale czy ja wiem. Jednakoż ręka ugrzęzłaby mi w żelu.
      Dobra, wezmę Witczaka pod prysznicem. Ale znowu z drugiej strony - czy pozwolić
      na upublicznienie kopulacyjnych ruchów frykcyjnych przed kamerami. A chuj!
      Niech będzie! Pierwsza i tak była Bogucha. Tak swoją drogą to myślałem, że ona
      faktycznie wpierdala tyle tych ogórków. Okazało się jednakże, że aczkolwiek
      wpierdala - to jednak ziemniaki. A ogórki zastąpić jej miały męski narząd
      płciowy. Pamiętam jak to się wydało. Wszyscy myśleli, że ona to wszystko
      codziennie żre a tu kuku!. Pamiętam jak zgubiła je wszystkie. Pochyliła się aby
      zawiązać sznurowadła a tu pierdut na podłogę. Pierwszy, drugi, piąty i
      dziesiąty. Zresztą pamiętam jak się zabawiała z tymi ogórkami. Wychodziła do
      dżakuzi. A stamtąd - kurwa! - słychać było jakby zarzynali wieloryba. O! teraz
      mi się przypomniało jak pytała mi się o zasady działania gaśnicy. Nie chciała
      powiedzieć dlaczego. W końcu rzuciła coś o jakimś hobbym czy, że jakieś to jej
      hobby. Nieważne. Tak czy owak rano brakowało jednej gaśnicy. Ale ja nie jestem
      taki głupi. Co ja mówię! Ja jestem mądry! I wiedziałem o co chodzi. Jakoś tak
      krzywo chodziła i mówiła, że krzyż ją boli. Cała była obolała. Ale nie to było
      najciekawsze. Z ryja przez pół dnia wylatywała jej piana. Na początku myślałem,
      że użyła za dużo Colgate - Palmolive. Ale potem się domyśliłem. Musiała jej
      wyjebać w środku.
      cdn.
      • elaf Re: DO ŁZY OSTATNIEJ - JERZY - ZAPISEK 12 23.11.01, 02:35
        WIELKIE BRAWA !!!!!!!!!!!

        Prosze o rychly ciag dalszy :))))))))))
        • Gość: winer Re: DO ŁZY OSTATNIEJ - JERZY - ZAPISEK 12 IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 23.11.01, 04:00
          No to jest , kurwa , moc!!!!!!!!! Moc zajebista! Jesteś gościu , kurwa .
          moc!!!!!!
      • Gość: dżastina Re: DO ŁZY OSTATNIEJ - JERZY - ZAPISEK 12 IP: *.acn.waw.pl 23.11.01, 06:41
        Morton, powiem tak: cholernie się cieszę, że dałeś się przekonać ... wiesz o co
        chodzi. Jesteś nie-sa-mo-wi-ty !!!!! Zostaw wszystko inne i PISZ, brachu!!!!!!

        pozdravki :-)))))))
        • Gość: Adam Re: DO ŁZY OSTATNIEJ - JERZY - ZAPISEK 12 IP: *.lodz.sdi.tpnet.pl 23.11.01, 11:33
          Morton....swietne!!!!....Ty sie nie martw praca .....cala nasza paczka bedzie
          pracowac za Ciebie....a Ty tylko pisz...i sie nie rozpraszaj....extra te
          texty...powinni je wydrukowac ....ja piernicze ...ale sie usmialem...Pozdro
    • Gość: kumek Re: IP: *.leszno.cvx.ppp.tpnet.pl 23.11.01, 06:49
      Dokładnie to samo co ... patrz wyżej!

      Pozdravki
    • Gość: MORTON ZAPISEK 13 - DO ŁZY OSTATNIEJ - JERZY IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 24.11.01, 02:06
      Dzisiaj stwierdziłem, że nie rozumiem kobiet. Nie dlatego, że jestem jakiś
      opóźniony - przecież jestem dorozwinięty jak rzadko kto - ale dlatego, że nie
      wiem o co im chodzi. Pewnie one są opóźnione. Z pewnością tak jest. Najpierw
      przyszła Marzena i zapytała czy nie wiem kto to jest Cholog. Sam się sobie
      dziwię, że nie wiem ale nie wiedziałem co ma na myśli. "Bo wiesz - powiedziała
      Marzena - Agnieszka idzie oglądać jakieś psy". Jakie psy kurwa! W domu nie ma
      żadnych psów. Marzena kontynuowała: "muszą być bo ona powiedziała, że idzie
      zobaczyć psychologa". Kurwa, kim jest ten Cholog. W dodatku trzyma psy o
      których nic nie wiem. Nie mogę mieć takich braków w swoim wykształceniu. Kiedy
      wrócę do domu zaraz sprawdzę kim jest Cholog w "Who is who".
      Potem Marzena znowu przyszła i powiedziała, że Agnieszka załamała się przez
      Arka. Znowu nie wiedziałem co miała na myśli. Przyjrzałem się Agnieszce i nie
      była załamana. Była prosta. Ja zresztą nigdy się nie załamuję bo mam mocny
      kręgosłup i silne mięśnie. Ach te kobiety! Jak już coś powiedzą to zawsze bez
      sensu. Zresztą wystarczy posłuchać mojej żony w programach BB ring. Dokładnie
      to samo.
      Jakby nie było tego dość, Marzena przyszła znowu i powiedziała, że Agnieszka
      powiedziała, że Arek naruszył jej terytorium. Jak ona coś pierdolnie to jak
      chory w kubeł. Ja rozumiem, że Niemcy w 1939 naruszyły terytorium Polski ale
      jakie terytorium mógł naruszyć Arek. Przecież w trzydziestym dziewiątym jeszcze
      nie było go na świecie. Może chodziło o Afganistan. Ale chyba nie, bo nic o tym
      nie wiem. No chyba, że naruszałby terytorium Afganistanu w nocy, kiedy wszyscy
      śpią. Ale czy zdążyłby wrócić do rana? Nie wiem, muszę sprawdzić na mapie ile
      to jest kilometrów.
      A poza tym, to Marzenie coś na mózg pada. Powiedziała, że Agnieszka wpadła w
      jakąś depresję. Ale ja pamiętam, że depresja to coś z geografii. Potem
      dorzuciła jeszcze, że Agnieszka przeżywa kryzys. No ja myślę, że to nic
      nadzwyczajnego. Przecież jak jest taki kryzys w gospodarce, to każdy go
      przeżywa. No chyba, że umrze z głodu. Tak, Marzena jest coraz głupsza.
      Ja sam dziś dużo rozmyślałem. Bardzo mnie intryguje czy Wielki Brat to samiec
      czy samica. Szkoda, że nie możemy go zobaczyć. Wtedy zorientowałbym się czy ma
      cycki. Ale co ja gadam! Przecież on przemawia do nas grubym głosem. Czyli
      samiec. Chociaż czy ja wiem. Ta francuska piosenkarka, jak jej tam było, acha!
      Edith Pif Paf też śpiewała grubym glosem. I jeśli dobrze pamiętam nie była
      samcem. Albo ta polska aktorka co grała w tym filmie "Krzak" czy "Krzyk"... No
      ta co była spokrewniona ze Stalinem. No jak jej tam było. O! Mam! Stalińska.
      Ona też mówi grubym głosem. Ale po co ja się zastanawiam. Przecież do
      Naczelnika mówimy "Wielki Bracie" a nie "Wielka Bracico". Jest samcem,
      zdecydowanie.
      Myślę, że Kuba myśli, że on jest moim rywalem. Ale głupi! To, że pogłaskałem
      jego wacka nie znaczy wcale, że go lubię. Ale jest mi go żal. Każdy ma jakieś
      słabości. Bogusia do jedzenia. Ja do pożarów. Jeszcze inni do makaronu. A Kuba
      do facetów. Ale czy to jego wina? Myślę, że nie. Taki się urodził. No
      właśnie!!! Gdyby urodził się w takiej dla przykładu liberalnej Holandii, to już
      dawno mógły być mężaty. A w Polsce to nie przejdzie. Nie ma mowy. Kościół się
      nie zgodzi. Tylko, żeby było jasne. Nic nie mam przeciwko Kościołowi. Gdyby nie
      Kościół, to nie zostałbym strażakiem. A wszystko zaczęło się od tej imprezy, co
      proboszcz ją zorganizował. Jak to się cholera nazywało! O! wiem! Pierwsza
      Komunia. Właśnie wtedy dostałem w prezencie wóz strażacki. Co prawda spierdolił
      się już następnego dnia ale sikawką bawię się po dziś dzień. A może po wyjściu
      z programu zrobią mnie w straży inspektorem? To dopiero by było. Wszystkim w
      remizie inspektowałbym sikawki. Kurwa ale czad.
      Dzisiaj ogólnie opowiadaliśmy sobie jaki wpływ miały na każdego z nas wiersze,
      ksiązki, filmy czy piosenki.
      Jakuba dla przykładu męczy piosenka pt. "Kuba wyspa jak wulkan gorąca".
      Ubzdurał sobie, że jak dorwie Dawida, to on też będzie gorący. No chyba, że
      zrobią to przy kominku. Tam faktycznie jest ciepło. Agnieszka natomiast mówiła,
      że całą jej osobowość ukształtowała piosenka "Come on Barbie! Let's go party!".
      Ja to myślę, że na Karolinę to wpływ miała piosenka "Latawce, dmuchawce". Tak
      mi się wydaje, że ona to tylko ciągle lata i się dmucha. Ale w przypadku Bogusi
      było zupełnie inaczej. Ona strasznie się spłakała na filmie "Uwolnić orkę". No
      co, każdy może się wzruszyć. I dlatego postanowiła sobie, że tak długo będzie
      wpierdalać aż będzie wyglądała jak orka. A żeby do końca było jak w filmie, to
      powiedziała, że jak przytyje jeszcze ze dwadzieścia kilo, to ją też trzeba
      będzie uwolnić z jej M3. Ale muszę stwierdzić, że Dawid, choć tak młody, to
      tyle wie o kontynentach. On mówił, że jego ulubioną książką są "Kolumbowie.
      Rocznik 20-ty". I mówił, że bardzo jest wdzięczny temu Kolumbowi, bo jak
      odkrywał Amerykę, to był blisko Kuby. A Witczak to się nudny robi. Chodzi po
      tym domu i w kółko śpiewa "Złoty pierścionek". Ciągle to samo. Rozumiem gdyby o
      biżuterii spiewała Agnieszka, ale on? Tak w sumie to duzy wpływ na Marzenę
      miały teleturnieje. Mówiła, że od dzieciństwa oglądała program "Wielka gra" i
      tak to na nią zadziałało, że stwierdziła, że ona też będzie grać. No, muszę
      przyznać, że osiągnęła cel. Jest aktorką.
      Nie wiem tylko dlaczego Witczak obwinął Dawida papierem toaletowym . Całego z
      wszystkich stron. Może dlatego, że jak Dawidowi puści zwieracz odbytu i się
      posra, to od razu będzie można go podetrzeć. Nie wiem. Ich sprawa.
      Ale Barbie też dzisiaj dostała jakiegoś zajoba. Na kolanie rozpierdzieliły mi
      się dżinsy. Ale stwierdziłem, że może tak zostać. W końcu takie rozdarte
      wyglądają na modne. A ta głupia franca powiedziała, że owszem może i było to
      modne ale w latach czterdziestych. I o co jej kurwa chodzi? Przecież wie, że za
      dwa lata ja też skończę czterdzieści.
      Tak się zastanawiam, że skoro mnie tak ciągle nominują to może mnie nie lubią.
      Jeśli tak, to są z nich ślepe chuje. Mądry jestem? Jestem. Inteligentny jestem?
      Jestem. Ładny jestem? No pewnie. Pewnie są zazdrośni. Ale jeżeli po tym
      programie nie będą mnie lubili w Pabianicach? Co to będzie? A chuj im w dupę.
      Mogą mnie lubić albo nie, a respekt do siebie i tak wymuszę. Za te 500 tysięcy
      kupię sobie wóz strażacki. Powinno wystarczyć. Jak w takich Pabianicach, na
      światłach, włączę syreny i docisnę gaz do dechy, to zaraz ustąpią mi miejsca.
      Ale kurwa w Pabianicach nie ma znowu tak dużo świateł. W porządku. Będę jeździł
      w Łodzi po Piotrkowskiej. Nie! kurwa znowu zapomniałem. Z Piotrkowskiej zrobili
      deptak. A może to i lepiej. Jak przypierdzielę na gaz po tym deptaku i włącżę
      te kolorowe światła to wszyscy uciekną na bok i powiedzą; "Ludzie patrzta!
      Kulicki jedzie!". Już czuję ten posmak sławy.
      cdn.
      • Gość: winer Re: ZAPISEK 13 - DO ŁZY OSTATNIEJ - JERZY IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 24.11.01, 02:18
        Czy ja już ci gościu mówiłem , że jseteś moc piekielna??????? Kurewsko dobry
        jesteś i zostałeś już moim idolem narodowym. Po Sikawce , of course!
        Pisz i nie przestawaj! Jesteś , kurwa . debeściak!!!!
      • Gość: barte Re: ZAPISEK 13 - DO ŁZY OSTATNIEJ - JERZY IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 24.11.01, 14:38
        Pisz, pisz, pisz......................
        • Gość: Myszka Re: ZAPISEK 13 - DO ŁZY OSTATNIEJ - JERZY IP: *.necik.pl 24.11.01, 17:30
          Och Morton, właśnie ocieram łzy.....śmiechu. Masz talent Warszawiaku, teksty są
          super, musisz mieć niezłą fantazję. Mogę coś powiedzieć na ten temat, bo
          przyznam się, że sama mam za sobą doświadczenie literackie uwieńczone sukcesem.
          Powinieneś próbować pisać takie krótkie historyjki i może poszukać wydawcy /w
          Warszawie nie ma z tym problemu, mnie też tam "udzielono" pomocy, choć to
          daleko ode mnie/.
          PS. Chyba nie masz mi za złe, że nazywam Cię Warszawiakiem? Trzy buziaki.
          • Gość: MAK Re: do Myszki IP: *.acn.waw.pl 24.11.01, 20:22
            Prosimy o coś od Ciebie, ja próbowałem, ale wszystko leży w koszu.

            Pozdrawiam
          • Gość: Han Solo Re: ZAPISEK 13 - DO ŁZY OSTATNIEJ - JERZY IP: *.vie.telering.at 24.11.01, 22:30
            Wielka Bracica byla fantastyczna,ze nie wspomne o Starszym Strazaku Jerzym
            blokujacym w szalonej jezdzie Piotrkowska. Czekam na ciagi dalsze
    • Gość: MORTON ZAPISEK 14 - DO ŁZY OSTATNIEJ - JERZY IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 25.11.01, 01:22
      Dzisiaj dałem do zrozumienia Dawidowi, że mi się podoba. Powiedziałem mu, że w
      tych jasnych ciuchach wczoraj wyglądał zajebiście. Naprawdę rewelacja. Zresztą
      żal mi go było. Poszło o jego sandały. Od poczzątku wejścia do programu ciągle
      chodzi w tych samych sandałach. Nie ma się co dziwić, że śmierdzą niesamowicie.
      Przecież nikt nie lubi smrodu przepoconych stóp. Chłopaki stwierdziły, że
      trzeba coś z tym zrobić. I to tak, żeby nigdy już w tych sandałach nie mógł
      chodzić. Dlatego przybili mu je gwoździem do podłogi. Teraz przynajmniej będzie
      musiał założyć jakieś inne obuwie. Kuba to tym razem musiał bardzo uważać.
      Kiedy też coś przybijał i niechcący przybił do podłogi swoje lewe jądro.
      Dlatego teraz mówi takim cienkim głosikiem. O te buty to Dawid się strasznie
      wkurwił. Nawet pokłócił się z Wojtkiem. Powiedział: "ojczecz ja kurwa wam
      nićego do podłogi nie pszybijam i nie niśće wam buty" i dodał, że "nićego
      nikomu jeśće nie zniścił". Wojtczak też się wkurwił, bo na niego nakrzyczał.
      Marzena jakaś taka cicha dzisiaj była. Chyba się obraziła na Agnieszkę, że ta
      nie pokazała jej tych psów. No muszę przyznać, że Agnieszka cały dzień wczoraj
      płakała. Pewnie dlatego, że nie widziała Chologa. Tak zastanawiam się, jak
      można tak dużo i często płakać. Ryczała cały dzień. Chyba nie będę darzył jej
      już szacunkiem. Głupia beksa! Ale za to dziś Agnieszka darła cały dzień pysk
      śpiewając ciągle tą samą piosenkę "Nic nie może przecież wiecznie trwać...". W
      tajemnicy powiedziała mi, że śpiewa to sobie po każdym orgaźmie. Ja też tak
      swoją drogą myślę, że ta piosenka to nawet jest nie głupia. I taka
      optymistyczna. Bo ten drugi werset to jest dalej, że "..za miłość przyjdzie
      kiedyś nam zapłacić..". No właśnie, jak wygram te pół dużej bańki, to też
      będzie mnie na to stać.
      Nie mam już chyba szacunku o Witczaka. Nie, żeby mnie nie podniecał. Chodzi
      tylko o to, że się siebie wstydzi. On lubi różne perwersje i jego sprawa. Ale
      nie powinien się hamować. Taki jest i już! Dzisiaj w ogrodzie zorganizował
      konkurs, żeby w ustach przenosić jaja. Ma do tego prawo. Jeden lubi to, drugi
      tamto. Ale nie chciał pójść na całość i wymyślił, że będą to tylko jaja kurze,
      i w dodatku na łyżkach. Ja uważam, że nie można się wstydzić własnego ja. Sam
      wiem, że jestem ładny i mądry, i wcale się z tym nie kryję. Witczak też mógł
      się przyznać, że lubi oral.
      Może jestem już trochę zmęczony, bo denerwuje mnie kiedy Agnieszka drze mordę
      mówiąc, że śpiewa. A śpiew to ma jak wykastrowana żaba. Ja rozumiem, w chwilach
      uniesienia, ale tak bez powodu? Mojej żonie dla przykładu to w czasie orgazmu
      karzę udawać syrenę strażacką. Mówię wam jak to rajcuje.
      Ale pod koniec dnia to się wkurwiłem. Na tego debila mojego szwagra. Doszły
      mnie słuchy, że powiedział w ostatnim BB ring, iż jeśli mnie tak często
      nominują, to znaczy, że mnie nie lubią. Skurwysyn! Gdyby nie ja, to ta cała
      jego rodzina nic by sobą nie reprezentowała. Jak się żeniłem, to nic nie mieli.
      Pieniędzy nie mieli. Ziemii też nie. A mówili, że żenię się z ich córką dla
      majątku. A co to kurwa był za majątek. Fakt, wniosła dwie pierzyny i jedną
      poszwę ale wszystko i tak było używane. To ona na mnie poleciała. Zawsze
      mierzyła mnie wzrokiem (mam na myśli swoje ciało) i słuchała z otwartą gębą
      tego co mam do powiedzenia. Pamiętam jak mnie upiła i zwabiła do łóżka, żeby
      potem szantażować mnie ciążą. Ale ja byłem sprytny. Przeczytałem w
      encyklopedii, że trzeba założyc w takiej sytuacji gumkę. Moja mama miała takie
      gumki od weków, więc wziąłem. Ale okazuje się, że nie wszystko co się czyta
      jest prawdą. W encyklopedii napisali, że to jeden z rodzajów zabezpieczenia, a
      gumka i tak nie pomogła. Ale to i dobrze. Całe szczęście! Mam świetne
      dzieciaki. Ile razy spojrzę na ich zdjęcie to płaczę. Nie nie!. Nie ze strachu!
      Tylko dlatego, że mają taką matkę co ma takiego głupiego brata.
      Jak wyjdę z programu to czuję, że będę musiał z nim poważnie pokonwersować o
      tym jego wygłupie przed kamerą.
      cdn.
      • Gość: winer Re: ZAPISEK 14 - DO ŁZY OSTATNIEJ - JERZY IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 25.11.01, 01:28
        Wciąż cool i moc i wciąż nie spuszczasz z tonu! Tak trzymać!!!!!!!!
      • Gość: beti Re: ZAPISEK 14 - DO ŁZY OSTATNIEJ - JERZY IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 25.11.01, 10:57
        MAESTRO jeszcze jeszcze jeszcze!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      • Gość: kobieta Re: ZAPISEK 14 - DO ŁZY OSTATNIEJ - JERZY IP: 217.97.193.* 25.11.01, 11:12
        Jak to pięknie witać dzień z takim tekstem!!!
        U mnie w domku wszyscy rżą,choć nie wyglądamy konie arabskie!
        To twoja zasługa Morton!!Dzięki


        Pozdravki
        • Gość: Adam Re: ZAPISEK 14 - DO MORTONA IP: *.lodz.sdi.tpnet.pl 25.11.01, 11:45
          Morton....jak pieknie.....czekam na dalsza czesc...chyba wydamy Twoja
          ksiazke...a to Ci dopiero bedzie przelom w literaturze....hehe...dbaj o siebie
          bys mogl pisac ...pozdro
      • Gość: aga Re: ZAPISEK 14 - DO ŁZY OSTATNIEJ - JERZY IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 26.11.01, 00:55
        Morton jesteś już idolem całej mojej paczki. Czekamy na ciąg dalszy.
        Buziaki.
      • Gość: BG Re: ZAPISEK 14 - DO ŁZY OSTATNIEJ - JERZY IP: *.opole.dialup.inetia.pl 29.11.01, 19:09
        Nie.. no.. MORTON teraz to juz przesadziles!!!!
        wlasnie wypierdolilo mnie w kosmos ze smiechu !!!
        ale pisz.. pisz jak najwiecej!
        jak znow spadne na glebe to przeczytam...


        .. z zapartym stolcem!! ;)))))

        Pozdrowionka
    • Gość: gosia Re: IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 29.11.01, 14:24
      NAPISZ COŚ JESZCZE !!!!!!!!!!!!!!!!!
      BUZIAKI.
      • Gość: gosia Re: gdzie jesteś IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 01.12.01, 00:54
        Morton gdzie jesteś? Wracaj i pisz!
        Pozdrowienia.
        • Gość: MAK Re: gdzie jesteś IP: *.acn.waw.pl 01.12.01, 01:08
          Dziwna sprawa, zniknął! Może tworzy?
          • Gość: Myszka Re: gdzie jesteś IP: *.necik.pl 01.12.01, 23:18
            Może tworzy, może marzy, może pracuje - Morton to jedna wielka zagadka.
            Gdzie jesteś Warszawiaku???
            Czekam na 6kiss.
            • Gość: FIGO Re: gdzie jesteś IP: *.ltk.com.pl 02.12.01, 20:50
              MOZE MYSZKA COS TERAZ NPISZE? TYLKO SMIESZNIE MYSZKO!
              • Gość: Myszka Re: gdzie jesteś - do FIGO IP: *.necik.pl 02.12.01, 21:58
                Dlaczego akurat śmiesznie? Już sa na forum etatowi rozsmieszacze.
                Ale dla ciebie specjalnie jedna, chyba najlepsza, wypowiedź Agi ' Jeśli muszę
                później wziąć drugą tabletkę, to wezmę obie na raz, to na pewno później nie
                zapomnę wziąć tej drugiej". Bomab, prawda? Pozdrawiam.
    • Gość: sza28 Re: IP: *.krakow.pl 06.12.01, 20:40
      Puk, puk, Mortonku gdzie jesteś?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka