Gość: Ain
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
08.06.03, 22:37
Kiedy po raz pierwszy widziałam starcie Urbański - Wiśniewski, myślałam,że
Wiśniewski rzeczywiście płacze nad sobą z powodu niezrozumienia go przez
Huberta. Dzisiaj widzę,że chodziło o poniżenie Urbańskiego w oczach widzów,
żeby nie kojarzyli go pozytywnie z tym programem. Gwiazda jest jedna!!! To
podkreślanie : ja tu jestem panem!! Widziałąm tylko fragmenty ringów i
programów i zawsze miałam wrażenie, że to Wiśniewski nie ma szacunku dla
pracy Urbańskiego : ciągłe przerywanie, zmienianie toku rozmowy, ignorowanie
Urbańskiego jakby go tam wcale nie było. Zastanawiałąm się po co
zaangażowano Urbańskiego skoro Wiśniewskiemu od początku przeszkadzał. Może
ten program powinien prowadzić np. Konjo. Między Wiśniewskim a Urbańskim
jest zbyt duża dysproporjca klasy. Niestety wyglądało to jakby hrabinę z
porcelaną wpuścić do slumsów. Panie Hubercie gratuluję opanowania i taktu!!