Dodaj do ulubionych

nie będe idolem

IP: *.chello.pl 01.08.03, 20:53
Oto pierwsza i ostatnia moja relacja z idola. Po 10 przybyłem na miejsce
castingu, jakieś pół godziny póżniej dostałem się do środka. Minęło 7 godzin
zanim zaczełem śpiewać przed... no właśnie nie wiem przed kim siedziało tam
kilka nieznanych osób którzy jak się okazało zdecydują dziś i jutro kto
stanie w niedzielę przed prawdziwym jury, po tym jak skończyłem śpiewać
powiedzieli niestety do widzenia. Jestem zawiedziony nie dlatego że nie
przeszedłem a dlatego że nie było prawdziwego jury. Co ciekawe tuż przede mną
pewien chłopak który na codzień grywa z takimi formacjami jak perfect i dżem
świetnie zaśpiewał kawałek bodajże pearl jam piszę świetnie bo wspólnie z
innymi ludżmi słyszeliśmy przez ścianę, nie przeszedł bo nie patrzył się w
kamerę podczas jego przesłuchania był w tej komisji też Maciek Rock któremu
występ bardzo się podobał potem powiedział mu że nie wzięli go bo mają już na
dzisiaj komplet tych którzy będą w niedzielę w ten komplet pewnie wchodzą też
ci którzy śpiewają inaczej w celu ubarwienia programu.
Obserwuj wątek
    • thewiant Re: nie będe idolem 01.08.03, 21:18
      zostań pindolem
      • mahoney Re: nie będe idolem 01.08.03, 21:44
        e to ja nie ide, nie chce mi sie czekac 7 godzin i do tego nie przed prawdziwa
        komisja , no i tez nie wiadomo czy mnie by pokazali w tv
    • Gość: sara Re: nie będe idolem IP: *.neonet.gliwice.pl 01.08.03, 21:28
      pisałam już kiedyś o tym, że tydzień temu na castingu była moja siostra.
      W pierwszym dniu w jury siedzą makijażyści, wizażyści, fryzjerzy itd.
      Dopiero drugi dzień jest nagrywany przez tv.
      Moja siostra pierwszy dzień przeszła, ale bardzo żałuje. W drugim dniu dwaj
      nowi jurorzy potraktowali ją w sposób obrzydliwy. Do tego stopnia, że poszła
      do szefów programu i oni po wysłuchaniu jej skargi powiedzieli, że komentarze
      nie będą emitowane.
      • Gość: eroll Re: nie będe idolem IP: *.chello.pl 01.08.03, 21:38
        czyli prawdopodobnie byłem oceniany przez ludzi nie mających pojęcia o muzyce,
        rozumiem że oni ocenili twoją siostrę pozytywnie skoro brała udział w castingu
        z prawdziwymi jurorami?
    • Gość: & Re: nie będe idolem IP: *.idzik.pl / 192.168.120.* 01.08.03, 21:40
      Ależ ludziki przecież każdy wie na co się decyduje idąc w Takie Miejsca.
      Przecież średnio rozgarnięty człowiek wie czego można oczekiwać od tych
      półgłówków "robiących" w takim biznesie.
      Dlatego średnio rozgarnięty człowiek nawet nie spojrzy w stronę Takich imprez.
      • mahoney Re: nie będe idolem 01.08.03, 21:46
        ale nie o to chodzi czego sie oczekuje , obopwiazuje jakas elementarna
        przyzwoitosc w krytykowaniu , nie wyobrazam jakby mi powiedzieli ze nie mam
        osobowosci , bo w koncu co oni moga wiedziec po 30 sekundach sluchania , chodzi
        o to zeby nie pzreginali
      • Gość: sara Re: nie będe idolem IP: *.neonet.gliwice.pl 01.08.03, 21:48
        moja siostra mówiła, że w pierwszym dniu też byli prawdzili jurorzy, ale nie
        gadali tak głupio, jak drugiego dnia.

        Właściwie to nic nie mówili.
        Podejrzewam, że w pierwszym dniu ważne jest to, czy jesteś osobą medialną.

        Ale naprawdę, nie masz czego żałować. Moja siostra ma wykształcenie muzyczne -
        jazzowe, gra jedną z pierwszą ról w musicalu, oprócz niej były dwie osoby,
        które grały dwie pierwsze role w musicalu i usłyszeli, że oni nie umieją
        śpiewać, że są bezbarwni itd.

        Stare jury potraktowało ją bardzą dobrze, natomiast nowi czekają na osoby
        bardzo, bardzo rockowe.
        • Gość: eroll Re: nie będe idolem IP: *.chello.pl 01.08.03, 22:04
          Wiele osób odrzuconych mówiło dziś że dobrze by było gdyby w jury zasiadali nie
          dziennikarze, krytycy tylko muzycy w tej edycji jest jeden muzyk i jak pokazuje
          przykład twojej siostry nie musi to oznaczać że to tak dobrze. Szanuję i cenię
          Maleńczuka jako artystę ale słyszałem dziś opinię osób które są na kolejnym
          castingu tej edycji że niezbyt dobrze radzi sobie jako juror, daleko mu do
          Wojewódzkiego. Mahoney może jednak spróbuj, jakby ci się udało to w niedzielę o
          11 staniesz przed prawdziwym jury i może cię pokażą, to że ja czekałem 7 godzin
          to nie znaczy że ty też będziesz tyle czekał tylko musisz się dopchać na
          początku. Teraz ty byś reprezentował to forum mam nadzieję bardziej skutecznie
          ode mnie.
      • mahoney Re: nie będe idolem 01.08.03, 22:05
        aha i nie mow do nas per ludziki :)
    • Gość: kubu Re: nie będe idolem IP: *.chello.pl 02.08.03, 01:03
      a to Ty nie wiedziales, ze najpierw sie spiewa przed jakas gromadka oszolomow,
      ktorzy decyduja, kogo pokaza jurorom???
      :/
      przeciez chyba fizycznie byloby niemozliwe, zeby jury wlasciwe przesluchalo w
      weekend kilka tysiecy ludzi

      szkoda, ze nie przeszedles dalej, bo chetnie bym Cie gdzies tam zobaczyl w tv
      ale skoro nie bylo to Twoje najwieksze marzenie, to chyba nie ma tragedii :)
      pozdrawiam
      • Gość: eroll Re: nie będe idolem IP: *.chello.pl 02.08.03, 09:11
        przyznaje że nie wiedziałem, tragedii nie ma ale jest rozczarowanie bo chciałem
        stanąć oko w oko z jury.
        • Gość: Jo Re: nie będe idolem IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 02.08.03, 10:55
          Nie martw się eroll, i tak jestes niekwestionowanym idolem tego forum :-)
          • Gość: eroll Re: nie będe idolem IP: *.chello.pl 02.08.03, 10:58
            dzięki chociaż to przesadzona opinia.
            • kwiat_paproci Re: nie będe idolem 02.08.03, 14:42
              w tamtej edycji też tak było,tzn.że najpierw przesłuchiwali ludzie kompletnie
              nieznani,a dopiero póżniej "prawdziwe" jury.Moją siostrę cioteczną mimo,że
              bosko śpiewa i gra na gitarze basowej , nie przepuścili bo jak
              powiedzieli:"jest za mało wyrazista".Nie ma się co przejmować,ten program i tak
              już nic ciekawego nie pokaże...
              • Gość: eroll Re: nie będe idolem IP: *.chello.pl 02.08.03, 15:01
                ciekawe co oni rozumieją przez wyrazistość, kolorowe włosy, kolczyki w nosie????
                Trudno jest pokazać czy się jest medialnym w tak krótkim czasie, ja tam byłem
                ze 30 sekund powiedziałem dzień dobry zaśpiewałem refren piosenki po czym mi
                podziękowano wnioskuję że oceniają wyrazistość człowieka po wyglądzie.
                • kwiat_paproci Re: nie będe idolem 03.08.03, 11:40
                  jakbyś założył sobie na głowę worek po kartoflach,majtki na spodnie i stanik
                  swojej babci i zaśpiewał Dary losu na pewno przeszedłbyś do przesłuchań
                  przed "prawdziwym" jury...
                  • Gość: eroll Re: nie będe idolem IP: *.chello.pl 03.08.03, 11:45
                    heh trudno by było zaśpiewać ten utwór tak znakomicie jak ten pan w 2 edycji.
                    • aguszak Eroll :) 06.08.03, 16:16
                      A co śpiewałeś w końcu? Myslowitza czy Wilki?
                      • Gość: eroll Re: Eroll :) IP: *.chello.pl 06.08.03, 17:20
                        myslovitz
                        • Gość: Kąsek TV Re: Eroll :) IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 07.08.03, 13:40
                          Pierwszy IDOL przełamał niemal wszystko. Standart robienia takich show oraz
                          standart mówienia w takich show. Tu szczególnie dał popalić Wojewodzki. Byli
                          pionierami w brutalnej ale nie chamskiej telewizji. Suksec ich zaskoczył.
                          Ciągną z tego pieniądze i ratingi telewizyjne...Jedyni którzy się opanowali to
                          Sztaba i Wojewódzki. Wiedzą że mogą tylko starcić co zdobyli...Reszta to już
                          tandetny szoł bez liczenia się z talentami...Ważna jest oglądalność. Maleńczuk
                          i ten żenadny Prokop mają to zapewnić...TYLE>
    • Gość: doradca nie chce byc idolem IP: *.acn.waw.pl 07.08.03, 17:34
      Gość portalu: eroll napisał(a):

      > Oto pierwsza i ostatnia moja relacja z idola. Po 10 przybyłem na miejsce
      > castingu, jakieś pół godziny póżniej dostałem się do środka. Minęło 7 godzin
      > zanim zaczełem śpiewać przed... no właśnie nie wiem przed kim siedziało tam
      > kilka nieznanych osób którzy jak się okazało zdecydują dziś i jutro kto
      > stanie w niedzielę przed prawdziwym jury, po tym jak skończyłem śpiewać
      > powiedzieli niestety do widzenia. Jestem zawiedziony nie dlatego że nie
      > przeszedłem a dlatego że nie było prawdziwego jury. Co ciekawe tuż przede
      mną
      > pewien chłopak który na codzień grywa z takimi formacjami jak perfect i
      dżem
      > świetnie zaśpiewał kawałek bodajże pearl jam piszę świetnie bo wspólnie z
      > innymi ludżmi słyszeliśmy przez ścianę, nie przeszedł bo nie patrzył się w
      > kamerę podczas jego przesłuchania był w tej komisji też Maciek Rock któremu
      > występ bardzo się podobał potem powiedział mu że nie wzięli go bo mają już
      na
      > dzisiaj komplet tych którzy będą w niedzielę w ten komplet pewnie wchodzą
      też
      > ci którzy śpiewają inaczej w celu ubarwienia programu.
      Ci Ty uwazasz, ze ten program jest dla ludzi spiewajacych jako amatorzy???
      Po pierwsze zastanow sie dlaczego do finalu dostaja sie a) znajomi czolowego
      swiatowego tworcy tekstow piosenek jakim jest Jacek C. ( samo nazwisko wiele
      wyjasnia) b) byli uczniowie lekcji spiewu niejakiej Elzbiety Z. ( szczegolnie
      polecam nauke spiewu jakiej udzielila pewnej panience od spiewania hymnu
      narodowego) c) znajomi i osoby z polecenia niejakiego Jakuba W. ( swiatowej
      slawy dziennikarz muzyczny, ktory zaslynal z tego, ze za emisje utworow w
      publicznej stacji radiowej kazal sie oplacac wykonawcow) d) znajomi i osoby z
      polecenia ekipy towarzyszacej temu przedsiewzieciu.
      Jezeli znajdziesz w swoich korzeniach kogos towarzysko lub rodzinnie
      zblizonego do tego "towarzystwa" jurorow yo w finale znajdziesz sie.
      • Gość: P-77 Re: nie chce byc idolem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.03, 18:14
        Gość portalu: doradca napisał(a):

        > Ci Ty uwazasz, ze ten program jest dla ludzi spiewajacych jako amatorzy???
        > Po pierwsze zastanow sie dlaczego do finalu dostaja sie a) znajomi czolowego
        > swiatowego tworcy tekstow piosenek jakim jest Jacek C. ( samo nazwisko wiele
        > wyjasnia) b) byli uczniowie lekcji spiewu niejakiej Elzbiety Z. ( szczegolnie
        > polecam nauke spiewu jakiej udzielila pewnej panience od spiewania hymnu
        > narodowego) c) znajomi i osoby z polecenia niejakiego Jakuba W. ( swiatowej
        > slawy dziennikarz muzyczny, ktory zaslynal z tego, ze za emisje utworow w
        > publicznej stacji radiowej kazal sie oplacac wykonawcow) d) znajomi i osoby z
        > polecenia ekipy towarzyszacej temu przedsiewzieciu.
        > Jezeli znajdziesz w swoich korzeniach kogos towarzysko lub rodzinnie
        > zblizonego do tego "towarzystwa" jurorow yo w finale znajdziesz sie.
        Tu się mylisz, w ścisłej trójce poprzedniego " Idola" wszyscy finaliści byli
        spoza kręgu "orzyjaciół i znajomych", wszyscy przyjechali z prowincji a dwóch z
        nich wywoływało alergiczne reakcje u coniektórych jurorów.
        Pozdr.
      • mahoney Re: nie chce byc idolem 07.08.03, 18:38
        doradca , ty juz nie probuj byc poetycki ... :) ....
        • Gość: eroll do doradcy IP: *.chello.pl 07.08.03, 19:55
          no chyba nie jest tak jak piszesz bo o tym kto będzie w finale decydują
          telewidzowie, przecież w finałach obu edycji byli ludzie którzy jurorom się nie
          do końca podobali, jeśli chodzi o mnie to nie marzył mi się finał albo inaczej
          nie odbiegałem tak daleko myślami koncentrowałem się na pierwszym etapie.
          • kwiat_paproci Re: do doradcy 07.08.03, 21:26
            a moim zdaniem w idolu drugiej edycji byli sami aktorzy z Romy i śpiewający
            kelnerzy;-)
            • devojce Odpowiedź zbiorowa 08.08.03, 08:27
              Rozmawiałam wczoraj ze znajomym, który przeszedł do etapu w Komedii (tej edycji
              oczywiście) i powiedział mi coś co dla mnie jest zagadką. Wszyscy jurorzy
              powiedzieli mu, że im się nie podobał ale przepuścili go dalej. Ciekawostka.
              Wogole to był bardzo niezadowolony ze swojego występu. Moim zdaniem chłopak
              śpiewa bardzo dobrze i ma niesamowita osobowość.
              Dziś może będę miała okazję podpytać go o szczegóły. Jak się czegoś dowiem to
              się z Wami podzielę.

              Intrygują mnie te osoby z musicali, które brały udział w eliminacjach. Ciekawe
              z jakich to musicali. Hm...

              Pozdrawiam
              D.
          • Gość: doradca Re: do erolla IP: *.acn.waw.pl 10.08.03, 21:37
            Gość portalu: eroll napisał(a):

            > no chyba nie jest tak jak piszesz bo o tym kto będzie w finale decydują
            > telewidzowie, przecież w finałach obu edycji byli ludzie którzy jurorom się
            nie
            >
            > do końca podobali, jeśli chodzi o mnie to nie marzył mi się finał albo
            inaczej
            > nie odbiegałem tak daleko myślami koncentrowałem się na pierwszym etapie.
            Jezeli wierzysz, ze telewidzowie maja wplyw na to co pokazywane jest w tym
            programie to zwracam honor. Ja tam wole nalezec do niewierzacych. pozdrawiam
        • Gość: doradca Re: nie chce byc idolem IP: *.acn.waw.pl 10.08.03, 21:38
          mahoney napisał:

          > doradca , ty juz nie probuj byc poetycki ... :) ....
          Jesli w buzke trzeba dolozyc to tez potrafie....:):)
          • Gość: advocem Re: nie chce byc idolem IP: *.dialup.medianet.pl 11.08.03, 00:11
            Wojewódzki i Sztaba to IDOLE Trzeciej Edycji!!!
            Reszta to śmiecie!!!!!!!!!
            Ty też!
            • Gość: eroll Re: nie chce byc idolem IP: *.chello.pl 11.08.03, 00:23
              a nie mogłeś napisać że jestem zerem to jest ostatnio w modzie chociaż
              nazywanie kogoś śmieciem dzięki Wiśniewskiemu także wraca do łask.
              • Gość: Arn Re: nie chce byc idolem IP: *.centrum.gliwice.pl / 10.49.11.* 11.08.03, 08:30
                Jak widac Wisniewski tez ma swoich idoli gdyz spiewal: 'A wszystko to bo Leszka
                kocham'. Ci dwaj panowie widocznie lubia takie blyskotliwe epitety.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka