Dodaj do ulubionych

PAMIETNIK ZNALEZIONY W DOMU BB - WSZYSTKIE (DOTYCHCZASOWE) ODCINKI

IP: *.man.poznan.pl 30.05.01, 15:03
Postanowilem zebrac wszystkie odcinki pamietnika. Obciazylem je kamieniem i w nocy
wyrzucilem daleko poza obreb Domu. Mam nadzieje, ze ktos je znajdzie...

A wiec zakwalifikowalem się. Jestem wielki. Od razu wiedzialem, ze inni nie maja
szans. No moze poza tymi paroma, ktorzy tez sie zalapali. Wlasnie! trzeba sie rozejrzec.
Ciekawe na kogo trafilem. Hm, ta czarna, szczupla jest niezla. I do tego na powitanie
pierwsz rzucila mi sie na szyje. Leci na mnie!!! Rany, kto tak rechocze? Aaa, to ta
szersza, niz dluzsza. Biega po domu i wrzeszczy cos o jedzeniu. O! wlosy jej odpadly.
Jak na poczatku tak gubi czesci, to ciekawe, co z niej zostanie po kilku dniach
(tygodniach). Cholera, teraz galopuje w moim kierunku!!! Zaraz sie ze mna zde...
Ok, odzyskalem przytomnosc. Zaraz, zaraz co sie stalo? Gdzie ja...? A tak, ta blond
kolubryna mnie stratowala. Cud, ze jestem caly. Dobra, popatrzmy kto tu jescze... Taa,
ta mala blondyneczka z pieprzykiem tez niczego sobie. Przed chwila powiedziala mi ,
ze uwielbia wysokich blondynow takich jak ja. Fajnie! O teraz rozmawia z tym gosciem
w skorze i z kolczykami. Ciekawe, co tak mu szepcze do ucha? Zaraz, zaraz... cos do
mnie dochodzi... " nie cierpie wysokich blondynow. Uwielbiam takich slodkich brutali
jak ty" No tak. Teraz idzie do tej czarnej, pulchnawej i cos jej mowi. Pewnie, ze
uwielbia czarne, pulchnawe. A propos czarnej pulchnawej. Dzisiaj bez jej wiedzy
pozyczylem od niej walkmana. Zakladam na uszy, wlaczam, a tam:"wdech, wydech,
wdech, wydech..." Ale ta mlodziez teraz kawalkow slucha. No coz, kwestia gustu. Poza
tym, czarna pulchnawa chodzi po domu i wyglada na szczesliwa - tyle luster!!! O!
Wielki Brat mnie wola. Dobra musze przerwac pisanie, ale jak tylko wyjde od tego
nudziarza to dokoncze...
cdn.

Ok, I am back. Wielki Brat pytal sie co ja tak ciagle wypisuje na tych serwetkach. Gdy
powiedzialem, ze pamietnik, oswiadczyl, ze nie jest pod wrazeniem oraz, ze pewnie
jestem szpiegiem Polsatu. Kategorycznie zakazal mi dalszego pisania. Ale nic to. Terac
bede pisal w kurniku, przyswiecajac sobie zapalniczka. To jedyne miejsce, gdzie nie
ma kamer.
Ok, na kim to ja skonczylem. Aaaa. tak, na Czarnej Pulchnawej. Gdzie to ona... No
tak, znowu wisi na tym Blondynie. Ze tez facet ma sily tak ja wszedzie za soba
taszczyc. Widzialem jak cwiczyl bicepsy dzwigajac plastikowe butelki. Pewnie Czarna
Pulchnawa sluzy my do wyrabiania sobie innych partii miesni. Jak ja taszczy to cwiczy
najszerszy grzbietu. A potem wejdzie pod prysznic i bedzie w milczeniu prezyl te
miesnie do kamer. W milczeniu, bo facet niewiele mowi. A jak mowi, to go nie mozna
zrozumiec. Jest tu tez drugi milczacy. Siedzi na kanapie, i brzdaka . Nie mowi, tylko
brzdaka. Na gitarze. Moze nieborak jest niemowa a gitara sluzy mu do
porozumiewania sie ze swiatem? Tak, czy inaczej kontakt jest utrudniony, bo ja nie
umiem nawet brzdakac. O, znowu cos do mnie brzdakanal. Na wszelki wypadek
usmiechnalem sie i pokiwalem glowa. Odbrzdakanal mi z usmiechem. Facet jest
spoko, jednak mozna sie z nim dogadac. Nie wiem natomiast, czy dogadam sie z tym
Lysym z Kolczykami. Lysy z Kolczykami mowi dziwnym dialektem nadwislansko-
slasko-nadrenskim. Na razie zrozumialem jedno slowo - "sznikers". "Sznikers" znaczy
"snickers". Poliglota ze mnie, ze no, no. Zauwazylem, ze Lysy z Kolczykami trzyma ze
Skorzanym. Jak pierwszy raz zobaczylem Skorzanego, pomyslalem, ze facet siedzial w
jakims wiezieniu, dostal zlagodzenie kary i delegacje do domu BB w celu jej
dokonczenia. No coz, wiezienie czy Big Brother - jedyna roznica to ta, ze w kiciu
miszkancy chca ogladac TV a w BB chca byc ogladani w TV. Poza tym Skorzany
przepieknie rzuca miechem, a trudna ta sztuke wcale nie tak latwo opanowac.
Skorzany jest wirtuozem i za to go szanuje.
Cdn.

Tak, tak Skorzany meze wystraszyc. Najbardziej chyba boi sie Mamuska. A Mamyska,
jak to Mamuska - poucza. Poucza co robic, czego nie robic, co myslec, o ktorej chodzic
spac. Tak jak Skorzany jest mistrzem w rzucaniu miechem, tak Mamuska specjalizuje
sie w dawaniu rad. Chyba jej poradze zeby wyluzowala, bo wyleci pierwsza. Od
dawania rad jest radny. A propos radnego. Radnym jest przeciez Fiolek. Przedstawil sie
z nazwiska, ale nie doslysalem. Fiolek, Fijolek, jakos tak. Niech bedzie Fiolek.. Wiec
Fiolek jest radnym, ale jego ambicje siegaja wyzej. Chce byc slawny, a jak juz bedzie to
zostanie poslem. Bycie poslem nie slawnym go nie interesuje. Fiolek jest
wszechstronny. Moze byc poslem kazdej partii. PSL, SLD, AWS. Do wyboru ma caly
alfabet. Ciekawe, kto da wiecej. Inna slawa interesuje Ta Ktora Ma Meza. Ta Ktora
Ma Meza chce byc slawna i juz. Niewazne w jaki sposob. Interesuje ja slawa jako taka.
Malo tego, Ta Ktora Ma Meza uwaza, ze slawa jej sie po prostu nalezy. Przeciez nie po
to codziennie robi striptease przed kamerami, zeby wszystko co po niej zostanie to
pare nagich fetek w Internecie. Jak trzeba bedzie, to sie rozbierze, albo cos zaspiewa.
Albo rozbierze i zaspiewa. Albo zaspiewa, rozbierze i zatanczy.
cdn.

Dzisiaj mialem dwa dziwne zdaezenia. Pierwsze rano. Bylo jeszcze szaro.Siedzialem
sobie jak zwykle w kurniku i pisalem dla potomnosci. Nagle poczulem lekkie drzenie
ziemi i dzwiek brzmiacy jak kroki nadchodzacej Godzilli. Jak byliscie w kinie, to wiecie
o co mi chodzi. Jak nie byliscie, to nie zalujcie. Wiec drzenie sie nasila, odglosy takze.
Obcowanie z Godzilla nie zdarza mi sie dosc czesto, wiec sam zaczalem drzec. Nagle
uniosla sie klapa kurnika. Uslyszalem: "No, kury, dawac jajka" i zobaczylem jak zbliza
sie do mnie ogromna lapa. To nie byla jakas tam sobie zwykla lapa. To byla lapa goryla
mutanta. Owlosiona i wielka jak szufla do wegla. I ta lapa siegala do mojego karku.
Skulilem sie w sobie i zaczalem drzec jeszcze bardziej . Jakas ogromna sila wyciagnela
mnie na zewnatrz. Tubalny glos zapytal: " Ty, kura, co tak dziwnie wygladasz?" . "Ko,
ko" - odpowiedzialem i stracilem przytomnosc. Obudzilem sie na dnie basenu. Na
wszelki wypadek lezalem bez ruchu i tylko jednym okiem obserwowalem otoczenie.. W
pewnej chwili uslyszalem:"Jaaaanusz, co z tymi jajkami?". "Juz niose" - odpowiedzial
Wlasciciel Lapy - "Wiecie, kura nam zdechla. Jakos dziwnie wygladala. Pewnie sie
czegos nazarla". Zebralem sily i wpelzlem do kurnika. Po tym wszystkim bylem tak
roztrzesiony, ze odlozylem pisanie na pare dni.
Drugie zdarzenie mialo miejsce dzisiaj rano. Zachcialo mi sie pic, wiec zalozylem swoj
stroj maskujacy z trawy i wypelzlem na zewnatrz. Wolno, centymetr po centymetrze
zmierzalem do kranu. Stroj maskujacy zdaje egzamin. Mozna spokojnie pelzac po
trawniku bez obawy, ze cie ktos zauwazy. Trzeba tylko robic to bardzo powoli i uwazac,
zeby nie napatoczyla sie Szersza Niz Dluzsza albo Wlasciciel Lapy. Raz Szersza Niz
Dluzsza urzadzila sobie poranne tance i o malo nie przyplacilem tego zyciem.
Dotarlszy do celu ugasilem pragnienie i rozpoczalem droge powratna. Gdy po okolo 2
godzinach wrocilem do kurnika zauwazylem ze zdziwieniem, ze klapa jest lekko
uchylona. Ostroznie zajrzalem do srodka. Serwetki na ktorych pisalem swoje
wpomnienia lezaly porozrzucane po calym kurniku. Zamarlem z przerazenia. Moja
kryjowka jest spalona!!!. Ktos tu byl i czytal moj pamietnik. Rozejrzalem sie dokladniej.
W kacie kurnika lezala rolka papieru toaletowego. Skad sie tu wziela? Wzialem ja do
reki i zauwazylem ze ktos cos na niej napisal. Zaczalem czytac:
"Ehhh... Ci trzej sa nudni. Ide obejrzec plantacje. Mam tu ze soba plan, troche
niewyrazny, ale chyba sobie poradze. Lewo, prawo... Cos pomineli... A niech tam! To
powinny byc te drzwi. O! Na swiecie juz noc! ..."
Hmm
Obserwuj wątek
    • Gość: pixi Re: PAMIETNIK ZNALEZIONY W DOMU BB - WSZYSTKIE (DOTYCHCZASOWE) ODCINK IP: *.toya.net.pl 30.05.01, 15:07
      O rety tyle trudu zadałeś sobie dla nas ???!!!!!!!
      Jesteś ... Boski.
      Dzięki.
    • Gość: Orwell PAMIETNIK ZNALEZIONY W DOMU BB - DALSZE (DOTYCHCZASOWE) ODCINKI IP: *.man.poznan.pl 30.05.01, 15:11
      TAA, W POPRZEDNIMA POSCIE NIE WSZYSTKO SIE ZMIESCILO. OTO
      CIAG DALSZY:


      Hmm.... przez chwile poczulem sie jak Robinson Cruzoe gdy znalazl odcisk stopy
      Pietaszka. Ktos najwyrazniej myszkowal po MOIM kurniku i tez zaczal pisac
      pamietnik. Rany boskie!!! Co to ma znaczyc? Kurnik oaza pisarstwa.
      Kim jest tajemniczy intruz?!!!
      cdn

      (OD WYDAWCY: DLA TYCH, KTORZY ZGUBILI WATEK - NINIEJSZY
      PAMIETNIK JEST DZIELEM ZAGINIONEGO UCZESTNIKA BB. BOHATER
      OW PO ZAKWALIFIKOWANIU SIE DO DOMU BB ZOSTAL ZLAPANY
      PRZEZ WIELKIEGO BRATA NA PISANIU TEGO DZIELA. PO TYM FAKCIE
      PRZESZEDL DO KONSPIRACJI I ZACZAL UKRYWAC SIE W KURNIKU. OD
      CZASU DO CZASU WYMYKA SIE ZE SWEJ KRYJOWKI I, DZIEKI
      DOSKONALEMU KAMUFLAZOWI, POZOSTAJAC NIEZAUWAZONY,
      OBSERWUJE UCZESTNIKOW .)

      Od pewnego czasu intruza ani widu, ani slychu. I dobrze. Pewnie Wielki Nudziarz go
      wypatrzyl . Ja sie trzymam. Narazie. Jak wypatrzy i mnie, zywcem sie nie dam.
      Wyobrazam sobie co by bylo, gdyby mnie dorwali. Stado ochroniarzy ciagnie mnie do
      pokoju zwierzen, a tam lampa w oczy i przesluchanie. A ty co? Jeszcze tu jestes? Kto
      cie przyslal? Polsat? Super1? TVP? A ja spojrzal bym im w oczy z godnoscia i rzekl:
      "Nic ode mnie nie wyciagniecie!!!". I skonal bym podczas tortur. A przeciwnicy BB
      postawiliby mi pomnik z napisem: "Polegl za sprawe". Eech, marzenia. A narazie siedze
      w kacie kurnika i pisze dalej.
      Ciekawe co robia uczestnicy. A propos uczestnikow. W tak zwanym miedzyczasie w
      domu pojawily sie inne osoby. Pojawily sie, i szybko aniknely. Najpierw byl i Struchlaly
      Z Przerazenia i Niewyrazna. Struchlaly Z Przerazenia byl generalnie przerazony cala
      sytuacja. Nie odzywal sie do nikogo a jak ktos sie odezwal do niego to robil przerazone
      oczy, stawal sie przerazliwie blady (lub czerwony) i zaczynal drzec z przerazenia.
      Czasami nawet cos odpowiadal, ale z reguly wydawal z siebie tylko jakies dzwieki.
      Struchlaly z przerazenia wygladal na jakies 13 lat i szybko stal sie ulubiencem Szerszej
      niz Dluzszej. Ciekawe dlaczego. Moze na zasadzie kontrastu (ze wzgledu na pewna
      niekompatybilnosc kategorii wagowych). A moze Szersza niz dluzsza jest pedofilka.
      Wole nie wnikac. Pewnego dnia Struchlaly z Przerazenia zniknal. Pewnie nie zniosl
      karesow Szerszej niz Dluzszej.
      Co do Niewyraznej, to jest ona generalnie niewyrazna. To wszystko, co moge o niej
      napisac. Ani madra, ani glupia, ani ladna, ani brzydka, ani dowcipna, ani ponura. Po
      prosty Niewyrazna.
      C.D.N

      Ostatnio malo pisalem, wiem. Powodow jest kilka. Po pierwsze musze oszczedzac
      swieczke. Jak sie skonczy, bede musial znalezc jakis gwozdz i dokonczyc braillem. Po
      drugie od kilku dni coraz gorzej sie czuje. Slabne w oczach. W koncu ile mozna
      wytrzymac jedynia na kurzej karmie i wodzie z kranu. Na szczescie Skorzanemu na
      wiesc o wypadzie z Domu ze zdenerwowania tak drzaly rece, ze wysypalo mu sie na
      trawnik troche przemyconej amfy, wiec skorzystalem i teraz mam sily na jakis dzien
      pisania.
      No wiec, jezeli chodzi o wypady, zapomnialem napomknac o jeszcze jednym,
      chwilowym gosciu Domu. Byl nim Komandos. Byla to bardzo szybka akcja, iscie w
      komandoskim stylu. Wpadl, narobil zamieszania i wypadl. Dobrze, ze nie bylo ofiar w
      ludziach. Po drodze probowal zdobyc zaufanie Skorzanego i Lysego z Kolczykami.
      Negocjacje zakonczyly sie niepowodzeniem i Komandos musial sie wycofac. Pewnie
      nastepnym razem sprowadzi artylerie i wsparcie lotnicze.
      Taak, wypady, ciagle wypady. Zauwazylem, ze w ciagu ostatnich trzech tygodni
      ludzie znikaja czesciej. Pewnie Wielki Brat nie moze juz wytrzymac i przyspiesza. Z
      tego, co zdazylem sie zorientowac, za kazdym razem ma wypasc Czarna Madonna
      (wiecie, ta, co na dzien dobry rzucila mi sie pierwsza na szyje), ale Wielkiemu Bratu
      ciagle cos sie w rachunkach myli i wypadaja inni. A moze to, ze Czarna Madonna jest
      jeszcze w domu zostalo przez nia wymodlone. Poniewaz Czarna Madonna codziennie
      odprawia rutual wieczornego paciorka. I bardzo dobrze, niech sie modli. Jej sprawa.
      Niech sie modli do upojenia. Tylko dlaczego, do cholery ona zaraz potem robi
      striptease? No tak, Panu Bogu swieczke i Diablu ogarek. Swoja droga karkolomne
      poruwnanie: zestawienie golego tylka i ogarka brzmi nieco surrealistycznie.
      Ostatnio znikl Skorzany. Tragedia. Zaloba. Smutek wielki. Przeciez znowu miala
      wypasc Czarna Madonna!!!!! A tu wielkie zdziwienie. Zdziwienie tak wielkie, ze
      powoduje zaniki pamieci. Wszyscy zapomnieli, ze na niego glosowali. Tylko Lysy Z
      Kolczykami (ktory akurat nie tego nie zrobil) zachowuje sie tak, jakby to on jeden
      glosowal na Skorzanego i teraz ma wyrzuty sumienia. Reszta chodzi ze szczekami do
      ziemi i zastanawia sie, JAK TO SIE DO CHOLERY MOGLO STAC???!!!!
      A teraz z Czarna Madonna zmierzy sie wlasnie Lysy Z Kolczykami. Nie zdziwie sie,
      gdy w tej sytuacji Lysy z Kolczykami zacznie rowniez laczyc striptease z praktykami
      religijnymi. Ciekawe, ktory ogarek bedzie sie bardziej diablu podobal.
      cdn
      • Gość: luz Re: PAMIETNIK ZNALEZIONY W DOMU BB - DALSZE (DOTYCHCZASOWE) ODCINKI IP: *.toya.net.pl 30.05.01, 15:33
        O tak ,teraz lepiej będzie można śledzić Twoje losy !!!!
        Proszę nie zapominaj o nas.
        Te smutasy z innych wątków potrzebuja trochę wytchnienia tak sie zacietrzewili,
        że aż strach a do końca BB zostało jeszcze trochę czasu.

        Pozdrawiam
      • Gość: mufa.an Re: PAMIETNIK ZNALEZIONY W DOMU BB - DALSZE (DOTYCHCZASOWE) ODCINKI IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 30.05.01, 16:15
        no no ...
        super, a nawet powiem wiecej: bardzo super
        odpadlam przy Struchlalym i Niewyraznej - idealnie
        pisz pisz i do zobaczenia (przeczytania) za niedlugo - mam nadzieje... :)
      • Gość: BABA Re: PAMIETNIK ZNALEZIONY W DOMU BB - DALSZE (DOTYCHCZASOWE) ODCINKI IP: *.koof.com.pl 30.05.01, 17:39
        Orwell'u, ubawiłam sie przednie, bardzo dziękuję i prosze o ciąg dalszy za parę
        dni, OK?
      • Gość: Miluszka Re: PAMIETNIK ZNALEZIONY W DOMU BB - DALSZE (DOTYCHCZASOWE) ODCINKI IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 30.05.01, 18:00
        Czyzbys byl krewnym S. Lema? Albo jego duchowym
        spadkobierca?
        Super! Blagam o jeszcze!
        Miluszka
      • Gość: Macias Re: PAMIETNIK ZNALEZIONY W DOMU BB - DALSZE (DOTYCHCZASOWE) ODCINKI IP: *.gdansk.sdi.tpnet.pl 30.05.01, 18:16
        Gość portalu: Orwell napisał(a):

        > Hmm.... przez chwile poczulem sie jak Robinson Cruzoe gdy znalazl odcisk stopy
        > Pietaszka. Ktos najwyrazniej myszkowal po MOIM kurniku i tez zaczal pisac
        > pamietnik. Rany boskie!!! Co to ma znaczyc? Kurnik oaza pisarstwa.
        > Kim jest tajemniczy intruz?!!!

        Ten fragment nie ma sensu bez tekstu, do ktorego sie odnosisz...
        Tylko moze namieszac. Ehhh...
        • Gość: Miluskza Re: PAMIETNIK ZNALEZIONY W DOMU BB - DALSZE (DOTYCHCZASOWE) ODCINKI IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 30.05.01, 19:08
          Macias, nie badz taki krytyk literacki. I tak "Pamietnik" to najlepsze co jest do czytania na forum BB
          Miluszka
          • Gość: Macias Re: PAMIETNIK ZNALEZIONY W DOMU BB - DALSZE (DOTYCHCZASOWE) ODCINKI IP: *.gdansk.sdi.tpnet.pl 30.05.01, 19:44
            ...a czy ja mowie, ze nie?
            Napisalem jedynie, ze fragment, ktory przytoczyl nie ma sensu bez tekstu,
            do ktorego sie odwoluje. Czy to cos zlego, wielce krytycznego?
            • Gość: Yahoo! Re: PAMIETNIK ZNALEZIONY W DOMU BB - DALSZE (DOTYCHCZASOWE) ODCINKI IP: *.*.*.* 02.06.01, 10:30
              Macias,jak nie ma sensu? Kto śledził cały wątek Orwella i Twoje nieoczekiwane
              wejście (nie mówie, że złe)to wie o co chodzi, dla tej osoby wszystko jest
              czytelne. Nie musisz zaraz narzucać cytowania.
              Heyka
      • Gość: Beata Re: PAMIETNIK ZNALEZIONY W DOMU BB - DALSZE (DOTYCHCZASOWE) ODCINKI IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 30.05.01, 19:48
        Orwellu, super.
        Ciesze sie, ze zebrałes wszystkie dotychczas napisane czesci razem.
        Jako osobie niezbyt wtajemniczonej w tajniki korespondencji na forum, ogromna
        trudnosc sprawialo mi wyszukiwanie ich w poprzednim watku.

        Gratuluje poczucia chumoru. Tak jak wszyscy czekam na dalszy ciag.
      • Gość: Orwell SAMOKRYTYKA ORWELLA IP: *.man.poznan.pl 31.05.01, 09:20
        Przeczytalem swje wypociny jeszcze raz i zdebialem. Tyle literowek!!!! I jeszcze cos -
        BLAD ORTOGRAFICZNY!!!! SKANDAL!!! Napisalem "porUwnanie" !!! Ze tez
        korekta przepuscila tego knota!
        Niniejszym skladam samokrytyke i prosze o wybaczenie moich wiernych czytelnikow,
        ktorzy, jak mniemam poczuli sie zdegustowani.
        I jeszcze jedno. Dostalem sygnaly, ze dla tych, ktorzy czytaja pamietnik dopiero teraz,
        po zebraniu wszystkich czesci, niezrozumialy jest fragment z Tajemniczym Intruzem.
        Wyjasniam - watek ten byl nawiazaniem do tworczosci czlowieka zwanego Maciasem,
        ktory napisal swoja wersje pamietnika. Umiescil ja, cham jeden, pod moim postem,
        zamiast rozpoczac nowy watek, przez co zdrowo namieszal w kolejnosci
        chronologicznej "mojego" pamietnika.
        I na koniec apel:
        MACIAS!!! WYLUZUJ SIE CHLOPIE!!!! I Z LASKI SWOJEJ NIE DODAWAJ
        NOWYCH POSTOW DO TEGO WATKU. DZIEKI WIELKIE.
        • Gość: Macias Re: SAMOKRYTYKA ORWELLA IP: *.gdansk.sdi.tpnet.pl 31.05.01, 11:47
          Gość portalu: Orwell napisał(a):

          > Wyjasniam - watek ten byl nawiazaniem do tworczosci czlowieka zwanego Maciasem,
          > ktory napisal swoja wersje pamietnika. Umiescil ja, cham jeden, pod moim
          > postem, zamiast rozpoczac nowy watek, przez co zdrowo namieszal w kolejnosci
          > chronologicznej "mojego" pamietnika.

          Oj, czlowiek, przesadzasz!
          Mialem Cie za kulturalnego i inteligentnego piszarza, ale przekonujesz mnie, ze
          poziomem najwyzej dorownujesz przecietnemu fanowi BB, a najpewniej schodzisz
          nizej. Moze juz woda sodowa uderza? Szybko, po kilku pochwalkach na forum...
          Facet, beznadziejny jestes ze swoim samouwielbieniem. A moze poirytowala Cie moja
          szczera, ale niezlosliwa krytyka?

          Otoz wiedz, ze watek, podobnie jak forum, nie jest w zadnym wypadku Twoj! To, ze
          go zaczales, nie znaczy, ze nikt, kto nie ma wylacznie pochlebnych opinii o
          Twojej tworczosci nie moze sie pod nim podpisac. Jesli tak myslales, to byles w
          grubym bledzie. Chcesz prowadzic cenzure, to otworz sobie wlasny site i tam
          publikuj pamietniczek razem z pochwalami...

          Juz samo to, ze na poczatku nie zrozumiales wyraznych aluzji do Twojego
          pamietnika w moim (jak to mowisz - chamskim) tekscie, poddales go krytyce, potem
          z wlasnej, nieprzymuszonej woli odwolales sie do niego w kolejnej czesci, a teraz
          diametralnie zmieniasz punkt widzenia i nagle (czy to w poczuciu ogolnego
          poparcia tej watpliwej, forowej spolecznosci, czy tez zaslepiony sukcesikiem)
          obrzucasz mnie inwektywami swiadczy o braku oglady i swoistym zatarciu kultury...

          > I na koniec apel:
          > MACIAS!!! WYLUZUJ SIE CHLOPIE!!!! I Z LASKI SWOJEJ NIE DODAWAJ
          > NOWYCH POSTOW DO TEGO WATKU. DZIEKI WIELKIE.

          Jesli razi Cie, ze ktos literacko (a wiec oryginalnie, nie sztampowo) krytykuje
          Twoj tekst, a nadto, ze Ty tej krytyki nie rozumiesz, to juz nie moja wina. Moze
          sam powinienes wyluzowac i wylac na siebie kubel zimnej wody, bo do prawdziwego
          Orwella masz jak ze swojego Poznania do Sydney, ale ambicja i egocentryzm kaza Ci
          chyba wznosic sie nie wiadomo jak wysoko i juz patrzec na innych z gory.
          W takim razie jestes beznadziejnym i plytkim discopolowcem, a nie godnym uwagi,
          stawiajacym pierwsze, ale mocne kroki i wykazujacym sie "dobrym piorem" skryba!

          ...obojetnie, co by tu nie odpisali Twoi zagorzali fani.
          • Gość: Orwell Re: SAMOKRYTYKA ORWELLA IP: *.man.poznan.pl 31.05.01, 12:23
            Przyjacielu, powtorze jeszcze raz, bo widze, ze do ciebie nie dociera:
            WYLUZUJ SIE :)))))))
            Pare wyjasnien. Poprosilem Cie o to abys nie dopisywal nowych nowych postow do tego
            watku nie dlatego, ze nie lubie krytyki. Twoje krytyczne uwagi biore do serca z calym
            naleznym im szacunkiem :))). Sens mojej prosby polegal na tym, abys nie dopisywal
            "swojego" pamietnika do "mojego" w tym samym watku. Chodzi mi o to, ze ludzie w
            gaszczu postow maja trudnosci ze znajdowaniem nowych odcinkow (tak mi
            przynajmniej pisza). Miedzy innymi dlatego zebralem wszystkie czesci do nowego
            watku. Sorry za "chama jednego", ale myslalem ze po lekturze tego postu zorientujesz
            sie, ze sobie po prostu zartuje. Niestety, znowu wziales to wszystko serio. A na dodatek
            wylales mi na leb wiadro pomyj w rodzaju "discopolowiec" itp. Swoja droga, ciekawa
            obelga - "discopolowiec". Ciekawe, z jakich przeslanek wynika? Na tej samej zasadzie ja
            moge powiedziec do Ciebie hmm... TY SOCREALISTO!!!!. (a teraz nie obrazaj sie,
            tylko popatrz uwaznie na ten emotikon ;))) )
            Jesli chodzi o moj nick. Jest dobry jak kazdy inny, ale przynajmniej odrobine zwiazany z
            tematem. I na pewno nie pokazuje moich aspiracji.
            Widzisz, prosze cie o niedopisywanie tu nowych postow, a sam musze kolejny dopisac.
            Mam propozycje. Znajac Twoje zamilowanie do polemiki, proponuje zebys zalozyl
            nowy watek i tam sobie podyskutujemy, ok?
            Uff, i na koniec dla utrwalenia:
            WIECEJ LUZU I POCZUCIA HUMORU!!! ZERO AGRESJI!!!! AGRESJA
            SZKODZI NA POTENCJE!!! AGRESJA JEST BE!!! LUZ JEST OK!!!
            CZLOWIEK LUZNY - CZLOWIEKIEM LUBIANYM!!! USMIECH NIE BOLI!!!
            • Gość: YOGI Re: SAMOKRYTYKA ORWELLA IP: 194.92.194.* 31.05.01, 13:46
              Nie chcem , ale muszem Ci przykadzić ORWELL, mimo, że Macias ganił nas za to.
              Tą riposta potwierdzasz tylko swoja klasę. A Ty Macias wyluzuj, jesteś tez
              niezły, ale każdy z Was ma swój własny styl i czytajac Orwella, nie pasuja mi
              tam Twoje wstawki.
              Orwell, pisz Waść wreszcie cd.
            • Gość: Macias Re: SAMOKRYTYKA ORWELLA IP: *.gdansk.sdi.tpnet.pl 31.05.01, 15:14
              Gość portalu: Orwell napisał(a):

              > Swoja droga, ciekawa obelga - "discopolowiec".
              > Ciekawe, z jakich przeslanek wynika?

              Jak kazdy discopolowiec najadasz sie pochlebstwami ogolu,
              a raczej (bez urazy) populi i na podstawie tego "gorujesz"...
              • Gość: brew... Re: SAMOKRYTYKA ORWELLA IP: *.jgora.dialog.net.pl 17.06.01, 01:39
                Gość portalu: Macias napisał(a):

                >najadasz sie pochlebstwami ogolu,
                > a raczej (bez urazy) populi i na podstawie tego "gorujesz"...

                co rozumiesz przez pojecie populi?
                Moze nie dorastam do twojego poziomu, ale wydaje mi sie, iz chcac skrytykowac
                (choc od wlasciwej krytyki twoje teksty odbiegaja) autora pamietnikow pojechales
                wszystkich ktorzy je czytali. A tu troche przesadziles.
                Bo kim Ty jestes, zeby cos twierdzic na moj np. temat.
                Juz przynajmniej dwie osoby mowily Ci zebys WYLUZOWAL. jazysz w ogole co to
                znaczy.
                zacytuje mieszkanca BB "wrzuc na luz" stary
                pozdrowienia brewbrother.
          • Gość: Miles Re: KRYTYKA Prof. maciasa IP: *.iry.warszawa.supermedia.pl 31.05.01, 17:17
            Ty się kurwa odpierdol zazdrośniku jeden.
            Mam wrażenie że tak pierdolisz żeby pierdolić i nic z tego nie wynika.
            Wypierdalaj na grób Manki, nikt Cie nie chce czytać Palancie....
            • Gość: Macias Re: KRYTYKA Prof. maciasa IP: *.gdansk.sdi.tpnet.pl 31.05.01, 17:55
              To oczywiscie kolejny eksperyment inteligentnego czlowieka, jak mniemam.
              • Gość: Miles Re: KRYTYKA Prof. maciasa IP: *.iry.warszawa.supermedia.pl 31.05.01, 18:00
                To nie mniemaj Pajacu ,
                Nie czytaj nie odpisuj , just SPIERDALAJ

                Ps. to nie jest eksperyment...
                • Gość: Macias Re: KRYTYKA Prof. maciasa IP: *.gdansk.sdi.tpnet.pl 31.05.01, 20:49
                  Gość portalu: Miles napisał(a):

                  > To nie mniemaj Pajacu ,
                  > Nie czytaj nie odpisuj , just SPIERDALAJ
                  >
                  > Ps. to nie jest eksperyment...

                  Rzeczywiscie, zbyt wyszukany, jak na eksperyment.
                  Teraz juz jestem pewien - to jednak sloma wychodzi...
                  • Gość: Miles Re: KRYTYKA Prof. maciasa IP: *.iry.warszawa.supermedia.pl 01.06.01, 16:43
                    Jak Ci wychodzi to ja utnij albo kup sobie ciepłe skarpetki Kretynie
              • Gość: brew... Re: KRYTYKA Prof. maciasa IP: *.jgora.dialog.net.pl 17.06.01, 01:44
                Gość portalu: Macias napisał(a):

                > To oczywiscie kolejny eksperyment inteligentnego czlowieka, jak mniemam.

                Twoja inteligencja, jesli ja posiadasz, powinna podpowiedziec Ci, ze prowadzace
                do nicze dyskusje nalezy odpowiednio wczesnie przerwac.
                Ty jedak prowadzisz a wlasciwe prowadziles dalej
                brewbrother
                • Gość: Macias Re: KRYTYKA Prof. maciasa IP: *.gdansk.sdi.tpnet.pl 17.06.01, 12:22
                  Zrozumialem kpine i rozumiem, ze probowales mnie obrazic. Przy okazji obraziles
                  sam siebie (SIC!). Skoro zarzucasz mi brak inteligencji z powodu ciagniecia do
                  niczego nie prowadzacej dyskusji, to po cholere sam ja ponownie wszczynasz?! Juz
                  dawno sie zakonczyla, ale Ty wolisz znow ja zaczac... Znaczy - wg Twojej teorii -
                  jestes glupkiem?
                  • Gość: brew... Re: KRYTYKA Prof. maciasa IP: *.jgora.dialog.net.pl 17.06.01, 13:15
                    Sorry ale dopiero wczoraj zobaczylem twoje wspaniale wypowiedzi.
                    Własciwie nie musiales reagowac na moja wypowiedz sto razy durniejsza
                    wypowiedzia. O TO WLASNIE MI CHODZILO. KUMASZ?
                    Glupka znajdz sobie w rodzinie, kim ty kurwa jestes zeby takimi tekstami rzucac?
                    Zastanow sie troche.
                    brewbrother
                    • Gość: Macias Re: KRYTYKA Prof. maciasa IP: *.gdansk.sdi.tpnet.pl 17.06.01, 21:56
                      Sluchaj kretynie, nie wiem, czy masz rozdwojenie jazni czy po prostu krotka
                      pamiec, ale nie pozwole, zeby byle duren sam mnie najpierw obrazal, a potem
                      zarzucal obrzucenie go inwektywami.

                      Moze wiec przypomne...

                      "Twoja inteligencja, jesli ja posiadasz, powinna podpowiedziec Ci, ze
                      prowadzace do nicze dyskusje nalezy odpowiednio wczesnie przerwac.
                      Ty jedak prowadzisz a wlasciwe prowadziles dalej"

                      Chyba, ze sam nie rozumiesz, co piszesz?
                      Szczegolnie wybitne jest "jesli ja posiadasz" i "jednak prowadziles dalej" po
                      wczesniejszym stwierdzeniu, ze prowadzenie dalej jest wyrazem braku
                      inteligencji (co, swoja droga, jest bzdura do kwadratu). Poza tym, madry
                      chlopcze, gdybys byl tak dociekliwy, to moze uprzejmie zauwaz, ze skonczylem
                      rozmowe w odpowiednim momencie i to nie ja dodalem ostatnie 3 grosze (vide
                      wypowiedz Milesa). Ale ty wolisz sie przyczepic, ironicznie obrazic czlowieka i
                      potem jeszcze miec pretensje.

                      Zamknij sie gdzies w pustelni, nikt ci nie przeszkodzi w delektowaniu sie swoja
                      inteligencja i elokwencja.
                      • Gość: Miles Re: KRYTYKA Prof. maciasa IP: *.iry.warszawa.supermedia.pl 19.06.01, 15:35
                        o kurwa aleś pojechał......................

                        A juz zech myslal zes zdechl gdzies pod plotem.........

                        A dorzucam mojego 4 grosza gdybyś chciał cos madrego napisac, tylko brokowaloby
                        Ci akurat tematu.............
      • Gość: Mozais Re: PAMIETNIK ZNALEZIONY W DOMU BB - DALSZE (DOTYCHCZASOWE) ODCINKI IP: 195.187.41.* 01.06.01, 11:28
        Juz dawno sie tak nie uabawilam i nawet nie wiesz jak mi humor poprawiles, a to
        w mojej sytuacj bezcenne,
        buziaki
      • Gość: JK Re: PAMIETNIK ZNALEZIONY W DOMU BB - DALSZE (DOTYCHCZASOWE) ODCINKI IP: 213.77.27.* 05.06.01, 14:23
        Taaa, nieźle ci odwala ! Brawo ! Do Tworek blisko.
        • Gość: Orwel Re: PAMIETNIK ZNALEZIONY W DOMU BB - DALSZE (DOTYCHCZASOWE) ODCINKI IP: *.man.poznan.pl 05.06.01, 14:40
          Gość portalu: JK napisał(a):

          > Taaa, nieźle ci odwala ! Brawo ! Do Tworek blisko.

          Serdecznie dziekuje za uznanie :)))))))

    • Gość: Orwell PAMIETNIK ZNALEZIONY W DOMU BB - ODCINEK 7 IP: *.man.poznan.pl 31.05.01, 15:44
      Jest nowy uczestnik! Wczoraj, jak zwykle wyszedlem na zwiady. Wobrazcie sobie moje
      bezgraniczne zdumienie. Na podworku stal najprawdziwszy kon!!!. Stal, zul siano i ze
      znudzeniem spogladal dookola. Na poczatku myslalem, ze to para przebranych
      mieszkancow Domu robi sobie jaja. Potem doszedlem do wniosku, ze chyba by sie az
      tak nie poswiecili i nie zarli siana. I dotego z az tak widocznym apetytem. Do reszty
      przekonal mnie jednak potezny kop wymierzony mi przez Nowego, gdy nieopatrznie
      zaszedlem go od tylu. Nawet Szersza Niz Dluzsza nie ma takiej sily w nogach. Patrzcie
      go, nowy a juz sie stawia. Gdybym tylko mogl glosowac - Nowy wylecial by na zbity,
      nomen omen, zad. Chyba, ze jego konkurentem bylby Lysy z Kolczykami. Wtedy
      szanse bylyby wyrownane.
      Lysy z Kolczykami ma pretensje do calego swiata, ze jest nominowany. Zdaje sie, ze nie
      do konca zrozumial zasady calego tego interesu. Ktos powinien mu wyjasnic, ze jak on
      moze na kogos glosowac, to moze sie tak zdarzyc, ze inni moga glosowac na niego. Dla
      niego jest to niepojete. Przeciez on jest taki fajny. Jak w ogole mozna pomyslec o
      glosowaniu na takiego fajnego Lysego. I do tego Z Kolczykami. A moze to jest tak, ze
      dla Lysego Z Kolczykami niepojety jest brak instynktu samozachowawczego u reszty.
      Kto im bedzie gotowal jak nie on? Przeciez oni pomra z glodu. Chociaz... W koncu
      maja jeszcze cale podworko swiezutkiej trawy. Jak ja moge jest kurza karme, Nowy
      siano, to oni moga trawe.
      Niestety!!! dzisiaj rano nowy zniknal!!! Byl to najkrotszy w historii pobyt w Domu BB.
      Pewnie tamtych tez pokopal. Chociaz nie. Juz wiem!!! Uczestnicy zezarli Nowego!!!
      Zezarli, zeby pokazac Lysemu Z Kolczykami, ze dadza sobie bez niego rade i moze sie
      na nich obrazac. Rany Boskie!!! Co bedzie jak oni mnie tu znajda???!!!!
      • Gość: Miluszka Re: PAMIETNIK ZNALEZIONY W DOMU BB - ODCINEK 7 IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 31.05.01, 18:31
        Trzymaj sie Orwell! Jeszcze dwa tygodnie, moze przezyjesz? A na koniec BB wystaw swoj pamietnik
        na licytacje na forum. Ogarki i gwozdz i to ubranko z trawy tez mozesz dolozyc.
        Miluszka
      • Gość: Wydawca Re: PAMIETNIK ZNALEZIONY W DOMU BB - ODCINEK 7 IP: *.ds.pg.gda.pl 31.05.01, 19:29
        Orwell jak będą jakieś extra pikantne sceny to zaproponuję Ci kontrakt.
    • Gość: Orwell PAMIETNIK ZNALEZIONY W DOMU BB - ODCINEK 8 IP: *.man.poznan.pl 01.06.01, 11:11
      Wojna!!! Ratuj sie, kto moze!!! Strzelaja, zewszad stzrelaja!!! Co sie, do cholery dzieje?
      Ostroznie unioslem klape kurnika i... swiat zawirowal mi w glowie, a przed oczami
      przesunal sie film z calego zycia. Zdazylem tylko z ulga zauwazyc, ze na koncu tego
      filmu NIE BYLO napisu "The end" i zapadlem sie w ciemnosc. Ocknalem sie... byla
      cisza, wojna sie skonczyla, albo zawarli rozejm. Pierwsza mysl, jaka przyszla mi do
      glowy, to to, ze zycie w domu BB jest cholernie niebezpieczne. W ciagu tych kilku
      tygodni dobre pare razy tracilem przytomnosc!!! No wlasnie! przeciez stracilem
      przytomnosc!!! Jestem ranny!!! W glowe!!! Umieram tu samotny i zapomniany!!!
      No nie, jednak caly czas zyje. Przeciez mysle. Mysle, wiec jestem! Ulga, wielka ulga.
      Chociaz czulem krew splywajaca z czola, to jednak z cala pewnoscia zyje!!! Ostroznie
      dotknalem rany. Popatrzylem na palce i... zamarlem. Krew byla ZOLTA!!! Rany
      Boskie, jestem kosmita!!! Mam zolta krew. Przeciez ludzie nie maja zoltej krwi. Ludzie
      maja, kurcze, czerwona krew. Ufoludki maja zolta, zielona, niebieska - kazda, tylko nie
      czerwona!!! JESTEM, KURDE, MARSJANINEM!!! Ostatkiem sil powstrzymalem sie,
      zeby nie wyleciec z krzykiem z kurnika. Ostroznie wyjrzalem na zewnatrz. Zatkalo
      mnie. Cale podworko bylo zbryzgane zoltymi i bialymi plamami. Wszystko - sciany,
      okna, kurnik. Co tu sie dzialo?!!! Jakas piekielna rzez najedzcow z kosmosu.
      Wreszcie do mnie dotarlo!!! Tu wszyscy sa kosmitami. Dom BB to tajna baza
      kosmitow. I dotego dwoch ras - bialo- i zoltokrwistej. I wlasnie wybuchla miedzy nimi
      wojna. A ja, jako jedyny ja przezylem. Przeciez nikt poza mna nie mogl przetrwac
      takiej rzezi!!!! Jestem ostatnim zyjacym kosmita na planecie Ziemia!!!!

      (Od autora: Przepraszam za ta straszliwa ilosc wykrzyknikow, ale ten odcinek byl
      wyjatkowo dramatyczny. Przeciez bohaterowi runal caly swiatopoglad)
      • biscuit Re: PAMIETNIK ZNALEZIONY W DOMU BB - ODCINEK 8 02.06.01, 11:34
        Od kilku dni czytam "BB by Orwell" i muszę przyznać że doskonale oddajesz
        poziom programu. Sam nie oglądam "BB", czasami czytam na sieci.
        Twój "reportaż", wydaje mi się, najpełniej oddaje atmosferę w progaramie i
        wokół propgramu. Hasło "Więcej luzu" jak najbardziej jest tu na miejscu.
        Wyśmienicie się bawię czytając "reportaż". Pozdrawiam.
    • Gość: Orwell ODCINEK 9 PAMIETNIKA JUZ WKROTCE :) IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 04.06.01, 19:05
      • Gość: Lili Re: ODCINEK 9 PAMIETNIKA JUZ WKROTCE :) IP: *.pl 04.06.01, 19:22
        Tylko za dlugo nie czekaj, bo to napiecie mnie zabije!!!
    • Gość: Orwell Re: PAMIETNIK ZNALEZIONY W DOMU BB - ODCINEK 9 IP: *.man.poznan.pl 05.06.01, 09:47
      Dobra wiadomosc! Nie jestem Marsjaninem. Wczoraj nadepnalem przypadkiem na
      gwozdz i z radoscia skonstatowalem, ze moja krew ma porzadny, krwisty kolor. Jestem
      pelnokrwistym Ziemianinem. Pozostali mieszkancy rowniez przezyli wojne swiatow.
      Tylko skad sie do cholery wziely wtedy te bialo - zolte plamy na scianach? Moze nad
      domem BB przelecialo stado ptakow z rozwolnieniem? Wole sie nawet nie domyslac.

      Tak w ogole to dziwne rzeczy dzieja sie w domu BB. Na przyklad wczoraj Lysy Z
      Kolczykami wyskoczyl na chwile po kwiaty i szampana dla Czarnej Madonny. Co
      ciekawe, Czarna Madonna wyraznie sie ucieszyla Kiedy Lysy Z Kolczykami wychodzil
      a kiedy juz wrocil i przyniosl jej te kwiaty i szampana wpadla w (nomen omen) czarna
      rozpacz. Hmm, facet sie dla niej poswieca, z narazeniem zycia wychodzi na zewnatrz
      zeby kupic kobiecie kwiaty, a ta jest niezadowolona. Moze kolor byl nie ten. Albo
      rocznik szampana. Ucieszyly sie natomiast Blondynka Z Pieprzykiem I Szersza Niz
      Dluzsza. A przeciez te kwiaty nie byly dla nich. Z drugiej strony Lysy z Kolczykami
      tez sie dziwnie zachowuje. Kiedy wychodzil do tej kwiaciarni byl strasznie smutny. Jak
      juz byl z powrotem wpadl w euforie. A przeciez powinno byc odwrotnie. A d okladniej
      - powinien z radoscia i w podskokach wyjsc i juz nie wracac. Przeciez on mogl sie stad
      wreszcie wyrwac!!!. A ten wraca i cieszy sie jak idiota. Hmm, co za skomplikowane
      osobowosci siedza w tym domu. A moze to jest tak, ze stad mozna sobie wychodzic i
      przychodzic do woli a tylko ja siedze tu juz miesiac w kurniku jak jakis palant?

      Poza tym pierwszy raz slyszalem, zeby facetowi idacemu do kwiaciarni towarzyszyly
      takie owacje . Wygladalo to tak, jakby wokol domu byly tlumy zwolennikow kupowania
      kwiatow kobietom. I dobrze. Polska krajem dzentelmenow. Tylko dlaczego ci
      dzentelmeni krzyczeli "Alicja do domu"? Przeciez Alicja (czyli jak mniemam Czarna
      Madonna) caly czas jest w domu. A moze i ona chciala sie wyrwac do tej kwiaciarni i
      kupic kwiaty Lysemu z Kolczykami?Taaa, tam po prostu nie bylo zwolennikow
      kupowania kwiatow mezczyznom. A reszta kazala jej wracac?. I gdzie tu
      rownouprawnienie?
      • Gość: gregor Re: PAMIETNIK ZNALEZIONY W DOMU BB - ODCINEK 9 IP: 212.160.90.* 05.06.01, 10:35
        orwell dawaj dalej ciagnij watek skandalu!! Bo na razie tam sie nic nie dzieje
        wieje nuda a jedynie ty mozesz nas pocieszyc. Moze by jakis odcinaek 6a lub 5a
        jakis powrot do tego co sie dzialo wczesniej, moze cos ci sie przypomni
        ciekawego z dotychczasowego pobytu??? Czekam z niecierpliwoscia!!!!!!

        Gregor
        • biscuit Re: PAMIETNIK ZNALEZIONY W DOMU BB - ODCINEK 9 05.06.01, 13:14
          Według mnie SUPER. Podobne w narracji do "Marcina
          Wolskiego", ale ma swój styl. Z odcinka na odcinek
          coraz lepsze. Ci co nie oglądają są na bieżąco dzięki
          Orwell-owi.
        • Gość: oooo Re: PAMIETNIK ZNALEZIONY W DOMU BB - ODCINEK 9 IP: *.toya.net.pl 05.06.01, 14:03
          ORWELL prosimy dalej.SUPER zawsze SUPER.
          To,że sie nie dopisujemy to tylko dlatego że nas nikt nie chce czytać,TYLKO
          CIEBIE!!!!!!!!
          Dzięki za kurnikowe wieści!!!!!!!!
    • Gość: Demon Re: PAMIETNIK ZNALEZIONY W DOMU BB - WSZYSTKIE (DOTYCHCZASOWE) ODCINK IP: *.bielsko.msk.pl 06.06.01, 11:09
      Pamietnik jest niesamowity, gdybym go znalazl wczesniej nie ogladalbym TVN.
      Gratuluje pomyslu i wytrwalosci w siedzeniu w kurniku. Pzdrawiam wszystkich
      wielbicieli tworczosci Orwella :)
    • Gość: Orwell ODCINEK 10 (JUBILEUSZOWY) WKROTCE IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 08.06.01, 01:49
      Jak cos zacznie sie wreszcie dziac. Ale szanse sa malusienkie. Kolejny okres impotencji tworczej,
      niestety.
      • biscuit Re: ODCINEK 10 (JUBILEUSZOWY) WKROTCE 08.06.01, 10:44
        Nie rozpaczaj tak. To może zdarzyć się każdemu. Masz tutaj życzliwe i wierne
        grono czytelników, którzy będą na pewno podnosić Ciebie na duchu.
        Pozdrowienia. Trzymaj się. :))
      • Gość: wena Re: Wena ORWELLA IP: *.toya.net.pl 08.06.01, 11:23
        Stuk puk Orwellku to ja Twoja wena. Przepraszam,że się puściłam troszeczkę na
        boczki ale Świat jest taki piękny. Ah. Zaraz wracam do kurnika i mam nadzieje
        że mi wybaczysz.
        • Gość: Gregor Re: Wena ORWELLA IP: 212.160.90.* 11.06.01, 12:09
          Podtrzymuje watek po gdzies sie tula mo ogonach, A nasz Orwell nie chce cos
          dopisac dalszej czesci.

          Gregor
          • Gość: Orwell Re: Wena ORWELLA IP: *.man.poznan.pl 11.06.01, 12:55
            Eeech, co tu pisac. Tu trzeba plakac, niestety. Moze jakas litosciwa dusza podrzuci mi
            pare tematow, bo mnie juz rece opadaja.
            • Gość: gregor Re: Wena ORWELLA IP: 212.160.90.* 11.06.01, 13:05
              A moze napiszesz jak to wysylales smsy z kurnika dzieki czemu lysy z kolczykami
              odszedl :))))))))) albo moze jak to zakradles sie do pokju zwierzen gdzie
              przeleles swoje notatki do komputera BB :))))) albo jak ......... no wyczerpaly
              mi sie tematy. moze ktos inny cos jeszcze wymysli.
              Gregor
              • Gość: Orwell Re: Wena ORWELLA IP: *.man.poznan.pl 11.06.01, 13:10
                Gość portalu: gregor napisał(a):

                > A moze napiszesz jak to wysylales smsy z kurnika dzieki czemu lysy z kolczykami
                >
                > odszedl :))))))))) albo moze jak to zakradles sie do pokju zwierzen gdzie
                > przeleles swoje notatki do komputera BB :))))) albo jak ......... no wyczerpaly
                >
                > mi sie tematy. moze ktos inny cos jeszcze wymysli.

                Widzisz? Wcale nie tak latwo cos slecic :(((((

                • Gość: # Re: Wena ORWELLA IP: *.uroczec.sdi.tpnet.pl 11.06.01, 13:24
                  Taaak, beztroski pisarzu, teraz czujesz ciezar pisania na biezaco. To juz nie
                  ta niewinna skrobaninka co na poczatku.... Rzesze zadnych emocji fanow juz
                  dawno zarzucily swoje stanowiska pracy, plesnieje sluzbowa korespondencja,
                  telefony popsuly sie od dzwonienia... Rozgorzali fani coraz natarczywiej prosza
                  o kolejne odcinki...jeszcze prosza...Lecz co bedzie gdzy obudza sie drzemiace w
                  ludziach psychozy, depresje i inne bestie...teraz nie masz wyjscia, wena sie
                  nie zaslonisz - DRZYJ I PISZ ORWELLU !!!!!!!!
                  • Gość: Orwell Re: Wena ORWELLA IP: 212.126.28.* 11.06.01, 13:33
                    Gość portalu: # napisał(a):

                    > Taaak, beztroski pisarzu, teraz czujesz ciezar pisania na biezaco. To juz nie
                    > ta niewinna skrobaninka co na poczatku.... Rzesze zadnych emocji fanow juz
                    > dawno zarzucily swoje stanowiska pracy, plesnieje sluzbowa korespondencja,
                    > telefony popsuly sie od dzwonienia... Rozgorzali fani coraz natarczywiej prosza
                    >
                    > o kolejne odcinki...jeszcze prosza...Lecz co bedzie gdzy obudza sie drzemiace w
                    >
                    > ludziach psychozy, depresje i inne bestie...teraz nie masz wyjscia, wena sie
                    > nie zaslonisz - DRZYJ I PISZ ORWELLU !!!!!!!!

                    Taaaa, juz widze jak mnie jedza na surowo. O ja biedny!!!

                    • Gość: WENA Re: Wena ORWELLA IP: *.toya.net.pl 11.06.01, 14:14
                      ORWELLku juz jestem w kurniku ... A CIEBIE NIE MA !!!!! Po co ja biedna tak
                      sie spieszyłam z tamtego Światka. Och proszę wróć bez Ciebie nic nie jestem
                      warta. Przemyciłam dla Ciebie świeczki i ..... OJEJ co to , to ta Kosmata
                      Wielka Łapa . Orwell ratuj bo mnie pomyli z jajami i to mnie zje na surowo
                      przez pomyłkę!!!!!!!!

                      • Gość: ptys Re: Wena ORWELLA IP: *.chello.pl 11.06.01, 19:56
                        Masz cechy prawdziwego artysty, lubisz kiedy sie cie prosi. Ale umowmy sie, ze
                        juz wystarczy i do roboty.
                        pozdrowienia
                        ptys
    • Gość: Orwell Re: PAMIETNIK ZNALEZIONY W DOMU BB - ODCINEK 10 (JUBILEUSZOWY) IP: *.man.poznan.pl 12.06.01, 10:38
      Wiem, wiem, jestem leniem. Urzadzilem sobie wczasy. Nie mam nic na swoje
      usprawiedliwienie. A wlasciwie mam. Jestem, jak juz mowilem, leniem.

      Wczoraj zniknal Lysy Z Kolczykami. Znowu poszedl do kwiaciarni, ale tym razem go
      nie upilnowali. I zwial. Zreszta wcale mu sie nie dziwie. Ten tydzien, ktory minal od
      jego ostatniej wizyty w kwiaciarni ciagnal sie niemilosiernie. Mieszkancy wygladali jak
      zombies. Snuli sie bez celu po domu wydajac z siebie jedynie ciche pomruki. Kiedy sie
      mijali pomruki zmienialy sie w ostrzegawcze warkniecia. Celowala w tym zwlaszcza
      Blondynka Z Pieprzykiem. Chodzila od sciany do sciany i chrapliwym glosem
      powtarzala jedno slowo: "papierosa!". Wygladala tak, ze inni mieszkancy skrzetnie
      omijali ja jak najwiekszym lukiem. Nic dziwnego. Blizszy kontakt z Blondynka Z
      Pieprzykiem grozil gwaltowna smiercia. Nawet Wlasciciel Lapy przy ktorym buldozer
      wyglada jak kosiarka do trawy zaczynal drzec na jej widok. Na wszelki wypadek
      Wlasciciel Lapy i Lysy Z Kolczykami zaszywali sie gdzies w kacie i udawali, ze graja w
      szachy. Ale ich czujne spojrzenia swiadczyly o tym, ze w kazdej chwili gotowi sa do
      ucieczki przed Bladynka Z Pieprzykiem znienacka rzucajacej im sie do gardel.
      Ktoregos dnia zobaczylem jak Szersza Niz Dluzsza I Blondynka Z Pieprzykiem pala
      cos, co swymi rozmiarami przypominalo bazooke. Bob Marley by sie nie powstydzil.
      Juz myslalem, ze Wielki Brat sie nad nimi zlitowal i dal im po paczce fajek a one zrobily
      z nich jednego, wielkiego skreta aby szybko nadrobic zaleglosci. Ale z ich rozmow
      wywnioskowalem, ze pala herbate. Zawsze myslalem, ze herbate wprowadza sie do
      organizmu innym sposobem. Calkiem im odbilo. Hmm... a moze to ta herbata
      spowodowala taki wzrost agresji? Na wszelki wypadek apeluje dowszystkich
      Czytelnikow:
      Pamietajcie! PALENIE herbaty szkodzi!!!

      Dzisiaj rano wydarzylo sie cos, co zjezylo mi wlosy na glowie. Obudzil mnie zbiorowy
      wrzask stada noworodkow. Niewiarygodne!!! Oni sie rozmnozyli!!! To sie nigdy nie
      skonczy!!! Swoja droga genialny pomysl na przedluzenie programu. Jezu! cale
      pokolenia mieszkancow domu BB. Babcie, dziadkowie, dzieci , wnuki. I wszyscy
      mnoza sie miedzy soba. A gdzie do cholery wymiana genow? Czy oni o tym nie
      pomysleli? Przeciez za pare lat bedzie tu istny dom dla czubkow!!! (hmm, tak jak by juz
      nie byl he, he).
      No taaaak, teraz juz wiem dlaczego Lysy Z Kolczykami zwial w poskokach. Tyle
      alimentow! A tak wszysko spadlo na barki Wlasciciela Lapy. Co prawda barki to on ma
      monstrualne, ale w tej sytuacji stanowczo przyda mu sie te 500 kawalkow.
      • Gość: Gregor Re: PAMIETNIK ZNALEZIONY W DOMU BB - ODCINEK 10 (JUBILEUSZOWY) IP: 212.160.90.* 13.06.01, 12:15
        czekam z utesknieniem na dalsza czesc!!

        Jak tam w kurniku sie zyje a moze zmieniles bo przeciez sie mocno przezedzilo.
        A wozek dla dziecka chyba bylby niezlym schronieniem, szczegolnie ten ktory
        uzywa Wielka Lapa.

        Pozdrowka
        Gregor
      • Gość: eee Re: PAMIETNIK ZNALEZIONY W DOMU BB - ODCINEK 10 (JUBILEUSZOWY) IP: *.oxs.stores.easyeverything.com 16.06.01, 02:51
        Orwell jestes najlepszy. Siedze w internet cafe o 3.00 rano i nie potrafie
        opanowac smiechu. Gratuluje!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      • Gość: Ewunia WIELKIE DZIĘKI ORWELL ZA PAMIĘTNIK IP: *.*.*.* 20.06.01, 16:17
        Dawno sie tak nie uśmiałam.
        No ostatnio jak czytałam "Pamiętnik kaprala Kluchy".
        Wielkie dzięki za to że istnieją tacy ludkowie o tak wspaniałym humorku.
        Napisz coś jeszcze wesolutkiego bo to super oderwanie w nieciekawych dniach.
        Całuski!!!!!!
    • Gość: Orwell Re: PAMIETNIK ZNALEZIONY W DOMU BB - EPILOG IP: *.man.poznan.pl 18.06.01, 10:43
      Nareszcie wolnosc! Jeeeezu, co sie dzialo. Wielka ucieczka. Najpierw zwiala Blondynka
      Z Pieprzykiem. Wymknela sie jakimis tylnymi drzwiami i tyle ja widzieli. Dziwne bylo
      to, ze na zewnatrz bylo pelno ludzi. Wrzeszczeli jak najeci. Jak ona sie przemknela?
      Ciekawe, ze tak samo bylo z Szersza Niz Dluzsza. Smyk i juz jej nie bylo. Ja chyba
      gonili, bo wrzaski byly straszliwe. Albo moze ona gonila ich, a oni uciekali wrzeszczac w
      panice. Taak, Szersza Niz Dluzsza napewno zastosowala swoja ulubiona technike
      walki. W jej wykonaniu wyglada to mniej wiecej tak: 1. Skok, 2. Objecie za szyje, 3.
      Sprowadzenie do parteru, 4. Przetracenie kregoslupa. Mam nadzieje, ze bohaterska
      Szersza Niz Dluzsza nie sprzedala tanio skory.
      W domu BB zostal tylko Wlasciciel Lapy. I to byl wlasnie TEN moment, kiedy moglem
      zrealizowac swoj wielki plan. Aha, plan. Nic Wam jeszcze o nim nie mowilem.
      Przepraszam, ze trzymalem to w tajemnicy ale gdyby moje zapiski trafily w
      nieodpowiednie rece... Sami wiecie. Konspiracja to konspiracja. Ale teraz moge go wam
      juz zdradzic. A wiec od kilku tygodni planowalem ucieczke. Postanowilem zrobic z
      masy papierowej zrobic maske ktoregos z mieszkancow domu BB. Mialem zamiar
      podszyc sie pod niego, gdy bedzie wychodzil. Aaaa, wlasnie. Zeby zebrac odpowiednia
      ilosc papieru na maske, musialem oszczedzac serwetki, na ktorych pisze te
      wspomnienia. Stad moje przerwy w pisaniu. Sorry. Tak wiec kiedy w domu zostal
      tylko Wlasciciel Lapy blyskawicznie ucharakteryzowalem sie na Wlasciciela lapy (ma
      sie te uzdolnienia plastyczne!). Ciuchy wypchalem trawa, zalozylem buty na
      koturnach (wzrost tez jest wazny!) i ... gotowe. Pozostal mi tylko problem "uciszenia"
      Wlasciciela Lapy. Rozwiazanie sielowe nie wchodzilo w gre. Przeciez zeby uciec
      mysialem zyc, a przynajmniej miec obie nogi. Ale i tu znalazlem sposob. Pamietacie jak
      Lysemy z Kolczykami zniknelo piwo? Taaaaak, przyznaje sie, to ja je mu buchnalem.
      A pamietacie, ze Wlasciciel Lapy nie pije alkoholu? No wlasnie! Dla abstynenta dawka
      C2H5OH zawarta w jednej butelce piwa jest najlepszym srodkiem usypiajacym. Tak
      wiec w odpowiednim momencie dolalem piwa do Coli i zaczailem sie sie w
      bezpiecznym miejscu. Podzialalo. Po pewnym czasie w domu rozleglo sie straszliwe
      chrapanie. Jezu, to chrapanie moglo mnie zdradzic. Blyskawicznie dopadlem do
      Wlasciciela Lapy i ledwie zdazylem go zakneblowac i upchnac pod lozkiem, gdy nagle
      rozlegl sie wrzask setek gardel: dziesieeeeeeec, dziewieeec, osieeeeem... I uslyszalem
      glos Wielkiego Brata: "Dalej, Janusz, ruchy, ruchy, pospiesz sie!" Janusz? Jaki Janusz?
      No taak, przeciez tak nazywaja Wlasciciela Lapy!!!. Czyli to do mnie! Cholera, gdzie
      mam isc? Wpadlem do korytarza, potem po schodach na gore. Drzwi. Zamkniete.
      Kurcze...
      W tym momencie drzwi sie otworzyly. Swiatla takie, ze malo mi oczu nie wypalilo. I
      wrzask. I jakas muzyka rozsadzajaca mi mozg. Rany Boskie, gdzie ja jestem?!!! Wiac
      stad , i to juz!!!. Ledwie zdazylem zbiec po schodach a tu uczepilo sie mnie jakies
      plastikowe babsko i wrzeszczy mi do ucha: "Co czujeeeeeeeesz?" Juz mialem jej
      powiedeziec, ze cholernie mi sie chce siku, ale w pore sie powstrzymalem. Tyle ludzi,
      gdzie ja sie wysikam. I te kamery. Wlasnie, co sie krzyczy do tlumow i kamer? o tak,
      juz wiem "Kooooooooocham was!!!" - wrzasnalem. "UUUUUUUUUUUUUUU" -
      odwrzasnal mi tlum. "Koooooooocham was baaaaaaardzo!!!" - ja na to.
      "UUUUUUUUUUUUUUUUAAAAAAAAAAAA" - odpowiedzial tlum.
      Dalej juz poszlo blyskawicznie. Rasia, buzia, kwiatki. Kobiety wiszace na szyi...
      Jakis facet o wygladzie Rowana Atkinsona wrzeszczy " Co chcialbys teraz powiedziec?"
      "Koooooooooooooocham waaaaaas" , "UUUUUUUUUUUUUUUUAAAAAA" Ale
      mlyn!!!. Pokazalem Atkinsonowi na migi, ze chce mi sie siku. Rany, jak mi sie chcialo!!!.
      Myslalem, ze mi pecherz rozerwie. Poplakalem sie. Pokazal, ze moge wyjsc jak beda
      reklamy. Ok, wyszedlem, zrobilem co trzeba i... tyle mnie widzieli. Szybko zerwalem
      maske, wywalilem trawe, ktora wypchalem ciuchy i spokojnym krokiem wszedlem w
      tlum od czasu, do czasu powrzaskujac "UUUUUUUUUUUUU"

      500 kawalkow, niezly szmal. Ale bedzie impreza. To co, narazie tyle. Eech, lza sie w
      oku kreci.
      P.S. Do wiadomosci organizatorow. Koniecznie uwolnijcie Janusza. Po tym piwie to
      moze lezec pod ta kanapa jeszcze tydzien. Nieprzyzwyczajony jest, biedak.
      • Gość: Gregor Re: PAMIETNIK ZNALEZIONY W DOMU BB - EPILOG IP: 212.160.90.* 18.06.01, 14:22
        Orwell no to kiedy stawiasz piwo forumowiczom w koncu z 500000 to chyba pare
        piwek jak postawisz to ci nie ubedzie!!!!!!!

        Czekam na odzew no i piwko!!
        gregor
        • Gość: Orwell Re: PAMIETNIK ZNALEZIONY W DOMU BB - EPILOG IP: *.man.poznan.pl 18.06.01, 14:33
          Gość portalu: Gregor napisał(a):

          > Orwell no to kiedy stawiasz piwo forumowiczom w koncu z 500000 to chyba pare
          > piwek jak postawisz to ci nie ubedzie!!!!!!!
          >
          > Czekam na odzew no i piwko!!
          > gregor

          No tak, kazdemu, kto czytal moje wypociny (i wytrzymal to psychicznie) niechybnie
          nalezy sie piwko dla wzmocnienie :))))))
          • Gość: Tonya Re: Szkoda, że to już koniec Twojego pamiętnika IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 18.06.01, 21:12
            Orwell, Twoj pamietnik był prawdziwym
            promyczkiem swiatla na tym forum.
            Wsrod tylu wulgarnych, opluwajacych sie
            postow (no moze z malymi wyjatkami)
            znalazlam usmiech i radosc zycia na chmurne dni,
            ktorych nie brakuje mi ostatnio.

            Czytalam Twoja relacje i smialam sie do rozpuku.

            Popieram, popieram na całej linii Twoje haslo:
            WIECEJ LUZU I POCZUCIA HUMORU!!! ZERO AGRESJI!!!! AGRESJA
            SZKODZI NA POTENCJE!!! AGRESJA JEST BE!!! LUZ JEST OK!!!
            CZLOWIEK LUZNY - CZLOWIEKIEM LUBIANYM!!! USMIECH NIE BOLI!!!

            Pozdrawiam z usmiechem
            • Gość: Orwell Re: Szkoda, że to już koniec Twojego pamiętnika IP: *.man.poznan.pl 19.06.01, 09:33
              Gość portalu: Tonya napisał(a):

              > Orwell, Twoj pamietnik był prawdziwym
              > promyczkiem swiatla na tym forum.
              > Wsrod tylu wulgarnych, opluwajacych sie
              > postow (no moze z malymi wyjatkami)
              > znalazlam usmiech i radosc zycia na chmurne dni,
              > ktorych nie brakuje mi ostatnio.
              >
              > Czytalam Twoja relacje i smialam sie do rozpuku.
              >
              > Popieram, popieram na całej linii Twoje haslo:
              > WIECEJ LUZU I POCZUCIA HUMORU!!! ZERO AGRESJI!!!! AGRESJA
              > SZKODZI NA POTENCJE!!! AGRESJA JEST BE!!! LUZ JEST OK!!!
              > CZLOWIEK LUZNY - CZLOWIEKIEM LUBIANYM!!! USMIECH NIE BOLI!!!
              >
              > Pozdrawiam z usmiechem

              Ciesze sie, ze moja "tfu - rczosc" wywolala usmiech na paru twarzach. Fajne uczucie.
              Tonya - prosze natychmiast przestac byc smutna dziewczynka :))))
              Aha, i jeszcze jedno - obiecuje solennie, ze z drugiej edycji Big Brother NIE BEDZIE
              pamietnika. Ide na BB - odwyk.
              Pozdrawiam
              Orwell (w pewnych kregach RainDogiem zwany)


              • Gość: Aleba Re: Szkoda, że to już koniec Twojego pamiętnika IP: *.znp.edu.pl 19.06.01, 09:59
                Gość portalu: Orwell napisał(a):

                > Aha, i jeszcze jedno - obiecuje solennie, ze z drugiej edycji Big Brother NIE
                > BEDZIE
                > pamietnika. Ide na BB - odwyk.

                No to teraz czas na pamietnik z BB - odwyku. Nie moge sie doczekac!!!
                • Gość: Orwell Re: Szkoda, że to już koniec Twojego pamiętnika IP: *.man.poznan.pl 19.06.01, 10:10
                  Gość portalu: Aleba napisał(a):

                  > No to teraz czas na pamietnik z BB - odwyku. Nie moge sie doczekac!!!

                  No, jesli chcesz przez trzy miesiace czytac o tym, jak siedze zakutany w kaftan
                  bezpieczenstwa w pokoju bez klamek i z gumowymi scianami kiwajac sie nerwowo, to
                  prosze uprzejmie :)
                  • Gość: Aleba Re: Szkoda, że to już koniec Twojego pamiętnika IP: *.znp.edu.pl 19.06.01, 12:54
                    Gość portalu: Orwell napisał(a):

                    > No, jesli chcesz przez trzy miesiace czytac o tym, jak siedze zakutany w kafta
                    > n bezpieczenstwa w pokoju bez klamek i z gumowymi scianami kiwajac sie
                    nerwowo, to prosze uprzejmie :)

                    Gdybys Ty to opisal na pewno byloby fascynujace...

                    • Gość: Orwel Re: Szkoda, że to już koniec Twojego pamiętnika IP: *.man.poznan.pl 19.06.01, 13:23
                      Gość portalu: Aleba napisał(a):

                      > Gdybys Ty to opisal na pewno byloby fascynujace...

                      A wiec specjalnie dla ciebie kolejna probka mojego niezaprzeczalnego geniuszu
                      pisarskiego:
                      Kiwam sie, kiwam sie, kiwam sie, kiwam sie, kiwam sie, kiwam sie, kiwam sie, kiwam sie,
                      kiwam sie, kiwam sie, kiwam sie, kiwam sie, kiwam sie, kiwam sie, kiwam sie, kiwam sie,
                      kiwam sie, kiwam sie, kiwam sie, kiwam sie, kiwam sie, kiwam sie, kiwam sie, kiwam sie,
                      kiwam sie, kiwam sie, kiwam sie, kiwam sie, kiwam sie, kiwam sie, kiwam sie, kiwam sie,
                      kiwam sie, kiwam sie, kiwam sie, kiwam sie, kiwam sie, kiwam sie, kiwam sie, kiwam sie,
                      kiwam sie, kiwam sie, kiwam sie, kiwam sie, kiwam sie, kiwam sie, kiwam sie, kiwam sie,
                      kiwam sie, kiwam sie, kiwam sie, kiwam sie, kiwam sie, kiwam sie, kiwam sie, kiwam sie,
                      kiwam sie, kiwam sie, kiwam sie, kiwam sie, kiwam sie, kiwam sie, kiwam sie, kiwam sie,
                      kiwam sie, kiwam sie, kiwam sie, kiwam sie, kiwam sie, kiwam sie, kiwam sie, kiwam sie,
                      kiwam sie, kiwam sie, kiwam sie, kiwam sie, kiwam sie, kiwam sie, kiwam sie, kiwam sie,
                      kiwam sie, kiwam sie, kiwam sie, kiwam sie, kiwam sie... bec, spie....

                      • Gość: Aleba Re: Szkoda, że to już koniec Twojego pamiętnika IP: *.znp.edu.pl 19.06.01, 13:39
                        Sadzac z czestotliwosci Twojego kiwania, to nie jest odwyk, tylko choroba
                        sieroca!
                        • Gość: Orwell Re: Szkoda, że to już koniec Twojego pamiętnika IP: *.man.poznan.pl 19.06.01, 13:50
                          Gość portalu: Aleba napisał(a):

                          > Sadzac z czestotliwosci Twojego kiwania, to nie jest odwyk, tylko choroba
                          > sieroca!

                          To nie do konca tak. Ty po prostu za szybko to czytasz. :))))

                          • Gość: Aleba Re: Szkoda, że to już koniec Twojego pamiętnika IP: *.znp.edu.pl 19.06.01, 14:03
                            Aaa, w takim razie przepraszam. Juz zwalniam.
                            A w ogole to podobno spisz?!
                            • Gość: Orwell Re: Szkoda, że to już koniec Twojego pamiętnika IP: *.man.poznan.pl 19.06.01, 14:07
                              Staram sie, tylko co chwila ktos mnie budzi :)
                              • Gość: Aleba Re: Szkoda, że to już koniec Twojego pamiętnika IP: *.znp.edu.pl 19.06.01, 14:14
                                Ups... Juz nie bede. Slodkich snow!!!
                                • Gość: Orwell Re: Szkoda, że to już koniec Twojego pamiętnika IP: *.man.poznan.pl 19.06.01, 14:23
                                  Chrrrrrrrrrrrrrrrr, fiuuuuuuuuuuu
                                  • Gość: Aleba Re: Szkoda, że to już koniec Twojego pamiętnika IP: *.znp.edu.pl 19.06.01, 15:18
                                    Aaa aaa byly sobie kotki dwa...
                                    • Gość: doc Re: Szkoda, że to już koniec Twojego pamiętnika IP: *.warszawa.adsl.tpnet.pl 19.06.01, 16:00
                                      dobra pedały kończcie już
                                      • Gość: Orwell Re: Szkoda, że to już koniec Twojego pamiętnika IP: 212.126.28.* 19.06.01, 16:34
                                        Ze, przepraszam, kto?
                                        • Gość: Lucy Re: Szkoda, że to już koniec Twojego pamiętnika IP: 195.94.198.* 19.06.01, 17:05
                                          Orwell, dzieki Ci, dzieki!!! Rzadko bywam w necie, dopiero dziś przeczytałam
                                          całość, popłakałam sie ze śmiechu, zamierzam też uszczęśliwić dziś całą rodzinę
                                          czytając im Twój pamiętnik. Jesteś genialny, dla samego Twojego pamiętnika
                                          warto było emitować ten program. Na marginesie napomknę, że Twój pamiętnik był
                                          znacznie lepszy niż program. Pozdrawiam Cię serdecznie
                                          Lucy
                                          • Gość: Gregor Re: Szkoda, że to już koniec Twojego pamiętnika IP: 212.160.90.* 20.06.01, 11:24
                                            Orwell wydaj ksiazke na pewno znalazbys kilkudziesieciu jesli nie kilkuset
                                            fanow ktorzy by to kupili. Szkoda troche ze tych odcinkow tylko 10 wyszlo ale
                                            moze to i lepiej bo jakosc byla lepsza, ale moze cos opowiesz nam jak to teraz
                                            w rodzinie Dzieciolow jest. W koncu musisz udawac Janusza nie????!!!!
                                            Jak tam coreczka Dziocolowna no i pani Dzieciolowa??? :)))))))

                                            Pozdrowka
                                            Gregor
                                            • Gość: Zenka Re: Szkoda, że to już koniec Twojego pamiętnika IP: *.MAN.atcom.net.pl 20.06.01, 15:59
                                              tiak, koniecznie napisz;P
                                              w ogole to naprawde fajowy pamietnik, tez czytalam rodzince, duzo buziaczkow i
                                              czekam na cd Orwell:))))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka