Dodaj do ulubionych

YCD - FINAŁ tylko na temat!

04.06.08, 12:38
jako ze moderator wkroczył do akcji w wątku OT i możliwe, ze posty
beda usunięte zakładam watek na temat i kopiuję swój post.

ja głosuję wyłacznie na fundacje typu "nie jestes sam" itd,
natomiast kciuki zdecydowanie bede trzymac za kasię -
najzdolniejsza, najbardziej wszechstronna, najlepiej tanczy.
nie interesuje mnie czy w zyciu prywatnym jest wiedźmą, bo po
pierwsze ona ,jako jedyna z tej trójki, tancząc sprawia, ze
kompletnie zapominam co puszczono w propagandowym filmiku minute
wczesniej. o lekkiej pierdołowatosci krystiana zapomniec nie mogę.
po drugie to nie casting na "najlepszą kolezankę naszej klasy" tylko
konkurs dla najlepszego tancerza. (tak?)
któras z dziewczyn piszących tutaj (wątek OT) podkreslała, ze po co
wysyłac kasie do szkoły skoro wszystko umie (sorry, nie pamietam
która to z Was). no to ja sie z tym absolutnie nie zgadzam. Idąc tym
tokiem rozumowania do szkoły powinien pojechac patryk, on umiał
najmniej i nagroda przydałaby sie własnie jemu.
poza tym w takiej szkole kaska sporo by skorzystała - nie tylko
rozwijajac umiejetnosci taneczne, ale i najbierajac odpornosci
psychicznej.
kasia i juz :)

Obserwuj wątek
    • paulinaa Re: YCD - FINAŁ tylko na temat! 04.06.08, 13:02
      zabawni jestescie z tym dublowaniem wątków...
      • liz747 Re: YCD - FINAŁ tylko na temat! 04.06.08, 14:27
        cieszymy sie, ze sprawiamy Ci choc trochę radosci, naprawde.


        Ja nie mam faworyta, na pewno nie chce, by wygral Artur, a czy wygra Kasia czy
        Kryspin - jest mi obojętne. Moi faworyci juz poodpadali, zostały osoby namniej
        barwne i ciekawe. Moze lekko sklaniam sie ku Kryspinowi, nie wiem dlaczego, z
        czystej sympatii chyba.
        W kazdym razie podejrzewam, ze final nie bedzie na najwyzszym poziomie, juz ich
        tak wymeczyli przed odcinkiem polfinalowym, gdzie tanczyli po 3 tance, ze
        nastapi zmeczenie materialem i bęc. W koncu ile mozna...
      • romcia.p Re: YCD - FINAŁ tylko na temat! 04.06.08, 14:51
        uprzejmie proszę koleżanki z alternatywnego wątku o wpisywanie się tutaj tylko jeśli mają coś do powiedzenia o YCD
        jeśli chcecie oceniac i wyśmiewac innych forumowiczów zmęczonych waszą nadaktywnością róbcie to w swoim wątku

        Liz,nie wchodź w przepychanki słowne,bo i ten wątek zaaraz się zaśmieci

        a co do finału to trzymam kciuki za Kasie i Kryspina
        którekolwiek z nich wygra będzie dobrze

        ze strony oficjalnej:
        4 czerwca w finale „You can dance – Po prostu tańcz!” walczyć będzie tylko troje tancerzy. Już po raz drugi, w historii show, wielki finał zdominowali mężczyźni: Artur Cieciórski, Kryspin Hermański.
        W dążeniu do spełnienia marzeń będą konkurować z reprezentantką płci pięknej, w tej roli: Katarzyna Kubalska. Zapowiada się naprawdę ostra rywalizacja. Kto tym razem zdobędzie stypendium taneczne, pieniądze i sławę?

        Już tylko kilka dni dzieli finalistów drugiej edycji „You can dance – Po prostu tańcz!” od zakończenia programu. Będzie to najbardziej pracowity tydzień w ich życiu.
        W finałowym odcinku tanecznego show każdy z walczących, o tytuł „NAJCIEKAWSZEGO TANCERZA”, zatańczy po dwa układy oraz zaprezentuje swoją ostatnią już solówkę. Producenci na ten dzień przygotowali również prawdziwą gratkę dla fanów programu. Widzowie jeszcze raz będą mogli zobaczyć wszystkich uczestników YCD w układzie otwierającym show. Dodatkową atrakcją tego wieczoru będzie „numer” Gleby w amerykańskim stylu.

        Nagrodę główną – stypendium taneczne na Brodway’u, 100 tysięcy złotych oraz zakwaterowanie w apartamencie - przyznają widzowie programu. To oni w 100% zadecydują (wysyłając sms-y) kto zdobędzie tytuł „NAJCIEKAWSZEGO TANCERZA”. Jurorzy nie mają już wpływu na losy uczestników, mogą jedynie komentować ich występy.

        Program „You can dance - Po prostu tańcz" od początku istnienia zyskał bardzo dużą popularność wśród widzów i szybko odniósł ogromny sukces. Taneczne show zyskało szczególne uznanie w grupie docelowej - wśród widzów młodych (16-49 lat) - w której to osiąga najlepsze wyniki oglądalności. Losy uczestników programu śledzi prawie 3 mln osób. W czasie nadawania programu TVN zdecydowanie wygrywa z konkurencyjnymi stacjami.

        Telewizja TVN podjęła już decyzję o kontynuowaniu produkcji tego popularnego show. Producenci zapewniają, że zdjęcia do trzeciej edycji „You can dance – Po prostu tańcz!” rozpoczną się już w czerwcu!
        • alex_koz Re: YCD - FINAŁ tylko na temat! 04.06.08, 14:56
          trzymam kciuki za Kasie jak wiecie, od poczatku zreszta:)

          romcia,
          przypominam, że zgodnie z netykietą nie powinno się wklejać artykułów w całości, ale jedynie linka.
          polecam:
          forum.gazeta.pl/forum/0,62605,1617503.html
    • mallina Re: YCD - FINAŁ tylko na temat! 04.06.08, 21:21
      ja oczywiscie kibicuje Kasi. nie miala slabszych wystepow. dla mnie moze byc i
      jedza, wredna baba itd, podoba mi sie jak tanczy juz.
      zgadzam sie z Mlekiem2%:-), ze pomimo swoich juz sporych umiejetnosci Kasi
      nagroda sie przyda, w koncu Maciek tez posiadal spore umiejetnosci, a cieszyl
      sie z tego, ze jedzie do szkoly i pewnie czegos sie w niej nauczyl:)

      Kryspin to typowy przyklad, ze umiejetnosci to nie wszystko, brak mu jakiejs
      charyzmy, naprawde niezaleznie jak on zatanczy ja za 5min tego nie pamietam, ta
      mdlosc i nijakosc rzuca sie tez na jego taniec.

      Artur, widac, ze to fajny czlowiek, tanecznie poszedl w jakims tam kierunku i
      umiejetnosci ma spore, wg mnie tez moglby skorzystac wiele z wygranej, ale
      ..licze na zwyciestwo Kasi:-)
      • romcia.p Re: YCD - FINAŁ tylko na temat! 04.06.08, 21:24
        a ile właściwie Kryspin ma lat?
        bo może sie jeszcze wyrobi
      • olu87 Re: YCD - FINAŁ tylko na temat! 04.06.08, 22:44
        > ja oczywiscie kibicuje Kasi. nie miala slabszych wystepow.

        oj, miała niestety - zaskakująco słaby jive :/ ale to chyba jedyna jej większa
        wpadka w odcinkach finałowych..

        życzyłabym sobie, by wygrał Kryspin lub Kasia :] ze wskazaniem na Kryspina.
    • romcia.p Re: YCD - FINAŁ tylko na temat! 04.06.08, 21:32
      ładnie Kryspinowi w tej niebieskiej koszuli :)
      • mlekodwuprocentowe Re: YCD - FINAŁ tylko na temat! 04.06.08, 21:36
        romcia, wątek live piętro wyzej ;-)
        • romcia.p Re: YCD - FINAŁ tylko na temat! 04.06.08, 21:40
          daj spokój
          nie mam siły przedzierac się przez hiperaktywne stadko koleżanek
          dzisiaj chyba biją jakiś rekord w ilości postów
          jak nic do 500 dociągną
    • kubissimo Re: YCD - FINAŁ tylko na temat! 04.06.08, 21:41
      czy u Was tez zdycha fonia? :/
      czy tylko ja mam taki bonus od jupisi? :///
      • romcia.p Re: YCD - FINAŁ tylko na temat! 04.06.08, 21:43
        też
        mam nadzieje,że w przerwie coś z tym zrobili,bo nie wyobrażam sobie tanecznego stosunku przerywanego :(
        btw reklamy idą normalnie
        • kubissimo Re: YCD - FINAŁ tylko na temat! 04.06.08, 22:32
          no to sobie poogladalismy... :/

          ciekawe, ze tvn nie zawiesil glosowania do jutra. Programu nie puszcza, ale smsy
          mozna smialo wysylac. Ciekawe :)
          • romcia.p Re: YCD - FINAŁ tylko na temat! 04.06.08, 22:36
            już lece wysyłac :;
            • mallina Re: YCD - FINAŁ tylko na temat! 05.06.08, 01:15
              z tymi smsami to przegiecie. co szkodzilo wstrzymac i jutro doliczyc te glosy?
              ja juz myslalam, ze to tylko u mnie cos nawala(mam i-tvn), w dodatku obraz ze
              studia pojawil sie nagle, gdy Kinga byla w polowie zdania i dopiero tutaj
              przeczytalam, ze to przyczyny techniczne sa sprawca odwolania dzisiejszego
              programu. no ale przynajmniej dowiedzialam sie kto to jest Władzia:-)
              wczesniej ja przegapilam.

              widac po uczestnikach, ze miny mieli nietegie, nie dziwie sie, nakrecili sie i
              wszystko na nic.
              • mlekodwuprocentowe Re: YCD - FINAŁ tylko na temat! 05.06.08, 08:57
                a ja tak od czapy - ze tez kasia nie boi sie tak często trenowac i
                tanczyc w długich, a byc moze i cieżkich kolczykach! przy tych
                wszystkich podskokach i akrobacjach o zahaczenie (nawet o włosy)
                całkiem łatwo. no chyba, ze ja jestem przewrazliwiona bo w na wf
                pani zawsze kazała sciagac wszelkie ozdoby.
                ciekawe czy dzis panie krawcowe z tvn od rana siedzą i szyją w pocie
                czoła nową kreacje finałową dla kini.
                • abuba Re: YCD - FINAŁ tylko na temat! 05.06.08, 10:26
                  Też pomyślałam o tym, czy Kinga wystąpi w nowej kreacji. Wczoraj naprawdę ładnie
                  wyglądała, a tu taki pech ;)
                  Nie mam pojęcia, jak wygląda telewizja od środka, ale sądzę, że mają tam teraz
                  niezły młyn: np.jak rozliczą się z czasu reklamowego ze zleceniodawcami? czy
                  będzie taniec na otwarcie? co z publicznością? itd. itp.

                  A co do finału: nie mogę odżałować Gieorgija, bardzo podobał mi się jego taniec,
                  dla mnie był potencjalnym zwycięzcą. A z trójki, która została, jestem za Kasią
                  i Arturem. Kasia jest wszechstronna, pięknie się porusza - wcześniej
                  przeszkadzała mi jej dominacja w duetach, ale teraz już nie. Tylko nie podoba mi
                  się, jak się samodyscyplinuje wymierzając sobie policzek. Od razu myślę o
                  rygorystycznych szkołach baletowych (wieść gminna).
                  Do Artura przekonałam się :) Na castingu podpadł mi charakterem - jury chciało
                  wysłać do Buenos jego partnerkę, a on podyskutował trochę i pojechał sam.
                  Wydawało mi się, że wystawił tę dziewczynę. Choć może myliłam się z oceną
                  sytuacji. Podoba mi się kontakt Artura z publicznością (poza wskazywaniem
                  palcem), rytmiczność, wsparcie jakiego udzielał swoim partnerkom.
                  Kryspin - moim zdaniem jest taką niespełniona obietnicą - przez cały czas kusi
                  tajemniczością, małomównością. Ale ostatnie dwie solówki w jego wykonaniu pełne
                  były potknięć. Mimo wszystkich przebieranek zaraz zapomina się o jego tańcu. Nie
                  chciałabym, aby wygrał. Ale co będzie, to będzie. Nie emocjonuję się zbytnio.
                  • semijo Re: YCD - FINAŁ tylko na temat! 05.06.08, 13:11
                    Ja też straciłam już cierpliwość do Kryspina. Wiem, ze to nie jego wina ,ze nie
                    jest medialny. Jednak zwycięzca powinien umieć sie pokazać, coś powiedzieć.
                    Kryspin jest świetnym tancerzem, ale Kasia i Artur także, a na plus tej dwójki
                    jest większy luz przed kamerą. Gdyby to ode mnie zależało to podzieliłabym
                    nagrodę: Broadway dla Kasi, a dla Artura pieniądze.
                    • romcia.p Re: YCD - FINAŁ tylko na temat! 05.06.08, 13:24
                      ale Kasia to też jakoś specjalnie elokwentna nie jest
                      niby dużo gada,ale potem właściwie sie nie pamięta o czym
                      a Artur jest dla mnie zbyt jednostronnym tancerzem
                      kibicuję Kasi (do której się na powrót przekonałam) i Kryspinowi,którego lubię za to,że nie jest doskonały
                      jednak nie ma we mnie tych emocji co w finale YCD1
                      nie mam zdecydowanego faworyta do wygranej
    • womensright2shoes Re: YCD - FINAŁ tylko na temat! 05.06.08, 17:54
      Może to tylko moja teoria spiskowa, ale myślę że awarii żadnej nie
      było. Doba głosowania, kaska się sypie no i taka "afera" nakręca
      reklamę. A, ze edycja kiepska była, trzeba zarobić inaczej. Jakoś
      Kindze w przekazywaniu informacji na temat awarii nic nie
      przeszkadzało...
      • brytan4 Re: YCD - FINAŁ tylko na temat! 05.06.08, 18:02
        mieli awarię wozu transmisyjnego, ot cały spisek.
        • womensright2shoes Re: YCD - FINAŁ tylko na temat! 05.06.08, 18:10
          ehh...szkoda:) a taka fajna teoria była
          • brytan4 Re: YCD - FINAŁ tylko na temat! 05.06.08, 18:18
            ale zawsze możemy się pozastanawiać kto ten wóz popsuł:)
            • womensright2shoes Re: YCD - FINAŁ tylko na temat! 05.06.08, 18:26
              a widzisz...podchwyciłeś:)
              myślę, ze tak własnie było. czyli moja toria + popsuty wóz
    • kubissimo Re: YCD - FINAŁ tylko na temat! 05.06.08, 23:55
      ehhh, ja to powinienem miec bardziej masowe gusta ;) czlowiek sie duzo mniej
      stresuje, jak kibicuje ulubiencowi tlumow ;)
      sęk w tym, ze do Artura nijak sie nie moge przekonac. Ok, jest znakomitm
      akrobata, dobrym partnerem w tancu (choc czesto w cieniu partnerki), jednak jego
      kazdy solowy wystep skladal sie z tego samego zestawu fikolkow prezentowanych w
      roznej kolejnosci i... to wszystko.
      Klasyczny przyklad czlowieka, ktory opanowal kilka trickow i nie szuka niczego
      nowego :/
      Pod tym wzgledem Artur w moich oczach stoi duzo nizej Kasia i Kryspin, ktorym
      zdarzaly sie wpadki, jednak kazde z nich szukalo, eksperymentowalo i w kazdej
      odslonie pokazywalo cos nowego. No ale mowi sie trudno :/

      Jezeli chodzi o sam final:
      * otwarcie slabe. Trzeba sie bylo naprawde postarac, zeby z Moulin Rouge! wybrac
      najslabsza piosenke i zrobic do niej przecietna choreografie :/ Rowniez
      zapowiadany wystep calej 16-tki byl rozczarowujacy :/

      * jazz - znakomicie, lekko, prawde rzekl Egurrola, ze Kryspinowi potrzebny byl
      ten final. Zatanczyl znakomicie :) Kasi nie udalo sie ukrasc show, choc tez byla
      znakomita ;)

      * hip hop - swietny uklad z fantastyczna energia :) a Artur mial swietny T-shirt
      z Pacmanem :)

      * pop - szczerze mowiac tak sobie. Jedyny konkursowy uklad, ktory troche zanizyl
      poziom finalu. Najpierw nuda nuda nuda i dopiero w finale cos sie zaczelo dziac :/

      "improwizacja" sobie odpuszcze, bo trochę nie wierze, że to nie było zaplanowane
      ;) poza tym wszyscy wypadli dobrze.

      solowki:
      Kryspin - chyba najlepsza jego solowka. Dopracowana, zatanczona w punkt.
      Naprawde swietna
      Kasia - szkoda, ze to bylo takie krotkie. Mam nadzieje, ze z takim repertuarem
      niedlugo zobaczymy Kasie na reaktywowanym festiwalu Ciało/Umysł. Absolutnie
      zachwycające!
      Artur - fikołki i salta. Nie widziałem czegoś takiego od... zeszłego tygodnia :/

      reasumujac, gdybym mial oceniac tylko na podstawie finalu to powinien wygrac
      Kryspin, bo to byl jego dzien. Jezeli oceniamy cala edycje, to powinna wygrac
      rewelacyjna Kasia. A wygral skoczny Arturek. ehhh :/
      • mallina Re: YCD - FINAŁ tylko na temat! 06.06.08, 00:02
        kubissimo napisał:

        > Artur - fikołki i salta. Nie widziałem czegoś takiego od... zeszłego tygodnia :
        > /

        :-))))

        na final mogli juz nie losowac co tnacza, tylko jury powinno wybrac takie
        choreografie, ktore bylyby jakos bardziej zywiolowe niz ten pop Kasi i Artura.
        nie byl to zly taniec, ale na final mogloby byc cos bardziej rzucajacego na kolana.

        a te "the best" to smiech na sali..pewnie Agustin na to glosowal jako
        przewodniczacy i jego glos liczyl sie podwojnie:D plus Kinia i juz ..watpie by
        Pirog ten taniec wytypowal jako nr1
    • mallina Re: YCD - FINAŁ tylko na temat! 05.06.08, 23:57
      szkoda ze nie Kasia.
      jakas przygaszona dzis byla. troche tez mnie dziwi podawanie wynikow w trakcie
      programu, jesli chcieli zachecic widzow do glosowania, to mogli je puscic na
      jakims pasku, a nie mowic w ten sposob, ze i tancerze slyszeli. Kryspin to
      pewnie od razu zwatpil, ze wygra, Kasia oklapla..
      nie wiem czemu zachowanie Piroga mialoby zniechecac do glosowania na Kasie, to
      ze powiedzial wprost co mysli? z jurorow najbardziej mnie denerwuje Agustin -za
      wszystko i szkoda, ze przewodniczacym nie jest ktos inny.

      Taniec na wejscie faktycznie dosc slaby, faceci nierowno:-)
      gdy pojawila sie reszta tancerzy, od razu rzucilo mi sie w oczy, ze Justyna znow
      z ugietymi kolanami..
      Najlepszy dzis byl taniec Kasi i Kryspina.
      Meski taniec byl humorystyczny ale wykonanie takie sobie,cos mi tam zgrzytalo,
      moze to byl Kryspin?:)
      Artur to na pewno super czlowiek, ale jego taniec nie wywoluje we mnie tego
      taniec Kasi, tych emocji.

      Maciek -za malo, zdecydowanie za malo:-)

      wierze, ze skoro sponsorzy dla Gauy i Diany sie znalezli to i Kasie z Gregiem
      ktos tez zasponsoruje
      • liz747 Re: YCD - FINAŁ tylko na temat! 06.06.08, 00:53
        to teraz moja kolej...
        1. otwarcie - beznadziejne, choreografia jakby zrobiona na kolanie, byle
        odbębnić, nic szczegolnego. No i Kinga tanczaca...choc dzis bylo juz lepiej :) I
        w ogole ladnie dzis wygladala, chociaz ja ją i tak zawsze lubię, obojetne co ma
        na sobie ;)
        2. Taniec Kasi i Kryspina - jazz - porywajace, bardzo mi sie podobalo, jeden z
        piekniejszych tancow tej edycji. Piekne podnoszenia...
        3. Hip hop facetow - synchrony tragiczne, ale konwencja to naprawila, naprawde
        bardzo mi sie podobalo, wydaje mi sie, ze Kryspin naprawde sie w tym tancu
        odnalazl, nie sadze, ze to co zrobil po odtanczeniu bylo nienaturalne, widac ze
        sie tym cieszył :) Chwala mu za to.
        4. Pop Kasi i Artura - choreografia na kolanie, nie podobalo mi się, a do tej
        piosenki mozna bylo zrobic super układ. Niewykorzystany potencjał ;)
        5. Improwizacje - jak dla mnie to nie byla improwizacja, po prostu musieli
        zapelnic czyms czas antenowy i powiedzieli - "do tego i tego momentu w piosence
        tanczy Kaska, od tego wchodzi Kryspin, pare gestow przybicia piątki i wchodzi
        Artur, robta co chceta".
        6. Solowki - znow to samo, Kryspin to samo co zawsze, Kasia tez - konwencja
        podobna, czyli mocna muzyka, gra swiatel w celu nasilenia efektu i taniec, ktory
        dzis moim zdaniem wyszedl jej nienajlepiej...jakby nie nadążała za muzyką. Artur
        - dobra, tanczy ciagle to samo, ale jednak na niego mi sie najlepiej patrzy. Ta
        energia, ten power, ten kontakt z publicznoscią, wygrał zasłuzenie - ale to moja
        SUBIEKTYWNA opinia.


        Choc przyznam, ze gdyby wygral ktos inny, nie mialabym żalu. Zreszta sadze ze
        glowna nagroda to tylko formalnosc, tak naprawde na Broadway moze pojechac
        wiecej osob z finalowej 16stki, o ile znajdzie sie sponsor :) Czego im bardzo
        zycze, zasluguja na to. Wszyscy.
        • nnike Re: YCD - FINAŁ tylko na temat! 06.06.08, 02:14
          Obawiam się, że pobyt w szkole na Brodwayu szkodzi. Vide Gleba ;)
          Nasi choreografowie i trenerzy są LEPSI od amerykańskich. Czy tylko ja to widzę?...
          • brytan4 i wygrał akrobata 06.06.08, 07:38
            jestem zniechęcony do tego programu. Nie wygral tancerz z pawdziwego
            zdarzenia , tylko małpka fiki miki.
            A Gleba? nie pokazał nic ciekawego, i bełkotał coś niezrozumiale.
            Powinni dać mu solówkę. Kurde straciłem dużo kasy głosując na Kasię,
            jestem niepocieszony że nie wygrała...
            • mlekodwuprocentowe Re: i wygrał akrobata 06.06.08, 08:30
              a dla mnie największym zawodem był występ gleby. nie że słaby tylko
              zbyt krótki i jakis taki ... no nie wiem, wszyscy latali po scenie,
              najpierw rozpoznawałam glebę po żabociku, zeby potem stwierdzic, ze
              greg tez ma zabocik i nie wiem za którą to białą firaneczka
              podszyjną ganiam wzrokiem. a ppo występie, kiedy gleba podszedł do
              mikrofonu miałam wrazenie, ze on mysli, że te piski i wrzaski to na
              jego temat podczas gdy wrzawa podniosła sie raczej na widok grega i
              pozostałych uczestników, którzy ustawili sie z tyłu sceny. gleba
              natomiast pieknie przygotował nas na pojawienie sie ciuszków z jego
              logo. obrotny chłopak sie w tej hameryce zrobił :)

              zdziwił mnie dobór najlepszych 10 tanców tej edycji. passo gdzies w
              srodku? uuuuu. ale znów jazz uczestników ubranych w odcienie zieleni
              na pierwszym miejscu, tak jak w pierwszej edycji (błazej&natalia).

              z całego odcinka najbardziej podobała mi się mama artura :)
              szkoda, ze nie wygrała kasia, ale przynajmniej facet sprowadzi swoja
              zone i córke do kraju. mam wrazenie, ze to głównie z tego wzgledu
              wział udział w tym programie, zeby zdobyc fundusze na połaczenie sie
              z rodziną, dobrze ze mu się udało. zastanawia mnie tez czy pracując
              w stanach przez 6 lat jako dekarz nigdy nie próbował zaistniec tam
              na rynku muzycznym? sam podkresla, ze tanczy juz całe lata, jest
              wielokrotnym mistrzem, bedąc w usa potrafił juz tanczyc tak jak
              teraz dziwne byłoby gdyby nie próbował wkręcic sie tam do showbizu.
              w kulisach zapowiedział, ze teraz zbada tamtejszy rynek taneczny.
              oby sie udało.
              a żone ma rzeczywiscie piekną :) dobrze, ze to łaczenie miało
              miejsce po finale a nie w trakcie bo by sie facet rozkleił w połowie
              fikołka.
              • semijo Re: i wygrał akrobata 06.06.08, 09:04
                A ja nie wierzę, w ten powrót do Polski i ściągnięcie rodziny. Pic
                na wodę i gadka pod publikę.

                Co do meritum
                Finał mnie się podobał. Zwłaszcza jazz i hip hop facetów. Solówki
                jak dla mnie nie były zbyt innowacyjne, całej trójki. Kazdy pokazał
                to co już widzieliśmy tylko do innej muzyki. Najbardziej podobała mi
                sie Kasia i to ona powinna wygrać. Pięknie tańczy i pięknie wygląda.
                Wygrał mistrz fikołków i w sumie nie byłam zaskoczona. Bo ten typ
                tańca najlepiej się sprzedaje, jest efektowny, do tego świetny
                kontakt z publicznością i mamy finalistę II edycji:)

                Nie podobał mi się poczatkowy taniec i taniec z glebą. Jakaś to byla
                okrutna masówka. Z mojego punktu widzenia cos tam się w tle ruszało,
                ale kto i po co nie wiem. Kinia moze i ładnie wyglądała, ale ten jej
                taniec strasznie dewniany. Aż dziw bierze, że to jest zwycięzczynia
                któreś tam edycji Tzg.

                Po wczorajszym, jak puścili reklamę filmu "Listu w butelce" miałam
                ochotę rzucic czyms w telewizor. Po tej nachalnej reklamie na pewno
                tego nie obejrzę.;)
                • kubissimo Re: i wygrał akrobata 06.06.08, 17:00
                  > A ja nie wierzę, w ten powrót do Polski i ściągnięcie rodziny. Pic
                  > na wodę i gadka pod publikę.

                  heh, ja tak samo. Czekalem jeszcze tylko na wyznanie, ze najwiekszym autorytetem
                  jest dla niego dżejpitu ;)
                  • liz747 łzawe historyjki :D 06.06.08, 18:58
                    akurat łzawe historie Artura mnie nie wzruszały, tak jak nie wzruszał mnie Tito
                    z jego uwielbieniem do mamy mieszkajacej w stanach. jakby sie tak uprzec, to
                    naprawde YCD nie jest dobra droga do zaciesniania wiezow rodzninnych, gdyby
                    Arturek chcial sprowadzic zone i dziecko do Polski to zrobilby to dawno,
                    przeciez ma tu na pewno gdzie mieszkac, zatrudnilby sie gdzies i wyslal rodzinie
                    bilety lotnicze do Polandii. przeciez to nie kosztuje majatek, a skoro tyle dla
                    niego znaczy, to nie rozumiem problemu...to jest granie na emocjach publiki
                    niestety i tego nie pochwalam.
                    tak jak nie pochwalalam rzewnych historii Justysi, jak to ona ciezko pracowala
                    jako sprzataczka, straszne...
                    PRawda jest taka, ze ten program ogladaja glownie ludzie mlodzi, glosuja jeszcze
                    mlodsi, powiedzmy przedzial wiekowy 14-25 (moze zawyzylam troche gorna granice),
                    dla nich Artur jest idolem bo:
                    a) ubiera sie jak ostatnie lumpidło :D mlodzi to lubia, bo to cool.
                    b) tanczy do wszechobecnego hip hopu (akurat do tego nic nie mam, bo sama taka
                    muzyke lubie), ale to tez jest takie cool joł ziom.
                    c) "ma piękny uśmiech" - napalone 16stki tak twierdza, wystarczy wejsc na
                    jakiekolwiek forum o YCD...

                    Moim zdaniem Artur wygral zasluzenie, tanczyc potrafi i nie uwazam, ze nie jest
                    wszechstronny. Na przyklad moim zdaniem Kasia w hip hopie byla sztuczna i nie
                    odnajdowala sie w tym stylu, mimo ze wielu twierdzi inaczej. Sa pewne nawyki w
                    tancu, ktorych sie nabywa we wczesnych latach, ktorych sie juz nie oduczy. Gdy
                    ktos tanczy balet od dziecinstwa, to nie nauczy sie nagle tanczyc jive'a i na
                    odwrot.
                    • mlekodwuprocentowe Re: łzawe historyjki :D 06.06.08, 19:08
                      nie znam sytuacji artura, ale czasem sprowadzenie rodziny do kraju
                      nie oznacza jedynie kupna biletów na samolot. moze sam mieszka u
                      mamuni u ktorej jest jeszcze brat, moze mama nie chce mieszkac z
                      synową, moze to moze tamto.
                      ja mysle, ze uczestnicy nie spowiadali sie w złej wierze, ale jako
                      debiutanci dali sie wkrecic i pociagnąc za jezyk, moze w ogole
                      dostawali polecenie opowiedz o tym czy o tamtym. ja tez mialam dosc
                      sluchania o wypadku kolzanki żanety, ale to chyba nie wina
                      dziewczyny tylko realizatorów programu.
                      niestety, obawiam sie, ze trzecia edycja to dopiero będzie
                      pomieszanie "rozmów w toku" z "urzekła mnie twoja historia".
                      • karen64 Re: łzawe historyjki :D 07.06.08, 09:19
                        mlekodwuprocentowe napisała:

                        niestety, obawiam sie, ze trzecia edycja to dopiero będzie
                        > pomieszanie "rozmów w toku" z "urzekła mnie twoja historia".

                        ta,jeszcze brakuje historii typu `zatancze dla ciebie,a ty wybacz mi` i zaproszą Annę Maruszeczko :D
                        wszystko przed nami...

                        byl taki program na MTV,zapomnialam tytulu,ze uczestnicy pod okiem profesjonalisty przygotowywali wystep w publicznym miejscu,a celem bylo przekazanie rodzicom,bliskim jakiejs waznej,badz szokujacej wiadomosci,przeproszenie ich lub wyznanie bylemu/bylej,ze sie wciaz ich kocha...
                        kto pamieta tytul ?
                  • romcia.p Re: i wygrał akrobata 06.06.08, 20:57
                    kubissimo napisał:

                    > > A ja nie wierzę, w ten powrót do Polski i ściągnięcie rodziny. Pic
                    > > na wodę i gadka pod publikę.
                    >
                    > heh, ja tak samo. Czekalem jeszcze tylko na wyznanie, ze najwiekszym autorytete
                    > m
                    > jest dla niego dżejpitu ;)

                    dla mnie to też było lekko żałosne proszenie o głosy
                    głosujcie na mnie,a połączycie rozdzieloną przez morza i oceany rodzinę
                    chlip chlip
                    wzruszyłam się na samo wspomnienie ;)
              • naturmn Re: i wygrał akrobata 06.06.08, 11:37
                bedąc w usa potrafił juz tanczyc tak jak
                > teraz dziwne byłoby gdyby nie próbował wkręcic sie tam do showbizu.
                > w kulisach zapowiedział, ze teraz zbada tamtejszy rynek taneczny.
                > oby sie udało.

                youcandance.plejada.pl/733,info,artur_cieciorski,uczestnicy_detal.html
                • mlekodwuprocentowe Re: i wygrał akrobata 06.06.08, 12:48
                  dzieki za link :)
                  w takim razie artur chciał chyba byc tylko miły mówiąc wczoraj w
                  programie "kulisy", ze ma nadzieje, ze iza miko wie co mówi
                  (powiedziała, ze na bank dostałby angaz do klipu)i że zbada rynek
                  taneczny będąc w usa.
    • menisk Re: YCD - FINAŁ tylko na temat! 06.06.08, 08:43
      Niesamowicie przegadany odcinek. Liczyłam na dużo więcej tańca. Cóż,
      przeliczyłam się. Kinga przekrzykując publiczność, wpada w takie
      wysokie, świdrujące i okropnie irytujące rejestry. Chyba prostszym
      wyjściem byłoby danie większej mocy na mikrofon.
      Z tańców najbardziej podobał mi się męski hip hop. Świetny pomysł i
      choreografia, wykonanie Artura jak zwykle bez zarzutu, Kryspina
      całkiem, całkiem. Z pierwszego tańca (Kasia + Kryspin) najbardziej
      zapamiętałam przepiękne i bardzo trudne unoszenia. Z popu nie
      pamiętam za wiele, więc chyba nie był nadzwyczajny. Co do solówek,
      wszyscy zaprezentowali to, co zwykle. Kryspin przemycił nawet
      elementy żywcem z baletu klasycznego, chwała mu za to :-). Kasia
      postawiła na czerń, rozciągnięcie i zgranie z muzyką, a Artur na
      sprężynową energię i kontakt z publicznością.
      Cieszę się, że wygrał Artur. Tak typowałam od pierwszego odcinka.
      Był moim faworytem, o czym tu zresztą pisałam. Nie jest prawdą, że
      wszystko co umie, to fikołki. Zapewniam, że żaden gimnastyk sportowy
      na parkiecie tanecznym nie miałby z nim żadnych szans. Artur
      świetnie tańczy. Ma piękny, miękki ruch, zawsze wykonywany że tak
      powiem "na maksa", doskonałe wyczucie rytmu, bardzo dobrze
      partneruje, fenomenalnie "trzyma się" parkietu. Po każdym oderwaniu
      się od podłogi spada na nią jak przyklejony, i to w takiej pozycji,
      jaka była zamierzona. Tu Kryspin mógłby się od niego wiele nauczyć,
      bo on z ustaniem pozycji miał chyba największe problemy ze
      wszystkich. Uważam też, że nieporozumieniem jest robić Arturowi
      zarzut z umiejętności akrobatycznych. Moim zdaniem, i na szczęście
      nie tylko moim, jest to bezsprzecznie wielki atut. Podsumowując,
      cieszę się, że doceniono jego doświadczenie i warsztat. No i że
      wyszło na moje ;-).
      Jeszcze parę słów o Kasi. To wielce utalentowana i wiele już
      umiejąca tancerka. Z przyjemnością będę oglądać jej tańce na
      powtórkach. Życzę jej jak najlepiej i gdybym miała tyle pieniędzy co
      TVN, to też wysłałabym ją na Broadway. Może jej zafundują tak jak
      Natalii z pierwszej edycji? Trzymam kciuki :-).

      • mlekodwuprocentowe Re: YCD - FINAŁ tylko na temat! 06.06.08, 08:54
        ja tez uwazam, że odcinek był przegadany. dobrze, ze w tej edycji
        odpuscili sobie łaczenie z miastami rodzinnymi finalistów a la
        WOŚP "Jurku to dla ciebie!!" a rozmowy z rodzicami ograniczyli. Ale
        i tak zdecydowanie - za mało tanca. Zabrakło mi tez układu podobnego
        do tego z pierwszej edycji tanczonego do nelly furtado i jastina
        kiedy cala szesnastka zaprezentowała po kolei swój ulubiony styl
        majac na to po kilka sekund. taniec zbiorowy z glebą nie pozowolił
        mi przypomniec sobie na zakonczenie pozostałych uczestników, a
        popatrzyłabym sobie np na grega :)
        • menisk Re: YCD - FINAŁ tylko na temat! 06.06.08, 09:00
          mlekodwuprocentowe napisała:

          > ja tez uwazam, że odcinek był przegadany. dobrze, ze w tej edycji
          > odpuscili sobie łaczenie z miastami rodzinnymi finalistów a la
          > WOŚP "Jurku to dla ciebie!!" a rozmowy z rodzicami ograniczyli.
          Ale
          > i tak zdecydowanie - za mało tanca. Zabrakło mi tez układu
          podobnego
          > do tego z pierwszej edycji tanczonego do nelly furtado i jastina
          > kiedy cala szesnastka zaprezentowała po kolei swój ulubiony styl
          > majac na to po kilka sekund. taniec zbiorowy z glebą nie pozowolił
          > mi przypomniec sobie na zakonczenie pozostałych uczestników, a
          > popatrzyłabym sobie np na grega :)

          O to, to! Zdecydowanie zabrakło prezentacji wszystkich uczestników w
          indywidualnych popisach. Ale jeśli 2/3 programu przeznacza się na
          nawoływanie do wysyłania SMS-ów, to nie dziwota...
          • aga-1979 Re: YCD - FINAŁ tylko na temat! 06.06.08, 13:35
            Które miejsce wg głosów widzów zajęła Kaśka- drugie czy trzecie?
            Umknęło mi. Ogłosili zwycięzcę- Artura (GRATULACJE!!!!, tańczy
            super), o pozostałej dwójce nic nie powiedzieli, albo nie
            dosłyszałam:-))))
    • jolie Re: YCD - FINAŁ tylko na temat! 06.06.08, 13:53
      Finał rozczarował mnie z kilku względów.
      1. Przede wszystkim - osobą zwycięzcy. Cóż, może i Artur jest sprawny, jest
      mistrzem swojego stylu bla bla, ale wg mnie nie jest wszechstronny. Nie
      wyobrażam go sobie np. w technice tańca współczesnego. Jego taniec w żaden
      sposób mnie nie poruszał, nie wzbudzał emocji, nie chciało mi się na niego
      patrzeć. Gadki o tęsknocie za żoną działały na mnie jak płachta na byka - nie
      znoszę czegoś takiego:/.

      2. Gleba - zrobił na mnie baaaaaaardzo złe wrażenie. Oczywiście to skrajnie
      subiektywne odczucie. Pierwsze co przyszło mi na myśl to określenie "agresywny
      idiota". I pomyśleć, że kibicowałam mu w 1. edycji...

      3. Ranking tańców: pierwsze miejsce - pomyłka, odległe miejsce dla paso Kasi i
      Grega- kolejna pomyłka. Kto tworzył ten ranking? Kinga Rusin?

      4. Wkurzał mnie Piróg swoją monotematycznością i podejrzewam, że zrobił Kasi
      niedźwiedzią przysługę.
      • lena36 Re: YCD - FINAŁ tylko na temat! 06.06.08, 14:48
        Kasi solówka wbiła mnie w fotel..szkoda że nie ona wygrała.
        • liz747 Re: YCD - FINAŁ tylko na temat! 06.06.08, 14:56
          jak dla mnie to ta solowka byla glownie oparta o mocna muzyka i gre swiatel,
          natomiast zeby jej taniec tutaj był jakis fenomenalny - nie powiedzialabym...
          • mlekodwuprocentowe Re: YCD - FINAŁ tylko na temat! 06.06.08, 15:00
            ostatnia scena - stworzenie pętli z włosów - tez była istotna. w
            sumie sprawiła, ze inaczej spojrzałam na ten taniec i załowałam, ze
            nie mogę go obejrzec jeszcze raz. zakonczenie nie byłoby juz
            zaskoczeniem, ale bardziej rozumiałabym co się dzieje przedtem.
            ciekawy pomysł.
    • gonitwa Re: YCD - FINAŁ tylko na temat! 06.06.08, 16:03
      Finał oglądałam bez większych emocji, bo od czasu pożegnania Grega ten program stracił dla mnie cały urok, ale jednak wkurzyłam się gdy ogłoszono zwycięzcę. :/ Miałam nadzieję, że wygra Kasia - najbardziej utalentowana, mająca największą charyzmę i najlepsza nie tylko z finałowej trójki, ale w ogóle, obok Grega, z całej 16 tancerzy. Artur był dla mnie najgorszą opcją z trzech możliwych, bo to tancerz/showman całkowicie ukształtowany, taki, który nie ma już ani chęci, ani (z racji wieku) szans rozwinąć się w innych technikach.
      Szkoda, że w finale mieliśmy aż dwoje tancerzy klasycznych przeciwstawionych jednemu sportowcowi. W tej sytuacji głosy ludzi doceniających przede wszystkim piękny taniec podzieliły się między Kasię i Kryspina, a cała reszta głosowała na Artura.
      Kryspin zachowywał się wczoraj jakby się czegoś naćpał, zupełnie jak nie on. :)
      Gleba również i na mnie wywarł bardzo niekorzystne wrażenie. Co prawda nigdy za nim nie przepadałam, więc może to nic dziwnego, ale jemu chyba się przez te pół roku pogorszyło... Bełkotał coś, nachalnie się reklamował, nie pozwalał innym dojść do słowa. A może po prostu już się odzwyczaiłam od jego zachowania i dlatego na nowo mnie zszokowało. Wspólny taniec z uczestnikami obecnej edycji był fajny, bardzo energetyczny, ale trochę zbyt chaotyczny.
      W 10 najlepszych tańców przede wszystkim zamieniłabym miejscami jazz Żanety z Gregiem z paso doble. Poza tym zupełnie nie wiem co robił w niej akurat TEN pop Justyny z Arturem, bo o wiele lepszy był układ opracowany dla nich przez Davida Hernandeza.
      Ogólnie jestem niezadowolona i zniechęcona. W poprzedniej edycji akceptowałam całą finałową trójkę (chociaż zabrakło w niej genialnej Natalii). Tym razem pasowała mi jedynie Kasia, a na domiar złego cały program wygrał akrobata.
      • brytan4 Re: YCD - FINAŁ tylko na temat! 06.06.08, 18:33
        Kochana Gonitwo, nic dodać nic ująć. Jak zwykle zgadzam sie z Tobą w
        100%. Jak to jest, że nasi faworyci przegrywają?
        Co do łzawej historyjki Artura, to jak widzę sporo osób bardzo się
        nią wzruszyło... a ja tam słyszałem ,ze fiku - miku uganiał się za
        jedną z uczestniczek i jakoś tęsknota za żoną mu w tym nie
        przeszkadzała
        • romcia.p Re: YCD - FINAŁ tylko na temat! 06.06.08, 21:05
          za którą?
          • karen64 Re: YCD - FINAŁ tylko na temat! 06.06.08, 22:56
            do Justyny robil strasznie maślane oczy
            • romcia.p Re: YCD - FINAŁ tylko na temat! 07.06.08, 14:23
              maślane oczy a uganianie sie za kimś to 2 różne historie
              ja zrozumiałam wypowiedź brytana tak,że ostro rwał którąś laskę
              • karen64 Re: YCD - FINAŁ tylko na temat! 07.06.08, 14:49
                a wiec ja zadnego rwania nie zaobserwowalam :)
                • romcia.p Re: YCD - FINAŁ tylko na temat! 07.06.08, 15:07
                  ja też nie :)
                  myślałam,że może brytan ma jakieś informacje zza kulis
                  • liz747 Re: YCD - FINAŁ tylko na temat! 07.06.08, 17:15
                    moim zdaniem te historie o rzekomych romansach i maslanych oczkach to efekt prob
                    aktorstwa w wykonaniu niektorych tancerzy. byc moze Artur chcial tak bardzo
                    pokazac sympatie do swoich partnerek w tancu, ze niektorzy zaczeli to odbierac
                    jako "rwanie" albo "maslane oczka".
                    czy fakt, ze Kryspin zrobil Ani tosta na sniadanie i przyniosl go do lozka, tez
                    swiadczy o tym, ze ją "rwał"? to jest wszystko wyrezyserowane i zagrane, na tych
                    wszystkich filmikach to co najwyzej momenty treningu na sali i nieraz ich łzy są
                    autentyczne, a reszta jest sztuczna i odegrana.
                    • mallina Re: YCD - FINAŁ tylko na temat! 07.06.08, 17:35
                      tost byl zalosny
                      i te kwiaty rzucone na lozko tez

                      spontaniczny to jednak byl ten calusek Kamila na zakonczenie tanca z Kasia:-)
                    • kea100 Re: YCD - FINAŁ tylko na temat! 07.06.08, 18:32
                      czy fakt, ze Kryspin zrobil Ani tosta na sniadanie i przyniosl go do
                      lozka, tez
                      swiadczy o tym, ze ją "rwał"?


                      Aaaa to już świadczy o tym ...że z nią spał ;-P
                      • liz747 troszkę OT... 07.06.08, 18:49
                        A czy fakt, że...yyy...Kamilek - Debilek krzyknął "Roxi kocham Cię" oznacza, że
                        naprawdę ją kocha? :D


                        • karen64 Re: troszkę OT... 07.06.08, 19:09
                          co więc i gdzie slyszal brytan ?
                          zasial ziarno niepokoju i zniknął ;)
                        • romcia.p Re: troszkę OT... 07.06.08, 22:35
                          liz747 napisała:

                          > A czy fakt, że...yyy...Kamilek - Debilek krzyknął "Roxi kocham Cię" oznacza, że
                          > naprawdę ją kocha? :D
                          >
                          >
                          jestem pewna,że TAK ;)))
                        • malange Re: troszkę OT... 07.06.08, 22:50
                          Liz... Dlaczego "debilek"?
                          Dlaczego obrażasz osobę, której nie znasz?
                          • liz747 Re: troszkę OT... 07.06.08, 23:29
                            bo dał sie poznać ze swojej "debilnej" strony.
                            • malange Re: troszkę OT... 07.06.08, 23:33
                              Czy mogłabyś proszę uzasadnić?

                              • liz747 Re: troszkę OT... 08.06.08, 00:07
                                nie, bo tym samym wdałabym się w glupią polemikę. przyjmij do wiadomości (lub
                                nie przyjmuj jesli nie chcesz) - Kamil delikatnie mowiac "nie przypadl mi do gustu".
                                • malange Re: troszkę OT... 08.06.08, 00:25
                                  Oczywiście, przyjmuję do wiadomości, że Kamil nie przypadł Ci do
                                  gustu.

                                  Jedak nadal uważam, że nie powinnaś nazywać go "debilem" - nawet
                                  ludziom, których nie lubimy należy się chociaż odrobina szacunku.

                                  Pozdrawiam!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka