namovsky
17.06.08, 22:18
Witam,
mam jeszcze jedną uwagę a propos Festiwalu Piosenki Polskiej w Opolu, a chodzi
mi konkretnie o parady na opolskim Rynku.
Nie wiem, czy osoba zatrudniająca ekipę, którą wszyscy mieliśmy wątpliwą
przyjemność oglądać, widziała kiedykolwiek prawdziwą paradę ze szczudlarzami,
żonglerami, etc. - osobiście - mam co do tego poważne wątpliwości.
Zacznijmy od tego, że uczestników jakiejkolwiek parady nie można ubierać w
czarne koszulki, bo parada jest z założenia zjawiskiem wesołym i żywiołowym,
natomiast ta w Opolu - przez czarne stroje szczudlarzy - wyglądała jak kondukt
żałobny. Podkreślam również fakt, iż w/w szczudlarze własną inwencją też nie
"zgrzeszyli" -
nie mieli pomalowanych twarzy, niczego na głowach (żeby było zgodnie z prawdą:
niektórzy mieli marniutkie papierowe "irokezy" w festiwalowych barwach, ale
sposób ich włożenia nie świadczył zbyt dobrze o samych noszących) i
najważniejsze: nie zachowywali się profesjonalnie. Żonglerzy, którym klaby
padały na ziemię średnio co 3 minuty, to z pewnością nadal amatorzy sztuki
kuglarskiej. Poziom bębniarzy i orkiestry biorącej udział w paradach na
Festiwalu Piosenki Polskiej - wydarzeniu muzycznym przecież - były żenująco
niskie. Niestety, diabły plujące ogniem - najlepszy element parady, chociaż
również na poziomie co najwyżej średnim - nie były w stanie uratować całości.
Moim zdaniem cała ta parada to parada parodii. Szkoda, że Telewizja Polska
zatrudnia ekipę na tak słabym poziomie do ogarnięcia wydarzenia na taką skalę,
bo w naszym kraju na pewno mamy ludzi, którzy się tym zajmują na wysokim poziomie.
Jednym słowem: regres-parada.