Dodaj do ulubionych

Tęsknota za Miasteczkiem Twin Peaks.

IP: *.smlw.pl 10.11.03, 11:07
Już od paru ładnych dni chodzą za mną klimaty tego niesamowitego serialu. To
chyba przez ten jesienny krajobraz... Zacząłem chyba we czwartek. Wrzuciłem
CD-ka z sundtrackiem i odsłuchałem. W trakcie odsłuchiwania leżałem jak wór
na sofie i wyobraźnia zaczęła pracować. Laura Palmer, Ronnette Pulaski,
Major Briggs, Pieńkowa Dama, Leo Johnson, Bobby Briggs, szeryf Harry Truman,
jego zastępca Andy Brennan, Lucy - pierdzielnięta sekretarka z posterunku
policji i oczywiście jedyny i niepowtarzalny Special Agent Dale Cooper. I te
wszystkie laseczki, które się tam cały czas kręcą. No klimaty niesamowite.
Następnego dnia nie wytrzymałem i odpaliłem wyciągniętą na chybił-trafił
kasetę z którymś tam odcinkiem ( mam nagraną większość, choć kilku mi
brakuje). Szok ! Wciągnęło mnie jak trąba powietrzna. I tak sobie teraz
myślę - dlaczego Lynch nie zrobił ciągu dalszego. Przecież ostatni odcinek
kończy się tak, że można bez problemu kontynuować... ( Agent Cooper
w którego "wlazł" Bob myje zęby nad umywalką i powtarza ze zwierzęcym
błyskiem szaleństwa w oczach "Where's Annie, where's Annie ? "). A niechby
Lynch olał swoje artystyczne credo i zrobił ciąg dalszy po prostu dla kasy.
Znowu wróciłyby "te" nastroje. Prime time we wszystkich telewizjach świata
i miliony przed telewizorami. Ogólnoświatowe porozumienie ponad podziałami.
Globalny związek na rzecz wytropienia i przezwyciężenia ZŁA. Mijają lata, a
tu nic i nic. Przypomniała mi się teraz fajna historia ... Pamiętam, że po
raz pierwszy serial chodził w TV na "jedynce" w piątki o 20-stej. Byłem
wtedy na drugim (jesli się nie mylę) roku studiów. Z powodu pory nadawania
serialu odwoływaliśmy z kolesiami nasze eskapady po knajpach na dzień
następny. Jesień, ciemno i zimno. Mój kumpel (jedynak) mieszkający parę
przecznic dalej, chwilowo sam w domu jednorodzinnym, bo starzy pojechali do
sanatorium. Na parę chwil przed kolejnym odcinkiem Twin Peaksu gadamy przez
telefon i umawiamy się na sobotę. Potem projekcja kolejnego odcinka. Jeszcze
się napisy nie skończyły, gdy u mnie pierdzielnął dzwonek od telefonu. Mało
zawału nie dostałem. Po drugiej stronie kumpel. - Chyba się zesram - zaczął
nawijkę niepewnym głosem. - Dlaczego ? - odpaliłem lekko zamotany. - No ze
strachu kurwa - ryknął do słuchawki mój koleś. - Co ty kurwa myślisz, ja tu
przecież sam jestem w tym domu... Tę historię wspominamy do dziś. Ja bardzo
chętnie, on trochę mniej. Ale Twin Peaks tak właśnie wymiatał. Wszystko -
dla mnie przynajmniej - było tam dokładnie takie jak chciałem. Nawet wątki
poboczne były cudowne i robiły swoją robotę. Pamiętacie jak agent Cooper
niemal w każdym odcinku zachodził do miejscowego zajazdu na placek
z wiśniami i filiżankę kawy. A gdy mu już ten zestaw podano wdychał aromat
kawy i chwalił jakie to pyszności... Albo ptak Waldo, który zapamiętywał
ludzka mowę i go Leo Johnson ze snajperki rozwalił... A dziewczyny jakie
laski, że palce lizać (z wyjątkiem Pieńkowej Damy oczywiście he,he).
Kurrrwaaaa żesz mać, przerywam to, bo nie mogę.... Dziś mam absolutnie wolny
dzień, więc postanawiam, że wstaję od klawiatury i wyciągam kolejny odcinek
Twin Peaksu metodą chybił-trafił...
Obserwuj wątek
    • Gość: Linn Re: Tęsknota za Miasteczkiem Twin Peaks. IP: *.dialup.tiscali.it 10.11.03, 11:19
      A ja sobie obejrze dzis poznym wieczorem na RAI 3.
      • Gość: vincent vega Re: Tęsknota za Miasteczkiem Twin Peaks. IP: *.smlw.pl 10.11.03, 11:27
        Ja pierdzielę ! A jak to zabrzmi po włosku - może Agento Speziale Coppero ?
        (he,he)
        • Gość: kubu Re: Tęsknota za Miasteczkiem Twin Peaks. IP: *.chello.pl 10.11.03, 11:33
          moze byc agente speciale
          albo agente investigatore
          :)))

          a mi Daryl Hannah w Kill Billu nieustannie kojarzyła się z Nadine i jej obsesją
          na tle bezszelestnych prowadnic do zasłon :)
          • Gość: vincent vega Re: Tęsknota za Miasteczkiem Twin Peaks. IP: *.smlw.pl 10.11.03, 11:37
            Ach, Nadine ! Jedno oko przysłonięte jak korsarz i nieustanne majstrowanie
            przy zasłonach... No i jeszcze psychopatyczna zazdrość o Hanka. Kolejny ze
            smaczków Lyncha (też niezłego świra nawiasem mówiąc ). Ale więcej takich
            świrów...
    • Gość: Asikx Re: Tęsknota za Miasteczkiem Twin Peaks. IP: 195.136.95.* 10.11.03, 12:35
      O rranyyy!
      Dzisiaj siadam i oglądam.... Juz od jakiegoś czasu tak mi się ckniło, żeby
      obejrzeć ... ale to zawsze wciąga i potem nie przestanę dopóki do końca nie
      obejrzę. A kasety już tak zjechane, że ledwo widać...
      Ale siadam.... i oglądam jak tylko wrócę z roboty i jutro cały dzień....
      I też pamiętam jak siedziałam w piątki wieczorem, na dworze ciemno i zimno,
      wiatr huczy..... i zawinięta w koc, skulona na kanapie, wzroku od telewizora
      nie mogłam oderwać.
      I najbardziej przerażające:
      1. szumiące świerki w ciemnościach
      2. kołyszący się na wietrze w sygnalizator uliczny z czerwonym światłem na tle
      atramentowo czarnego nieba
      3. krąg światła latarki w ciemnym lesie.....
      Do tej pory ciarki mi po plecach przechodzą..... a to już tyle lat, i tyle razy
      to oglądałam.
      Po prostu miodzio serial....
      A muzyka to osobny poemat....
      • Gość: liama Re: Tęsknota za Miasteczkiem Twin Peaks. IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 10.11.03, 13:13
        Jakiś spory czas temu był wywiad z Lynchem w Gazecie Telewizyjej. Oczywiście
        padło pytanie o ciąg dalszy Miasteczka i Dave powiedział, że bardzo chętnie,
        ale ....on nie ma praw autorskich!! Próbował coś z tym fantem zrobić, ale
        odkupienie było nieopłacalne i musiał olać sprawę. Niestety. A dla mnie
        największą masakrą w Twin Peaks były te cholerne czerwone zasłony, które śniły
        mi się jeszcze przez wiele, wiele lat.
      • Gość: vincent vega Re: Tęsknota za Miasteczkiem Twin Peaks. IP: *.smlw.pl 10.11.03, 13:57
        I to lubię Asikx, to - kurewsko - lubię ... Te rzeczy, które w punktach
        wymieniłaś to proste, ale genialne zagrywki Lyncha, mające na celu
        powiększenie liczby pacjentów na oddziałach kardiologii, intensywnej opieki
        medycznej lub ewentualnie w szpitalach psychiatrycznych. Do Twojej zajebiście
        słusznej wyliczanki dołożę - bo curfa się bez tego nie obejdzie - jeszcze
        jeden bardzo dla mnie ważny i powtarzający się w niejednym odcinku motyw. Nie
        wiem czy pamiętacie, ale w wielu odcinkach jest taka zagrywka. Kończy się
        jakaś scena, często jest to scena dynamiczna, z ludźmi i dialogami, dziejąca
        sie gdzieś tam, np. w zajeździe albo w domu u Palmerów albo w plenerze...
        Nagle następuje cięcie i ni stąd, ni zowąd znadujemy się na posterunku
        policji, choć z przebiegu akcji wcale nie wynika, że akurat tam musi się coś
        aktualnie dziać. Jest środek dnia, ale na posterunku nikogo nie ma. Kamera
        pokazuje pusty, otwarty pokój szeryfa Trumanna i tabliczkę z jego nazwiskiem
        na biurku... Jest kompletnie pusto, gdzie są wszyscy ? Kamera chodzi
        korytarzami, kompletnie pustymi... Nikogo - curfa - nie ma, chociaż wyczuwamy
        podświadomie, że jednak ktoś jest... Wreszcie kamera dochodzi do odcinka
        korytarza, skąd dobiega jakiś niepokojący dźwięk i miga światło. Na suficie
        brzęczy psująca się świetlówka. To ujęcie trzymane jest przez chwilę. Przez
        długą chwilę. Brzęczenie pieprzonej świetlówki jest jak wyrok śmierci w tej
        komletnej ciszy i pustce. Wreszcie kamera przejeżdża jeszcze raz przez
        wszystkie korytarze i dojeżdża do recepcji, gdzie nagle jakimś cudem pojawiła
        się Lucy. Dzieczyna zaniepokojona wstaje i wychyla sie przez ladę, pytając na
        głos "Jest tu kto ?" Nie ma odpowiedzi. Lucy niezbyt pewna siebie wzrusza
        ramionami i wyraźnie zaniepokojona wraca do swoich czynności. Ja pierdole....
        To był po prostu czad... Gdzie to teraz jest.... A tak przy okazji myślę, że
        to Bob chodził tymi korytarzami i sprawdzał swoje terytorium.
    • Gość: yawokim@gazeta.pl Re: Tęsknota za Miasteczkiem Twin Peaks. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.11.03, 13:53
      lynch wlasnorecznie wyrezyserowal tylko 4 odcinki

      a widziales tzw. pilota europejskiego w ktorym zostaje zastrzelony bob?

      ja zaczalem palic po twin peaks /8 klasa/- jestem typowym przypadkiem
      nasladownictwa sztuki przez zycie, jakbym mial dostep to i koke bym bral

      ale niestety widzialem juz tp za duzo razy, zauwazam teraz rozne
      niedociagniecia, niescislosci i mielizny...



    • asikx Jeszcze i się scenki przypomniały.... 10.11.03, 14:26
      Matka Laury przypomina sobie dzień jej śmierci, jak w jej poszukiwaniu biegnie
      po schodach, wpada do jej pokoju i za łóżkiem siedzi Bob.
      No cholera jasna - mam gęsią skórkę.
      Aż specjalnie wracałam do pierwszego odcinka, żeby sprawdzić czy za tym
      pierwszym razem on tam był. Nie było.
      A wiatrak nad schodami w domu Palmerów. Też się przerażająco kręcił.
      A jak Madeleine siedzi na kanapie patrząc tępo w dywan... i na tym dywanie
      powoli się "coś" pojawia....
      • Gość: verte Re: Jeszcze i się scenki przypomniały.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.03, 14:41
        To najlepszy serial wszechczasów.Lynch wyraźnie powiedział,ze dalszego ciągu
        nie będzie.Z resztą niedawno zmarł aktor grający Boba :-(((.A przyznaj Vincent
        cóż to byłby za Twin Pix bez Boba.
        • Gość: vincent vega Re: Jeszcze i się scenki przypomniały.... IP: *.smlw.pl 10.11.03, 15:04
          Tak, verte, wiem, że nie ma już aktora, który znakomicie wcielił się w postać
          Zła Absolutnego. Ja jednak tak niesamowicie wspominam ten serial i to co się
          wokół niego działo (nie zapomnę tego analizowania każdego szczególiku
          z kumplami na uczelni), że w tej tęksknocie za tamtymi klimatami chyba nie
          wykluczyłbym ciągu dalszego.. I takiego pokierowannia scenariuszem, by Boba
          zastąpił ktoś od niego STRASZNIEJSZY i OKRUTNIEJSZY. Bo ktoś taki na pewno
          jest. I ciągle nie daje mi spokoju to zakończenie (a raczej brak zakończenia)
          serialu. Myślę, że w świerkowych lasach otaczających Twin Peaks kryje się
          jeszcze niejedna tajemnica. Tylko czy ktoś wreszcie zabierze się za jej
          rozwiązanie......
          • yawokim Re: Jeszcze i się scenki przypomniały.... 10.11.03, 15:20
            Frank Silva gral Boba.

            a po lasach nie rosly chyba swierki ale daglezje czy jakos tak.
            • Gość: liama Re: Jeszcze i się scenki przypomniały.... IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 10.11.03, 15:22
              No co wy, nie pamiętacie? To jodlica Douglasa.
        • Gość: ksenia Frank Silva - do verte :) IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 12.11.03, 10:54
          Gwoli scislosci Frank Silva nie był aktorem. Jego jedyna rola aktorska to
          wlasnie BOB w Twin Peaks.
          Z zawodu był oswietleniowcem w teatrze, ale pracowal również na planach
          filmowych (z Lynchem chocby przy Diunie, Blue velvet i Dzikosci serca) w
          charakterze asystenta scenografa i osoby odpowiedzialnej za rekwizyty.
          Ciekawe, ze role BOBa Lynch zaproponowal mu zupelnie przypadkowo. Podobno
          kiedy krecili pilota serialu Frank na planie dlubal cos przy sypialni Laury
          Palmer i Lynch niechcacy zlapal w kamerze jego odbicie w lustrze. Było ponoc
          na tyle przerazajace, ze miejsca zaproponowal mu role BOBa. FS urodzil się 31
          pazdziernika (Halloween!!!) 1949 roku, a zmarl na atak serca 13 wrzesnia 1995.

          (Informacje pochodza z imdb.com)
          pozdrawiam :)
          ksenia
    • mallina Re: Tęsknota za Miasteczkiem Twin Peaks. 10.11.03, 15:38
      tez sobie niedawno przypominalam serial..cala pierwsza czesc w jednym kawalku...
      nadal poluje w necie na druga(angielska wersje jezykowa)


      ja najbardziej lubie motyw z tymi kolyszacym sie na wietrze swiatlami i pusta
      ulica..
      no i szum lasu..jakby nawet za dnia bylo tam "cos"

      Lynch potrafil stworzyc niezapomniana atmosfere - chocby przez te dbalosc o
      szczegoly, rozwazania o paczkach, placku, kawie...

      no i ta niewinna Audery w plisowanej spodniczce:-)
      • Gość: verte Re: Tęsknota za Miasteczkiem Twin Peaks. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.03, 15:39
        spectrummagazines.bizland.com/WIP08.chtml
      • Gość: vincent vega Re: Tęsknota za Miasteczkiem Twin Peaks. IP: *.smlw.pl 10.11.03, 15:55
        mallina ! Audrey, czyli Sherylinn Fenn. Odpał ! Tak jest ! Plisowana
        spódniczka, na zewnątrz zachowanie pensjonarki i niewinność... Ale w głębi
        duszy ... Fire... To o na przecież od razu próbowała "opanować" agenta
        Coopera, a potem poszła do burdelu nad wodospadem, gdzie okazała się
        świeżym mięskiem dla... własnego tatusia. A panna Lara Flynn Boyle ?
        Zajebista. I te niesamowite piegi. I rude włosy, mmmmm !
        A pozostałe panie ? Sheryl Lee, jako Laura Palmer - palce lizać. Joan Chen
        jako Josie, tragiczna miłość szeryfa Trumana. Też full seksapilu. No i ta
        blondyneczka Annie, którą tak mocno pokochał Cooper (jak ona się nazywała ?)
        W mordę - a Madchen Amick jako Shelly Johnson, żona psychola Leo Johnsona ?
        Jezu ile tam niesamowitych laseczek grało ! Nie, no nie ma serialu lepszego od
        Twin Peaksu i basta.
        • mallina Re: Tęsknota za Miasteczkiem Twin Peaks. 10.11.03, 16:12
          no i Norma, "kobieca kobieta", ze tak to okresle:-)
          taaa, obsada, szczegolnie jesli chodzi o kobiety to dobrana idealnie..
          nawet przeciez Lucy moze "krecic", u pewnej czesci panow zapewne wywolywala
          instynkty opiekuncze gdy tak szczebiotala ...
          • Gość: vincent vega Re: Tęsknota za Miasteczkiem Twin Peaks. IP: *.smlw.pl 10.11.03, 16:29
            Tak, Norma też miała coś w sobie. Jakąś tajemnicę ( a jakże) i jakieś takie
            umęczenie, czy udręczenie na twarzy. Ale była kręcąca w swojej kategorii
            wiekowej. A Lucy ? Kaczuszka kochana... Ta to była dopiero kręcąca razem ze
            swoim szczebiotem. I dlatego najbardziej pocieszny gliniarz świata, v-ce
            szeryf Andy Brennan darzył Lucy uczuciem czystym i niezmierzonym. Ech, co to
            były za namiętności - z prawdziwą miłością, czasem tragiczne (trójkąt Nadine,
            Hank i Norma) albo ( Shelly Johnson, Leo Johnson i Bobby Brigs), że
            o rozdartych sercach w relacji szeryf Truman i Josie Pickard nie wspomnę.
            A sam Dale Cooper i Annie - to była miłość. Twin Peaks - COME BACK, PLEASE
            • Gość: ultra75 Re: Tęsknota za Miasteczkiem Twin Peaks. IP: 207.159.92.* 10.11.03, 16:47
              Ale Was wzielo na wspomnienia... Tez uwielbialam Twin Peaks, ale na mnie chyba
              najwieksze wrazenie zrobil pilot serialu (na pewno to bylo w sobote o 20.00),
              pamietam tez, ze byl trwal jakos dluzej niz "normalne" odcinki - chyba 1,5 h.
              Siedzialam przed telewizorem (oczywiscie bylam sama w domu :-)) i nie moglam
              oczu oderwac. Ten film mial taki klimat, ze nawet jak teraz o tym pomysle, to
              mi ciarki po plecach chodza! W ogole dla mnie najbardziej niesamowita byla
              wlasnie ta pierwsza "seria" (chyba 6 albo 7 odcinkow). Potem juz nie ogladalam
              wszystkich i troche sie w tym pogubilam. Ale bardzo chetnie bym to sobie teraz
              powtorzyla... A pamietacie "sowy nie sa tym, czym sie wydaja" i "usmiechniety
              worek"? Pozdrowienia. PS. A muze z tego filmu po prostu uwielbiam!
              • Gość: verte Re: Tęsknota za Miasteczkiem Twin Peaks. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.03, 17:13
                Gość portalu: ultra75 napisał(a):

                > Ale Was wzielo na wspomnienia... Tez uwielbialam Twin Peaks, ale na mnie
                chyba
                > najwieksze wrazenie zrobil pilot serialu (na pewno to bylo w sobote o 20.00),
                > pamietam tez, ze byl trwal jakos dluzej niz "normalne" odcinki - chyba 1,5 h.
                > Siedzialam przed telewizorem (oczywiscie bylam sama w domu :-)) i nie moglam
                > oczu oderwac. Ten film mial taki klimat, ze nawet jak teraz o tym pomysle, to
                > mi ciarki po plecach chodza! W ogole dla mnie najbardziej niesamowita byla
                > wlasnie ta pierwsza "seria" (chyba 6 albo 7 odcinkow). Potem juz nie
                ogladalam
                > wszystkich i troche sie w tym pogubilam. Ale bardzo chetnie bym to sobie
                teraz
                > powtorzyla... A pamietacie "sowy nie sa tym, czym sie wydaja" i "usmiechniety
                > worek"? Pozdrowienia. PS. A muze z tego filmu po prostu uwielbiam!


                Akurat pierwsze odcinki nie podobały mi się az tak bardzo.Serial miał też
                słabszy okres w momencie gdy pojawił się w nim Windom Earl(pisownia?).
                • Gość: liama Re: Tęsknota za Miasteczkiem Twin Peaks. IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 10.11.03, 17:35
                  Windom Earl(też nie wiem czy to poprawna pisownia) to był szalony mściciel z
                  FBI, który przybył zabić Coopa? Fak, jak on sobie twarz latarką podświetlał to
                  miałam ataki serca ze strachu.
                  • Gość: vincent vega Re: Tęsknota za Miasteczkiem Twin Peaks. IP: *.smlw.pl 10.11.03, 17:40
                    Dokładnie - Windom Earl był w przeszłości agentem FBI, ale przeszedł na stronę
                    Zła. Gość prowadził niesamowita grę z Cooperem. A zabijał w iście wyrafinowany
                    sposób - vide koleś w beczce !!!
    • Gość: sacto Re: Tęsknota za Miasteczkiem Twin Peaks. IP: *.acn.waw.pl 10.11.03, 17:56
      To nie do końca była beczka. On obiecał jakiemuś kolesiowi browar i imprezke w
      domu po czym uformawał w taki wielki pionek szachowy i zastrzelił z kuszy.
      Doczepił jeszcze kareczke dla policjantów na której było napisane "Następny
      będzie ktos kogo znacie".
      To była część "gry szachowej" którą prowadził z Coopem. Gdy zbijał pionka
      zabijał kogoś.
      To był mistrzowski serial. A Windom Earl to moja ulubiona postać.
      pozdro.
      • Gość: vincent vega Re: Tęsknota za Miasteczkiem Twin Peaks. IP: *.smlw.pl 10.11.03, 18:39
        Masz rację. Tak właśnie było !
        • Gość: verte Re: Tęsknota za Miasteczkiem Twin Peaks. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.03, 19:15
          Czy dobrze pamiętam,że Windom Earl uwięził Leo Johnsona?Założył mu jakąś obrożę
          elektryczną.Tyle,że Leo był wtedy jakiś nie w formie(delikatnie mówiąc) ale nie
          pamiętam już dlaczego.Jak udało mu się wyswobodzić?
          • mallina Re: Tęsknota za Miasteczkiem Twin Peaks. 10.11.03, 19:36
            ech verte..no po prostu musisz sobie obejrzec znow te druga serie:-)))
            niech tylko zlapie w sieci te odcinki!!!
            • Gość: vincent vega Re: Tęsknota za Miasteczkiem Twin Peaks. IP: *.smlw.pl 10.11.03, 20:04
              Najmocniej przepraszam, ale pytanko takie mam ... No bo tak sobie zajebiście
              od rana gawędzimy o Twin Peaksie i jak rozumiem znamy go z TVP 1, a ci co
              młodsi byli i im rodzice kazali robić wypad z pokoju, nadrabiali zaległości
              parę lat później w Polszmacie. Oczywiście do tego dochodzą podglądacze kanałów
              obcojęzycznych typu SAT 1, czy RAI. And the question is - czy Twin Peaks
              wyszedł oficjalnie na jakimś nośniku, nie wiem - DVD albo VHS ? Bo ja jakoś
              nie zauważyłem nigdy przynajmniej u nas, nad Wisłą. Piszcie jak coś
              wiecie !!!
              • mallina Re: Tęsknota za Miasteczkiem Twin Peaks. 10.11.03, 20:59
                wiec odpowiem:
                pierwsza seria wyszla na dvd w USA napewno, jak w innych krajach pojecia nie mam

                ja teraz pierwsza serie obejrzalam dzieki eMule:-)
                niestety drugiej nikt tam w wersji jezykowej angielskiej nie wrzucil
                a np nie chce ogladac tego filmu w jakimkolwiek dubbingu..
    • Gość: dezerter Re: Tęsknota za Miasteczkiem Twin Peaks. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.11.03, 20:23
      VV uderzyłeś w najwyższą półkę. Gwoli uporządkowania spraw kilka istotnych
      informacji. Cały serial składał się z dwóch części. TYLKO pierwszą reżyserował
      Maestro Lynch.Odcinki serii drugiej reżyserowali róni szpece, wśród których
      główne skrzypce grała Diane Keaton, tak ta aktorka Keaton w roli reżysera,
      (chyba kurva ktoś bardzo chciał upokorzyć Lyncha). Dlatego właśnie druga seria
      wydaje się być dużo cieńsza, bo choć wszyscy starali się zachować klimat takie
      cuda potrafi robić tylko Lynch (dla zaawansowanych lynchowców: Mulholland Dr..
      Lynch nagabywany przez fanów o swoją wersję kontynuacji postanowił zrobić film
      pełnometrażowy "TP: Fire Walks With Me". Film okazał się nie być żadną
      kontyuacją, w FWWM David tak naprawdę wyjaśnił wszystkie tajemnice związane z
      zabójstwem Laury P. Akcja działa się w czasie poprzedzającym wydarzenia z
      serialu. Kto nie oglądał Fire... nie oglądał w ogóle Twin Peaks. Klimat
      powrócił ze zwielokrotnioną mocą z nowymi kawałkami by Angelo Badalamenti
      (przy "Questions in a world of blue" wymiekają najwięksi twardziele. Howgh, bo
      rozpisałem się jak jakiś VV, ale temat mnie nie ukrywam porusza na max.
      • Gość: nana Re: Tęsknota za Miasteczkiem Twin Peaks. IP: *.czeladz.msk.pl 10.11.03, 21:07
        Nie wiem czy wiecie ale "Mulholland Drive" miał być początkowo serialem o tak
        jakby druga częścią "Miasteczka..." Swoją drogą tyle idiotycznych seriali
        powtarzają,a takiego geniuszu nie. Ach,ta polska TV...
        • Gość: vincent vega Re: Tęsknota za Miasteczkiem Twin Peaks. IP: *.smlw.pl 10.11.03, 21:26
          Czyli rozumiem - miłe panie i sympatyczni panowie - że w Polsce Twin Peaksu na
          czymś "trwałym" nie da rady dostać ?
          • mallina Re: Tęsknota za Miasteczkiem Twin Peaks. 10.11.03, 21:29
            hmm oficjalnie chyba nie za bardzo, no chyba ze wyszlo dvd w Polsce?
            moge tylko polecic probe sciagniecia z sieci jesli masz takie mozliwosci itp.
          • Gość: verte Re: Tęsknota za Miasteczkiem Twin Peaks. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.03, 21:30
            Gość portalu: vincent vega napisał(a):

            > Czyli rozumiem - miłe panie i sympatyczni panowie - że w Polsce Twin Peaksu
            na
            > czymś "trwałym" nie da rady dostać ?



            Raczej nie.Nagrywałem to z Polsatu razem z reklamami niestety.Później niestety
            część skasowałem ale i tak mam zachowane 5 kaset BASF 200 wyłącznie z Twin
            Pixem.
        • mallina Re: Tęsknota za Miasteczkiem Twin Peaks. 10.11.03, 21:33
          Gość portalu: nana napisał(a):

          > Nie wiem czy wiecie ale "Mulholland Drive" miał być początkowo serialem o tak
          > jakby druga częścią "Miasteczka..." Swoją drogą tyle idiotycznych seriali
          > powtarzają,a takiego geniuszu nie. Ach,ta polska TV...

          tak, czytalam o tym na jakiesj stronie dot. Mulholland..
          a niewiem czy ogladaliscie serial 24? tam jest pewna scena co dzieje sie
          na "tym" kawalku Mulholland Drive!
          nie moge nic wiecej chyba napisca bo niewiem czy ten odcinek juz emitowany byl
          w Polsce

          www.gutekfilm.com.pl/mulholland-drive/
          albo..moja z ulubionych..

          www.lauraharring.net/
          • Gość: vincent vega Re: Tęsknota za Miasteczkiem Twin Peaks. IP: *.smlw.pl 10.11.03, 23:01
            Mam na szczęście nagraną - w dobrym stanie - sporą część odcinków. Myślę, że
            jest to ok. 80 procent całości. Ale wiecie przecież o co mi chodzi.. Żeby mieć
            na półce, na zawsze i na własność oryginalne wydawnictwo, na dobrym nośniku,
            może z jakimiś opisami i ekstra bonusami, z ładną okładką itp., (najlepiej
            DVD). A przecież żadne domowe nagrania tego nie zastąpią, zarówno pod względem
            obrazu jak i dźwięku. Ale dobrze, że jest chociaż to co jest...
            • mallina Re: Tęsknota za Miasteczkiem Twin Peaks. 11.11.03, 00:07
              doskonale Cie rozumiem..
              tez bym chciala aby wszystkie staly sobie na mojej polce..na razie to marzenie..
              niedaleko ulozylabym ksiazke Sekretny dzeinnik Laury Palmer..( tak,
              tak..posiadam)
      • Gość: ksenia Questions in a world of blue - do dezertera IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 12.11.03, 11:01
        a co powiesz na kawałek pt. "The Pink Room"?
        klimat, który można kroić nożem. krew, pot i łzy.... normalnie zwala z nóg...
        jak dla mnie mistrzostwo świata! :)
        • Gość: dezerter Re: Questions in a world of blue - do dezertera IP: *.tlsa.pl / *.wroclaw.dialog.net.pl 12.11.03, 13:16
          co prawda to fakt
          wymieniłem Questions, bo zapamiętałem rozdzierającą rozpacz przekraczającej
          bramy zła Laury Palmer z tą muzą w tle
    • miecio4 Re: Tęsknota za Miasteczkiem Twin Peaks. 11.11.03, 00:05
      Pierwszy sezon "Twin Peaks" ukazuje się na dniach:
      www.amazon.de/exec/obidos/ASIN/B000066JCT/qid=1068505097/sr=1-1/ref=sr_1_10_1/302-6710347-5831232
      Jest szansa że również w Polsce.
      • yawokim Re: Tęsknota za Miasteczkiem Twin Peaks. 11.11.03, 04:17
        chyba juz dawno sie ukazal? ja mam pierwszy zripowany z dvd i reszte z
        telewizora /byly chyba 3 sezony?/
        • mallina Re: Tęsknota za Miasteczkiem Twin Peaks. 11.11.03, 13:25
          byly dwa sezony -ten drugi po prostu mial duzo odcinkow:-)
    • aasiek Re: Tęsknota za Miasteczkiem Twin Peaks. 11.11.03, 09:17
      Czytam Wasze wspomnienia i sama też coś coś sobie przypomniałam.Kiedy po raz
      pierwszy pokazywano"Twin Peaks",miałam mniej niż 15 lat,chodziłam do
      podstawówki,byłam może w 6.czy 7.klasie.Oglądałam to cichcem i zawsze bardzo
      się bałam.Ale najlepszy numer zdarzył się podczas emisji ostatniego
      odcinka.Piątkowy wieczór,za oknami ciemno,na ekranie Agent C.i nagle ZGASŁO
      ŚWIATŁO.W całym miasteczku(moim,a nie w Twin Peaks:))...Pomyślcie...W paru
      domach pewnie panika:)Do dzisiaj to pamiętam.
      • Gość: vincent vega Re: Tęsknota za Miasteczkiem Twin Peaks. IP: *.smlw.pl 11.11.03, 10:28
        A pamiętacie samego Lyncha, który jako przygłuchy agent FBI przyjechał do Twin
        Peaks z "centrali", a później z lubością przesiadywał w zajeździe,
        wpierdzielał placek z wiśniami i kawusię oraz czynił awanse wszystkim
        paniom !?? Piękne było jak darł się wniebogłosy, bo myślał, że go nikt nie
        słyszy... ? Albo - o fuck - czy pamiętacie Dave'a Duchovnego, który zagrał
        Denise - agentkę (agenta) - transwestytę. No piękne motywy ... To ja tyle na
        razie. Niestety z wielkim bólem serca muszę Was pożegnać do soboty, jak sądzę.
        Biznes is biznes, niestety...
        • aasiek Re: Tęsknota za Miasteczkiem Twin Peaks. 11.11.03, 10:48
          Z przykrością żegnamy.
        • mallina Re: Tęsknota za Miasteczkiem Twin Peaks. 11.11.03, 13:25
          zawsze jak wnosili te paczusie i placki to mi slinka leciala..
          a raz to byla taka scena gdy w jednym z policyjnych pokojow mieli sobie
          debatowac, a tam na stole porozkladana w kilku rzedach wylegiwaly sie paczki..
          mniam:-)

          dobrej drogi Vincent:-)
        • Gość: dezerter Re: Tęsknota za Miasteczkiem Twin Peaks. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.11.03, 23:28
          V.V. jak wrócisz to zobaczysz że z motywem Denise byłem 12 minut przed
          tobą,więc nigdy więcej mi nie ubliżaj kolego
    • Gość: dezerter Re: Tęsknota za Miasteczkiem Twin Peaks. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.11.03, 10:16
      a pamiętacie w TP rolę dzisiejszego agenta Mouldera. Duchovny grał tam również
      agenta FBI, tyle że transwestytę ubranego w sukienki. Oczywiście centrala nie
      mogła przysłać do pomocuy Cooperowi nikogo normalnego.

      "damn , good coffe !"
      • Gość: verte Re: Tęsknota za Miasteczkiem Twin Peaks. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.03, 22:05
        Serwis internetowy tween peaks podaje że w filmie padło 25 trupów.Nie pamiętam
        aą tylu ale nieważne może ktoś pamięta jak i dlaczego zginął Benjamin Horn?
        Nie mogę sobie tego przypomnieć.
        • Gość: Zaloguj się Re: Tęsknota za Miasteczkiem Twin Peaks. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.11.03, 05:02
          w ostatnim odcinku dr Hayward pchnal go niechcacy, a Horn uderzyl glowa o
          kominek
        • Gość: Luliszek Re: Tęsknota za Miasteczkiem Twin Peaks. IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 12.11.03, 17:08
          Ben Horne niekoniecznie zginął,ostatni odcinek miał zostawić trochę
          niepewności...
    • Gość: dezerter Re: Tęsknota za Miasteczkiem Twin Peaks. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.11.03, 23:20
      ostatni odcinek serialu nakręcono 12 lat temu, pierwszy 15 lat temu, jak ten
      czas zapiżdża

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka