Gość: belfegor
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
10.12.03, 23:14
Głośno ostatnio o Paris Hilton. Gwiazda to nietypowa, bo to ani aktorka, ani
piosenkarka, ani modelka, ani w ogóle nikt. Jej pozycję można określić jako
zawodowe zwierzątko imprezowe, albo profesjonalne zepsute dziecko. 21 letnia
Paris i jej nie mniej znana o rok młodsza siostra Nicky zajmują się na co
dzień beztroską zabawą i wydawaniem milionów z gigantycznej rodzinnej
fortuny Hiltonów, właścicieli między innymi międzynarodowej sieci
luksusowych hoteli. Wystarczy powiedzieć, że Paris swoją pierwszą złotą
kartę kredytową bez limitu wydatków otrzymała w wieku 13 lat, a ostatnią
imprezę urodzinową odprawiła w pięciu różnych miastach świata położonych w
pięciu strefach czasowych jednocześnie. Wszystkie te miejsca odwiedziła wraz
z grupką przyjaciół przemieszczając się wynajętym odrzutowcem. Dziewczyna
jest częstym gościem kolorowych czasopism , bo stanowi wdzięczny obiekt dla
paparazzich. Bardzo łatwo ustrzelić ją na zdjęciu pijaną , naćpaną,
wyrywającą włosy rywalkom, rzucającą butelkami w lustra i.t.p., to dla Paris
chleb powszedni. Pieprzu dodają noszone przez nią ubrania, właściwie są to
kosztujące wprawdzie majątek, ale bardzo skąpe skrawki materiału zakrywające
jakiś 1 procent całkiem niezłego ciała dziewczyny. O Paris Hilton zrobiło
się ostatnio głośniej niż zwykle z dwóch powodów. Pierwszy to telewizyjny
reality show z jej udziałem. Chociaż reality, to może niezbyt trafne w tym
przypadku słowo. Zapuszczany od 2 grudnia na kanale FOX program polega na
tym, że dwie nowojorskie zepsute milionerki, czyli Paris i jej koleżankę,
córkę piosenkarza Lionela Richie, Nicole wywieziono na zabitą dechami
wiejską farmę, gdzie spędzają 30 dni smakując życia ciężko pracujących
rolniczek bez telefonów komórkowych, kart kredytowych i gotówki w torebkach
od Prady. Lipa straszna, z daleka trąci sztucznością i mało kto się na to
nabierze. W międzyczasie jednak na światło dzienne wypłynął inny reality
show z Paris w roli głównej i tym razem słowo reality jest jak najbardziej
uzasadnione. Chodzi o słynne już nagranie łóżkowych igraszek Paris i jej
byłego chłopaka Ricka Solomona. Trzyminutowy skrót zawierający sceny jakich
nie powstydziliby się najodważniejsi producenci pornosów jest ostatnio
najbardziej chodliwym towarem w Internecie. Nikt nie ma wątpliwości, że
nagranie zostało rozpowszechnione przez wściekłą aktorkę Shannen Doherty ,
małżonkę Ricka, 33-letniego równie zepsutego synka hollywoodzkiego
producenta filmowego.. Chłopak znany jest w środowisku między innymi z tego,
że swego czasu romansował jednocześnie z Drew Barrymore i jej matką Jade.
Shannen i Paris oficjalnie nienawidzą się od czasu gdy w zażartej walce o
niewiernego kochasia poszarpały się za włosy w znanej hollywoodzkiej
knajpie. Oficjalnie kasetę z nagraniem skubnął z domu Ricka jego koleś Don
Trasher, by sprzedać ją za 50 tysięcy fotografowi Rogerowi Vadoczowi. Vadocz
zaprzecza i żąda od Trashera 10 milionów odszkodowania za pomówienia, a Rick
Solomon tyle samo chce uzyskać od Hiltonów za złe słowa pod jego adresem.
Krótko mówiąc cyrk na kółkach, a prawdy nie poznamy nigdy. Wtajemniczeni
mówią, że sławne nagranie jest tylko pierwszym z sześciu, a na jednym z
nieujawnionych Rickowi i Paris towarzyszy w łóżku znana z rozkładówki
Playboya Nicole Lenz. Bagno i trzy metry mułu na dnie.