Gość: Warszawiak
IP: *.aster.pl / *.aster.pl
28.03.04, 20:47
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16112&w=10388741&a=10731613
Ci wszyscy, którzy do tej pory sądzili, że meelka jest ładną, wykształconą
warszawianką, mylili się okrutnie.
Meelka jest typową przedstawicielką północnopraskiej żuli. Meelka nie objada
się pasztetem z puszki jak byle przyjezdni. Ona napierdala denaturat pod
chlebek.
Kto zna Warszawę, ten wie, że na Bródnie mieszkają w 90% alkoholicy, kurwy i
złodzieje. Bez szans na wyrwanie się ze swojego blokowiska. Bródniak tam
gdzie się urodzi, tam przeżyje te swoje marne życie napierdalając alkohol i
tam umrze. Bródniaki ze sobą żyją, ze sobą kopulują (no bo kto inny ich
będzie chciał) i przekazują te swoje zdegenerowane denaturatem geny następnym
bródniakom. Typowy chów wsobny.
Meelka chociaż ma jeszcze jakieś ambicje, pretensje do świata - może to
dlatego, że mieszkała "chwilę po urodzeniu" w Legionowie. Należy współczuć,
że nie udało jej się wyrwać z bródnowskiego getta.