Dodaj do ulubionych

Zero godności -zgoda na bardzo niskie zarobki

26.02.11, 23:16
Jak w tytule. Powiedzcie mi, dlaczego ludzie mają tak niską godność i zgadzają się pracować za tak niskie wynagrodzenie? Przez takie osoby ja nie mogę znaleźć pracy, ponieważ przykładowo na sekretarkę są oferty pracy za 1200zł -1500 zł i jest pełno chętnych. Wk...wia mnie, to bo ja za taką kwotę się nie utrzymam w Wawie. A przyjedzie taka studentka ze wsi i bardzo chętnie zgodzi się pracować za takie pieniądze. Żarcie dostaje od mamuni, kasę od tatusia, wynajmuje pokoiczek w akademiku i zadowolona. K..mać! A ja jak chcę dostać 2000zł netto, to wielkie oczy robią! Pewnie, przyjdzie taka co za 1200 będzie zapi..dalać. A ja w końcu chciałabym mieć z mężem zdolność kredytową, a nie będąc Warszawianką wynajmować mieszkanie!
Obserwuj wątek
    • Gość: 123 Re: Zero godności -zgoda na bardzo niskie zarobki IP: 178.73.49.* 26.02.11, 23:23
      To wina słoików, spadochroniarzy...
      • eda076 Re: Zero godności -zgoda na bardzo niskie zarobki 26.02.11, 23:34
        Gość portalu: 123 napisał(a):

        > To wina słoików, spadochroniarzy...

        Ha, dobre. Powiem ci, że poprawiłaś mi humor!
        Ale swoją drogą, jak widzę w ogłoszeniu : podaj swoje oczekiwania finans. To wiadomo, że wezmę tą, która poda najmniejsze wynagr. Taki konkurs "kto da mniej".
        Nieważne, że masz spore doświadczenie, kwalifikacje. Ten kto da mniej, to wygrywa.
        Oczywiście, oferty gdzie nie ma takich durnych informacji, to niestety, ale wymóg biegle ang. i mile widziany drugi język. Owszem chętnie się nauczę, tylko pytanie: za co? Przy takiej pensji? 1200zł na stanowisku sekretarka? Tyle to ja zarabiałam 10lat temu. Co to się porobiło!
        • Gość: BlackBelt Re: Zero godności -zgoda na bardzo niskie zarobki IP: *.111.245.106.static.crowley.pl 05.05.11, 10:09
          oczywiście, że kto "da mniej" wygrywa, bo sekretarka to zawód/stanowisko/whatever, które nie wymaga jakiegoś potężnego doświadczenia, ani umiejętności - spotkasz 100 przypadkowych osób na ulicy, ile z nich będzie mogło być sekretarką? 80? 90? weźmy ten sam przypadek i ile z tych osób będzie dobrym programistą w javie? ... BYŁO SIĘ UCZYĆ KONKRETÓW to byś mogła dyktować warunki, a tak to zapie...laj i nie pyskuj
          • Gość: Gość Re: Zero godności -zgoda na bardzo niskie zarobki IP: 62.153.75.* 05.05.11, 10:30
            Bez przesady, dobra sekretarka/asystentka sporo zarabia, chodzi mi tu o duże międzynarodowe
            firmy ew. spółki akcyjne, zresztą nie każdy zna biegle 2 języki, potrafi tłumaczyć awista spotkania,ogarniać się z terminami itp. W małych firemkach, gdzie nie ma zbyt wielu terminów, nie jest wymagana perfekcyjna znajomość języka obcego,jak dla mnie nic w tym dziwnego, że zarabia niewiele.
    • Gość: widzę otoczenie Re: Zero godności -zgoda na bardzo niskie zarobki IP: *.acn.waw.pl 26.02.11, 23:49
      Jeżeli za 2 kafle nie potrafisz roboty znaleźć no to jesteś do niczego. Nie ma drugiego takiego rynku pracy w Polsce jak warszawski. No i co, że studentka mieszka w akademiku? Jako warszawianka masz chyba gdzie mieszkać? Męża też masz, więc też zarabia jakiś grosz, prawda? No chyba, że sobie wzięłaś za męża bezrobotnego. Są takie przypadki, ale to już nie moja wina i nie mój problem.
      • eda076 Re: Zero godności -zgoda na bardzo niskie zarobki 27.02.11, 00:02
        Gość portalu: widzę otoczenie napisał(a):

        > Jeżeli za 2 kafle nie potrafisz roboty znaleźć no to jesteś do niczego. Nie ma
        > drugiego takiego rynku pracy w Polsce jak warszawski. No i co, że studentka mie
        > szka w akademiku? Jako warszawianka masz chyba gdzie mieszkać? Męża też masz, w
        > ięc też zarabia jakiś grosz, prawda? No chyba, że sobie wzięłaś za męża bezrobo
        > tnego. Są takie przypadki, ale to już nie moja wina i nie mój problem.

        JAKO WARSZAWIANKA NIE MAM GDZIE MIESZKAĆ! MUSZĘ WYNAJMOWAĆ TAK SAMO JAK PRZYJEZDNI. I NIE WK....IAJ MNIE! Co z tego, że mój mąż zarabia? To nie znaczy, że ja mam gó...ane pieniądze zarabiać. I nie pierdziel, bo bez bardzo dobrej znajomości ang. nie znajdziesz pracy za 2000 zł jako kobieta! To ty jesteś do niczego, bo nie znasz obecnego rynku pracy. 2 lata temu zarabiałam ponad 2000 zł netto, a teraz jakoś trudno za tą stawkę pracę znaleźć kretynie. Z prostego powodu: jest kryzys.
        • Gość: portalu Odp. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.11, 11:33
          eda076, jeśli na rozmowach kwalifikacyjnych jesteś taka jak tu, czyli skwaszona, wredna i niemiła to naprawdę się nie dziwię, że nikt cię nie chce.
        • diabel.lancucki Re: Zero godności -zgoda na bardzo niskie zarobki 27.02.11, 13:16
          A co z ciebie za sekretarka jak angielskiego nie znasz? Gdzie chcesz sekretarzować w wiejskiej przychodni? No sorry, ale dzisiaj sekretarka/recepcjonistka/asystentka bez znajomosci ang. i/lub innego jezyka obcego nie jest nikomu potrzebna.
        • Gość: x Re: Zero godności -zgoda na bardzo niskie zarobki IP: 217.33.154.* 28.02.11, 09:11
          z takim poziomem kompleksów i chamstwa nawet ulic nie powinnaś sprzątać...
        • Gość: widzę otoczenie Re: Zero godności -zgoda na bardzo niskie zarobki IP: *.acn.waw.pl 03.03.11, 17:05
          Nie pluj się tak, bo to nic nie da. Jesteś do niczego, skoro zasłaniasz kryzysem własny brak przedsiębiorczości. Poczytaj tutaj, do czego doszli ludzie bez dzianych starych i ukradzionego miliona:
          lublin.gazeta.pl/lublin/1,35640,9190178,Krzysztof_Cugowski__w_Lublinie_zostaje_nam_tylko_wodka.html?as=2&startsz=x
          uwazamrze.pl/2011/02/wszystko-jest-na-sprzedaz/
          A teraz wyciągnij wnioski i spójrz w lustro!
          • eda076 Re: Zero godności -zgoda na bardzo niskie zarobki 03.03.11, 22:22
            Gość portalu: widzę otoczenie napisał(a):

            > Nie pluj się tak, bo to nic nie da. Jesteś do niczego, skoro zasłaniasz kryzyse
            > m własny brak przedsiębiorczości. Poczytaj tutaj, do czego doszli ludzie bez dz
            > ianych starych i ukradzionego miliona:


            Co to ma do rzeczy.
            Ja akurat otworzyłam firmę. I co myślisz że na początku to kokosy się zarabia?
            Otwórz, to zobaczysz, czy przetrwasz, chociaż rok.
            Ciężko jest na rynku i tyle.
            Wiesz , czemu? Bo praca jest tylko po znajomości.
            • Gość: Gość Re: Zero godności -zgoda na bardzo niskie zarobki IP: 62.153.75.* 04.03.11, 08:27
              Ja jestem asystentką zarządu, zarabiam 2700 zł netto w dużej międzynarodowej firmie, na Warszawę moim zdaniem to mało, posiadam 3 letnie doświadczenie, dzienne studia ekonomiczne na UW, znam płynnie język niemiecki (chodziłam w Niemczech do szkoły) i angielski (FCE), nie miałam żadnych znajomości
              • Gość: Dorcia Re: Zero godności -zgoda na bardzo niskie zarobki IP: *.aster.pl 04.03.11, 09:19
                Nie, to nie mało. To cholernie mało. Śmiechu warte, naprawdę. Warszawski rynek schodzi na psy.
                • Gość: Gość Re: Zero godności -zgoda na bardzo niskie zarobki IP: 62.153.75.* 04.03.11, 10:48
                  Przepraszam, a uważasz, że to dobra pensja, dla osoby, która musi wynająć mieszkanie, plus z czegoś żyć ?
                  • Gość: Dorcia Re: Zero godności -zgoda na bardzo niskie zarobki IP: *.aster.pl 04.03.11, 19:38
                    ? Przecież napisałam, że to bardzo mało, zważywszy na Twoje stanowisko, kwalifikacje i doświadczenie.
                    • Gość: edzia Re: Zero godności -zgoda na bardzo niskie zarobki IP: *.warszawa.vectranet.pl 04.03.11, 21:57
                      Ja nie wiem kto tu do kogo pisze, bo nie kopiujecie wypowiedzi i nie piszecie do kogo piszecie.
              • Gość: zbyt madry Re: Zero godności -zgoda na bardzo niskie zarobki IP: *.162-128-109.adsl-dyn.isp.belgacom.be 13.03.11, 13:40
                zdecyduj sie, albo znasz plynnie angielski albo masz FCE...
    • Gość: raf Re: Zero godności -zgoda na bardzo niskie zarobki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.11, 11:45
      U mnie w firmie nie ma takiego stanowiska jak sekretarka - są asystentki dyrektora.
      I nie są one tylko od odbierania telefonów i parzenia kawy, ale w zakres ich obowiązków wchodzi pomoc we wszystkim za co odpowiada dany dyrektor. I wątpię aby któraś zarabiała więc niż 2000 netto. Tak więc Twoje oczekiwania na stanowisku zwykłej sekretarki są wygórowane, i tyle.
      • Gość: Gość Re: Zero godności -zgoda na bardzo niskie zarobki IP: *.play-internet.pl 27.02.11, 15:48
        Śmiechu warte... a co to za firma?:) 2000 zł netto na Warszawę to jest mało, a dobra asystentka w porządnej firmie zarabia i 4000 zł, i nie są to jakieś niesamowite pieniądze... w mojej firmie,
        gdzie niespecjalnie płacą, żadna z asystentek/ sekretarek nie zarabia mniej niż 2000 zł i nie
        wszystkie znają perfekcyjnie choć jeden język. Niestety rynek pracy nie jest nie za ciekawy, z mojego doświadczenia w Warszawie też zrobiło się dziadostwo.
        • Gość: eda076 Re: Zero godności -zgoda na bardzo niskie zarobki IP: *.warszawa.vectranet.pl 27.02.11, 17:07
          Po pierwsze pracowałam w dużej korporacji - spółka S.A. I na moim stanowisku nie był właściwie w ogóle potrzebny ang. Od tego była asystentka zarządu, a nie asystentka oddziału. A mimo, to zarabiałam ponad 2000 zł netto. A nie powiedziałam, że nie znam ang, tylko że nie znam biegle. I bez przesady, żeby 2000 to była wygórowana stawka, bo znam ang. na poziomie komun. Pomyśl, że 1200 zł zarabia kasjerka w Carefour. Trudno, żeby sekretarka zarabiała tyle samo, więc nie pierdziel głupot.

          Co do skwaszenia, to się mylisz- to do innego autora. Na rozmowach świetnie wypadam. I jestem zawsze uśmiechnięta. Ale prawda jest taka, na dzień dzisiejszy, kto da mniej, teb dostaje pracę, czyli jakiś wieśniak bez ambicji. Prawda was boli i tyle.
          • Gość: Lojzik Re: Zero godności -zgoda na bardzo niskie zarobki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.11, 17:36
            Ludzie, szanujcie się! Dorabiam jako motorniczy i z 1/4 etatu mam ok. 900 zeta. A tu z całego otrzymuje się po 1200? Jak to się ma do kosztów życia i utrzymania? Pomyślcie trochę...
            • Gość: gosciu Re: Zero godności -zgoda na bardzo niskie zarobki IP: *.adsl.inetia.pl 27.02.11, 22:31
              przez takich jak Ty zaniżających stawki ktoś inny nie może dostać 4tys.
          • Gość: amr Re: Zero godności -zgoda na bardzo niskie zarobki IP: *.sgh.waw.pl 05.05.11, 17:18
            czemu kasjerka ma zarabiać mniej niż sekretarka nie znająca języka? skoro nie znasz nawet angielskiego, to znaczy ze kwalifikacje masz tak naprawde zadne - nauczyć się obslugiwać fax i wpisywać korespondencję do excela jest kwestią kilku dni (max), podobnie jak nauka obslugi kasy. Tu i tu masz podobną odpowiedzialność. Więc nie wybrzydzaj.
          • Gość: noce i dnie nad ni Re: Zero godności -zgoda na bardzo niskie zarobki IP: *.dynamic.chello.pl 19.02.13, 11:36
            Wybacz koleżanko, ale jak czytam to chamstwo to aż krew mnie zalewa. Jestem ze wsi i to z jednego z najbiedniejszych województw-lubelskiego. I to, że ktoś pochodzi ze wsi nie znaczy że będzie godził się na psie pieniądze i zaniżał stawki wspaniałych warszawiaków jakim się szczycisz być. Zapewne któryś z Twoich pradziadów przyjechał do Warszawy furmanką warzywa sprzedawać i ot tyle jest w Tobie warszawianki.
            Pomimo, że jestem ze wsi nigdy nie zgodziłam się pracować za śmieszne stawki. U ostatniego pracodawcy na stanowisku asystentki dostawałam 5000,00 PLN na rękę. Tak, tak! ale nie twierdzę, że znam komunikatywnie (czy dogadam się, jak to koleżanka śmie ujmować) w językach obcych. Ja po prostu nimi się posługuję i to biegle, a znam ich 3.
            Zamiast być sfrustrowaną i oczerniać ludzi ze wsi, po prostu trzeba szukać swojej "wymarzonej" pracy.
            Podsumowując. To nie ludzie ze wsi zaniżają stawki tylko sami pracodawcy obniżają wynagrodzenie korzystając z wymówki jaką jest kryzys, gdyż wychodzą z założenia, że skoro jest kryzys to trzeba skorzystać i zmniejszyć koszty, a jak jest najlepiej zmniejszyć koszty?-kosztem pracownika. Poza tym bardzo często się zdarza, że ludzie ze wsi są lepiej wykształceni, gdyż w dobrych kwalifikacjach widzą możliwość wybicia się. W dzisiejszych czasach trzeba być poliwalentnym i wielozadaniowym, bo inaczej się przegra na rynku pracy to z młodszymi, to z lepiej wykształconymi, to z bardziej przedsiębiorczymi. Trzeba brać się do dzieła, tak jak ja ciągle się dokształcam a nie psioczyć na ludzi ze wsi za swoją własną bezsilność.
            pozdrawiam
            • Gość: Gośc Re: Zero godności -zgoda na bardzo niskie zarobki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.13, 18:58
              Ciekawa wypowiedż, z mojego doświadczenia i moich znajomych, osoby z kilkuletnim doświadczeniem w dobrych firmach, z konkretną wiedzą, dobrymi językami, nie pracują za 2 tyś zł w Warszawie, tylko zarabiają dużo dużo więcej.
        • Gość: Dory Re: Zero godności -zgoda na bardzo niskie zarobki IP: *.aster.pl 28.02.11, 12:56
          Dodam jeszcze, że właściwie nie używałam żadnego języka (czasami zdarzało się, że potrzebny był angielski i niemiecki), głównie wystawiałam faktury i paragony, robiłam rozliczenia, odbierałam telefony, przyjmowałam gości itd., więc to typowe obowiązki sekretarki. Wniosek z tego taki, że 2000 na rękę to mało w stolicy.
          • Gość: gosc Re: Zero godności -zgoda na bardzo niskie zarobki IP: *.u.itsa.pl 03.03.11, 11:27
            skoro tak dobrze Ci było, to dlaczego już tam nie pracujesz????
            • Gość: Dory Re: Zero godności -zgoda na bardzo niskie zarobki IP: *.aster.pl 03.03.11, 11:42
              Czy ja mówię, że było idealnie? Owszem, atmosfera w porządku, ale odeszłam, bo obiecywano mi inne stanowisko po jakimś czasie. Czas mijał, nic się nie zmieniało. Płacili w miarę dobrze, ale pieniądze to nie wszystko.
      • Gość: Dorcia Re: Zero godności -zgoda na bardzo niskie zarobki IP: *.aster.pl 28.02.11, 12:54
        Bzdury gadasz. Te asystentki są wykorzystywane, powinny zarabiać o wiele więcej. 2 lata temu pracowałam w sekretariacie wydawnictwa, miałam na początku 2000 zł netto (chociaż zaproponowałam trochę mniej), po pół roku trochę więcej. Więc wszystko zależy od tego, jak firma sobie radzi i ile może zaproponować. I czy ceni pracownika. Koniec kropka.
        • Gość: plastek Re: Zero godności -zgoda na bardzo niskie zarobki IP: *.centertel.pl 28.02.11, 16:42
          Czy to taki grzech jest żądać godnych zarobków,mając odpowiednie wykształcenie???????
          A pracodawcom w dupach się poprzewracało,bo jak już Ci da prace myśli ,że należysz do niego i zapierda.aj 20 godzin dziennie bo przecież ON Ci płaci "pensje"te 1200
          Idż sobie i zrób zakupy w sklepie na cały tydzień-500plnów pęka jak nic,a przyjedzie taki z Pasikurowic przywiezie ze sobą 20 kg ziemniaków30 słoików dżemu od mamusi,zapłaci za pokoik 500 złotych to i 1200 jełopowi wystarczy,tylko to nie życie ,tylko wegetacja.
          • Gość: eda076 Re: Zero godności -zgoda na bardzo niskie zarobki IP: *.warszawa.vectranet.pl 28.02.11, 19:29
            Gość portalu: plastek napisał(a):

            > Czy to taki grzech jest żądać godnych zarobków,mając odpowiednie wykształcenie?
            > ??????
            > A pracodawcom w dupach się poprzewracało,bo jak już Ci da prace myśli ,że należ
            > ysz do niego i zapierda.aj 20 godzin dziennie bo przecież ON Ci płaci "pensje"t
            > e 1200
            > Idż sobie i zrób zakupy w sklepie na cały tydzień-500plnów pęka jak nic,a przyj
            > edzie taki z Pasikurowic przywiezie ze sobą 20 kg ziemniaków30 słoików dżemu od
            > mamusi,zapłaci za pokoik 500 złotych to i 1200 jełopowi wystarczy,tylko to nie
            > życie ,tylko wegetacja.

            Dokładnie wegetacja. I jeszcze zadowolenie, bo jakąś robótkę mają.
            Pamiętam takich co tydzień zwozili cały worek ziemniaków, cebuli, jajek, kiełbasy. A na zimę kupowali pół świniaka na wsi. I potem go jedli. Wydawali tylko, na wódeczkę. Bo to była ich jedyna rozrywka. Pamietam słowa tej wieśniary, no i co tu robić, jak deszcz pada? Nic, tylko pić.
            Podejście buraków, nigdzie nie pójdą, nie pozwiedzają, a teatr to dla nich czarna magia.
            A podatki oczywiście nie płacą w Warszawie, a zużywają i niszczą wszystko w Warszawie.

            Wczoraj dostałam maila w srawie pracy na stanowisko asystentka księgowej.
            Jakie ma Pani oczekiwania fin. Napisałam, że na początek 2000 zł netto.
            Odpisali, że nie mają takiego budżetu.

            To samo w firmie zarządzającej nieruchomościami.
            To po co w ogóle kogoś szujają? Firma księgowa i nie stać ich na to, żeby zapłacić 2000 zł.
            Sorry, w jakim ja kraju żyję.
            Z tego co widzę, to tyle chyba mogę zaśpiewać, jak znam 2 języki biegle, kurna do czego to doszło.

            • Gość: plastek Re: Zero godności -zgoda na bardzo niskie zarobki IP: *.centertel.pl 28.02.11, 21:06
              Najlepiej dokopać sie do koryta na ul.Wiejską ,a póżniej to już laba i luksus.Ale nie lubię otaczać się świniami,i nie mówię tu o zwierzątkach.
            • Gość: Gosciu Re: Zero godności -zgoda na bardzo niskie zarobki IP: *.adsl.inetia.pl 28.02.11, 22:31
              naprawdę fajnie się czyta ten bełkot dawaj jeszcze :)
              • Gość: eda076 Re: Zero godności -zgoda na bardzo niskie zarobki IP: *.warszawa.vectranet.pl 28.02.11, 23:38
                Gosciu napisał(a):

                > naprawdę fajnie się czyta ten bełkot dawaj jeszcze :)

                No to masz, co chciałeś: Sam jesteś bełkot, burak i wieśniak. Zadowolony?
                • Gość: Gosciu Re: Zero godności -zgoda na bardzo niskie zarobki IP: *.adsl.inetia.pl 02.03.11, 23:58
                  >
                  > No to masz, co chciałeś: Sam jesteś bełkot, burak i wieśniak. Zadowolony?

                  słabizna, czyli te tysiąc dwieście jednak adekwatne do kwalifikacji
              • Gość: plastek Re: Zero godności -zgoda na bardzo niskie zarobki IP: *.centertel.pl 01.03.11, 15:07
                Niby GOŚĆ,a analfabeta.
            • helena_5 do eda78 04.03.11, 12:27
              Gość portalu: eda076 napisał(a):

              > To samo w firmie zarządzającej nieruchomościami.
              > To po co w ogóle kogoś szujają? Firma księgowa i nie stać ich na to, żeby zapła
              > cić 2000 zł.
              > Sorry, w jakim ja kraju żyję.
              > Z tego co widzę, to tyle chyba mogę zaśpiewać, jak znam 2 języki biegle, kurna
              > do czego to doszło.

              Wiesz dlaczego tak jest? Bo jest za dużo socjalu i kodeks pracy.

              Ty chcesz 2000 zł netto, a pracodawca musi wydać na Ciebie wtedy 4000 zł. Z czasem przymusowo musi zawrzeć z Tobą umowę na czas nieokreślony, a jak przyjdzie w jego branży kryzys czy konkurencja odbierze mu klientów, to ma problem, żeby zmniejszyć zatrudnienie bez dodatkowych kosztów (odprawy itp.).

              Chcesz zarabiać więcej to zmniejsz ryzyko pracodawcy. Załóż sobie DG i świadcz pracę jako firma.
              • Gość: eda076 Re: do eda78 IP: *.warszawa.vectranet.pl 04.03.11, 21:20
                Eda076, jeśli już. Chyba sobie żartujesz, z tą działalnością. Mam własną działalność i tym bardziej mnie nikt nie chce. Bo każdy pracodawca pewnie myśli, że skoro potrafię sama prowadzić dział, to widocznie aż taka głupia nie jestem. A po co im ktoś równie mądry? Po za tym, może boją się, że skoro mam działalność, to będę olewać "normalną pracę". Proponowałam wystawianie faktury. Nic to nie dało, wolą już umowę o pracę, czy zlecenie.
                Dobrze wiem ile pracodawca musi na mnie wydać, to nie moja wina, że w naszym kraju, jest obowiązkowy pieprzony zus. Mi też nie jest to na rękę. Bo wolałabym więcej zarabiać, a odkładać prywatnie na zdrowie itp. Ale, sorki, skoro nie stać mnie, na pracownika z zusem, to po prostu nikogo nie zatrudniam i robię wszystko sama. Ja jako osoba prowadząca dział. wstydziłabym się komuś zaproponować mniej niż 2000 zł.
    • an6dr6ew6 Re: Zero godności -zgoda na bardzo niskie zarobki 09.03.11, 09:49
      Masz 100% racji-dzielę tą społeczność na Warszawiaków i warszawian...jestem Warszawiakiem od pokoleń...cała ta banda warszawian za kury i prosiaki swoich starych pokończyła płatne uczelnie,łapią byle co, za cokolwiek by mieć na piwo w klubie lub pubie.Całą resztę zapewnią rodzice ,za.....jący na roli-by ich pociecha robiła za miastową.Widzę tych "miastowych" w piątki wieczorem i w sobotę rano jak cisną z walizeczką za 35 zł na kółkach(hipermarket) na dworce...........po kurę do mamy ...CZEMU W ŚWIĘTA WARSZAWA TAKA WYMARŁA ???-A PARKOWAĆ MOŻE NIEWIDOMY:)...ZJE.....LI cały rynek pracy nabijają trzosy wynajmującym mieszkania,ulice zapchali niemieckim szrotem....mógłbym tak dalej....w nieskończoność...ale co to zmieni.......gdy dama z hipermarketu nie rozumie że kura którą sprzedała pochodzi od jej ojca,a ta ,którą przywiezie w poniedziałek ma ją za ........darmo ????????? eda076 napisała:

      > Jak w tytule. Powiedzcie mi, dlaczego ludzie mają tak niską godność i zgadzają
      > się pracować za tak niskie wynagrodzenie? Przez takie osoby ja nie mogę znaleźć
      > pracy, ponieważ przykładowo na sekretarkę są oferty pracy za 1200zł -1500 zł i
      > jest pełno chętnych. Wk...wia mnie, to bo ja za taką kwotę się nie utrzymam w
      > Wawie. A przyjedzie taka studentka ze wsi i bardzo chętnie zgodzi się pracować
      > za takie pieniądze. Żarcie dostaje od mamuni, kasę od tatusia, wynajmuje pokoic
      > zek w akademiku i zadowolona. K..mać! A ja jak chcę dostać 2000zł netto, to wie
      > lkie oczy robią! Pewnie, przyjdzie taka co za 1200 będzie zapi..dalać. A ja w k
      > ońcu chciałabym mieć z mężem zdolność kredytową, a nie będąc Warszawianką wynaj
      > mować mieszkanie!
      • Gość: jimi Re: Zero godności -zgoda na bardzo niskie zarobki IP: *.pl 09.03.11, 14:43
        Ale wy jesteście żałośni, normalnie można się z was uśmiać.
        Wy nawet nie wiecie jak prawdziwa kura wygląda czy smakuje, bo tylko żrecie z hipermarketów mięcho w którym jest pół tablicy Mendelejewa.
        Co trzeci to kredyciarz na 30 lat w swym apartamencie 45m i fura na raty a uważają się nie wiadomo za co.

        • Gość: lilka Re: Zero godności -zgoda na bardzo niskie zarobki IP: *.warszawa.vectranet.pl 11.03.11, 18:43
          Gość portalu: jimi napisał(a):

          > Ale wy jesteście żałośni, normalnie można się z was uśmiać.
          > Wy nawet nie wiecie jak prawdziwa kura wygląda czy smakuje, bo tylko żrecie z h
          > ipermarketów mięcho w którym jest pół tablicy Mendelejewa.
          > Co trzeci to kredyciarz na 30 lat w swym apartamencie 45m i fura na raty a uważ
          > ają się nie wiadomo za co.
          >


          To ty jesteś żałosny... Pewnie że co trzeci Warszawiak ma mieszkanie na kredyt, bo w przeciwieństwie do ciebie wieśniaku, nie mają ziemi do sprzedania. Wy sobie sprzedajecie ziemie i kupujecie mieszkania z małą dopłatą u nas! W naszym mieście! Kupujcie sobie u siebie! Nikt tu was nie chce, zniszczyliście naszą Warszawę, swoimi używanymi samochodami, a podatki płacicie u siebie na wiosce. Śmiecicie tu a nie sprzątacie, zabraliście nam pracę, obniżając do maksimum swoje wynagrodzenie. Po za tym to nie prawdziwy Warszawiak uważa się za nie wiadomo co, tylko właśnie taki przyjezdny. Moi znajomi są bardzo bogaci, a chodzą ubrani w stare ciuchy. Nikt z nich nie uważa się za nie wiadomo kogo!
      • szymon407 Re: Zero godności -zgoda na bardzo niskie zarobki 10.03.11, 13:31
        Ja również zgadzam się w 100%. Jestem Warszawiakiem. Skończyłem SGH (mgr) i jestem teraz na studiach podyplomowych, mam kilka lat dośw. zawodowego na stanowiskach specjalistycznych w branży telekomunikacyjnej, biegły angielski i zaawansowany niemiecki. NA pierwszy rzut oka wszystko pięknie... i co? no właśnie - G...O !!! Od roku nie mogę znaleźć pracy. Dlaczego? - bo nie mam odpowiednich kontaktów biznesowych zwanych znajomościami. Przykre to, że ludzie przed 30-stką już na starcie są spaleni, zdemotywowani tym wszystkim. Ile można szukać pracy?, ile dziesiątek a nawet setek CV można wysyłać? To jest wszystko chore. Ogłoszenia na pracuj.pl to czysta fikcja. Jestem przekonany, że większość ogłoszeń ukazuje się tam tylko dla spełnienia wymogów formalnych a stanowisko jest już z góry zarezerwowane (dla córki/syna/zięcia itd...).
        Dlaczego jest tak, że na rozmowach kwalifikacyjnych oceniają mnie skretyniałe wsice nie mające połowy tych kwalifikacji co ja? (a jednak pracują...) Dlaczego jest tak, że na rozmowie kwalifikacyjnej pierwszym pytaniem do mnie jest: czy urodziłem się w Warszawie?, następnie po udzieleniu przeze mnie pozytywnej odpowiedzi z drugiej strony pada komentarz: "wy warszawiacy macie ze wszystkim łatwiej i lepiej" cały dalszy przebieg rozmowy był stricte konsekwencją pierwszego pytania... - cel? - udupić Warszawiaka.
        I takie są fakty...
        • Gość: Gosciu Re: Zero godności -zgoda na bardzo niskie zarobki IP: *.adsl.inetia.pl 10.03.11, 23:01
          > Dlaczego jest tak, że na rozmowie kwalifikacyjnej pierwszym pytaniem do mnie jest:
          > czy urodziłem się w Warszawie?, następnie po udzieleniu przeze mnie pozytywnej
          > odpowiedzi z drugiej strony pada komentarz: "wy warszawiacy macie ze wszystkim
          > łatwiej i lepiej" cały dalszy przebieg rozmowy był stricte konsekwencją pierwszego
          > pytania... - cel? - udupić Warszawiaka.
          jak masz takie problemy to powiedz że jesteś z Limanowej, albo z Rzeszowa a na pytanie dlaczego nie masz wąsów powiedz że jak przyjechałeś do Warszawy to zgoliłeś. Takie trudne?
        • Gość: esgiehowiec Re: Zero godności -zgoda na bardzo niskie zarobki IP: *.adsl.inetia.pl 20.03.11, 23:09
          Ty nie wysyłaj setek CV, tylko znajdź sobie działkę, na którą jest zapotrzebowanie, i wyspecjalizuj się w niej. W mojej branży pojawia się kilka ogłoszeń na rok, a jestem zapraszany na rozmowę na każde, jeśli aplikuję. Bo i robota jest trudna, a więc konkurencja niewielka.

          Ze zdumieniem i politowaniem patrzyłem na znaczną część roku, studiującą marketing czy inne zarządzanie, czytaj. uczącym się jak być mocnym w gębie na każdy temat nie mając o nim pojęcia. A teraz wielkie oczy, że nikt im nie chce dać X zł, a przecież są po elitarnej uczelni. I tutaj leży prawdziwa przyczyna - jaka jakość edukacji, taka jakość pracy. Skoro np. na studiach wszyscy ściągają i akceptują ten proceder, to trzeba być konsekwentnym i pogodzić się z kumoterstwem.
        • Gość: Jacek Re: Zero godności -zgoda na bardzo niskie zarobki IP: *.local 05.05.11, 00:21
          Szymonie407 zgadzam się z Tobą. Te rozmowy rekrutacyjne są zagrywkami poniżej pasa. Co ich interesuje z czego żyję jeśli nie pracuję? Albo jaką książkę ostatnio przeczytałem? Mam czasem ochotę wyjść i rąbnąć drzwiami tak, aby szacowna firma zatrzęsła się posadach. Pytają czasem o sprawy bardzo prywatne, wręcz intymne, a robota, którą proponują to pospolite " kopiuj-wklej". Na tych rozmowach kwalifikacyjnych wychodzi, że nie czytają dokładnie mojego CV. Zadają pytania na które jest odpowiedź w moim CV. O wszystkim decyduje młoda pani, która pewnie skończyła zarządzanie zasobami ludzkimi i realizuje scenariusz teoretyczny (książkowy). Jej praktyczne umiejętności są równe zeru. Za to jest dobra w teorii. Jestem pewien, że nie potrafią właściwie ocenić człowieka i nie mają świadomości tego, że to "praca jest dla ludzi", a nie odwrotnie. Oczywiście oni chcieliby, żeby to "ludzie byli dla pracy" za 1500 PLN na rękę. Moje kwalifikacje, staż, wykształcenie jest kompletnie bez znaczenia jeśli nie czytałem ostatnio Tolkiena, a przeczytałem "Wprost" ,"Rzeczpospolitą" czy "Wyborczą" od "deski do deski". Czasem zastanawiam się: kogo oni szukają? Spełniam wszystkie wymagania, mam spore doświadczenie, optymalny wiek (pytam się co to jest optymalny wiek: w Polsce trzeba pracować do 65 lat) i dowiaduję się, że po spotkaniu z kierownikiem działu w którym miałbym pracować nie dostaję angażu. A może to jest tak, że kierownik się boi? Boi konkurenta. I żeby nie było: nigdy nie miałem zamiaru rywalizować z nikim. Mam zasadę, że nie przygotowuję się do rozmów. Nie szukam gotowych odpowiedzi na zadawane pytania na rozmowach. Nie przeszukuję internetu i innych źródeł w poszukiwaniu najczęściej zadawanych pytań na rozmowach rekrutacyjnych. Zdarza się więc, że w danej chwili nie znam odpowiedzi na dziwne pytania. Nie znam, bo nie przygotowuję się do rozmów. Nie przygotowuję się, bo nie biję się o bycie Prezesem w PKO BP, tylko w firmie gdzie jak powiem, że chciałbym dostać 1900 PLN na rękę to rozpoczną się negocjacje w dół lub dowiem się, że nie spełniam wymagań.
      • Gość: angeline Re: Zero godności -zgoda na bardzo niskie zarobki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.12, 11:47
        Witam
        Nie wszyscy ludzie, którzy nie urodzili się w Warszawie pochodzą ze wsi. I nie wszyscy zgadzają się na takie stawki. Ale niestety jest wiele osób pochodzących z bardzo małych miejscowości, które rzeczywiście psują rynek pracy. Patrząc na ceny żywności, ubrań, usług wynajmu itp to najniższa krajowa powinna wynosić w Polsce 2000 zł. Ale przyjdzie taki burak z jakiejś zapadłej dziury i zgodzi się na taką jałmużnę 1200 - 1500 i jeszcze się cieszy, że ma prace w stolicy. Nie istotne iż żyje na granicy ubóstwa. I do tego wszystkiego się burzy jeszcze, ze normalni ludzie chcą godziwie żyć!!!!!!!! Dlatego coraz więcej pracodawców proponuje stawki 7 netto za godzinę pracy. takiego dziadostwa to jeszcze nie widziałam. We wrześniu skończyłam studia w uczelni NIE prywatnej, a pracuje w hurtowni kosmetycznej dlatego że mam tam kilkanaście złotych za godzinę. I będę tam pracować dalej aż do momentu znalezienia pracy za 2000 netto. Bo stawka niższa jeszcze w warszawie to uwłaczanie godności ludzkiej.
    • Gość: a Re: Zero godności -zgoda na bardzo niskie zarobki IP: *.adsl.inetia.pl 11.03.11, 00:10
      Prowincjonalne buractwo zalało nam miasto. To już inne miasto, inni ludzie, inne zwyczaje. To my staliśmy się tu obcy i niepożądani. Czują się gorsi, więc nas kąsają. Są przy tym prymitywni i agresywni. Nastawieni na przetrwanie i łatwą rozrywkę.
    • Gość: dgf Warszawianka?? chyba flancowana. IP: *.elartnet.pl 12.03.11, 14:12
      co to z ciebie za warszawianka jak ty wlasnego mieszkania nie masz, jak ci nie pasi to nie musisz tu siedzieć. Na wioche paszła.
      • Gość: lila Re: Warszawianka?? chyba flancowana. IP: *.warszawa.vectranet.pl 13.03.11, 01:11
        Gość portalu: dgf napisał(a):

        > co to z ciebie za warszawianka jak ty wlasnego mieszkania nie masz, jak ci nie
        > pasi to nie musisz tu siedzieć. Na wioche paszła.

        Oczywiście że mam, ale mój dom jest wspólny z rodziną. I nie będę się gnieździć tak jak ty w ciasnym kącie. A słowo "paszła" to tylko wsiury mówią
        • Gość: dfg Re: Warszawianka?? chyba flancowana. IP: *.elartnet.pl 13.03.11, 10:27
          to nie do ciebie bylo tylko do autorki
          • Gość: Gosc Re: Warszawianka?? chyba flancowana. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.11, 21:37
            Zastanowcie sie jabyscie byli bezrobotnymi od roku czy dwoch i nie mieli na kartofle , to byscie calowali za p[race za 1500 na reke.
    • Gość: max Re: Zero godności -zgoda na bardzo niskie zarobki IP: *.tp.unicity.pl 20.03.11, 20:13
      a kogo to kur...wa obchodzi co ty chcesz mieć?
      idziesz do roboty za 1200zeta albo spierd...aj przyjdzie kto inny.
      finito.
      • Gość: kuki Re: Zero godności -zgoda na bardzo niskie zarobki IP: *.warszawa.vectranet.pl 22.03.11, 21:01
        Gość portalu: max - ale ty jesteś żałosny debil. I chamisko z wiochy.

    • Gość: camina Re: Zero godności -zgoda na bardzo niskie zarobki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.04.11, 12:37
      Nie jestem z W-wy, ale wiecie, że mnie to też wk... na maksa. Teraz 3000 netto jest kwotą nie do osiągnięcia dla specjalisty (tyle zarabiałam 2 lata temu). Jak podaję na rozmowie, to robią wielkie oczy... I przyjmują absolwentkę, która za 1200 zł zrobi to samo po godzinach. Po co ja się uczyłam, harowałam, zdobywałam doświadczenie? Żeby teraz za grosze pracować, bo młodzi tak psują rynek? A potem narzekają, że nie mają zdolności kredytowej, że nie stać ich na to i tamto. Jak się nie ma szacunku do siebie i pracy innych, to tak jest.
      Ale wiecie co? Jak znajdę już pracę i trafię na młody zespół, to mam w d... uczenie ich, pzrekazywanie wiedzy itd. Jeszcze kilka lat temu czułam, że muszę spłacić dług, bo sama dostałam niezłe wsparcie od strony starszych, dośw. pracowników. Teraz mam to gdzieś... Niech sobie radzą sami. I zap... po godzinach.
      • Gość: amr Re: Zero godności -zgoda na bardzo niskie zarobki IP: *.sgh.waw.pl 04.05.11, 20:33
        ale w czym jesteś specjalistką?
    • Gość: Stalker Re: Zero godności -zgoda na bardzo niskie zarobki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.04.11, 15:47
      eda076 napisała:

      > Jak w tytule. Powiedzcie mi, dlaczego ludzie mają tak niską godność i zgadzają
      > się pracować za tak niskie wynagrodzenie? Przez takie osoby ja nie mogę znaleźć
      > pracy, ponieważ przykładowo na sekretarkę są oferty pracy za 1200zł -1500 zł i
      > jest pełno chętnych. Wk...wia mnie, to bo ja za taką kwotę się nie utrzymam w
      > Wawie. A przyjedzie taka studentka ze wsi i bardzo chętnie zgodzi się pracować
      > za takie pieniądze. Żarcie dostaje od mamuni, kasę od tatusia, wynajmuje pokoic
      > zek w akademiku i zadowolona. K..mać! A ja jak chcę dostać 2000zł netto, to wie
      > lkie oczy robią! Pewnie, przyjdzie taka co za 1200 będzie zapi..dalać. A ja w k
      > ońcu chciałabym mieć z mężem zdolność kredytową, a nie będąc Warszawianką wynaj
      > mować mieszkanie!

      Tak długo jak pOLSKA będzie tylko atrapą normalnego państwa a pOLACY będą frajerami Europy takie działanie będzie się nasilało.Niestety pOLAK nie rozumie że aby coś mieć to najpierw trzeba zainwestować i dać coś od siebie.Historia pOLSKI pokazuje że wtedy gdy inni zasiedlali inne kontynenty,podbijali inne kultury w pOLSCE rzadziła tępa szlachta do spółki z pazernym klerem.Zamiast kraść ( podbijać ) u innych pOLACY woleli okradać siebie nawzajem co zresztą czynią z sukcesami do dzisiaj.Efekt tego jest aż nadto widoczny.Dlatego słoik woli przyjechać na gotowe do dużego miasta zamiast zmieniać region z którego pochodzi na lepszy i bardziej przyjazny dla niego samego.
      • mariush11 Re: Zero godności -zgoda na bardzo niskie zarobki 04.05.11, 04:58
        sa firmy ktore zadaja warszawskiego meldunku dla ubiegajacych sie o prace , tramwaje warszawskie czy metro i mysle ze to jest bardzo dobre rozwiazanie i wlasciwa droga, bo to co sie dzieje obecnie w stolicy to tragedia,dzieki przyjezdnym mamy niskie stawki bo oni chetnie pracuja za polowe a kto na tym korzysta,wiadomo szef bo mniej placi i stac go na lepszy samochod a burdel w kraju coraz wiekszy,wsie spustoszaly bo chlopki pola posprzedawali i ruszyli na warszawe,efekty tego widzi chyba kazdy w postaci coraz nizszych zarobkow i roznej masci specjalistuf w zakladach pracy,jestem warszawiakiem i wkurza mnie to bo syf w warszawie coraz wiekszy
    • Gość: amr Re: Zero godności -zgoda na bardzo niskie zarobki IP: *.sgh.waw.pl 04.05.11, 20:32
      Hm, pracowałam kiedyś jako asystenkta zarządu (ale zakres obowiązków był dość sekretarkowy). I powiem Ci jedno - bez angielskiego ani rusz. Po co ktoś do odbierania telefonów (a od tego m.in. jestes) kto nie potrafi odebać telefonu po angielsku? Wstyd to dla duzej firmy. Zresztą prowadziłam poczłątek rekrtutacji na moją następczynię i powiem CI, że dziewczyny bez angielskiego odrzucane były od razu. Pretensje miej raczej do rodziców, że jak bylas mala, to Ciena ang nie ciągali.

      PS. Warszawianka pisze się z małej litery. Jak możesz prowadzić korespondencję, skoro nawet ortografii nie znasz?
      • eda076 Re: Zero godności -zgoda na bardzo niskie zarobki 09.05.11, 02:10
        Gość portalu: amr napisał(a):

        > Hm, pracowałam kiedyś jako asystenkta zarządu (ale zakres obowiązków był dość s
        > ekretarkowy). I powiem Ci jedno - bez angielskiego ani rusz. Po co ktoś do odb
        > ierania telefonów (a od tego m.in. jestes) kto nie potrafi odebać telefonu po a
        > ngielsku? Wstyd to dla duzej firmy. Zresztą prowadziłam poczłątek rekrtutacji n
        > a moją następczynię i powiem CI, że dziewczyny bez angielskiego odrzucane były
        > od razu. Pretensje miej raczej do rodziców, że jak bylas mala, to Ciena ang nie
        > ciągali.
        >
        > PS. Warszawianka pisze się z małej litery. Jak możesz prowadzić korespondencję,
        > skoro nawet ortografii nie znasz

        Celowo napisałam z dużej litery. Żebyś wiedziała, że nikt cię ti nie chce. A ty napisałaś: "poczłątek".
        Też nie znasz ortografii. Jak tak super znasz angielski, to przetłumacz w 10 minut cały ten wątek. Czyli wszystkie wypowiedzi wszystkich osób. Jak jesteś taką SUPER SEKRETARKĄ, to żaden problem dla ciebie. W dobrej firmie, to prezes zna biegle ang. i nie musi się wysługiwać asystentką. A telefon w j. ang to jeszcze potrafię odebrać. Widać, że jesteś ze wsi. Takiej chamskiej wsi. Bo kulturalną wieś to ja lubię.
        • Gość: Gość Re: Zero godności -zgoda na bardzo niskie zarobki IP: 62.153.75.* 09.05.11, 12:38
          Amr ma częściowo rację, przeglądałam kiedyś oferty na pracuj.pl, na stanowisko asystentki/ sekretarki i jeżeli chodzi o Warszawę, nie widziałam ofert bez znajomości języka angielskiego,w wielu ofertach była wymagana biegła znajomość tego języka. A w dobrych firmach, i prezes zna dobrze język obcy i jego asystentka, a czasem ona zna lepiej...niestety taki jest teraz rynek w stolicy, mamy sporo międzynarodowych firm, gdzie bez języka ani rusz.
    • Gość: Jacek Re: Zero godności -zgoda na bardzo niskie zarobki IP: *.local 04.05.11, 23:47
      Zgadzam się z autorem wątku w całej rozciągłości.
    • Gość: Rafał Re: Zero godności -zgoda na bardzo niskie zarobki IP: *.adsl.inetia.pl 26.06.11, 00:59
      To nawet już nie chodzi o zdolność kredytową i inne takie .
      Ja pochodzę z pomorza w Warszawie jestem 3 lata - nabawiłem się tu za...scie wielu kredytów i mam zajęcia komornicze - Warszawa :) stolica polski - gratuluje po prostu bezprawie i tyle .
      Wynajmuję z dziewczyną kawalerkę :) koszt 1350 zł miesięcznie + światło . Ja pracuje w ochronie zapierd ..am jak idiota dochód mój to netto 1700 zł :) moja dziewczyna pracuje i się uczy i ma 1180 zł :)
      teraz ciekawa sprawa :) koszt wynajęcia 1400 z opłatami mieszkanie , bulety miesięczne 78 -mają być jeszcze droższe :) tele czyli doładowania 40 zł :) internet 90 zł .
      policzmy teraz z czego żyjemy :):):):) wychodi na to że zostaje na rękę 1194 zł ale ale ona się uczy potrzebuje wielu rzczy do nauki . Ja kredytów już nie spłacam - komornik kiedyś tak czy inaczej zajmie mi wypłate - nawet jego nie szukam .
      Teraz moja uwaga do wszystkich ------------------------------------
    • Gość: passionplace2 Re: Zero godności -zgoda na bardzo niskie zarobki IP: *.adsl.inetia.pl 29.06.11, 00:56
      to taki wstyd będąc waszawianką wynajmowac mieszkanie?

      Pracują, bo też chcą pracować..
      ---
      śmieszne zdjęcia z warszawy
      • Gość: gosc Re: Zero godności -zgoda na bardzo niskie zarobki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.11, 00:23
        zarobki w Warszawie zaczynaja juz schodzic ponizej 1 tys zl miesiecznie bardzo czesto nie placac ludziom co zarabiaja po 500 czy osiemset zl na miesiac bo i tak moga im naskoczyc.
        skutek zlikwidowania gospodarki rynkowej przez komuchow.
        Na poczatku lat 70 tych powstalow w Polsce 7 ml miejsc pracy bez dotacji i szkolen ttore komuchom udalo sie zlikwidowac w 5 lat.

        Pod koniec lat 80 tych zrednia zarobkow w Polsce wynosila 20 dolarow miesiecznie a ludzie nie protestowali Protestowali w Poznaniu w 1956 roku gdy z powodu braku pozywienia nie mieli juz na kartofle.
        sadze ze ludzie wyjda na ulice jak juz podra im sie ubrania z ciuchol;andow i zabraknie im na kartofle.
        Spadek plac jeszcze rzed nami.
        • Gość: bolek po to zrobili kryzys żeby płace spadły IP: *.dynamic.chello.pl 01.02.13, 12:36
          po to zrobili kryzys żeby płace spadły
    • Gość: ela86 Warszawa to miasto oszustów! IP: 194.29.175.* 01.02.13, 09:59
      Święta racja! Warszawa to najgorsze miasto do życia! Albo Ty oszukujesz, albo jesteś oszukiwany! nie można tutaj normalnie pracować- a sekretarka/asystentka to normalna praca i zarabiać! nienawidzę tego miasta, dla mnie mogłoby zniknąć z mapy kraju. Jestem osobą wykształconą, mówię w 3 językach i mam jak na swój wiek spore doświadczenie zawodowe, ale przegrywam z tymi którzy chcą pracować za 1200. Dziękuję Warszawie, dziękuję Polsce za jej 2 tysiące. Szkoda kraju który będzie tracił młodych, zdolnych i wykształconych ludzi. Nie ma perspektyw, nie ma przyszłości.
    • Gość: Olga Re: Zero godności -zgoda na bardzo niskie zarobki IP: *.w92-144.abo.wanadoo.fr 01.02.13, 15:10
      To nie jest zero godnosci tylko brak wyjscia. Bedac w Warszawie latwiej jest o prace. Ludzie z calej Polski szukaja pracy bo wszystki zaklady i przemysl sa zniszczone przez nasze rzady liberalne. Ludzie nie maja wyjscia. Prosze nie ublizac ludziom mieszkajacym poza Warszawa. Propsze miec pretensje do systemu liberalnego.
    • Gość: agis Re: Zero godności -zgoda na bardzo niskie zarobki IP: *.dynamic.chello.pl 04.02.13, 19:42
      tak sobie przeczytalam ten watek i poziom argumentacji i w sumie sie nie dziwie ze nikt Wam nie chce wiecej placic. Bo i za co? za roszczeniowe podjescie do zycia i obwinianie wszystkich wokol za zaistniala sytuacje ale absolutnie nie siebie? Nie mowiac o kulturze osobistej bo nazywanie ludzie wiesniakami po prostu swiadczny o jej totalnym braku. Angielski w tej chwili to podstawa. Taka podstawa podstaw - jak skonczenie szkoly podstawowej. U nas w firmie asystentka nie zarabia mniej niz 4,5 tys brutto ale po prostu musi cos soba reprezentowac. Miec wiedze specjalistyczna, taka ktorej nie ma cala masa innych osob wiec pracodawcy po porstu oplaca sie tyle zaplacic. Kserowanie, odbieranie telefonow, faxy, przyjmowania gosci to sa zadania dla srednio rozgarnietego licelisty i stad taka stawka. Poza tym jak nie dostajesz pracy tutaj za wymarzona place (a powiem szczerze nie reprezentujesz soba nic szczegolnego za co mialabym ochote zaplacic Ci te 2 tys) to sie przeprowadz. Kto Ci broni? Nic Cie w W-wie nie trzyma skoro nawet nie masz jeszcze mieszkania? Jak tak Ci zle to cala Polska przed Toba, droga wolna.
      • Gość: kolo Re: Zero godności -zgoda na bardzo niskie zarobki IP: *.dynamic.chello.pl 04.02.13, 20:40
        co za bzdety na tym forum
    • Gość: Sylwia Re: Zero godności -zgoda na bardzo niskie zarobki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.02.13, 11:38
      A co ci młodzi ludzie mają robic? W żadnym innym mieście nie zarobią nawet tych 1 500-2000 zł ! Warszawa to taka ostatnie miejsce gdzie można się utrzymac, w pozostałych miejscowościach potrafią zaproponowac 700-800 zl np. dla aplikanta radcowskiego. Sama również nie pochodzę z Warszawy i miałam wybór albo praca za 1 000- 1 400 zł we Wrocławiu albo 1800 w Warszawie....no albo bezrobocie. Dodam że koszty utrzymania w każdym mieście są podobne. Też już nie jestem studentką, też chciałabym zarabiac wiecej i też nie stac mnie na mieszkanie :/ Ale nie można mówic przyczyną takiego stanu rzeczy nie są młodzi ludzie spoza warszawy, bo są nią pracodawcy którzy nagminie wykorzystują swoją pozycję
      • Gość: Wawak Re: Zero godności -zgoda na bardzo niskie zarobki IP: *.itsa.net.pl 15.02.13, 12:05
        Nie zgadzam się z poglądem, że to przyjezdni zaniżają zarobki (od razu wyjaśniam: jestem stąd). Powód jest prozaiczny: goście, którzy przecież najczęściej wynajmują mieszkania, nie mogą sobie pozwolić na pracę za 1200 zł, bo nie będzie ich stać na opłacenie lokum. Warszawiak z kolei może już przyjąć taką, bo często mieszka z rodzicami i nie ponosi aż takich kosztów utrzymania.
        Trzeba zauważyć i inny aspekt obecności niewarszawiaków w naszym mieście: napędzanie koniunktury. Przecież oni robią tu zakupy, płacą za usługi itp. Jeśli chodzi o same podatki, to - podobnie jak wielu - uważam, że należy je płacić w miejscu zamieszkania. Jeśli ktoś mieszka u nas na stałe, powinien płacić do naszej kasy. Meldunek nie jest do tego potrzebny.
        • Gość: Gośc Re: Zero godności -zgoda na bardzo niskie zarobki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.13, 21:33
          Mieszkałam w Warszawie ok. 5 lat. Pracowałam w dużej firmie z obcym kapitałem, początkowo jako asystentka, póżniej specjalista w dziale, pensja cały czas taka sama 2300 zł netto. Szukałam bezskutecznie lepszej pracy i nic. Ukończyłam ekonomiczne studia na państwowej uczelni, certyfikaty językowe. Finał był taki, że wyrzucili mnie z firmy. Spakowałam walizkę i wróciłam do Krakowa, miałam dośc atmosfery, mobbingu w firmie i tego tzw. "syfu". Wysłałam aplikację do korporacji w Krakowie, przeszłam rekrutacje, dostałam wyższe stanowisko, i podwyżkę 1500 netto plus bogaty pakiet socjalny. Warszawa dała mi szanse na zdobycie ciekawego doświadczenia zawodowego, ale samo miasto jest do życia cholernie trudne. Za 2 tyś złotych w Warszawie, ponosząc koszt wynajmu nie da się wyżyc, nie wiem jak można byc zadowolonym z takiej pensji.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka