popieprzone kółko

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.04, 12:21
Jaie to jest popieprzone!!! Skończyłam studia lic (dzienne). Szukam pracy od
miesiąca i wszędzie stażu wymagają, ale żeby ten staż zrobić to musi do
cholery ktoś mnie zatrudnić!!!!
Czemu dziś nic bez "znajomości" nie da się załtwić :(
Smutne to ,ale prawdziwe...
    • losiu4 Re: popieprzone kółko 12.08.04, 12:55
      Gość portalu: cara napisał(a):

      > Jaie to jest popieprzone!!! Skończyłam studia lic (dzienne). Szukam pracy od
      > miesiąca i wszędzie stażu wymagają, ale żeby ten staż zrobić to musi do
      > cholery ktoś mnie zatrudnić!!!!

      widzę, że dół Cię jakiś dopadł... coż można napisać prócz tego, żeby szukać
      dalej. Marne to pocieszenie (o ile w ogóle można tak to nazwać), ale ludzie
      dłużej szukają. Na forach zdarzały się takie wpisy, że ktoś dopiero po 6
      miesiącach pracę znalazł. Pocieszające jest to, że jednak znalazł :) Tobie
      oczywiście życzę, bys nie musiała tak długo szukać

      > Czemu dziś nic bez "znajomości" nie da się załtwić :(

      da się. Jest to tylko (i aż) trudniejsze i bardziej stresujące :)

      Pozdrawiam

      Losiu
      • Gość: Kaśka Re: popieprzone kółko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.04, 19:40
        Jestem na piątym roku (dziennie). Coraz bardziej zagląda mi strach w oczy,kiedy
        pomyślę o szukaniu pracy. Jestem o tyle w złej sytuacji,że moje wykształcenie
        (filologiczne )nie daje mi zbyt wielu możliwości.Chcę zacząć jakieś
        s.podyplomowe, ale za bardzo nie wiem gdzie szukać informacji.Może ktoś coś
        wie na ten temat?
    • Gość: mgrinz Re: popieprzone kółko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.04, 13:05
      oczywiście jest to popieprzone kółko...
      ja 2 lata temu skonczyłem studia i ponad rok nie miałem pracy...
      bo:
      nie zatrudnimy pana bo brak doświadczenia,
      brak doświadczenia bo nikt mnie nie zatrudnił bo brak doświadczenia...
      znam wiele osób co nie mają doświadczenia z powodu braku doświadczenia i 3 lata po studiach pracy "szukają"...
      więc jak masz tylko licencjat i szukasz miesiąc, to nie marudź, maoi znajomi z doktoratem włącznie i po 2 lata szukali, zanim poszli do sklepu towar wykładać...
    • eweleena Re: popieprzone kółko 12.08.04, 16:11
      miesiąc to i tak krótko.
      • Gość: evi Re: popieprzone kółko IP: *.chomiczowka.net.pl 14.08.04, 20:27
        Młodzi bez doświadczenia nie mogą znaleźć pracy, bo nie mają praktyki.
        Starsi z doświadczeniem też są bezrobotni, bo już za starzy...
        Może pracodawcy wreszcie się zdecydują o co im chodzi!!!
        • Gość: mgrinz Re: popieprzone kółko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.08.04, 21:01
          a ja wiem o co wielu pracodawcom chodzi...
          idealne cechy pracownika:
          - 4 języki,
          - 2 doktoraty,
          - musi być na tyle głupi żeby nie grozić pupilom szefa swoją wiedzą i awansem, oraz na tyle głupi aby nie dał pozwu do sądu,
          - 25 lat i ładna laska,
          - 10 lat udokumentowanego doświadczenia na podobnym stanowisku,
          - nie upomina się o nadgodziny, BHP, narzędzia do pracy,
          - nie chce pensji (to chyba najważniejsze),
          - nie choruje,
          - żeby urząd pracy dopłacił 50 % pensji,
          - żeby można było od podatku odliczyć...
          - a jak się znudzi, żeby mozna było wywalić...
          - no i żeby miał dozgonną wzdzięczność za to, że pracuje...

          na szczęście nie wszyscy są tacy, ale jest ich zdecydowanie za mało...
    • Gość: Adaś Re: popieprzone kółko IP: *.acn.pl 23.08.04, 20:26
      Może dlatego Ja studia Architektoniczne rzuciłem po 2 semestrach ( tak,
      rzuciłem bo raczej bym dotrwał do końca )gdyż byłem bez środków do życia ( no
      bo kiedy miałem pracować ?! ). później przez 6 lat tułałem się tu i tam, raz na
      czarno później już na umowę, miałem kasę i co z tego ? Zdałem sobie sprawę że
      to nie to, ale na powrót do nauki było już za późno. Od 3 miechów sobie
      odpoczywam, a jak będę miał nóż na gardle to znowu ruszę z jakimś zarobkiem.
      Pamiętaj życie składa się z przypadków.aha...od miesiąca szukasz i dopiero to
      zjarzyłaś ? To chyba dobrze że zrezygnowałem ze studiów, bo tam życia chyba nie
      uczą jednak. Bądź dobrej myśli studentko.
    • Gość: Welcome to Poland MUSISZ PIEPRZYĆ REKRUTERA..... IP: *.spray.net.pl 24.08.04, 11:20
      ...lub wiać stąd ! o to niestety chodzi...
      • Gość: Do mgr inz. Re: MUSISZ PIEPRZYĆ REKRUTERA..... IP: 24.69.255.* 24.08.04, 20:14
        Szanuje Cie za Twoje Wypowiedzi,moja opinia n/p temat jest taka sama-Czesc
        Marek- jezeli jestes ta osoba,ktora odkryla moje zarty (na temat"KARTOFLOW")to
        bedziesz wiedzial-kto-,a jezeli nie to i tak -Pozdrawiam-
        • Gość: mgrinz Re: MUSISZ PIEPRZYĆ REKRUTERA..... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.04, 22:12
          nie nie jestem Marek
          jestem ... Sławuś, prawda, że sliczne imię ???
          i sam jestem śliczniusi ?
          teraz ja pozdrawiam :)))
    • Gość: spl Re: popieprzone kółko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.04, 23:03
      Hmm... tobie ta rada to już nie pomoże, ale twój przykład pokazuje, że za pracą
      warto rozglądać się w czasie studiów.
      I tak właśnie myślą pracodawcy. Dlaczehgo jeżeli taki zdolna, to ma tylko
      wiedzę teoretyczną? Dlaczego nie pogłębiała jej w praktyce? Bo studia to nie
      przechowalnia, tylko przedpokój do dorosłego życia.
      Przytomny absolwent do pracodawcy nie idzie z pustym CV.

      A na pocieszenie podpowiem, że sukcesem do znalezienia pracy jest wytwałość.
      Więc uszy do góry i do ataku. Czas stagnacji nie jest wieczny.
      Pozdr.
      • Gość: mgrinz Re: popieprzone kółko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.04, 08:44
        > Hmm... tobie ta rada to już nie pomoże, ale twój przykład pokazuje, że za pracą
        >
        > warto rozglądać się w czasie studiów.
        > I tak właśnie myślą pracodawcy. Dlaczehgo jeżeli taki zdolna, to ma tylko
        > wiedzę teoretyczną? Dlaczego nie pogłębiała jej w praktyce? Bo studia to nie
        > przechowalnia, tylko przedpokój do dorosłego życia.
        > Przytomny absolwent do pracodawcy nie idzie z pustym CV.
        >
        > A na pocieszenie podpowiem, że sukcesem do znalezienia pracy jest wytwałość.
        > Więc uszy do góry i do ataku. Czas stagnacji nie jest wieczny.
        > Pozdr.




        a ja ci powiem że np. na moim wydziale na polibudzie miałem zajęcia od godziny 9-18 ( z okienkiem w środku) więc powiedz mi kiedy miałbym pracować ???
        mniej zajęć było na V roku, owszem... czasem się uczyło i robiło projekty do 2 w nocy....
        kiedy student politechniki ze studiów dziennych ma niby pracować ???
        sobota lub niedziela, wakacje ???
        a kiedy do qrvy nędzy wypoczynek, przyjaciele , hobby ???
        kiedy czas na dziewczyny, muzykę, surviwal ???
        życie nie jest po to aby tylko spać, pracować i się uczyć...
        to ci pieprzeni pracodawcy chcą aby człowiek miał taki tryb życia:
        5.30 rano wstać,
        6.10 wyjść do pracy,
        6.50 w pracy
        19 wyjście z pracy,
        22 spać, żeby wstać o tej 5.30
        to ma być życie ???
        to gówno a nie życie...
        życie jest jak pracujesz maksimum 8 h i starcza czasu na wycieczki, kolegów, kobiety, muzykę , więc nie pierdol o pracy w czasie studiów dziennych !!!
        bo człowiek nie po to zyje, po to żyją ci z mentalnością niewolnika...
        praca to jest coś co trzeba robić, aby mieć kasę na inne rzeczy...
        a nie sens zycia i cel sam w sobie...
        chyba, że ktoś jest muzykiem, komandosem, policjantem, dziennikarzem - taką pracę sie kocha bo jest fascynująca i ciekawa i pełna adrenaliny...
        • Gość: Bonz Re: popieprzone kółko IP: *.aster.pl / *.aster.pl 25.08.04, 13:55
          Nic dodac, nic ujac. Zajebiscie zgadzam sie z ta opinia
          • Gość: spl Re: popieprzone kółko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.04, 18:19
            Ano właśnie. O wiele łatwiej mają studenci nauk humanistycznych. Ja na UW już
            od drugiego roku pracowałem w radio, potem w Życiu Warszawy i tak już zostało.
            Jestem dziennikarzem (aczkolwiek w innej redakcji) i z praktyki wiem, że
            pracodawcę nie obchodzi co skończyłem, tylko co umiem.

            Co do studentów uczelni technicznych. Oni z kolei praktyką muszą się wykazać na
            studiach. Więc mają co zaoferować pracodawcom. No chyba, że przez cały czas
            były qrwy, jointy i piwo....
            • blondissima ale glupoty opowiadasz 27.08.04, 14:13
              studia to sa studia i tyle. to jets czas na rozwoj wlasnej osobowosci i
              zdobycie wiedzy.
              w naszym systemie jest wszytsko postawione do gory nogami i uwaza sie, ze
              trzeba pracowac w czasie studiow. efekt jets taki, ze ci, ktorzy sa
              inteligentni i chlonni wiedzy, rzetelni nie moga znalezc pracy.
              a ci niedouczeni lub intelektualne cieniasy maja prace bo sie zalapali. co do
              ich wiedzy kultury osobistej i wlasnego rozwoju mozna miec duzo watpliwosci.
            • kohomologia Re: popieprzone kółko 28.08.04, 22:59
              > Co do studentów uczelni technicznych. Oni z kolei praktyką muszą się wykazać
              na
              >
              > studiach. Więc mają co zaoferować pracodawcom. No chyba, że przez cały czas
              > były qrwy, jointy i piwo....
              Na fizyce na uniwersytecie praktyk brak. Zajecia sa od rana do wieczora z
              idiotycznymi okienkami w srodku. A w koncu kiedys trzeba sie jeszcze uczyc,
              robic zadania domowe i opisy pracowni. W sobote pracowac sie nie da, bo sa
              kolokwia.
          • Gość: evi Re: popieprzone kółko IP: *.chomiczowka.net.pl 28.08.04, 21:50
            Ja również! Codziennie zajęcia od 8.00 do 20.00, I tak do końca studiów.
            Więc pytam, kiedy znaleźć czas na pracę???
            • Gość: 1 Do mgr inz!!! IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 29.08.04, 15:11
              Na polibudzie tak jest że się uczysz całymi dniami.Znam to z autopsji. Jak Ci
              ktoś mówi że brak Ci doświadczenia to olej to, studia na dobrej uczelni są
              doświadczeniem. Doświadczenie to wytłumaczenie że ty się nie nadajesz ale twój
              kolega z plecakiem to się nadaje.Przecierz to proste. sam to zrozumiałem.
              Startowasłem do Japońców (niby renoma),testy pierdoły a kto miał się dostać to
              się dostał (zakład w Polsce). Wytrwałości i silnej woli życze dodając że mam 2
              wydziały i nie mam pracy .... ale już niedługowyjazd i życie w normalnym kraju.
        • Gość: ?? Re: popieprzone kółko IP: *.chello.pl 29.08.04, 19:19
          nie przesadzaj,
          tez studiowalem na polibudzie (dziennie) bywalo, ze zajecia byly od 8:15 do
          20:00 a jednak mialem czas na zabawe, dziewczyny, a od 3 roku pracowalem (studia
          skonczylem w terminie, 10 semestrow, elektronika).
Pełna wersja