Dodaj do ulubionych

Mam juz dość !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

16.12.04, 09:21
Ile można sie wdzięczyć? ile można uśmiechać? ile razy odpowiadać na te same
pytania. Kurcze, jak długo jeszcze?
Wiecie co mam szczerze dość tych wszystkich "pożal się Boże"pracodawców od
siedmiu boleści ( nie wszyscy są tacy, ale większość). A szczególnie tych co
mówią, ze zadzwonią z odpowiedzią, tych co mówią ci że sa zainteresowani, ale
nie mogą podjąć decyzji teraz ( bo nie ma dyrekcji) i każą czekać ( prosząc o
wstrzymanie się z decyzjami o podjęcie pracy dla innej firmy) tydzień i w
końcu i tak nie dzwonią. Co za ludzie pracują w w tych działach
rekrutacyjnych. Czy onie nie zdają sobie sprawy że my też mamy uczucia? Czy
nie można od razu powiedzieć, ze jak nie zadzwonię w ciągu kilku dni to
znaczy, ze nie jesteśmy Panią/ Panem zainteresowani? Czy to takie trudne?
Po rozmowie wychodzisz zadowolona, bo wszystko poszło super.
ale chyba jesteś za dobry, albo za wykfalifikowany, albo za ambitny, albo
za..........
Kurcze kiedy to się skończy.
Pozdrawiam
Nika
Obserwuj wątek
    • Gość: ekonomista Re: Mam juz dość !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.ip.nd.e-wro.net.pl 16.12.04, 10:05
      z badań przeprowadzonych przez mój instytut wynika, że skończy się to około
      roku 2034.Aczkolwiek w wersji pesymistycznej będzie to rok 2050.
      • potomar Re: Mam juz dość !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 23.12.04, 09:07
        To aż tak długo ma rządzić SLD?
    • witkacy2000 Re: Mam juz dość !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 16.12.04, 14:23
      hej!!!
      widzę ze mamy podobne doswiadczenia w szukaniu pracy!!ja juz od roku tak robie:
      idze, opowiadam o sobie, zainteresowaniach i wyrazam ogolna chec i wielki
      entuzjazm aby byc asystentka (wyksztalcenie wyzsze, biegly ang), nawet sile sie
      na odpowiedz na beznadziejne w istocie pytanie co chce pani robic za 5 lat? i
      co ? i nic! roznica jest taka, ze ja wiem ze wypadam na rozmowach beznadziejnie
      chociaz bylo kilka takich ze bylam pewna ze to juz to!!!
      ale wiecie co, zdecydowalam., ze spadam stad!! nie ma co sie meczyc wiecej, moze
      na emigracji znajde szczescie jak tu nie moge!!
      • Gość: nika28wawa Re: Mam juz dość !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: 62.233.204.* 16.12.04, 16:53
        Witaj witkacy2000
        dokładnie jest tak jak mówisz. Ja też mam wyższe, angielski płynny,
        doświadczenie i co z tego? jedno wielkie g.......
        Nie wiem sama co jest. może to coś ze mna nie tak, moze jestem nijaka na tych
        rozmowach, może właśnie nudna, nie ma we mnie tego czegoś. Jestem taka jak
        wszyscy podczas rozmowy, uśmiechnięta, komunikatywna, czasem dowcipna...sama
        wiesz. I co z tego? ( już napisałam, nie będe sie powtarzać).
        Może to to. Jak myślicie?
        Pozdrawiam
        zdesperowana.
    • Gość: realista Nika nie bierz tego do siebie.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.12.04, 18:13
      Po pierwsze: uszy do góry.
      Obecnie jest taka sytuacja na rynku pracy i tyle. To że ktoś coś Ci obiecuje a potem nie odzywa się świadczy jedynie o braku kultury.. zarówno osoby jak i firmy.Jedno jest pewne: dopóki nie podpiszesz umowy o pracę to prowadź negocjacje z każdym pracodawcą i szukaj pracy. Pozwoli Ci to lepszą pozycję w negocjacjach w sprawie pensji i zwiększa szanse na zatrudnienie.Przecież nie wierzysz każdemu chłopakowi co puści do Ciebie oko i obiecuje ile się da ;-)))
      Ja już masz dosyć to może warto spróbować pracy za granicą?
      • Gość: ANIA Re: Nika nie bierz tego do siebie.... IP: 83.16.172.* 16.12.04, 19:28
        Jestem studentka zaoczna.To prawda ze dopki sie nie ma umowy to mozna tylko
        narobic sobie smaku a poozniej nie jest najlepiej.Tak było ze mna ponieważ ja
        zostałam przyjeta, (nie bede pisała do jakiej firmy) taka typowa praca dla
        studenta przy komputerze. Wstałam rano troche zdenerwowana no wiecie w koncu
        nowa praca , kiedy to byłam juz w centrum a scislej mówiac wchodziłam do bydynu
        zadzwonił do mnie pan z firmy i oswiadczył cytuje: "jednak nie ma sensu zeby
        pani dzisiaj przychodziła poniewaz nie ma prezesa i nikt nie wie co bedzie pani
        robiła.Ale pod koniec przyszłego tygodnia zadzwonie do pani i ustalimy co i
        jak" i tak wróciłam ze łzami w oczach do domu. Wiecie co jest najgorsze to ze
        ten dupek zadzwonił do mnie 5 min przed rozpoczeciem mojej pracy. Czy tak sie
        szanuje ludzi?, byłam na trzech spotkaniach a nawet na jednej konferencji w
        ramach tej pracy i co nagle doszedł do wniosku ze nie bede najlepsza, uwierzcie
        mi miał naprawde duzo czasu na zastanowienie. Nie wiem czy bedzie lepiej wiem
        tylko tyle ze wiele ludzi stad ucieka i wcale sie nie dziwie.Bo co robic? ja
        mam rodziców którzy mi bardzo duzo pomagaja, ale znam wielu ludzi którzy musza
        liczyc sami na siebie i co maja zrobic za te 1200 zł (chociaz trudno i za takie
        pieniadze prace znalesc)opłacic mieszkanie, przezyc miesiac bo bez jedzenia nie
        da sie zyc i co zostaje na czarna godzine raczej nic?. Nie jest lekko a wrecz
        przeciwnie. Najgorsze jest to ze wymagania rosna co do pracowników sami wiecie
        najlepiej dwa jezyki a co z płaca maleje!!!Smieszy mnie takze to że czym
        mniejsza firma tym bardzie ta cała rozmowa kwalifikacyjna "pozal sie Boże"
        ludzie skad te wasze wymagania!!! ale nie dziwie sie, chyba chcecie w ten
        sposób podnosic swoj prestiz.
        Zycze wam wszystkim powodzenia i sobie rowniez!
        Pozdrawiam ANIA
        • Gość: maggie Re: Nika nie bierz tego do siebie.... IP: 212.87.240.* 19.12.04, 23:55
          ZGADZAM SIĘ!!!!!1
          Ja pracy szukałam co prawda tylko przez 6 tygodni ale wystarczyło mi w
          zupełności, aby się w tzw. realiach zorientować, nie mam zamiaru tutaj ( w
          najpiękniejszym kraju nad Wisłaą) zostac ani minuty dłużej,wszystkich
          zainteresowanych ewentualnym wyjazdem zapraszam do współpracy....
          • Gość: Teresa Re: Nika nie bierz tego do siebie.... IP: *.net-serwis.pl 23.12.04, 01:43
            maggie, a o jakiej wspolpracy mowisz? jaki kierunek tego wyjazdu?
            • Gość: maggie Re: Nika nie bierz tego do siebie.... IP: 212.87.240.* 23.12.04, 14:46
              mialm na myśli wspólny wyjazd do Londynu nie tak do końca w ciemno(nocleg
              gwarantowany) i byłam ciekawaczy znajdzie się ktoś chętny na wspólny wyjazd to
              wszystko. pozdr.
    • losiu4 Re: Mam juz dość !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 23.12.04, 16:57
      nika28wawa napisała:

      > Ile można sie wdzięczyć? ile można uśmiechać? ile razy odpowiadać na te same
      > pytania. Kurcze, jak długo jeszcze?

      oj, długo. Niektórym zajmuje to nawet do 2 lat. Ale wiekszosć moich znajomych
      duzo szybciej znalazła pracę, czego i Tobie życzę :)

      Pozdrawiam

      Losiu

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka