Dodaj do ulubionych

Znajomośc języków-tu też cholerna konkurencja

22.05.05, 17:50
Jeszcze kilka lat temu ktoś ze znajomością 2 języków był gościem i nie miał
problemów z pracą. Tak mieli moi znajomi. W tej chwili widać jak urosła nam
błyskawicznie konkurencja w postaci wszelkich studenciaków po wymianach,
rocznych pobytach itp Kursy krajowe i certyfikaty można sobie wsadzić - do
takiego wniosku doszłam.
Na każdym kroku pełno ich. Zajmuję się sprawami pracowniczymi m.in.rekrutacją
w dużej firmie. Na stanowisko sekretarki asystentki przyszło kilka tys.cv.
Około 200 z nich to osoby które np ukończyły niezłe zagraniczne studia albo 10
lat przepracowały za granicą i to wcale nie w pracy fizycznej. Nie
spodziewałam się ani ja ani mój pracodawca, który pracował już w paru krajach
na stanowisku szefa HR, że ludzie z takimi kwalifikacjami mogą mieć problem ze
znalezieniem pracy i zainteresuje ich nasza wyraźnie propozycja-nic
rewelacyjnego. Bylismy zszokowani. dowiedziałam się, że inni rekrutujący
odrzucają często z miejsca kandydatury bez zagranicznych doświadczeń.
Dla mnie to bez sensu. Czy wszyscy muszą pokazać że byli za granicą, wybrać
sie tam po to by nabrać ogłady, tak jakby tu w Polsce to było neimożliwe? Czy
nei leczymy w ten sposób jakichś kompleksów- mówię my jako zatrudniający. Ja
również wyjeżdżałam ,jeszcze w okresie szkoły średniej, ale uważam, że liczą
się też inne cechy. Dla mnie to paranoja.
Obserwuj wątek
    • Gość: vinca Re: Znajomośc języków-tu też cholerna konkurencja IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.05.05, 18:12
      A ile z osób zaproszonych na rozmowę rzeczywiście potrafiło się w tych
      językach płynnie dogadać?;-)
      Miałam okazję czytać jakie cuda ludzie wpisują w CV i potem widzieć ich
      zaskoczone miny kiedy od progu zaczynano z nimi rozmowę po angielsku.
      Dodam, że u nas znajomość języka to podstawa, bo w tym języku sie pracuje.
      Szkoda, że tak wielu ludzi myśli że to tylko bezsensowny wymóg.
      • jck.x Re: Znajomośc języków-tu też cholerna konkurencja 23.05.05, 00:35
        a jeszcze częstsze są przypadki, że osoby znające języki nie potrafią (nawet po polsku) powiedzieć czegokolwiek sensownego merytorycznie.
        • Gość: agulha to nic nowego IP: *.aster.pl 23.05.05, 08:27
          O królu Michale Korybucie Wiśniowieckim mawiano,że zna sześć [?] języków...i w
          żadnym z nich nie ma nic do powiedzenia.
          Ale to żadna reguła przecież.
          • Gość: Michałek Re: to nic nowego IP: *.adsl.inetia.pl 23.05.05, 08:58
            siedem języków znał, spróbuj się nauczyć a pózniej się zabieraj głos
        • Gość: anecik Re: Znajomośc języków-tu też cholerna konkurencja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.06.05, 09:11
          dla mnie to też paranoja!! A jak się ma czuć osoba które czuje się
          pełnowartościową i wykwalifikowana, ale niestety nie miała możlowości wyjazdu za
          granicę i przez to furtki się jej zamykają??To pozytywne, i podbudowujące, że Ty
          jako osoba rekrutująca dostrzegasz takie rzeczy. Wielkie dzięki i brawo dla
          Ciebie :-)
    • Gość: . Re: Znajomośc języków-tu też cholerna konkurencja IP: *.adsl.inetia.pl 23.05.05, 08:33
      witam,
      Pan Li, ktory wyklada na Sinologii UAM od zeszlej jesieni, organizuje kurs
      jezyka chinskiego w swoim macierzystym uniwersytecie na Hajnanie. Kurs bedzie
      trwal 3 tygodnie w lipcu, jest przeznaczony dla osob, ktore dopiero
      rozpoczely nauke jezyka chinskiego. Nauka jezyka chinskiego bedzie polaczona
      ze zwiedzaniem.
      Szczegolowych informacji udzielamy pod adresem: horo36@yahoo.com lub
      office@chinski.ti.pl
      pozdrawiam,
      Katarzyna Horszowska.
    • Gość: tatuś Re: Znajomośc języków-tu też cholerna konkurencja IP: *.adsl.inetia.pl 23.05.05, 09:22
      towar powszechnie dostepny jest w niskiej cenie

      czyli zamiast uczyc dzieci jezykow pozwolmy im sie bawic ;-)
    • Gość: ser Re: Znajomośc języków-tu też cholerna konkurencja IP: *.adsl.inetia.pl 23.05.05, 15:48
      niedługo komputery będą tłumaczyć za ludzi
      • Gość: przesmiewca Re: Znajomośc języków-tu też cholerna konkurencja IP: *.jmdi.pl 24.05.05, 11:33
        Jak mnie bawią takie agrumenty!
        Wrzuć sobie w tłumacza jedno zdanie, zobaczysz jakie cuda niewidy wyjdą.
        Widać, ze nie maz pojęcia o tłumaczeniu. Tłumaczenie jest sztuką, trzeba
        perfekcyjnie posługiować suię słowami i mysleć jaki jest kontext.
        Niedługo komputer zrobi za Ciebei dobrze Twojeje żonie i będzie ojcem kolejnego
        Twojego dziecka.
    • nicola21 Re: Znajomośc języków-tu też cholerna konkurencja 23.05.05, 19:21
      > Czy wszyscy muszą pokazać że byli za granicą, wybrać
      >sie tam po to by nabrać ogłady, tak jakby tu w Polsce to było neimożliwe?
      musza "pokazac" Ci co byli ;).
      tak naprawde niewiele osob jezdzi na studia/staze zagranczne, przynajmniej na
      moim wydziale. poza tym co w takim raziem mialabym napisac z cv jesli nie o tym
      ze wyrwalam sie z naszego kraju na troche ??
      bo studia w kraju nie sa chyba zadnym wyroznikiem. oczywiscie moge pisac o
      innych rzeczach rowniez, ale uwazam ze wyjazdy zagraniczne bardzo zmieniaja
      punkt widzenia zarowno siebie jak i otaczajacego nas swiata.
      poza tym, piszesz ze sama wyjezdzalas -zatem wiesz ze nie chodiz tylko o oglade,
      ale rowniez o frajde, nowe znjaomosci, inne przedmioty i inne wymagania - mowie
      o wyjezdzie na studia. nie jechalam dla pracodawcy, to wiem na pewno ;)
    • losiu4 Re: Znajomośc języków-tu też cholerna konkurencja 24.05.05, 14:20
      cóż, prócz znajomości jezyków (często wymaganie na wyrost) trzeba jeszcze coś
      mieć do powiedzenia w tychże :)

      Pozdrawiam

      Losiu
      • krutikow Re: Znajomośc języków-tu też cholerna konkurencja 24.05.05, 15:25
        Wlasnie ! A deklarowanie znajomosci jezyka i rzeczywista jego znajomosc , to
        dwie , najczesciej, niestety, rozne rzeczy.
        Bylam w komisjach kwalifikacyjnych i na rozmowach wstepnych z kandydatami do
        pracy w wielu firmach /kinematografia, telewiaja komercyjna, firmy
        ubezpieczeniowe, kancelarie adwokackie/ i nie znalezlismy prawie nikogo z
        prawdziwa znajomoscia 3 jezykow: 1. Angielski, 2.francuski, 3.rosyjski. Taka
        prawda.
        • babka71 Re: Znajomośc języków-tu też cholerna konkurencja 24.05.05, 15:29
          no tak Młynarska, Dowbor Maciej znają języki "perfektos"!!!
          i każda kancelaria adwokacka zatrudnia lingwistę , nie rozmieszaj mnie
          A Max Kolonko to Hubert Urbański
          • krutikow Re: Znajomośc języków-tu też cholerna konkurencja 24.05.05, 15:39
            Nie we wszystkich kancelariach, telewizjach czy studiach kinematograficznych
            jest tak samo, ja bralam udzial wlasnie w takich naborach kandydatow do pracy,
            o jakich napisalam i bylo tak, jak bylo. Myslisz, ze jak zechcesz zostac
            sekretarka w banku, to niczego nie beda wymagac ? Rozne sa banki, rozne
            wymagania, a najczesciej wysokie.
            • Gość: gość Re: Znajomośc języków-tu też cholerna konkurencja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.05.05, 16:08
              do krutikow; chyba faktycznie nie ma Pani zainteresowania rosyjskim, bo
              wypowiedzi Pani można wyczytać na różnych forach i wątkach, to chyba trzeba
              mieć dużo czasu jako osoba pracująca, żeby tak aktywnie się udzielać na forum w
              internecie, więc tak szczerze, to są chętni na naukę rusaka czy nie ma tzn. nie
              chodzi mi o dzwoniące telefony czy maile ale konkretnych kursantów, pracuje
              Pani pod Warszawą to chyba plus ale i minus dla uczących, którzy muszą dojechać.
              • krutikow Re: Znajomośc języków-tu też cholerna konkurencja 24.05.05, 16:25
                Pracuje w domu, jestem tlumaczem-wolnym strzelcem, czesto przy komputerze, wiec
                zagladam na fora, boleje nad tym, ale mam za malo pracy, zainteresowanie
                rosyjskim jest niewielkie, same matury o tym swiadcza, ok. 5% uczniow wybralo
                ten jezyk w tym roku, to mowi samo za siebie. Wg. mnie to 5-6 jezyk z kolei,
                jakiego ucza sie ludzie w Polsce. A studenci wybieraja go jeszcze rzadziej.
                Jesli w nauke angielskiego ludzie jeszcze jakos inwestuja, to juz w rosyjski
                nie. A tlumaczen rosyjskich jest ponizej 1% calego rynku tlumaczeniowego.
                Ja ucze w Warszawie, a Wesola to tez dzielnica Warszawy. Minela , co prawda,
                antypatia do rosyjskiego, ale tez jego przydatnosc na rynku pracy nie jest
                wielka, pracodawcy pytaja o jego znajomosc na wszelki wypadek, jako znajomosc
                trzeciego jezyka, wschodniego, dlatego te firmy, ktore wymienilam wyzej ,
                robily taki nabor, a noz poza dwoma zachodnimi przyda sie ktos z trzecim
                rosyjskim.
                • sonostanco OLGUNIA! jestes rosjanka? Ja jestem wlochem.. 29.05.05, 09:37
                  Czytalem na forum tlumaczenia kilka twoje post..
                  myslalem "ciekawa osoba". przykro mi ze masz malo praca.

                  Ja pracuje jako tlumacz, tez freelance, z praca jest
                  ok, bo dopiero polacy zaczeli rozumiec ze tlumaczenie
                  robione przez NIE-NATIVE sa do kitu...

                  Ale polska jest i pozostanie PROWINCJONALNE kraj.
                  Wyobrazaj ze na forum towarzyski napisalem post
                  (ze szukam drugiej polowy, bo jestem sam)

                  adres: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=45&w=24450504

                  A sprawa zalosna jest ze wielu osob NIE WIERZA ZE JESTEM WLOCHEM!
                  a nie mowia dlatego, bo sa tchorzami, ale powod jest
                  ze SKORO ZE ONI NIE POTRAFIA SIE UCZYC JEZYKOW, to
                  nikt widoczne nie moze..

                  Jesli chcesz poznac mnie, napisz mi na moj email...

                  Wloch w Polsce
                  • Gość: ja Re: OLGUNIA! jestes rosjanka? Ja jestem wlochem.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.05.05, 13:15
                    Ciao , scrivi bene polacco ;-) Dove lo hai imparato ??
                  • krutikow Re: OLGUNIA! jestes rosjanka? Ja jestem wlochem.. 29.05.05, 15:24
                    Nie jestem Rosjanka, Włochu, mam tylko takie nazwisko po przodkach-emigrantach
                    sprzed 100 lat i zajmuje sie jezykiem zawodowo, jako tlumacz, tak, jak Ty,
                    dlatego chetnie przyjde Ci w sukurs i wytlumacze skad i dlaczego to
                    zamieszanie. Badzmy w kontakcie, pozdrawiam OK
                  • Gość: reksio Re: OLGUNIA! jestes rosjanka? Ja jestem wlochem.. IP: *.acn.waw.pl 29.05.05, 21:31
                    witam

                    watpie, czy jestes w stanie dobrze tlumaczyc na j. polski,
                    bo Twoja znajomosc polskiego jest do kitu.

                    > Ja pracuje jako tlumacz, tez freelance, z praca jest
                    > ok, bo dopiero polacy zaczeli rozumiec ze tlumaczenie
                    > robione przez NIE-NATIVE sa do kitu...

                    > Ale polska jest i pozostanie PROWINCJONALNE kraj.
                    > Wyobrazaj ze na forum towarzyski napisalem post
                    > (ze szukam drugiej polowy, bo jestem sam)
    • jasmina_tdi Re: Znajomośc języków-tu też cholerna konkurencja 24.05.05, 16:41
      Pamiętam, jak wiele lat temu odbywałam jakiś staż, i m.in. robiłam gazetkę dla
      pewnej znanej firmy farmaceutycznej. Owa gazetka była narzędziem komunikacji
      wewnętrznej wspomnianej firmy i na stronach opisywało np pracowników i ich
      zycie prywatne. Po przejrzeniu iluś tam CV z rozpaczy miałam ochotę walnąć się
      w głowę klawiaturą...... Recepcjonistka - Harvard, 5 języków obcych, nurkowanie
      głębinowe. Sekretarka - Sorbona, japoński jako hobby, wspinaczka wysokogórska.
      Manager średniego szczebla - studia chyba na wszystkich kontynentach, języki
      takie i śmakie, piesze wycieczki po bezkresach Australii, weekendami tresura
      delfinów.
      Ludzie, to jest dopiero nieszczęście! Skończyć Sorbonę tylko po to, żeby
      tłumaczyć ulotki o Aspirynie! Byłam bardzo młoda i naiwna, wtedy gdy to
      czytałam, i jeszcze długo wydawało mi się, że tylko ukończenie Harvardu na
      najbardziej obleganym kierunku sprawi, że najmę się właśnie do takiej firmy i
      zrobię KARIERĘ... Dopiero po latach do mnie dotarło, że było to marzenie równie
      absurdalne, co używanie limuzyny do orania zagonów kapusty...
      Ciekawe, co dzisiaj robią owi ludzie? Mam szczerą nadzieję, że wszystkie te
      sekretarki poszły po rozum do głowy i zrobiły odpowiedni użytek z tych swoich
      harvardów i innych zamiłowań...
      • Gość: gość Re: Znajomośc języków-tu też cholerna konkurencja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.05, 10:45
        a skąd więc takie zainteresowanie rusakiem, całe rzesze idą teraz na
        rusycystykę czy rosjoznastwo, bo jest modne, tak jak modne było iść kiedyś na
        integrację europejską czy marketing i zarządzanie i ludzie ci zasilają teraz w
        większości (oczywiście nie wszyscy) rzesze bezrobotnych. Integracja europejska
        to bardzo ogólne studia, znajomi po tym żałowali, że wydali kasę na tę teraz
        modną europeistykę.
        • krutikow Re: Znajomośc języków-tu też cholerna konkurencja 25.05.05, 11:56
          Coz moda, ona zawsze byla, jest i bedzie na cos moda, co z tego? Np. kiedy
          zaczela sie wojna w Iraku na UW bylo blisko 30 chetnych na miejsce na
          arabistyke, bo ludzie mysleli, ze zaczniemy inwestowac po wygranej wojnie w tym
          kraju, ze pojada tam tabuny specjalistow, wiec dobrze znac jezyk i co ??? To
          samo jest z Rosja, sasiad, wielki, agresywny, zarty, nienasycony, moze jezyk
          sie przyda....Ale ile osob tak mysli, polowa z tych, ktorzy zdaja mature z
          niego, albo i mniej, ci, ktorzy go studiuja , 1000-2000 osob w skali kraju,
          jeszcze jacys zapalency, moze sie przyda, moze, ale morze jest glebokie i
          szerokie, co nie zmienia postaci rzeczy, ze jeden jezyk slowianski dobrze jest
          znac, a wsrod nich, jak by nie patrzec najlepszy jesy rosyjski, bo to jezyk ONZ.
    • Gość: Zezowaty Nauka jezykow dla przyjemnosci nie dla pracodawcow IP: *.adsl.inetia.pl 24.05.05, 17:20
      Praca w miedzynarodowych koncernach jest dla ludzi o skrzywionej osobowosci,
      takich poszukuja dzialy HR.
    • Gość: POLAK Re: Znajomośc języków-tu też cholerna konkurencja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.05.05, 11:41

      Gdyby była praca wogóle to nie byłoby tych absurdów a w cenie byliby Polacy
      władajacy bezbłędnia jezykiem ojczystym. Przecież to szukanie dziury w całym
      dla zamydlenia oczu. Tak nprawdę te wymagania są wielokroć nie do spełnienia,
      bo skąd u absolwenta dziennych sudiów 10 letnie doświadczenie. Jesli nawet to
      albo był niezbyt sumiennym pracownikiem albo studentem. Zupełnie nie liczą sie
      na rynku pracy ludzie po 45 roku życia z wyższym wykształceniem popartym
      doświadczeniem i ugruntowana wiedzą. Znam takich i sam mimo doktoratu i 3
      języków zaznałem smaku bezrobocia bo nie poszłem na nieuczciwe układy. Sumienie
      w obecnych czasach to przeżytek i powód do wstydu. Z takim nastawieniem do
      pracy przestępują wszyscy młodzi. Wychowanie do uczciwości i w empatii to
      innych to wstyd. Dobrze ktoś powiedział, że obecne pokolenie Yapiszonów i
      szczurów kariery to plastykowi ludzie.
      • cezar_zorba Re: Znajomośc języków-tu też cholerna konkurencja 30.05.05, 12:36
        Przepraszam, że pytam..."poszłem" napisałeś tak dla jaj czy na serio?
        • Gość: tenże Re: Znajomośc języków-tu też cholerna konkurencja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.05.05, 08:25
          A jak sądzisz?
    • Gość: aga Re: Znajomośc języków-tu też cholerna konkurencja IP: *.pt.lu 29.05.05, 22:09
      A co sadzicie o mnie ?popracowalam 4 lata za granica nauczylam sie jezyka
      francuskiego ale robilam byle co no i juz mam dosc i wypadaloby miec dobra
      prace ale czy mozna ja znalezc ?
      • Gość: gk Re: Znajomośc języków-tu też cholerna konkurencja IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.05.05, 14:11
        w Polsce jest dużo ludzi zdolnych i z kilkoma językami, a coś myślała,że Polacy
        to nic nie umieją.
        • Gość: juz Re: Znajomośc języków-tu też cholerna konkurencja IP: *.adsl.inetia.pl 02.06.05, 08:00
          ale odkryłeś prawdę
        • Gość: kwak Re: Znajomośc języków-tu też cholerna konkurencja IP: *.adsl.inetia.pl 03.06.05, 16:22
          tak
        • Gość: ewak Re: Znajomośc języków-tu też cholerna konkurencja IP: *.jmdi.pl 03.06.05, 18:35
          Mnie 2 miesięczny kurs w Londynei kosztował 12 tysięcy, 5 lat temu. Jest mnóstwo
          osób, których na taki wydatek nie są przez to mniej wartościowymi pracownikami.
          rozumiem, że np wymowa i akcent brytyjski bardzo liczy się u lektora w szkole
          językowej, ale niekoniecznie u sekretarki!
          Znam wielu ludzi, którzy zdali najwyższe certyfikaty czy zodbyli tytuł tłumaczy
          przysięgłych, niekoneicznie musieli 10 lat siedzieć np w USA.
          • Gość: US Re: Znajomośc języków-tu też cholerna konkurencja IP: *.adsl.inetia.pl 04.06.05, 17:12
            skąd mialaś tyke kasy???
    • Gość: ewak Re: Znajomośc języków-tu też cholerna konkurencja IP: *.jmdi.pl 04.06.05, 22:41
      Rodzice, widząc co dziej się w naszej pięknej rzeczywistości poświęcili się żeby
      było mi łątwiej niż im. W tym czasie mój ojciec poszukiwał nowej pracy i znalazł
      dzieki temu że znał angielski w stopniu komuniaktywnym. A znał dlatego, że był w
      USA na zarobku,kiedyś w l.80tych. Wielu z jego kolegów do dziś tej pracy nie
      znalazło, niestety.
      Dzisiaj niestety znajomość angielskiego to żaden rarytas, a rodzice mieszczą się
      w średniej krajowej, więc na porządny kurs językowy w kraju by mnie nie posłali.
      Mam dziś swoje pieniązki, na szczęście.
      • Gość: gość Re: Znajomośc języków-tu też cholerna konkurencja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.06.05, 15:38
        w ostatniej poniedziałkowej wyborczej poszukiwali kogoś, chyba nauczyciela ze
        znajomością języka japońskiego, wynagrodzenie 849 zł brutto!!!!, to chyba dla
        pasjonatów..
        • Gość: ana Re: Znajomośc języków-tu też cholerna konkurencja IP: *.aster.pl / *.aster.pl 07.06.05, 15:44
          Raczej dla desperatow;)tez czytalam to ogloszenie i troche sie zdziwilam -
          ciekawe, czy ktokolwiek sie zglosil (japonski mial byc biegly)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka