Dodaj do ulubionych

Praca w turystyce - kto sie orientuje

14.09.05, 19:12
Witam,chcialbym powymieniac doswiadczenia jesli chodiz o prace w turytyce,gdyz
od dawna zamierzam pracowac w tej branzy,ogolnie chyba najbardziej
odpowiadalby mi przyjazdowka lub rezydentura.Aplikowalem do kilku biur i zero
odzewu.Moze ktos zorientowany mi wyjasni
Moj profil- wyksztalcenie mgr,podyplomowka,2 jezyki wpisane do legitymacji
pilota,doswiadczenie zagraniczne,dlugotrwale pobyty,dzialalnosc gospodarcza,i???
A na nazwijmy to pokazowa wycieczke pewnego biura biuro to wyslalo osobe ktora
ledwo co dukala o angielsku,moi znajomi bez zadnych uprawnien tez juz jezdzili
i wcale nie kryja ze na dziko.O co chodzi w tej schizofrenii? A moze ktos ma
pomysl jak zaisniec na rynku za granica?Ja chyba otworze wlasne biuro.... Pzdr
Obserwuj wątek
    • Gość: Ethlinn Re: Praca w turystyce - kto sie orientuje IP: *.cbgnet.pl 15.09.05, 20:37
      Albo to wszystko co opisałaś to tylko teoria i brak Ci "obycia" albo nie miałaś
      jeszcze szczęścia. Trudno powiedzieć jaki masz sposób bycia, charakter. To też
      ważne.
      Co do osób jeżdżacych na "dziko" jak to określileś - wielu z nich postawiło na
      doswiadczenie i praktykę. Uwierz mi, że często są o wiele lepsi niż osoby z
      uprawnieniami bo lubią swoją pracę a to, że sie nia zajmują wynika z pasji. Oni
      nie mają czasu na robienie papierków. Nie bronię ich - sama mam jakieś tam
      papiery - próbuję tylko Ci uświadomić, że sam fakt ich posiadania wcale nie
      oznacza, że jest sie dobrym. Ktoś kto lubi to co robi zazwyczaj robi to bardzo
      dobrze - i takich ludzi sie szuka.
      Jeśli mogę cos zasugerować, to skoro interesuje Cię turystyka przyjazdowa
      proponowałabym na poczatek zrobić uprawnienia przewodnickie na miasto typu
      Warszawa, Kraków itp. Oczywiście mam na myśli oprowadzanie w jezykach obcych -
      obowiązkowo po angielsku + drugi jezyk.
      A może warto by zająć się poszukiwaniem korzeni? Przodkowie wielu turystów
      odwiedzajacych Polskę pochodzili właśnie stąd - czemu by tego nie wykorzystać?
      • Gość: guide Re: Praca w turystyce - kto sie orientuje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.05, 09:13
        Gość portalu: Ethlinn napisał(a):

        > Oczywiście mam na myśli oprowadzanie w jezykach obcych -
        > obowiązkowo po angielsku + drugi jezyk.

        Dlaczego obowiązkowo angielski? Przewodników z angielskim jest zatrzęsienie,
        może raczej jakiś inny język, a angielski dodatkowo?

        intermail, zajrzyj też tu, temat turystyczny już był :)
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=140&w=24732586&v=2&s=0
        • intermail Re: Praca w turystyce - kto sie orientuje 16.09.05, 10:22
          Witam,widze ze watek ozyl,dziekuje za odpowiedzi.Co do pierwszej to nadmieniam
          ze fakty przytoczone przeze mnie to nie czysta teoria.Jesli chodzi o moj
          charakter to wykazuke predyspozycje do pracy w tej dziedzinie.Poza tym jestem
          osoba komunikatywna,kulturalna,o szeokich zainteresowanaich,dobrym kontakcie z
          ludzmi,potrafie zarzadzac czasem i posiadam wysoka odpornosc na stres.Co do
          edukacji nie jest to tylko teoria gdyz prowadzac w tym momencie firme potrafie
          sobie swietnie radzic,jednak mam niedosyt tego do czego czuje "blusa".Poczatki
          sa w momencie gdy obserowawalem w pracy kogos moze nie bez uprawnien,ale z
          uprawnieniami niepelnymi(brak wpisu jezykowego,kiedys tylko na podstawie
          ukonczenia filologii- byl to 1994 r)Spodobalo mi sie to jednak i za punkt
          ambicji przedsiewziolem sobie,ze ja uprawnienia bede miec mimo woli,bo rzeczy z
          ktorymi sa zwiazane (jezyk,historia,kultura,geografia,psychologia) leza w sferze
          moich naturalnych zainteresowan,wiec to ze dodatkowo cos z tego bedzie to
          mialabyc czysta formalnosc.Podstaowym etapem mojej edukacji,przeplatanym dlugimi
          wyjazdami zagranicznymi byly jak juz wspominalem studia historyczne oraz
          uzyskanie certyfikatow jezykowych.Potem,rozwijajac moje naturalne
          zainteresowania uderzylem w PR.Jesli chodiz o kraje ..... Znam doglebinie by nie
          powiedziec ze lepiej od mieszkancow 2 - Hiszpanie i Francje,te druga
          lepiej.Bylem w niemal kazdym jej zakatku,chociaz nieszczegolnie podoba mi sie
          Nord(Calais)chociaz mam tam wlasnie znajomych z mlodych lat jak i genralnie
          Wschod,chociaz lubie Alzacje i Wogezy mimo unoszacej sie nad nimi germanskiej
          otoczki.Co do Hiszpanii to poza Madrytem znam dosc dobrze Gerone i
          Barcelone,oraz Malage.jednej rzeczy nie za bardzo rozumiem,dlaczego umieszczajac
          wiarygodne informacje w cv,jest taki problem z przebiciem sie? Jakie biura sa
          rzeczywiscie dobre? Ja zacynam miec teorie ze ze wzgledu na wyscig szczurow,po
          prostu jest to trudne ze wzgledu na hierarchie- szeregowy pracownik nie ulatwi
          kontaktu bo bedzie bal sie o siebie,co jest zrozumiale.Aha wiadomo ze nie samymi
          pieknymi widokami czlowiek zyje,do aktywnego wypoczynku potrzeba wiele
          czynnikow,miedzy innymi sport- sam uprawiam amatorsko kilka dyscyplin ktore
          uzupelniaja moja oferte- m.in narciarstwo.Jestem poza tym koneserem wykwintenj
          kuchni i dobrych trunkow. Co do biur,to najchetniej widzialbym sie jako ktos od
          produktow ziazanych z tymi krajami- projektowalbym oferteale nie np wczasy na
          Costa Brava,bo to nic tworczego,ale np tematycze..... np.Pireneje.Albo region
          Alp- Grenoble,Lyon i okolice oraz Prowansja?jest co ogladac i jak wypoczywac,mam
          na mysli rekracje,nawet wyszukana.Ale w katalogach raczej tego nie widac.
          A moze po prostu nikle zainteresowanie? Tutaj moga byc 2 czynniki- nikt sie nie
          interesuje bo nie ma w ofercie albo na odwrot kwadratura kola? A moze macie inne
          zdanie?Pzdr
          • Gość: guide Re: Praca w turystyce - kto sie orientuje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.05, 13:36
            Po przeczytaniu Twego elaboratu zdołałem się tylko zdziwić czego Ty chcesz
            szukać w przyjazdówce? Ależ byś się w niej męczył.
            Rezydentura byłaby chyba o wiele lepsza, tylko... chyba nie wpisujesz tego
            wszystkiego w każdy LM i CV? Po prostu przerażałeś ewentualnego pracodawcę
            nadmiarem kwalifikacji, zainteresowań itp., to proste wytłumaczenie
            dotychczasowych niepowodzeń w szukaniu pracy :)
            • intermail Re: Praca w turyystyce-do Guide 16.09.05, 15:23
              Dzieki,czego szukam w przyjazdowce? Przede wszystkim kontaktu z zywym
              jezykiem.oraz mozliwosci pracy w nazwijmy to kontrastach
              srodowiskowych,satysfakcji z przekazania cudzoziemcom roznorodnego wbrew pozorm
              poskiego krajobrazu kulturowego.W kontekscie polskim znam wiele kuriozow o
              ktorych nawet rzadko wiedza mieszkancy danych terenow.Poza typowa wiedza
              dotyczaca zarowno historii architektury,kultury lokalnej
              Krakowa,Warszawy,Gdanska,Torunia,Poznania i Wroclawia nie sa mi obce zaulki
              Rzeszowa wraz z np.Synagoga,drewniany kosciol na cmentarzu w Nowym Saczu,A
              wiekszosc gor znam z autopsjii od Wetliny do Swieradowa.Rzeki i
              jeziora(Mazury,Pojezierze Drawskie,Suwalszczyzna) tez znam z autopsjii.Nie wiem
              czy przerazam ewentualnego pracodawce ale jedna z nielicznych osob miala odwage
              powiedziec ze zraza to,ze radzac sobie jakos w tych trudnych czasach mam
              doswiadczenie wynikajace z prowadzenia dzialalnosci gospodarczej i to w roznych
              konfiguracjach.A myslalem ze wlasnie do stanowisk nierzaleznych w turystyce
              potrzebane sa osoby przebojowe,dynamiczne o udokumentowanych kopetencjach,jednym
              slowem kompetencja i wizytowka firmy.Nie rozumiem skad wtedy to "rozdwojenie
              jazni" Pozdrawiam serdecznie
              • Gość: guide Re: Praca w turyystyce-do Guide IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.05, 15:39
                intermail napisał:

                > Dzieki,czego szukam w przyjazdowce? Przede wszystkim kontaktu z zywym
                > jezykiem.oraz mozliwosci pracy w nazwijmy to kontrastach
                > srodowiskowych,satysfakcji z przekazania cudzoziemcom roznorodnego wbrew pozorm
                > poskiego krajobrazu kulturowego.

                To teraz następna eliminacja: albo pilotowanie / przewodnikowanie po kraju, albo
                praca "stacjonarna" w biurze podróży. W obu przypadkach masz kontakt z językami
                obcymi, ale "przekazywanie krajobrazu kulturowego" tylko w tym pierwszym. Za to
                w drugim masz pracę całoroczną, bo w przyjazdówce przecież nie ma właściwie
                podziału na sezony - oferty i kalkulacje robi się cały czas.

                Cóz, rozważ wszystkie plusy i minusy i (cytując mistrza Bareję) pamiętaj, aby te
                plusy nie przysłoniły Ci minusów. A potem szukaj pracy _w_konkretnym_kierunku_
                (np. któryms z dwu podanych powyżej przeze mnie).

                > A myslalem ze wlasnie do stanowisk nierzaleznych w turystyce
                > potrzebane sa osoby przebojowe,dynamiczne o udokumentowanych kopetencjach,jedny
                > m
                > slowem kompetencja i wizytowka firmy.

                Do pracy w biurze potrzebni są ludzie o
                -anielskiej cierpliwości (jeśli masz do zrobienia >20 kalkulacji na identyczną
                trasę, tylko dla grup o różnej ilości osób, to przebojowość i dynamizm niewiele
                ci pomogą :))
                -zamiłowaniu do papierów i biurokracji (zamawiamy telefonicznie, wysyłamy
                zamówienie pisemne, prosimy o potwierdzenie pisemne , potwierdzamy potwierdzenie
                pisemnie w odpowiednim terminie itp.)
                -kompetencjach językowych ("thank you from the mountain" stanowczo wykluczone)
                -najlepiej (z punktu widzenia pracodawcy oczywiście) pracoholicy

                "Lecz zaklinam - niech żywi nie tracą nadziei..."
                Znasz dokończenie :)))
                • intermail Re: Praca w turyystyce-do Guide 16.09.05, 17:22
                  Witam Cie Guide ponownie,a jakbysmy rozpatrywali sytuacje "mix" jako pilot
                  wspolpracujacy z danym biurem moglbym przeciez na zasadzie informacji zwrotnych
                  z trasy oraz tzw doswiadczenia wplywac na przebieg imprezy i
                  opiniowac/wspolpracowac z referentem odpowiedzialnym za dana
                  impreze?Kalkulacje,papiery itp robie w firmie caly czas,wiec mnie to nie
                  przeraza (pit,vat,nawet w obrocie ue,zus ...) jak i normalna korespondencja
                  handlowo-grzecznosciowa.Ale chyba najbardziej nadaje sie na pilota lub
                  przewodnika a jako tkai chcialbym mierc wplyw na impreze juz od projektu bo np.
                  wiem ze w danym hotelu dzialaja nierzetelnie,albo restauracje jest do kitu,albo
                  cos an trasie przejazdu,albo lepiej pokazac poza normalnym kanonem jakies
                  kuriozum zamiast innego ,albo... jednym slowem po cos jest to doswiadczenie
                  nazwijmy to "zawodowe" i "prywatne" ktore w okreslonych sytuacjach moze wspmomoc
                  doswiadcznie zawodowe.A Ty jak sadzisz?Pozdrawiam Ciebie i innych,chociaz malo
                  aktywnych w tym watku.A z tym thank you from mountain to sie dopiero usmialem....
                  • Gość: Ethlinn Re: Praca w turyystyce-do Guide IP: *.warsaw / *.crowley.pl 16.09.05, 19:26
                    Ja chyba nie rozumiem - chciałbyś pracować w biurze zgłaszając swoje uwagi do
                    programu?? Ułożenie programu regularnej wycieczki to pikuś - bo ustalasz go raz
                    w roku - a co z wycieczkami na życzenie? To się robi na bieżąco - niby miałbyś
                    na telefon przychodzić? Sorry ale nie rozumiem jednak roli w jakiej byś się
                    widział w biurze.
                    Tu nie chodzi o zusy czy pity - tym zazwyczaj sie księgowość zajmuje. Widać, że
                    nie masz zbyt wielkiego pojęcia o pracy w biurze turystycznym;-)

                    Próbuj w każdym razie - kiedyś trzeba zacząć;-)
                    • intermail Re: Praca w turyystyce-do Guide 16.09.05, 20:02
                      Gość portalu: Ethlinn napisał(a):

                      > Ja chyba nie rozumiem - chciałbyś pracować w biurze zgłaszając swoje uwagi do
                      > programu?? Ułożenie programu regularnej wycieczki to pikuś - bo ustalasz go raz
                      >
                      > w roku - a co z wycieczkami na życzenie? To się robi na bieżąco - niby miałbyś
                      > na telefon przychodzić? Sorry ale nie rozumiem jednak roli w jakiej byś się
                      > widział w biurze.
                      > Tu nie chodzi o zusy czy pity - tym zazwyczaj sie księgowość zajmuje. Widać, że
                      >
                      > nie masz zbyt wielkiego pojęcia o pracy w biurze turystycznym;-)
                      >
                      > Próbuj w każdym razie - kiedyś trzeba zacząć;-)


                      Witam,tak tylko rzucilem ze jako pilot moglbym tez wspoltworzyc program,co do
                      pracy w zakresei tworzenia programu na zyczenie to czuje ten temat,podobalo mi
                      sie.Co do ksiegowsci to tez rzucilem luzno w takim kontkekscie ze sie w tym
                      orientuje i potrafie skorelowac - w zakresie planowania jest to o tyle istotne
                      ze widze plan finansowy/kosztorys i potrafie wylapac slabe punkty.W sumie
                      widzialbym sie jako wspolpracujacy z biurem pilot lub przewodnik,jesli pracownik
                      to taki ktory ma w obowiazkach rowniez pilotowanie,przewodnictwo itp w
                      zaleznosci od sytuacji.Wiadomo ze sa wrazliwse i mniej wrazliwe obszary a raczej
                      okresy dzialania.Co do pracy w biurze to dosyc dobrze sie orientuje ale biuro
                      ktore znam z autopsji nie bardzo mi odpowiada a w okresie kiedy sie z nim
                      zetknalem to byla prowizorka a teraz niewiele sie zmienilo.PS A jak wyglada
                      rynek uslug na zyczenie?Pozdrawiam i zycze milego wieczoru.
                      • Gość: guide Re: Praca w turystyce-do Guide IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.05, 09:52
                        intermail napisał:

                        > Witam,tak tylko rzucilem ze jako pilot moglbym tez wspoltworzyc program,co do
                        > pracy w zakresei tworzenia programu na zyczenie to czuje ten temat,podobalo mi
                        > sie.
                        Pilot nie tworzy programu, tylko go dostaje do ręki na odprawie a potem
                        realizuje. Natomiast oczywiście wszelkie informacje o nowych hotelach i
                        restauracjach itp. tudzież o funkcjonowaniu już obecnych, przekazywane
                        pracownikowi biura są cenne, bo pomocne przy tworzeniu następnych programów.

                        > widzialbym sie jako wspolpracujacy z biurem pilot lub przewodnik,jesli pracowni
                        > k
                        > to taki ktory ma w obowiazkach rowniez pilotowanie,przewodnictwo itp w
                        > zaleznosci od sytuacji.
                        Niestety musisz wybrać: albo siedzisz w biurze całymi dniami, robisz oferty,
                        przygotowujesz imprezy a potem je rozliczasz, albo pracujesz w terenie z
                        turystami jako przewodnik czy pilot. Na dokładkę, jesli pracownik biura w W-wie
                        ma np. licencję przewodnicką po Warszawie, to wielu właścicieli czy dyrektorów
                        biur podróży chętnie go wyśle na zwiedzanie Warszawy z grupą, oczywiście nie
                        płacąc za to, bo to przecież "w ramach pracy"; potem grupa wraca do hotelu a
                        zziajany pracownik - do biura, nadrabiać (czasem do wieczora) zaległości w
                        makulaturze (czasem w ciągu paru godzin uzbiera się niezły stosik).

                        > A jak wyglada
                        > rynek uslug na zyczenie?
                        Co masz na myśli? Programy zwiedzania układane wg życzeń zagranicznych klientów?
                        Każda grupa jest precież tak robiona, tylko zdecydowana większość życzeń to
                        programy standardowe :) Pozostałe to np. pobyty rekreacyjno-sportowe (np.
                        rowerkowanie czy kajakowanie na Mazurach, podglądanie bobrów na bagnach itp.)
                        oraz zwiedzania specjalistyczne dla zorganizowanych grup, np. rolników,
                        hodowców, ale tego sam pilot nie zaaranżuje "od ręki", potrzebne są wcześniejsze
                        ustalenia między biurami i odpowiednimi instytucjami / osobami.
                        Chyba że myślisz jeszcze o czymś innym?
                        • Gość: Ethlinn Re: Praca w turystyce-do Guide IP: *.cbgnet.pl 19.09.05, 20:30
                          > > A jak wyglada
                          > > rynek uslug na zyczenie?
                          > Co masz na myśli? Programy zwiedzania układane wg życzeń zagranicznych
                          klientów
                          > ?
                          > Każda grupa jest precież tak robiona, tylko zdecydowana większość życzeń to
                          > programy standardowe :) Pozostałe to np. pobyty rekreacyjno-sportowe (np.
                          > rowerkowanie czy kajakowanie na Mazurach, podglądanie bobrów na bagnach itp.)
                          > oraz zwiedzania specjalistyczne dla zorganizowanych grup, np. rolników,
                          > hodowców, ale tego sam pilot nie zaaranżuje "od ręki", potrzebne są
                          wcześniejsz
                          > e
                          > ustalenia między biurami i odpowiednimi instytucjami / osobami.
                          > Chyba że myślisz jeszcze o czymś innym?

                          To ja napomknęłam o wycieczkach na życzenie. Nie zgodzę się z Tobą, że każdy
                          program jest standardowy. Nie jest. Owszem - czasem jego punkty się pokrywają
                          (trudno ominąć Kraków jak sie po raz pierwszy przjeżdża do Polski) - ale często
                          turyści chcą odwiedzić naprawdę dziwne miejsca - czasem takie po których już
                          śladu prawie nie ma. Powody dla których chcą pojechać w różne miejsca też
                          bywają zaskakujące;-)
                          Program trzeba też uzależnić od różnych czynników (dróg, wieku turystów, etc).
                          To naprawdę nie jest wszystko takie proste;-)

                          Ps. Akurat bobry czy kajakowanie wcale nie są tak popularne jak to się ostatnio
                          głosi.
                          • Gość: guide Re: Praca w turystyce-do Guide IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.05, 14:40
                            Gość portalu: Ethlinn napisał(a):

                            > Nie zgodzę się z Tobą, że każdy
                            > program jest standardowy.

                            Nie pisałem, że każdy, ale że większość. Na przykładzie grup niemieckich:
                            = Wrocław - Kraków & okolice
                            albo
                            = Szczecin - 3miasto - Mazury - Poznań
                            albo
                            Poznań - Warszawa i powrót górą lub dołem

                            > Program trzeba też uzależnić od różnych czynników (dróg, wieku turystów, etc).
                            > To naprawdę nie jest wszystko takie proste;-)

                            Oj nie jest nie jest. W zeszłym roku oprowadzałem 75-latka z Niemiec po
                            Warszawie, cały dzień na piechotę bez busa czy auta, i to on proponował mi
                            przerwy na odpoczynek a nie ja jemu :)) Pozazdrościć kondycji!

                            > Ps. Akurat bobry czy kajakowanie wcale nie są tak popularne jak to się ostatnio
                            > głosi.
                            Ja akurat stykam się częściej z turystami niemiecko- niz angielskojęzycznymi, i
                            dużo z nich chwali sobie powyższe atrakcje i często z nich korzysta. Japończycy
                            mają fioła na punkcie innych atrakcji, skandynawowie znów też na innych... Jak
                            to w turystyce...

                            Ale to już raczej temat na odrębną dyskusję, nie dotyczącą "Pracy w Warszawie" :)
        • Gość: Ethlinn Re: Praca w turystyce - kto sie orientuje IP: *.warsaw / *.crowley.pl 16.09.05, 19:17
          Przewodników jest zatrzęsienie, z angielskim pewnie też - ale DOBRYCH
          przewodników z DOBRYM angielskim duuużo mniej.
          Co do innych języków - prawda jest taka, że zapotrzebowanie na przewodników po
          hiszpańsku czy francusku jest dużo mniejsze. O ile mozna utrzymać się pracując
          tylko jako przewodnik z angielskim o tyle nie ma na to szans przewodnk tylko z
          hiszpańskim. Pozdrawiam
    • Gość: bassPL Re: Praca w turystyce - kto sie orientuje IP: *.aster.pl 17.09.05, 00:39
      W warunkach ogólnego dużego bezrobocia, również w turystyce nie ma miejsc pracy
      czekających na chętnych, wykształcenie nie jest dziś żadną gwarancją.
      Nie należy oczekiwać że ktos zwolni pracownika sprawdzonego i zaufanego ale
      mającego słabsze papiery. Kogo właściciel wysyła na "pokazową wycieczkę" to
      jego rzecz i jego potencjalna strata. Takie komentowanie tego jest mało
      eleganckie i mało twórcze. Widzę że Kolega ma nieduże jeszcze pojęcie o pracy.
      Każdy swoją pozycję buduje sam od zera, za potencjał na papierze nie powierza
      się nowemu zupełnie człowiekowi odpowiedzialnych zadań.
      Drogi na skróty nie ma, no chyba że w administracji państwowej.
      Tam odpowienie namaszczenie czyni cuda.
      Powodzenia,cierpliwości i troche pokory
      :)
      • Gość: gtsss Re: Praca w turystyce - kto sie orientuje IP: 213.17.182.* 20.09.05, 16:39
        dyskusja bez sensu...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka