marmoladka1
05.04.06, 10:47
Dostałam pracę z ogłoszenia.
Chciałabym się z Wami podzielić radością,podniesc na duchu tych,którzy
zwątpili.
Dodam,że nie jestem ani bankowcem,ani handlowcem,ani nie znam 3 języków-znam
jeden.Mój zawód wcale nie jest jakimś niszowym,gdzie trudno o chętnych i
biorą każdego.
Odpowiedziałam na ok 10 ogłoszń,byłam na 4 rozmowach.W trzech firmach nie
ponowili telefonu,czwarta zechciała mnie zatrudnić.Dostaję 2500 brutto na
początek,chciałm 3000.Zgodziałm się na te warunki ,trzeba być elestycznym.
Wszystkie rozmowy kwalifikacyjne odbywały się w dość przyjemnych
warunkach,nie było żadnych testów psychologicznych itd.
Kiedyś przed laty też już szukałam pracy i z obsererwacji widzę,że osoby
rekrutujące ,które są ode mnie młodsze,zachowują się wyniośle,nie pytają o
szczegóły techniczne ,moje kwalifikacje w konkretnych sytuajach,a wspomoagają
się podręcznikowymi pytaniami,które mają gdzies w notatkach razem
z "prawidłowymi"odpowiedziami.
Zadają pytania typu" jak sobie radzisz ze stresem"?No przecież nikt nie
odpowie"rzucam talerzami".
Każdy wykręci się spokojem itd.
Ostatnia pani,która zatrudniała mnie była osobą starszą ode mnie,ponad 50
lat,ok60 i jej pytania byly konkretne,rzeczowe,związane wyłącznie z pracą.
W żadnym życiorysie nie podałam daty urodzenia,pomimo to dzwoniono i
zapraszano na rozmowy.Nikt mnie nie spytal o wiek.Mam 38 lat tak dla
informacji.
Nie martwcie się ci,którzy mają problemy z pracą,a raczej z jej
znalezieniem.Tzeba próbować,może coś zmienić w swym CV.Ja tak
zrobiałm ,wyrzuciłam wiek,przeredagowałam na bardziej czytelny,duże litery
itd.
Może to podziałało.