Dodaj do ulubionych

Pytanie do bagnika!

25.03.06, 00:49
Przy postach o martwych łabędziach, wyczytałem sugestię, że potrafią one
nieźle "przywalić".
Czy to rzeczywiście jest prawda?
W dzieciństwie często słyszałem takie opowieści, że łabędź potrafi
człowiekowi rękę złamać. Potem jednak usłyszałem wersję bardziej sceptyczną,
że to przecież w skrzydle to on puste kości ma , skrzydło to wogóle delikatne
urządzenie przecież, a poza tym to tylko trochę wyrośnięta gęś której nie ma
co się bać. I rzeczywiście przestałem ich się obawiać, jak się zresztą
przekonałem kąpiąc się nieraz koło łabędzi, to one mają wielką gębę, ale jak
im się pola nie ustąpi to się okazuje, że to dość tchórzliwe stworzenia.
tylko z tym łamaniem kości to niewiem prawda czy bujda....
Obserwuj wątek
    • bagnik1 Re: Pytanie do bagnika! 25.03.06, 08:28
      To, że łabędź potrafi nieźle poturbować to prawda. Łabędź to duży ptak, z wielkimi skrzydłami, które poruszane są potężnymi mięśniami. Tak więc rzeczywiście potrafi uderzeniem skrzydła złamać nogę dorosłego mężczyzny. Zdarzyły się przypadki, że łabędzie topiły ludzi, łabędź nieźle pobił mojego znajomego, sam również byłem niejednokrotnie atakowany przez tego "ptaszka":)
      Nie oznacza to jednak, że łabędź będzie nas złośliwie atakował. Tylko człowiek przejawia takie bezsensowne zachowania. Żadno zwierzę nie będzie wdawało się w niepotrzebną walkę i ustąpi. Jednak jeżeli trafi się na łabędzia pilnującego gniazda, to można się przykro zdziwić. Szczególnie niebezpieczne może być natknięcie się na takiego łabędzia płynąc rzeką kajakiem. Nie ma za bardzo gdzie uciec. Tak zdarza się np. wiosną na Drawie w okolicach Budowa. Ważne jest wtedy, żeby nie panikować i nie wymachiwać wiosłami. Osoba z przodu wiosłuje i wyprowadza kajak ze "strefy zagrożenia" druga natomiast po prostu trzyma wiosło skierowane w kierunku ptaka i utrzymuje go na dystans. Nie zdziwmy się również, gdy odpłyniemy na kilkaset metrów i wówczas łabędź rozpocznie ponowny szturm bijąc skrzydłami i lecąc po prostej w naszym kierunku tuż nad wodą. Bezpieczni będziemy za zakrętem:) Kiedy łabędzie wyprowadzą młode, przestaną się już w ten sposób zachowywać i ten sam agresor będzie podpływał i jadł chleb z ręki.
      To że kość w środku jest pusta nie znaczy, że złamie się od byle stuknięcia. Wystarczy porównać pręt i pustą rurkę. Pręt zacznie się odkształcać prędzej, z tym, że będzie się giął. Rurka natomiast opiera się dłużej, jednak kiedy już pokonamy opór, to faktycznie od razu się łamie.
      Tak więc nie należy się ptaków bać, ale zdawać sobie sprawę z tego, że jest to dzikie i silne zwierzę. Po prostu zachować respekt i pod żadnym pozorem nie prześladować.
      Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka