Dodaj do ulubionych

Weterynarz w Koszalinie

23.09.08, 09:32
Którego weterynarza polecacie takiego który zajmuję sie kotami,
którego polecacie do sterylizacji kotki??
Obserwuj wątek
      • parowcia Re: Weterynarz w Koszalinie 25.09.08, 14:43
        Ja również polecam weterynarzy z kliniki dla zwierząt na
        ul.Frańciszkańskiej.Nie znam i nawet nie chcę znać lepszych
        weterynarzy niż właśnie oni.Są dobrzy w tym co robią i nigdy więcej
        nie pójde z moim psiakiem do nikogo innego.Nie jestem z
        Koszalinia,ale moje zwierzątko wożę specjalnie do nich.Już nie raz
        ulżyli mojej psince w bólu i cierpieniu.sterylizację mojej suczki
        robiłam również u nich i myślę że moj piesek nawet tego nie odczuł ;)
        ZDECYDOWANIE POLECAM !!!!
          • gregia Re: Weterynarz w Koszalinie 28.09.08, 14:18
            Ja jak najbardziej polecam doktora Roberta Sienkowskiego przyjmuje na ulicy K.
            Górskiego. rewelacyjny lekarz z duza wiedza nie raz mnie przyjmował w nocy, gdyz
            moj psiak jest chory i potrzebował zastrzyku w nocy
          • aga_xx Re: Weterynarz w Koszalinie 12.08.09, 23:42
            NIE POLECAM weterynarza na ul.Frańciszkańskiej w Koszalinie. Możliwe, że dobrze leczą. Tego nie neguję... Jednak mój zwierzaczek potrzebował pilnie pierwszej pomocy. Niestety "specjaliści" odmówili leczenia ( skazując go na pastwę losu ), a na dodatek byli przy tym niemili i aroganccy.

            Pani weterynarz na ul. Cisowej 9 szybko i sprawnie zaopiekowała się zwierzątkiem. Udzieliła również szeregu informacji, uwag oraz porad. Jest ona dostępna 24 h na dobę. Jeżeli chcecie mieć specjalistę zawsze dostępnego, to ta Pani służy pomocą oraz dobrą radą. Również dojeżdża do chorego zwierzęcia. Z czystym sercem chcę POLECIĆ, tę osobę. Oby więcej było takich ludzi na świecie.
            • kierowniczkaaa Re: Weterynarz w Koszalinie 12.10.09, 11:03
              Potwierdzam. Nie neguje ich fachowości, a stosunek do zwierząt.
              Byłam u nich leczyć świnkę morską i uśpić szczurka. Pan był
              arogancki i dał mi do zrozumienia, że to tylko gryzonie... Bardzo to
              przeżyłam, bo kocham wszystkie swoje zwierzęta. Polecam za to
              doktora R. Sieńkowskiego - prawdziwy przyjaciel wszystkich zwierząt!
    • adziorka89 Re: Weterynarz w Koszalinie 30.09.08, 21:40
      najlepszy weterynarz w Koszalinie przyjmuje na ul. Batalionów
      chłopskich. Na nazwisko ma Kulka i jest urodzonym miłośnikiem
      zwierząt. wykonuje swój zawód z powołania z nie z musu. Naprawde
      czlowiek godny zaufania.
      • matago Re: Weterynarz w Koszalinie 05.10.08, 21:08
        A ja również gorąco polecam Panią Reginę Drozdowską z Cisowej. Mam
        kilka kotów i wszystkie szczepienia, leczenie, sterylki i kastracje
        robiła Pani doktor. I przyjmuje o kazdej porze dnia i nocy.
      • gosia.gosia2 Re: Weterynarz w Koszalinie 22.05.10, 14:47
        nie sądzę żeby pan Kulka był najlepszym weterynarzem. Przez niego mój piesek by
        zmarł mając zaledwie 3 lata. Na szczęście wybrałam się natychmiast do innego
        weterynarza, który stwierdził chore serce u pupila. Niestety pan Kulka
        faszerował go nieodpowiednimi zastrzykami, które pogarszały stan zdrowia psa.
        Dzięki temu,że zrezygnowałam z jego usług mój pies przeżył 16lat.
    • agnes_123 Re: Weterynarz w Koszalinie 18.08.09, 02:08
      Dla mnie i mojego 12-letniego kota absolutnym nr 1 jest dr Kulka (ma przychodnie
      na Batalionów Chłopskich) od lat leczę, szczepię tam kota i wszystko jest super.

      Godnymi polecenia są również weterynarze z Franciszkańskiej i dr Sienkowski
      (przyjmuje na ul.Górskiego-osiedle bukowe). Ten ostatni ponoć specjalizuje się w
      kotach

      Ale i tak nr 1 - dr Kulka :)
    • moniaa82 Re: Weterynarz w Koszalinie 19.08.09, 23:43
      Dla mnie to że dr Sienkowski jest specjalistą od kotów to jakaś
      pomyłka! Miałam w sumie 4 koty i z każdym coś. dr Sienkowski u
      jednej nie rozpoznał grzybicy ze świerzbem w uszach (choć brał
      próbkę), rana po sterylizacji się paprała bo nie raczył podać
      antybiotyku po zabiegu, kotka była brzydko zszyta-po prostu krzywo!
      U drugiej kotki nie rozpoznał kataru który się rozwinął w zapalenie
      oskrzeli, leczył ją kroplami do nosa sulfarinol a potem stwierdził
      że to zatoki i chciał odciągać płyn! Kotka ledwo uszła z życiem! Jak
      trafiliśmy z nią do dr Pokrzywki na Gierczak to się za głowę złapali!
      A od czasu jak dr Sienkowski przyjmuje z synem to się tam zrobiła
      masakra..
      Za to polecam właśnie dr Pokrzywkę, szybko diagnozują, od razu
      odpowiednio leczą, sterylizowałam u nich 2 kotki-ładnie zszyte,
      żadnych problemów. Jak dla mnie profesjonaliści
      • gregia Re: Weterynarz w Koszalinie 24.08.09, 10:34
        jak dla mnie doktor Pokrzywka to chodzaca pokrzywka, u mojego jamnika nie
        rozpoznal chorego serca przez 10 lat leczenia a pod koniec gdy [pies mial wode w
        plucach przepisal leki po ktorych pies mi sie udusił! na km z daleko od tego
        lekarza,a tym bardziej od jego zony ktora dyplom lekarza jak dla mnie wylosowała
        w przypadkowym losowaniu! ja polecam dr Sienkowskiego, ktora swietnie mi
        prowadzi psa chorego na padaczke i ani razu mnie nie zawiódl.
        • ankowall Re: Weterynarz w Koszalinie 28.08.09, 22:59
          A ja jestem innego zdania! Kilka lat leczyłem zapalenie uszu u
          mojego psa w różnych koszalińskich gabinetach. Były wymazy, posiewy,
          antybiogramy, zastrzyki, krople , duże koszty ale efekt mizerny.
          Dopiero leczenie u pani doktor Pokrzywki dało efekt - 2 tygodnie
          leczenia i od ponad roku mam spokój. Dlatego gorąco polecam gabinet
          na ul. Gierczak wszystkim moim znajomym .
          • eellaallaa Re: Weterynarz w Koszalinie 21.09.09, 10:34
            Pani Pokrzywka? Dobrym lekarzem? Swoja prace bardziej wykonuje z przymusu niż
            zamiłowania.Jest opryskliwa i niemila.Bardzo jej pasuje to nazwisko :) Wszyscy
            unikają jej jak ognia, dobrze ze jej maz sie jeszcze na czyms zna - przymuje
            przewaznie popoludniami.
            • ewewa Re: Weterynarz w Koszalinie 22.09.09, 09:29
              Polecam doktora Sienkowskiego, który przyjmuje na ul. Górskiego w
              Koszalinie. Postawił trafną diagnozę po tym, jak leczono mojego psa
              od ponad miesiąca w innej (renomowanej) koszalińskiej lecznicy
              weterynaryjnej na zupełnie inne - niewłaściwie rozpoznane -
              schorzenie. Wystarczyło jedynie zrobic badanie biochemiczne krwi i
              właściwie dobrać antybiotyk, eliminujący postępującą w
              zastaraszającym tempie chorobę.
              Lekarz weterynarii polecany przez kilka znajomych mi osób.
              • bulikinia Re: Weterynarz w Koszalinie 22.09.09, 12:24
                Dla mnie kobieta z Cisowej(w życiu nie nazwałabym jej weterynarzem) to pomyłka. Pojechałam tam 2 razy - raz jak pies pogryzł mi kota, zrobiła mu z 20 zastrzyków za zawrotną sumę, chociaż jak się później okazało, miał przebite płuca (tego się nie leczy). Drugi raz, jak rodziła moja kotka - nie mogła urodzić, w końcu ze stesu w poczekalni urodziła martwego już malucha i Pani doktor wzięła za to (za co??) 150 zł...żenada
    • micia70 Re: Weterynarz w Koszalinie 23.09.09, 16:42
      Przez przeszło 2 miesiące leczyłam zwierzka w lecznicy przy ulicy
      Franciszkańskiej
      . 4 lekarzy, mnóstwo badań ( za niemałe
      pieniądze)- żadnej diagnozy. Zero więzi z cierpiącym anonimowym
      pacjentem. Pełna arogancja. Nie mam już zwierzaka, odszedł do krainy
      wiecznych łowów. Żałuję, że nie szukałam pomocy u innego lekarza
      weterynarii. Przereklamowaną lecznicę odradzam!
        • bulikinia Re: Weterynarz w Koszalinie 14.10.09, 12:08
          A ja polecam klinikę na Franciszkańskiej. Pojechałam z maluśkim kotkiem na Połczyńską, gdzie lekarz nafaszerował go lekami którymi nie powienien był. Zwierzątko przestało jeść, pić, na cokolwiek reagować. Żałuję że zmylona opiniami tutaj nie pojechałam tam od razu. Na szczeście po tygodniu zmądrzałam i pojechałam na Franciszkańską - tam od razu podali kotu kroplówkę, zrobili wszystkie badania, położyli w kocim szpitaliku, karmili, podawali antybiotyki. Dziś zwierzątko jest nie do poznania - żyje TYLKO dzięki nim. Wcale też dużo nie zapłaciłam - za 3 dniowy pobyt tam, kroplówki, usg, rentgen, antybiotyki, pokarm 160 zł. Myślę że życie przyjaciela jest cenniejsze. Polecam gorąco!
    • sorbian40 Re: Weterynarz w Koszalinie 16.12.09, 14:36
      Odpowiedzi są rózne widzę,że każdy z lekarzy ma przeciwników i
      orędowników. I tak pewnie bedzie do końca świata.
      Ja lecze swoja psinę w lecznicy na Franciszkańskiej, no i
      własnie dlatego tu trafiłem bo chcę zmienić lekarza. Moim zdaniem
      była ona fajna na poczatku, obecnie mam wrażenie ,że jedzie na
      wyrobionej opinii.
      Pies leczony jest dziwnie( około roku), metoda polega na leczeniu
      na podstawie prób i błedów. O wszelakie badania musze prosić sam a
      ostatnio usłyszałem ,że takich testów nie robia , bo nie mają. A to
      naprawde nic wielkiego. Według mnie sa drodzy. Za opatrzenie łapy po
      skaleczeniu wzieli 60zł.!!!! ( i to nie był żaden zabieg , albo
      szycie czy coś takiego).
      Potwierdzam, wymieniony wcześniej fakt, że w nosie maja pacjentów po
      swoich godzinah pracy. Poprostu odmawiają. A jest ich w lecznicy
      sporo, więc jakis dyżur mógłby być.
      Na plus mogę napisać,że stali klienci moga korzystac z odroczonego
      terminu płatności.
      Podsumowując: byli fajni , ale na początku. Teraz lecą na "starej
      opinii". Ale z tego co słysze na Osiedlu coraz wiecej ludzi narzeka.
      Kazdy chodzi tam gdzie chce, ja szukam nowego weterynarza.
      Pozdrawiam.
    • mruczek_1 Re: Weterynarz w Koszalinie 23.02.10, 22:09
      Ja leczę swoje zwierzęta u doktora Telińskiego na Wańkowicza. Według mnie, jest
      to lekarz z dużą wiedzą - wszystko dokładnie tłumaczy i, co najważniejsze, jest
      przy tym bardzo uprzejmy. Ma super podejście zarówno do pacjenta, jak i jego
      właściciela. Sterylizował mi niedawno kotkę, ranka była malutka i szybko się
      zagoiła. Polecam ;)
        • 0o1 Re: Weterynarz w Koszalinie 09.05.10, 23:18
          Jako że zwierzaki mam "od zawsze", odwiedziłem chyba wszystkich wetów w Koszalinie.
          Zdecydowanie polecam Jarzembowskiego z promenady Kopernika (jak gdyby
          przedłużenie Sportowej) i Sienkowskiego z ul. Górskiego. Prawdziwi miłośnicy
          zwierząt, znakomity kontakt z pupilami, jak i ich właścicielami.
          Zdecydowanie nie polecam lecznicy z Połczyńskiej, od kiedy odszedł od nich ww.
          dr Sienkowski lecą "na opinii", czysta masówka, niemiła obsługa, zero
          współczucia dla chorego zwierzaka.
    • jgw21 Re: Weterynarz w Koszalinie 28.05.10, 14:39
      Tylko Doktor Sienkowski od wielu lat zajmuje się moimi zwierzętami. W sumie 4
      psy i dwa koty przez te lata. Uratował mi suczkę po tym jak zaszczepiła ją dr
      Pokrzywka, potem rozpoznał też cukrzyce czego dr Pokrzywka nie zrobiła.
      • iikar30 Re: Weterynarz w Koszalinie 28.05.10, 17:30
        z moim kotem p.Sienkowskiemu niestety nie wyszło, operował zęby a
        zwierzak miał nerczyce , padł 4 dni po zabiegu , a wystarczyło
        zrobić badanie krwi przed operacją i byłoby jasne , że nie je z
        powodu choroby nerek.Operacja okazała sie dla mojego kota zabójstwem.
    • kamila1986_2 Re: Weterynarz w Koszalinie 04.06.13, 00:25
      pan na połczyńskiej (ten mklodszy z nich chyba coś koło 40-50 lat ma. Pisze bo też szukałam poleciła mi go koleżanka. Kotka po 3-4 dniach już biegała, po dwuch już próbowała skakać. Naczytałam się o sterylizacji, ale lekarz mnie uspokoił (rozlizywanie ran, pakowanie kota w skarpete itp.). Zagoiło się bez śladu i bez komplikacji. Po zabiegu kotek spał pod kocykiem w domu na siłe tylko chciała wejść do kuwety jak po paru godzinach odrzyła i jej się do końca nie udało (pół na ziemie pół do kuwety) :) jakieś 1,5h kotka był u weterynarza.
      • kamila1986_2 Re: Weterynarz w Koszalinie 04.06.13, 00:27
        pan na połczyńskiej (ten młodszy z nich chyba coś koło 40-50 lat ma. Pisze bo też szukałam poleciła mi go koleżanka. Kotka po 3-4 dniach już biegała, po dwóch już próbowała skakać. Naczytałam się o sterylizacji, ale lekarz mnie uspokoił (rozlizywanie ran, pakowanie kota w skarpetę itp.). Zagoiło się bez śladu i bez komplikacji. Po zabiegu kotek spał pod kocykiem w domu na silę tylko chciała wejść do kuwety jak po paru godzinach odżyła i jej się do końca nie udało (pół na ziemie pół do kuwety) :) jakieś 1,5h kotka był u weterynarza.
    • 6wojciech Re: Weterynarz w Koszalinie 23.01.14, 23:31
      Stanowczo odradzam weterynarz z Cisowej, po prostu tragedia...w ogóle nie radzi sobie ze zwierzętami, każe trzymać zwierzęta siłą. Moja kotka miała skaleczoną łapę, tak ją zawinęła, że nie miała krążenia. Łapka jej strasznie spuchła i szybko zdjęliśmy opatrunek. Natychmiast poszliśmy do innego weterynarza, który był w szoku, że jakiś weterynarz mógł tak źle zrobić opatrunek. Pani z Cisowej nic nie pomogła naszej kotce tylko zaszkodziła i skasowała nas 100 zł.
      Nigdy tam już nie pójdziemy i odradzamy innym....
        • magdalenkannn88 Re: Weterynarz w Koszalinie 25.01.14, 12:30

          Kastrowałam psa u P. Jarzembowskiego - ulica Kopernika, wszystko w porządku, Doktor dokładnie wyjaśnił na czym będzie polegał zabieg. Poza tym korzystam z usług Doktora jeśli chodzi o szczepienia i odrobaczanie ( trzy psy ). Polecam Doktora - jest bardzo dokładny i uprzejmy, bardzo cierpliwy.
    • ange_lika1 dr Sieńowski - najlepszy weterynarz 07.03.14, 20:10
      Byłam u wielu weterynarzy w Koszalinie i uważam że najlepszym jest Pan Sieńkowski na ul. Górskiego 10. Bardzo miły człowiek,posiada ogromną wiedzę, zwierzęta się go nie boją - weterynarz z powołania. Po za tym "nie zdziera z ludzi pieniędzy i nie wymyśla na siłę chorób". Na prawdę zależy mu aby uratować zwierzę, nie proponuje uśpienia. Przyjmuje w miejscu zamieszkania, więc nie ma problemu by przyjął jak jest nagła potrzeba - nawet w nocy. Leczę u niego mojego psa, wcześniej leczyłam królika i chomika. Nigdy się nie zawiodłam!

      Do lecznicy na ul. Franciszkańskiej już nigdy nie wrócę. Mają bardzo wysokie ceny i wymyślają specjalistyczne badania oraz leczą drogimi sposobami, które i tak nie dają rezultatu. Mój pierwszy pies były ich stałym pacjentem, a gdy był umierający, nie przyjeli go bo już zamykali lecznicę. Po za tym nie wszyscy lekarze są tam uprzejmi, a zwierzę traktują trochę przedmiotowo. Bardzo się na nich zawiodłam.

      U pani na Cisowej byłam raz, bo nie mogłam w nocy znaleźć weterynarza i ona jako pierwsza wyświetliła mi się w internecie (nie znałam wtedy jeszcze dr Sieńkowskiego). Porażka!!! Pani bardzo nie uprzejma, za stwierdzenie że nic nie pomoże wzięła 100zł. Przy czym podkreśliła że jest noc i żebym się szybko zdecydowała czy uśpić psa czy nie bo chce iść spać. Zero wsparcia i miłości do zwierząt.
      • marmir11 Re: dr Sieńowski - najlepszy weterynarz 10.07.14, 13:13
        WITAM WSZYSTKICH CZYTAJĄCYCH MNIE!!!
        Na wstępie powiem,że faktycznie lek. Sieńkowski ma b.dbre opinie, ja potwierdzam. Dobry gość.
        Ale nie o tym.
        Przy okazji chce WSZYSTKICH OSTRZEC PRZED DOKTOREM KULKĄ!!!!!!!!!!!
        DOKTOR KULKA NIE POWINIEM LECZYĆ ZWIERZĄT!!!!!!!!
        Dałem się zwieść na jego dobre oczy, na jego słodko-pierdzący głos itp.
        Pan Kulka nigdy nie zlecił badania krwi mojej ukochanej psiny, mimo że miała takie wskazania!!!
        Ja poprostu z żoną uwierzyliśmy w niego i w to co mówi, no bo do cholery od tego są tzw. specjaliści! Ja jestem z wykształcenia po Mechanice i Bud. Maszyn a żona po ekonomii. Więc mamy prawo nie znać się na medycynie zwierząt.
        Dopiero w tym roku i to całkiem niedawno, przypadkiem trafiając do innych weterynarzy otworzyły nam się oczy!! NIESTETY BYŁO ZA POŹNO. NIE URATOWAŁEM MOJEJ KOCHANEJ PSINY.
        Gość dwa lata temu podjął decyzję o sterylizacji i faktycznie było po niej ok. Ale zastanawiałem się czemu do cholery nie zlecił podstawowych i potem szczegółowych wyników krwii ??!! Ani przed ani po zabiegu!!! Nie mówię już o kontrolnych wynikach !!!
        Nigdy też nie zlecił usg jamy brzusznej.
        No ale pomyslałem sobie , że pewnie wie co robi bo przecież on taki cudowny.
        W tym roku chodziliśmy z naszą sunią do niego sygnalizując pewne problemy, lecz pan Kulka niektóre z nich tak lekceważył, że nawet się nie odezwał i podjął wątku!! No szok!!
        Kulka stara się leczyć nasze zwierzaki za pomocą dobrego słowa,uśmiechu, ciasteczka w gabinecie, środków przeciwbólowych i maści !!! No masakra!!!
        Na problem Oczy mi otworzyło dwóch innych lekarzy. To jest wspomniany wcześniej doktor Sieńkowski i na Franciszkańskiej konkretnie młoda, szczupła blond włosy pani doktror. Nie uśmiech, nie słowo i nie gó...ane ciasteczka!!! tylko od razu szczegółowy wywiad i konkretne działanie!!! niestety za póxno
        Moja sunia odeszła z powodu przewlekłej niewydolności nerek.
        A ten c...bał kulka nawet pod koniec jej życia nie zlecił badań krwi, nie mówiąc o usg nerek.
        Tweierdził że jedeynie trzeba zrobić usg trzustki.
        Nie będę pisał jak postępuje PNN u psów i jak się objawia.
        Nie mam siły opisywać krok po kroku jakie miała sunia objawy, jak się zachowywała i co Kulka i jak reagggował i jakie miał przy tym pomysły.
        Płacze kiedy to piszę bo strasznie byłem związany z moim psem. Była wspaniałym psem.
        Cholernie tęsknię za nią.
        Nigdy takiego nie znałem psa i nie poznam.
        NIE CHODŹCIE DO KULKI NA MIŁOŚĆ DO WASZYCH ZWIERZĄT. ON NIE POTRAFI SKUTECZNIE LECZYĆ.
        I NA MIŁOŚĆ DO ZWIERZĄT RÓBCIE KONTROLNIE POSZERZONE WYNIKI KRWII.

        małżeństwo w wielkim bólu po stracie ukochanej suni
        • klaudio_44 Re: dr Sieńowski - najlepszy weterynarz 26.07.14, 22:01
          Unikać Franciszkanskiej!mój zwierzak umierał tam w męczarniach po wieloletnim przyjmowaniu leków wyniszczajacych organizm,które nie były jak się okazało konieczne.niestety dopiero po stracie ukochanego psiaka znalazłem wiele negatywnych opinii o tej lecznicy. Jest mi niezmiernie przykro,bo powierzylem tym ludziom życie kochanej istoty a oni je zmarnowali.Mało tego w ostatnich chwilach życia pieska lekarze z tej lecznicy którym ufalem nawet nie okazali mu należytej opieki, nie wspominając już o zwykłej ludzkiej empatii.Do umierającego zwierzaka, którego jak się okazało można było jednak odratowac przyslano niedoswiadczna młoda lekarke i jakaś stazystke.W tym czasie jej starsi koledzy byli za bardzo pochlonieci naciaganiem innych klientów na leki i obsługa jakiś mało poważnych,ale jakże intratnych przypadków.Przykre to jest strasznie..
          • kaja_56 Re: dr Sieńowski - najlepszy weterynarz 16.08.14, 22:25
            Na temat FRANCISZKANSKIEJ chyba właściwie wszystko zostało powyżej opisane..Nic dodać nic ująć,szkoda że dopiero orientujemy się po fakcie.Osoby tam pracujące przedkladaja pieniądze ponad wszystkie wartości.Co z tego że posiadają sprzęt diagnostyczny skoro brakuje im dobrych diagnostow.Poprzez ich zaniedbania też straciłam najlepszego (w dodatku jedynego) przyjaciela i nigdy im tego nie wybacze.Trzymaj się kolego,jak widzisz nie jesteś sam.
    • majkala Re: Weterynarz w Koszalinie 20.02.15, 20:23
      Odradzam zdecydowanie weterynarz z Cisowej . To nie jest lekarz tylko naciagaczka . Zabiła mi psa podając lek dawkę zbyt dużą do wagi. Piesek który miał male rozwolnienie po zastrzyku dostał wstrząsu i zdechł. Okazało się też że lek był dwa lata po terminu jak spojrzałam na opakowani . Babsztyl żadnych wyrzutów sumienia i jeszcze kasę 100 zł. chciała. Powiedziałam żeby mi wystawiła pismo dlaczego pies zdechł a ona żebym dopłaciła 50zl ...za co ? długopis czy kartkę. Wstrętna kobieta i absolutnie do zwierząt się nie nadaje .
    • witchhazel81 Stanowczo odradzam Franciszkańską i Cisową! 25.03.15, 15:49
      Witam,

      stanowczo odradzam Franciszkańską! O Cisowej to nawet tak naprawdę pisać mi się nie chce, bo to jakaś żenada...

      A "lekarze" na Franciszkańskiej właśnie posadzili mojemu psu jelita i żołądek, bo ciężko było pomyśleć i dać jakiś lek osłonowy do leku, który został mu przepisany! Pies od kilku dni ma potworne kłopoty żołądkowe! Dobrze, że odstawiliśmy to świństwo i pojechaliśmy do innego weta! Stwierdził zapalenie i dał zastrzyki, żeby to się uspokoiło. Pies cierpi przez tych konowałów!

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka