17.05.04, 02:10
...bo jakieś pyłki latają. A poza tym za bardzo na nic ostatnio nie kicham.
Mógłbym na starą pracę ale prawie o niej zapomniałem. No i ciekawym na co Wy
aktualnie kichacie. Sabba nie tak dawno nie kichała na łacinę ale teraz
chyba tak. Światło na nic nie kicha bo go wszystko wqrvia, a zbiory rzeczy
na które się kicha i na które się jest wqrvionym są przecież wzajemnie
wyłączne. Jutka kicha na staregowiarusa ale na staregopierdołę już nie (przy
okazji ukłoniki dla SzP SP); poza tym jako osoba o wyczulonym węchu, którą
różne rzeczy wiercą w nosie, kicha na inne rzeczy, ale dokładnie nie wiadomo
na co. Ertes kicha na mnóstwo rzeczy i jedzie na narty. Jan.Kran raz kicha
na Norge, raz nie, aż się połapać trudno. Don2 być może kicha na to co inni
myślą o zupach, ale na fajną zupę chyba nie (podkreślam że w wyrazie jest "z"
a nie "d"). Założę się że Xurek kicha na jakiś projekt, a już na pewno wtedy
jak forum buzuje. A forum buzuje na przykład jak stokrotka na coś kichnie.
Szfedka chyba kicha na domek na Podhalu, tylko czy Basia na coś kicha?
Obserwuj wątek
    • starypierdola Re: Kicham... 17.05.04, 04:45
      A ja to .... (motylek).
      Jutka na mnie nie kicha bo sie boi ze bede straszyc.

      Dzieki za pozdrowienia, wzajemnie przesylam uklony.
      SP
      • basia553 Re: Kicham... 17.05.04, 08:23
        Akawillu, ja kichalam w czasie urlopu na wloskich kierowcöw. Jak stalam np. na
        zjezdzie z autostrady i czytalam 20 drogowskazöw i nie znajdujac mojego, bo mi
        zle droge opisano, to wszyscy Wlosi na mnie trabili (choc chyba dosc
        przyjaznie), omijali z prawej i lewej, a ja ze spokojem sobie möwilam: a ja was
        motylek, no i czytalam jeszcze raz te 20 drogowskazöw aby sie upewnic czy
        czegos nie przeoczylam. Jestem z natury nerwowata (cycat z meza), ale za
        kierownica tak na wszystko kichalam, ze razporaz musialam przemywac szybe :))))
        A na co NIE kicham? Na przyjazd gosci za pare dni. Bo sie strasznie, ale to
        strasznie ciesze. To dla mnie troche jak Wielkanoc i Boze Narodzenie na raz!

      • jutka1 Re: Kicham... -- SP........ :))))) 17.05.04, 11:54
        starypierdola napisał:

        > Jutka na mnie nie kicha bo sie boi ze bede straszyc.
        ********
        Huh?

        Ja sie Ciebie pierdolo nie boje. Boje to ja sie tylko spuszczonych ze smyczy
        bulterierow... pajakow juz sie nie boje - jak sie mieszka na wsi to sie cza
        przyzwyczaic... a po secesji to nawet lek wysokosci mi minal.... ;))))))
    • jutka1 Re: Kicham... 17.05.04, 08:22
      Jutka na wiele rzeczy kicha, a wiele rzeczy ma w motylku, alena wiele rzeczy
      wrecz przeciwnie.

      Alergii na pylki kwiatowe i inne nie stwierdzono.

      :))
    • sabba kichalama ale na poczatku wiosny 17.05.04, 08:28
      chyba na brzoze. teraz kicham na cos innego ale oczy sa w porzadku. i na lacine kicham jak najbardziej, choc teraz z kolei zadzieram nosa:)
    • szfedka Re: Kicham...oj tak, niestety... 17.05.04, 08:31
      prawie na wszystko kicham i zeby nie kichac to lykam codziennie...dzieki za
      przypomnienie bo musze wrzucic do nesseseru srodki na niekichanie...bez tego
      ani rusz...
      na reszte nie kicham ale mam totalnie...jak motylek...w dupie
      "w dupie to mam kurwa" i spierdalam stad za dwie godziny ;)
      • szfedka Re: Kicham...oj domek...zapomnialam... 17.05.04, 08:33
        na domek nie kicham ale, na co sobie samememu sie nie zarobi tego sie nie
        bedzie mialo ;)
    • jutka1 po-mysl czyli afterthought... ;)))) 17.05.04, 12:00
      Chcialabym kichac na wiecej rzeczy niz mi sie udaje. Kichac znaczysia.

      Moze sie powinnam zapisac na kurs kichania na to na co sie chce. Podobno
      Chrancuz oferuje, ale gdzie i jak jest osloniete gleboka tajemnica... :)))
    • xurek Akawillu, 17.05.04, 17:45
      ja nie kicham na nic, bo jak juz w ogole kicham (co zdarza mi sie b. rzadko),
      to zawsze, jak nauczyla mnie mamusia, w chusteczke :)))). Jezeli chodzi o
      dylemat projekt - buzujace forum to ja po prostu stawiam priorytety tak jak
      nalezy, znaczysie najpierw forum, potem projekt :)))))).

      Xurek
    • ertes Re: Kicham... 17.05.04, 17:51
      Narty sie skichaly. Sezon co sie mial skonczyc w czerwcu sie skichal.
      Wogole pod tym wzgledem jest skichowo.
      • basia553 Re: Kicham... 17.05.04, 18:15
        A jak w sobote jechalam przez Wlochy, to widzialam facetöw z nartami na dachu.
        A jak jechalam przez Xurkowo, to widzialam göry peeeelne sniegu!
        • ertes Re: Kicham... 17.05.04, 18:26
          Echhh Basiu, u nas sezon sie zapowiadal wspanialy. Na poczatku spadlo cale
          mnostwo sniegu. Najwiecej od 5 lat czyli od El Ninho. Fakt, warunki byly wspaniale.
          Ale od marca przestal padac snieg i zrobilo sie cieplo. I sezon sie skichal.
          A jestem nieslychanie skichany gdyz w zeszlym roku za namowa przyjaciol zaczalem
          jezdzic na nartach po ponad 16 latach i odnalazlem niesamowita przyjemnosc.
          Zeszly sezon to byla nauka, przypomianie sobie itp. Ten mial byc dlugi i sama
          zabawa.
          A tu psinco! Skichal sie. Moj przyjaciel od narciarstwa jedzie w sierpniu do
          Nowej Zelandii gdyz tam podobno sa wspaniale warunki. Niestety taka wyprawa jest
          poza moim portfelem chyba ze koledzy z Rakowieckiej zrobia zrzutke albo dostane
          premia ;) Dlatego kazde wspomnienie lezacego sniegu tu czu tam i siam sciska mi
          serce z zalu i zazdrosci.
          • jutka1 Re: Kicham... 17.05.04, 18:42
            ertes napisał:

            > Moj przyjaciel od narciarstwa jedzie w sierpniu do
            > Nowej Zelandii gdyz tam podobno sa wspaniale warunki. Niestety taka wyprawa
            jest poza moim portfelem chyba ze koledzy z Rakowieckiej zrobia zrzutke albo
            dostane premia ;)
            *********
            Po naradzie koledzy i kolezanki potsanowili udzielic Ci premii w wyskosci USD
            1500,-

            Check's in the mail.

            ;))))))))))
            • ertes Re: Kicham... 17.05.04, 18:47
              Ok, na bilet juz jest. Teraz jeszcze z piatka i pojade.
              Ktos chetny do sponsorowania? Zrobie ladne zdjecia.
              A nawet kupie pare owocow kiwi i wysle ;)
              • jan.kran Re: Kicham... 18.05.04, 19:15
                Ja kicham na sytuacje ogolna moja , ale wycieram nos jak sobie mysle jak mozna
                gracko sie wywinac z kichania jak sie czlowiek zaprze:-)))
                Na forum nie kicham bo mam w zwiazku z nim przezycia i lubie.
                Na Norge kicham mniej,bo od kiedy mowie po norwesku to jakby lepiej sie tu
                czuje poza tym co poznam Norwega blizej to sympatyczny. Norwezki tyz
                mile:))) A psik, tak mi sie kichnelo ogolnie... k.
    • ani-ta Re: Kicham... 18.05.04, 19:21
      w poszukiwaniu dobrego "odpylacza brzozowego" udaje sie na google...
      to mlode smarkajaco-kichajace doprowadza mnie do szalu!
      wyciac wszystkie brzozy!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      qrde!

      a poza tym... kicham na podwyzki z braku osobistych uczulen:P

      a.:)
      • ertes Re: Kicham... 18.05.04, 19:23
        Brzozy? A te topole? One przypadkiem nie okocily sie wlasnie? Dla mnie to bylo
        zabojcze.
        • ani-ta Re: Kicham... 18.05.04, 19:50
          topole nas nie tykaja...
          w sumie to one prawie nikogo nie tykaja:)
          te watki topolowe sa niemile... ale tylko tyle... chociaz rozumiem wrazliwcow
          ktorym kreca w nosie:)
          cholerne brzozy i olchy sa wstretne zdradliwe i podstepne... wybuchaja tymi
          pylkami nagle i pyla sobie do konca swiata... albo az mroz chwyci:(
          ale za miesiac wystepujemy z oficjalnym wnioskiem o szczepionke odczulajaca...
          i mam nadzieje, ze tym razem nas nie zbeda kolejnym urodzinowym terminem.

          a jak juz sie odczulimy brzozowo... to znajac zdolnosci demolkowe... uczulimy
          sie na cos jeszcze glupszego... ten typ to lubi:)

          a.:)
          • ertes Re: Kicham... 18.05.04, 20:10
            Nikogo w jakim sensie? Topola jest jadna z najbardziej alergogennych drzew.
            Ze tego wzgledu jak i tego bialego swinstwa w wielu krajach nie wolno ich sadzic.
            • ma_teusz Re: Kicham... 19.05.04, 10:30
              Przylaczam sie do szanownego grona kichaczy :-)
              witajcie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka