Dodaj do ulubionych

O pierdułach -- Odc. 266 :-)))

22.07.14, 10:58
Otwarte :-)
Obserwuj wątek
    • jutka1 Dzisiejsze wpisy :-) 22.07.14, 11:00
      Sloneczny wtorek
      maria421 22.07.14, 08:54
      cieply, ale niezbyt upalny.

      Nadal mi sie nic nie chce, a musze sie zaczac przygotowywac do wyjazdu do Polski, ktory juz pojutrze.

      Milego dnia!


      Re: O pierdułach
      • felinecaline Re: Dzisiejsze wpisy :-) 22.07.14, 11:31
        Na nowy poczatek pierdulonu przesylam pocztowke z panorama "Angersowa":

        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/mf/ji/cvpa/OY9Da0t2IDs138VDkB.jpg

        Ladny, sloneczny i sieply bez przesadnej goraczki dzien z odrobina burzowatosci w perspektywie.
        W planie "wycieczka" do Leroy-Merlin po nowa podloge do wccika i moze cos wiecej, bo oglaszaja soldy 80% w drodze powrotnej moze znow zwiedzanie jakichs "ogrodkow".
        • maria421 Re: Dzisiejsze wpisy :-) 22.07.14, 11:41
          To bym chciala zobaczyc w Angers :

          fr.wikipedia.org/wiki/Tenture_de_l%27Apocalypse#mediaviewer/Fichier:Tapisserie_de_l%27apocalypse.jpg
          To , w Bayeux juz widzialam :

          https://4.bp.blogspot.com/-qukTSzKsxbE/TbR4xYw2fnI/AAAAAAAAAfE/aslxH4eXtLs/s400/Bayeux-Tapestry-2.jpg
          • felinecaline To po prostu przyjedz 22.07.14, 12:03
            Pokaze Ci jeszcze wiecej ciekawostek i pieknosci.
            Jestem taka "pliszka co swoj ogonek chwali", ale mialam szczegolne szczescie zakotwiczyc w tym miescie tak przyjemnym do zycia pod kazdym wzgledem, z wyjatkiem podatkow oczywiscie, ale to z podatkow przeciez sa te wszystkie przyjemnoci :D.
            • jutka1 Re: To po prostu przyjedz 22.07.14, 12:28
              Dzięki, następnym razem, jak będę robić objazd Francji, to nie omieszkam zajrzeć w Twoje strony. :-)))
              • felinecaline Re: To po prostu przyjedz 22.07.14, 12:36
                Nader sluszna decyzja :D
            • maria421 Re: To po prostu przyjedz 22.07.14, 19:16
              Felline, jestem przekonana o tym ze naprawde masz co chwalic. Nigdy tam nie bylam i nie zanosi sie na to zebym sie kiedys w tamte strony wybrala. Ale Francje lubie i kocham calym sercem. Cala, od Calais do Cannes!
        • jutka1 Re: Dzisiejsze wpisy :-) 22.07.14, 11:51
          Przepiękne zdjęcie! :-D
    • ewa553 Re: O pierdułach -- Odc. 266 :-))) 22.07.14, 13:18
      Shit; przegapilam i wpisalam sie na starym wontku, a funkcja kopiowania mi wlasnie nawalila, nie wiem dlaczego...
      Napisalam dzis w nocy do biura turystycznego w Niederbronn-les-Bains, czyli do Alzacji, gdzie jedziemy w trojke we wrzesniu na krotki urlop. Pytalam o trasy wedrowkowe i juz mi przyslali rewelacyjny material informacyjny - mailem oczywiscie. Juz sie nacieszyc nie moge!!!
      • jutka1 Skopiowany wpis Basi 22.07.14, 13:23
        Proszę bardzo, Basieńko. U mnie funkcja kopiowania działa, ale za to zepsuło się wifi. :-(

        "U nas dalej 25 stopni i duszno. W nocy padalo i to niezle. Bylam krotko w ogrodzie i sprawdzilam na mojej nowej stacji meteorologicznej. Polega ona na tym, ze stawiam sliczne wiaderka na tarasie i dzieki temu moglam zmierzyc, ze napadalo 10 cm deszczu. Stacja jest niezawodna:)
        Bylam tez na zakupach i nabylam co trzeba aby zrobic jutro Maryski Melanzane. Juz mi teraz slinka leci:)
        Marysiu, myslisz ze moge poprosic moje siostrzenice, zeby skoczyly do Poznania po pyry? :)
        A powaznie: niestety, Twoje rady nie pasuja do mnie. Mam znakomitego slaskiego rzeznika trzy razy w tygodniu na targu i jakby mnie dzika chec opetala, to moge u niego swieze wedliny kupic. Zamowilam (przez grzecznosc) dwie czekolady i kasze jaglana, bo takiej tu nie widzialam. No i ksiazki w ilosciach nieograniczonych. I bob (bub), skoro mowicie ze da sie mrozic. "
        • ewa553 Re: Skopiowany wpis Basi 22.07.14, 13:31
          Dzieki, Jutencjo.
          Ja kopiuje w ten sposob, ze zaznaczam tekst do kopiowania lewom myszkom, a nastepnie prawom myszkom mam funkcje "kopiuj", no i przenosze. I to zaznaczanie nie chce za cholere dzialac. Pamietam jeszcze sprzed lat inny sposob kopiowania, jakies klawisze, wpisywanie ktore "linijki" maja byc skopiowane, ale to bylo dawno, jeszcze w Lotusie no i oczywiscie zapomnialam. Powie mi ktos jak tom metodom kopiowac? Jezeli wogole ktos zrozumial moje nieudolne opisy, bo w takich razach brak mi polskich wyrazen:))
          • jutka1 Re: Skopiowany wpis Basi 22.07.14, 13:40
            Czas kupić nową myszę. :-)
            • ewa553 Re: Skopiowany wpis Basi 22.07.14, 13:47
              mam nowa Jutencja, lezy kolo mnie, ale nie wiem jak ja zainstaklowac, zeby zaczela dzialac. Wiec na wszelki wypadek zakoncze zaraz nasze mile gawedzenie i puszcze wszystkie programy oczyszczajace po kolei:))
              • jutka1 Re: Skopiowany wpis Basi 22.07.14, 13:48
                Ty się Basiu lepiej pogódź wreszcie ze swoim informatykiem! ;-)))))))))))))))
                • ewa553 Re: Skopiowany wpis Basi 22.07.14, 14:01
                  to jest taki dupek, ze pojecia nie masz. A swoja droga nie jest informatykiem tylko doktorem chemii, co jest bardzo istotne, bo ciagle mi zawracal glowe chemiom i zmuszal mnie do jedzenia witamin i lekarstw tylko takich, ktore obejrzal pod lupom i zatwierdzil. Jakby byl mogl, ubezwlasnowolnil by mnie. Ale fakt, brak mi jego pomocy.
                  • jutka1 Re: Skopiowany wpis Basi 22.07.14, 14:04
                    To zapoznaj jakiegoś informatyka, I O! :-D
      • felinecaline Re: O pierdułach -- Odc. 266 :-))) 22.07.14, 13:30
        Nooo, a po wedrowkach koniecznie ten stary, niezmiennie dobry Gewurztaminer w solidnej dawce,kwintesencja alzackich rozoszy.
        • ewa553 Re: O pierdułach -- Odc. 266 :-))) 22.07.14, 13:46
          U nas tez "uprawia" sie Gewuerztraminer, ale to nie jest wytrawne wino, a ja tylko wytrawne. W programie (nasz hotel zapewnia to) mamy rowniez degustacje win, wiec rozumiesz, znajdzie sie to i owo do gaszenia pragnienia:))) Zaproponuj lepiej cos ciekawego kulinarnego, kociaczku!
          • jutka1 Re: O pierdułach -- Odc. 266 :-))) 22.07.14, 13:48
            Ja wprawdzie nie koteczek ;-), ale w Alzacji we wrześniu to bez choucroute garnie się nie obejdzie. :-)))
            • ewa553 Re: O pierdułach -- Odc. 266 :-))) 22.07.14, 13:59
              koteczek zaszyl sie w koncie i szuka dla mnie menu:)) Jutus, kapouche to w Alzacji maja wspaniala, lubie szczegolnie ta z dodatkiem szampana:))
              Ostatnio w Strasburgu jadlam po raz ostatni Baeckoefle. Mimo ze bylysmy w znakomitej restauracji, to nie wiem czy mi sie przejadl czy byl naprawde nieciekawy, w kazdym razie postanowilam ze przez nastepnych pare lat dam sobie spokoj. A wiec Twoja kapucha bedzie oczywiscie:)) Prosze o dalsze propozycje
              • felinecaline Re: O pierdułach -- Odc. 266 :-))) 22.07.14, 14:12
                Kociczka zapewnia Cie, ze znajdziesz w Alzacji doskonaly Traminer (Gewurzta, oczywistaà w wydaniu wytrawnym wujcio Google zgadza sie ze mna.
                I zarciuszko alzackie tez ci oczywiscie znalazlam - miauuu! nalezy mi sie glaskanko :D..
                de.wikipedia.org/wiki/Gew%C3%BCrztraminer
                www.google.fr/search?q=cuisine+alsacienne&newwindow=1&client=firefox-a&hs
                • ewa553 Re: O pierdułach -- Odc. 266 :-))) 22.07.14, 15:04
                  kociczko, Tys wspaniala! conajmniej dwa razy w roku jestem w Alzacji i marzy mi sie cos co jadlam wiele, wiele lat temu i bylo pyszne i przepieknie podane: w tych ceramicznych owalnych miseczkach: recette!!!!! Nie pamietalam nazwy, to i nie znalazlam. Chyba bede jadla codziennie. Oprocz jednego wieczoru, gdzie mamy Candle (?) Dinner...
    • ewa553 Re: O pierdułach -- Odc. 266 :-))) 22.07.14, 16:11
      te kurewskie muchy doprowadzaja mnie do szalu! Sa tak namolne, ze siadaja nawet na twarzy. Chyba poleje sie domestosem...
      • jutka1 Re: O pierdułach -- Odc. 266 :-))) 22.07.14, 16:37
        Koty zagoń do roboty, do cholery. Od czego je masz w końcu? :-)))))))))
        • ewa553 Re: O pierdułach -- Odc. 266 :-))) 22.07.14, 16:40
          to som lenie i pasozyty...
    • ewa553 Re: O pierdułach -- Odc. 266 :-))) 22.07.14, 16:53
      siedze sobie tu przy compie i zapach obskurny mnie dochodzi. Pomyslalam ze ludzie sa okropni, zeby w taki upal smrody gotowac. Dopiero po chwili przypomnialo mi sie, ze otwarlam sobie sloik flaczkow i odgrzewam je. A moje biuro i kuchnia maja wspolny balkon. I tu i tam drzwi otwarte...
      No co za ludzie:)))
      • maria421 Re: O pierdułach -- Odc. 266 :-))) 22.07.14, 17:00
        Ja dzisiaj rano otworzylam nowy , litrowy karton mleka. Pomyslalam, ze przeciez litra mleka do 3 kaw na 3 sniadania przed wyjazdem nie zuzyje , wiec reszte bede musiala wylac. Tak wiec wpadlam na pomysl usmazenia nalesnikow z pol litra mleka. Czesc zjadlam, reszte mialam zamrozic, ale gdzie tam... Dwa zjadlam na podwieczorek i jeszcze mam 3 na kolacje:-) Czyli przez caly dzisiejszy dzien jem tylko nalesniki :-)
        • ewa553 Re: O pierdułach -- Odc. 266 :-))) 22.07.14, 17:03
          oj, tez bym zjadla...Poczekam az moja Dana wroci w pazdzierniku z Florydy. To jej dzialka..
    • maria421 W obronie Chanel 5 22.07.14, 18:53
      Dziewczyny, Unia Europejska juz calkowicie popadla w amok zakazow i nakazow. Tym razem dobieraja sie do kultowych perfum, ktore nagle , po 93 latach istnienia, okazaly sie alergenne:

      www.dailymail.co.uk/news/article-2228508/EU-health-police-ban-Chanel-No-5-allergy-risk.html
      O ile sie nie myle, to wiecej ludzi ma alergie na koty niz na skladniki w Chanel 5, wiec uwazajcie , niedlugo kota nie bedzie mozna transportowac srodkami publicznej komunikacji.

      Ja protestuje!!! Rece precz od chaneli , diorow, lancomow i innych luksusow!!!
      I od kotow tez :)
      • ewa553 Re: W obronie Chanel 5 22.07.14, 19:08
        Ty musisz zrozumiec Marysiu, ich jest w Brukseli sporo i musza sie czymkolwiek zajac, czymkolwiek zakazac. Ale gotowa jestem za Chanel5 i Katze3 isc na barykady!!!
        • maria421 Re: W obronie Chanel 5 22.07.14, 19:13
          Ewa, to pojdziemy razem na barykady. Kto z nami?

          P.S. Jak wiesz jestem niepalaca, ale jak patrze na te zolte kwadraty na peronach dla palaczy to mnie smiech bierze. No bo jak taki palacz moze powiedziec dymowi z papierosa ze ma za obszar kwadratu nie wylatywac?
          Jeszcze gorsze sa te szklane klatki dla palaczy na lotnisku. Koszmar!
      • ertes Re: W obronie Chanel 5 22.07.14, 20:32
        Ja mam makabryczna alergie na perfumy.
        Cale szczescie ze u nas do pracy prawie nikt nie uzywa swinstw.
        • jutka1 Re: W obronie Chanel 5 22.07.14, 21:17
          Na moje jakoś nie miałeś. :-))))))))))))))))))))))))))
          Hahahahahahahahahahaaaaa... :-D
          • ertes Re: W obronie Chanel 5 22.07.14, 21:37
            Problem jest nie z perfumami tylko z utrwalaczem. najczesciej jest to pizmo.
            niestey wiele kobiet zlewa sie litrami. Jesli uzywa sie niewiele to dosc szybko utrwalacz sie ulatnia do tego stopnia ze nie wywoluje alergii.
            • ewa553 Re: W obronie Chanel 5 22.07.14, 22:01
              kobiete elegancka poznaje sie po tym, ze nie jest zlana Chanelem, tylko dwie-trzy kropelki i tyle.
              A jak jest z dezodorantem, Ertes? No i chyba po goleniu tez sie uzywa czegos? Jak jest z tym u Ciebie?
              • maria421 Re: W obronie Chanel 5 22.07.14, 22:10
                Ha! A propos dezodorantu, to niedawno oglosili ze dezodoranty zawierajace sole aluminium moga byc przyczyna raka piersi u kobiet.
                Polecialam zaraz sprawdzic czy w moim to jest, ale na szczescie nie. Corka natomiast w swoim znalazla, wiec wyrzucila i kupila nowy, bez soli aluminium.
                • ewa553 Re: W obronie Chanel 5 22.07.14, 22:18
                  ide sprawdzic:)
                  • felinecaline Re: W obronie Chanel 5 22.07.14, 22:33
                    Dostalam kiedys od kochajacego (jeszcze wtedy) Kicura flakon "Femme" de Rochas.Oj-oj! jak pieeeeknie wonialy, tyle ze ja sie dusilam, mimo, ze nie "zlana" nimi" a ledwiutko "psiknieta".Flakon znalazl chetna nabywce w osobie wlasnie popasajacej u mnie znajomej z kraju przodkow i sluzyl az sie zuzyl bez zadnego z jej strony "ubytku tchu".
                    • ewa553 Re: W obronie Chanel 5 22.07.14, 22:36
                      Mowisz ze Kicur Cie juz nie kocha? Nic dziwnego, jak rozdajesz jego prezenty kolezankom:)
                      • felinecaline Re: W obronie Chanel 5 22.07.14, 23:14
                        Ja tez bym miala prawo do niekochania, za sprezentowanie mi "duchow", ktore ledwoco mnie nie udusily byly.
                        • felinecaline Re: W obronie Chanel 5 22.07.14, 23:15
                          A co do sentymentow K on zawsze mial tendencje do kochania wylacznie siebie, ktora z wiekiem sie poglebia :D
              • ertes Re: W obronie Chanel 5 i muchy 22.07.14, 23:16
                Dezodoranty sa OK.

                Ewa, zaloz sobie siatki w okna i problem much bedzie z glowy. To taki prosty wynalazek malo znany w EU jak i klima.
                • ewa553 Re: W obronie Chanel 5 i muchy 22.07.14, 23:37
                  ertes, ja wietrze glownie drzwiami balkonowymi. balkony dwa, drzwi cztery sztuki - do kazdego balkonu wejscie z dwoch pokoi. i nie moge zalozyc siatek, bo koty ktorych mam trzy lubia wychodzic na balkony. Nie bede ich trzymac tu w wiezieniu, rozumiesz chyba? Poza tym siatka nie przepuszcza calkiem powietrza, udusilabym sie. Moja przyjaciolka, ktora jest teraz pare miesiecy na Florydzie (Amerykanko-Polka) woli chodzic pogryziona przez komary, niz sie dusic za taka wspaniala, amerykanska siatka:))
                  • jutka1 Re: W obronie Chanel 5 i muchy 22.07.14, 23:42
                    Basiu, przyjaciółka pieprzy głupoty, sorry. Siatki nie zatrzymują powietrza nic a nic.
                    Miałabym tutaj, ale co się nie obejrzę, to coś innego się psuje i muszę wykładać kasę na to, i brakuje na siatki.
                    • ewa553 Re: W obronie Chanel 5 i muchy 22.07.14, 23:45
                      no wiesz, ona to tak odczuwa. Tutaj nawet w zimie ma otwarte/uchylone okna, wiec jednak jest roznica.
                      • jutka1 Re: W obronie Chanel 5 i muchy 22.07.14, 23:48
                        Mieszkalam w klimacie podobnym do Florydy, i wiem co gadam. Przesadza.
                        • chris-joe Re: W obronie Chanel 5 i muchy 22.07.14, 23:55
                          Siatki dzialaja na sto, Ewa. Problem z kotami jednak. Mam i siatki, i kota. A wiec i muchy... :)
                          • ertes Re: W obronie Chanel 5 i muchy 23.07.14, 00:53
                            Wiesz co ja zrobilem jak mialem kota? Wycialem dziure w siatce na dole tak zeby kot przelazl. Ilos robali zmalala niemalze do zera.
                            Ewentualnie ten odciety kawalek przypinj w miejsce dziury. kot sie w try migi nauczy ze sie odchyla i bedzie chodzil jak chce a Ty nie bedziesz mial much.

                            A swoja droga to ja nie wiem jak na Florydzie mozna zyc bez siatek gdy tam karaluchy lataja a sa wielkie jak myszy, nie mowiac o milionach komarow!
                            to naprawde taki prosty wynalazek. Zawsze mnie to dziwi ze u was prawie nigdzie nie ma.
                            • chris-joe Re: W obronie Chanel 5 i muchy 23.07.14, 01:04
                              Slusznie prawisz. Obetne.
                              A i zycia bez screenow na FL sobie nie wyobrazam.
                              • maria421 Re: W obronie Chanel 5 i muchy 23.07.14, 09:01
                                Mam siatke na stale zamontowana na kuchennym oknie, oczywiscie powietrze przepuszcza tak, jakby jej nie bylo.

                                Lepy na muchy tez teraz sa bardzo fajne, bo albo sa to waskie paski ktore mozna na ramy szym przykleic (na dole), albo rozne kolorowe przylepki na szyby. Muchy sie do tego nie kleja, tylko od tego martwe odpadaja.
                                • ewa553 Re: W obronie Chanel 5 i muchy 23.07.14, 09:26
                                  gdzie kupujesz takie lepy, Mario? To do mnie bardziej przemawia jak siatki (te trzy koty!!).
                                  Na komary mam zreszta to, o czym Dorotka wspomniala: takom wtyczke do kontaktu. Dziala niezawodnie.
                                  • maria421 Re: W obronie Chanel 5 i muchy 23.07.14, 09:56
                                    Ewa, ja kupilam w jakims sklepie ogrodniczym chyba, ale mozesz zamowic w Amazon :

                                    www.amazon.de/Procter-Pest-Stop-Aufkleber-gegen-Fliegen/dp/B00462PTRM
                                    • ewa553 Re: W obronie Chanel 5 i muchy 23.07.14, 10:06
                                      wielkie dzieki! zaraz zamawiam
                                    • ewa553 Re: W obronie Chanel 5 i muchy 23.07.14, 10:26
                                      O kur! 82 Euro... To nie zabawa dla emerytki. Chyba pogodze sie z muchostanem..
                                      • felinecaline Re: W obronie Chanel 5 i muchy 23.07.14, 10:38
                                        Niech Ci lepiej Twoje dziolszki przywioza "ludwika" do mycia naczyn, takiego hyper-mietowego koniecznie, rozlejesz go przed oknami/dzwierzami i po muszych "wizytach", zrobilismy tak raz na kempingu, kiedy te cholery upodobaly sobie nasza lokalizacje - bylo ra-dy-kal-ne.
                                        • ewa553 Re: W obronie Chanel 5 i muchy 23.07.14, 10:45
                                          swietny pomysl, Kocie, ale ja mieszkam na 4 pietrze:))
                                          • felinecaline Re: W obronie Chanel 5 i muchy 23.07.14, 11:30
                                            Ale przeciez masz te balkony, to "siknij" na nich czy tam na framuge okna przez ktore ta zaraza wlatuje.
                                            • jutka1 Re: W obronie Chanel 5 i muchy 23.07.14, 11:31
                                              Z ciekawości: co się wtedy dzieje? Muchy nie lubią zapachu tego Ludwika?
                                              • ewa553 Re: W obronie Chanel 5 i muchy 23.07.14, 11:35
                                                mysle ze wrecz przeciwnie, Jutus! Muchy Ludwika uwielbiaja, zaczynaja sie w nim tarzac rozkosznie i zapominaja wlatywac do mieszkania i gnebic mieszkancow.
                                                • jutka1 Re: W obronie Chanel 5 i muchy 23.07.14, 11:45
                                                  Aaaaaa. I potem parapety są oblepione muszymi trupami?
                                                  • ewa553 Re: W obronie Chanel 5 i muchy 23.07.14, 11:55
                                                    dokladnie. I wtedy przychodza koty, patrza na trupy, tracaja sie lokciem i mowia: "i ona mysli, ze MY to sprzatniemy?!?" i odchodza w strone miseczek domagajac sie swiezego jedzonka.
                                              • felinecaline Re: W obronie Chanel 5 i muchy 23.07.14, 12:10
                                                "Ludwik" jest hypzrmietowy o zapachu tej najostrzejszej miety "pieprzowej" i jak zauwazylismy na kempingu muchy od niego spieprzaja momentalnie, wiec nawet muszych trupow nie bedziesz miala do dekoracji parapetu.Nawiasem mowiac - ja moje parapety tak czy owak myje od ...czasu do czasu.
                                                • ewa553 Re: W obronie Chanel 5 i muchy 23.07.14, 12:23
                                                  ja tez myje od czasu do czasu. Ale czas jest - jak wiesz - pojeciem wzglednym:)
                                                • jutka1 Re: W obronie Chanel 5 i muchy 23.07.14, 12:24
                                                  Myciem moich parapetów zajmuje się Matka Natura. :-)))
                                                  Dobrze wiedzieć o tym Ludwiku, wypróbuję, dzięki. :-)
                                                  • ertes Re: W obronie Chanel 5 i muchy 23.07.14, 18:48
                                                    Komary podobno nie lubia zapachu miety. Niekoniecznie wiec musi to byc Ludwik.
                                                  • felinecaline Re: W obronie Chanel 5 i muchy 23.07.14, 18:55
                                                    Oczywiscie, ze niekoniecznie akurat "ludwik", ale nie znam nic silniej "wionacego" mieta (akurat i sama nie przepadam).
                                      • maria421 Ewa 23.07.14, 12:31
                                        ewa553 napisała:

                                        > O kur! 82 Euro... To nie zabawa dla emerytki. Chyba pogodze sie z muchostanem..

                                        Nie musisz przeciez zamawiac tak duzego opakowania. Sa tez mniejsze, o wiele tansze.
                  • felinecaline Re: W obronie Chanel 5 i muchy 22.07.14, 23:50
                    Ew! Jesli jestes bardzo "ecolo" to kup...lepynamuchi, dzis nawet widzialam lekrame. Jsli nie jestes ecolo to nabadz Beygon w spraju - pollitrowa "bomba" z czerwona pokrywka na robale czolgajace sie, z zielona na muchi i insze latajace.Skutecznossc blyskawiczna, ja mam te "bomby" od lat chyba 2 (wciaz te same) i uzywam ich bez litosci, uwazajac tylko na kocice.Tyle, ze u mnie "czolga" widze raz na 1 lat (budynek jest dezynfekowany co rok "z urzedu" a mucha - samobojczyni "trafia sie " raz na pare miesiecy.
                    • felinecaline Re: W obronie Chanel 5 i muchy 22.07.14, 23:54
                      O, moj komp tez strajkuje a cyco? 0 w plytce cyfrowej nie uznaje, cholerka! Te bomby mam od lat 20!
            • maria421 Re: W obronie Chanel 5 22.07.14, 22:07
              Ludzie sa na tyle rozumni, ze sami wiedza czy reaguja alergicznie na perfumy i na jakie.
              Jezeli ich jakis zapach dusi, to go nie uzywaja. Nie uzywaja go tez, jezeli wiedza ze dusi kogos z otoczenia.

              Ale najwyrazniej UE uznaje ludzi za glupkow, ktorzy sami nie wiedza co im sluzy. Wiec albo nakaza producentom perfum zmienic recepture, albo okleic opakowania perfum obowiazkowa banderola "Uwaga! Srodek alergenny, moze byc szkodliwy dla zdrowia". Do tego moze jeszcze jakies odstraszajace zdjecie ostrej wysypki, zapuchnietych oczu itp. kaza zamiescic. Tak jak te szokujace zdjecia na opakowaniach papierosow.


            • jutka1 Re: W obronie Chanel 5 22.07.14, 23:13
              Aaaaaaaa... Piżma unikam, to może dlatego. :-)))))))))))))
              • ertes Re: W obronie Chanel 5 23.07.14, 00:54
                Mnie najbardziej rusza zaraz po napsikaniu na cialo. Po paru godzinach jest OK.
    • roseanne prywata CJ 23.07.14, 01:42
      ja bardzo przepraszam ,ze tak z cholewami na salony i w ogole faux pas
      ale sprawdzil bys skypa i odpisal, co? :)

      upalu ciag dalszy
      • chris-joe Re: prywata CJ 23.07.14, 01:58
        Zajrzalem, odpisalem wlasnie. Wybacz zaniechanie.

        Upal, ze ojezu...
    • jutka1 Środa 23.07.14, 08:24
      Z nieba ciągle żar się leje. Dopiero jutro ma się ochłodzić trochę.
      Już mnie to męczy.
      Miłego dnia :-)
      • ewa553 Re: Środa 23.07.14, 08:41
        u mnie tez juz 28 stopni, a przeciez jest ranek... Mam tyle do zalatwienia orzed wyjazdem (moim) i przyjazdem(dziewczyn), ze nie wiem gdzie zaczac. Ale jakos przezyje, tym bardziej ze czeka mnie mily wieczor: wernisaz mojego kolegi wendrufkowego. Zawsze jest ciekawie.
        Naraze pije kawe za kawom i czekam az mi sie zachce dzialac..
        • maria421 Re: Środa 23.07.14, 09:02
          Jutro wyjazd, wiec dzisiaj musze sie przygotowac, spakowac itp. I nadal mi sie nic nie chce...

          • ewa553 Re: Środa 23.07.14, 09:28
            to zostan w domu:)) Nie zostawiaj mnie samej-katoliczki tu na forum, bo mnie te zaprzance zjedzom:)
            • maria421 Re: Środa 23.07.14, 12:34
              ewa553 napisała:

              > to zostan w domu:)) Nie zostawiaj mnie samej-katoliczki tu na forum, bo mnie te
              > zaprzance zjedzom:)

              :-))))

              Zamiast Ludwika niech Ci dziewczyny wode swiecona z Polski przywioza :-)))
              • ewa553 Re: Środa 23.07.14, 12:38
                Jutus, ja wyjezdzam czesto, bo zawsze tylko na pare dni. Tak najbardziej lubie ja, moje koty i moj ogrod:))) Tydzien poza domem to ostatecznosc. Wlasnie brat Eddy zaproponowal nam swietna oferte na dwa tygodnie w listopadzie na Sycylie. Zebysmy w trojeczke. Na Sycylii nie bylam, marzyloby mi sie, ale 2 tyg.?? Przeciez juz w pazdzierniku lece na tydzien zwiedzac Turcje.
                A teraz wracam w poniedzialek wieczorem i juz o osmej rano we wtorek odbieram Dziewczyny z lotniska, bo im sie terminy popieprzyly:((

                Marysiu, tak mnie cena zaskoczyla, ze nawet nie sprawdzalam wielkosci opakowania. Obejrze zaraz, dzieki!
                • jutka1 Re: Środa 23.07.14, 12:50
                  2 tygodnie na Sycylii - nie odmówiłabym. :-)))
        • jutka1 Re: Środa 23.07.14, 12:28
          A właśnie, Basiu - znowu wyjeżdżasz? Nadążyć za Wami nie można. :-)
    • ewa553 Panie kelner, ja szaleje!! 23.07.14, 14:22
      tak, postanowilam na dzisiejszy wieczor ubrac...sukienke. Nabylam taka wystrzalowo-nietypowom rok temu w butiku w Sentendre:))) I mialam tylko raz, w zeszlym roku ubranom. Len w kolorze starego rozu (rurzu), wstawki smieszne tu i tam z kwiatow w dopasowanym (dezent) kolorze.
      Gniecie sie, jak to len, ale jest bardzo oryginalna. Ciesze sie, ze mi sie sukienka przypomniala:))
      Ide golic nogi:)) I nie tylko, bo od soboty welness, wiec i kostium kapielowy bedzie noszony:))
      • maria421 Re: Panie kelner, ja szaleje!! 23.07.14, 14:29
        No to wspanialego szalenstwa zycze:)

        Ja sukienek obecnie nie posiadam, pare spodnic jeszcze , owszem, ale tylko z nostalgii je trzymam.
        Gdybym miala zalozyc sukienke, to nie musialabym nog golic, bo uwaga, uwaga, mnie na nogach zadne wlosy nie rosna, slowo daje! Za to nieopalane od lat maja kolor jajka po lewej stronie, wiec strasznie by wygladaly gdyby byly odsloniete.
      • felinecaline Re: Panie kelner, ja szaleje!! 23.07.14, 18:54
        szalej se, szalej, zyje sie raz! :). Tasukienka wydaje mi sie sympatyczna, lubie "stary roz", lubie len i inne wlokna naturalne, niech tam sie gniota, nie jestem manekin z wystawy!
        Fotke bys dala...cooo?
        • iwannabesedated Re: Panie kelner, ja szaleje!! 23.07.14, 21:13
          Czytam czytam, coście tu nawypisywali, znowu jakaś hiperproduktywność pisacza te forum opadła, no i dojść do ładu nie mogę..... Same znaki zapytania mnie się w głowie roją.
          Czy znowu idzie jakieś katolickie święto, że się Ewa boi zostać na forum, czy to chodzi o awanturę o znaczki na wątku obok. Kto kogo i za co chce polewać miętowym Ludwikiem. Na kogo i w jakim celu wlazła Rose z cholewami. Jaki kolor ma jajko po lewej stronie. Kto jedzie na Sycylię. I z kim.
          • roseanne Re: Panie kelner, ja szaleje!! 23.07.14, 22:35
            zaraz zaraz, napisalam szczegoly :-)
            • jutka1 Re: Panie kelner, ja szaleje!! 24.07.14, 01:23
              To ja dodam: Rose, nie rozumiem Twojej odpowiedzi. :-)))
              Gdzie napisalaś szczegóły? O czym? :-)
              • roseanne Re: Panie kelner, ja szaleje!! 24.07.14, 02:30
                ze to byla prywata do sidzeja i przepraszam ogol ,ze prywate uprawiam
                bo nie sprawdzal prywatnych wiadomosci, a mi zalezalo na odezwie
                • jutka1 Re: Panie kelner, ja szaleje!! 24.07.14, 07:51
                  Aha. :-)
    • jutka1 Czwartek, pada deszcz 24.07.14, 08:05
      No i masz babo placek. Dzisiaj zjeżdża do mnie kuzynka, część "programu" zaplanowałyśmy w plenerze, a tu de blada: pada deszcz. A do niedzieli miało być ładnie. :-(
      No nic, damy radę i w takich okolicznościach przyrody.
      Jak skończę poranne kawy, to przygotuję "kwaterę gościnną", ochędożę resztę domu oraz własną osobę, i pojadę na obiad rodzinny. A potem razem z kuzynką zjedziemy tutaj i będziemy nadrabiać kilka lat niewidzenia. :-)

      Miłego dnia :-)
      • maria421 Re: Czwartek, pada deszcz 24.07.14, 08:28
        No to pa, bye, bye, o 9 przyjezdza taxi, ale jeszcze zaloze nowy watek kulinarny dziekujac Ewie ze mi telefonicznie o tym przypomniala.
        • jutka1 Re: Czwartek, pada deszcz 24.07.14, 08:31
          No wiesz, ja Ci napisałam na wątku kulinarnym. :-/
          • ewa553 Re: Czwartek, pada deszcz 24.07.14, 08:40
            Pomyslalam, ze juz tu przed wyjazdem nie wejdzie, wiec zadzwonilam:))
            Co do pogody: dalej u mnie slonce napieprza, juz 28 stopni. Czuje ze bede miala jak Ty, Jutencjo: we wtorek przyleca Dziewczyny, a pogoda sie zepsuje. A przeciez tez im chce pokazac moje piekne okolice, wiec conajmniej sucha pogoda jest pozadana (porzondana).
            Wczoraj parkowalam nad Neckarem (Mannheim lezy miedzy Neckarem i Renem) i az sie balam, tak wysoka jest woda. Pare dni deszczu tak koryto przelalo...
            Wernisaz wczoraj byl ciekawy, Theo wystawil kilka nowych obrazow (oprocz starych), ktorych nie znalam. Bylo ciekawe wprowadzenie pani doktor od sztuki:)) I jak zwykle przy takich okazjach ciekawe rozmowy z ludzmi ktorzy sie sztuka interesuja. Theo wychudzony niemilosiernie po chorobie promienial, mam nadzieje ze uda mu sie cos sprzedac.
            A ja w ostatniej chwili wyskoczylam (jeszcze w domu, naturalnie!) z sukienki i wbilam sie w spodnie:)) Za to nieznana mi pani sprawila mi komplement za sliczne buty (Madryt) i torebke (Rzym). Warto zyc:))
            • ewa553 Re: Czwartek, pada deszcz 24.07.14, 09:12
              Ciesze sie bardzo. Theo wlasnie dzwonil i opowiedzial komu wczoraj sprzedal obrazy. Trzy sztuki sprzedal, w tym jeden wiekszy. Super.
              • jutka1 Re: Czwartek, pada deszcz 24.07.14, 11:33
                To zawsze bardzo budujące dla artysty sprzedać kilka prac po wernisażu... gratulacje dla Theo. :-)
            • jutka1 Re: Czwartek, pada deszcz 24.07.14, 11:44
              No to obie spełniłyśmy swój forumowy obowiązek. :-)))

              Ja właśnie skończyłam szykować dół, czyli pokój gościnny i dolną łazienkę z przyległościami.
              Teraz odsapnę z pół godziny, ochędożę "górne kwatery" i będę mogła się zacząć zbierać do wyjścia.
              Za oknem ciągle i nieprzerwanie leje deszcz. :-/
              Ciemno, jak w zimie. No, OK, w listopadzie.
              Eeeeee, idę odkurzać. :-)

    • jutka1 No to zamknę... 24.07.14, 12:36
      ... bo prawie setka, a ja zaraz wybędę. :-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka