Dodaj do ulubionych

Sny i inne zdarzenia, cz. XIV

24.08.14, 14:55
Kolejną część wątku snulnego dostarczam dla zapełniania sennymi depozytami, ich interpretacjami, można także opisywać zdarzenia surrealne, absurdalne, metafizyczne odloty, katharsisy spirytualne i po spirytach, oraz zwyczajowo, sztorcowanki, połajanki, stawiania do pionu, do kąta, i takie tam inne forumowe forumowania na forumowisku.
Obserwuj wątek
    • jutka1 Re: Sny i inne zdarzenia, cz. XIV 24.08.14, 19:05
      Ja mam ostatnio serial senny z cyklu "moje własne didaskalia", a w każdym odcinku pojawia się jeden z facetów w moim życiu ważnych, czy to in plus, czy to in minus. I ciekawi mnie, po kiego grzyba mi MÓZG funduje te wiwisekcje, dozując jak barman na zastępstwie w obcym barze. I tak jeden po drugim, noc w noc. Kifjute.
      • maria421 Re: Sny i inne zdarzenia, cz. XIV 24.08.14, 19:33
        Czasami sen sie sprawdza na jawie, a czasami odwrotnie.

        Wczoraj po poludniu mialam ochote komus przylozyc, o czym juz tu donosilam.
        W nocy snilo mi sie, ze jestem w jakims starym hotelu, drzwi zamykam na cztery spusty, a i tak jeden po drugim jakis facet sie do mojego pokoju wlamuje, a ja jednego po drugim traktuje sierpowym i kopem tam gdzie wiecie i tak sie jednego faceta po drugim pozbywam.

        Zaznaczam, ze jestem bardzo spokojna osoba, ktora nigdy nikogo nie uderzyla :)
        • jutka1 Re: Sny i inne zdarzenia, cz. XIV 24.08.14, 20:41
          No. Czyli miałaś ochotę dowalić, komu i za co, w to nie wnikam, i nie mogłaś na jawie - więc MÓZG ;-) Ci pomógł. I o. :-)
          • maria421 Re: Sny i inne zdarzenia, cz. XIV 24.08.14, 21:22
            Jutka, nie mialam nikogo konkretnego na mysli komu by sie nalezalo w pysk :)
            • jutka1 Re: Sny i inne zdarzenia, cz. XIV 25.08.14, 08:07
              No to Ci MÓZG ;-) podsunął, coby Ci ulżyć. :-)
              • felinecaline Re: Sny i inne zdarzenia, cz. XIV 27.08.14, 14:15
                Debiutuje w tym temacie, co jest paradoksem, bo snie cale seriale, noc w noc i w kolorze.Czesto sa to "sny z kluczem", zeby nie naduzyc slowa "prorocze".
                Ostatnio ograniczam "czytnictwo" aktualnosci krajowych, wiec nie "bylam pod wplywem".
                No to zapytuje: dlaczego mi sie snilo, ze jest wojna? (wkontekscie tychze aktualnosci nie ma sensu dodawac "jaka" czy "kogo z kim" :(. a ja w tym snie uswiadomilam sobie, ze nigdy nie zostalam zdemobilizowana z "Krasnoj Armii", owczesne wladze uczelni zadowolniwszy sie wywaleniem mnie z niej .
                A na domiar w 2 odcinku snily mi sie operacje. Tym razem moje - przeszle i jakas wlasnie "w toku :( Jeszcze mniej wytlumaczalne niz wojna :P
                • maria421 Re: Sny i inne zdarzenia, cz. XIV 27.08.14, 14:22
                  Ze Ci sie wojna snila, to akurat nic niezwyklego, zwazywszy to, co sie aktualnie na swiecie dzieje, ciekawsze jest raczej dlaczego za oczywiste uwazasz ze snila Ci sie akurat wojna ukrainsko- rosyjska.
                  Czyzby to mialo cos wspolnego z obfitym urodzajem jablek?
                  • felinecaline Re: Sny i inne zdarzenia, cz. XIV 27.08.14, 16:17
                    Czy jestes pewna, ze chodzilo mi o wojne rosyjsko - ukrainska?
                    • maria421 Re: Sny i inne zdarzenia, cz. XIV 27.08.14, 17:15
                      Przeciez pisalas o "Krasnoj Armii".
                      • felinecaline Re: Sny i inne zdarzenia, cz. XIV 27.08.14, 19:13
                        Za moich czasow Ukraina tez byla w "Krasnoj Armii" :D
                        • iwannabesedated Re: Sny i inne zdarzenia, cz. XIV 29.08.14, 14:54
                          Senne zdarzenia mogą odzwierciedlać osobiste stany, dla wygody obudowując je jakimiś zdarzeniami z obecnej lub przeszłej rzeczywistości. Możliwe więc, Felinko, że dydlemat Cię osobisty jakiś nurtuje i wojnę prowadzisz sama ze sobą :)

                          Mnie się śniło, że spacerując ulicą natknęłam się na całe chordy dzieci tłoczących się pod sklepami. Były to chodzące reklamy produktów szkolnych wyprodukowane na laserowych drukarkach 3-D. Z tym, że dla oszczędności nie stworzono polskich wersji, więc reklamo-boty recytowały teksty o znakomitych piórnikach, świetnych butach i innych szkolnych parafenaliach - po angielsku. Na dodatek wszystkie były w kolorze fioletowym, włącznie z odzieżą. Pewnie reklamo-boty kolorowe by były droższe. Idąc się zastanawiałam, czy dałoby się takiego reklamo-bota wykorzystać do czegoś innego, na przykład sprzątania. I się obudziłam.

                          A jeśli sny są pozbawione jakiego kolwiek sensu??? Może istotnie są to jedynie wymiociny przepracowanego zmęczonego MÓZGU, odpady bez wartości i znaczenia??? HA!
    • jutka1 Okna 12.09.14, 11:24
      Śniło mi się, że w mieszkaniu, w którym przebywałam, w każdym z pomieszczeń nagle i bez przyczyny w(y)padła połowa części okna. Jeśli okno ma we framudze 3 części, dwie szersze i jedną węższą, to od tej wąskiej części odklejała się jedna z 2 szyb, razem z oprawą - i wpadała do środka, ale nie tłukąc się. Za nic nie potrafię wymyślić znaczenia tego snu, i tradycyjnie zapytam: "Kifijute?"
      Poza tym w tym samym śnie zjawiła się Daisy, bawiła się jakąś rośliną doniczkową. Dawno już mi się nie śniła.
      • blues28 Re: Okna 13.09.14, 09:38
        Na snach sie nie znam wiec nie pomoge, bo jeszcze moja realna natura staje okoniem i utrudnia.

        Ale ciesze sie, ze Daisy do Cie wrócila chocby we snie. Byla taka sliczna. Czy o lobuzie Morysiu cos wiadomo?
        • jutka1 Re: Okna 13.09.14, 09:41
          Maurycy rządzi tamtym domem i wszystkich sobie podporządkował. :-) Dobrze mu tam. :-)
          • blues28 Re: Okna 13.09.14, 10:05
            :-)
    • maria421 Re: Sny i inne zdarzenia, cz. XIV 18.11.14, 19:54
      Snilo mi sie, ze wzielam do ust jakies smazone ciastko, z kazdym kesem to ciastko roslo i osiagalo wielkosc jablka, balonu, dyni, co mnie bardzo dziwilo, bo przeciez jak sie je, to jedzenia ubywa, nie przybywa.
      Potem jednak zrozumialam zneczenie snu- z kazdym kesem ciasta dupsko rosnie.
      Zostalam we snie ostrzezona.


      • iwannabesedated Re: Sny i inne zdarzenia, cz. XIV 21.11.14, 12:08
        No i niech mi kto teraz powie, że na tym forum wszystkiego się NIE sprowadza do dupy.....
        • ewa553 Re: Sny i inne zdarzenia, cz. XIV 21.11.14, 15:43
          jasne, Dorociu. Do dupy jest tez Twoje uparte milczenie:)
          • iwannabesedated Re: Sny i inne zdarzenia, cz. XIV 21.11.14, 16:23
            Ewuniu, będziesz się dopierdalać, to masz wszelkie szanse nigdy i nic ode mnie więcej nie przeczytać. Doceń wysiłek, że w ogóle napisałam cokolwiek.
            • ewa553 Re: Sny i inne zdarzenia, cz. XIV 21.11.14, 16:29
              Dorotko Kochana, wez pod uwage ten drobny szczegol, ze dopierdalanie sie moje jest jedynie znakiem ogromnej tesknoty...
              • iwannabesedated Re: Sny i inne zdarzenia, cz. XIV 21.11.14, 18:45
                A to co innego. A to się dopierdalaj <3
                • minniemouse Re: Sny i inne zdarzenia, cz. XIV 21.11.14, 23:55
                  inne zdarzenie. a mnie w halloween i 1 listopada straszyly jakies duchy na suficie. polozylam sie spac, pospalam moze z pol godziny, czterdziesci piec minut i obudzilam sie. patrze do gory a tam jakies czarne, jakby dymne szmaty powiewaja i splywaja wolno, wolno, na mnie. cos jak atrament wpuszczony w wode ale material. troche straszne to bylo, nie zdzierzylam i zapalilam swiatlo to zniklo.
                  ale gdy zgasilam znowu to znowu na mnie splywalo. wkurzylam sie powiedzialam temu czemus ze mnie nie bedzie straszyc bo i tak ide spac. zamknelam oczy i czekalam czy mnie zdusi albo co, ale nic sie nie dzialo, wiec zasnelam. na druga noc to samo (czyli w swieto zmarlych). moze rodzina mnie odwiedziala, czy co, hmmm... i wiecej sie nie pojawilo...
                  tylko te dwie noce.
                  to juz nie pierwszy raz jak mnie cos straszy, ale przewaznie cos mnie szturcha w ramie albo po mnie lazi (nie pluskwy ani pchly). i towarzyszy mi wszedzie, nawet na wakacjach za granica.
                  pogodzilam sie z tym. bo coz..

                  Minnie
                  • jutka1 Re: Sny i inne zdarzenia, cz. XIV 22.11.14, 09:04
                    Fajne. Ja tez mam ducha w domu, ale nigdy się go nie bałam. On tu bardziej zasiedziały ode mnie, i ma się mną opiekować, więc sobie koegzystujemy bez problemu. :-)
                    • minniemouse Re: Sny i inne zdarzenia, cz. XIV 22.11.14, 09:42
                      ja tez sie niby boje nie boje, ale czasem to troche straszno jak jeszcze tak pol spisz i czujesz ze cos lezie po tobie,
                      jaki kot nie kot... podnosisz sie co to, a tu zywej duszy... ?? .... ??

                      a napisz cos o swoim duchu, ha?

                      Minnie
                      • jutka1 Re: Sny i inne zdarzenia, cz. XIV 22.11.14, 09:48
                        Wrzuć w wyszukiwarkę forumową jutka1 oraz Klaus, i poczytaj. :-)))
    • jutka1 Protest-dream (od protest-song) :-) 22.11.14, 09:58
      Śniło mi się, że w moim domu był Żółta Lina (do Minnie - mój były małżonek) i zaczął mnie opieprzać i mędzić za to, że niby za dużo mam ponastawiane na umywalce, i to co jest jest ustawione bałaganiarsko. Słucham, słucham, i w końcu mówię: hej, hola, mieszkam sama i ustawiam sobie to, i jak, mi się podoba więc się odpierdol (to jest tłumaczenie, bo dialog był oczywiście po angielsku). Kurtyna.
      :-))))))))))
      • minniemouse Re: Protest-dream (od protest-song) :-) 22.11.14, 10:38

        no patrz pani jak ladnie sie wysnilo, i jak nigdy dostalam dokladne objasnienie o co chodzi :D
        znaczy Zolta Lina przesyla message dla mnie bo ja mam dzisiaj zawalony zlew garami po dziurki w nosie.
        a kicha, nie myje, moze jutro :)

        Minnie
        • jutka1 Re: Protest-dream (od protest-song) :-) 22.11.14, 11:33
          Wprawdzie ŻL o umywalce w łazience, nie o zlewie, ale ja też mam po gościach zlew zawalony, to idę zmywać naczynia. :-)
          • minniemouse Re: Protest-dream (od protest-song) :-) 22.11.14, 23:47
            wiesz jak to w snie - messages sent zawsze na odwrot, jak umywalka to znaczy ze naprawde chodzi o zlew ;)

            pewnie juz umylas, moje dalej stoja, brrrr. w dodatku przybylo : (

            Minnie
    • jutka1 Sen pracowy 23.11.14, 09:33
      Śniło mi się, że zjawiam się w moim nowym biurze, a tu dzielę biuro z naszym Młodym, czyli stażystą sprzed kilku lat. Trochę się dziwię, co on tu robi, ale z drugiej strony myślę, o jak fajnie, dobry jest, znam, to przynajmniej jednego pracownika mogę być pewna. :-)

      O tym śnie akurat nie muszę pisać "kifijute", bo żadnych tu symboli, tylko odzwierciedlenie myśli i dydlematów na jawie. :-)
    • maria421 Re: Sny i inne zdarzenia, cz. XIV 07.12.14, 09:05
      Snilo mi sie ze jestem w jakims hotelu, chce zadzwonic z telegonu hotelowego, z ktorego nagle robi sie jakis aparat medyczny i juz nie jestem w hotelu tylko w szpitalu gdzie maja mi przeprowadzac jakis test psychologiczny zadajac glupie pytania. Potem znow jestem w hotelu, w recepcji, chce placic ale nie mam zadnej karty kredytowej, wszystkie sie pozamienialy w jakies karteczki. Wiec mi mowia ze moge gotowka , 400 Euro. Ja na ogol takiej gotowki ze soba nie nosze, ale tym razem mam mase pieniedzy, 400 Euro znajduje, ale mam jeszcze o wiele wiecej pieniedzy, tylko ze to sa wloskie liry...
      Wychodze na parking, moj samochod stoi zaparkowany tylem, czyli inaczej niz go zostawilam, jest brudny, przykryty lisciami, kola do polowy zakopane w ziemi, wiec sie martwie jak wyjade. Otwieram drzwi, a w moim samochodzie jakies menele mieszkaja i sie upieraja ze to jest ich auto!

      Ki czort?

      • minniemouse Re: Sny i inne zdarzenia, cz. XIV 07.12.14, 09:34
        ani chybi martwisz sie o finanse i boisz o stabilnosc w twoim albo kogos bliskiego zyciu...??

        Minnie
    • iwannabesedated ... nie sen, tylko zdarzenie 11.01.15, 23:36
      ... metafizyczno surrealne.

      Mój były posiadał upierdliwą cechę wtrącactwa kuchennego. A to tak, a to śmak, to z tym, śmo ze szczym, a tego nie tym tylko tym. Czasem to było śmieszne, czasem miało sens (np. pomysł zakupu szybkowaru), czasem zaś było niewymownie upierdliwe. Jak na przykład czepianie się o przypalenie ryżu w "jego" garnku. A jak sam spalił powidła na "swojej" patelni - to wszystko ok było. W każdym razie, dzisiaj mi się ryż przypalił w "jego" garnku i się ucieszyłam, że przynajmniej mnie pierdolenie ominie, i że generalnie ze stresem spowodowanym obawą przed pierdoleniem z racji przypalenia ryżu w garnku - mam już spokój w ogóle. Idę więc ja do "jego" szafki z "jego" narzędziami, bo tam jest ścierny papier którym taki na fest ryż przypsnięty najłatwiej z garnka usunąć, otwieram drzwiczki a stamtąd JEB mi runęła na dłoń superciężka kątówka. A dokładnie na kciuk. Pewna, że kciuk jest w miazdze, choć krew nie trysnęła, lecz może to z szoku - poleciałam schłodzić go zimną wodą. Po chwili się odważyłam popatrzeć a tam się tworzy już gula na zgięciu palca, krwiak, i krwiak pod paznokciem. Ruszać delikatie mogłam, więc uznałam że raczej zgruchotania czy złamania nie ma. Ale złażenie paznokcia, opuchlizna jak bomba, krwiak - bankowo. Przystąpiłam więc do akcji reanimacyjnej palca, na przemian okładając octem, polewając wodą chłodną na zmianę z ciepłą, i nosząc rękę nad głową. Po godzinie akcji reanimacyjnej - udało się opanować puchnięcie, krwiaki się wchłonęły, rozcięcie zaschło. Jestem z siebie niezwykle dumna, bo ta kątówka mi miała prawo po prostu rozdyźdać palec w drobiazgi. Oczywiście, nie uważam aby to były mi zdalnie wymierzył karę za spalenie ryżu w "jego" garnku, natomiast na wsiakij słuczaj uznałam za stosowne wywrzeszczeć głośno, że kurwa to teraz moje garnki są, szafka moja, narzędzia moje, i będę kurwa sobie robić z tym co mi się zachce i nikomu nic do tego i w ogóle to wypierdalać mi z mojej chaty, o!
      • narfi Re: ... nie sen, tylko zdarzenie 12.01.15, 05:58
        Coraz lepiej rozumiem skad sie wzial Twoj forumowy nickname.
        Brombrac trzeba, brombrac :D
        • chris-joe Re: ... nie sen, tylko zdarzenie 14.01.15, 03:40
          Nie no, sam bedac w stanie zamazpojscia, rozumiem doskonale... reguly, moja patelnia, czy ludwik na gabke, czy tez zaraz na patelnie i gabka dopiero... Life...
          Ale to nie sen wcale! :)))
      • maria421 Re: ... nie sen, tylko zdarzenie 12.01.15, 09:07
        Biedna Dorota! To wyglada na to ze sie Twoj ex jakos telepatycznie nad Toba zneca.
        Nie daj sie ! ;)
        • ewa553 Re: ... nie sen, tylko zdarzenie 12.01.15, 16:46
          co za skurwiel. ten garnek Ci sie nalezy za wszystkie przeboje ktore przez exa przezylas, wiec ja Ci proponuje codziennie ryz w tym garnku przypalac zeby pokazac, kto ma racje, prawo i co tam jeszcze.
          • iwannabesedated Re: ... nie sen, tylko zdarzenie 12.01.15, 17:04
            No wiesz, Ewuniu, przez bydlaka mam dobry garnek sobie psuć... Mowy nie ma. Zwłaszcza, że tam moja kafeterka Bialetti została... co prawda prezent od świni, no ale jednak moja. I moja aksamitna kurteczka... I mój i Tofika parów spacerowy nad kanałkiem i w ogóle. Niech go szlag, na pohybel, pewnie że nie dam się.

            :)
            • ewa553 Re: ... nie sen, tylko zdarzenie 12.01.15, 17:12
              co to jest kafeterka?
              a na pocieszenie szepnik Tofikowi ze juz niedlugo bedzie biegal po cudownej Toskanie!!
              • maria421 Re: ... nie sen, tylko zdarzenie 12.01.15, 17:15
                ewa553 napisała:

                > co to jest kafeterka?

                Jezeli Bialetti, to musi byc to :

                https://www.espressojoe.de/images/product_images/original_images/14_0.jpg
                • ewa553 Re: ... nie sen, tylko zdarzenie 12.01.15, 17:31
                  a, znam. nie znalam natomiast nazwy. mysmy koncem lat 60-tych przywozili to z Wegier. Na gazie swietnie sie gotowalo, ale jak ugotowac na normalnej plycie ceramicznej? Na szczescie nie uzywam juz, wiec nie mam problemu.
                  • maria421 Re: ... nie sen, tylko zdarzenie 12.01.15, 18:12
                    Na plycie ceramicznej po prostu postawic i wlaczyc . Robie tak co rano.
                    • iwannabesedated Re: ... nie sen, tylko zdarzenie 12.01.15, 18:35
                      Cudnowna Bialetti Venus 4 kubkowa to była.... a psa w konia nie będę robić, i mu obiecywać gruszki na wierzbie, bo mi potem już wcale nie wybaczy. To się lepiej niech forum nadmie i mi tę Toskanię u siły wyższej wymusi, ja i pies będziemy dozgonnie wdzięczni i tam oliwkami i winem na progu obiecujemy witać wizytujących gdyby wszystko wyszło i gdyby zechcieli zawitać w skromne progi

                      www.borgosantopietro.com/en/

                      :)
                      • ewa553 Re: ... nie sen, tylko zdarzenie 12.01.15, 18:55
                        Dorota, az sie zachlysnelam z zachwytu!!! Cudo, w przecudownym miejscu. Dwa kroki (powiedzmy) od Sieny!!
                        MUSISZ to dostac, cokolwiek tam masz robic. Ja bym tam i garnki zmywala. Tylko: oni maja to tylko przez 7 miesiecy czynne, a wiec nie chodzi o prace na stale? Ale mimo wszystko: to jest bajka!!!
                        • iwannabesedated Re: ... nie sen, tylko zdarzenie 12.01.15, 18:58
                          No wiem Ewunia, ja też padłam plackiem. To jest tylko jedno z przedsięwzięć firmy, posiadają także hotel w mieście, dwie knajpy i jakieś luksusowe sklepy. No bajka, bajka, bajeczność :)))
                          • maria421 Re: ... nie sen, tylko zdarzenie 12.01.15, 19:12
                            Cuuuudooo !
                            • ewa553 Re: ... nie sen, tylko zdarzenie 12.01.15, 20:09
                              trzymam wszystkie dostepne kciuki, za Was Dorotko . Nalezy sie Wam ta Toskania, nie widze inaczej (cyt)
                              • iwannabesedated Re: ... nie sen, tylko zdarzenie 12.01.15, 22:17
                                ... do garów to nie, ale na recepcję chyba szukają, coś mi się zdawało, ja Tobie Ewuniu się zastanowić radzę :) Co Ci szkodzi spędzać pół roku w Toskanii, i byśmy mogły sobie wspólne wędrówki urządzać. Przemyśl dogłębnie...


                                :)
                                • ewa553 Re: ... nie sen, tylko zdarzenie 13.01.15, 10:10
                                  o ta! i espresso pic na Campo obserwujac cudowne chmury nad ratuszem:) siedzialam tam kiedys przez godzine i tylko te chmury fotografowalam. musze poszukac gdzie sie podzialy, byly rewelacyjne bo mialam nowy aparat cyfrowy i przez pomnylke nacisnelam na retro i zdjecia byly brazowe. rewelka! tak, Dorotka, jak Cie juz wezma to spytaj czy potrzebuja kogos kto ich lezaki wyprobuje, sprawdzi dokladnie czy woda w basenie ma odpowiednia temperature i wina takoz. Jade:)
                                • blues28 Re: ... nie sen, tylko zdarzenie 13.01.15, 10:11
                                  Ja juz mówilam i podtrzymuje :-) Pisze sie na spacery po kampinii w zacnym towarzystwie :-)
                                  Ergo, trzymam kciuki za pomyslnosc!
                                  • jutka1 Re: ... nie sen, tylko zdarzenie 13.01.15, 10:14
                                    Ditto
                                    i ditto
                                    :-)
                                    • chris-joe Re: ... nie sen, tylko zdarzenie 14.01.15, 03:48
                                      Sie wpinam caly w ten plan, Wanna :)))
    • swiatlo Re: Sny i inne zdarzenia, cz. XIV 13.01.15, 21:24
      Z ostatniej nocy. Bardzo mi to zaszło i nie mogę przestać o tym myśleć:

      Byłem w Warszawie gdzie siedziliśmy przy stole: ojciec, Tatiana Szebanowa oraz jacyś inni. Być może i moja żona. Nie pamiętam.
      Z ojcem rozmawialiśmy o ruskiej piosence Biełalica-Krugłalica. Ojciec przypominał mi słowa.
      Potem rozmawialiśmy z Szebanową. Pytałem jej o kroki do ruskiego tańca ludowego. Ona mi pokazywała.

      Uświadomiłem sobie że w jednym śnie były dwie osoby które już nie żyją. Chyba zdarzyło mi się to po raz pierwszy...
      • minniemouse Re: Sny i inne zdarzenia, cz. XIV 14.01.15, 00:14
        A mnie sie snilo ze mieszkalam w takim domu, ze jak przed domem bylo jakies chuliganskie zamieszanie, to sie przy domofonie naciskalo taki guzik i dom bardzo szybko odjezdzal do tylu
        w bezpieczne miejsce, a tam z przodu zamykala sie zelazna brama.
        to nawet niezle, hmmm.

        Minnie
        • chris-joe Re: Sny i inne zdarzenia, cz. XIV 14.01.15, 03:50
          :)))) Cudo!
    • ewa553 Re: Sny i inne zdarzenia, cz. XIV 06.02.15, 09:46
      zdjecie moreskie Luizy przypomnialo mi blyskawicznie moj obskorny sen z dziesiejszej nocy. Otoz bylam na urlopie w Grecji i bylam sobie z bratem i kims jeszcze na plazy hotelowej. Chlopcy poszli na spacer a ja lezalam na cieplym piaseczku, a tu nagle przyplyw, nie taki jak zwykle wolniutki, tylko w tempie tsunami, ledwo udalo mi sie podskoczyc i uciec, ale zabral mi wszystkie rzeczy, takze klucze hotelowe a nie moglam sobie przypomniec jaki mam numer pokoju, a hotel byl olbrzymi z zawilymi pietrami i korytarzami i ja tak po tym hotelu w toplesie bladzilam i bladzilam. SDtrasznie meczacy sen, nie pamietam jak sie skonczyl.
      • iwannabesedated Re: Sny i inne zdarzenia, cz. XIV 07.02.15, 15:45
        A takie sny z błądzeniem po hotelu w poszukiwaniu swojego pokoju - to też miewam. Cholera wie, co znaczyć może, ale męczące. Może o poszukiwaniu swojego miejsca? Że się zgubiło klucze, numer, namiary - i nie można spowrotem trafić?

        Mnie się raz śnił dla odmiany sen całkowicie boski z tej kategorii, że cudowna winda podjechała po mnie pod samą recepcję i zdeponowała dokładnie pod drzwiami apartamentu. I że podróżowała ona nie tylko w górę i w dół, lecz także w poziomie i po skosie. Na dodatek walizka na kółkach podjechała sama z siebie zaraz za windą :)

        Zdarzenia zmemłania przez morskie fale są mi znane, najwcześniejsze wspomnieni to chyba z Soczi, znad Morza Czarnego. Nawet mam takie zdjęcie, fala mnie ciągnie dupą po kamykach z nogami w górze, obok córka znajomych też jest międlona, a obok się na czworakach czołga starsza baba - w bieliźnie spodniej. Sporo w owym czasie się tam ludzi tak kąpało, baby w halkach, faceci w kalesonach. Historia panie...
        • ewa553 Re: Sny i inne zdarzenia, cz. XIV 07.02.15, 15:53
          nie myslalam ze tamtejsze wybrzeze moze miec duze fale czy silne prady. Ale mozna sie pomylic. W Greci cos takiego przezylam. Bylismy na "naszej" wyspie i zamowilismy miejsce na stateczku rybackim celem udania sie na inna wyspe. No i po drodze jak nas zaczely zalewac fale, to strachu dostalismy. Wysiedlismy na tym Kalymnosie czy gdzie komplketnie przemoczeni. Na szczescie bylo lato i to Greckie, a nie niemieckie, wiec w mgnieniu opka wysuszylo nas. I to mi sie nie snilo, to przezylam osobiscie:)
          • jutka1 Re: Sny i inne zdarzenia, cz. XIV 07.02.15, 19:09
            Tak, te sny o hotelu i błąkaniu się też miewam.

            Ostatnio śnią mi się rzeczy dziwne i uczucia jakby zapomniane dawno, i samo w sobie to jest dziwne.
            A najdziwniejszy motyw, sprzed kilku dni
            • iwannabesedated Re: Sny i inne zdarzenia, cz. XIV 07.02.15, 20:47
              Hah, Suchumi to było.... nawet dalej. Tak, są tam większe fale niż na Bałtyku, jak sobie ten slajd zdigitalizuję, to opublikuję bo jest śmieszny i fajny.

              Ohyda i obleśność, mnie się ostatnio śni, że wypluwam gówno. Już zdiagnozowałam, że to wtedy, kiedy za dużo g... - moim zdaniem muszę zeżreć. W sensie strawić jakieś rzeczy nie do przyjęcia. Dużo tego. Za dużo. W ramach przystosowania się nauczyłam ten shit łykać, i jakoś się wyczrpałam w tym łykaniu, a może już po prostu - nie muszę, nie jest to potrzebne. Może z Twym syfem rurą Pytonek, też coś w temacie. Jakieś takie coś wyhodowałaś, po coś, a teraz już dosyć z tym, więc, mimo że obrzydliwe, to trzeba usunąć.
              • jutka1 Re: Sny i inne zdarzenia, cz. XIV 08.02.15, 09:48
                No właśnie, jakieś złogi wyrzucam.
    • luiza-w-ogrodzie Medialne zapetlenie 06.02.15, 10:39
      Kilka dni temu Buszmen surfujac po kanalach znalazl "Pulp Fiction" wiec zasiedlismy zeby obejrzec i sprawdzic, jak sie ten film zestarzal (wcale, poza telefonami komorkowymi!). Miedzy momentami pelnymi akcji byly dwie sceny w ktorych Vincent zasiadal na toalecie z ksiazka w reku i zapamietalam jej charakterystyczna okladke.

      Po filmie zmienilam media na sydnejska gazete (wersja internetowa) i natrafilam w niej na artykul, ze David Lagercrantz bedzie kontynuowal trylogie "Millenium" Stiega Larssona. Przeszlam na wikipedie poczytac o Larssonie i znalazlam informacje, ze inspiracja dla postaci Salander (a takze Niedermanna) byla Modesty Blaise, bohaterka komiksow Petera O'Donnell. No to podazylam za linkiem, zeby zobaczyc, jakiz to komiks. Wsrod fotografii okladek rzucila mi sie w oczy jedna, ktora wygladala znajomo. To byla wlasnie ksiazka, ktora czytal Vincent...

      Tak wiec od filmu przez gazete i internet doszlam do ksiazki w tym filmie grajacej.
      Poszlam do biblioteki i wypozyczylam sobie kilka komiksow z tej serii :)

      https://pankhearst.files.wordpress.com/2012/05/hard-cover-modesty-blaise-novel.jpg

      Luiza-w-Ogrodzie
      Forum AUSTRALIA
      • ewa553 Re: Medialne zapetlenie 06.02.15, 15:27
        czy to Ci sie wszystko snilo?
        • jutka1 Re: Medialne zapetlenie 06.02.15, 19:16
          Myślę, że to było z cyklu "inne zdarzenia", jak w tytule wątku. :-)
        • luiza-w-ogrodzie Re: Medialne zapetlenie 07.02.15, 00:26
          ewa553 napisała:

          > czy to Ci sie wszystko snilo?

          To nie sen, ale wydarzenie surrealne, zgodnie z intencja zalozycielki watku: można także opisywać zdarzenia surrealne, absurdalne, metafizyczne odloty, katharsisy spirytualne i po spirytach, oraz zwyczajowo, sztorcowanki, połajanki, stawiania do pionu, do kąta, i takie tam inne forumowe forumowania na forumowisku.

          Z opisywania moich snow zrezygnowalam, bo forum wpadalo w oslupienie po przeczytaniu i nikt nie podejmowal sie interpretacji :( Popatrz tu:

          forum.gazeta.pl/forum/w,14420,134554064,136948921,Sny_kolorowe_dlugie_i_pokretne.html
          forum.gazeta.pl/forum/w,14420,134554064,136949442,Sny_kolorowe_dlugie_i_pokretne_ciag_dalszy.html

          Luiza-w-Ogrodzie
          Forum AUSTRALIA
          • iwannabesedated Re: Medialne zapetlenie 07.02.15, 20:51
            Tak, pamiętam te klajstry senne Luizo. Zaiste powalające :) Ale może i tak warto pamiętać, to że gawiedź z wrażenia leży pod ścianami i dyszy, to nie powinno Cię w niczym ograniczać :)
    • maria421 Re: Sny i inne zdarzenia, cz. XIV 09.02.15, 08:57
      Snilo mi sie ze wysiadlam z pociagu bez walizki i bez torebki. Zostalam na peronie bez grosza, bez niczego. Caly sen pozniej zastanawialam sie czy po prostu zapomnialam, czy ktos mi ukradl, oraz jak to odzyskac i jak zablokowac karty.

      Mam nadzieje ze sie nigdy nie spelni.
      • minniemouse Re: Sny i inne zdarzenia, cz. XIV 09.02.15, 09:31
        skoro wy o tym gownie..
        mi sie kiedys czesto snilo ze jestem bez majtek w miejscu bardzo publicznym np na plazy albo
        w parku, a kilka razy ze w ogole jakas prawie naga bylam a tu np drzwi sie otwieraja i jakies klasy wybiegaja z lekcji no masakra po prostu. i bardzo probowalam sie czyms zakryc ale jak to we snie nie bylo nic porzadnego albo a to dupa a to cycki mi wystawaly.. co za koszmar.. a raz - to dopiero horror!!, jeszcze jak nastolatka bylam - ze jechalam tramwajem i walilam kupe do grzejnika. bardzo staralam sie to ukryc ale coraz bardziej bylo mnie widac. pamietacie te grzejniki w ksztalcie pionowego walca obudowane taka jakby siatka w dziurki? czy ktos ma takie sny? blagam, ze wali kupe w komunikacji miejskiej, doslownie do, no. do dzisiaj sie wzdrygam na ten sen..
        znacznie bardziej wole jak mi sie sni gromada strazakow wydzierajaych mnie sobie z rak do rak. lubie tez jak mi snia celebryci, np Karel Gott albo Jerzy Polomski. z USA tez mi sie snia :)

        Minnie
    • iwannabesedated Re: Sny i inne zdarzenia, cz. XIV 27.02.15, 21:51
      Dawno nie było nic na Snulum, może więc wrzucę tutaj dwa niedawne sny. Jeden - w nawiązaniu do srających snów Minnie - w recepcji po wyjściu z rozmowy w sprawie pracy, siedzę w korytarzu od recepcji na kiblu i się załatwiam. W tym dosłownie momencie się sen zaczyna. Wiem, że rozmowa dobrze poszła, pracę pewnie dostanę. Zauważam natomiast, iż siedząc na kiblu podpadłam w rozmyślania i siedziałam dość długo, i teraz mam dylemat, oczywiście jak się podetrzeć, wstać i wciągnąć gacie tak aby zarazem nikt nie oglądał mojego tyłka i reszty, ale także wstać tak, iżby po sobie pokazać że jestem na ludzie, srane w przedsionku biura to dla mnie chleb powszeni i w ogóle luz (za przeproszeniem Bluesa) blues. Drugi to zaś, czy jakoś moje przydługie przesiadywanie uzasadniać? A jeśli tak, to powiedzieć, że się zasiedziałam? zamyśliłam? mam rozwolnienie? tak mi się miło siedziało, że nie chciałam wychodzić? I się budzę. Nic specjalnego ten sen, srywanie w dziwnych miejscach mi się śni od zawsze, to dziedziczne, mojemu Ojcu też się to śniło.

      Drugi opiszę za chwilę, bo muszę teraz iść do klozetki :)
      • jutka1 Re: Sny i inne zdarzenia, cz. XIV 28.02.15, 09:49
        Utopiłaś się w klozetce? ;-)
        Dawaj ten drugi sen, pliz. :-)
        • blues28 Re: Sny i inne zdarzenia, cz. XIV 28.02.15, 11:37
          Powszechnie wiadomo, ze na snach nie znam sie absolutnie!
          Ale na mój chlopski rozum, to jest jakas wskazówka, zeby pozbywac sie emocjonalnych zlogów, czegos, co gdzies zalega i przebija sie w podswiadomosci i snach. Wiec won z tym z duszy i ciala!
          Dalej sie nie wymadrzam :-))
          • iwannabesedated Re: Sny i inne zdarzenia, cz. XIV 28.02.15, 15:38
            Ojojoj... nie, nie utopiłam się w klozetce, zapomniałam! Już spieszę dopisać.

            Drugi sen, zupełnie nie z mojej sennej parafii. Ale za to bardzo wyrazisty. Stoję oto przed lustrem ja i podziwiam swoje ciało. Na brzuchu kaloryfer, pięknie wyrzeźbione ramiona, klatka.... zaraz... gdzie są cycki??? Nie ma cycków. Gęba moja - reszta jakiegoś młodego faceta. Sen w gustownej czerni i bieli. Macam ja te swoje cycki bez cycków, i jednak głupio jakoś. I się budzę!

            I tu proszę o interpretację, bo za cholerę....

            Sen o sraniu w publicznym miejscu jest uważany za archetyp czucia się obnażonym publicznie, na widelcu, bycia testowanym, obawy bycia sobą.... O pozbywaniu złogów nie myślałam, ale brzmi także całkiem trafnie, Bluesie.
            • jutka1 Re: Sny i inne zdarzenia, cz. XIV 02.03.15, 08:58
              Stokrotku, dżęder Ci się przyśnił! :-)
    • jutka1 Przeprowadzka niewiadomopoco 02.03.15, 08:57
      Śniło mi się, że na gwałt się przeprowadzałam, czyli nagle pakowanie i inne etcetery, i nie wiedziałam właściwie, dlaczego się przeprowadzam. Pod koniec snu, we śnie usiłowałam sobie przypomnieć wszystkie moje paryskie mieszkania, i jednego za żadne skarby nie mogłam nazwać czy sobie przypomnieć, choć wiedziałam, że to było "gdzieś tam koło tamtej stacji metra, no tamtej, jak ona się nazywa, na wschodzie Paryża gdzieś". Nota bene, nigdy nie mieszkałam na wschodzie Paryża.
      • iwannabesedated Re: Przeprowadzka niewiadomopoco 02.03.15, 14:36
        Dżęder, mówisz, to jest? No masz! Wszędzie ten dżęder się wciśnie, obetkać szpary szmatami, czyco?

        Może to, Pytonek, podświadomość zaniepokojona zbyt dużą jej zdaniem ilością przenosin, się tak po nocy wypróżnia?

        Mnie także zaprześladował jakiś sen co się seryjnie wysnulowuje/wyśniwa/wyśnia. Otóż mieszkam w rodzinnym domu, ale wszystko tam nie działa, rozwala się, w łazienkach się woda zewsząd leje, nawet z kontaktów, jest pięć kibli, ale żaden nie działa, snują się tam domownicy różni, matka, ojciec, mój eks, wszyscy jacyś rozproszeni, myślami gdzie indziej, ojciec z podłogi wyjął ostatni klop, ale go nie naprawia, i wiadomo, że nie naprawi, eks rozkręcił kontakty, flaki w formie kabli wiszą, też wiadomo, że tak już to zostawi. Ktoś mi donosi, że Ojca złapali jak coś przemycał samolotem, i musiał dać pół miliona dolców kaucji. Tylko, że to było 10 lat temu, i była to glukoza. Dlaczego przemycał glukozę? I jak to - przemycał? I skąd te pół miliona kaucji? A były z kolei narozrabiał w samolocie i ma z tego powodu sprawę w sądzie. Ale co zrobił - nie wiadomo. On - nie pamięta. Pamięta, że leciał, ale co tam nawyprawiał, to już nie. Może nic. A tu sracze nie działają, woda leci, kable z flakami wszą... KURWA

        W tym samym czasie ja mam nową pracę, w pięknym starym budynku, mam gabinet, a obok okazuje się, część prywatną z łóżkiem, łazienką.... Na dodatek firma wynajmuje w hotelu apartamenty. I ja sobie myślę, kurwa mać, może się przenieść. Nie pierdolić ze zidiociałymi domownikami, cieknącymi kranami, rozwalającą się chałupą, nawet się nie pakować (bo grozi sen o pakowaniu i niemożności spakowania), po prostu iść, zamieszkać, niezbędne rzeczy nabyć. Ot i się budzę....
        • jutka1 Re: Przeprowadzka niewiadomopoco 02.03.15, 18:37
          Masz pewnie racje, organizmus może usiłuje sobie dać radę z tymi wszystkimi zmianami miejsc.

          Co do Twojego snu, to pamiętam opisy Twoich poprzednich podobnych śnień, i wydaje mi się, że jeszcze nigdy nie miał żaden tak dobrego zakończenia. Tak trzymać. :-)
    • jutka1 Koszmar 10.03.15, 11:42
      Całą noc śnił mi się Putin.
      Ja pierdziaczę.
      Obudziłam się zlana potem.
      • iwannabesedated Re: Koszmar 10.03.15, 12:13
        A to doprawdy sen okropny. Mam nadzieję, że się nie powtórzy. Współczuwam.
        • blues28 Re: Koszmar 11.03.15, 10:25
          Jutka, wczoraj przeoczylam. Wspólczuje!! To naprawde koszmar! Putin?Brrr
      • luiza-w-ogrodzie A moze jednak nie koszmar? 12.03.15, 20:42
        Moze to duch Putina Ciebie nawiedzil? Podobno ostatnio skasowal kilka wystapien publicznych i od 5 marca nikt go nie widzial...

        wtemaciemaci.salon24.pl/636379,rosjanie-lubia-symbolike-dat
        Luiza-w-Ogrodzie
        Pour vivre heureux vivons cachés - By żyć szczęśliwie, żyjmy w ukryciu.
        • iwannabesedated Re: A moze jednak nie koszmar? 12.03.15, 21:17
          Jak się nazywa odwrotność koszmaru? Sen błogi? Toż tu cała Europa marzy, żeby go szlag trafił? Pytun, może wysnuliłaś jakieś cudowne uwolnienie putinowej skłopotanej duszy?
          • jutka1 Re: A moze jednak nie koszmar? 12.03.15, 21:21
            Szlagtrafienie Putina nie oznaczałoby, niestety, automatycznie poprawy. A może i wręcz przeciwnie - jest tam kilku zgłodniałych władzy, których poglądy są o niebo gorsze. :-( Każdy kraj ma dyżurnych szaleńców. :-(((
            • maria421 Re: A moze jednak nie koszmar? 13.03.15, 08:46
              Snilo mi sie ze jestem na jakiejs wystawie, czy targach, ze tam pracuje. I ze nagle na nasze stoisko przychodzi Ksiaze Karol , super elegancki, z jakas paczka i pyta czy nie moglby tej paczki u nas zostawic zebysmy ja przekazaly jakiejs pani. My ze of course, a ja jeszcze do niego czy Your Highness tak sam targi zwiedza? Na co on tylko spojrzal sie na mnie z wyzszoscia i sobie poszedl, a ja sie pokapowalam ze pewnie gafe strzelilam i ze nie powinnam byla Jego Wysokosci zagadywac.

              Potem mi sie snilo ze bylam w Veronie, samochodem, musialam zatankowac, ale na wszystkie karty jakie mialam moglam zatankowac tylko za 461 centow i sie zastanawialam jak daleko ja na tym zajade.



              • jutka1 Re: A moze jednak nie koszmar? 13.03.15, 08:59
                O ile dobrze pamiętam, to brytyjska rodzina królewska już Cię we śnie nawiedzała? :-)
                • maria421 Re: A moze jednak nie koszmar? 13.03.15, 09:15
                  Jutka, tego nie pamietam, ale pamietam ze juz mi sie snil Obama, Merkel i Walesa :)
                  • iwannabesedated Re: A moze jednak nie koszmar? 13.03.15, 15:58
                    Bożeszkochany, Maria! Jak masz zamiar obcować z arystokracją, nawet we snach, to przecież odrobiny etykiety się naucz... Toż do pierwsza zasada, że do Your Highness "do not speak unless spoken to" - nie zagaduje się! W jakim Ty nas świetle stawiasz, to kompromitacja. Całego foruma. Polski całej. Oraz Niemiec :(
                    • maria421 Re: A moze jednak nie koszmar? 13.03.15, 16:13
                      No ale jak taki Highness sam z paczka pod pacha po tarchach sie walesa, czyli incognito, to co?
                      • ewa553 Re: A moze jednak nie koszmar? 13.03.15, 16:19
                        To znaczy jeszcze gorzej Mario, bo on inkoguto, a Ty przez tytul jakiego uzylas, zdemaskowalas go! Oj biada ci, biada!!!
                        • iwannabesedated Re: A moze jednak nie koszmar? 13.03.15, 16:22
                          Prawda Ewa? Strasznie dała ciała nasza Marysia. Nie wiem czy ją można w ogóle już będzie tak samopas w te sny wypuszczać. A co jeśli się jej ten Putin z kolei przyśni? Gotowa wywołać jakiś mrożący krew w żyłach incydent....
                          • maria421 Re: A moze jednak nie koszmar? 13.03.15, 16:31
                            OK, dziewczyny, snijcie razem ze mna, bedziecie mnie pilnowac:-) Ale Wam powiem, ze czasem to mi sie takie rzeczy snia ze........ ze musialybyscie sobie oczy zaslaniac :-)
                            • jutka1 Re: A moze jednak nie koszmar? 13.03.15, 18:38
                              Ja tam tak łatwo swych ócz nie zasłaniam, więc dawaj, Maryśka! :-))))))))
                  • jutka1 Re: A moze jednak nie koszmar? 13.03.15, 18:49
                    Tamten Twój sen był o królowej angielskiej. I jakiś kapelusz tam też występował, i - o ile dobrze pamiętam - też jakaś gafa tam wystąpiła, ale nie pomnę, jaka.
                    • maria421 Re: A moze jednak nie koszmar? 13.03.15, 19:06
                      No jasne! Byl taki sen :

                      forum.gazeta.pl/forum/w,14420,142602399,147879311,Royal_Family.html
                      Kurcze, chyba mnie Alzheimer zaczal nawiedzac...
                      • jutka1 Re: A moze jednak nie koszmar? 13.03.15, 19:15
                        Jeśli do Ciebie Alojs zawitał, to najwyraźniej mnie na chwilę odpuścił, że o Twoim śnie pamiętałam. :-)))
    • ewa553 Re: Sny i inne zdarzenia, cz. XIV 16.03.15, 14:58
      mam serie okropnych snow. W piatek snilam, ze mi cale plecy porosly gestym, dosc dlugim wlosem. Zastanawialam sie czy dac wyskubac, czy obciac calkiem, czy tez skrocic. Mocowalam sie stojac przed lustrem i probujac prawa reka przez lewe ramie jakos te wlosy skracac. Nie pamietam jak sie skonczylo, natomiast dobrze pamietam niesmak jaki czulam przy widoku tych plecow.
      Natomiast dzis mi sie snilo ze bylam na wedrowkowych wczasach z Wikinger. Tak nazywa sie swietne biuro podrozy, bylam z nimi kiedys w Apeninach. No wiec snilo mi sie ze jestem z nimi w drodze, jakis okret czy statek, jakies przystanie, jakies dziwne tajemnicze przejscia i raz po raz kogos z nas...rozstrzeliwano. Okazalo sie ze oni tak zawsze. Pierwszy urlop ma byc piekny, a na drugim odstrzal. No i straszna rzecz, probowalam sie chowac za ludzmi, ale jakos zawsze stalam na wprost strzelajacej facetki, a ona miala jakas taka dziwna bron, ze ja cala zesztywniala ze strachu czekalam na strzal, ona odpalala, uderzenie w piers i...nic. Siedem razy tak strzelala i nie byla w stanie mnie zastrzelic. I pamietam, ze nie balam sie smierci, tylko bolu.. I to wszystko.
      • jutka1 Re: Sny i inne zdarzenia, cz. XIV 16.03.15, 18:00
        Oba sny zaiste okropne. :-(
        Ten z rozstrzeliwaniem kojarzy mi się z reakcją na nieprzewidziane (-dywalne) nieprzyjemne niespodzianki, paf paf paf. Miałaś ostatnio tego typu rzeczy?
        • ewa553 Re: Sny i inne zdarzenia, cz. XIV 16.03.15, 19:20
          Jedyna makabryczna niespodzianka byla ta gwaltowna, ale krotka choroba. Ale zdarzyla sie przed snem. Czyli ze czeka mnie jeszcze cos niemilego. No tos mnie Jutus pocieszyla...
          • jutka1 Re: Sny i inne zdarzenia, cz. XIV 16.03.15, 19:31
            Nie, nie. Może się czegoś obawiasz na zapas. :-)
            • ewa553 Re: Sny i inne zdarzenia, cz. XIV 16.03.15, 19:59
              stale:(((
              • iwannabesedated Re: Sny i inne zdarzenia, cz. XIV 16.03.15, 22:42
                Ewuniu, uspokój się i zgól te włosy z pleców. I wszystko będzie dobrze, obiecuję.

                Może jakieś ogólnoludzkie niepokoje Ci się po prostu udzielają. Nie panikuj.
      • minniemouse Re: Sny i inne zdarzenia, cz. XIV 17.03.15, 00:14
        Mnie znowu duch atakuje. snilo mi sie ze moj wlasny jedyny uszczypnal mnie w kark, ale zbudzilo mnie naprawde potezne szczypniecie dokladnie tym miejscu - az mnie zabolalo, i to mnie zbudzilo. i jeszcze przez chwile bolalo.
        cos ten moj duch coraz bardziej mnie torturuje :/...

        Minnie
        • minniemouse Re: Sny i inne zdarzenia, cz. XIV 17.03.15, 00:15
          dla scislosci dodam, ze szczypniecia dokonano cala reka, nie byle paluszkami..

          M.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka