Dodaj do ulubionych

O pierdułach -- Odc. 415

05.05.19, 07:04
Otwarte :-)
Obserwuj wątek
    • jutka1 Niedziela po śniegu 05.05.19, 07:52
      Już nie pada. Jest zimno - 3 C. To ma być maj?

      Jadę dziś na pierwszy w tym roku targ eko. Sery owcze kupię, warzywa, jogurt. Potem będę się zmuszać do pracy, bo jednak mam mega zaległości przez niechcieja (i zmęczenie chyba).

      Miłego dnia :-)
      • xurek Re: Niedziela po śniegu 05.05.19, 13:30
        Tutaj tez stopnial i jest 10 stopni, pochmurno z przeblyskami slonca i wietrznie. Bylam w ogrodzie, tulipany przezyly, nie wiem, co bedzie z zalazkami owocow (drzewa byly juz przekwitniete). Poza tym wialo okrutnie i szczypiorki wygladaja jak zalosne pobojowisko, inne ziola przezyly lepiej. Zlamalo tez dwa wielkie kwiaty piwonii, ktore tuz tuz mialy zakwitnac.

        Dzien leniwie - pracujacy, mam kilka prywatnych upierdliwych zaleglosci jak np. rozliczenie podatkowe, ale bez nerwow. Zrobilismy sobie mily brunch a teraz zabieram sie za "slonski uobiod", czyli rolady, szare kluski i modro kapusta, ktory zjemy na kolacje. Potem w planach wypad do spa i moze jakis drink na dobranoc.

        Wlkejam te tulipany sprzed sniezycy. Zwroccie uwage, ze jeden jest podwojny - jeszcze nigdy czegos takiego nie widzialam. Mamy tez kwitnace "serduszka", bez, bratki, rozmaryny, nandiny cale w czerwonych kulkach - ogrodek jest malenki, ale wiosna przepieknie kolorowy.

        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/if/vi/crb4/qPQakRLa54gCwxarnX.jpg

        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/if/vi/crb4/VTTUTErvvrVmVatRFX.jpg

        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/if/vi/crb4/sZTycHIbftq0tbQdaX.jpg

        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/if/vi/crb4/oyKQa2AlM5QU4V1e7X.jpg

        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/if/vi/crb4/hEAYWQs2saf0GaQNDX.jpg

        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/if/vi/crb4/nQRiY5bzYb1uyzi1oX.jpg

        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/if/vi/crb4/VQ7HqJIrMBcvJjV2gX.jpg

        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/if/vi/crb4/HMczugaaVeRITbN6BX.jpg

        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/if/vi/crb4/WPWeoEA70xmOjdPS9X.jpg
        • roseanne Re: Niedziela po śniegu 05.05.19, 15:44
          piekny majowy ogorodek
          nawet moje ukochane bratki!
          u mnie dla odmiany upal, wczoraj 15, dzis 19, jutro 21, a potem znow okolice 10 i strasza dalszymi deszczami
          zaczelismy na serio uzywa bbq, choc jeszcze stolika nie wystawilam
          • ania_2000 Re: Niedziela po śniegu 05.05.19, 19:02
            Pikeny dzien sie zapowiada - nagle zrobilo sie prawie lato! i ma byc z kazdym dniem coraz cieplej!. Jeszcze sie okaze, ze na Alasce bede potrzebowala szorty i sunscreen lol - 6 dni do odjazdu.
            Piekny ogrod! niesamowite ile ksztalow i kolorow maja tulipany - bardzo je lubie. Dobrze ze snieg nie zaszkodzil.
            Jutko, sciagnelam sobie za 30 zl pdf twojej ksiazki - Wladcy Polski, i troche zaczelam :) dzieki za rekomendacje.

            W planie na dzisiaj - shopping ciuchow, musze kupic pare ladniejszych outfits - sukienka, spodnica na wieczorowe kolacje na cruise, bo tam takie "przepisy" - i jeszcze sobie strzele sznur perel A co:)) (sztucznych haha)
            • maria421 Poniedzialek 06.05.19, 13:07
              Wrocilam z kilkudniowego wypadu na poludniowa strone Alp, mialam troche lata, troche zimy, tzn. snieg wczoraj w Austrii.
              Tutaj tez zimno, ale chociaz sucho.

              Milego popoludnia :-)
              • jutka1 Re: Poniedzialek 06.05.19, 23:39
                Tak. Poniedziałek z piekła rodem. Przeżyłam, ale teraz idę paść. Pa. Pa.
                • kan_z_oz Re: Poniedzialek 07.05.19, 10:29
                  Piękne tulipany Xurku. U mnie raczej mało osiągalne, tym bardziej miłe do oglądania.

                  Baw się dobrze Aniu na wycieczce. Zabierz najbardziej odlotowe kreacje, oprócz spodenek i kremu do opalnia. Wieczory na tych kruzach - podobno - na tym polegają. Ja polegam na wiedzy tych, którzy regularnie pływają.

                  Zamrażara stoi. Jest wciąż do rozebrania z tektury oraz ustawienia ale już pod chałupą. Pół świniaka rozbroiliśmy wczoraj. Dzisiaj będą żeberka ze śliwkami oraz warzywami w żeliwnym garnku oraz boczek do upieczenia jutro.
                  Jutro muszę też opryskać część roślin. Pan mąż może wydole podlać gnojówką oraz minerałami.

                  Pogoda od wczoraj cudna. Zniknęła cała wolgoć. Świeci słońce przy chłodniejszych podmuchach zza winkla, gdzie w południe wciąż dochodzi do 25C. Najlepsza pora roku tutaj, gdzie wszystko rośnie jak szalone, produkuje aż do nastepnego sezonu mokrego, który nie wiadomo kiedy zawita.
                  • xurek Re: Poniedzialek 07.05.19, 12:55
                    Tulipany sie u was nie trzymaja czy nie mozna kubic cebulek? Jezeli to drugie, to moge podeslac :).

                    Na zeberka az mi slinka cieknie. U nas pogoda powoli sie poprawia, jest slonecznie, ale rzezko.

                    W pracy nowe szarady i przeszeregowania, kolega z innego zespolu ostrzy sobie chyba zeby na moja pozycje, doszlo do pierwszych spiec i ja poprosilam CEO o rozmowe. Odbyla sie, ale zaprosila na nia rowniez personalna (ktora holubi tego kolege) i owego kolege. Jak na razie 1:0 dla mnie, moj team i ja pozostajemy nadal w tym samym miejscu, gdzie dotad siedzielismy a kolega musi sie przeniesc na gorsze, ale jak podkreslila personalna "jest to rozwiazanie tymczasowe".

                    Obiecalam 10 letniej corce kuzynki a mojej immenniczce, ze jej uszyje "taka sukienke jak ciocia tez nosi" i przywioze w czasie mojej wizyty pod koniec maja. mamy dopiero 7-go a dziecko prawie codziennie meczy cale otoczenie pytaniami, jak daleko posuniete sa prace :)
                    • jutka1 Re: Poniedzialek 07.05.19, 13:16
                      xurek napisała:

                      > W pracy nowe szarady i przeszeregowania, kolega z innego zespolu ostrzy sobie c
                      > hyba zeby na moja pozycje, doszlo do pierwszych spiec i ja poprosilam CEO o roz
                      > mowe. Odbyla sie, ale zaprosila na nia rowniez personalna (ktora holubi tego ko
                      > lege) i owego kolege. Jak na razie 1:0 dla mnie, moj team i ja pozostajemy nada
                      > l w tym samym miejscu, gdzie dotad siedzielismy a kolega musi sie przeniesc na
                      > gorsze, ale jak podkreslila personalna "jest to rozwiazanie tymczasowe".
                      ************
                      To jest właśnie to, co sprawia, że błogosławię moje szefostwo za pozwolenie pracy na odległość. Nie znoszę korpo-podchodów jak te, które opisujesz. Przy okazji robię rzeczy, których inni albo nie umieją (i o tym wiedzą), albo nie chcą robić, więc jak jeszcze jestem w "korpo" 3 razy w roku, to nikogo za bardzo nie kłuję w oczy swoją osobą. :-)

                      Tulipany zaiste piękne. Moje jakoś nie zakwitły, chociać wyszły z ziemi. Same liście. Pewnie ten sam syndrom, co opisywany tutaj.

                      Za to piwonie mają pąki i w tym roku nie przegapię kwitnienia przez podróże. :-)

                      Irysy też niedługo zakwitną, a bzy to w ogole szaleją.
    • jutka1 Wtorek, pada 07.05.19, 14:12
      Miało dziś nie padać, a pada. Jutrzejsze plany koszenia przez PoO trafił szlag. :-/

      Przynajmniej PoS nie jest uzależniona od pogody, i niedługo się zjawi, żeby ogarnąć.

      Pęd mój do ogarniania "domu i zagrody", bo w piątek przyjeżdża na weekend Jakotka z Waszyngtonu, zgodnie z coroczną tradycją, i wszystko musi być na glanc. :-)))

      I w tym glancu będziemy sobie 2 dni gadać i oddawać się konsumpcji kulinarno-winiarnej. :-)))
      A potem zostawimy po sobie bałagan, ale to już sama posprzątam. :-)
      • roseanne Re: Wtorek, pada 07.05.19, 17:17
        tu rano bylo pelne zachmurzenie, teraz przeblyski slonca, strasza deszczem
        tulipany zaczynaja nabierac kolory, z przodu, z tylu wciz ledwo ledwo cos wystaje...
        widzialam tez dzis poletko mniszkow i na pol rozkwitnietego hiacynta

        lokany supermarket zaczal akcje sprzedawania do pojemnikow, nareszcie ubedzie tych styropianowych tacek - serwis dostepny do wedlin, sera, dan gotowych, mies, ryb i ciastek - pojemnikow wielorazowego uzytku u mnie pod dostatkiem
        • kan_z_oz Re: Wtorek, pada 08.05.19, 07:36
          Słońce jak drut. Świeci i grzeje. Koniec sezonu mokrego nastał zgodnie z harmonogramem.

          Nie wiem czy tulipany tutaj są? Dziekuję za ofertę. Kupiłam parę worków krokusów oraz żonkili do wsadzenia teraz aby zakwitły w sierpniu. Zobaczę co wyjdzie.

          Lokalny sklep uprawia to samo. Nosi się swoje torby, ładuje we własne pojemniki lub worki. Korzystam lub nie bo potrzebuję trochę tych torebek lub pojemników do celów różnych.

          Pszczoły mam na wakcjach. Opady deszczu strącają pyłek z kwiatów oraz drzew. Nie mają więc pyłków do produkcji, a my miodu. Obydwa ule zostały dzisiaj przejrzane i wygladają świetnie. Może na wiosnę?
    • jutka1 Środa, słońce, ocieplenie 08.05.19, 08:59
      Pogoda jak w tytule, ma być dziś 19 C. A ponieważ słońce, to jest szansa, że do popołudnia wysuszy trawę i można będzie kosić.

      Mam tyle pracy, że mnie paraliżuje. No ale zmuszam się, bo inaczej wszystko bym zawaliła.

      Miłego dnia Wam życzę. :-)
      • xurek Re: Środa, słońce, ocieplenie 08.05.19, 09:15
        10 stopni, pochmurno, ponuro i co rusz to dzdzy. Pracuje z domu i mam pare spotkan prywatnej natury (bank, ubezpieczalnia, architekt), ale tez u mnie w domu, wiec nie zamierzam w ogole wychodzic :).

        Wczoraj robilam porzadki w zapasach bizuteryjnych i stwierdzilam, ze chyba trzeba by znow cos wyprodukowac, zobaczymy, czy na checiach sie skonczy czy tez naprawde cos udziergam.
        • kan_z_oz Re: Środa, słońce, ocieplenie 09.05.19, 10:51
          Urząd zrobił nową nawierzchnię na mojej ulicy. Miałam walec przed oknem biura przez parę godzin. Dojazd do chałupy był ograniczony i mnie tylko wpuszono bo się zmieściłam małym samochodem.
          Jutro mam mały dzień...ufff...wreszcie zaczęło trochę zwalniać.

          Zastanawiam się nad zaklepanym wyjazdem na stacje bydła. Czy mnie tak naprawdę tak to interesuje? Nie mam problemu z prowadzeniem 'juta' Pana męża przez wiele godzin bo jazdę w dziczy uwielbiam.
          Mam nadzieję, że się samo wyjaśni, bo firma przysyła daty konferencji.
    • jutka1 TGIF! 10.05.19, 08:25
      Nie wiedzieć kiedy znowu minął tydzień, jak z bicza trzasł, strach się bać.

      Pogoda na świecie: szaro i deszczowo, 13 C. Fuj.

      No nic. Trzeba wziąć de w troki, zabrać się do pracy, i to szybko biegusiem, bo po 16:00 przyjeżdża Jakotka i zaczynamy weekend. :-D

      Miłego dnia :-)
      • kan_z_oz Re: TGIF! 10.05.19, 10:21
        Bawcie się dobrze.

        U mnie pogoda przepiękna. Wciąż wyjatkowo ciepło i niemalże upalnie w ciągu dnia. W nocy spada i dobrze się śpi. Idealna pogoda na ogródkowanie, co uprawiamy.

        Poza tym niewiele się dzieje oprócz wciąż kupy pracy zawodowej. Mnoży się czy cuś?

        Zamówiłam trochę steropianu oraz folii izolacyjnej aby dokończyć izolacje pod cześcią podłogi na zewnątrz. Nie lubię gdy się nagrzewa ta cześć w chałupie zbytnio i nie lubię gdy zaczyna tracić zbyt dużo ciepła w zimie. W sumie bardzo proste, tanie tylko niesamowicie upierdliwe. Muszę pojechać do Brisbane i odebrać osobiście. Nie wyślą i cash tylko.

        Udanego weekendu życzę i wlepie zdjęcia, jak będzie czego.
      • roseanne Re: TGIF! 10.05.19, 16:37
        przyjemnego weekendowania :)

        tu w niedziele dzien matki, mam nadzieje ,ze przestanie lac - zaplanowalismy piknik...
        posadzilam sobie bratki w skrzynce przed wejsciem, od razu weselej, a ta odmiana w razie czego zniesie spokojnie obnizki temperatury - w sumie przymrozki moga byc przez jeszcze nastepny tydzien, jako typowa pogoda, nie anomalia

        powinnam sie zaczac rozgladac za biletami na koniec czerwca, przyznam ,ze mam wielce ambiwalentne uczucia do tego konkretnego wyjazdu, ale obowiazki rodzinne..

        dobra izolacja to fajna sprawa, moja dolna czesc mieszkania niestety ma wyziebiajaca podloge i niewiele sie z tym da zrobic, poza dywanem i kapciami
        • ania_2000 Re: TGIF! 10.05.19, 18:12
          pierwszy dzien wakacji! yuhuu:) pogoda piekna, slonce i cieplo -zaraz wyjezdamy do Seattle, a stamtad jutro rano odjazd na Alaske. Pogoda sie pogorszy - ale humory nie:) mamy w planie pare hikes w portach - kurtki i czapki spakowane, wiec nic nam nie straszne:) bede wygladac wielorybow (wieloryby) i orki - orly (orzelow?) i niedzwiedzi:0:)

          moj niedzielny dzien matki wypadnie juz na oceanie, dziecko sie odezwalo na te okolicznosc wczesniej - a ja wypije za swoje zdrowie kieliszek wina;)

          milego dnia wszystkim!
          • kan_z_oz Re: TGIF! 11.05.19, 09:55
            Też baw się dobrze Aniu.
            Powiało zimą. Zmarzły mi dłonie podczas towarzyszenia Panu mężowi w BBQ.
            Uwielbiam tą porę. Miłego weekendu.
          • ertes Re: TGIF! 15.05.19, 04:03
            Daj znac czy wszystko OK z Wami?
            Niezbyt dobre wiadomosci z Alaski przychodza :(
    • jutka1 No i poniedziałek... 13.05.19, 06:39
      Początek nowego tygodnia, czyli powrót do rzeczywistości.

      Pogoda na świecie: mokro i zimno, maks dzisiaj - 9 C. Brrr.

      Miłego dnia. :-)
      • kan_z_oz Re: No i poniedziałek... 13.05.19, 09:04
        Słoneczny poranek zamienił się w zimny, mokry, pochmurny wieczór. W międzyczasie gdy na górce przelewało na wybrzeżu wiły się kłęby dymu z pożaru.
        Obecnie jest wata chmur już wszędzie. Na zewnątrz wygląda jak w filmach A. Hitchcocka rodzaju: Barkerville dog.

        Niemniej bardzo fajny dzień.
        Próbowałysmy rozsortować z właścicielką airb&b kwestie znikających pościeli tudzież ostatnio wycieraczek do łazienek. Te ostatnie wprawiły nas w zadumę...została zmieniona kombinacja do skrytki na klucze. Każda z nas ma swoje własne podejrzenie...ale byłoby skruwieniem, posądzić kogoś bez dowodów. Zostaje więc zastawiona pułapka na 'szpunta', czyli kogoś kto albo 'pożycza' lub kogoś kto kradnie i upłynnia.
        Ziew...nudne ludzkie skrzywienia.

        Ogólnie moje ubytki biznesowe w emerytowanych klientach zostały ostatnio zastapione ofertą od kilku klientów w wiosce dla 50+ . Muszę się zastanowić jak to rozwiazać. Na szczęście tylko sporadyczne prace i tylko za gotówkę, które mnie nie za bardzo interesują.

        Pan mąż dotał obligacje od tej nowej firmy i się śmiejemy, bo będąc na kontarkcie. Na sporą kwotę do tego.
        Kupiłam bilet lotka na wszelki wypadek bo jakoś nam sie pasi, rośnie, dobrze dzieje. Podejrzewam oczywiście jakieś świnstwo 'zielonego' ogółu, gdzie nas łupie, oskubie, wystawi do wiatru...zaprawiona w bojach trochę się obawiam takiej 'sielanki'.

        Poza tym mam 'folołera/hejtera' który mnie tutaj czyta i nienawidzi obok. Zaiste spory dorobek z pinkolenia i małorobienia.
        • jutka1 Re: No i poniedziałek... 13.05.19, 12:30
          Ciekawie masz (macie) Kanie, nie powiem. Pozdrowienia dla Pana Męża. :-)

          Ciągle zimno, chmury ciemne, deszczowe - ale na razie nie pada. Podobno ma się ocieplić majowo dopiero w sobotę. A to akurat weekend, kiedy planuję zająć się dodatkową robótką "na boku", z terminem na wtorek, więc nie da się odłożyć. :-(

          Bzy zaczynają przekwitać. Ale za to irysy lada dzień zakwitną. A po nich piwonie.

          Wczoraj Jakotka przesadziła mi dwie rośliny do większych doniczek. O jedną się nie martwię, ale bonsai fikusa beniamina obserwuję bacznie jak to zniesie, bo beniaminy nie lubią przesadzania i ogólnie zmian, nawet parapetu czy miejsca na parapecie.
        • xurek Re: No i poniedziałek... 13.05.19, 16:00
          napisz, co wyszlo z zastawionej pulapki. fajnie, ze macie taka dobra passe, ciesz sie chwila :). Tego z "nienawdzi obok" nie bardzo rozumiem. Na innym gazetowym forumie?

          Tutaj poogoda bylejaka, czasem slonce, czasem pochmurno, bardzo wietrznie i zimno. Dzisiaj 6 stopni.

          W pracy nastepna runda w wojnie podjazdowej zakonczona, powiedzialabym ze malym zwyciestwem, ale nie ma co liczyc na to, ze to koniec wojny. W korporacjach nie ma juz zadnego morale, jedyne co sie liczy, to to, na ile jest sie korporacji przydatnym, tudziez bardziej przydatnym niz inni. Na razie moje akcje stoja wyzej niz tego, ktory ma ochote na moj stolek, ale jak dlugo jeszcze? Swiat zawodowy w mojej branzy robi sie coraz bardziej ohydny. Wielu to widzi, ale oprocz mnie i mojego zastepcy (dzieki Ci Boze za tego mlodego czlowieka) nikt nie ma odwagi albo ochoty geby otworzyc.

          W domu horroru cd, wiec u mnie odwrotnie niz u Kana- tak pewnie dla rownowagi we wszechswiecie :)
          • kan_z_oz Re: No i poniedziałek... 14.05.19, 00:18
            Cieszę się chwilą. Na innym forumie.

            Wojny podjazdowe w korpo się ostatnio skończyły bo obecna firma to rodzaj korpo ale główny dowodzący nie jest kukłą dla zagranicy tylko sprawującym dowodzenie, co jest miłą odmianą do wszystkich innych tutaj nam miłościwie panujących. Mają też prostą strukturę gdzie nie ma całego orszaku karierowiczów knujących intrygi tylko dwóch kierujących między dołem absulutnym i górą. Jest tylko z tego powodu pierdolnik bo zbyt mało ludzi i zbyt dużo roboty, który Pan mąż olewa. Produkt konkurencji ma ogromne kłopoty i zakończy się tutaj myślę ogromnyną wojną i rekompensatami. Droga naturalnej selekcji Pan mąż ma luz i odpoczynek ze swoim, bez względu na ilość kłód rzucanych pod nogi przez dowodzących. Zajmie też im troche czasu aby się zorientować co sie dzieje z kompetycją dziobiąc administarcyjno-inne dziedziny. Nikt ze sprzedajacych się też nie spieszy aby górę edukować i oświetlać, bo kończy się zawsze gloryfikacją góry i podkręcaniu targetów dołowi...haha...kurna...co za czasy.
        • minniemouse Re: No i poniedziałek... 14.05.19, 04:01
          kan_z_oz napisała:
          > Poza tym mam 'folołera/hejtera' który mnie tutaj czyta i nienawidzi obok. Zaiste spory dorobek z pinkolenia i małorobienia.

          ze co, prosze??? ciebie?? za co mozna ciebie nienawidzic? przeciez ty glownie medytujesz i ogrodek uprawiasz. i pczółki. to jakis psychol 🙄

          Minnie
          • kan_z_oz Wtorek 14.05.19, 08:04
            Wlepię zdjęcia z ogródka, które tutaj obiecuję od tygodni. Pogoda w sumie kiepska. Leje, obrywa płatki z kwiatków zanim zrobię zdjęcia.
            Owoce na wpół dojrzałe bo zbyt mało słońca a pszczoły są na wakacjach od paru miesięcy i nie produkują miodu wystarczająco by zbierać. Deszcze pozbawiają kwiaty pyłków i nas miodu a słoiki leżą...haha...wypełniam choko i sokiem guavy.

            Zebrałam właśnie skrzynkę mandarynek. Są już bradzo smaczne ale nie wiem czy dostaną odpowiedniego koloru? Gałęzie się tak uginały, że postanowiłam odciążyć.

            https://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/te/pd/rq5q/0y5ClgGYTG32HIavEB.jpg

            https://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/te/pd/rq5q/1tMeZx43LxQwB9b7kB.jpg

            Kapusta chińska w inspekcie oraz groszki.

            https://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/te/pd/rq5q/dwjLThmbZiepTYBLlB.jpg

            https://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/te/pd/rq5q/3ArEdc1gCb9tyQuHbB.jpg

            Kupiłam w lokalnym sklepie odżywkę z minerałami; magnez, miedź, cynk, borum. Inspekt uwielbia. To oprócz kup krowich czy kurzych.

            Poza tym to mnie jakoś mało interesuje. Kura domowa w 100%.
            • jutka1 Re: Wtorek 14.05.19, 10:33
              Imponujące plony mandarynek! Jestem pod wrażeniem.

              Tutaj c.d. chłodu, 10 C, niskie ciśnienie i spać się chce. :-/ Ciemne chmury znowu, będzie padać.
              Mam trochę do zrobienia przed końcem dnia roboczego, ale spokojnie i do ogarnięcia.

              Miłego dnia Wam życzę. :-)
              • roseanne Re: Wtorek 14.05.19, 14:15
                tu tez 10 i deszcz, deszcz, deszcz - z przerwa na niedziele i wczorajsze przedpoludnie - ledwo sie jedne powodzie zakonczyly, juz nastepna fala
                znajomi znow musieli dom opuscic, bo jedyna droga / most zalany

                drzewko Kana imponujace, jak polskie jablonki wrecz

                pierwsze moje zonkile pokazaly sie wczoraj, w najbardziej naslonecznionch ogrodkach w sasiedztwie sie juz wrecz skonczyly
                drzewko owocowe przed domem, sasiadow strona pewnie sie jutro obsypie kwieciem, paki juz napeczniale na maksa
                • maria421 Re: Wtorek 14.05.19, 16:55
                  Jest chlodno, zaledwie 12 stopni, ale dosyc sucho wiec skosilam trawe. Normalnie o tej porze sadze kwiatki na klombie i w skrzynkach na balkonie, ale w tym roku jest na to jeszcze za wczesnie.

                  Sciskam Was :-)
                  • jutka1 Re: Wtorek 14.05.19, 21:40
                    maria421 napisała:

                    > Jest chlodno, zaledwie 12 stopni, ale dosyc sucho wiec skosilam trawe. Normalni
                    > e o tej porze sadze kwiatki na klombie i w skrzynkach na balkonie, ale w tym ro
                    > ku jest na to jeszcze za wczesnie.
                    ************
                    Pinkolę taką połowę maja. Ciągle muszę mieć włączone ogrzewanie. :-(((
                    • kan_z_oz Re: Wtorek 15.05.19, 09:17
                      Mamy pogodową synchronizację. Rano klimatyzacja grzeje, wieczorem ogień w kominku. Dostawa drewna na zime powinna się wydarzyć w nastepny weenekd i wszystko zależy od pogody.
                      Pada i jestem opatulna na górce chmurami. Nie widać wybrzeża. Wilgotność znowu podskoczyła.

                      Jest zimowo i leniwie. Przy takiej pogodzie zmrok zaczyna sie gdzieś po 4-tej. Korzystając z długich wieczorów; zawekowaliśmy wczoraj 20 słoików choko. Całość będzie sprzedana, jak również podobna ilość soku guavy.
                      Chcę się pozbyć części słoików aby odzyskać część pieniędzy. Mamy kupców na jedno i drugie, czyli lokalnych odbiorców. Nawet nie chce mi się szukać czy komercjalizować. Wymienię się też chętnie na następną połówkę czy całą świnkę ze znajomym. Wszystko się więc jakoś rozchodzi metodą podziemnej rekomendacji.

                      W sobotę wybory. Hurra. Nie jestem w stanie czytać, słuchać. Jest szambo polityczne. Absolutnie mi wisi kto wygra. Chałupa jest poza obietnicami wyborczymi i jak gdzieś tam pierdolnie cała kanalizacja czy zaczną się problemy jakieś - mnie wisi.
                      Jest też mi bardzo dobrze z tym moim tumiwisizmem, jako odmiana o martwienia się w latach poprzednich.
                      Nie się wali czy pali - będę się tylko przygladać.
    • jutka1 Środa, ciągle deszcz 15.05.19, 10:37
      Pogoda jak w tytule. Ciemno i chłodno. :-/

      Kanie, ta lokalna wymiana barterowa czy handel bez pośredników bardzo mi się podoba. Też tutaj zauważyłam, że można i że ludzie coraz częściej stosują. W mojej wsi można kupić jajka, kury, miód, domowe wędliny. Te ostatnie nieczęsto, bo robią 2 razy w roku, ale za to dobrze znoszą mrożenie. Owoce i przetwory każdy własnym sumptem, ale eko ogórki do kiszenia - owszem, można od ludzi kupić, świeżo zebrane.

      Wracam do pracy. Miłego dnia :-)
      • kan_z_oz Re: Środa, ciągle deszcz 16.05.19, 09:38
        Bezwzględnie muszę znaleść lokalny dostęp do kur bo w sklepie to majątek.

        Miałam dzisiaj agenta a właściwie dwóch aby spojrzeć na chałupę. Trochę się rozluźnili. Nie dziwię się. Pewnie spotykają różnych ludzi, którzy chcą i na tym się kończy.
        Zobaczę z czym wyjdą bo absolutnie nie spieszy mi się do niczego.

        Jutro odbieramy styropian, izolacje oraz zaszywacz komercjalny, którego nie dało rady ani zamówić w okolicy, ani kupić. Wszystko w Brisbane i w różnych punktach miasta. Zejdzie pewnie cały dzień wolny.

        Niemniej, dla mnie już weekend. Udanego życzę wszystkim.
        • jutka1 Re: Środa, ciągle deszcz 16.05.19, 09:57
          kan_z_oz napisała:

          > Bezwzględnie muszę znaleść lokalny dostęp do kur bo w sklepie to majątek.
          **********
          Tam kury są drogie? Czemu?

          > Miałam dzisiaj agenta a właściwie dwóch aby spojrzeć na chałupę. Trochę się roz
          > luźnili. Nie dziwię się. Pewnie spotykają różnych ludzi, którzy chcą i na tym się kończy.
          > Zobaczę z czym wyjdą bo absolutnie nie spieszy mi się do niczego.
          **********
          Sprzedajesz czy kupujesz?
    • jutka1 Czwartek, przestało padać i ocieplenie 16.05.19, 11:16
      Pogoda jak w tytule. Wczoraj była masakra: rano 2 C, maks 6 C.
      Dzisiaj 16 C, od jutra 20 C i więcej.

      Mam dzisiaj do zrobienia jedną rzecz, nad którą się głowię od kilku dni, i ciągle jeszcze nie wiem, jak to ugryźć. Obiecałam, że na dzisiaj zrobię, ale czy się uda - nie wiem. Na razie uprawiam mentalne "chodzenie wkoło jeża", z nadzieją, że wpadnie jakiś pomysł.

      Nowinki z ogrodu: na lawendzie pojawiły się pierwsze pąki kwiatowe. :-)

      Miłego dnia :-)
      • xurek Re: Czwartek, przestało padać i ocieplenie 16.05.19, 14:13
        Tutaj slonecznie od kilku dni, ale bardzo zimno. Ogord wyglada pieknie, ale nie da sie w nim siedziec bez futra :).

        Dzisiaj poszlam przed lunczem do supermarket by kupic cos na “zimna plyte”, bo nie chcialo mi sie jesc nic cieplego. Kupilam sobie ciemna «polbagietke», owczy twarog, jajka na twardo i rzodkiewki. W kolejce przede mna byla jedna laska i jeden facet, za mna inny facet. Laska miala truskawki i koktajlowe pomidory, facet przede mna 6 corissantow i litrowa butelke pomaranczowego soku a facet za mna…. 4 puszki piwa :).

        Kanie, tez jestem ciekawa, co w sprawie nieruchomosci zamierzasz.
        My wlasnie zakasujemy rekawy do ostatniego etapu odnowy naszego szwajcarskiego domostwa, czyli rozbudowy stodoly, chlewika oraz strychu nad obydwoma budynkami polaczonego z odnowa dachu i fasady domu. Mamy juz szkic budynku, umowe o kredyt, archtekta, inspektora nadzoru i projektanta, liczymy na pozwolenie do konca roku i zakonczenie prac do konca 2020. No i modlimy sie, ze stary piec CO i leciwe pokrycie dachu do tego czasu wytrzymaja.

        Za tydzien jade do mamy: mam w planie dentyste, kosmetyczke, krawcowa, rodzinne objazdy i biesiady, masaze, koncert dyplomowy zaprzyjaznionej mlodej damy oraz szwendanie sie po Krakowie i Katowicach. Bardzo sie ciesze na tydzien przerwy od ciezkiej domowej sytuacji.
        Jezeli chodzi o krawcowa, to jest to premiera: zaprojektowalam sobie 9 kreacji, zrobilam rysunki i opis, kupilam materialy i wszystko to powierzylam sprawdzonej krawcowej mojej mamy. Jak przyjade, to zaczynamy od przymiarki i w ciagu mojego pobytu krawcowa bedzie konczyc. Zobaczymy, co z tego joint venture wyjdzie :).
        • jutka1 Re: Czwartek, przestało padać i ocieplenie 16.05.19, 14:20
          xurek napisała:

          > My wlasnie zakasujemy rekawy do ostatniego etapu odnowy naszego szwajcarskiego
          > domostwa, czyli rozbudowy stodoly, chlewika oraz strychu nad obydwoma budynkami
          > polaczonego z odnowa dachu i fasady domu. Mamy juz szkic budynku, umowe o kredyt,
          > archtekta, inspektora nadzoru i projektanta, liczymy na pozwolenie do konca roku
          > i zakonczenie prac do konca 2020. No i modlimy sie, ze stary piec CO i leciwe pokrycie
          > dachu do tego czasu wytrzymaja.
          **********
          O matko Xurku, współczuję. Ja po zeszłorocznej wymianie dachu ciągle dochodzę do siebie. :-)
          I na samą myśl o kolejnych, mniejszych nawet, pracach remontowych, robi mi się slabo.

          Courage! :-)
          • xurek Re: Czwartek, przestało padać i ocieplenie 16.05.19, 14:27
            nam tez sie robi slabo, zarowno w obliczu tego zadania jak i dodatkowego kredytu :). Ale praktycznie nie mamy wyjscia: zrobienie samego dachu (nad powierzchnia strychu 360 m2) oraz wymiana pieca CO i bojlera sa tak drogie, ze nie bylibysmy temu w stanie podolac bez dodatkowego kredytu, ktory latwiej bedzie splacac robiac 3 mieszkania do wynajecia (nawet, jezeli kredyt bedzie zdecydowanie wiekszy). Czy Ty tylko zmienialas dachowki czy tez robilas dodatkowa izolacje?
            • jutka1 Re: Czwartek, przestało padać i ocieplenie 16.05.19, 16:48
              Robiłam wzmocnienie więźby, wymianę drewnianej konstrukcji do dachówek (zapomniałam, jak się to nazywa - syndrom wyparcia pewnie ;-D), wymianę "folii", nowe dachówki i poidmurowanie do góry czyli zabezpieczenie przed inwazjami kun. :-)

              Pełnej izolacji regipsami etc. nie robiłam.
      • roseanne Re: Czwartek, przestało padać i ocieplenie 16.05.19, 23:41
        Troszke cieplej, srodkowe nascie i chwilami slonecznie
        Posadzilam dzis werbene i jakies pnacza w skrzynki. Aksamitki i nagietki posiane tydzien temu wciaz bez zmian. Chcialabym miec porzadna rozsade prze polowa czerwca. Jak najmniej pracy dla Mlodego, ktory bedzie sie opiekowal w czasie mojej nastepnej podrozy, ale tez by wygladalo przyzwoicie i zadbanie.
        Teraz bedzie dlugi weekend, w zaleznosci od prowincji albo Victoria, albo patriots day w poniedzialek.
        Planuje burgery i dominion. Sie zobaczy
        • kan_z_oz Re: Czwartek, przestało padać i ocieplenie 17.05.19, 02:40
          Też ciepło. Dzisiaj 21 C.
          Kury organiczne są tak drogie bo mało kto hoduje. Nie muszę mieć 100% organicznych tylko takie chowane koło domu tylko, że nikt nie hoduje na ubój. Lub, nie znam nikogo.

          Przygladamy się sprzedaży. W szczególności co agent myśli o cenie po różnych rozbudowach. Ma dostarczyć raport oraz przedyskutować w ciągu tygodnia.

          Jak mówiłam kiedyś chałupę czeka wciąż jedna przebudowa; rozwalenie paru ścianek wewnątrz w celu otworzenia korytarza oraz pozbycia się pomieszczenia, które obecnie jest rupieciarnią i graciarnią ze względu na rozmiar dużej szafy do której się wchodzi. Taka szafa by sie przydała tylko jest obecnie w złym miejscu.
          Albo dalej remontować, albo sprzedać i kupić. Wciąż mi się marzy kawałak z większą działką. Dom nie musi być większy i chętnie zabrałabym obecny z widokiem.

          Ponieważ nic nie musimy się tylko przyglądamy na tym etapie. Jest sporo ciekwanych domów gdzie nie ma zbyt wielkiego ruchu bo obecnie jest tutaj spory zastój. Banki zaostrzyły bardzo kryteria udzielania kredytów i do tego jest spadek cen nieruchomości od 20 miesięcy w Sydney, mający wpływ na cała Australie jako główny rynek dyktujący ceny narodowe i ruch.

          Dobry moment aby kupić i niekoniecznie aby sprzedać lub w zależności co jest sprzedawane.
          • jutka1 Re: Czwartek, przestało padać i ocieplenie 17.05.19, 08:53
            Dzięki za wyjaśnienia, Kanie.
          • roseanne Re: Czwartek, przestało padać i ocieplenie 17.05.19, 14:52
            dominion to gra, niby karciana, boardgamegeek.com/boardgame/36218/dominion
            wlasnie dostalam na dzien matki nastepne rozszerzenia, znaczy pydelko, mam juz 4, mozna uzywac jednoczesnie kart z roznych

            za oknem mokro. jak zapowiedziano
        • jutka1 Re: Czwartek, przestało padać i ocieplenie 17.05.19, 08:52
          Rose, co to jest dominion? :-)
    • jutka1 TGIF 17.05.19, 08:59
      Weekend mam pracujący, więc i TGIF taki sobie...
      No ale wczoraj zobiłam to, wokół czego "chodziłam wkoło jeża", czyli do przodu. Dzisiaj na tapecie piątkowa rutyna (odpukać), więc zafunduję sobie spacer po polach, tym bardziej, że się ociepliło. I nawet jakieś słońce prześwituje od czasu do czasu.

      Miłego dnia :-)
      • kan_z_oz Re: TGIF 18.05.19, 08:55
        Sobota minęła w sumie na niczym. Rano głosowanie. W miejscu wyborów czyli szkole sąsiadka z innymi rodzicami robiła grilla zbierając fundusze dla lokalnej szkoły. Wpadliśmy na następnych dwóch sasiadów już w kolejce. Zeszło sporo na gadułach, na kiełbaskach w białym chlebie, którego normalnie nie jem.
        Zachciało nam się pić. Poszliśmy do kafejki gdzie znowu zachciało nam się jeść...zeszło do południa.

        Nie udało się dzisiaj nic zrobić z instalacją izolacji bo zszywacz kupiony wczoraj nie działał. Była wyprawa na wybrzeże aby wymienić. Po drodze wpadliśmy do sklepu po owoce morza.

        Cały taki rozmamłany dzień gdzie wszystko idzie w stronę przeciwną i nic jak człek planował.

        Kończymy gotowanie golonki i chyba wyjdą zimne nóżki?. Nie jadłam od lat. Dadam chyba tylko trochę marchewki oraz groszku konserwowanego bo pamiętam, że warzywa lubiły fermentować.

        Kawałek inny przetopimy dzisiaj na słoninę ze skwarkami i zawekuję. Dam cześć temu znajomemu od świnek, bo nie robi i nie zna. Zostawię sobie tylko mały słoik.
    • jutka1 Sobota trohe nieteges 19.05.19, 00:25
      No to w ramach weekendu pracowałam 10 godzin. :-/ Jutro c.d. :-///
      Koniec, nie biorę więcej dodatkowych zleceń. Pinkolę.
      Ech. Przynajmniej u głównego pracodawcy dają mi ciekawe zadanio-wyzwania. Bo te dodatkowe to upierdliwość.dot.com.

      A pogoda była podobno boska, 24 C i słońce. Nie miałam czasu doświadczyć. KJAP.

      Jutro to samo, czyli pogoda jak drut, a ja pracuję. KJAP.
      • jutka1 troChę!! kurdę... ntxt 19.05.19, 00:26



        • kan_z_oz Niedziela 19.05.19, 08:49
          Współczuję 10 godzinnego weekendu spędzonego na pracy.

          Pozdrawiam Ewę. Hallo - wszystkiego najlepszego jeśli czytasz i nie uczestniczysz.

          Zaczeliśmy pracę nad izolacją.

          Tak wyglada część pod domem gdzie jest normą, że nikt nie izoluje bo po co?

          https://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/te/pd/rq5q/7a7GNoO3onoZOVzYhB.jpg

          Zrobiliśmy tylko dwa przesła.

          https://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/te/pd/rq5q/iuqTmEu9LFVZwqYSKB.jpg

          https://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/te/pd/rq5q/2MlnE3QfF00f9bdRYB.jpg

          Jestem niesłychanie zadowolona z naszego 'patentu'. Muszę zamówić więcej cegiełek steropianu. Pod ta izolacyjną folią jest 10cm steropian w postaci cegiełek z odstępami pomiędzy. Całość można byłoby przykryć cementowymi płachtami jako sufit. Nie planuję bo myślę, że to co instalujemy wystarczy. Wygląda też w sumie nieźle, co mniej najbardziej martwiło.

          Z ogrodu;
          Zaczynają kwitnąć kamielie nieśmiało, bo wciąż zbyt ciepło.

          https://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/te/pd/rq5q/rdDUHJL6SWzQD4kw3B.jpg

          https://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/te/pd/rq5q/ijzBZbZCSaZ7J914SB.jpg

          Pod kameliami mam już dobrze ustalony 'trawnik' i zero chwastów.

          https://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/te/pd/rq5q/7V1hYbfJBobCY9MoaB.jpg

          https://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/te/pd/rq5q/RBWx1B6hAB65wT1SZB.jpg

          Obok próbuje kwitnąć azalia ale ciągły deszcz strąca kwiaty.

          https://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/te/pd/rq5q/OiLeMaid5GChh5ddFB.jpg

          Wsadziłam trochę selera - zobaczymy - w wolnej strefie indyczej.

          https://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/te/pd/rq5q/EFLVNNn6UgPjoHrYoB.jpg
          • roseanne Re: Niedziela 19.05.19, 15:44
            Flora, jak zawsze, piekna
            Izolacja, doskonaly pomysl ,dobbrze wyglada

            Dawno sie za szycie nie bralam, moze powinnam


            Kolejny dzien deszczu, do d.... taki dlugi weekend.
            Powininno byc bahanalne summer party, a nie takie xus
            • jutka1 Re: Niedziela 19.05.19, 17:39
              Prawdę mówiąc, wolałabym, żeby wcZoraj i dzisiaj były deszczowe... A tak, to tylko tęsknie patrzę na słońce za oknem. :-///
          • jutka1 Re: Niedziela 19.05.19, 17:35
            Kanie, cudowna flora. Co to za roślina na "trawniku" pod kameliami? Ta z różowo-czerwonymi szczoteczkami w ramach kwiatów?

            Izolacja też super.

            Podziwiam.
      • xurek Re: Sobota trohe nieteges 19.05.19, 11:52
        ja wczoaraj zajmowalam sie szyciem, szlo jak krew z nosa, ale w koncu wyszlo bardzo ladne. Pogoda byla byle jaka i nadal jest byle jaka. Wciaz jeszcze chodzi ogrzewanie, co jest na polowe maja zupelnym ewenementem.

        dzisiaj dzien leniwy. mam pare prywatnych zaleglosci, do ktorych podchodze z wielkim niechciejem, poza tym jak zwykle w niedzielny wieczor wypad do spa, chyba ze rozleniwienie nas zupelnie rozlozy i nie wysciubimy nosa :).

        dzisiaj glosowanie, dwa tematy: reforma podatkowa i reforma prawa o posiadaniu broni. juz zaglosowalam.
      • xurek Re: Sobota trohe nieteges 19.05.19, 11:52
        zrob sobie przynajmniej letnia przerwe od zajec dodatkowych :)
        • xurek Re: Sobota trohe nieteges 19.05.19, 11:55
          izolacja wyglada super. bardzo profesjonalnie i estetycznie zrobione. Ja to bym jeszcze postawila jakies scianki / parawany z lekkiego materialu by zaslonic ten magazyn rzeczy wszelkich :). Moze takie, na ktorych jakies rosliny moglyby sie piac? Kamelie i te rosliny pod nimi wygladaja cudownie, cala ta wasza posiadlosc wyglada coraz piekniej.
        • jutka1 Re: Sobota trohe nieteges 19.05.19, 17:38
          xurek napisała:

          > zrob sobie przynajmniej letnia przerwe od zajec dodatkowych :)
          **********
          Taki miałabym plan, tylko jestem "po słowie" na duże sześciomiesięczne zaangażowanie "po godzinach". :-( Spore pieniądze, ale zaczynam się wahać, czy mój czas wolny i odpoczynek są tego warte. Mam tylko nadzieję, że klient nie dostanie finansowania na to i pomysł się rozmyje.
    • roseanne zaczynam odliczanie 19.05.19, 21:06
      wczoraj zostal nabyty bilet lotniczy
      dzis wybrana walizka

      Mala startuje w indywidualna doroslosc za 3 tygodnie....
      • ania_2000 Re: zaczynam odliczanie 20.05.19, 02:21
        Daleko dziecko ci odlatuje? na dlugo czy "na zawsze"?
        • roseanne Re: zaczynam odliczanie 20.05.19, 03:49
          Na druga strone kontynentu. Bedzie blizej Ciebie niz mnie.
          Plany raczej z tych dlugo terminowych
    • ania_2000 Niedziela - wieczor 20.05.19, 02:40
      Melduje sie po powrocie z wycieczki - zlecialo oczywiscie szybciorem, a z drugiej strony wydarzenia sprzed paru dni wydaja sie tak odlegle jakby minely miesiace.
      Cruise sie udal pod kazdym wzgledem - pogoda byla jak najbardziej odpowiedania. Bylo slonecznie, w miare cieplo - deszczyk pokropil tylko w jednym porcie.
      Statek wyplywal z Seatlle - m/s Eurodam z linii Holland America - slynacy z przewozow emerytow i rencistow;) Rzeczywiscie, klientela dorosla, ale z drugiej strony - nie bylo dzieci, wrzaskow i placzow. Na 2tysiace osob mozna powiedizec 70 procent to ludzie powzej 60.
      Na 7 dni mielismy 4 porty - Juneau, Sitka i Ketchikan na Alasce i z powrotem Victorai - stolica BC w Kanadzie. Jeden caly dzien statek plywal po Glacier Park - i tam moglismy podziwiac cudne krajobrazy - i lodowce. Widzielismy przeplywajace obok wieloryby - foki i otters (wydry?) Ocean byl spokojny - jeden dzien tylko bujalo lekko, ale bylo to super przyjemne.
      Zaloga hotelarsko-kucharsko-sprzatajaca to chyba wylacznie Filipinczycy. Jedzenie - fantastyczne - przytytlam chyba z 5 kilo! Ale najadlam sie lososi, krabow za wszystkie czasy.
      Wycieczki w portach udane, Alaska ladna, przyjnajmniej ta dla turystow - i nie ta "gleboka" tylko ta z brzegu.
      Wszystko byloby super - oprocz okropnego wypadku ktory sie wydarzyl w drugim dniu naszej podrozy - nie na naszym statku, ale ze staku obok - ludzie pojechali w porcie na wycieczke samolotwa ogladac Misty Fjords - i zderzyly sie dwa samolociki! 6 osob zgnielo - miedzy innymi mloda para w podrozy poslubnej - i maleznstwo o swojskim nazwisku Wilk!
      okropne!!! wszyscy to przezywalismy - co za tragedia.

      jak troche sie ogarne to wrzuce zdjecia.
      • kan_z_oz Re: Niedziela - wieczor 20.05.19, 03:14
        Trochę do dupy taki akcent wycieczkowy.

        Wybory i po wyborach...ufff.
        Rezulty? Chyba nikt się nie spodziewał. Z całą pewnością wyniku nie przewidziały media oraz różne badania opinii publicznej.
        Została wybrana koalicja czyli to samo co to tej pory rządziło ze sporą większością głosów. Jest nadzieja, że w końcu mając rząd z większością w Parlamencie nie będzie winienia opozycji za rzucanie kłód pod nogi unieżliwiające przeprowadzanie obietnic przedwyborczych.

        Australijczycy jednogłośnie wypowiedzieli się przciwko oszołomstwu i została skasowana prawie całość. Tony Abbott wyleciał z konserwatywnego, białego i wykształconego elektoratu, bastionu jego partii od zawsze na rzecz kadydatki niezależnej i zdecydowanie zapowiadającej działalność na rzecz zmian klimatycznych. Jest to ciekawe, bo to żadne oszołomstwo tylko bardzo konserwatywna część Sydney na serio biorąca temat.

        Wyleciał Anning z swoimi shitpostami i białą Australią na dobre z Senatu. Shorten - przywódca lewicej partii, oślizgły typ, który koło lewicy nigdy nawet nie stał - został zmuszony do rezygnacji.
        Palmer ze sloganem "Zróbmy Australię wieką znowu" - praktycznie bez szans...ufff

        Zieloni, bez zmian i ze zmniejszoną ilością głosów. Pani 'turle neck' sukienka bedzie znowu, dalej kontynuować kłótnie sprzed lat 2-ch, gdzie została wyzwana, m.in Anninga już nieobecnego. Jak program partii mi pasuje to cała partia z obecnym członkowstwem zupełnie nie.
        Hanson dostała ostro po nosie...jak również dostało kilku oszołomów z wybranej partii liberałów w różnych elektoratach.
        Będzie więc konserwatywnie i bardzo tradycyjnie. Widzę poprawę zachowania w Parlamencie, bo cała Australia wypowiedziała się jednoznacznie głosując out krzykactwo i kołtun.

        Jestem w sumie zadowolona.
        Jestem też bardzo zdziwiona - co się stało z tymi mileniajls, którzy w tej elekcji mając największą ilość głosów od lat, też głosowali na liberałów przeciwko którym tak ostro protestowali? co się stało z klimatem o który tak ostro walczyli? czyżby na serio wszyscy zgodnym chórem rysowali dudle? oddając władzę nie chcianemu odłamowi na następne 4 lata? Zagadka ludzkiej przewrotności? ki fjut?
        • kan_z_oz Pod chałupą 20.05.19, 05:44
          to jama Pana męża. Jego jaskinia pełna skarbów w której nie myje okna, wieszam firanki, ustawiam kwiatków lub na półkach sprzątam. Co jakiś czas negocujemy porządki wiosenne aby upłynić wciąż bardzo dobre widły bez ani jednego zęba, sekator, który już nic nie tnie ale ma wciąż wartość sentymentalną. Tak samo jak worek treningowy z zardzewiałym łańcuchem, który obecnie można by już pod zadaszeniem zawiesić ale to nowy projekt z serii już tysięcznej. Leżą cieżarki na których w nocy o mało nie wybiłam sobie ja z koleji zębów. Sa więc odsunięte tylko pod ścianę, tuż koło ekstraktora na miód, który powinien już zamieszkaC na stałe w pomieszczeniu pod domem ale podobno przewiew świeżego powietrza lepiej mu robi po umyciu na zewnątrz...nie będzie Xurku żadnych ścianek. Nie ingeruje w ramach spokoju małżeńskiego i tego małżeństwa równowagi...haha

          Całe szczęście, że wystaczająco miejsca na jaskinie. Zajeło mi lat chyba z 15 aby pozbyć się gymu z jadalni/lunch pokoju, narzędzi z pralni oraz różnych części gdzie parkowałam samochód.
          • xurek Re: Pod chałupą 20.05.19, 10:30
            Oh, ja doskonale Cie rozumiem :) :) :). U nas dochodza jeszcze bebehy ze starych kanap, ramy stulednich okien z demontarzu itd, bo mezowi-artyscie moga sie kiedys do jakiegos dziela przydac :) :) :): Chwilowo jest to wszystko uplasowane w stodole, chlewie i na strychu, ale dni sa policzone, az te miejsca znikna. Po dlugich negocjacjach na temat "ile miejsca potrzebuje szrot" (zdaniem meza co namjniej 100 m2) uzgodnilismy, ze on znajdzie sobie stodole u jakiegos sasiada i tam bedzie te skarby przechowywal az do momentu, kiedy 35 m2 mu wystarczy, bo tyle moze dostac w ramach domowego obejscia :). Jak juz nie sciany to moze obsadz jakas gesto i szybko rosnaca roslina :)?

            U nas w piatek, pod moja nieobecnosc, dokonano wewnatrzbiurowej przeprowadzki. Jako ze w czasie procesu planowania jako jedyna sie postawilam i doszlam az do naczalstwa, to dostalam miejsce nawet ladniejsze niz to ktore dotad mialam i rownie "odgrodzone" od reszty biurowej hali. Na dodatek inna przeniesiona obok nas zaloga ma znacznie mniej miejsca niz miala, nie ma juz zadnych szafek, wiec zaproponowala nam swoje rosliny doniczkowe, ktore teraz stoja na naszych szafkach i skutecznie imituja dzungle. Niestety nasze nowe miejsce zostalo "wygospodarowane" kosztem innej grupy, ktora teraz w ogole nie ma miejsca na to by pomiescic wszystkie swoje biurka i szafy. Stalo sie tak, poniewaz pan odpowiedzialny za planowanie (to ten co ma ochote na moja pozycje) w momencie, kiedy musial stworzyc dla mojej grupy wieksze miejsce pracy, po porstu.... zmiejszyl szerokosc biurek i szaf na planie i juz mu sie wszystko pomiescilo :) :) :). Niestety zapomnial przyniesc ze soba pile i biurka odpowiednio okroic, wiec teraz szaleje burza i caly plan bedzie musial byc zmieniony i biurka przeprowadzone jeszcze raz. W dniu przeprowadzki zas razem ze swoim zastepca wzieli urlop :) :). Skolowana grupa bez dowodcy, widzac nawet, ze ten plan w zyciu nie wypali przeniosla mimo wszystko szafki i biurka i teraz mamy totalny chaos. Bede donosic na biezaco z pola bitwy :)
            • kan_z_oz Re: Pod chałupą 20.05.19, 11:16
              Uwielbiam Twoje sprawozdania korporacyjne. Wciąz pamiętam pożegnanie z g-stringiem znalezionym w biurku jakiegoś szefa oraz imprezę poza kontrolą z propozycją korporacyjno/towarzyskiego - shaging.
              Czekam na cd.

              U pana męża - 27% wzrost produktu w zeszłym miesiącu. Sprzedający chwalą szefostwo, szefoswto będąc zaskoczonym gratuluje dołom. Jest sielanka, łzy, firma rodzima płacze...Pan mąż zbira kredyt za osiągnięcia i jak przyjdzie mu do głowy aby więcej pracować dla korpo to go walnę przez łeb.
              Izolacja do dokończenia...haha
            • ertes Re: Pod chałupą 20.05.19, 15:32
              U mnie w domu zaczyna sie temat chalupy...
              Wybudowano niedaleko nas zupelnie nowe miasto. Chyba cos mniej jak 5 lat a wiec wszystko jest nowiutkie i nowoczesne.
              Troche jeszcze malo zieleni ale to urosnie bo jest mnostwo nasadzonych drzew. Domy prosto spod igly. Az przyjemnie wejsc. Poza tym to juz w miare nowoczesne budownictwo. Wszystko pachnie nowoscia :)
              Jeden problem ktory ja musze wiedziec czy jest rzeczywiscie problemem to ze jest dosc daleko od oceanu a to oznacza wyzsze temperatury w lecie. Teraz w prostej linii mamy jakies 2 kilometry wiec w lecie, noca, temperatura spada o 10, 15 stopni C i rzadko mamy super upaly powzyej 35C. Niestety im dalej tym cieplej i juz nie widac tak bardzo efektu wybrzeza.
              Bede wiec obserwowal latem. Byc moze w przyszlym roku przeprowadzka o czy mysle z niechecia. A to glownie z powodu nagromadzonego roznego rodzaju "smieci" po 10 letnim mieszkaniu w jednym miejscu.
              Acha, no i po wakacjach bedzie pies...
              • xurek Re: Pod chałupą 20.05.19, 15:36
                Na jakiego sie zdecydowaliscie? U nas pies i kury zostaly odsuniete na "po zakonczeniu przebudowy", bo przebudowa ze szczeniakiem i dwoma kurami to niepotrzebne stwarzanie sobie dodatkowego stresu.

                Ja tez nie lubie przeprowadzek, ale wlasna chalupa to moim zdaniem najlepsze mieszkalne rozwiazanie a pozbycie sie smieci tez ma swoje plusy :)
                • ertes Re: Pod chałupą 20.05.19, 16:00
                  Wheaten Terrier
                  • ania_2000 Re: Pod chałupą 20.05.19, 22:40
                    nie lubie przeprowadzek, och! no ale jak do lepszego to mozna sie zmusic. ewnetualnie haha.

                    byleby nie trzeba bylo dojezdzac do pracy dluzej! cala reszta da sie przezyc:)
      • ertes Re: Niedziela - wieczor 20.05.19, 15:24
        Super. To jest moim bucket list :) Cruise znacz sie gdyz zdarzylo mi sie juz tam byc. Tyle ze w listopadzie w Anchorage a to juz bylo zima i ciemno.
        Ciut powyzej pisalem ze mam nadzieje ze to nie Ty w tych samolotach bylas gdyz czasowo wygladalo identycznie.
        • ania_2000 Re: Niedziela - wieczor 20.05.19, 22:22
          Dzieki Ertes za good thoughts! No byl to szok dla nas wsyzstkich, Kapitan naszego statku wystosowal list do wszystkich z kondolencjami...
      • xurek Re: Niedziela - wieczor 20.05.19, 15:44
        brzmi super, pomijajac wypadek. Nie potrafie sobie wyobrazic 2'000 ludzi na jednym statku - toz to polowa mieszkancow mojej wsi :). Czy to sie odczuwa czy tez ludzie "gubia sie" na przestrzeni statku. Jak wyglada jedzenie w restauracjach? Czy sa jakies konkretne godziny dla kazdego pasazera czy tez mimi tej ilosci ludzi kazdy moze jest kiedy mu odpowiada? Nigdy nie bylam na takim statku, wiec bardzo mnie ciekawi.
        • ania_2000 Re: Niedziela - wieczor 20.05.19, 22:21
          Statek to jest super sprawa jak sie chce powoli ogladac rozne miejsca swiata leniwie i powoli:) tzn jest bardzo duzo atrakcji na staku i poza - lacznie z fitness club, basenmi, kinem, teatrem do przedstawien, klubami - zarowno muzyki powaznej ale tez z barami z pianista i bluesujaca Murzynka:)
          W sprawie wyzywienia - restaracji bylo 5, dodatkowo duzy all you can eat buffet i miejsca z pizza lub hotdogami i frytkami dla tych co nie moga bez tego rodzaju jedzenia wytrzymac.
          Restaracje mialy dress code - czyli panowie musieli miec dlugie spodnie, a panie raczej nie w szortach - czyli bylo elegancko:) Obrusy, kelnerzy w uklonach, dania do wyobru z karty - przewaznie bardzo fikusne i pieknie podane. Smacznie i wytrawnie. Restauracje sa tez tematyczne - byla Azjatycka, French, Wloska - i Steak House. Dla tych ktorzy wola wygode - jest bufet czynny 18 godzin - z rownie smacznymi daniami. Do resturacji przychodzi sie na umowiona godzine - do bufetu kiedy chcesz. No nie mozna sie oprzec. Dlatego tez musze isc na diete teraz:)
          Wszystko co na statku jest free - tzn w cenie biletu. Tylko alkohol jest platny - i to dosyc drogi, drinki po 10$. Mozna bylo przyniesc na poklad butelke wina na osobe, plus od statku byl szampan na powitanie. Aha - jeszcze Spa jest platne - rozne masaze etc. No i jak chcesz miec jakas organizowana wycieczke w porcie - to tez dodatkowo.
          Ludzi na statku sporo, ale jakos sie rozlaza - jest tez casino, sporo ludzi gra - do tego rozne biblioteki, sporo ludzi tez chodzilo dookola na decku - 3 okrazenia statku to jedna mila - bardzo przyjemne spacerki.
          Na pewno warto sprobwac takiego rodzaju wycieczki - akurat ta na Alaska jest troche inna, bo glownie ludzie plywaja na karaibach i Meksyku - opalanie, plaze - a tutaj raczej widoki do podziwiania tylko. Do wody raczej nieteges:)
          • kan_z_oz Po wyborach 21.05.19, 00:36
            Nowy Parlament nie zasiądzie aż do końca roku finansowego czyli 30 czerwca. Obiecane pracującej Australii obniżki podatków nie odbędą się aż do następnego roku, czyli można się spodziewać dopiero pod koniec lipca 2020...hahaha...struganie frajerów. Dwa dni po wyborach...hlehle

            Słońce świeci i nie pada. Zapowiada się piękny dzień. Jest też wciąż ciepło i przyjemnie. Tak trzymac, reszte olać.

            Udanego dnia.
            • ewa553 Re: Po wyborach 21.05.19, 09:04
              Ja nawet nie patrze co u nas obiecuja przed wyborami, bo wiadom o co sie dzieje z tgymi mydlanymi bankami.

              Serdecznie witam kolezenstwo po dluzszej przerwie. Wczoraj przeczytalam w pocie czola caly pierdulum 415, na reszte zabraklo mi sil. Tak dluga przerwa to horror.
              Drugi horror to nasza wiosna: w nocy tak lalo, ze mnie ten halas obudzil. A takie piekne plany w naturze mialam na dzis.
              No, ale nie ma co narzekac, natura sie cieszy, a niedzielna wycieczka mimo zapowiedzi burzowych udala sie na sucho.
              Uwielbiam ta swieza wiosenna zielen i tez nie zawiodl mnie las niedzielny.
              Zmartwily mnie Twoje plany kanie, mieszkasz w takim rajskim miejscu, wiec nie rozumiem jak mozesz myslec o przeprowadzce. Jak pomysle co wszystko stworzyliscie, zrobiliscie, urzadziuliscie - no nie, nie rob mi tego:) I pamietaj prosze, ze lepsze jest wrogiem dobrego!!!
              • kan_z_oz Re: Po wyborach 21.05.19, 10:46
                Haha widzę, że czujesz się lepiej.
              • maria421 Wtorek 21.05.19, 11:11
                Wczoraj po poludniu zaczlo lac i lalo przez cala noc, dzis rano troche przestalo, zeraz znow zaczelo lac.

                Na szczescie wczoraj, zanim zaczlo lac, zdazylam posadzic kwiatki na klombie , na balkonie, w donicach przed domem. Poniewaz w tym roku rowniez na balkonie zasadzilam begonie, zamiast wiszacych pelargonii, to razem wczoraj posadzilam 150 sztuk begonii. Mam spokoj do jesieni.

                Milego dnia i mam nadzieje, ze pogode macie lepsza niz ja.
              • xurek Re: Po wyborach 21.05.19, 14:06
                Ewa, gdziez Ty bylas, jak cie nie bylo :)? Kan z pewnoscia kupi cos jeszcze wiekszego i bardziej egzotycznego, wiec sie nie martwie o wrazenia wizualne - z pewnoscia beda lepsze.
                Przyslowie mozna by tez odwrocic w druga strone: dobre jest wrogiem lepszego :).
                • ania_2000 Re: Po wyborach 21.05.19, 17:09
                  Kan jest pracowity i zaradny, ma swoje przemyslane powody - wiec na pewno wszystko bedzie ok:)

                  Mario! 150 begonii? wow - podlewasz pozniej sama czy masz automatyczne podlewarki?

                  O i nareszccie Ewa sie pojawila! mam nadzieje, ze wszystko w porzadku i zdrowie gra! pucio pucio:)

                  milego wtorku!
                  • ewa553 Re: Po wyborach 21.05.19, 17:14
                    dziekuje, jestem odnowiona i przeglad techniczny wypadl znakomicie:) Niedzielna wycieczka byla sprawdzianem i dawno nie bylam w tak swietnej formie:) Az zaluje, ze odwolalysmy urlop w Dolomitach...No, ale nad Garda tez jest gdzie lazic. Jeszcze miesiac. Obejrzalam Twoj statek Aniu i stzwierdzilam ze do zwiedzania poza Alaska byl sam statek: toz to prawie miasto!!! Niezla gimnastyka na licznych schodach..
                    • maria421 Re: Po wyborach 21.05.19, 18:29
                      Czy wiecie ze wchodzi nowa definicja kilograma? Nie wiem czy sie cieszyc, czy martwic, nie wiem czy bede wazyla wiecej , czy mniej :-)

                      dzienniknaukowy.pl/aktualnosci/nowa-definicja-kilograma-zmiany-w-ukladzie-si-wchodza-w-zycie

                      Aniu, z tych 150 begonii 50 jest na balkonie, w kazdej skrzynce po 10. Okolo 70 jest na klombie, reszta w wazach.
                      Podlewam sama.

                      Ewa, dobrze ze znow tu jestes i ze sie szykujesz na wyjazd do Limone, ja na poczatku maja nie mialam najlepszej pogody, ale to jest wyjatkowy maj w calej Europie. Tym razem z balkonu pokoju hotelowego moglam pomarancze zrywac, czygo oczywiscie NIE robilam :-)
                    • roseanne Re: Po wyborach 21.05.19, 21:09
                      bardzo sie ciesze, ze przaglad techniczny i samopoczucie super.

                      tu prawie lato, juz sie maja zaczac temp w 20 i plus, ale deszcz narazie nie wylaczony
                      dzis, jak to mowia " witches weather" - deszcz pada przy obeznym sloncu i bardzo malym zachmurzeniu

                      wlasnie zabukowalam sobie bilet do Europy. jeszcze tylko zabukowac tani lot do Wawki, ale to juz z Europy bedzie
                      • kan_z_oz Czwartek 23.05.19, 01:25
                        Jutka, nie znam nazwy tej rozchodzącej się rośliny.

                        Do sprzedaży jest bardzo daleko. Na dzień dzisiejszy tylko szukamy agenta i się rozglądamy po okolicy. Ci młodzi ludzie, którzy wczoraj nam przedstawili raport oczywiście w innej przestrzeni funkcjonują niż my. Nie widzę możliwości żadnej dalszej współpracy. Mili, uprzejmi, profesjonalni ale z obsesją 'nowego' budownictwa.

                        My z koleji mamy za sobą dom marzenie w postaci nowy dom w Sydney. Nowy dom bardzo fajna sprawa. Przez kilka początkowych lat nawet nie potrzeba młotka w domu. Wszystkie weekendy z młodym nad oceanem, górach lub innych wycieczkach.

                        Wielka ulewa i mały grad. I się zaczęło. Wymiana paru dachówek po gradobiciu. Wczołganie się na strych nowego domu okazało się pełzaniem na kolanach w najwyżyszym miejscu tylko nieco powyżej 1 metra. Wata izolacyjna, przewody, klimatyzacyjne rury i szukanie skąd cieknie.

                        Po wdrapaniu się na dach się okazało, że należy go uszczelnić w całości bo wszystko gnije. Pan mąż spędził dwa tygodnie, zużywając 4 wiadra 10 litrowe, wydłubując stare zaprawy z pomiędzy dachówki i klejąc nowe. Okazało się, że takich popękanych i mocno pourącanych kafli to jest cała paleta w domu 4-letnim.

                        Po 10-ciu latach stwierdziliśmy, że nie ma co remontować. Spychacz i zacząć od nowa.

                        Okolica ma sporo koszmarków pt: 'delicja do remontu'...haha.

                        Szukać będziemy jakiejś konstrukcji nie młodszej niż lata 60-te lub 70-te. Wiekszość od roku 80-tego tutaj to już sławetne 'patyki' z plantycyjnej sosny na betonie, czyli budowa przewidziana do rozbórki po 25 latach w ramach 'dostępnego budownictwa'.

                        Po latach tego oczywiści nikt nie rozebiera tylko próbuje pacykować.

                        A może nie będziemy nic robić, tylko się uwalimy na plaży? Porozmawiamy jeszcze z jednym starszym agentem, którego znamy od lat, bo może rzeczywiście 'mniej jest więcej'? Temat niejmniej jakoś powstał i się wokół nas kręci.

                        Ewa - super wiadomość.
                        • maria421 Re: Czwartek 23.05.19, 12:49
                          Ladna, sloneczna pogoda. W planach wieczorem kolacja z kolezanka w restauracji nad rzeka.

                          Milego dnia :-)
                          • jutka1 Re: Czwartek 23.05.19, 20:29
                            U mnie armageddonu c.d.. Kończę jedną dużą rzecz, nad którą siedzę prawie pół roku, jutro powinnam obwiązać wstążeczką i wysłać.

                            I TA-DAAA!!! Wolny weekend! :-) Ufff.

                            Pogoda i wczoraj, i dzisiaj do kitu - deszcz, wiatr, ciemno. Jutro ma się ocieplić podobno; pożyjemy - zobaczymy. :-)
                            • kan_z_oz Re: Czwartek 24.05.19, 00:46
                              Dzień wolny dzisiaj bo niedziela pracująca. Mam fryzjera dopołudnia. Wyglądam jak 'wkurzony Chopin'. Do pewnej długości włosy rosną niesamowicie szybko. Z prędkością centymetra na miesiąc. Mam więc już czuprynę prawie na kucyk.

                              Pogoda jest bardzo ładna i słoneczna. Jest wciąż niesamowicie ciepło. W ciagu dnia wciąż sporo powyżej 20C. Niemniej w niedzielę rano przyjżdża też pierwszy ładunek drewna do kominka. Nie moge wogóle żyć bez tego kominka, pomimo nowej klimatyzacji. Nie to samo i koniec kropka.

                              Po lunchu zjawi sie też Roger, czyli nasz znajomy agent. Miał biuro w moim miasteczku i kupował nasze obiadki, gdy chwilowo pitrasiliśmy, żywiąc pół lokalnego biznesu. Dobre takie stare znajomości.

                              Poza tym zapowiada się przepiękny weekend.
                              • minniemouse Re: Czwartek 24.05.19, 01:42
                                Te czerwone "pedzelki" to Acalypha Reptans,
                                u nas u ogrodnika czasem sa odmiany jak ta zwisajaca fioletowa. ale te male tez sa.
                                ladne, nie! :)

                                Minnie
                                • roseanne Re: Czwartek 24.05.19, 15:06
                                  milo wiedziec, dzieki za wyszukanie
                                • jutka1 Re: Czwartek 24.05.19, 17:14
                                  minniemouse napisała:

                                  > ladne, nie! :)
                                  ***********
                                  Przecudne. :-) Dzięki, Minnie, zapisuję nazwę, ciekawe, czy w PL można hodować. Podpytam mądrych ludzi.
                                  • minniemouse Re: Czwartek 24.05.19, 23:32
                                    myślę ze jeśli są, to jako jednoroczne.
                                    lub jak ma się warunki typu oranżeria to dadzą się przezimować.
                                    Kana kwiatki z miejsca wydały mi się znajome, wiec na pewno sa u nas w sprzedaży, a jak sa to i was powinny byc :)
                                    przypomnialo mi sie jeszcze - ze jakby nie bylo, to sa podobne ale tylko zwisające kwiaty "Love-lies-bleeding" - Amaranthus. jakby cie to interesowało.

                                    Minnie
                                    • minniemouse Re: Czwartek 24.05.19, 23:37
                                      Dobra wiadomosc, o ile same juz nie znalazlyscie to toto nazywa sie Pokrzywiec Lisie ogonki :) 👍


                                      Minnie

                                      --
                                      Czy zdarzyło Ci się popełnić gafę całkiem niechcący?
                                      https://www.cosgan.de/images/smilie/froehlich/s030.gif
                                      ******************************************************************
                                      Żarciki i poprawność polityczna
                                      • minniemouse Re: Czwartek 24.05.19, 23:42
                                        A to Amaranthus czyli Szarłat ozdobny. Milych zakupow! 🙋‍♀️

                                        Minnie
                                        • jutka1 Re: Czwartek 25.05.19, 06:47
                                          Dzięki, Minnie! :-)
    • jutka1 TGIF !!! 24.05.19, 08:27
      Dzisiaj z pełnym przekonaniem TGIF! :-)

      A do tego pojawiło się słońce, wiatr poszedł sobie dalej, może PoO przyjedzie po południu i skosi trawę?

      Miłego dnia :-)
      • xurek Re: TGIF !!! 24.05.19, 08:46
        przylecialam wczoraj wieczorem do Polski, teraz pracuje przy kuchennym stole, ale tylko do poludnia, potem zaczynam urlop. Jest tutaj niesamowicie zimno i pada deszcz. Jeszcze gorzej niz u nas.
        • ania_2000 Re: TGIF !!! 24.05.19, 09:10
          Slyszlam ze w PL powodzie? Zalalo Krakow?

          U nas sie zaczyna dlugi swiateczny weekend - w poniedzialek jest Memorial Day, pakujemy sie na kamping - jedziemy z nasza przyczepka pierwszy raz.
          Kierunek poludnie, do granicy z California, nad ocean. Moze padac, moze swiecic slonce, na pewno bedzie wialo.
          Mam dwie ksiazki, butelke wina - i w planie relaks zeby nie wiem co.
          Dobranoc i milego piateczku!
          • roseanne Re: TGIF !!! 24.05.19, 15:08
            tu tez leje, duzo
            i powodzie tez sa...

            kupilam sobie lubczyk do posadzenia , lubie dodawac do zup
            tylko mam zagwozdke, bo nie mam juz miejsca, by wkopac w ogrodek - jedna grzadka
            mam wolne donice, tylko ze w tym przemarznie...
          • jutka1 Re: TGIF !!! 24.05.19, 17:17
            Baw się dobrze Aniu, odpoczywaj. :-)

            Ja właśnie wysłałam produkt "obwiązany z kokardką" i zaczynam weekend. Jutro planuję siedzieć w ogrodzi i gapić się jak trawa rośnie. Jestem wykończona.
            • roseanne Re: TGIF !!! 24.05.19, 18:17
              good job Girl!

              zasluzony odpoczynek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka