Dodaj do ulubionych

Sprawiedliwość a decybele

10.03.05, 23:52
Na poczętek zacytuję fascynujące wieści z Norwegii:
"IKEA obiecuje: więcej kobiet w instrukcjach.
Firma IKEA obiecała, że na ilustracjach w swych instrukcjach będzie odtąd
umieszczała więcej kobiet. To efekt skargi złożonej dziś przez norweskiego
premiera.Premier Kjell Magne Bondevik oświadczył, że instrukcje firmy IKEA, w
których na ilustracjach tylko mężczyźni składają meble, są przejawem
dyskryminacji płci."

Wyobraźcie sobie też inny obrazek z innej beczki: sąd artystki w Polsce.
Przychodzą baby i dziady w beretach z różańcami, zakłócają przebieg obrad,
bluzgają, hałasują, grożą oskarżonej, używają publicznie niecenzuralnych
wyrazów.
No i co? Nic! Sąd przestraszony przemyka się pod drzwiami, policja i służby
porządkowe udają że nie widzą, a baby i dziady następnym razem przyjdą z
widłami i pochodniami.

Podobnie w Norwegii. Wpierw premier któremu nasrano we łbie podaje wniosek,
potem ktoś to chwyta, zastraszeni wydawcy instrukcji robią w gacie i szybko
wydają politycznie poprawne broszurki. A co się stanie jak nagle otyłym się
to nie spodoba że postacie na rysunkach są zbyt szczupłe, a potem muzułmanie
się oburzą że postacie na rysunkach nie w turbanach i pchły z bród na rysunku
nie wyskakują, w ogóle lista kategorii ludzi oburzonych do cna instrukcjami
IKEI rozwinie się w nieskończoność.
Najbardziej na tym skorzystają oczywiście prawnicy, bo ci wiadomo, wysługują
się jak prostytutki każdemu, aby im tylko odpowiednio zapłacić.

W Kanadzie jakaś wrzaskliwa grupa wrzeszczy tak długo i skutecznie, aż
wreszcie Sąd Najwyższy, czy jak tam się ta instytucja w Kanadzie nazywa,
zaczyna robić w gacie i uchwala ustawę o związkach partnerskich. Chętnie bym
tutaj widział organizacje chrześcijańskie które natychmiast by podniosły
jeszcze większy hałas, niestety w Kanadzie do organizacji chrześcijańskich
się jedynie strzela, więc niedobitki tylko w kryptach się chowają zadowoleni
że w ogóle jeszcze żyją.

Dygresja jest następująca: jak dalego sięga strach czynników państwa przed
wrzaskiem hołoty. Im tłum bardziej hałaśliwy, tym państwo bardziej sra w
gacie. Jak daleko sięga strach przed narażeniem się na wrzask? Czy to baby i
dziady w polskim sądzie, czy to sfaszyzowane feministki w Norwegii, czy to
podobne tłumy w Kanadzie, hałas jest w stanie zagłuszyć każde prawo. Nawet
jeśli jest to hałas zdecydowanej mniejszości.
Każdy najdoskonalszy system prawa, każda najbardziej stabilna konstrukcja,
wszystko to razem zawali się jak domek z kart pod odpowiednią ilością
decybeli.
Człowiek spokojny i pracujący zawsze jest tym którego nikt się nie słucha, z
którego zdaniem się nikt nie liczy, któremu najłatwiej dokopać. Człowiek
pracujący i cichy jedynie do czego ma prawo, to finansować z własnych
podatków wszelkie WGN-y (Wrzaskliwe Grupy Nacisku). A ponieważ WGN-ów nigdzie
nie brakuje, to człowiek cichy i pracujący jest na zawsze skazany na pracę
niewolniczą na miskę zupy, bo wrzask z wszelkich stron coraz bardziej
natarczywy i niedługo to i na miskę zupy zabraknie.
Obserwuj wątek
    • ertes Re: Sprawiedliwość a decybele 11.03.05, 00:03
      W RPA Zmieniaja nazwe Pretoria na Tshwana...
      Tamta WGN powoli niszczy ten niegdys bogaty kraj :(
    • jutka1 Re: Sprawiedliwość a decybele 11.03.05, 00:17
      Swiatlo, woopedie-doo honeybunch.. :-)))
      Czy moge jutro odpowiedziec powaznie, bo teraz juz sie zbieram do objec Morfeusza?

      Thanks....
      :-)
    • ertes Re: Sprawiedliwość a decybele 11.03.05, 01:09
      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,60935,2594877.html
      Polki i Norweżki atakują firmę IKEA
    • ertes Re: Sprawiedliwość a decybele 11.03.05, 01:11
      Joanna Senyszyn podaje przykłady z przeszłości - wprowadzenie na rynek płynu
      Ludwik pomogło zwalczyć stereotyp, że tylko kobiety są od zmywania naczyń. W USA
      feministki doprowadziły do tego, że nazwy huraganów to już nie wyłącznie imiona
      kobiet, ale na przemian - kobiet i mężczyzn.

      -----------

      Ludwik jest niezly.
      Ale co do huraganow to ja nawet wole zeby nazywaly sie imionami kobiet: natura
      huraganu blizsza tej kobiecej hehehe
      • lalka_01 Re: Sprawiedliwość a decybele 11.03.05, 09:31
        Ludwik to najlepszy plyn do mycia jaki znam, nie tylko zreszta do mycia, do
        usuwania plam itp. tez.
        A w kwestii problemow Swiatly - to co postulujesz, pozalepianie krzykliwych gab
        (geb?)? Juz to przerabialismy, nie tesknie za tamtymi rozwiazaniami.
        • maria421 Re: Sprawiedliwość a decybele 11.03.05, 10:15
          Swiatlo ma duzo racji. Wygrywa ten, kto ma prezniejsze lobby lub kto glosniej
          wrzeszczy.
          Nie nalezy , bron Boze, zamykac usta nikomu. Dobrze byloby jednak, aby z
          kakofonii oddzielic zgrzyty, chrypki, pomrukiwania od krysztalowo czystych
          dzwiekow.

          Muzycy do parlamentow!
    • emre_baran A ja pale faje - this one is on me. 11.03.05, 11:20
      Swiatlo kompanie,

      Choc ludze glupie w zasdzie sa jako motloch to kazdy z osobna moze jako
      jednostka turlac sie jak tamble wid po pieknej nevadzie sluchajad bredni
      wyglaszanych prze Jarugi i Srody, ktore sa osobami przezemnie oplacanymi w
      celach kabaretowych. Oszolamstwo lewacki poza swoimi wiloma wadami ma ta zalete
      ze jest forma przytulku dla roznego rodzaju sprawnych seksualnie inaczej,
      robiazc z tego polityczne issue.

      PS
      Znamienne jest natomiast ze wystapienie jest norweska kopia, zwroce uwage zeby
      pani byla bardziej oryginalna i radykalna. Powinna zaproponowac zeby na
      instrukcji byla baba w spdniach i w spodnicy jak rownierz inne mniejszosci
      (etniczne i seksualne). I kniecznie wszysy bez cycenhaltrow bo to symbol opresji
      samczej.
    • jutka1 Re: Sprawiedliwość a decybele 11.03.05, 11:38
      Swiatlo…
      Ja wiem, ze uwielbiasz prowokowac. OK. Przeslizne sie wiec nad sformulowaniami,
      cytuje: “faszyzujace feministki”, “premier któremu nasrano we łbie”,” muzułmanie
      się oburzą że postacie na rysunkach nie w turbanach i pchły z bród na rysunku
      nie wyskakują”, etc.

      To, co opisujesz to jest system zwany demokracja i spoleczenstwo obywatelskie
      (civil society), a WGNy to nic innego jak lobby czy inne GRMy.

      Cynicznie powiem, ze od tego sa politycy wybierani przez spoleczenstwo w
      demokratycznych wyborach, zeby tych wyborcow sluchac i inicjatywy takie czy nie
      inne podejmowac. Czasem to robia, bo wierza w tzw. sprawe, jak np. ekologia czy
      gospodarka czy schroniska dla bezdomnych psow. Czasem podejmuja temat bo
      cynicznie, czy tez realistycznie, mysla o ilosci glosow, ktore dana inicjatywa
      im da w nastepnych wyborach. Jesli 5 procent kazdej spolecznosci (podobno wsrod
      zwierzat tez 5%) to homoseksualisci, to prosze bardzo, 5% wiecej glosow za
      uregulowanie zwiazkow partnerskich. Oczywiscie, tez moze sie ten temat pojawic
      ze wzgledow zwiazanych z prawami czlowieka i obywatela, nie tylko z powodow
      zbierania glosow. Tak samo jakis czlonek Kongresu reprezentujacy np. Chicago
      bedzie robic wysilki, zeby zniesiono wizy dla Polakow. Proste…

      Kazdy wyborca ma prawo byc wysluchany przez politykow. Co politycy z tym zrobia,
      to juz inna historia. A cichy i spokojny czlowiek pracujacy niech albo zacznie
      do politykow mowic, ze cos mu sie nie podoba, albo niech przestanie narzekac.
      Najlatwiej jest siedziec na dupie i sie uskarzac, nic nie robiac.

      Wiec Swiatlo, honeybunch, dolacz do jakiegos ruchu, albo sam wlasna partie czy
      inny ruch stworz, i do dziela. Niech ciebie tez politycy uslysza.

      :-))))))))
      • ani-ta pytanie laika:) 11.03.05, 19:56
        na wstepie mego postu pragne pozdrowic przedmowczynie i zaznaczyc, ze (jak
        wielokrotnie powtarzalam) na polityce sie nie znam...(na mieszaniu w garach tez
        nie:P).

        posluze sie cytatem:

        juteczka napisala:
        > Wiec Swiatlo, honeybunch, dolacz do jakiegos ruchu, albo sam wlasna partie czy
        > inny ruch stworz, i do dziela. Niech ciebie tez politycy uslysza.

        pytanie brzmi:

        jezeli swiatlo stworzy swoja wlasna partie... to nie stanie sie awtomatycznie
        politykiem (politykierem chyba predzej... ale u nas w zasciankowie to na jedno
        wychodzi:P)???

        z reszta postu sie zgadzam...:)

        pozdrawiam
        i nie dziugam:)
        • jutka1 Re: pytanie laika:) 12.03.05, 05:08
          Jak Swiatlo zalozy ruch jakis, to bedzie na politykow wplywac.
          Jak zalozy partie, to moze:
          a) zostac Przewodniczacym (niekoniecznie politykiem, bo przeciez nie kazda
          partia do polityki sie dopcha...),
          b) moze zostac szeregowym pardon czlonkiem, ew. zarzadu.
          W ob u przypadkach bedzie mogl wplywac na politykow, niekoniecznie bedac jednym
          z nich.

          J. :-))
    • wkrasnicki Re: Sprawiedliwość a decybele 11.03.05, 20:48
      No i o czym tu deliberować. Po prostu masz chłopie przerąbane.
      Nie zgadzaj się na zupki w proszku- mają być uwarzone jak trza.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka