Dodaj do ulubionych

Pytania do zielonych ludkow

25.04.05, 10:41
Wiec ja mam od razu pytanie o ten nieistniejacy czas. Jak to niby ma dzialac?
Dla mnie czas plynie namacalnie w jedna strone. W tym czasie gromadze
doswiadczenia, zmieniam sie itd. Czas jest dla mnie bardzo namacalny i
istnieje w jego przeplywie. Nie mam poczucia rownoczesnego istnienia jako
embion/niemowlak/nastolatka/dorosla kobieta/staruszka. Gdzie istnieja te
inne “ja” i czy mozna nawiazac z nimi kontakt? W jaki sposob i gdzie istnieja
te „zielone ludki“? Czy moj syn istnieje rowniez teraz jako starzec? Jezeli
tak, to w jaki sposob ja istniejaca jako niemowlak jestem jego matka? Czy tez
w „innym wymiarze“ on w ogole nie jest moim synem? A jezeli tak, to dlaczego
jest nim „tu i teraz“?

Xurek
Obserwuj wątek
    • don2 Re: Pytania do zielonych ludkow 25.04.05, 13:41
      Xurek ma racje,to jest odpowiedni watek .przenosze pytanie na ten watek

      Re: Czas zakonczyc ten watek...
      don2 25.04.2005 13:29 + odpowiedz


      mam zapytanie w sprawie pytan:
      Czego maja dotyczyc pytania
      I kto to jest " NAS "?


      Jesli ktos ma pytania, zawsze moze sie do mnie/nas zwrocic.

      Don Lowca Czarownic
    • kan_z_oz Re: Pytania do zielonych ludkow 25.04.05, 14:25
      Kij zostal wlozony w gniazdo i weze wypelzna...
      Koncept wyglda na bardzo skomplikowany z naszego punktu widzenia; nie twierdze,
      ze jestem ekspertem w tej dziedzinie. Jesli cos bedzie niejasne - spytam.
      Ludki sa bardzo przyjazne i zyczliwe, czuje jak owijaja nas w koderke i tula
      nas do snu, sa jednak nieugiete w tym co mowia i jak co dziala.
      Kazdy a nas jest energia; czlowiek to energia najbardziej skondensowana czyli
      cialo fizyczne. Oprocz tego istnieja inne ciala na mniej skondensowanym
      poziomie. Jest wiele ksiazek na ten temat, wiec nie jest to nic nowego co
      pisze; polecam 'Hand of Light" napisanych przez Barbara Ann Brennan - PHD fizyk
      pracujacy dla NASA przez wiele lat.
      Oznacza to, ze po smierci, umiera tylko nasze cialo fizyczne, reszta laczy sie
      z energia 'zrodlem'. Rozne wierzenia nazywaja to inaczej. Nasza swiadomosc i
      doswiadczenia nie umieraja tylko sa przenoszone. Jest to nasza decyzja i nasz
      wybor gdy 'schodzimy' z powrotem na Ziemie, wybieramy co chcemy robic i kim
      mamy byc. Oddajemy swiadomie pamiec, gdyz jestesmy tutaj w celu doswiadczania.
      Pytanie o czas; Gdy jestesmy na etapie' zrodla' czas nie istnieje, wszystko
      jest tylko terazniejszoscia. Czas, ktory uplywa na Ziemi jest relatywny - sa to
      tylko ulamki sekund tam na 'gorze', dla nas na Ziemi sa to lata.
      Najlepszy przyklad to polka na CD's. Kazda przgroda to inny wymiar czasu, ale
      wszystko dzieje sie w tym samym momencie. Wszystko sie juz wydarzylo, nawet to
      co my uwazamy za przyszlosc. Kazdy ma jednak wolny wybor, czyli sa rozne
      mozliwe opcje. 'Gora' tlumaczy, ze mamy tysiace mozliwych opcji, to co
      wybieramy w danym momencie determinuje nasza przyszlosc i to co wybieramy w
      danym momencie jest dokonane w oparciu o nasza percepcje danej rzeczywistosci.
      Wybieramy to co my wiemy lub wybieramy jako sluszny wybor. Czyli istnijesz w
      roznych wymiarach jako nastolatka/kobieta/staruszka, chociaz nie jest to
      okreslane czasowo. Nie koniecznie musisz wiec istniec w tych kategoriach
      wiekowych. Sa to raczej kategorie zwiazane z wydarzeniami niz ziemskim czasem.
      Kazda mysl jest kreatywna i ona okresla nastepny poziom, dlatego tez jest
      krytyczne aby je opanowac. Mysl jest tez energia, ktora nie ginie tylko jest
      wysylana w przestrzen i kreuje twoja czy moja rezczywistosc/poziom, czyli
      nieskonczona ilosc mozliwych rzeczywistosci, czy percepcji. Kazdy ma racje,
      kazdy ma swoja percepcje i kazdy kreuje.
      Twoj syn w poprzednich zyciach mogl byc kims innym; czesto jest to dobra
      znajomosc. Mogl byc kuzynem, zona, mezem lub synem. Jestescie razem gdzyz tak
      zdecydowaliscie, tam na 'gorze'.
      Kontakt jest utrzymywany caly czas ze swoimi poprzednimi lub przyszlymi
      wymiarami. Jestesmy oderwami od naszego 'szostego' zmyslu wiec przychodzi nam z
      trudem aby rozpoznac to. Intuicja, de ja vou, odczucie,ze znasz kogos kogo
      widzisz po raz pierwszy - to sa twoje znaki. Odczucie gdy widzisz cos po raz
      pierwszy i wiesz, ze jest to cos bliskiego lub znanego. Kazdy to ma, wiekszosc
      nie zauwaza.
      Zaczelam czytac na ten temat, gdyz wciaz jest to 'mglisty' temat. Mowia, ze
      podobno Einstain byl najblizszy tego konceptu i niestety nie jest to moj mocny
      punkt. Jest to najtrudniejszy temat o ktory mozna spytac.
      Pozdrawiam Kan




      • don2 Re: Pytania do zielonych ludkow 25.04.05, 14:40
        A swistaki siedza i zawijaja czekolade w sreberka..................
        • ertes Re: Pytania do zielonych ludkow 25.04.05, 15:24
          Szedlem sciezka a tam grzechotal grzechotnik.
        • xurek that's it? 25.04.05, 15:27
          Panowie, nawet na PYTANIE was nie stac? Tylko na te hm.. "enigmatyczne"
          komentarze? To jest watek do zadawania pytan - jak chcecie sie "a priori
          wysmiewac" to prosze otworzcie sobie swoj wlasny, dobrze?

          Kan, nad dalszymi pytaniami musze sie zastanowic.

          Xurek
          • don2 Re: that's it? 25.04.05, 15:29
            na moje pytania nie dostalem odpowiedzi
            • ertes Re: that's it? 25.04.05, 15:32
              Zrob z 15-nascie pompek. Moze cie cos oswieci albo i rzuci sie na glowe.
          • ertes Re: that's it? 25.04.05, 15:31
            Ja? Wysmiewac? Nigdy!
            Zastanawiam sie kto mi tego grzechotnika podrzucil pod nogi. Nawet zdjecie
            zrobilem zeby zobaczyc kogo mi prztypomina.

            PS.

            Mialem wrazenie ze to ty sie wysmiewasz zakladajac ten watek gdyz trudno sobie
            wyobrazic powazne dyskusje o zielonych ludach.
            • don2 Re: that's it? 25.04.05, 15:35
              a ja chce wiedziec ,kto to jest te NAS-jak narazie klikalem tylko z Kan ,chyba
              ze wpadla w ton Papieski i mowi o sobie w 3 osobie lm.
            • xurek ja sie z zasady 25.04.05, 15:39
              nie wysmiewam z czegos, czego nie rozumiem. Z tego, co mowi Kan, zrozumialam
              jak dotad niewiele, wiec bede pytac dalej.

              "gdyz trudno sobie wyobrazic powazne dyskusje o zielonych ludach."

              Dlaczego trudno? Zakladasz, ze wiesz z cala pewnoscia, ze ani "zycie po zyciu"
              ani "zycie poza nasza planeta" nie istnieja? Temat rownie dobry do dyskusji, co
              kazdy inny. Dyskutowac nie znaczy byc tego samego zdania, czesto jest wrecz
              przeciwnie. Ale mozemy rownie dobrze powrocic do tematu czy jest bog czy go nie
              ma i skad wiesz :)))

              Xurek
              • ertes Re: ja sie z zasady 25.04.05, 15:47
                Alez dyskutujmy, dyskutujmy. Kazda dyskusja jest ciekawa.
                Ja z tego co mowi kanoz zrozumialem juz jedno od poczatku. Ale kazda ma prawo do
                wlasnych wnioskow wiec nie bede sie narzucal.

                Co do Boga to mam dwie teorie:

                1. Boga nie ma. Co to bylby za Bog ktory by pozwalal na te wszystkie
                nieszczescia spotykajace ludzi. Poniewaz owe nieszczescia spadaja na wszystkich
                nie wybierajac wiec go nie ma.

                2. Jesli Bog jest a my zostalismy stworzenie na jegi podobienstwo to znajac
                ludzkosc i historie to ja uprzejmie takiemu Bogu dziekuje za wspolprace i niech
                spada i nie wraca. Wiec rowniez go nie ma.

                Czy nie wytlumaczylem prosto i po zolniersku robiac 23.4 pompki w tym samym
                czasie z przyklaskiem?
          • jutka1 Re: that's it? 25.04.05, 15:38
            zalozta inny watek, to jest watek Xura i pytania tutaj mozna i trzeba

            tak w ogole, jesli podobno moje rece lecza, to tez jestem swistak z
            grzechotnikiem? :-( ertes, moja gospodyni z LA poswiadczy (innych nie znasz)

            i - mam swiadkow - ducha mam tu, co mi lazi i psikusy robi, to co? samo sie
            kurna robi?

            niech bedzie ten watek

            bo inaczej pojde pompki cwiczyc!!! :-))))))))))))))))))))
            gorsza od Xura jestem, bo 4 to moj limit ;-)))
            • xurek Jutka, nie martw sie :)) 25.04.05, 15:40
              te moje piec jest takich dosc pokracznych - moze Ty masz cztery "popisowe" :))?

              Xurek
              • jutka1 Re: Jutka, nie martw sie :)) 25.04.05, 15:44
                4 pokraczne niestety

                ale dobrze gram w pingponga!!! :-))))))
                • ertes Re: Jutka, nie martw sie :)) 25.04.05, 15:48
                  Ja mysle ze wy nie jestescie predystynowane do pompek. Zly roklad wagi.
                  • jutka1 Re: Jutka, nie martw sie :)) 25.04.05, 15:53
                    czekaj czekaj, pocwicze i cie zagne!!!
                    ;-))))))))))

                    ps.o rozkladzie wagi prosze na moj watek o zadnicy :-)))))))
                    • ertes Re: Jutka, nie martw sie :)) 25.04.05, 16:00
                      No przepraszam bardzo ale tam to moze o przysiadach gdyz wtedy podnosimy zadnice.
                      Kobiety robiac pompki musza podnosic znacznie wiekszy ciezar niz mezczyzni (a
                      nawet dwa ciezary).
                      Wiec 4 kobiece pompki sa warte 8 meskim.
                      • jutka1 Re: Jutka, nie martw sie :)) 25.04.05, 16:06
                        czyli co?
                        jednak robie 8 pompek???

                        cool
                        ;-)
                        • ertes Re: Jutka, nie martw sie :)) 25.04.05, 16:09
                          Po glebszym zastanowieniu mysle ze nie jest to zaleznosc liniowa.
                          Chetnie bym przeprowadzil badania osobiscie.
                          • jutka1 Re: Jutka, nie martw sie :)) 25.04.05, 16:11
                            hahahahaaaaaa
                            czekaj, Grubej powiem! ;-)))))))))
                            • ertes Re: Jutka, nie martw sie :)) 25.04.05, 16:15
                              Gruba sie bardzo przestraszyla grzechotnika i wskoczyla do jacuzzi: woda sie
                              przelala.
                              • jutka1 Re: Jutka, nie martw sie :)) 25.04.05, 16:37
                                I tak jej powiem!
                                ;-)))
                                • kan_z_oz Pytania Dona... 27.04.05, 08:14
                                  Dona napisal; na moje pytania nie dostalem odpowiedzi

                                  Wyslalam Ci na prywatne. Nie widzialam zadnych innych pytan od Ciebie.
                                  Przeczytaj poczte.

                                  Pozdrawiam
                                  • kan_z_oz Pompki 27.04.05, 08:18
                                    Przypomnial mi sie stary kawal;
                                    Idzie Baca z Baca i widza turyste robiacego pompki. Jeden mowi do drugiego; Ty
                                    Antek zobocz tego frajera, nawet nie zauwazyl, ze mu babe wywialo.

                                    Pozdrawiam Kan
                                  • don2 Re: Pytania Dona... 27.04.05, 10:29
                                    Nic nie dostalem.Pytanie w dalszym ciagu brzmi: kto to jest NAS ?

                                    pyta sie Don na tropie nieznanej sekty
                                    • kan_z_oz Re: Pytania Dona... 27.04.05, 11:52
                                      sekty nie ma i nie bedzie; nas = Ja i moja rodzina.

                                      Przesylam Ci jeszcze raz przepis i pozdrowienia od Gieni.

                                      Pa

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka