Dodaj do ulubionych

Paryz (jutka, lucja)

11.06.05, 16:17
Zaczynam coraz detaliczniej planowac europejska ekskursje i rozgladam sie juz
za hotelami w Paryzu.
Chcialbym cos znalezc w poblizu jak najwiekszej ilosci atrakcji, tak by wyjsc
z hotelu i od razu czuc (i widziec), ze jestem w Paryzewie.
Stad pytanie: w ktorym sektorze szukac?
Site pt: www.hotels-paris.fr/en/ podaje nastepujacy zestaw sektorow:
-Champs Elysees / Madeleine
-Eiffel Tower / Invalides
-Opera / Department Stores
-Saint Germain / Latin Quarter
-Montmartre / Pigalle
-Arch of Triumph / West Paris
-Louvre / Notre Dame / Marais
-Montparnasse / Italy Square
-Republique / North Station
-Bastille / Nation / Lyon Station

Gdzie mam szukac, si'l vous plait?

Obserwuj wątek
    • jutka1 Re: Paryz (jutka, lucja) 11.06.05, 16:31
      Salut mon fr?re sinistre :-)

      Jesli chcecie byc w /blisko gay quarter, definitely Marais. Czarujaca dzielnica,
      bardzo lubie.
      Jesli niekoniecznie, St. Germain albo Luk Triumfalny/Pola Eliz., ew. Eiffel/
      Inwalidzi.

      Tylko, uwaga! z tymi internetowymi rezerwacjami - masz zadac potwierdzenia
      rezerwacji z cena, faksem lub mailem. Paru moich znajomych sie nacielo,
      nic nie mieli na pismie o cenie i musieli zaplacic normalna stawke (ale o tym
      dowiedzieli sie przy wyjezdzie w recepcji)

      Jakbys potrzebowal pomocy/porady, daj znac.

      Bisous :-)
      • jutka1 Re: Paryz (jutka, lucja) --- Pi Es 11.06.05, 16:36
        Lucja dolozy swoje zdanie, mysle, ze jej opinii mozna zaufac :-)
      • chris-joe Re: Paryz (jutka, lucja) 11.06.05, 16:42
        Z tym "chcecie byc w/blisko gay quarter" jest maly problem...
        Braz wraca do Kanady pare dni wczesniej, bedzie wiec w Paryzewie sam (oh,
        well:), ja natomiast dobije tam z... mama.
        Mama bowiem uznala, ze to bedzie znakomita okazja by spelnic jej dawne marzenia
        i spedzic ze mna kilka dni a Paris.
        Mamusia oczywiscie nie ma nic przeciw gay quarter, ale po co mnie gay quarter z
        mamusia, ja sie zapytowuje?
        Moze lepiej w okolicy Placu Inwalidow? (juste une blague:)))
        • chris-joe z drugiej strony... 11.06.05, 16:48
          ...Marais jest w jednym worku z Louvre / Notre Dame, wiec mozemy udawac, ze o
          Luwr chodzi... :)
          • morsa Re: z drugiej strony... 11.06.05, 16:58
            Polecam Marais :-))
            • jutka1 Re: z drugiej strony... 11.06.05, 17:11
              Prawda Morsuniu, ze ladnie tam? :-)))
          • jutka1 Re: z drugiej strony... 11.06.05, 16:59
            Tysz prowda :-)
        • jutka1 Re: Paryz (jutka, lucja) 11.06.05, 16:57
          Hahahaha :-))))

          W takim razie, jesli z Mama, to Inwalidzi (sans blage :-), albo oklice Luku
          Tr., albo St. Germain.

          Lulu, autres idées?
          • chris-joe Re: Paryz (jutka, lucja) 11.06.05, 17:06
            Znalazlem cos takiego:
            www.timhotel.com/hotels/us/palais-royal.html
            Czy to ma rece i nogi? I czy to nie bedzie jakas straszna dziura? (100 euro za
            noc po sezonie- poczatek pazdziernika)
            • jutka1 Re: Paryz (jutka, lucja) 11.06.05, 17:11
              Hmmm. Trudno powiedziec, nie daja zdjec innych pokoi etc.
              Pamietasz Chelsea on-line? :-)))))))))

              Poczekaj, mialam inna stronke, sprawdzona przez pare osob.
              Zaraz postaram sie znalezc.
              • chris-joe Re: Paryz (jutka, lucja) 11.06.05, 17:18
                "Pamietasz Chelsea on-line?"
                -I know, na zdjeciu apartament Umy Thurman, a nas smiertelnikow do piwnic
                zagnali:))) Za 250 US! :))))))))
                • jutka1 Re: Paryz (jutka, lucja) 11.06.05, 17:26
                  Nooooooo :-)))))))
                  Dobrze chociaz, ze recepcja ladna... ;-)

                  Nie moge na razie odszukac tego linku, musze pobuszowac po skrzynkach
                  mailowych, bo wysylalam do roznych osob. Skrzynek pare, to troche mi zajmie,
                  ale nie tracmy nadziei... :-)

                  Ide rozlewac nalewke do butelek :-)
                  • chris-joe Re: Paryz (jutka, lucja) 11.06.05, 17:32
                    cool, twist, nie ma pospiechu.
                    Nie zlizuj za wiele przelewek, bo nie skonczysz roboty, a jesli masz zlizywac to
                    rob to w okolicy szezlonga :)))

                    Tymczasem idem do gymu robic sie na bostwo:)
                    • jutka1 Re: Paryz (jutka, lucja) 11.06.05, 18:34
                      chris-joe napisał:

                      > cool, twist, nie ma pospiechu.
                      > Nie zlizuj za wiele przelewek, bo nie skonczysz roboty, a jesli masz zlizywac to rob to w okolicy szezlonga :)))
                      ***************
                      OK, Sinister. Znajde - a jakby co to i tak w koncu sierpnia moge pare adresow
                      osobiscie przetestowac (ocznie i wechowo ;-)))

                      Niczego nie testuje ani nie wypijam, nalewka rzecz swieta, musi postac i
                      sie "przegryzc" :-)

                      > Tymczasem idem do gymu robic sie na bostwo:)
                      *********
                      A ja ide na imieniny.
                      A plus tard!
                      :-)
                      • lucja7 Re: Paryz (jutka, lucja) 12.06.05, 13:14
                        CJ, bonjour,
                        Proponuje ci wziac hotel w dzielnicach 4, 5, 6, 7. Odpowiada to mniej wiecej
                        dzielnicom Marais, St Germain, Quartier Latin et tzw Beaux Quartiers (7ka).
                        Odpusc zdecydowanie Champs Elysée gdzie bedziesz chodzil z wycieczkami ze wsi,
                        Chin, ZSRR i USA.
                        Kody pocztowe adresow w Paryzu masz proste: 75004 odpowiada dzielnicy 4tej,
                        75007 7ej, itd.
                        No i hoteli masz zatrzesienie w tych dzielnicach.
                        Nie obawiaj sie tez opinii Marais jako dzielnicy homo. Jak ktos nie jest au
                        courant, wcale tego nie widzi.
                        • lucja7 Re: Paryz (jutka, lucja) 12.06.05, 13:17
                          A o ile masz jakies pytania bardziej konkretne, pytaj bez obaw, postaram sie
                          dac odpowiedz :))
                          • jutka1 Re: Paryz (jutka, lucja) 12.06.05, 15:53
                            Bonjour, ma Eloise :-)
                            Mieszkalam, jak wiesz, jedna przecznice od Champs, i znam te okolice dobrze.
                            Jest mnostwo fajnych hotelikow z dala od zgielku i wycieczek z ZSRR... ;-))))

                            Ale tez zgadzam sie, ze 4,5,6 i 7 sa milsze i atrakcyjniejsze :-)

                            Bisous,
                            Pitou :-)
                            • chris-joe Re: Paryz (jutka, lucja) 12.06.05, 23:26
                              Dzieki, lucja, za info :)
                              W miedzyczasie ogladam tez Moskwe i wyglada na to, ze zatrzymamy sie w
                              brezniewowskiej mega-gostinnicy Rossija.
                              Czy oni juz tam pozdejmowali podsluchy?!
                              • jutka1 Re: Paryz (jutka, lucja) 13.06.05, 01:32
                                NIGDY W ZYCIU!!!!

                                Wyslij mi kurdebalans budzet, i znajde Wam hotel. Never Rossija - w trakcie
                                demolki

                                J.
                                • lucja7 Re: Paryz (jutka, lucja) 13.06.05, 08:04
                                  Tys tam agencje podrozy otworzyla na tej sowiej wsi czy co??
                                  Bonjour toi :))
                                  • jutka1 Re: Paryz (jutka, lucja) 13.06.05, 09:54
                                    A wiesz, ze to moze byc pomysl na zycie???
                                    Bonjour, toi :-))
                                    • chris-joe Re: Paryz (jutka, lucja) 13.06.05, 11:26
                                      Rossija chce okolo $400 za dwoch na trzy noce. No, i chcielibysmy w centrum.
                                      Masz jakies pomysly?
                                      I dlaczego nie Rossija?
                                      • jutka1 Re: Paryz (jutka, lucja) 13.06.05, 11:39
                                        Rossije niedlugo maja rozbierac i garaze budowac, a cena to nie jedyne
                                        kryterium. Wprawdzie czesc Rossiji ortzam byla niedawno odremontowana,
                                        ale tylko czesc.
                                        No, chyba ze chcesz sobie zrobic wycieczke nostalgiczna do ZSRR, to wtedy
                                        OK ;-))))

                                        Jesli mozesz sobie pozwolic na circa 120 dolcow za dobe, to Ci przysle namiary
                                        na cos na Patriarszych Prudach :-) i adres serwisu internetowego, gdzie mozesz
                                        taniej zarezerwowac. Prudy sa 15 minut piechota od Placu Czerwonego, wiec
                                        ciagle w scislym centrum, a okolica przeurocza w odroznieniu od Rossiji ortzam.
                                      • jutka1 Anegdotka z hotelu Rossija 13.06.05, 11:52
                                        Sinister, nie wiem, czy podsluchy pozdejmowali, ale Twoje pytanie przypomnialo
                                        mi...
                                        W 91 roku, jeszcze przed puczem (wyjechalam rano w dzien puczu, przez co mnie
                                        o organizacje owego zartobliwie oskarzano ;-) bylam na tzw. riserczu w Moskwie
                                        i zatrzymalam sie w Rossiji ortzam ortzam.
                                        Przyszly do mnie do pokoju dwie kolezanki Hamerykanki, tez na riserczu ortzam w
                                        Moskwie.
                                        Siedzimy, gadamy, jedna z kolezanek pyta, czy tu jest podsluch, a ja na to: to
                                        sprawdzimy.
                                        Na caly glos mowie do sufitu: towariszcz lejtnant, a kofie i dwa cziaja
                                        mozna zakazat'?
                                        Po 5 minutach przychodzi etaznaja (czyt. etarznaja) i mowi: kofie i cziaj
                                        wy zakazywali?

                                        Hamerykanki uciekly, a ja sie ostalam z kawa i dwiema herbatami.....
                                        hehehehehehehe
                                        :-))))))))))))))))))
                                        • lucja7 Film z hotelu Rossija 13.06.05, 13:37
                                          Identyczna scene widzialam w kinie w roku 1968.
                                          A pozniej slyszalam sprzedawana jako dowcip. Troche to rabat-joie, ale coz...

                                          Bonne journée à toi.

                                          • jutka1 Re: Film z hotelu Rossija 13.06.05, 14:11
                                            Pamietasz moze tytul filmu? (w 68, to ja mialam niecale 6 lat i Czterech
                                            Pancernych ogladalam.... nb. kochalam sie w Janku :-)))))))

                                            Jak bylam w Hameryce to rozmawialam przez telefon z jedna z tych kolezanek -
                                            z pobytu w Moskwie najbardziej pamieta to, i pucz (one zostaly i byly
                                            swiadkami, co sie stalo, ja wyjechalam wczesniej) :-)

                                            W 2000 roku zatrzymalam sie, w ramach "nostalgii" (ironicznie) w hotelu
                                            Moskwa. Juz nieistniejacym niestety, a szkoda, bo to byl pomnik
                                            architektury socrealu, no ale to na marginesie. I ciagle istniala instytucja
                                            etaznej, ale nie sprawdzalam, czy tam tez bylo to samo. :-)
                                            • don2 Re: Film z hotelu Rossija 13.06.05, 14:41
                                              w latach 60,bylem tlumaczem rosyjskiego pisarza robotniczego,jak go
                                              zapowiedziano.kiedys po spotkaniu z " czytelnikami" poszlismy do restauracji.
                                              Byla wodka i na zakaske wodka a na deser tez wodka.zaczela sie dyskusja o
                                              polityce i facet do mnie cichym glosem: a jak do domu pojdziemy piechota to
                                              pogadamy.zbaranialem i mowie ,ze u nas w knajpie nie ma podsluchu...na co on
                                              powiedzial ,ze nie wierzy i ,ze w kazdym kraju na swiecie musi byc podsluch jak
                                              cudzoziemiec przyjezdza.Zreszta w PRL w kazdym wiekszym hotelu byl taki
                                              specjalny pokoj z maghnetofonami marki tesla :))
                                        • chris-joe korekta 13.06.05, 20:06
                                          Z tymi $400 to nie calkiem tak, blizej $550 (US).
                                          Jutka, adresy i wskazowki slij. Po rzucie okiem na moskiewskie ceny, wyglada na
                                          to, ze $120 od ryja to arachidy :)
                                          Sa niby jakies opcje poza centrumem, ale ja nie mam ochoty po nocach rozwozic
                                          sie po moskiewskich zakamarach. Bedziemy bulic:)

                                          W '91 bylem w (jeszcze) Leningradzie, w "Primorskim", czy jakos tak, dali mi
                                          pokoj za niebotyczna -jak mi sie wowczas wydawalo- na sowieckie realia cene $80 US.
                                          Zwlaszcza, ze dzien wczesniej w Rydze zatrzymalem sie w sztandarowym hotelu
                                          "Riga" za... $4 CAD. Dzieki memu prlowskiemu paszportowi dali mi cene demo-ludzka:)

                                          Widze, ze -chwala bogu!- niektore hotele oferuja "visa support", jak to sie
                                          nowoczesnie nazywa, czyli stare, sowieckie priglaszenije.
                                          Qoorva! Czy poza demokratyczna Rosja (i, byc moze, Ludowo-Demokratyczna Korea)
                                          istnieje jeszcze jakis kraj wymagajacy zaproszen!!!???
                                          • jutka1 Re: korekta 13.06.05, 22:35
                                            SiDzej, tak, istnieja:
                                            Kazachstan
                                            Azerbejdzan
                                            Turkmenistan

                                            Hmmmmm
                                            Chiny tysz :-)))))

                                            Przysle Ci jutro na priv info i linki
                                          • jutka1 Re: korekta 14.06.05, 12:28
                                            Patrze i oczom nie wierze
                                            Od zeszlego roku podniesli ceny 2x :-(((((

                                            260 za noc, to chyba drogo, co?
                                            Pobuszuje dalej, ale kurcze srednio to wyglada, jak jesiotr drugiej
                                            swiezosci...

                                            Trzymaj te Rossije na razie... :-(
                                            • lucja7 Re: korekta 14.06.05, 14:59
                                              Trzeba tez wziac pod uwage w przyblizeniach te podsluchiwana ale darmowa kawe w
                                              Rossiji..
                                              • jutka1 Re: korekta 14.06.05, 15:47
                                                Darmowa kawa piechota nie chodzi... :-)
                                                • chris-joe przelom w planach :))) 15.06.05, 00:25
                                                  Pogodzilismy sie juz z kosztami 5-dniowej wycieczki do CCCP: lot Petersburg-
                                                  Moskwa- Berlin $250, hotel w Petersburgu ok. $250-300, hotel w Moskwie ok. $400.
                                                  Czyli sam transport + wyrko= ok. $900 ! Ach, no i dwie wizy po kilkadziesiat
                                                  dolcow na ryja!
                                                  Ja na Rosje nie mialem wcale, ale to wcale apetytu, ale milczalem, bo
                                                  wiedzialem, ze Braz baardzo chce.
                                                  Az dzis wreszcie Braz sie vqoorvil! Mowi: rozumiem wiza, rozumiem nawet
                                                  sowieckie zaproszenia, ale obowiazku meldowania sie na policji po wjezdzie i
                                                  przed wyjazdem nie strawie. Za takie pieniadze nie dam sie ciagac po urzedach,
                                                  ni komisariatach!!!

                                                  Yesssss!!! :)))
                                                  Spytalem wiec wrednie i przebiegle: are you sure? Po czym natychmiast
                                                  wyciagnalem z rekawa Turcje, moze Prage i Budapeszt, moze nawet Gibraltar i
                                                  Casablanke!
                                                  Na razie stanelo na Turcji, tyle ze on chce sie pchac do Izmiru, podczas gdy ja
                                                  mam wielka ochote na wedrowki po starym Istambule.
                                                  Musze troche nad nim popracowac, ale juz mi lepiej :)))
                                                  Forget Russia, jutka!:)

                                                  Plan wakacyjny wyglada wiec nastepujaco poki co: Londyn, Istambul, Berlin,
                                                  Polska, Paryz.

                                                  Jesli odnajdziesz gdzies namiary na ten hotel w Paryzewie, give me a holler.
                                                  • jutka1 Re: przelom w planach :))) 15.06.05, 00:35
                                                    SiDzej, zakonotowalam.
                                                    Namiary na stronke hoteli w Paryzu wysle jutro mailem.

                                                    ps. Nie mow Brazowi, ale jesli jestescie w hotelu, to hotel zalatwia te policje :-))))))
                                                  • chris-joe Re: przelom w planach :))) 18.06.05, 22:01
                                                    Kolejny przelom!
                                                    Braz uparl sie na Ryge i Tallinn, ja na Konstantynopol.
                                                    Po dluzszych deliberacjach ustalilismy kompromis: on jedzie do Rygi (oh, stop
                                                    it!) i Tallinna, ja do Konstantynopola...
                                                    Tak wiec w Londynie sie rozdzielamy, on wsiada do samolotu na polnocny-wschod,
                                                    ja na poludniowy-wschod. Spotykamy sie po tygodniu w Berlinie, by juz razem
                                                    -jak przykladna katolicka jednostka rodzinna (no, prawie...)- zawitac w Polsce.

                                                    (idem zmienic muzyke- od rana katuje sie buddyjskimi przyspiewkami, ktore
                                                    niegdys z Singapuru przywloklem... it's driving me off the wall!!!)
                                                  • chris-joe Dylana "Slow Train Coming"... 18.06.05, 22:04
                                                    ... oh! znacznie lepiej!
                                                  • chris-joe Gotta Serve Somebody 18.06.05, 22:07
                                                    You may be an ambassador to England or France,
                                                    You may like to gamble, you might like to dance,
                                                    You may be the heavyweight champion of the world,
                                                    You may be a socialite with a long string of pearls

                                                    But you're gonna have to serve somebody, yes indeed
                                                    You're gonna have to serve somebody,
                                                    Well, it may be the devil or it may be the Lord
                                                    But you're gonna have to serve somebody.

                                                    You might be a rock 'n' roll addict prancing on the stage,
                                                    You might have drugs at your command, women in a cage,
                                                    You may be a business man or some high degree thief,
                                                    They may call you Doctor or they may call you Chief

                                                    But you're gonna have to serve somebody, yes indeed
                                                    You're gonna have to serve somebody,
                                                    Well, it may be the devil or it may be the Lord
                                                    But you're gonna have to serve somebody.

                                                    You may be a state trooper, you might be a young Turk,
                                                    You may be the head of some big TV network,
                                                    You may be rich or poor, you may be blind or lame,
                                                    You may be living in another country under another name

                                                    But you're gonna have to serve somebody, yes indeed
                                                    You're gonna have to serve somebody,
                                                    Well, it may be the devil or it may be the Lord
                                                    But you're gonna have to serve somebody.

                                                    You may be a construction worker working on a home,
                                                    You may be living in a mansion or you might live in a dome,
                                                    You might own guns and you might even own tanks,
                                                    You might be somebody's landlord, you might even own banks

                                                    But you're gonna have to serve somebody, yes indeed
                                                    You're gonna have to serve somebody,
                                                    Well, it may be the devil or it may be the Lord
                                                    But you're gonna have to serve somebody.

                                                    You may be a preacher with your spiritual pride,
                                                    You may be a city councilman taking bribes on the side,
                                                    You may be workin' in a barbershop, you may know how to cut hair,
                                                    You may be somebody's mistress, may be somebody's heir

                                                    But you're gonna have to serve somebody, yes indeed
                                                    You're gonna have to serve somebody,
                                                    Well, it may be the devil or it may be the Lord
                                                    But you're gonna have to serve somebody.

                                                    Might like to wear cotton, might like to wear silk,
                                                    Might like to drink whiskey, might like to drink milk,
                                                    You might like to eat caviar, you might like to eat bread,
                                                    You may be sleeping on the floor, sleeping in a king-sized bed

                                                    But you're gonna have to serve somebody, yes indeed
                                                    You're gonna have to serve somebody,
                                                    Well, it may be the devil or it may be the Lord
                                                    But you're gonna have to serve somebody.

                                                    You may call me Terry, you may call me Timmy,
                                                    You may call me Bobby, you may call me Zimmy,
                                                    You may call me R.J., you may call me Ray,
                                                    You may call me anything but no matter what you say

                                                    You're gonna have to serve somebody, yes indeed
                                                    You're gonna have to serve somebody.
                                                    Well, it may be the devil or it may be the Lord
                                                    But you're gonna have to serve somebody.
                                                  • jan.kran Re: Dylana "Slow Train Coming"... 18.06.05, 23:45
                                                    chris-joe napisał:

                                                    > ... oh! znacznie lepiej!

                                                    Słucham abolutnie :-)))) Kran.
                                                  • chris-joe Re: Dylana "Slow Train Coming"... 18.06.05, 23:50
                                                    no, mowie: slodkosci :))
                                                  • jan.kran Re: Dylana "Slow Train Coming"... 18.06.05, 23:55
                                                    Płyta taka sobie... ale mam sentymenty. I fajnie słuchać z kimś razem:-)))) K.
                                                  • chris-joe Re: Dylana "Slow Train Coming"... 18.06.05, 23:58
                                                    slucham sam. Jeszcze fajniej :)
                                                  • jan.kran Re: Dylana "Slow Train Coming"... 19.06.05, 00:16
                                                    chris-joe napisał:

                                                    > slucham sam. Jeszcze fajniej :)
                                                    Słuchasz ze mną... K.
                                                  • chris-joe Re: Dylana "Slow Train Coming"... 19.06.05, 00:26
                                                    aaach, no to jeszcze raz :)
                                                  • ani-ta Re: przelom w planach :))) 18.06.05, 23:03
                                                    jak juz taka latacie jak koty z pecherzami...
                                                    to moze do mnie wpadniecie?:)
                                                    wytlumacz Brazowi ogzotyke miejsca;)
                                                    przy nim caly sowiecki sajuz... jest maciupci:)))))))))
                                                  • chris-joe Re: przelom w planach :))) 18.06.05, 23:57
                                                    anita, strrrrasznie bym chcial, ale rzucilem wlasnie okiem na ceny... min. $700+
                                                    CAD z Londynu! Jak na wycieczke w bok to troche... wisz, rozumisz :)

                                                    Pogadaj z szefem, co by ci sprowadzil eksperta laboratoryjnego z Londynu na
                                                    tydzien w celu udzielenia absolutnie niezbednej ekspertyzy (udziele jej po
                                                    polsku, wiec nie zalapie:)
                                                    Da sie?
                                                  • jutka1 zaczynamsiegubic 18.06.05, 23:58
                                                    Mozesz mi na prv daty przyslac?

                                                    Jestem tymi datami/trasami zagubiona
                                                  • chris-joe Re: zaczynamsiegubic 19.06.05, 00:04
                                                    z grubsza to tak:

                                                    10.09 Mtl- 11.09 Lon
                                                    13.09 Lon- Ist
                                                    19.09 Ist- Ber
                                                    20/21.09 Ber- Kra
                                                    .....
                                                    04.10 Waw- Par
                                                    08.10 Par- Mtl
                                                  • jutka1 Re: zaczynamsiegubic 19.06.05, 09:10
                                                    Dzieki, zakonotowalam :-)

                                                    Kropeczki tez.
                                                    :-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka