szfedka
26.01.06, 20:10
Wczoraj slyszalam rozmowe jarka kaczora z dziennikarzami o sprawach
panstwowych, bardzo powaznych i zapytanie czy beda nowe wybory. Facet zaczyna
zdanie z: "Moj brat i prezydent..." po czym poprawia sie i mowi "prezydent i
przy okazji moj brat...". Kurcze, wszyscy wiedza ze to jego brat ale...uwazam
ze w takich okolicznosciach powienien nie wtracac ze to jego brat ale mowic
jak wszyscy inni...Rodzina sie jest prywatnie
Pracowalam z exem w jednym zakladzie ale nigdy w zawodowych sytuacjach nie
mowilam "moj maz"...