Dodaj do ulubionych

Zlodzieskie metody rzadu i Kosciola Katolickiego

13.10.06, 02:43
Wyglada na to ze metoda nastawiania drugiego policzka zostala zamieniona na
metode otwierania jednej i drugiej kieszeni.

wiadomosci.onet.pl/1364796,2677,1,1,kioskart.html
Obserwuj wątek
    • ewa553 Re: Zlodzieskie metody rzadu i Kosciola Katolicki 13.10.06, 08:31
      Gdyby to nie bylo forum, lecz np. lamy gazety ogolniedostepnej, i gdybys nie
      byl "szeregowym forumowiczem" lecz kims powaznym (pardon!) mialbys jedna
      pyskowke za druga za uzywanie nieprawidlowych slow. Przeczytalam tylko pierwsza
      strone podanego przez Ciebie artykulu, ale nie znalazlam ani cienia
      poptwierdzenia dla slowa "zlodziejstwo". Jest burdel na kölkach, ale to rozni
      pazerni duchowni (zauwaz, ze ci duchowni, to nie Kosciol) wykorzystuja
      sytuacje, jaka zapanowala za Kaczora. Sytuacja w Polsce jest niezdrowa. Skoro
      pan K. tak bardzo chce aby Kosciol byl czescia Panstwa, to powinien to
      uregulowac. Nie wiem jak w innych panstwach, ale w Niemczech jest to
      uregulowane podatkami koscielnymi, ktore plyna nie do kasy Kosciola, lecz do
      kasy panstwowej. I Panstwo placi ksiezom pensje, finansuje przykoscielne
      przedszkola (z tych podatkow) i wiele innych instytucji. W Polsce jest balagan,
      ktory - zauwaz! - nie powstal z woli Kosciola, lecz Panstwa. Miejmy nadzieje,
      ze po latach kiedy Kosciol dzialal niemalze w podziemiu, sytuacja sie ureguluje
      i zaden pazerny duchowny nie bedzie tu mial nic do powiedzenia. Obawiam sie
      jednak, ze to juz nie za panowania Wielebnego K. and Co.
      • pawel_z_melb Re: Zlodzieskie metody rzadu i Kosciola Katolicki 13.10.06, 22:18
        ewa553 napisała:
        > strone podanego przez Ciebie artykulu, ale nie znalazlam ani cienia
        > poptwierdzenia dla slowa "zlodziejstwo".
        zabawne... pewnie komputerow krasnoludki kieruja nas do roznych artykulo.
        Zawlaszcznie cudzego, nawet panstwowego, czyli SPOLECZNEGO mienia dla mnie tez
        jest zlodziejstwem..

        >Jest burdel na kölkach, ale to rozni
        > pazerni duchowni (zauwaz, ze ci duchowni, to nie Kosciol) wykorzystuja
        > sytuacje, jaka zapanowala za Kaczora
        hm
        a) zawlaszczanie odbywa sie na rzecz instyltucji koscielnych, a nie
        indywidulanych ksiezy
        b) Kosciol Powszechny - to pewnie wspolnota wiernych, ale KK to hierarchiczna,
        zdyscyplinowana (generalnie rzecz biorac), instytucja skaladajaca sie z
        pod-instytucji i ksiezy. Masowa skala zdarzen i brak hamowania przez wyzsze
        wladze nie pozwala na zakaceptowaniea obrony pt. "Jednostkowe wybryki i wypaczenia"

        coz - wladza korumpuje, a absolutna wladza korumpuje absolutnie.
        Polski KK jest coraz blizszy wladzy absolutnej... (przynajmniej w krotkim i
        srednim horyzoncie czasowym).

        W dluzszym okresie to sie odbija - chyba ze wczesnie uda sie obalic demokracje..
        • ewa553 Re: Zlodzieskie metody rzadu i Kosciola Katolicki 14.10.06, 09:40
          Pawel, wprawdzie kradziez nazwales zawlaszczaniem, ale na jedno wyszlo:)))
          moim zdaniem niczego nie zawlaszaja, tylko wykorzystuja to, ze im daja wiec
          biora jak swoje. Jesli im sie rozne dobra nie naleza, to dlaczego do diabla
          daje sie im oficjalnie? Nie wiem ile nas tutaj jest na forum takich, co by nie
          wzieli, jak daja. Wiem ze to niesprawiedliwe, niemoralne i sie oburzam. Ale nie
          na kosciol, tylko na tych kretynow ktorzy to popieraja, a ktorych lud wybral.
          • ertes Re: Zlodzieskie metody rzadu i Kosciola Katolicki 14.10.06, 15:21
            Ewa, jakkolwiiek bys tego niechciala sobie wytlumczyc i wybielic to ci sie nie uda.
            Kosciol w Polsce sobie pozwala na taka zlodziejstwo ziemi, bo to jest nic innego
            jak zlodziejstwo. Tak samo wyglada sprawa sprowadzania dobr ktore sa
            nieopodatkowane. Banda zlodzieji i fakt ze im sie pozwala.
            Ale jest to regula w krajach o bardzo niskiej edukacji spoleczenstwa. Tak bylo
            kiedys na Zachodzie Europy ale odkad spoleczenstwo jest w 50 i wiecej procentach
            wyedukowane to po prostu nie daje sobie wciskac ciemnoty i dlatego koscioly
            swieca pustkami a pensje im placi panstwo przez co jest pewnosc ze nikogo nie
            okradaja.
          • pawel_z_melb Re: Zlodzieskie metody rzadu i Kosciola Katolicki 16.10.06, 23:03
            Ewa, czy Ty naprawde... czy tylko tak udajesz?

            1.> Pawel, wprawdzie kradziez nazwales zawlaszczaniem, ale na jedno wyszlo:)))

            :)) dokladnie o to mi chodzilo - zdefiniowanie co sie dzieje. I rzeczywiscie -
            nie etyczne zawlaszczanie nazywa sie w jezyku potocznym ZLODZIEJSTWEM

            2.> moim zdaniem niczego nie zawlaszaja, tylko wykorzystuja to, ze im daja wiec
            > biora jak swoje. Jesli im sie rozne dobra nie naleza, to dlaczego do diabla
            > daje sie im oficjalnie?

            NAPRAWDE


            Nie wiem ile nas tutaj jest na forum takich, co by nie
            > wzieli, jak daja. Wiem ze to niesprawiedliwe, niemoralne i sie oburzam. Ale nie
            >
            > na kosciol, tylko na tych kretynow ktorzy to popieraja, a ktorych lud wybral.
            • pawel_z_melb ucieklo mi... 16.10.06, 23:07
              > 2.> moim zdaniem niczego nie zawlaszaja, tylko wykorzystuja to, ze im daja
              > wiec biora jak swoje. Jesli im sie rozne dobra nie naleza, to dlaczego do
              diabl adaje sie im oficjalnie?

              NAPRAWDE nie wiesz?

              to sie nazywa 'reka reke myje' albo zmowa przestepcza. My pomozemy Wam wybrac
              wybory, wy zadbacie o nasze przywileje
              >
      • ozpol Jakze typowe !?!?!? 17.10.06, 21:35
        Przeczytalas tylko 1 strone artykulu i juz masz opinie.
        Przeczytaj caly to moze jednak zauwazysz te przekrety i chciwosc kosciola.
        Kosciol zawsze kradl i zdobywal dobra wszelakimi sposobami i dziwie sie ze to
        jest "szok". Dzialaja jak kazdy biznes - wiecej i wiecej, moralnosc dla
        maluczkich i naiwnych.
        • maria421 Re: Jakze typowe !?!?!? 18.10.06, 18:34
          ozpol napisał:


          > Kosciol zawsze kradl i zdobywal dobra wszelakimi sposobami

          Prosze o dowody.

    • pani-i-toto Re: Zlodzieskie metody rzadu i Kosciola Katolicki 13.10.06, 11:52
      a poza tym chciałam zauważyć iż dziś jest piątek, trzynasty ;/
      • kan_z_oz Re: Zlodzieskie metody rzadu i Kosciola Katolicki 17.10.06, 03:06
        Ewa napisała;...Nie wiem ile nas tutaj jest na forum takich, co by nie
        wzieli, jak daja...

        ODP: Ewciu, bez obrazy ale Ja bym nie wzieła. Nie dlatego,że jestem taka
        święta, tylko, jeśli mam zasadę,że nie kradnę to nie ma znaczenia czy 'towar'
        jest pilnowany czy leży sobie bezpańsko.

        Nie mam zamiaru komentować KK w Polsce - zrobiłam to juz parę razy. Nie dziwię
        się natomiast,że może to oburzać parę osób, włączając Twoją osobę.
        Tłumaczenia są zbędne - moim zdaniem.

        KK może 'brać' ale nie musi - nikt ICH nie zmusza.

        Kan
    • jutka1 Re: Zlodzieskie metody rzadu i Kosciola Katolicki 17.10.06, 09:02
      Czytalam caly artykul w papierowym Przekroju w zeszlym tygodniu, i szczeka mi
      opadla.
      Nie patrze na to jako "daja to biore" - dla mnie to granda i rozboj w bialy
      dzien. A Kaczystan na to przyzwala, z przytupem, bleeee.
      • maria421 Re: Zlodzieskie metody rzadu i Kosciola Katolicki 17.10.06, 11:28
        Zdaje sie ze nikt z szanownych swiecie oburzonych Forumowiczow nie zwrocil
        uwagi na drobny szczegol, a mianowicie na to, ze "kradzione" przez kosciol
        majatki byly mu tez kiedys "ukradzione".

        Artykul ma jeden wielki mankament- duzo tendencyjnego bla bla bla, a malo
        rzeczowych informacji na temat regulacji prawnych w tym zakresie, chocby na
        temat samego Funduszu Koscielnego:

        pl.wikipedia.org/wiki/Fundusz_Ko%C5%9Bcielny
        Poniewaz ta sprawa jak i cala sprawa reprywatyzacji i zwrotu majatkow lub
        odszkodowan za nie jest sprawa bardzo newralgiczna dla polskiego spoleczenstwa
        konieczne sa jasne regulacje prawne i skrupulatne ich przestrzeganie. To
        oczywiscie w polskim piekielku pozostaje tylko w sferze marzen.

        Moim zdaniem nie wazne kto jest wlascicielem- wazne jak rzadzi wlasnoscia. I to
        odnosi sie tak do majatkow Kosciola, jak i do majatkow na Ziemiach Odzyskanych
        ktore sa powtornie odzyskiwane przez Wypedzonych...

        Swoja droga, niezla karuzela:-)

        P.S. Najlepsze byloby rozwiazenie niemieckie, czyli wprowadzenie podatku
        koscielnego tylko dla wiernych.
    • ewa553 Re: Zlodzieskie metody rzadu i Kosciola Katolicki 17.10.06, 13:18
      ja nie zartuje Pawle, jak ta naprawde...
      Co mnie najbardziej irytuje, to tendencyjne podawanie roznych wiadomosci. W
      krajach normalnych jak np. Niemcy czy USA, karani sa zarowno ci, ktorzy daja
      jak i ci co biora. A tu sie tylko napada na Kosciol. Prosze narzekac rowno na
      caly polski burdel, to sie nawet nie odezwe.
      • ertes Re: Zlodzieskie metody rzadu i Kosciola Katolicki 17.10.06, 16:22
        > krajach normalnych jak np. Niemcy czy USA, karani sa zarowno ci, ktorzy daja
        > jak i ci co biora. A tu sie tylko napada na Kosciol.

        A zwrocilas uwage na tytul? he? Chyba nie.

        A niektorzy ta cale Ewangelie itp to jak widac czytaja dosc wybiorczo zwlaszcza
        gdy pisza o skromnym zyciu a tutaj raptem "majatek kosciola". hehe
        Czy majatkiem kosciola to nie maja byc zbawione duszyczki?
        Ooops, przepraszam, tak to bylo w zalozeniach a potem okazalo sie ze zalozenia
        dobre tylko ludzie zli. Hmm cos mi tu zajechalo komuna... hehe

        • maria421 Re: Zlodzieskie metody rzadu i Kosciola Katolicki 17.10.06, 16:48
          ertes napisał:


          > A zwrocilas uwage na tytul? he? Chyba nie.

          Ja zwrocilam uwage na tytul Twojego watku i wyciagam wniosek, ze nie rozumiesz
          slowa "zlodziej".

          > A niektorzy ta cale Ewangelie itp to jak widac czytaja dosc wybiorczo
          zwlaszcza
          > gdy pisza o skromnym zyciu a tutaj raptem "majatek kosciola". hehe

          Gdybys Ty historie poczytal, to bys wiedzial, ze czesc majatku kosciola stanowi
          dzisiaj czesc naszego dziedzictwa kulturowego i cywilizacyjnego; ze gdyby nie
          majatek kosciola, to nie powstalyby szkoly, uniwersytety, szpitale, lazarety,
          sierocince, ochronki...

          > Czy majatkiem kosciola to nie maja byc zbawione duszyczki?

          To nie kosciol zbawia duszyczki.

          > Ooops, przepraszam, tak to bylo w zalozeniach a potem okazalo sie ze zalozenia
          > dobre tylko ludzie zli. Hmm cos mi tu zajechalo komuna... hehe

          Gdybys Ty chociaz sie z zalozeniami zapoznal...
          • ozpol Re: Zlodzieskie metody rzadu i Kosciola Katolicki 17.10.06, 21:41
            Czy to ze to dziedzictwo narodowe zostalo zbudowane kosztem spoleczenstwa
            czy "mieczem i ogniem" to jest nie wazne?
            Czy chcesz nam wmowic ze kosciol to czyste rece, uczciwosc i piekne dzialanie,
            a my sie tylko czepiamy?
            Przepraszam ale chyba sie mylisz, bo na kazdy przyklad tych "osiagniec"
            kosciola mozna przytoczyc przyklady osiagniecia "niewiercow", tak wiec kosciol
            nie ma monopolu na dobroc ale takze na zlo.


            maria421 napisała:

            > ertes napisał:
            >
            >
            > > A zwrocilas uwage na tytul? he? Chyba nie.
            >
            > Ja zwrocilam uwage na tytul Twojego watku i wyciagam wniosek, ze nie
            rozumiesz
            > slowa "zlodziej".
            >
            > > A niektorzy ta cale Ewangelie itp to jak widac czytaja dosc wybiorczo
            > zwlaszcza
            > > gdy pisza o skromnym zyciu a tutaj raptem "majatek kosciola". hehe
            >
            > Gdybys Ty historie poczytal, to bys wiedzial, ze czesc majatku kosciola
            stanowi
            >
            > dzisiaj czesc naszego dziedzictwa kulturowego i cywilizacyjnego; ze gdyby nie
            > majatek kosciola, to nie powstalyby szkoly, uniwersytety, szpitale, lazarety,
            > sierocince, ochronki...
            >
            > > Czy majatkiem kosciola to nie maja byc zbawione duszyczki?
            >
            > To nie kosciol zbawia duszyczki.
            >
            > > Ooops, przepraszam, tak to bylo w zalozeniach a potem okazalo sie ze zalo
            > zenia
            > > dobre tylko ludzie zli. Hmm cos mi tu zajechalo komuna... hehe
            >
            > Gdybys Ty chociaz sie z zalozeniami zapoznal...
            • maria421 Re: Zlodzieskie metody rzadu i Kosciola Katolicki 18.10.06, 18:33
              ozpol napisał:

              > Czy to ze to dziedzictwo narodowe zostalo zbudowane kosztem spoleczenstwa
              > czy "mieczem i ogniem" to jest nie wazne?
              > Czy chcesz nam wmowic ze kosciol to czyste rece, uczciwosc i piekne
              dzialanie,
              > a my sie tylko czepiamy?
              > Przepraszam ale chyba sie mylisz, bo na kazdy przyklad tych "osiagniec"
              > kosciola mozna przytoczyc przyklady osiagniecia "niewiercow", tak wiec
              kosciol
              > nie ma monopolu na dobroc ale takze na zlo.
              >

              Pawle, co Cie ugryzlo???
              Czy to nieprawda, ze to dzieki kosciolowi powstawaly szkoly , uniwersytety,
              szpitale, lazarety, ochronki?
              Czy nie jest prawda, ze sztuka sakralna stanowi dzis ogromna czesc naszego
              dziedzictwa cywilizacyjnego?

              I zauwaz, ze taki uniwersytet w Bolonii albo w Padwie nie zostal zbudowany ani
              ogniem czy mieczem ani poprzez wyzysk kogokolwiek. Ze podobnie szpitale i
              lazarety nie byly budowane ogniem i mieczem, ani przez wyzysk kogokolwiek.
              Podobnie jak bazylika sw. Piotra, Kosciol Mariacki, czy katedra w Kolonii itd
              itp tez nie byly budowane ani ogniem i mieczem ani poprzez wyzysk kogokolwiek.

              Chcesie sie czepiac, to sie czepiajcie, ale Z SENSEM.
              Ty akurat w tym poscie czepiasz sie bez sensu.
              • pawel_z_melb Re: Zlodzieskie metody rzadu i Kosciola Katolicki 19.10.06, 14:28
                maria421 napisała:
                > ozpol napisał:
                > Pawle, co Cie ugryzlo???
                > Czy to nieprawda, ze to dzieki kosciolowi powstawaly szkoly , uniwersytety,
                > szpitale, lazarety, ochronki
                1.
                Ozpol to nie ja;

                2. kosciol odegral w ksztalceniu conajmniej niejsana role przez promowanie
                laciny jako jezyka nauczania; a jaka czesc datkow na biednych szla tam wlasnie
                to mozna sie tylko domyslac.

                A patrzac na ociekajace bogactwem koscioly, fakt ze jeden z proboszczy wyladowal
                pomiedzy 10-tka najbogatszych Polakow pozostawia tylko w zadumaniu tych co
                wierzyli w zasady ubostwa...
                • maria421 Re: Zlodzieskie metody rzadu i Kosciola Katolicki 19.10.06, 15:24
                  pawel_z_melb napisał:


                  > 1.
                  > Ozpol to nie ja;

                  Faktycznie:-). Przepraszam.

                  > 2. kosciol odegral w ksztalceniu conajmniej niejsana role przez promowanie
                  > laciny jako jezyka nauczania; a jaka czesc datkow na biednych szla tam wlasnie
                  > to mozna sie tylko domyslac.

                  Kosciol promowal lacine tak dlugo, jak nie wytworzyly sie inne jezyki. W Anglii
                  bardziej niz laciny uzywano francuskiego.
                  Datki na biednych zbieraly klasztory. Uniwersytety byly finansowane przez
                  bogatych, czesto bedacych duchownymi.

                  > A patrzac na ociekajace bogactwem koscioly, fakt ze jeden z proboszczy
                  wyladowa
                  > l
                  > pomiedzy 10-tka najbogatszych Polakow pozostawia tylko w zadumaniu tych co
                  > wierzyli w zasady ubostwa...

                  Gdzie ociekaja bogactwem, tam ociekaja. Wiekszosc polskich kosciolkow ma
                  stare , pogryzione przez korniki lawki, pare obrazow, pare figurek i obrus na
                  oltarzu hafowany przez parafianki.
          • jutka1 Re: Zlodzieskie metody rzadu i Kosciola Katolicki 17.10.06, 22:59
            Mario, przytocze pare cytatow z artykulu.
            "W Gdańsku franciszkanie upomnieli się o budynek Muzeum Narodowego wraz z
            przylegającym parkiem w centrum miasta. Obiekty te zostały wybudowane za
            pieniądze rady miejskiej i gdańskich cechów. Franciszkanie nie mieli z tym nic
            wspólnego przez ostatnich 400 lat.

            Z kolei w Częstochowie przeor klasztoru Paulinów zażądał od władz miasta działki
            parkingowej. Podstawą prawną roszczeń miał być akt nadania owego terenu przez
            króla Władysława Jagiełłę 600 lat temu. Miasto działkę "zwróciło"."

            "doktor Paweł Leszczyński, ekspert od prawa wyznaniowego. - Największy problem
            komisji tkwi w tym, że od samego początku istnieje poza jakimikolwiek
            standardami europejskimi. Jej orzeczenia są ostateczne, nie podlegają żadnej
            kontroli sądowej. A to jest sprzeczne z prawem obywatela do odwołania się od
            wyroku sądowego."

            "Ustawa o gwarancjach wolności sumienia i wyznania z 1989 roku mówi, że państwo
            nie dotuje Kościołów i innych związków wyznaniowych. Konkordat polski, podobnie
            jak Konstytucja RP, opiera stosunki między państwem a Kościołem katolickim na
            zasadach niezależności i autonomii oraz współdziałania dla rozwoju człowieka i
            dobra wspólnego. - Zasada niezależności odnosi się także do sfery finansów.
            Jednak konkordat nie reguluje sprawy finansowania Kościoła jednoznacznie - mówi
            doktor Paweł Borecki. - Wiele jego przepisów umożliwia odmienne, często
            wykluczające się interpretacje.

            Dzięki interpretacjom coraz bardziej korzystnym dla Kościoła co roku z budżetu
            państwa na rzecz tej instytucji przeznacza się około miliarda złotych. To
            szacunkowe dane, bo dotąd nikomu nie udało się stworzyć pełnego bilansu
            państwowych wydatków na rzecz Kościoła katolickiego. Sam tylko Fundusz Kościelny
            kosztuje państwo rocznie około stu milionów złotych.

            - Ze środków publicznych finansuje się katolickie szkoły wyższe, rzeszy kapłanów
            opłaca się składki na ubezpieczenia społeczne, dotuje się lekcje religii oraz
            kapelanów w wojsku - wylicza doktor Borecki. - Państwo opłaca remonty zabytków
            sakralnych i sąsiadujących z nimi plebanii oraz katolickie przedsięwzięcia
            charytatywne."

            "W kwietniu tego roku Sejm zadecydował o finansowaniu Papieskiego Wydziału
            Teologicznego w Warszawie na zasadach przewidzianych dla uczelni publicznych.

            Lewicowi posłowie zwrócili uwagę, że uczelnia jest nastawiona prawie wyłącznie
            na duchownych, wśród kadry naukowej nie ma ani jednej świeckiej osoby, a jednym
            z warunków podjęcia studiów jest zaświadczenie od proboszcza.

            - Niekatolik nie uzyska na wydziale tytułu magistra - wyjaśnia Czesław Janik. -
            Oznacza to, że całe rzesze Polaków pozbawione są szansy studiowania w uczelni,
            którą - podobnie jak budowę katolickiej świątyni - opłacają z własnych podatków.

            Te rzesze to według danych Głównego Urzędu Statystycznego 7,8 procent ludności,
            która nie przyznaje się do przynależności do jakiegokolwiek związku wyznaniowego
            w Polsce. Ponad trzy miliony obywateli. Sprawy Świątyni Opatrzności Bożej i
            Papieskiego Wydziału Teologicznego trafiły już do Trybunału Konstytucyjnego. Ma
            on zbadać, czy ich finansowanie przez państwo jest zgodne z Konstytucją.
            Przewodniczącym składu orzekającego w tych sprawach jest Marian Zdyb, członek
            Stowarzyszenia Prawników Katolickich i pracownik Katolickiego Uniwersytetu
            Lubelskiego.

            Wszystko wskazuje na to, że w najbliższym czasie Kraków zaskarży działalność
            rządowo-kościelnej komisji majątkowej przed Trybunałem Praw Człowieka w
            Strasburgu. Dwa lata temu Związek Nauczycielstwa Polskiego w Przemyślu wygrał
            przed trybunałem sprawę przeciwko państwu polskiemu, po tym jak komisja
            majątkowa odebrała mu kamienicę, w której od lat miał siedzibę. Sędziowie
            uznali, że sposób działania komisji godzi w najważniejsze prawa człowieka, w tym
            prawo do sprawiedliwego sądu. - Ta decyzja to początek lawiny pozwów do
            trybunału - zauważa doktor Paweł Leszczyński. - Oznacza ona, że dziesiątki, może
            setki decyzji podjętych przez rządowo-kościelną komisję majątkową mogą zostać
            uznane za bezprawne.

            A to z kolei wskazuje na ogromne sumy, które będzie musiała wypłacić Polska
            ofiarom tych decyzji. Odszkodowanie dla nauczycieli z Przemyśla spadło na
            państwo. Kościół wciąż ma kamienicę."
            • kan_z_oz Re: Zlodzieskie metody rzadu i Kosciola Katolicki 18.10.06, 03:40
              To co się dzieje widać 'gołym okiem'. Podczas ostatniego pobytu w Polsce uwagę
              moją zwróciły właśnie obiekty sakralne.
              Bardzo się ucieszyłam widząc wyremontowany Sandomierz i nie raziło mnie,że
              obiekty sakralne tego miasta są w tak doskonałym stanie - to przecież obiekty
              historyczne, mają znaczenie nie tylko dla wierzących.
              Co mnie ruszyło to nowe architektonicznie bardzo źle
              zaprojektowane 'koszmarki', czyli nowe kościoły.
              'Koszmarki' te ociekają przepychem lub wulgarnie mówiąc 'ociekają pieniędzmi i
              złym gustem'. Tuż obok, zawsze stoi na 3-4 piętra 'wywalona' plebania, która
              jest głównym i często jedynym poważniejszym budynkiem w wiekszości małych
              powiatowych miasteczek.
              Większość tych małych miasteczek ma też cały szereg historycznych kamieniczek
              do remontu lub rozbiórki.

              Ktoś może powiedzieć, że przesadzam.
              Odwiedziłam stare miasto mojego rodzinnego Radomia. Większość obiektów ma
              zabite okna deskami lub zamórowane pustakami i większość ma wywieszki - 'do
              rozbiórki, wstęp wzbroniony'. Podobne widoki obejrzałam z okien PKS-u na trasie
              Radom-Wrocław.
              Szczerze mówiąc - już teraz można puścić tą trasą buldożer i wyrównać. Wali się
              Piotrków Trybunalski, Bełchatów i dziesiątki miasteczek, które nie będąc żadną
              atrakcją turystyczną nie interesują nikogo. Nie interesują też nikogo losy
              mieszkańców tych 'zapyziałych' zapomnianych miejsc.
              Obiekty sakralne mają się więc dobrze i pomimo tego, że staram się nie wtykać
              nosa w nie swoje sprawy; nurtowało mnie pytanie - Jak Oni to robią?; mam na
              myśli kościół i księży. Jak pomimo widocznej nędzy i ubóstwa parafii i parafian
              ONI mają wydaję się na wszystko?

              Otóż odpowiedź na to pytanie przyszła, gdy odwiedziłam południe Polski.
              Zabaczyłam jeszcze większe i bardziej wulgarne obiekty.
              Ludziom Tam żyjącym to nie przeszkadza.

              Może od czasu do czasu wspomną coś na ten temat. Nie księdzu, tylko prywatnie i
              w zaufanym gronie. Tuż po tym pójda na mszę i chojnie dadzą na tacę.

              To co Maria zaproponowała wydaje się słuszne; uregulować sprawy nieruchomości
              tak aby były jasne. Kto jest tym zainteresowany w RP?
              Mnie wydaje się, że w tej chwili jeszcze bardzo mały procent ludzi.

              Nie oczekuję aby księża w Polsce chodzi boso i głodni ale kontrast między NIMI,
              którzy mają i tymi co walczą o przetrwanie był tak ogromny,że mnie to ruszyło.
              Ruszyło mnie to,że naturalna potrzeba ludzi do wiary, do znalezienia tego
              czegoś więcej jest wykorzystywana tak brutalnie i bezkompromisowo.
              Rusza mnie to, bo w przeciwieństwie do części wiernych w Polsce, księżą są
              doskonale wykształceni, oczytani czyli świadomi tego co się dzieje i co ONI
              robią - ONI mam na myśli instytucję kościoła katolickiego w RP.

              To były moje obserwacje - niezaplanowane i gdybym mogła to bardzo chciałabym
              aby poprostu zniknęły. Myślę, że w jakiś sposób dotyka nas to wszystkich.

              Nie sądzę też aby nasze wulgarne i często złoświe komentarze mogły w czymś
              pomóc. Jest różnica między dzieleniem się swoimi spostrzeżeniami z innymi
              Forumowiczami a złośliwymi często osobistymi 'docinkami'. To razi mnie tak samo
              lub nawet jeszcze bardziej.

              Pozdrawiam
              Kan



              • maria421 Do Kana 18.10.06, 17:33
                Masz racje co do nowych obiektow sakralnych. Najlepszym przykladem megalomanii
                polaczonej ze zlym gustem jest nowo wybudowana bazylika w Licheniu. Wybudowana
                ponoc ze skladek wiernych.

                Ale, skad maja sie brac ladne, nowe obiekty (sakralne i nie), skoro wszedzie
                pelno architektonicznej brzydoty?
            • maria421 Do Jutki 18.10.06, 18:23
              Gdyby istnialy lepsze regulacje prawne, to zwrot ziemi na podstawie aktu
              wlasnosci sprzed 400 czy 600 lat nie bylby mozliwy.

              Co do samego fragmentu, ktory cytujesz.

              1."Fundusz Koscielny kosztuje panstwo rocznie ok. 100 mln zl"

              Z tego linku : pl.wikipedia.org/wiki/Fundusz_Ko%C5%9Bcielny
              wynika ze w 2004 r bylo to 78,3 mln co stanowilo 0,04% budzetu.
              Troche to inaczej wyglada, prawda?

              2."Katolickie szkoly wyzsze fundowane z budzetu panstwa", artykul przytacza
              tylko jedna: Papieski Wydzial Teologiczny w Warszawie (czy jest to w ogole
              osobna uczelnia?) i insynuuje ze sa to uczelnie przeznaczone tylko dla
              duchownych. A KUL?

              3. "Panstwo oplaca remonty zabytkow sakralnych i sasiadujace z nimi plebanie
              oraz katolicjie przedsiewziecia charytatywne".

              Jezeli chodzi o ZABYTKI, to wiadomo, ze kazdy obiekt wpisany na liste zabytkow
              znajduje sie pod opieka Ministerstwa Kultury, a jego remonty sa finansowane,
              lub DOFINANSOWYWANE z puli Funduszu Promocji Kultury. Wiadomo, ze kazdy taki
              remont wymaga zgody kustosza wojewodzkiego i jest przeprowadzany pod nadzorem.

              Wiadomo tez, ze czesc funduszy na remonty zabytkow pochodzi ze skladek
              spoleczenstwa.

              Co do remontow plebanii i kosciolow nie bedacych zabytkami- istnieje w Polsce
              cos takiego jak Rady Parafialne, ktore maja (powinny miec) kontrole nad
              budzetem wlasnej parafii. Pod koniec roku kazdy proboszcz jest zobowiazany do
              udostepnienia parafianom listy wplywow i wydatkow oraz listy dokananych robot i
              listy potrzeb. Jest cala masa kosciolow, ktore sa budowane, remontowane,
              odnawiane w czynie spolecznym i ze skladek. Nie mowie, ze nie ma czegos
              takiego, jak dofinansowanie ze strony panstwa. Ale artykul sugeruje, ze to
              wlasnie panstwo na wszystko lozy, co jest nieprawda.

              Tak jak nie jest prawda, ze panstwo oplaca katolickie przedsiewziecie
              charytatywne. Panstwo moze je dofinansowywac, korzystajac z tego, ze te
              organizacje maja juz dobrze dzialajaca strukture, sa spolecznie uzyteczne i
              opieraja sie w glownej mierze na pracy wolontariuszy, na darmowej pracy siostr
              zakonnych, na przyklad.


              • ertes Re: Do Jutki 18.10.06, 18:53
                Prosze jak mozna ladnie i zgrabnie tlumaczyc zlodzieji i ich zlodziejskie metody.
                Brawo Maria.

                Czy chcesz czy nie to kosciol i zdecydowana wiekszosc ksiezy kradnie. Pozostaje
                tylko infantylne, na sile tlumczenie ze to przepisy sa be.
                Socjalizm tez byl dobry tylko ludzie be.

                Ech...

                • kan_z_oz Do Ertesa 19.10.06, 05:13
                  ertes napisał:

                  Prosze jak mozna ladnie i zgrabnie tlumaczyc zlodzieji i ich zlodziejskie
                  metody.
                  Brawo Maria.

                  Czy chcesz czy nie to kosciol i zdecydowana wiekszosc ksiezy kradnie. Pozostaje
                  tylko infantylne, na sile tlumczenie ze to przepisy sa be.
                  Socjalizm tez byl dobry tylko ludzie be.
                  Ech...

                  ODP: Ertesie - nie czujesz bluesa?
                  Uregulowanie przepisów na temat własności jest podstawą sprawnego
                  funkcjonowania, każdego demokratycznego ustroju. RP nie zrobiła tego i nie ma
                  nawet mowy o tym.
                  Czy wyobrażasz sobie,że w US Ty kupujesz dom o który później upomina się
                  poprzedni właściciel i TY musisz go oddać? Albo tytuł własności wymaga z Twojej
                  strony przeprowadzenia sprawy sądowej i udowodnienia, że Ty jesteś prawowitym
                  właścicielem?

                  Nie jest to uregulowane , bo jest to państwowo usankcjonowana furtka do
                  złodziejstwa.

                  Brak takowej ustawy nie daje 'moralnego' prawa KK do jej nadużywania, niemniej
                  jest to kwestia 'moralna'.Moim skromnym zdaniem - KK w RP wykorzystuje to
                  świadomie, chociaż jest to stwierdzenie z punktu widzenia MOJEJ moralności.

                  Odpowiedzialny jest więc rząd jako instytucja mająca prawo i możliwości
                  praktycznej zmiany takowych przepisów. Obecny rząd tego nie zrobił, ani
                  poprzedni ani poprzedni i tak jest od 1989 roku.
                  KK jest odpowiedzialny ze strony moralnej, jako instytucja mająca swoim
                  postępowaniem upewnić się, że nie partycypuje i nie zachęca do zachowań, które
                  są szkodliwe - też tego nie robi.

                  I na koniec sami ludzie - mają głos i mogą powiedzieć co myślą. Wybierają
                  jednak milczenie.

                  Możesz więc winić - jeśli chcesz, wszystkie trzy. Dla mnie na równi
                  odpowiedzialne i bez kolejności.

                  W ramach tych 3-ch są też ludzie, które nie tylko są świadomi tego co się
                  dzieje ale tak samo jak My na zewnątrz, chcieliby zmian, bo są zmęczeni i im to
                  wszystko przeszkadza. Zmiany w KK, mogą zaistnieć wtedy gdy część kleru, która
                  jest świadoma i gotowa, dostanie poparcie i zachętę od ludzi. Oznacza to, że Ci
                  ludzie - czyli My, mamy się zjednoczyć i przestać widzieć samych siebie w
                  kategoriach wierzący/niewierzący, rozwiedziony/żonaty, homo/hetero... To co
                  dzieli Nas, jest zarazem tym samym co powstrzymuje zmiany.

                  Piszmy więc, upewniając się,że pytania i wątpliwości osób np; wyznania
                  katolickiego są tak samo reprezentowane i godnie traktowane jak inne - bez
                  względu na to, czy stanowi to większość czy mniejszość tego Forum.

                  Maria, przeprowadza Nas przez wszelkie pytania w tej kwestii z punktu
                  widzenia "katolika". Przyznam, że robi to dobrze i sumienie. Bądź Ertesie na to
                  przygotowanym jeśli zaczynasz TAKI wątek albo zostań przy 'pierdołach'.
                  Najlepij zresztą sobie 'dawkować' te tematy, bo ONE BOLĄ jak cholera.
                  Tak to wygląda i nie można spowodować aby nagle Ktoś zaczął widzieć tak jak TY
                  lub Ja. Należy to przedewszystkim zrozumieć.

                  Rozmawiałam wczoraj z koleżanką, która prowadzi 'holistyczną' klinikę. Stosuje
                  więc wiele niekonwencjonalnych metod leczenia. Ma z tego tytułu
                  najprzedziwniejszą listę pacjentów jaką można sobie tylko wyobrazić.
                  Przychodzi do niej chirurg, który specjalizuje się w operacjach kręgosłupa z
                  własnymi problemami, własnego kręgosłupa. 2 księży katolickich z którymi
                  rozmawia o reinkarnacji i innch rzeczach, o których nie można bo system nie
                  pozwala.
                  Ma część pacjentów, którym 'tradycyjny' system medycyny nie jest w stanie
                  pomóc - część jest kierowana przez GP.

                  Takich klinik jest dziesiątki, co oznacza,że
                  takich 'chirurgów', 'księży','polityków' też jest dziesiątki, setki, tysiące -
                  rozproszonych jeszcze.

                  Pozwól i daj trochę czasu...

                  Kan




                  • ertes Re: Do Ertesa 19.10.06, 15:41
                    > Uregulowanie przepisów na temat własności jest podstawą sprawnego
                    > funkcjonowania, każdego demokratycznego ustroju

                    Niestety ale nie jest. Sa kraje, np Kanada, gdzie wlasnie mozna "ukrasc" dom
                    bedacy czyjas wlasnoscia i wlasciciel nie ma nic do powiedzenia.
                    Co ciekawsze to kosciol tego nie robi.

                    > Nie jest to uregulowane , bo jest to państwowo usankcjonowana furtka do
                    > złodziejstwa

                    To znaczy jak twoj sasiad zostawi otwarte drzwi to ty mozesz go okrasc?


                    > Piszmy więc, upewniając się,że pytania i wątpliwości osób np; wyznania
                    > katolickiego są tak samo reprezentowane i godnie traktowane jak inne - bez
                    > względu na to, czy stanowi to większość czy mniejszość tego Forum.

                    Czyli wedlug ciebie nie mozna o niczym dyskutowac gdyz zawsze sie znajdzie ktos
                    kto ma inne poglady i moze czuc sie urazony? Niestety ale tutaj znow sie mylisz.
                    Niestety ale w Polsce jest zbyt wiele osob ktore albo maja poglady jak Maria i
                    Ewa albo wogole nie maja zadnych i KK stanowi dla nich wyrocznie wszelkich
                    spraw. Doskonale zdaje sobie zdaja sprawe ci ktorzy daza do wladzy i dlatego
                    pozwalaja a wrecz udzielaja pomocy w tym zlodziejstwie. Dzieki temu z ambony
                    koscielnej ciemna, polska masa dowiaduje sie co ma myslec i jak ma myslec czyli
                    popierac tych ktotzy pozwalaja na pzrestepcza dzialalnosc. Typowa koniunktura.
                    Pomoc kosciola w rzadzeniu to nie jest polski pomysl. Tylko ze w Europie
                    zachodniej wyedukowane spoleczenstwo przestalo odczuwac potrzebe i co za tym
                    poszlo to koscioly swieca pustkami a rzadzacy nie zawracaja sobie glowy.
                    Zadne uregulowania prawne tego nie zrobia i nie zrobily.
                    W Polsce musi przeminac generacja albo i dwie zanim cos podobnego nastapi i
                    kosciol zostanie sprowadzony na margines gdzie powinien byc.
                    • kan_z_oz Re: Do Ertesa 19.10.06, 16:10
                      ertes napisał:

                      Czyli wedlug ciebie nie mozna o niczym dyskutowac gdyz zawsze sie znajdzie ktos
                      >to ma inne poglady i moze czuc sie urazony? Niestety ale tutaj znow sie mylisz
                      .
                      ODP: Mylę się? a jakie Ty proponujesz rozwiązanie?

                      > Niestety ale w Polsce jest zbyt wiele osob ktore albo maja poglady jak Maria i
                      > Ewa albo wogole nie maja zadnych i KK stanowi dla nich wyrocznie wszelkich
                      > spraw. Doskonale zdaje sobie zdaja sprawe ci ktorzy daza do wladzy i dlatego
                      > pozwalaja a wrecz udzielaja pomocy w tym zlodziejstwie. Dzieki temu z ambony
                      > koscielnej ciemna, polska masa dowiaduje sie co ma myslec i jak ma myslec
                      czyli
                      > popierac tych ktotzy pozwalaja na pzrestepcza dzialalnosc. Typowa koniunktura.
                      > Pomoc kosciola w rzadzeniu to nie jest polski pomysl. Tylko ze w Europie
                      > zachodniej wyedukowane spoleczenstwo przestalo odczuwac potrzebe i co za tym
                      > poszlo to koscioly swieca pustkami a rzadzacy nie zawracaja sobie glowy.
                      > Zadne uregulowania prawne tego nie zrobia i nie zrobily.
                      > W Polsce musi przeminac generacja albo i dwie zanim cos podobnego nastapi i
                      > kosciol zostanie sprowadzony na margines gdzie powinien byc.

                      ODP: Masz pomysł na to aby w 100% uzdrowić sytuację? Gratuluję i poproszę o
                      receptę.

                      Kan
                      • ertes Re: Do Ertesa 19.10.06, 16:13
                        kan_z_oz napisała:

                        > ertes napisał:
                        >

                        > .
                        > ODP: Mylę się? a jakie Ty proponujesz rozwiązanie?

                        He? A co my robimy na tym czy innych fotach?

                        >
                        > ODP: Masz pomysł na to aby w 100% uzdrowić sytuację? Gratuluję i poproszę o
                        > receptę.
                        >
                        > Kan

                        EDUKACJA.
                        • kan_z_oz Re: Do Ertesa 19.10.06, 16:23
                          Edukacja, brzmi dobrze ale czy masz na myśli coś innego niż dotychczas???

                          Kan

                          • ertes Re: Do Ertesa 19.10.06, 17:14
                            > Edukacja, brzmi dobrze ale czy masz na myśli coś innego niż dotychczas???

                            Alez oczywiscie. Polacy to narod bardzo kiepsko wyksztalcony. Wiecej jak 50% nie
                            ma ukonczonego liceum. Jak te liczby sie zmienia to i zmieni sie nastawienie do
                            kosciola.
                            • maria421 Re: Do Ertesa 19.10.06, 20:05
                              Ertes, Z Twoich wywodow wynika, ze Amerykancy to straszni glupole, bo tylko 2%
                              deklaruje sie jako ateisci.
                              Zabierz sie do ich edukacji..)))
                              • ertes Re: Do Ertesa 19.10.06, 20:21
                                Maria co ja na to poradze ze ty nie rozumiesz
                                Kosciol i Wiara to sa dwa rozne pojecia?
                                Dlatego ten twoj powyzszy tekst jest po prostu glupi.

                                Zreszta dyskusje z toba na te tematy uwazam za pozbawiona sensu.
                                • maria421 Re: Do Ertesa 19.10.06, 21:51
                                  ertes napisał:

                                  > Maria co ja na to poradze ze ty nie rozumiesz
                                  > Kosciol i Wiara to sa dwa rozne pojecia?
                                  > Dlatego ten twoj powyzszy tekst jest po prostu glupi.

                                  Ertes, Ty chyba sam nie wiesz , co mowisz.
                                  Napisales, ze wyedukowane spoleczenstwo nie potrzebuje kosciola i ze dlatego
                                  koscioly w Europie Zachodniej swieca pustkami.
                                  Gdzie swieca tam swieca, Ertesie, w Irlandii, Portugalii i Hiszpanii (jak
                                  najbardziej zachodnia Europa) nie swieca.
                                  Jezeli wiec oznaka wyksztalconego spoleczenstwa ma byc procent ludzi
                                  deklarujacych swa przynaleznosc do jakiejs religii, to zobacz jak to sie
                                  przedstawia w USA:
                                  www.adherents.com/rel_USA.html#religions
                                  Jak widzisz pomylilam sie. Ateisci stanowia zaledwie 0,4% a nie 2%...
                                  Te 13% "secular" to chyba tzw. wierzacy-niepraktykujacy. Czyli , chyba podobnie
                                  jak w Polsce.

                                  No i co ta tabela mowi nam (wedlug Twoich zalozen) na temat madrosci Amerykanow?

                • maria421 Re: Do Jutki 19.10.06, 15:27
                  ertes napisał:

                  > Prosze jak mozna ladnie i zgrabnie tlumaczyc zlodzieji i ich zlodziejskie
                  metod
                  > y.
                  > Brawo Maria.
                  >
                  > Czy chcesz czy nie to kosciol i zdecydowana wiekszosc ksiezy kradnie.
                  Pozostaje
                  > tylko infantylne, na sile tlumczenie ze to przepisy sa be.
                  > Socjalizm tez byl dobry tylko ludzie be.
                  >
                  > Ech...

                  Ertes, naprawde nie stac Cie na lepszy poziom?
              • jutka1 Re: Do Jutki 19.10.06, 09:00
                maria421 napisała:

                > Gdyby istnialy lepsze regulacje prawne, to zwrot ziemi na podstawie aktu
                > wlasnosci sprzed 400 czy 600 lat nie bylby mozliwy.
                ***************
                Regulacje prawne przygotowuje rzad lub parlament lub prezydent, a przeglosowuje
                Sejm. Mowa o ustawach. Zgadnij, czy w obecnym momencie ktokolwiek z powyzszych
                by to zrobil.

                > 1."Fundusz Koscielny kosztuje panstwo rocznie ok. 100 mln zl"
                >
                > Z tego linku : pl.wikipedia.org/wiki/Fundusz_Ko%C5%9Bcielny
                > wynika ze w 2004 r bylo to 78,3 mln co stanowilo 0,04% budzetu.
                > Troche to inaczej wyglada, prawda?
                ***************
                Mario, mam to w serdecznym powazaniu, ile procent budzetu ta suma stanowi.
                Faktem jest, ze finansowanie KK przez panstwo jest niezgodne z Konstytucja i
                Konkordatem. Kropka.

                > 2."Katolickie szkoly wyzsze fundowane z budzetu panstwa", artykul przytacza
                > tylko jedna: Papieski Wydzial Teologiczny w Warszawie (czy jest to w ogole
                > osobna uczelnia?) i insynuuje ze sa to uczelnie przeznaczone tylko dla
                > duchownych. A KUL?
                ****************
                Artykul mowi o PWT juasno - ze nie-katolicy nie sa przyjmowani. A placi za to
                budzet panstwa. J.w.

                > 3. "Panstwo oplaca remonty zabytkow sakralnych i sasiadujace z nimi plebanie
                > oraz katolicjie przedsiewziecia charytatywne".
                >
                > Jezeli chodzi o ZABYTKI, to wiadomo, ze kazdy obiekt wpisany na liste zabytkow
                > znajduje sie pod opieka Ministerstwa Kultury, a jego remonty sa finansowane,
                > lub DOFINANSOWYWANE z puli Funduszu Promocji Kultury. Wiadomo, ze kazdy taki
                > remont wymaga zgody kustosza wojewodzkiego i jest przeprowadzany pod nadzorem.
                >
                > Wiadomo tez, ze czesc funduszy na remonty zabytkow pochodzi ze skladek
                > spoleczenstwa.
                >
                > Co do remontow plebanii i kosciolow nie bedacych zabytkami- istnieje w Polsce
                > cos takiego jak Rady Parafialne, ktore maja (powinny miec) kontrole nad
                > budzetem wlasnej parafii. Pod koniec roku kazdy proboszcz jest zobowiazany do
                > udostepnienia parafianom listy wplywow i wydatkow oraz listy dokananych robot
                i listy potrzeb. Jest cala masa kosciolow, ktore sa budowane, remontowane,
                > odnawiane w czynie spolecznym i ze skladek. Nie mowie, ze nie ma czegos
                > takiego, jak dofinansowanie ze strony panstwa. Ale artykul sugeruje, ze to
                > wlasnie panstwo na wszystko lozy, co jest nieprawda.
                ******************
                Nawet jesli lozy czesciowo, to j.w. Mowie o obiektach nie bedacych zabytkami.

                > Tak jak nie jest prawda, ze panstwo oplaca katolickie przedsiewziecie
                > charytatywne. Panstwo moze je dofinansowywac, korzystajac z tego, ze te
                > organizacje maja juz dobrze dzialajaca strukture, sa spolecznie uzyteczne i
                > opieraja sie w glownej mierze na pracy wolontariuszy, na darmowej pracy siostr
                > zakonnych, na przyklad.
                *****************
                Bardzo prosze o fakty, Mario.
                W moim miescie rodzinnym budzet daje dotacje na ochronke prowadzona przez
                zakonnice (tutaj nie mam zastrzezen), ale tez firma szwagra proboszcza
                notorycznie wygrywa przetargi na roboty budowlane i robi gnioty, ksieza mieszaja
                sie do polityki i np. dyktuja, kogo obsadzic na publicznych stanowiskach. To
                tylko male przyklady lokalne.

                Notorycznie lamane jest prawo, jasno mowiace o rozdziale KK i panstwa, o
                wolnosci wyznan, o niefinansowaniu z pieniedzy publicznych celow koscielnych.

                A Polska staje sie krajem wyznaniowym.
                W 21 wieku, w sercu Europy, w kraju o paromilionowej rzeszy osob niewierzacych
                badz tez nie wyznajacych wiary katolickiej.
                • maria421 Re: Do Jutki 19.10.06, 15:18
                  jutka1 napisała:


                  > Regulacje prawne przygotowuje rzad lub parlament lub prezydent, a
                  przeglosowuje
                  > Sejm. Mowa o ustawach. Zgadnij, czy w obecnym momencie ktokolwiek z powyzszych
                  > by to zrobil.

                  Nie zrobilby to nikt w obecnym momencie. Ale nie zrobil to tez NIKT w zadnym z
                  poprzednich rzadow. Jutus, dla przypodobania sie narodowi nawet takie stare
                  komuchy jak Oleksy do Czestochowy pielgrzymowali. W swietle kamer , oczywiscie.

                  > Mario, mam to w serdecznym powazaniu, ile procent budzetu ta suma stanowi.
                  > Faktem jest, ze finansowanie KK przez panstwo jest niezgodne z Konstytucja i
                  > Konkordatem. Kropka.

                  No to i Fundusz Koscielny jest niezgodny i nalezy go rozwiazac. Ale pomimo
                  calej mojej "milosci" do Kaczorow, musze przypomniec, ze to nie oni to
                  wymyslili.
                  *
                  > Artykul mowi o PWT juasno - ze nie-katolicy nie sa przyjmowani. A placi za to
                  > budzet panstwa. J.w.

                  Jezeli uczelnia ma ksztalcic duchownych katolickich(dobrze zrozumialam?), to
                  czy sa jacys niekatoliccy kandydaci do tej uczelni?
                  I znowu- czy jest to dofinansowywanie, czy calkowite finansowanie? Jezeli jest
                  to "papieski" wydzial to dlaczego Watykan nie placi?
                  Wybacz, ale lubie znac konkrety.

                  > Nawet jesli lozy czesciowo, to j.w. Mowie o obiektach nie bedacych zabytkami.

                  Fragment przez Ciebie zacytowany pisze o "zabytkach sakralnych".

                  > Bardzo prosze o fakty, Mario.

                  Zajrzyj chocby do strony "Caritasu":
                  www.caritas.pl/sponsorzy.php
                  > W moim miescie rodzinnym budzet daje dotacje na ochronke prowadzona przez
                  > zakonnice (tutaj nie mam zastrzezen), ale tez firma szwagra proboszcza
                  > notorycznie wygrywa przetargi na roboty budowlane i robi gnioty, ksieza
                  mieszaj
                  > a
                  > sie do polityki i np. dyktuja, kogo obsadzic na publicznych stanowiskach. To
                  > tylko male przyklady lokalne.

                  Ksieza nie powinni sie mieszac do polityki. Niedawno sam papiez BXVI to
                  powiedzial.

                  > Notorycznie lamane jest prawo, jasno mowiace o rozdziale KK i panstwa, o
                  > wolnosci wyznan, o niefinansowaniu z pieniedzy publicznych celow koscielnych.

                  Jak jest lamane prawo dot. wolnosci wyznan? Zdaje sie ze nawet muzulmanie w
                  wojsku polskim beda (czy juz maja) miec wlasnego imama.

                  > A Polska staje sie krajem wyznaniowym.
                  > W 21 wieku, w sercu Europy, w kraju o paromilionowej rzeszy osob niewierzacych
                  > badz tez nie wyznajacych wiary katolickiej.

                  Jutus, w sercu Europy, w Niemczech, gdzie niewierzacych jest w niektorych
                  obszarach po 30-40%, odbywaja sie lekcje religii w szkolach panstwowych,
                  panstwowe uczelnie maja wydzialy teologiczne ksztalcace nauczycieli religii,
                  panstwo dofinansowuje katolickie prywatne szkoly srednie, placi na remonty
                  zabytkow sakralnych. Z podatku koscielnego utrzymuja sie tylko koscioly (nie
                  bedace zabytkami) i ksieza. A pomimo to trudno powiedziec, ze Niemcy sa
                  panstwem wyznaniowym.
                  >
                  >
                  >
                  • pani-i-toto grzech 19.10.06, 19:17
                    wiecie co, a ja to się cieszę że się wychowałam w komunie, bo ja - Stokrotka -
                    niekatoliczka, córka moich rodziców - wierzących, wnuczka dziadków - z dwóch
                    stron niewierzących, prawnuczka pradziadków - tyż niewierzących w większości
                    lecz w mniejszości jednej kościelnej dewotki, otóż ja - nie musiałam uczęszczać
                    na lekcje religii ani też siedzieć pod klasą gdy inne dzieci te nauki
                    pobierają. Do czego niestety zmuszeni byli zarówno moi rodzice, jak i
                    dziadkowie jaki pradziadkowie. I może ktoś mi wytłumaczy - dlaczego w rodzinie
                    od pokoleń nie należącej do KK - zawsze chrzciło się dzieci? Dlaczego? Z
                    hipokryzji? Przez wredność? Osobiste zakłamanie? Dla szpasu? Bo sie nie
                    wiedziało co z kasą zrobić?
                    Dlaczego od pokoleń KK zalicza zarówno mnie jak i wszystkich moich kurwa
                    niewierzących wujów, ciotki, pociotków wraz z przyległościami w swoje 99.9%
                    katolickiej populacji? Dlaczego z tym że jesteśmy niewierzący musieliśmy i
                    nadal musimy się ukrywać kurwa jak Żydzi w okupacje? We własnym kraju?
                    Jak to napisał Świetlicki,
                    nie muszę wcale robić dla tego co mnie okrada
                    ale robię to, to jeszcze trochę potrwa
                    a kiedy się skończy, nie podam mu ręki, wyjdę z tąd

                    No więc mili moi, pewnego dnia może jutro może za 10 lat my wszyscy którym KK
                    od pokoleń załazi za skórę, nagle przestaniemy się go bać, przestaniemy chodzić
                    na msze, przestaniemy chrzcic kurwa nasze dzieci chociaż flaki nam się
                    wywracają od tego, powiemy w końcu kurwa co myślimy o tym. Baj mi największy
                    grzech to jak człowiek staje między drugim człowiekiem a Bogiem. I nie widzę
                    inaczej.

                    Wasza Stokrotka
                    • pani-i-toto errata 19.10.06, 19:18
                      starzy stokrotkowi oczywiście - NIEwierzący. Hehe macki KK, spierdalać chuje,
                      odetnę;)

                      Wasza Stokrotka
                    • maria421 Re: grzech 19.10.06, 20:03
                      Kurna ze tak powiem, Stokrotko, KK zalicza do katolikow TYLKO po katolicku
                      ochrzczonych, i wychodzi na to ze nie jest to 99,9% tylko cos okolo 94%
                      Polakow.

                      A dlaczego niewierzacy dzieci chrzcza, to juz ich samych musisz zapytac. Moze
                      tak na wszelki wypadek, jakby sie okazalo, ze nie daj Boze itd. itp.

                      P.S. Napisz gdzie sie jako niewierzaca ukrywasz niczym Zyd w czasie okupacji.
                      Przysiegam, ze nie zakapuje Cie do Rydzyka, tylko ze Ci bochen chleba i troche
                      wody (padron, pizze i piwko) podrzuce ...)))
                      • pani-i-toto hi hi żarciki 19.10.06, 20:26
                        Wiesz co maria, a mnie to nie bawi.
                        No ciekawe dlaczego chrzcili, pewnie na wszelki wypadek, hahaha takie zabawne,
                        ukrywa się jak Żyd, piwko jej podrzucić, hahaha. Taki żarcik. A ja się nie
                        śmieję. I moja rodzina się nie śmieje.
                        I wiesz szczególnie się nie śmialiśmy wtedy kiedy umierali wszyscy moi kolejni
                        dziadkowie, odchodząc w ciemność, bez nadzieji, bez wiary, bo jakaś kurwa im
                        wmówiła że nie ma innej drogi do Boga niż KK. Haha, jakie zabawne, co marysia?
                        Tylko ja się nie śmieję.
                        I gwarantuję Ci ja, Stokrotka, że przyjdzie taki czas kiedy to ci co zamykają
                        ludziom drogę do światła - z czystej niskiej chęći zysku i władzy - kiedy to
                        oni się przestaną śmiać. Tyle Ci powiem.

                        Wasza Stokrotka
                        • maria421 Re: hi hi żarciki 19.10.06, 21:53
                          Stokrotko, mnie tez wlasciwie nie bawi, ze ktos moze w dzisiejszej Polsce
                          napisac, ze sie musi ukrywac jak Zyd za okupacji.
                          • pani-i-toto Re: hi hi żarciki 19.10.06, 22:03
                            wiesz, gorzej nawet. Bo Żyd za okupacji jednak pozostawał sobą. A ja i moja
                            rodzina nie mamy nawet prawa powiedzieć że jesteśmy. No bo jakto - krzczeni po
                            KATOLICKU znaczy stanowimy owe 94%, nie? Marysia? No nie?
                            Hahaha
                            Hi hi hi
                            Ale fajne. Ale śmieszne.
                    • luiza-w-ogrodzie Re: grzech 20.10.06, 03:33
                      Stokrotko, a myslisz ze dlaczego mi Polska obrzydla do tego stopnia, ze
                      wyjechalam? Bo mialam dosyc ukrywania sie.
                      Instytucjom wchodzacym miedzy czlowieka i jego Boga mowie won.
                      Jesli ktos potrzebuje rytualow, najfajniejsze (i nieszkodliwe) oferuje
                      poganstwo.

                      Luiza-w-Ogrodzie, ochrzcona niewierzaca, matka dwojki nieochrzconych
                      niewierzacych
                      ·´¯`·.¸¸><((((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><((((º>
                      Australia-uzyteczne linki
                      • pani-i-toto Re: grzech 20.10.06, 17:20
                        Rozumiem i ubolewam. Ubolewam że ten panoszący się instytucjonalny nowotwór
                        obrzydza ludziom Boga, obrzydza im własny kraj. Zawłaszcza przestrzeń
                        społeczną. Wmawia nam że Polska to KK. Polska to rząd. A my ludzie stąd -
                        czujemy się jak pasażerowie na gapę, dzicy lokatorzy, nielegalni, niewłaściwi,
                        niezgodni z przepisami.

                        Wasza Stokrotka
                    • ertes i dalej w Twoim temacie 20.10.06, 19:14
                      Nie to, że coś mam do ich wiary , niech sobie będą. Ale po cholere łążą przed
                      moim domem ,tak się złożyło że mój dom stoi przy trasie pilegrzymek do
                      Częstochowy są dni kiedy całe tłumy przełażą przed moim domem ,zawodząc i
                      wyjąc przez megafony z taką głośności że nie można odpocząć .Kiedy zamknę
                      się w domu Katolicy "włażą" mi do środka przez telewizor , wączam jedynkę
                      Ziarno, przełączam na dwójkę Transmisja z Watykanu albo Ultarkatolik-Janek
                      Pospieszalski , wiadomości rozpoczynają się od informacji o tym że Pan Papież
                      się przejęzyczył . Odprowadzam dziecko do szkoły i na wstępie muszę się
                      tłumaczyć dlaczego nie będę go posyłała na religię - muszę wypełnić
                      oświadczenie , w szkole religia nie jest na pierwszej czy ostatniej lekcji
                      więc ksiądz katolicki wyrzuca moje dziecko na korytarz kiedy wchodzi nauczać
                      dzieci katolickie , Bilbordy na ulicach zachęcają mnie do całowania stóp
                      biedaków , a radio sąsiadki wyje od rana do wieczora wystawione przez na
                      parapet repertuar radiamaryja , wczoraj przyszedł do mnie ksiądz i dobijał
                      się zajadle ,dzisiaj kółko różańcowe zbiera na trzytysiące czwarty pomnik
                      Pana Papierza . Skarb Państwa wydaje więcej na finansowanie Kościoła
                      Katolickiego niż na utrzymanie wszystkich szpitali , jako osoba niewierząca
                      jestem zmuszana do finansowania Kościoła ,chcę czy nie część moich
                      podatków ,przeznaczona zostanie nie na finansowanie operacji jednego z dzieci
                      które umierając proszą o pomoc w gazetach tylko na emrytury dla
                      księży ,wynagrodzenia nauczucieli religii i świątynię Opatrzności Bożej.W
                      sądach wiszą krzyże , w urzędach Państwowych wiszą krzyże, nad tablicą u
                      mojego dziecka wisi krzyż . Czuję się w Polsce dyskryminowana.


                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29&w=50644570
                      • pani-i-toto pytania do zwolenników KK 20.10.06, 19:38
                        rozumiem że są osoby którym posługa oferowana przez KK jest potrzebna do
                        duchowego rozowju.
                        Ale proszę te osoby aby mi wytlumaczyly. Czy naprawdę aby one się mogły
                        rozwijac w wybrany sobie i dla siebie właściwy sposób, czy do tego jest
                        rzeczywiście potrzebne to abym ja nie mogła być sobą? Aby odmawiać innym
                        ludziom prawa do bycia sobą? Czy aby maria i ewa mogły się rozwijać - czy do
                        tego jest im potrzebne wieszanie krzyży nad każdą tablicą? Czy nie możecie się
                        panie rozwijać - nie cudzym kosztem? Czy Wasza osobista ścieżka duchowa wymaga
                        aż takich ofiar od innych ludzi? Czy do tego abyście się mogły czuć sobą i
                        dobrze - do tego jest Wam niezbędne to aby inny się czuli nieswojo i źle?

                        Wasza Stokrotka
                        • ertes Re: pytania do zwolenników KK 20.10.06, 20:18
                          wiadomosci.onet.pl/1420422,327,item.html
                        • maria421 Odpowiedz dla przeciwnikow KK 20.10.06, 20:51
                          Kiedy ja sie rozwijalam, a byly to lata 60 -te w PRL nie bylo krzyzy nad
                          tablicami, za to byly portrety towarzyszy Cyrankiewicza i Gomulki.
                          Nie bylo lekcji religii w szkole, odbywaly sie ona w salkach katechetycznych
                          przy kosciele.
                          Uczeszczanie do kosciola, posiadanie w rodzinie ksiedza lub zakonnicy bylo
                          powazna przeszkoda w karierze zawodowej, kler byl inwigilowany przez SB (jak
                          sie teraz okazalo rowniez z pomoca samych ksiezy), w pewnych urzedach lepiej
                          bylo schowac medalik do kieszeni...

                          Jednoczesnie moi rownowiesnicy-ateisci rozwijali sie zupelnie swobodnie
                          powtarzajac ze wiara w Boga to zabobon i ze nalezy z tym walczyc tak jak z
                          nalezy walczyc z rozdzkarstwem albo stawianiem kabaly.

                          Jak myslisz, Stokrotko, kto wtedy mogl byc bardziej soba- ja czy oni?
                          I czy naprawde dlatego aby oni mogli czuc sie soba bylo im niezbedne, abym ja
                          musiala czuc sie nieswojo i zle?

                          Stokrotko, ja juz jestem dawno, dawno rozwinieta, a Ewa jeszcze nawet dawniej
                          niz ja. Ale bede mowila tylko za siebie. Moj wlasny katolicyzm nie wymaga ani
                          krzyzy nad kazda tablica, ani lekcji religii w szkole, ani mszy inauguracyjnej
                          nowa prezydenture, ani oplatka w Sejmie, w biurze czy gdzie indziej.
                          Moj katolicyzm jest MOIM katolicyzmem, moja osobista sprawa, niezalezna od
                          aktualnej koniunktury politycznej w Polsce, gdzie i tak nie mieszkam.

                          Powiedz mi, Stoktrotko, sklad Ci przyszlo do glowy, ze ja albo Ewa jestesmy
                          przyczyna Twego nieszczescia? Ze rozwinelysmy sie Twoim kosztem?

                          A swoja droga, przydaloby sie troche wiecej obiektywizmu. Faktem jest,
                          Stokrotko, ze w ciagu ostatniego polwiecza to ksieza byli ofiarami ateistow, a
                          nie odwtotnie.
                          Nie robcie wiec z siebie meczennikow przesladowan Kosciola, bo to jest po
                          prostu smieszne. Do tej pory nie bylo wsrod ateistow zadnego Wyszynskiego ani
                          Popieluszki. I , spijcie spokojnie, nie bedzie.



                          • pani-i-toto odpowiedz na odpowiedz 20.10.06, 21:19
                            Jesli Twoj katolicyzm nie wymaga ani tych krzyży, ani opłatka, mszy
                            inauguracyjnych, to czyj tego wymaga? Bo rozumiem że czyjś, skoro one są. I
                            rozumiem że jako członek KK nie wyrażasz zgody na takie działania KK. I co z
                            tym zrobiłaś? Jakie działania podjęłaś aby instytucja której jesteś członkiem
                            zaprzestała dręczenia innych ludzi?

                            Co do ograniczeń wyznawania Twojej wiary których doznałaś za komuny, to czy
                            naprawdę musi bo tyć kwestia MY albo ONI? Czyli, że co, Ty doznałaś krzywd
                            niemożności wyznawania swojej wiary w sposób który Ci odpowiada, więc teraz
                            nich ktoś za to beknie. Niech się chowają pod stół ateusze. Tamtych z wtedy już
                            nie ma, ale są jacyś inni, komuchy, ateusze, innowiercy, buddyści, wsio rawno.
                            ONI Niech ONI teraz drżą. Teraz MY, tak? Tak to widzisz?

                            Niewłaściwie jest identyfikowanie osób niewierzących z ateistami. Niewłaściwe
                            jest też identyfikowanie niekatolików z ateistami. Niewłaściwe jest wywyższanie
                            się nad innych twierdzeniami 'nie bylo wśród ateistów żadnego Wyszyńskiego ani
                            Popiełuszki i nie będzie'.

                            Twoje wyśmiewanie się z przeżyć moich i mojej rodziny jest kompletnie nie do
                            przyjęcia. Wstyd mi czytać takie coś. Wstyd mi że pisze to osoba "dawno
                            rozwinięta". Wstyd.

                            Wasza Stokrotka
                            • maria421 Re: odpowiedz na odpowiedz 20.10.06, 22:01
                              Stokrotko, wybacz, ale uczepilas si jak rzep, za przeproszeniem.

                              Masz z gory gotowe tezy, ktore na sile chcesz przylozyc do mojej skromnej
                              osoby. Nazywa sie to uprzedzenie.

                              Straszliwie generalizujesz. Mowisz cos o moim rozwoju (z gory wiedzac co mi do
                              niego jest konieczne), ale nie zastanawiasz sie kiedy ja sie rozwijalam.
                              Zarzucasz mi, ze nie ide manifestowac przeciw "instytucji ktorej jestem
                              czlonkiem" nie wiedzac nawet, ze ta instytucja w Niemczech, gdzie mieszkam,
                              zupelnie inaczej wyglada niz ta, jaka Ty znasz (lub jaka ja widzisz) w Polsce.

                              Zaczynasz z grubej rury jaka to Ty jestes nieszczesliwa z powodu katolikow, ale
                              potem mnie zarzucasz, ze to niby stawiam sprawe "My albo oni"

                              A potem przyjmujesz postawe belfra mowiac co jest wlasciwe, a co niewlasciwe.
                              Dla mnie niewlasciwe , BARDZO niewlasciwe jest porownywanie pozycji
                              dzisiejszych niewierzacych w Polsce do sytuacji Zydow z czasow okupacji. Takie
                              porownanie to dopiero wstyd.
                              • ertes Re: odpowiedz na odpowiedz 20.10.06, 22:08
                                maria421 napisała:


                                >
                                > Masz z gory gotowe tezy, ktore na sile chcesz przylozyc do mojej skromnej
                                > osoby. Nazywa sie to uprzedzenie.

                                Czy ja dobrze widze czy mam omamy?
                                hehe
                              • pani-i-toto Re: odpowiedz na odpowiedz 20.10.06, 23:23
                                Nie mam gotowych tez tylko zadaję Ci pytania. A Ty na nie nie odpowiadasz.
                                Nie przyjmuję postawy belfra tylko przypominam pewne ogólne prawdy przyjęte
                                tradycją i obyczajem.
                                Z pewnego punktu widzenia każde porównanie jest niewłaściwe, gdyż każde
                                prześladowanie ma inny wymiar, inny kontekst historyczny i inne natężenie
                                szykan. Wyrażenie "chować się jak Żyd w okupację" egzystuje w języku na
                                zasadzie powiedzenia tak samo jak "liczyć się jak Żydzi" (czyli skrupulatnie)
                                lub "miotać się jak Żyd po pustym sklepie" (czyli bezradnie i bezsensu). A już
                                zwłaszcza jest używane często w mojej rodzinie od pradziada kupieckiej. A potem
                                prywaciarskiej. Więc jeśli chcesz wymieniać historie o szykanach za komuny -
                                proszę bardzo - służę.
                                Baj mi - należysz do KK - odpowiadasz za to co wyprawia ludziom KK. Nie widzę
                                inaczej. I nie wykręcaj się że tu Polska a tam Niemcy. To jedna instytucja.

                                Wasza Stokrotka
                                • maria421 Re: odpowiedz na odpowiedz 25.10.06, 10:29
                                  pani-i-toto napisała:

                                  > Nie mam gotowych tez tylko zadaję Ci pytania. A Ty na nie nie odpowiadasz.
                                  > Nie przyjmuję postawy belfra tylko przypominam pewne ogólne prawdy przyjęte
                                  > tradycją i obyczajem.
                                  > Z pewnego punktu widzenia każde porównanie jest niewłaściwe, gdyż każde
                                  > prześladowanie ma inny wymiar, inny kontekst historyczny i inne natężenie
                                  > szykan. Wyrażenie "chować się jak Żyd w okupację" egzystuje w języku na
                                  > zasadzie powiedzenia tak samo jak "liczyć się jak Żydzi" (czyli skrupulatnie)
                                  > lub "miotać się jak Żyd po pustym sklepie" (czyli bezradnie i bezsensu). A
                                  już
                                  > zwłaszcza jest używane często w mojej rodzinie od pradziada kupieckiej. A
                                  potem
                                  >
                                  > prywaciarskiej. Więc jeśli chcesz wymieniać historie o szykanach za komuny -
                                  > proszę bardzo - służę.
                                  > Baj mi - należysz do KK - odpowiadasz za to co wyprawia ludziom KK. Nie widzę
                                  > inaczej. I nie wykręcaj się że tu Polska a tam Niemcy. To jedna instytucja.

                                  Zaczynasz od tego, ze zadajesz mi pytania, a konczysz na tym, ze ja osobiscie
                                  odpowiadam za to, co ludziom wyprawia KK.
                                  To moze ja powiem, ze Ty, odpowiadasz za to, co ateisci uczynili ludziom
                                  nalezacym do KK.
                                  W ten sposob mamy rozmawiac, Stokrotko?

                                  Stawiasz mnie ppod murem za samo przynelezenie do KK, a potem jeszcze mowisz,
                                  ze to Ty sie musisz przed ta instytucja ukrywac???

                                  Wybacz, ale wole Twoje inne zarty:-)

                                  • pani-i-toto odpowiedzialność 25.10.06, 15:33
                                    Ale już nie muszę się ukrywać. Właśnie przestałam i powiedziałam co miałam do
                                    powiedzenia. I bardzo się cieszę, bo widzę jak dużo ludzi czuje się tak samo
                                    jak ja. Jeśli zaś Ty preferujesz sprowadzać nasze bolesne doświadczenia do
                                    poziomu szpasu lub lania bezzasadniej żółci - to to jest Twój wybór.
                                    Co do zaś odpowiedzialności - jeśli musisz czynić kogoś odpowiedzialnym za coś
                                    co się zdarzyło w przeszłości, i już dawno nie ma miejsca - to proszę. Mogę być
                                    odpowiedzialna - ja Stokrotka - za to co Ci się stało kiedyś. Chociaż nie
                                    jestem ateuszem bo wierzę w Boga, a raczej on wierzy we mnie :) Więc proszę. Ja
                                    jestem odpowiedzialna.
                                    Czy teraz Ty przyjmiesz odpowiedzialność za to co robi TERAZ W TEJ CHWILI
                                    instytucja do której Ty należysz TERAZ i z którą się identyfikujesz ponieważ
                                    tej instytucji tutaj bronisz. Czy przyjmujesz tę odpowiedzialność?

                                    Wasza Stokrotka
                                    • maria421 Re: odpowiedzialność 25.10.06, 16:16
                                      pani-i-toto napisała:


                                      > Czy teraz Ty przyjmiesz odpowiedzialność za to co robi TERAZ W TEJ CHWILI
                                      > instytucja do której Ty należysz TERAZ i z którą się identyfikujesz ponieważ
                                      > tej instytucji tutaj bronisz. Czy przyjmujesz tę odpowiedzialność?


                                      Stokrotko, moze sobie najpierw wyjasnimy pojecie "kosciol"?
                                      Jest to:
                                      1) zbior wszystkich wiernych
                                      2) instytucja
                                      3) budynek sakralny religii chrzescijanskiej

                                      Ja naleze do kosciola w sensie okreslonym w punkcie 1), czyli do zbioru
                                      wiernych.
                                      Nie naleze do INSTYTUCJI Kosciola Katolickiego. Do niej nalezy KLER i
                                      duchowienstwo, a ja nie jestem przeciez zakonnica.

                                      Rozumiemy sie?

                                      A teraz mam pytanie: czy przez analogie, gdybym byla muzulmanka obarczylabys
                                      mnie wina za islamski terroryzm?

                                      • pani-i-toto Re: odpowiedzialność 25.10.06, 16:26
                                        Tak.
                                        Jeśli przynależymy do grupy narodowej, religijnej, rodzinnej - to jesteśmy
                                        odpowiedzialni.
                                        Ja, Stokrotka, jako Polka czuję się odpowiedzialna za to co sie stało z Żydami
                                        w Jedwabnem. Ja, Stokrotka, jako przedstawicielka cywilizacji zachodu czuję się
                                        odpowiedzialna za to co się stało z lokalnymi kulturami kolonizowanych państw.
                                        Za to co wyprawiają islamiści są wszyscy muzułmanie. My ludzie zachodu
                                        odpowiadamy za to co robią nasze rządy. Zmiany pokojowe można wprowadzać tylko
                                        od środka. Tylko racjonalni muzułmanie są w stanie wpłynąć na swoich ziomków.
                                        Tylko członkowie społeczności zachodnich mogą ukrócić wybryki swoich własnych
                                        rządów i jak i galopującą konsumpcję swoich własnych społeczności która ruinuje
                                        ten świat. Tylko racjonalni członkowie KK są w stanie cokolwiek w nim zmienić.
                                        Pierw belkę ze swojego wydłubać, a potem ewentualnie można zaglądać bliźniemu
                                        pod kieckę.
                                        A Ty jak myślałaś? Że co? Nie odpowiadamy sobie za nic? Nikt za nikogo?

                                        Wasza Stokrotka
                                        • maria421 Re: odpowiedzialność 25.10.06, 16:47
                                          Stokrotko, a jak sie ta Twoja odpowiedzialnosc przejawia poza pieknymi
                                          deklaracjami?
                                          Co jako Polka robisz , oprocz wstydzenia sie za Jedwabne, w temacie polskiego
                                          antysemityzmu? Biorac pod uwaga z jaka latwoscia uzywasz porownania "ukrywac
                                          sie jak Zyd w okupacjie" wydaje mi sie, ze niewiele.
                                          Co jako przedstawicielka cywilizacji Zachodu robisz dla odnowy lokalnej kultury
                                          kolonializowanych panstw?
                                          • pani-i-toto Re: odpowiedzialność 25.10.06, 17:02
                                            Może robię niewiele. Ale jestem świadoma i nie wykręcam się od
                                            odpowiedzialności.
                                            Jeśli chodzi o Żydów - to staram się po prostu pamiętać. Chociaż jest to
                                            bolesne.
                                            Lokalne kultury odnowią się same, one nie potrzebują naszej pomocy. To my ich
                                            potrzebujemy. A ja słucham i się uczę.
                                            I nie lubię słowa 'wstydzić się' w odniesieniu do takiej ogromnej
                                            niewyobrażalnej tragedii. 'Wstydzi' to się człowiek jak mu wiatr podwieje
                                            kieckę na ulicy.
                                            I nie lubię też słowa 'wina'. Co to w ogóle znaczy 'wina'? 'Wina' to jest
                                            wykręt od odpowiedzialności.
                                            O co jeszcze chcesz mnie zapytać?

                                            Wasza Stokrotka
                                            • maria421 Re: odpowiedzialność 25.10.06, 17:47
                                              OK, Ty sie nie wykrecasz od odpowiedzialnosci. Szkoda, ze nie zauwazylas, ze KK
                                              tez sie nie wykreca, bo przeciez oficjalnie to tylko on przeprosil za to, za co
                                              i Ty czujesz sie odpowiedzialna, czyli za Conquiste. Nie zrobila tego
                                              Hiszpania, zrobil to Jan Pawel II w imieniu calego KK.

                                              Moze chociaz w tym punkcie czujesz sie solidarna z KK? :-)
                                              • pani-i-toto Re: odpowiedzialność 25.10.06, 17:59
                                                czuje się wdzięczna JP II za te przeprosiny oraz za wszystko co zrobił dla
                                                dialogu między religiami i kulturami.
                                                • ertes Re: odpowiedzialność 25.10.06, 18:15
                                                  A za rozplenianie AIDS w Afryce tez jestes wdzieczna JP2?
                                                  • pani-i-toto Re: odpowiedzialność 25.10.06, 18:25
                                                    nie, za to nie jestem wdzięczna.
                                                    Ale nie bądź dziecko, Ertezeusz. Jaki realnie myślisz wpływ ma papież na KK? To
                                                    jest jeden człowiek a naprzeciw niego tysiącletnia instytucja. Papież - moim
                                                    zdaniem - jak mu się uda PRZEŻYĆ - to to jest już sukces. A jeśli do tego - uda
                                                    mu się COKOLWIEK zrobić - to jest to człowiek święty:) Nie widzę inaczej.

                                                    Wasza Stokrotka
                                                  • ertes Re: odpowiedzialność 25.10.06, 18:46
                                                    Teraz to chyba przesadzasz gdyz nie wydaje mi sie zeby papiez byl tylko kukielka.
                                                  • pani-i-toto Re: odpowiedzialność 25.10.06, 19:19
                                                    nie twierdzę że jest kukiełką. Ale zmaga się z ogromną zachowawczą i oporną
                                                    materią. Watykan egzystuje od tysiąca lat, a zważ że znamienne jest miejsce
                                                    gdzie się mieści. Skrytobójswa, tajne bractwa, donosiciele, nieoficjalne
                                                    konwentykle, podziemne organizacje. Trucicielstwo, bratobójstwo, korupcja. To
                                                    włoski chlebek powszedni od zawsze do teraz.
                                                    A JP II był pierwszym papieżem outsiderem. Gość nawet nie był Włochem. A z
                                                    poprzednikiem co się właściwie stało? Bo długo nie pociągnął.
                                                    JP II miał się okazuje polskich kapusiów przylepionych do tyłka, i co? Myślisz
                                                    że to byli jedyni kapusie? Kto jeszcze na niego donosił? I komu? Czy nie dziwi
                                                    Cię fakt, że facet który został jego następcą i mienił się jego przyjacielem
                                                    prezentuje poglądy diametralnie odmienne w kwestii która była dla JP II
                                                    kluczowa czyli porozumienia między religiami. Zobacz co ten facio wygaduje. To
                                                    się nie trzyma kupy. Jaki przyjaciel? Jaki kontynuator? Gnida po prostu i to
                                                    podstawiona.
                                                    To że w takich chujnych warunkach zdołał cokolwiek pozytywnego zrobić, to
                                                    bardzo wiele.

                                                    Wasza Stokrotka
                                                  • pani-i-toto errata 25.10.06, 19:26
                                                    eeep. Miało być 'tysięcy' hehehe. Jeden tysiundz to Polandi. Hobzdłam się.

                                                  • maria421 Re: odpowiedzialność 26.10.06, 14:05
                                                    pani-i-toto napisała:

                                                    > A JP II był pierwszym papieżem outsiderem. Gość nawet nie był Włochem. A z
                                                    > poprzednikiem co się właściwie stało? Bo długo nie pociągnął.

                                                    Zmarl na zawal serca. Po 33 dniach nawet w Watykanie szefa nie truja:-)

                                                    > JP II miał się okazuje polskich kapusiów przylepionych do tyłka, i co?
                                                    Myślisz
                                                    > że to byli jedyni kapusie? Kto jeszcze na niego donosił? I komu? Czy nie
                                                    dziwi
                                                    > Cię fakt, że facet który został jego następcą i mienił się jego przyjacielem
                                                    > prezentuje poglądy diametralnie odmienne w kwestii która była dla JP II
                                                    > kluczowa czyli porozumienia między religiami.

                                                    JPII zaczal dialog miedzyreligijny w zupelnie innych warunkach (dawno przed
                                                    11.09.01) i z troche innych przyczyn. Najwazniejsze wowczas bylo porozumienie z
                                                    Zydami, dlatego juz w 1986 odbyl oficjalna wizyte w rzymskiej synagodze.
                                                    To bylo wlasciwie punktem wyjscia do dialogu miedzyreligijnego i do
                                                    miedzyreligijnych spotkan w Asyzu, gdzie reprezentowane byly WSZYSTKIE religie,
                                                    od A (animisci) do Z ( zoroastrianie)

                                                    > Zobacz co ten facio wygaduje. To
                                                    > się nie trzyma kupy.

                                                    Coz takiego wygaduje?
                                                    www.vatican.va/holy_father/benedict_xvi/encyclicals/documents/hf_ben-xvi_enc_20051225_deus-caritas-est_pl.html
                                                    www.opoka.org.pl/biblioteka/W/WP/benedykt_xvi/podroze/ben16-ratyzbona_12092006.html
                                                    www.petlaczasu.pl/wiara/prawda/b23123
                                                    Jaki przyjaciel? Jaki kontynuator? Gnida po prostu i to
                                                    > podstawiona.
                                                    > To że w takich chujnych warunkach zdołał cokolwiek pozytywnego zrobić, to
                                                    > bardzo wiele.

                                                    Najpierw go poczytaj. Warto.

                                                  • maria421 Re: odpowiedzialność 26.10.06, 13:44
                                                    ertes napisał:

                                                    > A za rozplenianie AIDS w Afryce tez jestes wdzieczna JP2?

                                                    Ertes, nie osmieszaj sie.
                          • szfedka Re: Odpowiedz dla przeciwnikow KK 20.10.06, 23:23
                            maria421 napisała:

                            > A swoja droga, przydaloby sie troche wiecej obiektywizmu. Faktem jest,
                            > Stokrotko, ze w ciagu ostatniego polwiecza to ksieza byli ofiarami ateistow, a
                            > nie odwtotnie.

                            Czytam to i oczom nie wierze Mario...Ofiarami tego okresu nie byli jedynie
                            ksieza a już napewno nie sami katolicy ale rowniez ateiści. Przestań Mario
                            bzdury pisać. Rozumiem że jesteś katoliczką i chcesz widzieć Twój kościół i
                            Twoją religię przez różowe okulary ale bez przesady... Ci którzy prześladowali
                            przeciwników komunizmu w niedzielę z rodzinką grzecznie na mszę lecieli,
                            chrzcili dzieci, brali sluby kościelne i księdza na kolędzie przyjmowali.
                            Ofiarami komunizmu byliśmy WSZYSCY obojętnie czy wierzący czy nie i jeżeli tego
                            nie przyznasz znaczy jedynie że jesteś hipokrytką sorry.

                            Sama wielkie oczy zrobiłam w mojej naiwnosci gdy byłam nastolatką gdy moja matka
                            powiedziałą mi wielką tajemnicę o swojej przyjaciółce. Otóż jej przyjaciółka
                            była prawosławnej wiary ale nie śmiała o tym mówić gdyż obawiała się złego
                            traktowania.
                            Sama, niewierząca mogłabym napisać wiele jak próbowano w szkole szykanować mnie
                            gdyż na religię nie chodziłam. Wiele wypowiedzi od katolików np. ze taki jak ja
                            to jak zwierze żyje (to już było od dorosłych też).
                            Na szczęście pod tym względem nikt nie mógł mi na odcisk nadepnąć...Osobiście
                            śmieję się z takich wypowiedzi gdyż właśnie o religii mam bardzo silne własne
                            pojęcie.
                            Zyczę Polsce aby religia zeszłą do takiego poziomu jak jest w Szwecji gdyż jej
                            poziom dzisiejszy trzyma ten kraj jedynie w ciemności, spycha do średniowiecza...
                            • pani-i-toto skręcam! 20.10.06, 23:35
                              halo szwedzia! A gdzie Ty się szlajasz, przyznawaj się, ale już!
                              • szfedka Re: skręcam! 20.10.06, 23:56
                                kuzynice miałam i w Krowie byłam. Po długim czasie szlajana się stwierdzili w
                                pracy że pracować też powinnam...na tyle lepiej jest że przyznaje im rację.
                                A tak wogóle szlajania mego nie kres...więc i do Ciebie gołębia bym wysłała ale
                                czy trafią?
                                • pani-i-toto Re: skręcam! 21.10.06, 02:29
                                  a pewnie, na tlena piszcie, chociaż - sunkinsyn - przetrzymuje ostatnio maile o
                                  kilka godzin. Jak nie masz to Ci pchnę na gazetową mój adres. A ponadto ja i
                                  mój rumchający expres zapraszają na kawę :) Atmosfera tutaj uległa znacznej
                                  poprawie :)

                                  Wasza Stokrotka
                                  • szfedka Re: skręcam! 21.10.06, 09:59
                                    Wtedy się zaczął mój czarny rok...albo półtora ;)

                                    Pchnęłam gołąbka na Twego gazetowego...
                            • maria421 Re: Odpowiedz dla przeciwnikow KK 25.10.06, 10:22
                              szfedka napisała:

                              > maria421 napisała:
                              >
                              > > A swoja droga, przydaloby sie troche wiecej obiektywizmu. Faktem jest,
                              > > Stokrotko, ze w ciagu ostatniego polwiecza to ksieza byli ofiarami ateist
                              > ow, a
                              > > nie odwtotnie.
                              >
                              > Czytam to i oczom nie wierze Mario...Ofiarami tego okresu nie byli jedynie
                              > ksieza a już napewno nie sami katolicy ale rowniez ateiści. Przestań Mario
                              > bzdury pisać. Rozumiem że jesteś katoliczką i chcesz widzieć Twój kościół i
                              > Twoją religię przez różowe okulary ale bez przesady...


                              Alez oczywiscie, ze i ateisci antykomunisci byli ofiarami ateistow komunistow!
                              Ale czy to cos zmienia w fakcie ze w powojennej Polsce to nie KK mordowal
                              ateistow, ze przed KK nikt sie nie musial kryc "jak Zyd w czasie okupacji",
                              natomiast ksieza padali ofiarami upanstwowionego ateizmu?

                              Szwedziu, rozumiem Twoja niechec do KK, ale troche obiektywizmu by sie przydalo.

                              Ci którzy prześladowali
                              > przeciwników komunizmu w niedzielę z rodzinką grzecznie na mszę lecieli,
                              > chrzcili dzieci, brali sluby kościelne i księdza na kolędzie przyjmowali.
                              > Ofiarami komunizmu byliśmy WSZYSCY obojętnie czy wierzący czy nie i jeżeli
                              tego
                              > nie przyznasz znaczy jedynie że jesteś hipokrytką sorry.

                              Znow generalizowanie i proba stawiania mnie pod sciana poprzez zalozenia ze ja
                              napewno musialam znac takich, co w niedziele na msze biegali, a w poniedzialek
                              dreczyli antykomunistow...
                              Moja jedna ciotka wyszla za maz za oficera policji.Nie chodzili do kosciola,
                              nie posylali dzieci na religie, ani do komunii.
                              Powtarzam raz jeszcze- to, ze i niekatolicy antykomunisci byli dreczeni przez
                              komunistow nie zmienia faktu, ze nikt sie przed KK ukrywac nie musial. Przed
                              ateistami-komunistami natomiast tak.

                              > Sama wielkie oczy zrobiłam w mojej naiwnosci gdy byłam nastolatką gdy moja
                              matk
                              > a
                              > powiedziałą mi wielką tajemnicę o swojej przyjaciółce. Otóż jej przyjaciółka
                              > była prawosławnej wiary ale nie śmiała o tym mówić gdyż obawiała się złego
                              > traktowania.
                              > Sama, niewierząca mogłabym napisać wiele jak próbowano w szkole szykanować
                              mnie
                              > gdyż na religię nie chodziłam.

                              Szwedziu, Ty chyba jestes mniej wiecej w moim wieku, prawda? Czyli Twoje lata
                              szkolne przypadaja na czasy, kiedy na religie chodzilo sie do kosciola i pies z
                              kulawa noga w szkole nie wiedzial ktore dziecko na religie chodzi, a ktore nie.
                              Wiec kto Cie szykanowal?
                              Moja najblizsza kolezanka z czasow szkoly podstawowej byla Zydowka, moja
                              sasiadka zreszta. Jej brat tez chodzil do naszej szkoly. NIKT ich nie
                              szykanowal! Ani w szkole, ani w naszej kamienicy, gdzie zreszta mieszkala
                              jeszcze jedna zydowska rodzina, starsze malzenstwo.

                              Wiele wypowiedzi od katolików np. ze taki jak ja
                              > to jak zwierze żyje (to już było od dorosłych też).
                              > Na szczęście pod tym względem nikt nie mógł mi na odcisk nadepnąć...Osobiście
                              > śmieję się z takich wypowiedzi gdyż właśnie o religii mam bardzo silne własne
                              > pojęcie.
                              > Zyczę Polsce aby religia zeszłą do takiego poziomu jak jest w Szwecji gdyż jej
                              > poziom dzisiejszy trzyma ten kraj jedynie w ciemności, spycha do
                              średniowiecza.

                              Bez przesady.
                              >
                              >
                              >
                          • go.ga Re: Odpowiedz dla przeciwnikow KK 22.10.06, 23:36
                            Wprawdzie nie wiem, czy to odpowiedz dla mnie, bo nie uwazam sie za przeciwnika
                            KK. Jestem jedynie przeciwniczka jego dzialanosci.

                            maria421 napisała:

                            > Kiedy ja sie rozwijalam, a byly to lata 60 -te w PRL nie bylo krzyzy nad
                            > tablicami, za to byly portrety towarzyszy Cyrankiewicza i Gomulki.
                            > Nie bylo lekcji religii w szkole, odbywaly sie ona w salkach katechetycznych
                            > przy kosciele.
                            > Uczeszczanie do kosciola, posiadanie w rodzinie ksiedza lub zakonnicy bylo
                            > powazna przeszkoda w karierze zawodowej, kler byl inwigilowany przez SB (jak
                            > sie teraz okazalo rowniez z pomoca samych ksiezy), w pewnych urzedach lepiej
                            > bylo schowac medalik do kieszeni...
                            >
                            > Jednoczesnie moi rownowiesnicy-ateisci rozwijali sie zupelnie swobodnie
                            > powtarzajac ze wiara w Boga to zabobon i ze nalezy z tym walczyc tak jak z
                            > nalezy walczyc z rozdzkarstwem albo stawianiem kabaly.

                            Ja jestem mlodsza i za moich czasow religia miala sie dobrze. Bylam jedyna
                            osoba w klasie, ktora nie byla posylana na lekcje religii. Nie wspominam tego
                            dobrze, swoje przeszlam. Nie dosc, ze nie chodzilam na religie, to jeszcze
                            siotra powiedziala dzieciom w szkole, ze moi rodzinie nie maja slubu
                            koscielnego i na moim przykladzie wyjasniala pojecie "bekart". W czasch mojego
                            liceum wprowadzono religie do szkoly. Tym razem bylo nas dwoje "bezboznikow",
                            ale to za mala grupa, zeby zorganizowac lekcje etyki. Oczywiscie lekcja byla w
                            srodku dnia, a nie na poczatku ani nie na koncu, wiec mialam tzw. okienko.
                            Tlumaczono, ze religia na poczatku, z samego rana, bylaby dyskryminacja (sic!)
                            katolikow, bo musieliby wczescniej od nas wstawac. Kilka razy, gdy jakis
                            nauczyciel byl chory, ksiadz bral zastepstwo i robil nieoficjalna, dodatkowa
                            lekcje- musialam albo na niej siedziec albo wyjsc i miec nieobecnosc
                            nieusprawiedliwa. Raz zdecydowalm sie zostac i zostalm wezwana do tablicy do
                            odpowiedzi. Szopka po prostu. Oczywiscie, zdaje sobie sprawe, ze nie mozna tego
                            wszystkiego porownywac z przesladowaniami, przesluchiwaniami, aresztowaniami.
                            Moje niereligijnosc nie zamknela mi zadnej drogi, moglam swobodnie pojsc na
                            studia, szukac pracy. Ale mile to wszytsko nie bylo. Moglabym podac wiele
                            jeszcze przykladow, jak "fajnie" jest nie nalezec do KK w Polsce.

                            > Jak myslisz, Stokrotko, kto wtedy mogl byc bardziej soba- ja czy oni?
                            > I czy naprawde dlatego aby oni mogli czuc sie soba bylo im niezbedne, abym ja
                            > musiala czuc sie nieswojo i zle?

                            Odwroce pytanie. Czy teraz my, niezrzeszeni w KK musimy czuc sie nieswojo?

                            • maria421 Re: Odpowiedz dla przeciwnikow KK 25.10.06, 10:37
                              go.ga napisała:

                              > Ja jestem mlodsza i za moich czasow religia miala sie dobrze. Bylam jedyna
                              > osoba w klasie, ktora nie byla posylana na lekcje religii. Nie wspominam tego
                              > dobrze, swoje przeszlam. Nie dosc, ze nie chodzilam na religie, to jeszcze
                              > siotra powiedziala dzieciom w szkole, ze moi rodzinie nie maja slubu
                              > koscielnego i na moim przykladzie wyjasniala pojecie "bekart". W czasch
                              mojego
                              > liceum wprowadzono religie do szkoly. Tym razem bylo nas dwoje "bezboznikow",
                              > ale to za mala grupa, zeby zorganizowac lekcje etyki. Oczywiscie lekcja byla
                              w
                              > srodku dnia, a nie na poczatku ani nie na koncu, wiec mialam tzw. okienko.
                              > Tlumaczono, ze religia na poczatku, z samego rana, bylaby dyskryminacja (sic!)
                              > katolikow, bo musieliby wczescniej od nas wstawac. Kilka razy, gdy jakis
                              > nauczyciel byl chory, ksiadz bral zastepstwo i robil nieoficjalna, dodatkowa
                              > lekcje- musialam albo na niej siedziec albo wyjsc i miec nieobecnosc
                              > nieusprawiedliwa. Raz zdecydowalm sie zostac i zostalm wezwana do tablicy do
                              > odpowiedzi. Szopka po prostu.

                              Wiem. W Polsce z jednej skrajnosci wpadnieto w druga. Po 1989 roku wydawalo sie
                              ze najwazniejsza sprawa w Polsce powinny byc krzyze na scianach, religia w
                              szkolach, msze w TV i pielgrzymki politykow na Jasna Gore.

                              Oczywiscie, zdaje sobie sprawe, ze nie mozna tego
                              > wszystkiego porownywac z przesladowaniami, przesluchiwaniami, aresztowaniami.

                              I O TO CHODZI !

                              > Moje niereligijnosc nie zamknela mi zadnej drogi, moglam swobodnie pojsc na
                              > studia, szukac pracy.

                              Ano wlasnie. W PRL natomiast religijnosc mogla zamknac i zamykala droge do
                              wielu stanowisk.

                              Ale mile to wszytsko nie bylo. Moglabym podac wiele
                              > jeszcze przykladow, jak "fajnie" jest nie nalezec do KK w Polsce.

                              > Odwroce pytanie. Czy teraz my, niezrzeszeni w KK musimy czuc sie nieswojo?

                              Mysle, ze kazda mniejszosc moze sie czuc jakos nieswojo wobec przytlaczajacej
                              wiekszosci.
                              • ertes Smieszne 25.10.06, 15:56

                                > Mysle, ze kazda mniejszosc moze sie czuc jakos nieswojo wobec przytlaczajacej
                                > wiekszsci

                                Czy mowisz to na swoim przykladzie jako ze jestes jedyna broniaca wszelkimi
                                sposobami ta skorumpowana instytucje. Czy nie czas dla ciebie zastanowic sie
                                skad sie bierze tyle osob o czesto roznych zdaniach a tutaj sie zgadzaja?
                                Maria, czas najwyzszy na refleksje bo zaczynasz gonic w pietke i sama zapedzasz
                                sie powoli w kozi rog.
                                • pani-i-toto Re: Smieszne 25.10.06, 16:06
                                  Oj Ertezeusz, teraz Ty nie przesadzaj. To że Maria z nami rozmawia, to już
                                  bardzo wiele. Ja ją za to bardzo cenię bo na pewno nie jest to dla niej ani
                                  łatwe ani przyjemne. Jak by była zakutą pałą to by sobie poszła na forum
                                  radiomaryja czyteż inne.

                                  • ertes Re: Smieszne 25.10.06, 16:14
                                    Wlasnie to jest dla mnie przerazajace ze nie-zakute paly maja takie poglady.
                                    Ale i to sie zmienia i ludzie powoli otwieraja oczy.
                                • maria421 Re: Smieszne 25.10.06, 16:20
                                  ertes napisał:

                                  >
                                  > Czy mowisz to na swoim przykladzie jako ze jestes jedyna broniaca wszelkimi
                                  > sposobami ta skorumpowana instytucje. Czy nie czas dla ciebie zastanowic sie
                                  > skad sie bierze tyle osob o czesto roznych zdaniach a tutaj sie zgadzaja?
                                  > Maria, czas najwyzszy na refleksje bo zaczynasz gonic w pietke i sama
                                  zapedzasz
                                  > sie powoli w kozi rog.


                                  Ertes, nawet Ty zauwazyles, ze jestem tu w straszliwej mniejszosci! I jaki z
                                  tego wniosek, moj drogi? Jak to sie ma do tematu uciskanych niekatolikow?
                                  • ertes Re: Smieszne 25.10.06, 17:02
                                    Gonisz w pietke Maria.
                                    • pani-i-toto Re: Smieszne 25.10.06, 17:09
                                      Oglądałeś Matrix, Ertezeusz? Jak Neo zjadł czerwoną pigułkę ...
                                      ...& woke up in a puddle of slime, man :) Hehehe.
                                      Trochę wyrozumiałości, człowieku, dla budzących się:)

                                      Wasza Stokrotka
                                    • maria421 Re: Smieszne 25.10.06, 17:39
                                      ertes napisał:

                                      > Gonisz w pietke Maria.

                                      Nie odwracaj kota ogonem.
                                      To jak to jest z ta przesladowana przez KK niekatolicka mniejszoscia na
                                      przykladzie tego forum?
                                      • ertes Re: Smieszne 25.10.06, 18:05
                                        Ja nic nie odwracam ani nie zamierzam akurat ciebie przekonywac do czegokolwiek.
                                        To nie jest mecz.
                                        Ja cie tylko namawiam do refleksji nad tym co tutaj zostalo napisane i
                                        wyciagniecia wnioskow.

                                        • maria421 Re: Smieszne 26.10.06, 14:17
                                          ertes napisał:

                                          > Ja nic nie odwracam ani nie zamierzam akurat ciebie przekonywac do
                                          czegokolwiek
                                          > To nie jest mecz.
                                          > Ja cie tylko namawiam do refleksji nad tym co tutaj zostalo napisane i
                                          > wyciagniecia wnioskow.

                                          Co tutaj zostalo napisane, Ertesie? Ze KK kradnie wespol z rzadem bo zawsze
                                          kradl, ze JPII jest winny epidemi AIDS w Afryce , Benedykt XI jest gnida i
                                          glupoty gada a ja jestem za to wszystko wspolodpowiedzialna.
                                          To ma mnie sklonic do refleksji?

                  • jutka1 Re: Do Jutki 20.10.06, 10:07
                    maria421 napisała:

                    > jutka1 napisała:
                    >
                    >
                    > > Regulacje prawne przygotowuje rzad lub parlament lub prezydent, a
                    > przeglosowuje
                    > > Sejm. Mowa o ustawach. Zgadnij, czy w obecnym momencie ktokolwiek z powyz
                    > szych by to zrobil.
                    >
                    > Nie zrobilby to nikt w obecnym momencie. Ale nie zrobil to tez NIKT w zadnym z
                    > poprzednich rzadow. Jutus, dla przypodobania sie narodowi nawet takie stare
                    > komuchy jak Oleksy do Czestochowy pielgrzymowali. W swietle kamer , oczywiscie.
                    *****************
                    Mario, narod to nie KK.
                    Przypodobanie sie klerowi i hierarchii koscielnej.


                    > > Mario, mam to w serdecznym powazaniu, ile procent budzetu ta suma stanowi
                    > .
                    > > Faktem jest, ze finansowanie KK przez panstwo jest niezgodne z Konstytucja i
                    Konkordatem. Kropka.
                    >
                    > No to i Fundusz Koscielny jest niezgodny i nalezy go rozwiazac. Ale pomimo
                    > calej mojej "milosci" do Kaczorow, musze przypomniec, ze to nie oni to
                    > wymyslili.
                    **************
                    Nie mam czasu buszowac po prawodawstwie, zeby zacytowac zapisy dot. funduszu
                    koscielnego, ktory jest legalny. Ma jednak okreslone funkcje, poza ktore nie
                    powinien wychodzic.

                    > > Artykul mowi o PWT juasno - ze nie-katolicy nie sa przyjmowani. A placi z
                    > a to
                    > > budzet panstwa. J.w.
                    >
                    > Jezeli uczelnia ma ksztalcic duchownych katolickich(dobrze zrozumialam?), to
                    > czy sa jacys niekatoliccy kandydaci do tej uczelni?
                    > I znowu- czy jest to dofinansowywanie, czy calkowite finansowanie? Jezeli jest
                    > to "papieski" wydzial to dlaczego Watykan nie placi?
                    > Wybacz, ale lubie znac konkrety.
                    ***************
                    Uczelnia ksztalcaca duchownych powinna byc finansowana przez kosciol, a nie
                    przez panstwo. Nie rozgraniczam "finansowania" od "dofinansowania" - ani cent z
                    budzetu panstwa nie powinien byc dany takiej uczelni. Tak samo jak ani cent nie
                    powinien byc dany uczelni ksztalcacej mullow czy rabinow. Niech sobie ksztalca
                    za wlasne pieniadze, ktorych nota bene KK nie brakuje. Podatnicy nie powinni byc
                    sponsorami religii - budzet panstwa ma wiele innych celow, ktore powinien
                    finansowac.

                    > Zajrzyj chocby do strony "Caritasu":
                    > www.caritas.pl/sponsorzy.php
                    *************
                    Zajrzalam, ale nie rozumiem - what's your point?
                    Ze Caritas dostaje pieniadze od prywatnych sponsorow? No i dobrze, niech
                    dostaje. Ja mowie (pisze) o pieniadzach z budzetu, ktore nie powinny finansowac
                    KK, za wyjatkiem paru celow typu konserwacja zabytkow.

                    >
                    > Ksieza nie powinni sie mieszac do polityki. Niedawno sam papiez BXVI to
                    > powiedzial.
                    ******************
                    Co papiez powiedzial to jedno, co sie dzieje w Polsce to cos zupelnie innego.

                    > > Notorycznie lamane jest prawo, jasno mowiace o rozdziale KK i panstwa, o
                    > > wolnosci wyznan, o niefinansowaniu z pieniedzy publicznych celow koscieln
                    > ych.
                    >
                    > Jak jest lamane prawo dot. wolnosci wyznan? Zdaje sie ze nawet muzulmanie w
                    > wojsku polskim beda (czy juz maja) miec wlasnego imama.
                    *****************
                    A u was bija murzynow.
                    Poprzez hegemonie jednego wyznania w kraju Polska.
                    Poprzez wpisywanie na czarna liste sekt ruchow duchowych jak np. Hare Kriszna i
                    sciganie ich wyznawcow, nie odrozniajac sekt prawdziwych i szkodliwych od
                    "spiritual movements" innych od milosciwie nam panujacej religii.

                    > > A Polska staje sie krajem wyznaniowym.
                    > > W 21 wieku, w sercu Europy, w kraju o paromilionowej rzeszy osob niewierz
                    > acych badz tez nie wyznajacych wiary katolickiej.
                    >
                    > Jutus, w sercu Europy, w Niemczech, gdzie niewierzacych jest w niektorych
                    > obszarach po 30-40%, odbywaja sie lekcje religii w szkolach panstwowych,
                    > panstwowe uczelnie maja wydzialy teologiczne ksztalcace nauczycieli religii,
                    > panstwo dofinansowuje katolickie prywatne szkoly srednie, placi na remonty
                    > zabytkow sakralnych. Z podatku koscielnego utrzymuja sie tylko koscioly (nie
                    > bedace zabytkami) i ksieza. A pomimo to trudno powiedziec, ze Niemcy sa
                    > panstwem wyznaniowym.
                    ***************
                    W poprzednim ktoryms wpisie sama napîsalas, ze przydal by sie w PL system
                    niemiecki podatkow dobrowolnych na dany kosciol. Ciekawa jestem statystyk - ile
                    panstwo niemieckie dofinansowuje i z ktorej kieszeni - bo wydaje mi sie, ze na
                    te cele sa przeznaczane pieniadze uzyskane z tego wlasnie dobrowolnego podatku.

                    Np. przeznaczenie 20 milionow zlotych z budzetu panstwa na budowe Swiatyni
                    Opatrznosci Bozej uwazam za skandal i grande.
                    W tym temacie zakoncze, mowiac prosto - rozdzial panstwa od kosciola. Tylko tyle
                    i az tyle bym sobie w MOIM kraju zyczyla.
                    I juz.
                    • maria421 Re: Do Jutki 20.10.06, 21:45
                      jutka1 napisała:


                      > Mario, narod to nie KK.
                      > Przypodobanie sie klerowi i hierarchii koscielnej.

                      Narod to elektorat.

                      > Uczelnia ksztalcaca duchownych powinna byc finansowana przez kosciol, a nie
                      > przez panstwo. Nie rozgraniczam "finansowania" od "dofinansowania" - ani cent
                      z
                      > budzetu panstwa nie powinien byc dany takiej uczelni. Tak samo jak ani cent
                      nie
                      > powinien byc dany uczelni ksztalcacej mullow czy rabinow. Niech sobie ksztalca
                      > za wlasne pieniadze, ktorych nota bene KK nie brakuje. Podatnicy nie powinni
                      by
                      > c
                      > sponsorami religii - budzet panstwa ma wiele innych celow, ktore powinien
                      > finansowac.

                      Poszukalam troche w necie. Okazalo sie, ze ta ustawa o finansowaniu PWT jest
                      calkiem nowa i weszla w zycie dopiero 1 pazdziernika. Okazuje sie, ze np. PWT
                      we Wroclawiu ma status szkoly publicznej. Ktos mi moze wytlumaczyc , co to
                      znaczy?
                      Owszem, Jutus, seminaria duchowne powinny byc utrzymywane z pieniedzy kosciola.
                      Ale czy taki PWT to seminarium? Chyba nie, bo czytalam, ze osoby swieckie tez
                      tam studiuja. A w ogole, za malo wiem na ten temat.

                      > Zajrzalam, ale nie rozumiem - what's your point?
                      > Ze Caritas dostaje pieniadze od prywatnych sponsorow? No i dobrze, niech
                      > dostaje. Ja mowie (pisze) o pieniadzach z budzetu, ktore nie powinny
                      finansowac
                      > KK, za wyjatkiem paru celow typu konserwacja zabytkow.

                      Jutus, zajrzalas pod link? Chyba nie, bo gdybys zajrzala, to bys zauwazyla, ze
                      Caritas dostaje srodki z EU jak i z Panstwowego Funduszu Rehabilitacji Osob
                      Niepelnosprawnych. A dlaczego dostaje? Bo panstwu sie to oplaca! Bo zamiast
                      budowac wlasne struktury, zatrudniac wlasny personel, tworzyc wszystko od nowa,
                      dla panstwa jest TANIEJ jezeli dofinansuje Cartitas, niz gdyby sam taki Caritas
                      mial od zera stworzyc i utrzymywac. Unia o tym doskonale wie i dlatego tez
                      dofinansowuje. Caritas jest instytucja spolecznie uzyteczna, a zajmuje sie
                      osobami bedacymi w potrzebie, bez pytania ich o wyznanie.
                      O akcjach Caritasu w obszarach klesk zywiolowych (tsunami) juz nie wspomne.

                      Uwazasz, ze panstwo nie powinno tego wspierac, tylko dlatego, ze Caritas jest
                      organizacja, jakby nie bylo, koscielna?

                      > Co papiez powiedzial to jedno, co sie dzieje w Polsce to cos zupelnie innego.

                      Wiem i tez mi sie to nie podoba. Podobnie jak mi sie nie podoba, ze pomimo
                      napisow "nie smiecic" ludzie smieca...)))
                      *
                      > A u was bija murzynow.
                      > Poprzez hegemonie jednego wyznania w kraju Polska.
                      > Poprzez wpisywanie na czarna liste sekt ruchow duchowych jak np. Hare Kriszna
                      i
                      > sciganie ich wyznawcow, nie odrozniajac sekt prawdziwych i szkodliwych od
                      > "spiritual movements" innych od milosciwie nam panujacej religii.

                      Jutka, jezeli w jednym kraju 94% obywateli samookresla sie jako katolik (nawet
                      jezeli zaznaczaja, ze sa niepraktykujacy), to automatycznie katolicyzm jest
                      najwieksza, dominujaca religia w tym kraju. Nazwij to hegemonia, jak chcesz.
                      Co do Hare Kryszna, to Wikipedia podaje, ze dziala w Polsce legalnie jako jeden
                      ze zwiazkow wyznaniowych, ma 920 wyznawcow i 3 swiatynie. Rozwiazali ten
                      zwiazek ostatnio? Masz jakies wiadomosci?

                      > W poprzednim ktoryms wpisie sama napîsalas, ze przydal by sie w PL system
                      > niemiecki podatkow dobrowolnych na dany kosciol. Ciekawa jestem statystyk -
                      ile
                      > panstwo niemieckie dofinansowuje i z ktorej kieszeni - bo wydaje mi sie, ze na
                      > te cele sa przeznaczane pieniadze uzyskane z tego wlasnie dobrowolnego
                      podatku.
                      >
                      > Np. przeznaczenie 20 milionow zlotych z budzetu panstwa na budowe Swiatyni
                      > Opatrznosci Bozej uwazam za skandal i grande.
                      > W tym temacie zakoncze, mowiac prosto - rozdzial panstwa od kosciola. Tylko
                      tyl
                      > e
                      > i az tyle bym sobie w MOIM kraju zyczyla.
                      > I juz.

                      Rozdzial panstwa od kosciola JUZ w Polsce masz. Problem nie lezy , moim
                      zdaniem, w tym, czy panstwo dofinansuje PWT czy wyda 0.04% na Fundusz
                      Koscielny. Problem lezy gdzie indziej, a mianowicie w tym, ze polski katolicyzm
                      jest , ze tak powiem, ludowo-koniunkturalny. Ze politycy pod publiczke robia
                      sie bardziej papiescy niz papiez, a ksieza zapominaja, ze maja byc
                      duszpasterzami, nie politykami.
                      • jutka1 Re: Do Jutki 20.10.06, 23:13
                        Mario, pozwolisz, ze odniose sie jutro po poludniu/wieczorem.
                        Wczesnie wstaje i jade do Karpacza.

                        Dodam tylko: nie czuj sie atakowana osobiscie, bo ktos atakuje KK. KK na ataki
                        sobie zapracowal, a Twoja wiara nie ma z tym nic wspolnego.

                        :-)
                        • maria421 Jutus, droga, 25.10.06, 16:07
                          jutka1 napisała:

                          > Dodam tylko: nie czuj sie atakowana osobiscie, bo ktos atakuje KK. KK na ataki
                          > sobie zapracowal, a Twoja wiara nie ma z tym nic wspolnego.
                          >
                          > :-)

                          Nie czuje sie atakowana osobiscie przez Ciebie. I doskonale wiem, ze KK na
                          wiele atakow sobie zapracowal.

                          Kiedy jednak patrze na ostatnie dyskusje na temat KK, do ktorych raczyla
                          wlaczyc sie nawet Lucja, mysle sobie, ze z pewnoscia mialabym lepiej w tym
                          gronie, gdybym byla muzulmanka.

                          Wtedy z pewnoscia szanowne grono pokazaloby jakie jest bardzo tolerancyjne i
                          jak szanuje uczucia religijne, choc samo ich nie podziela.

                          Stokrotka nie obarczalaby mnie odpowiedzialnoscia za zamachy terrorystyczne z
                          tytulu mojej przynaleznosci do islamu; Pawel by wyrazil wspolczucie z powodu
                          moich obrazonych przez papieza uczuc; Lucja pisalaby o wspanialej architekturze
                          meczetow tudziez o zaslugach muzulamanow dla rozwoju nauki i z pewnoscia nie
                          nazwalaby mnie dewotka lecz na zapas bronilaby mojego prawa do kultowania moich
                          obyczajow religijnych; Ertes? Ertes nic by nie powiedzial, bo nie wiedzialby co.
                          A gdyby tylko Swiatlo wyskoczyl z jakas niepoprawna aluzja, to zaraz i Ty sama
                          bys go skarcila...

                          Ech, pomarzyc....

                      • jutka1 Re: Do Jutki 21.10.06, 17:47
                        Mario, zanim zajme sie faszerowaniem papryki na wieczorny posilek, pozwole sobie
                        wkleic ponizsze. Ta grupa antysektowa jest dosc znana i wplywowa tutaj. Sama
                        popatrz, kogo umiescili na liscie.

                        sekty.net/?id=419
                        Piszesz: "Rozdzial panstwa od kosciola JUZ w Polsce masz. Problem nie lezy ,
                        moim zdaniem, w tym, czy panstwo dofinansuje PWT czy wyda 0.04% na Fundusz
                        > Koscielny."
                        Dla mnie problem lezy w pieniadzach publicznych wysysanych z budzetu panstwa
                        jawnie lub zakamuflowanie na rzecz KK.

                        "Problem lezy gdzie indziej, a mianowicie w tym, ze polski katolicyzm
                        > jest , ze tak powiem, ludowo-koniunkturalny. Ze politycy pod publiczke robia
                        > sie bardziej papiescy niz papiez, a ksieza zapominaja, ze maja byc
                        > duszpasterzami, nie politykami."
                        A to jest inny problem, niemniej powazny.

                        PS. Ja myslisz, ile procent z tych 94% zadeklarowanych katolikow jest nimi?
                        Przestrzega chociazby minimum czyli Dekalogu?
                        • maria421 Re: Do Jutki 25.10.06, 10:58
                          jutka1 napisała:


                          > sekty.net/?id=419

                          Z ciekawosci zajrzalam, jak sprawa wyglada w Niemczech i tez znalazlam
                          Krysznowcow na liscie sekt. Autorem listy nie jest zadna organizacja religijna.
                          www.agpf.de/Inhalt.htm#Kulte
                          Przy okazji lista zarejestrowanych zwiazkow wyznaniowych w Polsce:
                          pl.wikipedia.org/wiki/Ko%C5%9Bcio%C5%82y_i_zwi%C4%85zki_wyznaniowe_w_Polsce

                          Jak na kraj o hegemonii KK wcale niezle, prawda?

                          > PS. Ja myslisz, ile procent z tych 94% zadeklarowanych katolikow jest nimi?
                          > Przestrzega chociazby minimum czyli Dekalogu?

                          Nie wiem i nie do mnie nalezy ocena. Nie na tym opiera sie statystyka lecz na
                          danych KK (czyli liczba osob ochrzczonych w KK), albo na samookresleniu sie.
    • pawel_z_melb Re: Zlodzieskie metody rzadu i Kosciola Katolicki 19.10.06, 22:33
      maria pisze:
      1."Fundusz Koscielny kosztuje panstwo rocznie ok. 100 mln zl"

      >Z tego linku : pl.wikipedia.org/wiki/Fundusz_Ko%C5%9Bcielny
      wynika ze w 2004 r bylo to 78,3 mln co stanowilo 0,04% budzetu.
      Troche to inaczej wyglada, prawda?

      >Na pewno?
      Wszystko wskazuje na to ze wydatki na kosciol wsciekle rosna; jesli wzrosly o
      cos 13% rocznie, to teraz bedziemy mieli 100 mln...

      a 0,04% budzetu to ogromne pieniadze; dolicz wartosc majatku razno im
      przekazywanego brr..

      i nie mowmy ze to urzednicy gdzies tam sa winni - to lokajskie pieski lizace sie
      do kazdego silniejszego i cwaniaki patrzace jak w metnej wodzie ryby lapac...

      Oni sa tylko narzedziem - to reka i mozg odpowiada, a nie 'miecz slepy'.

      Od instytucji mieniacej sie 'ostoja moralnosci' mozna by nieco wiecej wymagac
      niz od przecietnego pipsztyckiego.

      I tez znam ludzi ktorzy by nie kradli, nawet majac do tego okazje...

      tytulem komentarza:
      >Redemptoryści których najjaśniejszą postacią jest Ojciec Dyrektor, budują nad
      morzem w Rowach, dom zakonny.

      I nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że oprócz kaplicy w środku ma
      się znajdować sto komfortowych pokoi, gabinet odnowy biologicznej z sauną,
      masażem z roznych stron swiata (moze zatrudnisz mnie na zabiegi masazu
      tajskiego, tadziu?) i salą fitness. Na dachu przewidziano taras z ogrodem
      zimowym, na którym mają rosnąć drzewa. Powstac ma również lądowisko dla
      helikopterów dla ojca dyrektora i rzadowych dygnitarzy odbywajacych do niego
      swiete pielgrzymki. Mowi sie rowniez o jeszcze innym ladowisku ktore mogloby
      sluzyc dla UFO.

      z:
      forum.angora.com.pl/viewtopic.php?t=438&sid=ebe78dea9dea1c6a47ebac011ffff0ce
      • pani-i-toto mogarycz 19.10.06, 23:00
        nieno, ja powiem to co myślę i w dupie mam ten cały relatywistyczny kał. Ty
        okej i ja okej i oni też okej i szanujmy się i kochajmy się, nie. Ni chuja.
        Sory. Jak ktoś sra mi na głowę to nie powiem że deszczpada. Gówno to gówno nie
        widzę inaczej.
        I opowiadanie to tych zabytkach co to powstały dzięki kościołowi i dziełach
        sztuki to kurwa jest dokładnie jak Alojzy Mogarycz co to doniósł na gościa, aż
        biedaka zapuszkowali, a sam się wprowadził do jego sutereny - a potem, kurwa,
        się tłumaczył że WANNĘ wstawił! No więc to jest coś mniej więcej takiego -
        omamić ludzi, zrobić w banię, odebrać nadzieję, ogłupić, ograbić a potem kurwa
        coś pierdolić o jakichś wannach i figurach. A jebać figury, tu chodzi o duszę.
        Tu chodzi o prawdę. Tu chodzi o wolność.
        Ja pierdzielę, trzeba w końcu nazwać rzeczy po imieniu. Nie widzę inaczej.

        Wasza Stokrotka
        • ertes Re: O rzadach kardynala Joseph'a Ratzingera 19.10.06, 23:01
          A gdzie ta dyskusja?
          • ertes Zlodziejstwo 19.10.06, 23:04
            Az sie forum zdenerwowalo razem z toba.
            Oli-kurwa-garhia ze wpadne w twoj ton.

            Fanatycy i tak beda zaprzeczac.
    • bella-donna Re: Zlodzieskie metody rzadu i Kosciola Katolicki 21.10.06, 16:16
      jutro wybieram sie do kosciola...
      nie, nikt mi nie kaze, po prostu ide...
      do spowiedzi nie chodze...
    • pawel_z_melb a najgorsze jest to... 21.10.06, 23:11
      ze zachowania 'wielkich' (na krajowa czy parafialna skale) sa drogowskazem
      moralnym dla wszystkich innych;

      moj tesc (tez, jak wielu innych chodzi do kosciola)

      mowil ze najwazniejsze przykazanie proboszcza to

      'p..dol blizniego swego
      az koszula spadnie z niego'

      ten wielce elsstyczny czasownik na 'p' mial w tym kontekscie oznaczac
      wykorzystywanie, okradanie...
    • pani-i-toto cycat - wygrzebane z netowej otchłani 22.10.06, 16:36
      "Wielu podąża wyboistymi ścieżkami lub gubi się na nich, ponieważ główna droga
      jest tak bardzo zatarasowana ruinami, iż nie budzi zaufania i zdaje się nie
      nadawać do użytku"

      autor niezidentyfikowany
      • pawel_z_melb Re: cycat - wygrzebane z netowej otchłani 23.10.06, 01:25
        dobre...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka