pjd1 23.09.07, 18:36 że: sprowadziłem się na stałe do Rzeszowa, Rzeszów mi się podoba, sytuacja na uczelni tez pozdrawiam wszystkich P. Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
pjd1 Re: uprzejmie donoszę... 24.09.07, 08:27 nikt, sam chciałem i znam dobre parę osób które zrobiły to samo i są zadowolone :)) Odpowiedz Link
lucja7 Ja i Rzeszow 24.09.07, 09:15 Rzeszow jest jednym z nielicznych "duzych" miast w Polsce w ktorym nie bylam. Znam natomiast, i to dobrze, Bieszczady. Wiem rowniez ze Rzeszow jest miastem uniwersyteckim, a przynajmniej mial kiedys takie zamiary, dawno, dawno temu. Partycypowalam bowiem, jako mala studentka w konkursie na miasteczko uniwersyteckie. Byla to filia uniwersytetu (lubelskiego?), nie pamietam. Byla bardzo ladna makieta, mam do tej pory jej zdjecia w archiwach. Odpowiedz Link
pjd1 Re: Ja i Rzeszow 24.09.07, 20:32 Rz. jest rzeczywiście miastem akademickim - przyjeżdża doń podobno coś 60 tys. studentów, co przy liczbie mieszkańców 170 tys stwarza niezłe proporcje; uniwersytet już dawno się usamodzielnił, podobnie jak Politechnika; ale największą dynamikę wzrostu ma mój WSIiZ, rosnący w niesamowitym tempie (1 miejsce w rankingu Wprost uczelni niepaństwowych, i najwięcej studentów zagranicznych w Polsce) pzdr Odpowiedz Link
lucja7 Re: Ja i Rzeszow 25.09.07, 00:26 pjd1 napisal: "Rz. jest rzeczywiście miastem akademickim - przyjeżdża doń podobno coś 60 tys.studentów, co przy liczbie mieszkańców 170 tys stwarza niezłe proporcje;uniwersytet już dawno się usamodzielnił, podobnie jak Politechnika;ale największą dynamikę wzrostu ma mój WSIiZ, rosnący w niesamowitym tempie (1miejsce w rankingu Wprost uczelni niepaństwowych, i najwięcej studentów zagranicznych w Polsce)" Prawie Cambridge ;-))))) Tyle ze (poki co) ilosc mieszkancow do studentow jest odwrotna :-))) Odpowiedz Link
lucja7 Re: Ja i Rzeszow 25.09.07, 00:37 Na dokladke duzo ladniejszy pejzaz, bo z proporcjami to sama nie wiem, moze nawet podobne? A co to takiego WSIZ? Odpowiedz Link
kielbie_we_lbie_30 Re: uprzejmie donoszę... 24.09.07, 16:13 Bylam tam bo rodziny tam jak grzybow. Pradziadek moj jeden ze wsi z 10 km od miasta sie wywodzil wiec moje poszukiwania korzonkow zawiodly mnie tam. Poznalam blizszych i dalszych krewnych, miasta wiele nie widzialam bo wybralam abvy na starych smieciach we wsi mieszkac gdzie sielankowo i pieknie bylo. Rynek widzialam i podobal mnie sie. Wlasciwie musialabym zajrzec tam bo plame czarna na drzeiw mam i ino w Rzeszowie moge ja wybielic. Nie po drodze jednak mi ostatnio. Z Rzeszowa do Krakowa podazalam rok temu aby mila mi pake spotkac i napic sie z nia wina i ledwom zdazylam bo droga byla straszna, myslalam ze na polu przyjdzie mi spac...Jednak zdazylam i z paka bawilam sie do samego rana (w moim wieku nie czesto sie juz zdarza aby do rana) po czym jednego dnia leczylam kaca a potem podazylam odwiedzic ciotke ktora jak zabladzila w Zakopanym 10 lat temu tak do domu jeszcze nie moze znalesc a dom ma na Warmii. No ale to inna historia Trzymcie sie robaczki Odpowiedz Link
ewa553 Re: uprzejmie donoszę... 25.09.07, 13:53 moge sobie wyobrazic jacy to "zagraniczni" studenci: zapewne potomkowie tej Polonii, ktora latami calymi emigrowala z biednych wsi podrzeszowskich do Stanow. Mowie to absolutnie nie zlosliwie, stwierdzam fakt. Jakby nie bylo, tejze Polonii zawdzieczam, ze w latach 60-tych bylam jedna z najlepiej ubranych katowiczanek: jezdzilam na ciuchy do Rzeszowa:)))) Odpowiedz Link
pjd1 zagraniczni studenci 25.09.07, 18:51 nic mi nie wiadomo o Polonii. Są to: Ukraińcy, Białorusini, Irańczycy, są z Pakistanu, Indii i Nigerii P. Odpowiedz Link
fedorczyk4 WSIZ 25.09.07, 14:06 Wyzsza Szkola Informatyki i Zarzadzania w Rzeszowie. Swietnie notowana. Wlasne moje Dzieciatko na nia zezuje w razie gdyby.....chociaz jest bardziej nastawiona na ekonomie niz na informatyke. Odpowiedz Link
iwannabesedated studiowanie 25.09.07, 22:08 Generalnie uważam studiowanie zrzędzenia przez młodzież na ZWIS, czy gdziekolwiek indziej za gremialne nieporozumienie. Ta mania zaczęła się w ameryce lat 80 i już w późnych 90 została zarzucona gdy firmy w procesie rekrutacyjnym zaczęły preferować absolwentów nauk ścisłych lub humanistycznych uważając że nauczyli się oni jak myśleć samodzielnie natomiast zrzędzenie uczy raczej powielania schematów opierając się głownie na kejsach czyli historii głupoty organizacyjnej. Zresztą wszystkie nie-nauki takie jak zrzędzenie czyteż marketing się generalnie nie nadają do niczego. Nauka bowiem posiada przedmiot oraz posiada narzędzia jego badania a takie zrzędzenie, marketing czyteż powiedzmy psychologia tego nie ma. W zwiazku z tym o czym my mówimy. Dzieciak niech się uczy chemii, matematyki lub literatury. Informatyki najlepiej się uczyć na komputerze i w pracy od praktyków i na żywym organiźmie, zrzędzic się albo umie albo się nie umie i to się okazuje dopiero po trzydziestce, a marketing to jest magia i tym się zajmują wiedźmy hehehe a nie profesóry. Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: studiowanie 26.09.07, 09:15 Czesciowo sie z Toba zgadzam i dlatego odradzam od chwili kiedy sobie to wymyslila, studiowanie zarzadzania. Ale marketing czy inne tam takie stworzyly swoje skutecznie dzialajace mechanizmy. I warto je znac. Inna sprawa ze nie wymaga to byc moze osobnych studiow. Moj le Maz jest specem od takich psedo nauk: marketingu, marchandeisingu, komunikacji wewnetrznej, czyli jak ulozyc ciasteczka na polce zeby sie lepiej sprzedaly. I wielokrotnie moglam sprawdzic jego skutecznosc w temacie ciasteczek. Ale uczyl sie tego "na polu walki" a nie studiach. Oczywiscie postudiowal sobie cos zupelnie innego. W sumie pyrtania o studiowanie ktore ja sobie zadaje brzmia tak: czy studia sluza do rozwijania wiedzy i intelektu (czyli dla przyjemnosci), czy maja byc treningiem przed wyscigiem szczurow? Ja sobie postudiowalam dla przyjemnosci, a co wybierze moje Dziecie nr3? Nr 2 juz wiadomo ze przysposabia sie do harowki a nie raduje nabywaniem. Nr1 olal wszelkie formy edukacji i zeruje na cudzym hedonizmie. Skutecznie. Odpowiedz Link
pjd1 zarządzanie.. 26.09.07, 15:18 :) akurat się zgadzam - zarządzanie studiować się powinno dopiero po 4 latach pracy; niemniej jednak "techniczne" dyscypliny jak księgowość czy marketking mogą być skutecznie nauczane wcześniej.. p. Odpowiedz Link
ewa553 fedorczyk, 25.09.07, 23:30 Ty, kobieta swiatowa, chcesz pozwolic na to, zeby Twoje dziecko najpiekniejsze lata spedzilo w Rzeszowku?????? Zmiluj sie kobito! Odpowiedz Link
fedorczyk4 Obecna, 26.09.07, 09:05 a co ja moge chciec, alibo i nie? Dzicinka ma charakter nie od macochy i zrobi to co bedzie chciala, pocieszam sie ze jeszcze ma troche czasu na podjecie decyzji. Staram sie na nia wplywac delikatnie bo inaczej sie nie da. Odpowiedz Link
lucja7 Zarzadzanie szeroko pojete 26.09.07, 10:30 Mysle ze szkola zarzadzania to nie wychowywanie tepakow na tepych szefow. Przynajmniej dzis. Zmarl w tych dniach (popelnili, razem z zona samobojstwo), André Gorz, ponad 80cio letni filozof i przy tej okazji przeczytalam krotki artykul o jego pracach, interesujacy, polecam, pod adresem nizej. Jego praca koncentrowala sie glownie na zdefiniowaniu ekonomii zdematerializowanej ktora tworzy i stala sie podstawowa forma i pracy i tworzenia dobr. I dla mnie ludzie operujacy w tych sferach sa wlasnie tymi nowymi elitami w swiecie dzisiejszej ekonomii, pozbawionej racjonalizmu. A czy szkola w Rzeszowie takie elity tworzy to jest inna para kaloszy. Artykul dla francuskojezycznych: www.liberation.fr/actualite/ecrans/280533.FR.php Artykul z 25go wrzesnia. Odpowiedz Link
ewa553 Re: Obecna, 26.09.07, 12:25 jak sie Rzeszow wogole bedzie "zachowywal" i rozwijal, zalezy w duzym stopniu od tego, kto wygra wybory. Przypomne moze dla niewiedzacych, ze w Rz. wiekszosc ludzi wybierala PiS, a obecnym kandydatem z ramienia tej, pfu, partii jest niejaki Wrzodak - przyklad na to, ze nomen is omen. Postac nad wyraz parszywa. Jesli takiego wystawiaja, to mozecie sobie wyobrazic.... Rzeszow juz zawsze lubil udawac wielkie miasto. Pamietam jak wiele, wiele lat temu rozmawialam ze znajomym mecenasem W. z Mielca. Przeniosl sie do tego uroczego miasteczka z Warszawy i stale podkreslal, ze Mielec to urocza dziura, totalna prowincja, ale zachowuje sie naturalnie, nie probuje udawac wielkiego miasta jak pobliski Rz. W tym wzgledzie niewiele sie chyba zmienilo. Odpowiedz Link
kielbie_we_lbie_30 Re: Obecna, 26.09.07, 12:57 No co Ty Ewciu nie powiesz? To Rzeszow robi sie na wielkie miasto? Czyzby drapacz chmur se wybudowal? Odpowiedz Link
ewa553 szfedziu, 26.09.07, 20:12 to Rzeszowiacy uwazaja, ze mieszkaja w wielkim miescie. I tak juz zawsze bylo. Ego maja wieksze jak drapacz chmur:)))) Odpowiedz Link
iwannabesedated obróbka stali 26.09.07, 21:58 to moim zdaniem jest dziedzina techniczna, księgowość zaś może być na przykład kreatywna, a gdzie tu technika wchodzi w grę to ja zupełnie nie pojmuję, techniczne jedynie mogą być narzędzia księgowe i analityczne. Tak samo jak w marketingu. A i tak przewagę ma zawsze instynkt i wyczucie. Jak w tej opowiastce o kamieniarzu, co jeden bierze maszynę rżnącą i wielkim nakładem brutalnej siły i energii bryłę kamienną rozcina na pół a drugi bierze małe dłutko, patrzy się na bryłę z miełością i robi pyk tu pyk tam i za trzecim pyk bryła się rozłupuje sama jak dojrzała brzoskwina lub niedobzykana laska. Odpowiedz Link