ertes 05.01.04, 18:08 Coniektorzy beda musieli pochwalic sie paluszkami od dzis wjezdzajac do USA. Niezapomnijcie sciereczki do zmywania tuszu. Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
ertes Re: Paluszki do kontroli 05.01.04, 18:12 Obywatele krajow ktore nie musza miec sprawdzanych paluszkow: Andorra, Australia, Austria, Belgium, Brunei, Denmark, Finland, France, Germany, Iceland, Ireland, Italy, Japan, Liechtenstein, Luxembourg, Monaco, Netherlands, New Zealand, Norway, San Marino, Slovenia, Spain, Sweden, Switzerland, United Kingdom, Portugal and Singapore. Ale od pazdziernika trzeba bedzie miec paszport biometryczny inaczej trzeba bedzie sie starac o wize. Kanada nie podlega tym przepisom. Odpowiedz Link
starypierdola Re: Paluszki do kontroli 05.01.04, 18:33 No, znowu jestescie Eurpopejczycy do tylu. Nie ta technologia! Wszystko elektronicznie, bezbolesnie i bez-tuszowo. Chyba ze palce brudne; az sie boje ze nam (mnie i Ertesowi)zamazecie komputery!!! SP Odpowiedz Link
don2 Re: Paluszki do kontroli 05.01.04, 18:36 W hiszpanii juz od dawna mialem dokument osobisty z paluszkami.nawet nie boli Odpowiedz Link
prawdziwystarywiarus Choroba wściekłych konsulów 06.01.04, 03:27 ertes napisał: > Obywatele krajow ktore nie musza miec sprawdzanych paluszkow: > Andorra, Australia, Austria, Belgium, Brunei, Denmark, Finland, France, Germany > , > Iceland, Ireland, Italy, Japan, Liechtenstein, Luxembourg, Monaco, Netherlands, > New Zealand, Norway, San Marino, Slovenia, Spain, Sweden, Switzerland, United > Kingdom, Portugal and Singapore. > > Ale od pazdziernika trzeba bedzie miec paszport biometryczny inaczej trzeba > bedzie sie starac o wize. > > Kanada nie podlega tym przepisom. ============================= Alas, gówno prawda. Ertes jest jak zwykle wie, ze gdzies dzwonia, ale faktów nie sprawdza, bo po co. Od 1 października 2003, jeśli się jest obywatelem jednego z 27 uprzywilejowanych krajów, i chce się wjechać do USA bez wizy, trzeba mieć paszport nadający sie do zautomatyzowanego odczytywania strony z danymi osobowymi (Machine Readable Passport, w skrócie MRP). Niektorym, ale nie wszystkim, krajom Wielkiej Dwudziestki Siódemki odroczono tą datę do 26 października 2004. travel.state.gov/vwp.html travel.state.gov/state272460.html Jeśli się ma inny paszport, starszego typu, to trzeba ubiegać się o wizę amerykańską pomimo posiadania obywatelstwa Wielkiej Dwudziestki Siódemki. Francuzi na przykład mają teraz bardzo poważną zagwozdkę logistyczną, bo się z powodu kosztów ociągali z wprowadzeniem MRP, a teraz muszą swoim obywatelom mieszkajacym w USA ciupasem wymienić kilkadziesiąt tysięcy starych paszportow francuskich na nowe MRP. Natomiast the Wonderful Land of Oz wprowadził wydawanie nowych paszportów w formie MRP w 1985 roku, wiec wszyscy posiadacze paszportów australijskich mają MRP od co najmniej 1995 roku. Natomiast jeżeli kraje Wielkiej Dwudziestki Siódemki, od obywateli których nie jest wymagana wiza amerykańska, mają zachować ten przywilej, to do 26 października 2004 muszą ROZPOCZĄĆ wydawanie paszportow z identyfikatorem biometrycznym, czyli NOWO WYDAWANE paszporty mają mieć zakodowana informację biometryczną o wlaścicielu. ROZPOCZĄĆ, nie zakończyć, poniatno, ertes? Każdy bezwizowy podróżny po 26/10/2004 ma mieć paszport biometryczny, CHYBA że jego paszport wydano przed 26/10/2004, kolego ertes: www.usembassy.org.uk/cons_web/visa/niv/biometric.htm Kraje Wielkiej Dwudziestki Siódemki nie mają obowiązku dokonania jednorazowej wymiany wszystkich swoich znajdujących się w obiegu paszportów na biometryczne. Ponieważ paszport AU jest 10-letni, to każdy kangur bedzie miał paszport biometryczny dopiero w 2014 roku. ========== Dla PL, wszystkie te amerykanskie wymagania to i tak czyste science-fiction. Wydanie zwykłego, nie biometrycznego, polskiego paszportu 10-letniego mieszkańcowi Sydney zajmuje 9-12 miesięcy. Przede wszystkim z powodu wymagania surrealnych, kosztownych i ultra-upierdliwych w uzyskaniu załączników, opartych na założeniu, że urodziny, śmierć, małżeństwo ani rozwód nie istnieją, o ile nie zostały zaklepane (nie za darmo naturalnie) przez polski urząd i poświadczone wydaną w Polsce jedynie słuszną bumagą w jezyku polskim – po odebraniu na zawsze, do akt w Polsce, oryginału niesłusznej bumagi zagranicznej w niezrozumiałym języku obcym. Naturalnie, przedtem trzeba uzyskać w Polsce numer PESEL (dla mieszkańcow Australii – cztery do sześciu miesięcy).Jeśli wytknąć taki drobiazg jak to, że polska ustawa o ewidencji ludności i dowodach osobistych, oraz informacja telefoniczna MSWiA w Warszawie podają jednogłośnie, że numer PESEL musi mieć tylko osoba stale zamieszkała w kraju albo przebywajaca tam czasowo ponad dwa miesiące, konsulat każe zamknąć mordę. Dodatkowo stosuje sie jeszcze przy tej okazji urzędowe ‘ethnic cleansing’; takie na przykład imię dziecka jak Siobhan zostanie przez polski USC w metryce (a zatem potem także i w paszporcie polskim) przymusowo zmienione na Joanna. Pytany o przyczynę, konsulat odpowiada, że w Polsce dziecko można nazwać wyłącznie imieniem uznawanym przez państwo, a państwo jest zdania, że Siobhan to Joanna. Jeśli wytknąć taki drobiazg jak to, że Siobhan urodziła się i mieszka w Australii, a nie w Polsce, konsulat każe zamknąć mordę. Żeby było jeszcze śmieszniej, państwu w Polsce nie przeszkadza, jeśli ktoś się nazywa Hans, Helmut albo Donald. Hansa, Helmuta i Donalda albowiem państwo ma na liście imion, które uznaje, razem z takimi imionami jak Gagarinka i Solidariusz, natomiast Siobhan nie ma, i już. Jak zapytać konsulat o polski ekwiwalent imienia Yoshimura albo Mohammad, to konsulat każe zamknąć mordę i odmaszerować, z uzasadnieniem że przecież obywatel polski nie może się nazywać Yoshimura ani Mohammad, bo to jest po japońsku albo po arabsku, a ma być po polsku (autentyczne). Jeśli wytknąć taki drobiazg jak to, że Hans i Helmut to też nie jest po polsku, każą sie wynosić, grożąc zawołaniem ochrony. Państwo jest także zdania, że cały świat ma doszlusować do polskiego standardu gramatycznego, więc Siobhan Kowalski zostanie w metryce (i paszporcie) wymieniona jako Joanna Kowalska. Jak zapytać co ona ma robić, jak ktoś się gdzieś w świecie przyczepi do osoby z dwoma paszportami, jeden na nazwisko Siobhan Kowalski, a drugi Joanna Kowalska, bo dla wielu krajów Siobhan Kowalski i Joanna Kowalska to dwie róźne osoby, to konsulat odpowiada, żeby zamknąć mordę i odmaszerować, bo petent nie jest żadna Siobhan Kowalski, tylko Joanna Kowalska, więc ona podlega władzy panstwowej w Warszawie i nie powinna sobie wyrabiać obcego paszportu (znaczy, paszportu Australii, której obywatelką jest od urodzenia) pod pseudonimem (autentyczne)! Ponadto Rzeczpospolita nijak nie może opanować szybkiego i bezpiecznego transportu paszportów produkowanych w Warszawie do swoich konsulatów za granicą. Nie robi wrażenia na Rzeczpospolitej, że AU i wiele inych rządów pakuje świeżo zrobiony paszport do plastikowej koperty DHL, adresuje ja do swojego konsulatu i zakreśla kratkę ‘Safe Hand’ czyli przesyłka poufna lub wartosciowa, i jakoś wszystko dochodzi nienaruszone. Ale ROP takim burżujskim wydumkom nie ufa, bo kto tam wie, jaki wróg mógłby po drodze te paszporty macać, więc RP transportuje polskie paszporty z Polski do Australii w worku przykutym łańcuchem do kuriera MSZ, który lata na antypody raz na kwartał. Kochani, w świetle powyższego ja jestem za tym, żeby wszystkich obywateli Rzeczpospolitej ubiegajacych się o wizy amerykańskie, kanadyjskie albo australijskie fotografować, brać od nich odciski palców, konfigurację tęczówki, próbkę DNA, prześwietlenie płuc, wymaz komórek nabłonka szyjki macicy lub próbkę nasienia (zależnie od płci), oraz kazać im odśpiewać "Międzynarodówkę" w języku swahili przed komisją złożoną z trzech profesorów muzykologii podróżujących w tym celu do Warszawy raz do roku. Od posiadaczy paszportów dyplomatycznych RP należy ponadto wymagać przekraczania granicy USA wyłącznie nago, by ustalić, czy mają coś do ukrycia, oraz pobierać biopsję płata czołowego mózgu, w celu dokonania pilnych badań zmierzających do wykrycia czynnika infekcyjnego powodującego masową demencję polskich urzędników. Roboczo nazwiemy ten zespół objawów chorobą wściekłych konsulów. US Visas Forever! Odpowiedz Link
starypierdola Re: Choroba wściekłych konsulów 06.01.04, 03:33 Cos tu nie pasuje, MAte! Zobacz dzisiejsze www.news.com.au "AUSTRALIANS visiting the US from today are to be photographed and fingerprinted upon entry as Washington continues its anti-terror crackdown." Kanadyjskie paszporty sa "machine-readable" od. mniej wiecej, tego samego casu jak Australijskie. SP Odpowiedz Link
ertes Re: Choroba wściekłych konsulów 06.01.04, 03:35 Wiarus a mnie sie wydaje ze to Ty wiesz ze bija w kosciele ale nie wiesz w ktorym. Za bardzo Ci te wizy i paszporty polskie przeslaniaja oczka to i ze zrozumieniem wiadomosci kiepsko. www.foxnews.com/story/0,2933,107345,00.html "The Homeland Security Department ordered U.S. airports and seaports to fingerprint and photograph foreigners as part of US-VISIT (search), or U.S. Visitor and Immigrant Status Indicator Technology." I wyobraz sobie, ze dzisiaj we wszystkich wiadomosciach TV o tym sie mowi. Jakby malo bylo Fox News to tu jest wiecej Pierwszy Paszportowcu RP: LA Times: www.latimes.com/news/nationworld/nation/la-010504airport_lat,1,344096.story?coll=la-home-headlines USA Today: www.usatoday.com/news/nation/2004-01-05-security-side_x.htm Wiarus zanim zaczniesz pisac glupoty odrob lekcje. Odpowiedz Link
prawdziwystarywiarus Choroba wściekłych konsulów - ertes zarażony! 06.01.04, 04:04 ertes napisał: > Wiarus a mnie sie wydaje ze to Ty wiesz ze bija w kosciele ale nie wiesz w ktor > ym. > Za bardzo Ci te wizy i paszporty polskie przeslaniaja oczka to i ze zrozumienie > m > wiadomosci kiepsko. > > www.foxnews.com/story/0,2933,107345,00.html > "The Homeland Security Department ordered U.S. airports and seaports to > fingerprint and photograph foreigners as part of US-VISIT (search), or U.S. > Visitor and Immigrant Status Indicator Technology." =========== Kolego, w jakim komsomole nauczyles sie tak manipulowac informacja? Kiepskie byly te kursa... Nastepny akapit po tym, ktory zacytowales, w tym samym tekscie, www.foxnews.com/story/0,2933,107345,00.html mowi od kogo sie paluszkow i zdjec NIE pobiera. The Homeland Security Department (search ) ordered U.S. airports and seaports to fingerprint and photograph foreigners as part of US-VISIT (search), or U.S. Visitor and Immigrant Status Indicator Technology. The program will check an estimated 24 million foreigners each year traveling on tourist, business and student visas who enter through an airport or seaport. The exceptions will be visitors from 27 countries Odpowiedz Link
ertes Re: Choroba wściekłych konsulów - Wiarus szurniety 06.01.04, 04:16 Facet ale ty pierdolisz jak potluczony! Przeczytaj sobie moj drugi post w tym watku. Wiesz, nawet bym ci chetnie przyznal racje z tym paszportem biometrycznym ale jakakolwiek dyskusja z toba czy nawet wymiana informacji jest pozbawiona wszelkiego sensu. Idz sie chlopie leczyc. Odpowiedz Link
prawdziwystarywiarus Unik godny RU SZSP, finezja odpowiedzi z WUML 06.01.04, 04:28 ertes napisał: > Wiesz, nawet bym ci chetnie przyznal racje z tym paszportem biometrycznym ale > jakakolwiek dyskusja z toba czy nawet wymiana informacji jest pozbawiona > wszelkiego sensu. > Idz sie chlopie leczyc. www.news.com.au/common/story_page/0,4057,8330128%255E401,00.html Tourists and those on business trips of up to 90 days under the US visa waiver program do not need visas and will not be subject to the new checks. A spokeswoman for the US embassy in Canberra told The Australian yesterday that the changes would apply to all Australians on stays of longer than 90 days and to those who needed visas. Odpowiedz Link
ertes Re: Unik godny RU SZSP, finezja odpowiedzi z WUML 06.01.04, 04:31 Odpowiadaj temu kto zadaje pytanie facet bo juz ci zaczyna sie wszystko mylic. Odpowiedz Link
ertes Re: Choroba wściekłych wiarusow 06.01.04, 04:03 A swoja droga to zes sie zapienil Wiarus jak wsciekly pies i to niewiadomo z jakiego powodu?! Odpowiedz Link
starypierdola Re: Choroba wściekłych wiarusow 06.01.04, 04:05 Ja tez bym sie wpieprzyl jak bym wlazil Amerykanom do tylka a oni mi za to robia zdjecia i biora odciski palcow jak kryminaliscie. SP Odpowiedz Link
prawdziwystarywiarus Re: Choroba wściekłych wiarusow 06.01.04, 04:06 ertes napisał: > A swoja droga to zes sie zapienil Wiarus jak wsciekly pies i to niewiadomo z > jakiego powodu?! > Znaczy, myslisz, ze karawana to ty? Powodzenia Odpowiedz Link
starypierdola Re: Choroba wściekłych wiarusow 06.01.04, 04:07 To co w koncu z ta Australia? Mozna im wierzyc czy nie?? Odpowiedz Link
ertes Re: Choroba wściekłych wiarusow 06.01.04, 04:25 Sprawdz to zrodlo jeszcze raz bo ja widze to: AUSTRALIANS visiting the US for longer than 90 days and those needing special visas will be photographed and fingerprinted when entering the country as Washington continues its anti-terror crackdown. Odpowiedz Link
prawdziwystarywiarus Choroba wściekłych - niedowlad palca na myszy 06.01.04, 04:32 ertes napisał: > Sprawdz to zrodlo jeszcze raz bo ja widze to: > > AUSTRALIANS visiting the US for longer than 90 days and those needing special > visas will be photographed and fingerprinted when entering the country as > Washington continues its anti-terror crackdown. www.news.com.au/common/story_page/0,4057,8330128%255E401,00.html Troche nizej, w tym samym tekscie. Nie, jeszcze nizej...jeszcze...palcem po myszy, psiakrew!...nie dlubac w nosie... nie w nosie, mowie!....jak juz musi dlubac, to niech nie ogryza paznokci... mysza, mysza, mowie, ten lewy przycisk.....o, juz jest !!! Tourists and those on business trips of up to 90 days under the US visa waiver program do not need visas and will not be subject to the new checks. A spokeswoman for the US embassy in Canberra told The Australian yesterday that the changes would apply to all Australians on stays of longer than 90 days and to those who needed visas Odpowiedz Link
ertes Re: Choroba wściekłych - niedowlad palca na myszy 06.01.04, 04:40 Ty naprawde facet jestes niezle walniety w glowe. Przeczytaj co tu jest napisane: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=14420&w=9995772&a=9995822 Pierwsze zdanie przeczytaj i sprobuj zrozumiec. I zastanow sie gleboko na tymi wypocinami ktore tu produkujesz. Cala calkiem ciekawa informacja dla ludzi z EU czy AU zostala zakryta twoja wsciekla piana z jakiegos tylko tobie znanego powodu. Puknij ty sie w czaszke raz a porzadnie bo nie rozumiesz nawet co czytasz. Odpowiedz Link
starypierdola Re: Choroba wściekłych - niedowlad palca na myszy 06.01.04, 04:47 Wyglada zesmy na spolke P-S-W caly dzien zepsuli. A szkoda bo czasem ma przeblyski, choc przemadrzaly i z Australii. No ale musi sie jeszcze troche podciagnac. SP Odpowiedz Link
ertes Re: Choroba wściekłych - niedowlad palca na myszy 06.01.04, 05:05 Eee tam. Sam sobie zepsul bo ma problemy ze zrozumieniem prostych zdan. Anylejz wrzucilem specjalnie dla Ciebie wschod slonca w Arizonie. Endzojuj ;) Odpowiedz Link
prawdziwystarywiarus Mozna im wierzyc czy nie?? 06.01.04, 04:26 starypierdola napisał: > To co w koncu z ta Australia? Mozna im wierzyc czy nie?? Mozna, tylko trzeba czytac tekst w calosci, a nie sam tytul: www.news.com.au/common/story_page/0,4057,8330128%255E401,00.html Tourists and those on business trips of up to 90 days under the US visa waiver program do not need visas and will not be subject to the new checks. A spokeswoman for the US embassy in Canberra told The Australian yesterday that the changes would apply to all Australians on stays of longer than 90 days and to those who needed visas. Odpowiedz Link
maja92 Re: Paluszki do kontroli 06.01.04, 10:21 Mam tylko male pytanie: Rozumiem, ze paluszki sa sprawdzane przy wyjezdzie z USA. Bo jezeli ja zaboarduje sie na samolot w Dublinie do Bostonu z bomba przygotowana przez IRA i wysadze to wszystko w cholere nad Wielka Woda, to kto mi wtedy bedzie paluszki sprawdzal? Nie bedzie to troche zapozno? Myslalam, ze sprawdzenie kto terorysta, a kto nie, powinno odbywac sie zanim tej osobie pozwoli sie na samolot, a nie juz po wyladowaniu - troche mija sie z celem. Odpowiedz Link
starypierdola Irlandia 07.01.04, 01:45 Wyglada ze celem jest bezpieczenstwo Ameryki, a nie Irlandzkich samolotow... SP Odpowiedz Link
maja92 Re: Irlandia i reszta 26 krajow 07.01.04, 10:33 A co na temat amerykanskich obywateli w tychze samolotach? A jezeli bomba wypali nad NY? Bedzie co sprzatac!!! Ilu Brytyjskich obywateli ciagle jeszcze siedzi w Camp David? Odpowiedz Link
starypierdola Re: Irlandia i reszta 26 krajow 07.01.04, 16:44 >>A co na temat amerykanskich obywateli w tychze samolotach? A jezeli bomba wypali nad NY? Bedzie co sprzatac!!!<< Liczymy ze wszyscy Brytyjczycy / Irlandczycy jadacy na wakacje do US maja wyladowne portfele to sprzatanie moze sie oplacic; Amerykanie teraz do Europy nie lataja abo za drogo .... >>Ilu Brytyjskich obywateli ciagle jeszcze siedzi w Camp David?<< W Camp David to tylko przyjaciel Busha, Tony Blair, jak przyjedzie w odwiedziny. Jest kilku w Guantanamo, ale to nie w Ameryce.... W sumie niewielu. W czasie rewolucji (Amerykanskiej) byly ich tysiace!!! Odpowiedz Link
maja92 Re: Irlandia i reszta 26 krajow 07.01.04, 16:56 starypierdola napisał: > >>Ilu Brytyjskich obywateli ciagle jeszcze siedzi w Camp David?<< > > W Camp David to tylko przyjaciel Busha, Tony Blair, jak przyjedzie w > odwiedziny. > Jest kilku w Guantanamo, ale to nie w Ameryce.... > W sumie niewielu. W czasie rewolucji (Amerykanskiej) byly ich tysiace!!! Jeszcze trzech Brytyjczykow zlapanych w Afganistanie siedzi w pomaranczowych koszulkach na Cubie przetrzymywanych przez Amerykanow z USA. Na poczatku bylo ich siedmiu. Miejsce zwal tak zwal - nie bede sie klocic. Uwazam, ze taka wyrywkowa kontrola nie ma sensu. A mozesz sie zdziwic ilu Amerykanow po Grafton St. w Dublinie lazi - podobno 55% wplywow z turystyki pochodzi z amerykanskiej kieszeni. ;-) Odpowiedz Link
don2 Re: Paluszki do kontroli 05.01.04, 18:12 Zniesiemy to z godnoscia,oczywiscie protestujac !!! A co zabraklo wam kleenex,lub kleneex ? Odpowiedz Link
ertes Re: Paluszki do kontroli 05.01.04, 18:13 I znow podatnik amerykanski ma za wszystko placic? Nawet Kleenex czy Kleneex? Odpowiedz Link
ertes Re: Paluszki do kontroli 05.01.04, 18:17 Znaczy sie nie nadajesz do pracy na czarno ani sam nie zrobisz bomby. Tacy turysci sa mile widziani. Odpowiedz Link
don2 Re: Paluszki do kontroli 05.01.04, 18:20 jestem instruktorem pirotechniki-stad protezy.Ucze robic bomby.w wolnym czasie maluje obrazy nogami :))))) Odpowiedz Link
basia553 Re: Paluszki do kontroli 05.01.04, 18:26 a w protezach masz ukryte materialy wybuchowe i tak je przemycasz przez granice! genialnie, znöw Cie musze podziwiac :))) Odpowiedz Link
ertes Re: Paluszki do kontroli 05.01.04, 18:26 I tak wlasnie to wspaniale nowe prawo "utrudni" wjazd terrorystom. Najbardziej podoba mi sie reakcja Brazylii: zbieraja paluszki i zdjecia Amerykanom :) Odpowiedz Link
akawill Re: Paluszki do kontroli 06.01.04, 03:39 Ja się zastanawiam jak te nowe zasady potraktują Polacy którzy "...oczekują poważnych zmian w polityce wizowej USA w stosunku do Polski..." Bądź co bądź takie na ten przykład Chrancuzy będą spoko wjeżdżać (pewnie wwożąc jeszcze jakieś znienawidzone francuskie wino), a Polacy uśmiechając się do zdjęcia i z paluszkami :) Odpowiedz Link
starypierdola Powazne zmiany ... 06.01.04, 03:58 .. robienie zdjec i branie odciskow palcow to sa "powazne zmiany". A jak to potraktuja: z pokora i zrozumieniem !!?? Odpowiedz Link
ertes Re: Powazne zmiany ... 06.01.04, 04:09 Najbardziej mi sie podoba odpowiedz Brazylii :) Tyle ze nie sadze aby Polska tak zrobila. Bedac w weekend w Organ Pipe Cactus NM dostalem ulotke od Border Patrol gdzie bylo napisane jak sie zachowac gdy napotka sie Meksykanow w parku. W 2001 obliczyli ze przez ten park na granicy przeszlo okolo 200 tys emigrantow w ciagu ilus tam lat. Samo przejscie przez granice nie stanowi wiekszego problemu gdyz jest tylko siatka i to dziurawa ale potem ladny kawalek trzeba isc przez pustynie i to calkiem gorzysta. Na prawie wszystkich drogach sa lotne patrole. Mnie zatrzymywano chyba z 5 razy. Ale teren jest tak ogromny, ze tam potrzeba kilka tysiecy officerow. Teraz terrosyci jak beda chcieli to i tak przeleza. Odpowiedz Link
maria421 Idiotyczne! 06.01.04, 09:07 Beda fotografowac i pobierac odciski palcow babci z rzeszowszczyzny przemycajacej kilo kielbasy rzeszowskiej dla synka na Greenpoincie, a przepuszczac wolno Ali czy Mahometa z Marsylii z francuskimi paszportami.... No ale wazne, ze obywatele USA maja wrazenie, ze Bush robi wszystko dla ich bezpieczenstwa. Odpowiedz Link
xurek pytanie naiwne 06.01.04, 10:51 co to jest paszport biometryczny? Czy beda mnie wazyc, mierzyc i wpisza wszystkie dziry w zebach? Juz sie zaczynam bac... Xurek Odpowiedz Link
prawdziwystarywiarus Re: pytanie naiwne 06.01.04, 11:32 xurek napisała: > co to jest paszport biometryczny? Czy beda mnie wazyc, mierzyc i wpisza > wszystkie dziry w zebach? Juz sie zaczynam bac... > > Xurek Paszport biometryczny zawiera zapis, na wbudowanym chipie lub przy pomocy wyrafinowanego kodu optycznego do odczytywania przez laser, takich twoich parametrow cielesnych (odcisk palca, konfiguracja teczowki lub pare innych), ktore pozwalaja sprawdzic na miejscu na lotnisku, przy pomocy odpowiedniej maszynerii,czy na pewno jestes ta sama osoba, ktorej wydano paszport jaki pokazujesz. Zdjecie w paszporcie falszerz moze zmienic, ale odciskow palcow nie zmienisz tak latwo, a juz konfiguracji teczowki na pewno nie. Odpowiedz Link
xurek jestem zupelnie pewna, 06.01.04, 12:21 ze takie bajery science - fiction nie figuruja ani w moim niemieckim paszporcie ani w "szwajcarskiej przepustce". Znaczysie ze teraz beda mi odciski palcow pobierac jezeli pojade do USA? Poza tym wydaje mi sie, ze takie niemieckie paszporty z takimi chipami to w ogole nie istnieja......... Xurek zdezorientowany i dziekujacy za informacje Odpowiedz Link
don2 Re: jestem zupelnie pewna, 06.01.04, 12:52 Szanowne Panie proszone sa o zachowanie spokoju.zamieszanie spowodowane wlaczeniem sie do dyskusji Polskiego Dysydenta z Australii zwanego popularnie od niepamietnych czasow " Fixum Passportum " Medrca ,ktory podobno zatopil swoj polski paszport w wodach pobliskiego bajora i rozglosil to na caly swiat. jak daleko w przeszlosc siegne pamiecia,Stary wiarus walczyl z kolejnymi rzadami PL o paszportowe itp anomalia.Mieszkajac w Au i zdaje sie nie majac zamiaru dupy ruszac z wyspy ( zreszta utopil paszport :)) On juz jest takim expertem ,ze Cimoszewicz powinien powilac go na konsultanta. jest jeszcze jeden pojeb mozgowy w Au -ale to juz zupelnie inna historia,ktora przy kominku mozna opowiadac mlodym forumowiczom. Odpowiedz Link
xurek no to jeszcze dla uzupelnienia obrazu 06.01.04, 13:35 nasze najnowsze zdazenie paszportowe Wracamy po dwudniowym pobycie w Kolonii, do ktorej moj maz dostal sie bez zadnych problemow jak rowniez bez przesadnie dlugiego stania przy okienku paszportowym. Jestesmy na lotnisku w Düsseldorfie, pokazujemy paszporty w okienku AirBerlin, dostajemy boarding cards, kontroluja nasze paszporty przy wejsciu do strefy wolnoclowej i przepuszczaja, rowniez bez zbyt dlugiego ogladania „cudenka“ mojego meza. Podchodzimy do odpowiedniej gate z naszymi boarding cards a tutaj prosze, niespodzianka! Pan od zaokretowania patrzy na meza podejrzanie, potem prosi o paszport. Szpera w nim i szpera, nasze pytania czego szuka i czy mozemy pomoc ignoruje zupelnie, odklada paszport, wyciaga jakas gruba ksiege, szpera dalej, zamyka ksiege, mowi cos szeptem do pani obok, zamyka paszport w szufladzie i dzwoni mowiac do meza, ze ma zaczekac. Na zadne inne pytania nie odpowiada. Za chwile pojawia sie dwoch panow “Grenzpolizei” ktorym ow nadgorliwy okienkowiec tlumaczy, iz ma tutaj goscia, ktory w nielegalny sposob usiluje dostac sie do Szwajcarii nie majac wizy do owej. Nam opada szczena, usilujemy tlumaczyc, ze wlasnie przedwczoraj z owej przylecielismy gdzie zreszta mieszkamy, panowie Greznpolizei nie sluchaja, przegladaja paszport, zamykaja paszport, pytaja meza czy ma rowniez Aufenthaltsbewilligung przy sobie, ogladaja pozwolenie pobytu, oddaja dokumenty ignorujac nas zupelnie i tlumacza nadgorliwcowi, ze Nigeryjczyk z nieograniczonym pobytem w Niemczech (wbitym do paszportu) nie potrzebuje wizy do Szwajcarii a juz ktos, kto na dodatek ma przy sobie ksiazeczke z prawem pobytu w ogole nie. Panowie nie mowia ani przepraszam ani pocalujcie nas w d…. tylko sobie ida, pan co ich wezwal rowniez nie. Ja wsciekla jak nie wiem co pytam go, czy nie uwaza, ze rozmawiajac z nami zamiast z mundra ksiega uniknalby tego zamieszania a on mi na to, ze prosze sie nie wyklocac i wsiadac bo juz i tak przez was mamy opoznienie w odlocie……… Ten pan chyba rowniez naogladal sie zbyt wielu programow o terrorystach i nielegalnych emigrantach. PS jako ciekawostka – stare, maszynalnie nieczytelne paszporty nigeryjskie mialy odcisk palca – nowe, wygladajace jak niemieckie tylko zielone juz nie maja. Cos chyba nie ma jednolitej tendencji w polityce paszportowej swiata :))))))). Xurek Odpowiedz Link
don2 Re: no to jeszcze dla uzupelnienia obrazu 06.01.04, 14:50 dobrze wam tak ! trzeba siedziec na dupie i nie wloczyc sie po dzikich krajach. wezmie czlek zaprzegnie kunia,pojedzie do miasteczka,zalatwi co trza.strzeli se w gospodzie lufe pod meduze.spokojnie kupi co nieco,zobaczy wielki swiat i niespiesznie wroci do zagrody.wiadomo nie od dzis ,ze niemce to wredne rasisty. I wiadomo ,ze wszystkiemu winne te atomy i telewizyjum.jechac do Kolonii,taz mozna 4711 kupic w kazdym GS-sie.nawet Rob jak by nie musial to by w niemcach nie mieszkal.A dobrowolnie sie tam pchac. Odpowiedz Link
xurek do Dona 06.01.04, 15:36 Don, Ty masz zupelna racje, ale pominales jeden bardzo wazny fakt. Mianowicie nie posiadamy ani konia ani furmanki I nie stac nas zarowno na zakup jak i na utrzymanie owych a bilet lotniczy do Kolonii (pewnie dlatego ze nikt tam leciec nie chce) byl bardzo tani. No i sentymenty nas z paskudnymi Niemcami lacza, bosmy sie tam poznali. Tej wody kolonskiej nie kupujemy bo nie mamy karaluchow ani nic innego, co trzeba by bylo nia wytruc. Nastepnom razom przyjedziemy do Ciebie i powozimy sie Twoja furmanka :))))))))) Xurek Odpowiedz Link
xurek do Dona 06.01.04, 15:48 Donie, czy to jest moze Twoja najnowsza kreacja ktora raczysz sie zawsze przed zalogowaniem na forum i napisaniem paru nowych przyjaznych postow :))))))? pytam tak z ciekawosci tylko :)) Xurek Odpowiedz Link
don2 Re: do Xurka 06.01.04, 16:02 O nie ! w czasie pisania na forum popijam " przemyslawka/ustronianka-citron " moze byc jablkowa :))) Odpowiedz Link
xurek nic mi te trunki nie mowia... 06.01.04, 16:08 czy to jakies warianty wody brzozowej :)? Xurek - ostatnio zwolennik martini z woda i lodem jako alternatywy do odwiecznego gin-tonica nie popijajacy przy pisaniu bo mu wtedy literki skacza jeszcze bardziej Odpowiedz Link
don2 Re: nic mi te trunki nie mowia... 06.01.04, 16:11 xurek napisała: > czy to jakies warianty wody brzozowej :)? > > Xurek - ostatnio zwolennik martini z woda i lodem jako alternatywy do > odwiecznego gin-tonica nie popijajacy przy pisaniu bo mu wtedy literki skacza > jeszcze bardziej <<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<< Cos w tym rodzaju,nie moge zbyt dlugo pijac jednego rodzaju bo mnie zgaga menczy.Martini z woda? beurk !!! Odpowiedz Link
xurek nie ma sprawy Don, 06.01.04, 16:19 jak przyjedziesz do mnie to zaopatrze sie w brzozowa, cobyc tego beurka nie musial pic. A coby ci sie jeszcze lepiej trawilo (wiem z doswiadczenia z niemowlakiem (marnego powiedzialaby pewnie Kran, bo tylko jednym niemowlakiem) ze beurki bardzo dobrze robia na trawienie) dodam jeszcze pare z moich ulubionych dirnkow: wiec uwielbiam mieszac chablis badz chardonnay z woda, bordeau z woda tez da sie wypic ale gorzej, chablis pomieszane z pepperminttea (tu sprzedaja taki zimny napoj)smakuje bardzo odsiwezajaco, gin z icetea tez jest bardzo dobry, z sokiem jablkowym wchodzi gorzej ale tez sie da. No i co? Na ile beurkow starczylo? I czy poczules, jak trawienie ci sie od razu poprawilo? Jezeli nie, to proponuje zakup Rivelli, po tym beurkom nie bedzie konca a zdrowe ponoc tez jest. Xurek Xurek Odpowiedz Link
don2 Re: nie ma sprawy Don, 06.01.04, 16:27 juz sie ciesze,ale jak skonsultowalem ,to niemowlakowi na trawienie anyzek. taka herbata anyzkowa.ja anyzowki nie pijam od niemowlecych czasow :))) Odpowiedz Link
xurek domyslilam sie slusznie, ze nie pijasz 06.01.04, 16:31 (nawiasem mowiac nie wiedzialam, ze Fenchel to anyzek, bo dorobilam sie niemowlaka w szerokopojetej Germanii) dlatego proponuje inne sposoby na beurka, bo to co sie naprawde liczy, to wlasnie beurk zwany potocznie Bäuerchen. Nie wazne, jak osiagnac beurka, wazne, zeby byl. Mozna tez przelozyc przez ramie i klepac lekko po plecach badz pupie ale na to chyba jestes za duzy badz ja za mala - kwestia spojrzenia. No ale nie powiedziales, co sadzisz o moich drinkowych kreajcach. Fajne co nie? Xurek Odpowiedz Link
basia553 Re: domyslilam sie slusznie, ze nie pijasz 06.01.04, 16:42 a czy masaz brzuszka nie pomaga? To by Donowi z cala pewnosia najbardziej odpowiadalo, bo chyba pieszczoch :))) Odpowiedz Link
don2 Re: domyslilam sie slusznie, ze nie pijasz 06.01.04, 17:10 twoje kombinacje nie sa najgorsze.uwazam ze te wymysly prohibicji amerykanskiej ( koktajle tzw. ) zniszczyly tylko prawdziwie meski smak drinkow.nie ma jak drzewiej bywalo,czyste sie panie dziejku pijalo.a damy delikatnie saczyly wszelkiego rodzaju oslizgle likiery i nalewki.teraz taki chlop jak dab trzyma w rekach jakies dziwaczne i nie daj Boze kolorowe swinstwa cmoka to z nabozenstwem,obraca w rekach (chyba ,ze pod reka jest wazonik albo balkon-by to wylac )A w oczach widac ,ze by se rypnal setke pod piwko lub nalal miarke na 3 palce na lod i cmachnal to jak praojcowie czynili ( bez lodu- niestety )Amwryka to siedlisko niemoralnosci i zlego smaku.rozplenia sie to na caly swiat.juz nikt nie idzie pochlac z okazji podwyzki zarobku ,tylko sie zaprasza na "party " i tysiace innych przykladow.co tu duzo gadac,tylko nerwy biora czleka-az musze se nalac rum / cola by sie uspokoic :))))))) Odpowiedz Link
chlopzmazur Re: jestem zupelnie pewna, 06.01.04, 12:55 Xurku, nie przejmuj sie. Jako obywatelce niemieckiej wystarczy Ci maszynowo rozpoznawalny paszport. Atrybuty biomechaniczne nie sa wymagane. "Die USA haben die geplante Bestimmung, dass jeder Reisende ab 01.10.2003 einen eigenen maschinenlesbaren Reisepass (bordeauxfarben) benötigt, bis zum 26. Oktober 2004 verschoben. Das bedeutet, dass die Einreise in die USA bis zum 26. Oktober 2004 nicht nur mit dem maschinenlesbaren Reisepass (bordeauxfarben), sondern auch mit dem vorläufigen Reisepass (grün, nicht maschinenlesbar) bzw. dem Kinderausweis (nicht maschinenlesbar) möglich ist." (AA) Odpowiedz Link
chlopzmazur Re: jestem zupelnie pewna, 06.01.04, 13:08 A tu jeszcze link do dokladnych informacji ambasady USA: www.usembassy.de/travel/dindex.htm Tak wiec "nie taki diabel straszny" jak go niektorzy maluja. A swoja droga to duze swinstwo, ze my obywatele kraju, ktory "zdradzil" USA mozemy bez szykan leciec do USA i tam spokojnie przekraczac granice, podczas kiedy obywatele "kraju - najlepszego przyjaciela USA" najpierw poddawani sa upokarzajacej procedurze starania sie o amerykanska wize, a po przylocie traktowani sa jak potencjalni przestepcy. Odpowiedz Link
chlopzmazur I jeszcze jedno... 06.01.04, 13:34 chlopzmazur napisał: > obywatele "kraju - najlepszego przyjaciela USA" najpierw poddawani sa > upokarzajacej procedurze starania sie o amerykanska wize, a po przylocie > traktowani sa jak potencjalni przestepcy. We wczorajszych Wiadomosciach TVP1 Jego Exelencja Ambasador USA w Warszawie oznajmil, ze rzad USA nie przewiduje w bliskiej przyszlosci zniesienia obowiazku wizowego dla obywateli polskich. Stwierdzil tez, ze Polacy sami sa temu winni, bo 95% Polakow wyjezdzajacych do USA nie podaje prawdziwego powodu planowanego wyjazdu. Natomiast niejaki Longin Pastusiak w tychze Wiadomosciach probowal jako sukces polskiej dyplomacji przedstawic fakt, ze w przyszlosci amerykanscy urzednicy imigracyjni beda pelnic sluzbe na Okeciu. Amerykanscy urzednicy beda na polskim lotnisku decydowac, ktorym z polskich obywateli (majacych wazna wize amerykanska) bedzie wolno wejsc na poklad polskiego samolotu lecacego do USA. Niektorzy martwia sie o polska suwerennosc po wkroczeniu Polski do EU! Odpowiedz Link
basia553 Re: Paluszki do kontroli 06.01.04, 15:26 Przed chwila w wiadomosciach möwiono, ze stowarzyszenie pilotöw niemieckich wystosowalo protest w zwiazku z utrudnieniami dla europejskich samolotöw ladujacych w usa. maja wiec i niemcy jakies trudnosci? a do Ciebie Don: przestan opluwac moja nowa heimat :))) chcialbys sie tu osiasc tylko nas ausländröw juz tu dosyc i Cie pewnie nie chca :)) Odpowiedz Link
don2 Re: Paluszki do kontroli 06.01.04, 15:41 Basiu,zwracam niniejszym uwage i przypominam : jako obywatel kraju UE mam prawo mieszkac i pracowac w kazdym kraju UE.jakos mnie nie ciagnie Twoj heimat ale i nie mowie ,ze jest zle u was.Bo zawsze jest lepiej gdzie nas nie ma :)) Odpowiedz Link
starypierdola Calavasito 06.01.04, 16:00 A my w Calavasito spoko, spoko. Ani fotografii ani odciskow palcow...Spokojnie sobie produkujemy wszystko co na swiecie najlepsze i zapraszamy wszystkich do odwiedzin (np. ciete kwiaty). Kamizelki kuloodporne wydzierzawiamy za niewielka oplata (najnowoszesniejsze na swiecie). SP Odpowiedz Link
basia553 Re: Paluszki do kontroli 06.01.04, 16:04 Jest tez Donie takie niemieckie powiedzenie "man ist halt überall ein bisschen ungern" i to u wielu zauwazam. O sobie nie möwie, bo jestem straszna: gdzie sie znajde, natychmiast zapuszczam korzenie i zadna sila mnie nie przesadzi. Szczegölnie odkad zyje w Europie, a nie w "obozie". W "obozie" moja Mama o duszy chyba cyganskiej, stale nas przeprowadzala. Myslalam o tym przed chwila, jak odpisywalam forumowiczce, ktöra jak sie okazalo mieszka w moim miescie. Myslalam o tym, ze w Katowicach mieszkalam w wielu miejscach. A moja Mama jak juz nie mogla sie ze wzgledöw sluzbowych przeprowadzac, to przynajmniej zmieniala uklady w mieszkaniu. Jezeli w pierwszym pokoju byl gabinet a w ostatnim tzw. dziecinny, to mozna bylo sie zalozyc, ze niedlugo tak pozostanie. Sypialni i kuchni z jadalnia nie przestawiala, bo piece na to nie pozwalaly... Odpowiedz Link
maly.ksiaze Feel good medicine... 06.01.04, 15:58 ...czyli świeża dawka prozacu dla przestraszonego 'Home of The Brave'. W jaki sposób system z dziurami dla 27 państw może stanowić 'crackdown on terrorism' - nie mam pojęcia. Na oko system może raczej stanowić zaporę przed drobnymi przestępcami i odstraszać przed łamaniem prawa imigracyjnego. Ja to rozumiem. Ale po co znowu kłamać? Przypomina mi to list, który dostałem od mojej firmy ubezpieczeniowej na początku 2002 roku. W liście stało, że muszą więcej kasować za ubezpieczenie samochodów na kanadyjskiej wsi, bo wzrosło ryzyko. Z powodu terroryzmu. Zmieniłem ubezpieczyciela na takiego, która brała mniej i nie wypisywała pierduł. Ciekaw jestem, czy Amerykanie zechcą zmienić administrację? Pozdrawiam, mk. Odpowiedz Link