Dodaj do ulubionych

OC na rower

22.09.16, 21:16
Dlaczego rowery nie muszą mieć obowiązkowego OC?
Uważam że takie ubezpieczenie roweru ma sens. Rowerzyści jeżdża po drogach często przeciskając się pomiędzy samochodami. Sam ostatnio doświadczyłem na służbowym aucie obcierkę o lusterko. Koleś uderzył kierownicą i wyłamał z zaczepów. Oczywiście odjechał w siną dal . Jeżeli rowery by posiadały tablice rejestracyjne ( podobne do motorowerowych) taka sytuacja jak opisana powyżej zakończyła by się spisaniem numerów i dochodzeniem odszkodowania za urwane lusterko.
Co więcej. Rowerzyści często jeżdżą po chodnikach i o potrącenie pieszego nie trudno.
Piesi są narażeni na urazy i co wtedy?
Dlatego jestem za wprowadzeniem obowiązkowego OC na rowery.
Nasuwa się pytanie co z dziecinnymi rowerkami. Przecież dzieci je jeżdżą same po ulicach (małe dzieci rzecz jasna i w normalnym ruchu ulicznym). Są wyjątki zwłaszcza na wsiach.
Sądzę że można to rozwiązać. I tu proszę o wasze opinie w tym temacie.
Druga sprawa to widoczność roweru w dzień.
Z obserwacji wnioskuję że rowery nie muszą w dzień jeździć na światłach. A dlaczego NIE???!!
Skoro muszą motocykle i motorowery to rower też powinien.
Sam jeżdżę na rowerze i dla swojego bezpieczeństwa włączam oświetlenie. Ustawiamje na migające bo zwraca uwagę.
Obserwuj wątek
    • tomek854 Re: OC na rower 22.09.16, 23:46
      Dlaczego piesi nie muszą mieć obowiązkowego OC?

      Uważamm, że takie ubezpieczenie pieszego ma sens. Piesi chodzą po drogach, często przeciskając się pomiędzy samochodami. Sam ostatnio doświadczyłem na moim Daihatsu ze ktoś się przeiskał między ciasno zaparkowanymi autami i porysował mi reflektor (to akurat true story!). Oczywiście winnego nie widać. Jeśli piesi mieliby kolczyki z numerami rejestracyjnymi (podobne do tych, jakie mają krowy) taka sytuacja jak powyżej zakończyłaby się spisaniem numerów i dochdozeniem odszkodowania za urwane lusterko.

      Co więcej: piesi często biegają po chodnikach i alejkach parkowych i o potrącenie spokojnie idącej osoby nietrudno. Piesi są narażeni na urazy i co wtedy?

      Dlatego jestem za wprowadzeniem obowiązkowego OC dla pieszych.

      Nasuwa się pytanie: co z dziećmi Przecież dzieci nie chodzą same po ulicach (małe dzieci rzecz jasna i w normalnym ruchu ulicznym). Są wyjątki, zwłaszcza na wsiach.

      Sądze, że można to rozwiązać. I tu proszę o wasze opinie w tym temacie.

      Druga sprawa to widoczność pieszego w dzień. Z obserwacji wnioskuję, że piesi nie muszę w dzień posiadać swiateł, nawet w nocy nie muszą. A dlaczego nie? Skoro muszą inni uczestnicy ruchu, to pieszy też powinien!
      • xeikon Re: OC na rower 23.09.16, 07:16
        Brawo!!!!!!!
        Twoje uzasadnienie mnie przekonuje......
        • tomek854 Re: OC na rower 23.09.16, 22:52
          Oczywiście że tak, bo to są 100 procent take własne argumenty. Więc jeśli jesteś poważnie za znakowaniem rowerow i obowiązkowym oc, w myśl tych danych argumentów musisz być za znakowaniem pieszych i obowiązkowym oc dla nich....

          No chyba, że jednak nie, w takim razie wyjaśnij proszę dlaczego jedno na sens a drugie nie.
      • edek40 Re: OC na rower 23.09.16, 13:35
        tomek854 napisał:

        > Dlaczego piesi nie muszą mieć obowiązkowego OC?

        Obowiązkowo? Hm... Sam nie wiem. Ja, nieobowiązkowo, mam taką polisę. Nie mam natomiast kolczyka. Kupiłem tę polisę z uwagi na to, że mam świadomość swoich działań. Również tego, że mogę przez przypadek wyrządzić komuś szkodę i, po szkodzie, zastanawiać się jak spłacić poszkodowanego, albo jak szybko spierdalać, aby mnie nie dorwał.

        Obowiązkowo może nie, ale świadomość przydałaby się.
        • xeikon Re: OC na rower 23.09.16, 14:16
          Tomus jak zawsze musial pokazac swoja wyzszosc nade mna i jak zawsze wysnul zdrowo rozsadkowr argumenty.;)

          Realia polskich drog sa takie ze ludzie jezdza bezmyslnie i walcza o kazdy metr na drodze.
          Rowerzysci nie sa gorsi i czesto jada srodkiem pasa zamist przy prawej krawedzi.
          Rower z migajacym oswietleniem zwraca uwage szybciej niz bez oswietlenia.
          Nie kazdy rowerzusta ma odblaski na sobie.
          Czesto jezdza w ciemnych ubraniach.
          Podobnie jak piesi o zmroku.
          • qqbek Re: OC na rower 23.09.16, 20:26
            Pójdźmy krok dalej!
            Lody dla dzieci i zimne piwko dla dorosłych tylko po uprzednim okazaniu zaświadczenia o wycięciu migdałków. Społeczne koszty anginy po wielokroć przewyższają szkody wyrządzone przez rowerzystów, że o liczbie ofiar śmiertelnych powikłań nie wspomnę!
            Precz z brakiem odpowiedzialności wśród dziatwy i dorosłych!
          • tomek854 Re: OC na rower 23.09.16, 22:54
            xeikon napisał:

            > Tomus jak zawsze musial pokazac swoja wyzszosc nade mna

            Każdy między swoją miarą, jak to mówią.

            Po prostu pomysł uważam za glupi, co starałem się wykazać za pomocą analogii.
            • xeikon Re: OC na rower 23.09.16, 23:40
              Dlaczego glupi?
              Bo kilka zlotych na OC za rower to problem?
              Bo podniesienie brzpievzenstwa przrz oswietlenie roweru za dnia to koszta zwiazane z wymiana baterii?
              • tomek854 Re: OC na rower 24.09.16, 00:03
                Bo:
                - nie do wyegzekwowania (będziesz sprawdzał wszystkich rowerzystów? To juz lepiej kasę na to przeznaczoną wydać na zadoścuczynienie ofiarom wypadków spowodowanych przez rowerzystów, taniej wyjdzie. A co z rowerami do jeżdzenia poza drogami publicznymi? Moja dziewczyna się np. boi jeździć rowerem po ulicach, więc jej jedyne korzystanie z roweru to jak wezmę na bagażnik i wywiozę do lasu. Też mamy za nią płacić?).
                - skala problemu jakim są wypadki o znacznych konsekwencjach spowodowane przez rowerzystów jest w skali całkowitej ilości strat ponoszonych w wyniku wypadków komunikacyjnych znikoma.
                - mało Ci w Polsce jeszcze biurokracji? Uważasz, że ubezpieczyciele komunikacyjni nie rypią Cię jeszcze dostatecznie?
                - w krajach, w których ilość rowerzystów jest znacznie większa niż u nas (Dania, Holandia) takich obowiązków nie ma, a problem jakos nie jest taki istotny. Widocznie pomaga odseparowanie ruchu rowerowego od samochodowego - co i u nas się dzieje
                - problem jest krótkotrwały, bo nawet jeśli nie wejdą na full samochody autonomiczne, to juz na rynku są systemy wykrywające rowerzystów i pozwalające uniknać większosci wypadków (najnowszy DAF CF w mojej firmie przyszedł już z czymś takim w standardzie, wykrywa rowerzystę z przodu, ostrzega także dźwiękowo przed rowerzystą znajdującym się z boku, miałem już okazję przetestować po tym jak mi jakiś cymbał w martwym polu wskoczył z chodnika na jezdnię tuż przed mój lewy przedni róg, jakby nie ten system, to już by go nie było na tym świecie).
                - narzucanie na rowerzystów dodatkowych obowiązków - jak pokazują badania bodajże z Australii albo z Nowej Zelandii (nie chce mi się teraz szukać) analizujące, jak na ruch rowerowy wpłynęło wprowadzenie kasków pokazuje, że niedzielni rowerzyści po prostu dają sobie spokój z pedałowaniem i przesiadają się do samochodów. Więcej samochodów na drodze, to większy ruch, większe zatrucie środowiska, więcej poważniejszych wypadków. Tymczasem każdy kierowca który przesiadł się na rower to także mniejsze prawdopodobieństwo śmiertelnego potrącenia pieszego na przykład.
                - gdzie postawić granicę? Jakoś nie bardzo masz ochotę zdeklarować się na poważnie, czy jesteś również za ubezpieczaniem i znakowaniem pieszych. Ale podpobnych przykładów można mnożyć na pęczki. Wrotki. Łyżworolki. Bieganie. Hulajnogi. Deskorolki. Bawienie się samochodzikami w miejscach publicznych (ktoś może nadepnąć i się przewrócić). Używanie smartfonów (w ostatnich latach te kilka razy kiedy ktoś prawie na mnie / mi pod koła wlazł (raz nawet zakończyło się zderzeniem, na szczęscie bolesniejszym dla winnego niż dla mnie) to ludzie zapatrzeni w ekranik.

                I tak dalej, i tak dalej, można tak długo.

                To naprawdę jest trochę nieszczęsny pomysł. Gdyby to miało sens, to kraje o najwyższej kulturze rowerowej już dawnoby to wprowadziły.
                • xeikon Re: OC na rower 24.09.16, 13:30
                  Rejestracja rowerow i ich objecie OC ma tez zalety. W raziewykrycia kradziezy mozna zidentyfikowac pojazd i odnalezc jego wlasciciela. To samo w razie kolozji z udzialem roweru.
                  Obecnie rowerzysci czuja sie bezkarni .
                  • tomek854 Re: OC na rower 24.09.16, 14:10
                    Mój rower jest oznakowany bez konieczności rejestracji i oc.

                    Do żadnych z moich argumentów się nie odniosłes, zakładam więc że widzisz, że są słuszne.

                    Pozostaje więc tylko argument, że boli cię to, że wydaje ci się że rowerzyści są bezkarni.

                    Pociesz się zatem że gdybym przedwczoraj nie jechał autem z tym systemem który zauważył rowerzyste to on by poniósł znacznie większe konsekwencje swojego wymuszenia niż gdybyś to ty na mnie wymusil swoim passatem.

                    Śmiem twierdzić, że w znakomitej wiekszosci wypadków z udziałem rowerzystow (nie tylko tych przez nich samych spowodowanych) identyfikacja rowerzysty, jeśli jest problemem, to raczej wynikającym z konieczności zdrapania go z asfaltu.
                    • lobuzek1 Re: OC na rower 24.09.16, 15:15
                      Krakus, widzę, że strasznie uogólniasz. "Rowerzyści czują się bezkarni", jak piszesz. Całą rodziną jeździmy bardzo dużo na rowerach, mam OC w życiu prywatnym, zawsze jesteśmy oświetleni (i to migająco, nie ciągle), zawsze jeździmy w kasku, nie wiem czy to normalne, czy jesteśmy pierdolnięci. Wkurwia mnie, gdy ktoś pisze, że mimo to czuję się bezkarny. Bezkarny to jest mój sąsiad, który wozi towarzystwo jak ziemniaki, bez pasów.
                      Choćbyś oznakował wszystkich i nawet wypalił im rejestracje na czołach, to i tak znajdzie się grupa debili, którzy mają to w dupie.
                      Takie uogólnianie, to naprawdę nic dobrego i niebezpiecznie zbliża się do populizmu. Ja nie piszę, że w Krakowie nikt nie umie jeździć i wszyscy kierowcy stamtąd to wały, bo miałem zdarzenie na parkingu szpitala wojskowego. Tak samo jak nie piszę, że kierowcy z Mielca to buraki, bo właśnie gość z rejestracją RMI prawie potrącił naszą czwórkę na rowerach. Mimo że byliśmy ubrani w rowerowe, kolorowe ciuchy, oświetleni i w kaskach. I z OC.
                      • xeikon Re: OC na rower 24.09.16, 16:44
                        Przepraszam za wpakowanie wdzystkich rowerzystow do jednego wora.
                        Wiadomo ze nie wszyscy to stracency na drodze.
                        • lobuzek1 Re: OC na rower 24.09.16, 20:52
                          Ok. Spoko, że nie chcesz mnie zeżreć za krytykę:-)
                          • xeikon Re: OC na rower 25.09.16, 12:25
                            Dlaczego mialbym pozrec?
                            Kazdy ma prawo do wyrazania wlasnych mysli. Krytyka jest potrzebna by te mysli weryfikowac.
                            Pzdr
                            • tomek854 Re: OC na rower 25.09.16, 13:01
                              No to też zkrytykowalem, rzuciłem parę argumentów... Zweryfikowales? Uważasz że są błędne? Dyskutujmy, po to jest forum.
                              • xeikon Re: OC na rower 25.09.16, 13:43
                                Tomus na dyskusje z Toba trzeba miec ogrom czasu bo zciebie bardzo trudno pokonac.
                                Dlatego nawet nie zamierzam bo i tak to Ty zawsze masz ostatnie zdanie na forum.
                                ;)
                                Ja tu wchodze z doskoku ostatnio przez komorke.
                                :))
                                • tomek854 Re: OC na rower 25.09.16, 20:14
                                  Dostaniesz fory, podważ choć jeden z tych argumentów, nie musisz wszystkich :)
                                  • xeikon Re: OC na rower 25.09.16, 20:35
                                    Nie mam zamiaru podwazać Twoich argumentów bo się z nimi zgadzam.
                                    Pomysł z OC na rower nie jest mój tylko powstał jakiś czas temu gdzieś w Sejmie.
                                    Gdy o tym informowano , ja dokładnie tak samo jak Ty argumentowałem jego bezsasadność.
                                    Ale.........
                                    Gdy rowerzysta urwał mi lusterko i odjechał w szybkim tempie, przypomniałem sobie o takim pomyśle i z ciekawości co o nim myślą inni, założyłem ten post.
                                    Szczerze mówiąc, spodziewałem się takiej reakcji jak Twoja. Baaaa
                                    Nawet byłem pewien że Ty pierwszy zareagujesz i ......mi dowalisz. :)
                                    Jesteś przewidywalny jak tramwaj na szynach. :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka