Dodaj do ulubionych

Średnia prędkość

26.11.03, 22:02
Ile to już legend powstało na temat rekordowych czasów, w jakich geniusze
kierownicy pokonywali rekordowe odległości!
Jeden przejechał w dwie godziny z Warszawy do Gdańska, drugi w półtorej z
tejże Warszawy do Katowic. Im dłuższa trasa tym mniej znanych rekordów.

Każdy, kto zdążył sporo przejechać po POLSKICH drogach i potrafi analizować
własną jazdę wie, że takie rekordy to bzdura albo szaleństwo.
Szaleństwo, bo może i komuś udało się przejechać wymienione odcinki w
rzeczonym czasie, ale jak wyglądała jazda, tego nawet nie próbuję sobie
wyobrazić – pedał dno przez kilka godzin i to nie na autostradzie a na
zwykłej drodze, co prawda czteropasmowej, ale z obszarami zabudowanymi,
przejściami dla pieszych i skrzyżowaniami. Nawet w środku nocy to szaleństwo.
Bzdura, bo zdrowo myślący człowiek nie odlicza czasu tankowania czy jazdy do
rogatek miasta. Jeśli się uwzględni normalny ruch drogowy ze wszystkimi
wlokącymi się ciężarówkami, żuczkami, kapelusznikami i śniętymi, to ni
cholery nie da się tak czasów przejazdu ponaginać by wyszedł kolejny „rekord”.

Ale liczy się CAŁA trasa, nie poszczególne odcinki.
Najgorzej, gdy kierowcy próbują bić rekordy na trasach urlopowych, gdy mają
akurat najwięcej czasu i spieszyć się wcale nie muszą!

Uważam, że w normalnym ruchu drogowym średnia prędkość na
kilkusetkilometrowej trasie rzędu 70-80 km/h jest średnią bardzo przyzwoitą,
90/h to już baaardzo szybko, a powyżej to bajki albo szaleństwo.
Oczywiście nie mówię tu o jeździe na autostradzie ani na wyjątkowo pustym
odcinku drogi – takie rzeczy można przejeżdżać ze średnią grubo powyżej setki.

A jaka jest Wasza średnia prędkość na "normalnych" (nie rajdowych) trasach?

Pozdrawiam,
Mejson
Obserwuj wątek
    • sherlock_holmes Re: Średnia prędkość 26.11.03, 22:14
      Wg mnie srednia 80km/h na dlugiej trasie urlopowej to szalenstwo. Albo ktos
      jedzie 800km jednym ciagiem, przy czym po dwoch godzinach zaczyna odczuwac
      pierwsze objway zmeczenia -co jest po 10, wole nie myslec.
      Albo ktos robi normalne przerwy i grzeje jak idiota, nie schodzac ze 130 na
      drogach jednojezdniowych.
      Moje srednie - na trasie jednojezdniowej - ok. 65-70km/h, trasa urlopowa: 45-
      50km/h.
      Raz niestety mialem watpliwa przyjemnosc jechac do Warszawy z gosciem, ktorwemu
      wyszla srednia 130km/h. Siedzialem z tylu i wiekszosc drogi spedzilem na
      modlitwie, bo predkosc 200km/h na gierkowce kwalifikuje kierowce do Kobierzyna
      (to krakowsie Tworki)
    • aankaa średnia - za wysoka 26.11.03, 22:28
      kiedyś, kiedyś, ...

      wzięłam (po raz pierwszy) służbowy samochodzik na prywatny wyjazd (trasa
      Warszawa/Stargard Szczeciński), jechałam Toruń, Bydgoszcz, Piła (i dalej)
      i właśnie to "dalej" - Wał Pomorski - pusto, głucho, nawet TIR'a nie
      uświadczysz (a jeździdło - szefa)

      chciał/nie chciał - depnęłam (ze strachu, że ktoś zatrzyma, zabierze)

      efekt - 490 km w 6 godzin


      drugi raz - wracam sobie z pracy, i BĘC (jak pomysłowy Dobromir) - pakujemy
      się, nie czekamy rana, jedziemy w Bieszczady
      póki było jasno i prosto - jak to "Polak za kierownicą"
      po zmierzchu - wstyd przyznać - "na kufrze" tego przede mną (w końcu "tubylec"
      wie gdzie zakręty i inne pułapki)
      kolejny "rekord" - 7 godzin

      już tego nie robię, wyjeżdżam wcześnie, w końcu to są moje wakacje (podróż też)
    • typson Re: Średnia prędkość 27.11.03, 01:38
      Dystans z monachium do kielc pokonalem w niecale dziesiec godzin (20:00 - 5:30)
      z tankowaniem w Niemczech i w Czechach oraz jeszcze jednym przystankiem na
      jedzenie i postojem na grnicy. Z kielc do wawy byl juz dramat - sznur ludzi
      ciagnacych do pracy do wawy.
      Zasluga tego wyniku to puste noca niemieckie i czeskie autostrady. W Polsce nie
      dalo sie juz tak szybko jechac. Po polskich drogach da sie jezdzic tylko wolno.

      Z moich doswiadczen drogowych wynika, ze by zwiekszyc srednia ze 100 (ktora i
      tak jest bardzo wysoka) do 110 trzeba sie kowsmicznie spinac i w ciagu dnia
      przy standardowych warunkach jest to niesamowicie trudne i ryzykowne (czyt
      bezsensowne)
    • ataman_ Re: Średnia prędkość 27.11.03, 07:40
      Przejazd Krakow - Poznan przez Wroclaw 5 h, 2 kierowcow, noca, ~450 km.
      Daje to srednia 90 + dwa postoje na zmiane kierowcow.
      Na autostradach 140 ~ 150 licznikowo, bez autostrady jakies dozwolone + 10 do
      + 20.
      Obaj kierowcy wypoczeci, jedna niebiezpieczna sytuacja - spiący kierowca
      ciezarowki na naszym pasie jadacy w druga strone - ominiecie po przeciwnym
      pasie (to ten pierwszy postoj).

      Drugi to przejazd przez autostrade A4 od bramki do bramki z predkoscią 180 ~
      200, ale juz tego nie powtorze - nie nadaje sie do tak szybkiej jazdy - chyba
      jestem za stary. Srednia wyszla gdzie 130 - 135.

      Pozdrawiam
      Jac
      • niki27 Re: Średnia prędkość 27.11.03, 09:11
        U mnie to mierzy komputerek pokładowy, więc dobrze wiem.
        Np na trasie Puławy - Warszawa, średnia mi wychodzi...67 km/h.
        A Warszawie, uwaga, uwaga, mój rekord to 27 km/h.
        Dla porównania, w tym roku, kiedy jechałem do Włoch, na niemieckich
        autostradach (co 2,5 - 3,5 h postój na kawkę i kanapkę, całusek i zmiana
        kierowcy) osiągnęliśmy (ja i moja lepsza połowa) niebotyczne 103 km/h.
        Ktoś ma jakieś pytania? Bo mnie wychodzi na to, ze jestem powolny zółwik.

        pozdrawiam
        niki
        • tralalumpek Re: Średnia prędkość 28.11.03, 10:47
          niki27 napisał:

          > U mnie to mierzy komputerek pokładowy, więc dobrze wiem.
          > Np na trasie Puławy - Warszawa, średnia mi wychodzi...67 km/h.
          > A Warszawie, uwaga, uwaga, mój rekord to 27 km/h.
          > Dla porównania, w tym roku, kiedy jechałem do Włoch, na niemieckich
          > autostradach (co 2,5 - 3,5 h postój na kawkę i kanapkę, całusek i zmiana
          > kierowcy) osiągnęliśmy (ja i moja lepsza połowa) niebotyczne 103 km/h.
          > Ktoś ma jakieś pytania? Bo mnie wychodzi na to, ze jestem powolny zółwik.
          >
          > pozdrawiam
          > niki



          nie, nie jestes polowolny zolwik
          ja tez sprawdzam sobie srednia w czasie dluzszych przejazdow na komp pokl i
          wcale n ie wychodzi mi ze w Polsce osiagam 110 120 srednia
          czytajac wypowiedzi niektorych odnosze wrazenie ze albo z matematyka nie tak
          albo przerost formy nad trescia
    • x-darekk-x Re: Średnia prędkość 27.11.03, 11:00
      codziennie dojezdzam do pracy w warszawie +/- 55 km i robie to w 50-60 minut.
      srednia wychodzi od 55 do 65 km/h. i tak wydaje mi sie, ze to sukces.

      kiedys dojechalem z janek k/warszawy do czestochowy w 1:40 (199,5km) co dalo mi
      srednia 120km/h. pierwszy i ostatni raz. astra classic 1,4 60km, 5-7 rano,
      latem, drogi puste. spalila 11 l / 100 km. nigdy wiecej. szkoda nerwow. wtedy
      bylem jeszcze mlodym pracownikiem, ktory nie potrafil powiedziec szefowi "nie
      zdaze".
      • mejson.e5 Warszawska średnia 27.11.03, 11:11
        No pewnie, że średnia powyżej 50/h w W-wie to sukces.
        Mam identyczną odległość do pokonania codziennie ale... przejeżdżając przez
        CAŁĄ W-wę - 25 km do centrum i reszta z centrum.
        Ta pierwsza część to horror - jadę w tłumie. Z centrum to już relaks, bez
        większego tłoku - większość jedzie, jak ja niedawno - do centrum.
        Średni czas 1godz. 20 minut, z czego wynika średnia prędkość 42 km/h.
        Lepsza jest tylko w nocy - niecała godzina.
        Pozdrawiam,
        Mejson
        • staruch5 Re: Warszawska średnia 27.11.03, 11:24
          regularnie (jak autobus)4 razy w roku robie trase Krakow-Dania. to jest jakies
          1240km. Zawsze wyjezdzam o 18-18.15 iz niesamowita dokladnioscia przyjezdzam 7-
          7.15. Srednia wychodzi wiec troche ponizej 100km/h. To dlatego, ze w RFN nie
          przekraczam 140-150km/h. Jak odliczyc 0.5-1h na granicy to wychodzi owe 100km/h
          (z WC i CPN).
          Natomiast w Pl czesto jezdze czworka (Krakow-wschod) jakies 280 km. Zajmuje mi
          to od 3h10min. do 6.5 h. A wiec ta najlepsza srednia to 88km/h. I takie sa
          polskie realia (nie mowie o rekordach).Pzdr.
    • gaziarz Re: Średnia prędkość 28.11.03, 00:17
      bardzo regularnie jade trase Siedlce-Warszawa. To jest jakies 80km tablica-
      tablica, 90km z PragiPd do centrum Siedlec.
      1h to czas, ktorego poza szczytem piatkowym prawie nigdy nie przekraczam.
      Normalnie, wieczorem przy szybkiej (ale jeszcze niewariackiej) jezdzie trwa to
      48-50 minut, a jak sie jedzie zupelnie spokojnie (ale dosyc szybko), to 55
      minut.
      Moj rekord na tej trasie- to z centrum do Siedlec i z powrotem do Ronda
      Wiatraczna (180km) w 1.5h (od 1 do 2.30 w nocy). Jak wrocilem, to gwiazda na
      masce zamiast stac- lezala.
      • niknejm Re: Średnia prędkość 28.11.03, 14:18
        gaziarz napisał:

        > Moj rekord na tej trasie- to z centrum do Siedlec i z powrotem do Ronda
        > Wiatraczna (180km) w 1.5h (od 1 do 2.30 w nocy). Jak wrocilem, to gwiazda na
        > masce zamiast stac- lezala.

        No to pocinałeś w jakiś zupełnie crazy sposób przez Mińsk i pozostałe wioski na
        trasie (często ograniczenie do 50). Tam co chwila jest teren zabudowany...

        Pzdr
        Niknejm
    • jaki71 Re: Średnia prędkość 28.11.03, 09:45
      Po Polsce staram sie jezdzic raczej bocznymi drogami czyli zoltymi. Wbrew temu
      co sie uwaza nie jest tak zle, czesto dlugie proste, maly ruch, brak TIR'ow, i
      wioski zadziej niz by sie wydawalo. Tu sie przyznam czesto przekraczam w takich
      warunkach ograniczenia - moja przelotowa 110 ale staram sie nie przekraczac
      120. Wiem ze to moze sie wydac szalone ale warunki pozwalaja. Srednia wtedy
      wypada w okolocy 80 ale juz osiagniecie 85 jet bardzo trudne. Moje srednie
      predkosci to 70-80. Za granica wypada juz lepiej. Srednia miedzy 90 a 110. Z
      wiekszych osiagniec to trasa Amstrdam (okoloce czerwonej dzielnicy czyli dworca
      glownego i portu) do Krakowa centrum. Jazda we dwoch do przejechania troche
      ponad 1300km i czas 11godzin. W tym czasie dwa tankowania, obid i granica (w
      Olszynie bylo pusto). Wyszlo troche mniej niz 120. Nadgonic dalo sie w
      Niemczech i mimo wszystko w Polsce na A4 od Wroclawia do Slaska. W Niderlandach
      troche strach przekraczac ich 120 chyba ze w grupie. W Polsce za przekroczenie
      predkosci nie place i nie korumpuje. Albo mam szczescie albo zdolnosci
      socjotechniczne - zawsze konczy sie na pouczeniu.

      JAki
      • staruch5 Re: Średnia prędkość 28.11.03, 11:12
        chetnie bym wzial u Ciebie korepetycje!
      • mejson.e5 Zdolności 28.11.03, 11:26
        Też preferuję żółte drogi, faktycznie ruch mniejszy, więc "spokój psychiczny"
        większy - brak jazdy "na trzeciego", zmuszania do zjazdu na pobocze.
        Nawierzchnia z reguły gorsza, wiosek jednak sporo.
        Polecam np. Warszawa - Rzeszów przez Kozienice, Stalową Wolę.
        Nie przekraczam i nie narzekam na czasy przejazdu - średnia ok. 70-75 jest OK.

        Na mnie Twoje zdolności socjotechnicne nie podziałałyby na pewno, jaki71,
        Gdybym był gliniarzem, tobyś szybko wypunktował limit.
        Ostrożność w nie przekraczaniu 110 na zabudowanym to kpina.
        Nie tłumacz się tak więcej.

        Pozdrawiam,
        Mejson
        • jaki71 Re: Zdolności 28.11.03, 13:28
          mejson.e5 napisał:

          > Na mnie Twoje zdolności socjotechnicne nie podziałałyby na pewno, jaki71,
          > Gdybym był gliniarzem, tobyś szybko wypunktował limit.
          > Ostrożność w nie przekraczaniu 110 na zabudowanym to kpina.
          > Nie tłumacz się tak więcej.

          Przeczytalem swoj post jeszcze raz i nie widze miejsca gdzie napisalem ze na
          zabudowanym jezdze 110. 110 czy 120 poza obszarem zabudowanym tez jest
          przekroczeniem limitu i o takim pisalem. W zabudowanym (czytaj wioski) nie
          przekraczam 80 wiem ze to duzo za duzo.

          Do Starucha:
          Nie wiem czego mam cie uczyc. Te srednie 70 - 80 to bez zatrzymywania na
          odcinkach do 300km. Moze to troche za dlugo na jeden skok ale jakos nie
          usypiam. Prawda jest taka ze odkad sie ustatkowalem (zona i ostatnio dziecko)
          zdecydowanie zwolnilem.

          JAki
          P.S. Nigdy nie twierdzilem ze jestem swiety i grzeczny. Czasami mam wrazenie ze
          zbyt ufam swoim umiejetnosciom i samochodowi. Np. zima slisko jak cholera
          wszyscy 25 - 30 ja 60.

          • staruch5 Re: Zdolności 28.11.03, 16:39
            Jaki71, mnie chodzilo o korepetycje "ze zdolnosci socjotechnicznych"!Pzdr.
            • jaki71 Re: Zdolności 29.11.03, 09:00
              Ma to troche zwiazek z firma w ktorej jestem zatrudniony. Dodam tylko ze nie sa
              to zadne sluzby mundurowe (przeniesiony do rezerwy ze stopniem szeregowca) ani
              strefa budrzetowa.
              JAki
        • niki27 Re: Zdolności 28.11.03, 18:29
          > Polecam np. Warszawa - Rzeszów przez Kozienice, Stalową Wolę.
          > Nie przekraczam i nie narzekam na czasy przejazdu - średnia ok. 70-75 jest OK.

          Znam tą trasę. Przed Kozienicami (jadąc w stronę Południa) są takie dwie
          dłuuuuuhgie proste przez las (tylko jedno skrzyżowanie + wiadukt) na których
          czasami można sprawdzić, ile fabryka dała pod maską. Zero ludzi, zero zabudowań
          itp.
          No, ale jak się trafi na godzinę zmiany załogi w pobliskiej elektrowni - to
          wtedy mogiła. Ruch jak w centrum Warszawy, bez możliwości wyprzedzenia.

          niki
          • mejson.e5 Publiczność 28.11.03, 19:53
            niki27 napisał:

            "Przed Kozienicami (jadąc w stronę Południa) są takie dwie
            > dłuuuuuhgie proste przez las (tylko jedno skrzyżowanie + wiadukt) na których
            > czasami można sprawdzić, ile fabryka dała pod maską. Zero ludzi, zero
            zabudowań"

            Też tak myślałem, lubiłem tą trasą ciąć dziesięć lat temu motocyklem.
            Przestałem, jak się okazało, że ludzi to owszem, nie ma dużo, ale schodzi się
            inna publiczność, by popatrzeć na to, co fabryka dała - zwierzęta.

            Kolega trafił tawriją w stado dzików, ja kiedyś pośród mgły znalazłem się nagle
            wśród stada ... koni z pobliskiej hodowli.

            Teraz nie przekraczam tam setki.

            Pozdrawiam,
            Mejson
            • staruch5 Re: Publiczność 29.11.03, 13:38
              no z ust mi to wyjales Mejsonie! Wlasnie mialem napisac o zwierzetach. ja
              czesto tez jezdze przez las w nocy i mam sporego stracha. ostatnio na 4(droga
              nr 4) kolo Legnicy co kawalek pasa sie przy drodze sarny i jelenie.
              Na wschodzie mam taka droge kolo Sieniawy(okolice Przeworska). Swietna droga -
              30km dobrej nawierzchni, maly ruch, brak zabudowan! I co? i mozna by prawie ile
              fabryka dala, ale sa te niesczezesne zwierzeta. Nie przekraczam tam 120km/h w
              dzien a w nocy to boje sie przekroczyc 100 i co pare sekund trabie. troche to
              smeiszne, ale chyba pomaga.
              Wlasnie zakupilem w USA specjalna syrene na jelenie. Sprawdze na swieta jak to
              dziala (i wam napisze).Pzdr.
              • 9ton absolutny rekord 29.11.03, 14:53
                mój rekord - 4,5 godziny na trasie Nowy Sącz - Krakow (110km). w międzyczasie 3
                razy dzieciak robił kupkę, raz był głodny, raz żona robiła siusiu i raz
                musiałem zatankować. średnia 22,2 km/h - to się nazywa odpowiedzialna jazda:) w
                przerwach między jedną kupką a drugą jechałem nie szybciej niż 80-90 km/h.
                powinni mi postawić pomnik:))))
                • mejson.e5 Pomnik 01.12.03, 10:08
                  Pomników za życia się nie stawia, ale zasłużyłeś na miejsce honowrowe w klubie
                  Odpowiedzialnej Jazdy.
                  Jeśli taki powstanie.
                  Z powodów kupko-siusio-karmienia trasa nad morze zajeła mi kiedyś 7 godzin.
                  Z powrotem, w nocy - tylko 5, bo wszyscy spali.
                  Prędkości chwilowe - takie same w obu przypadkach.
                  Ale jaka średnia!

                  Pozdrawiam,
                  Mejson
              • mejson.e5 Jelenie 29.11.03, 16:56
                Ciekawe, co to za syrena?
                I czy jelenie będą od niej uciekac, czy za nią gonić?
                Bo jeśli kupiłeś jakiś wynalazek dla myśliwych, dla przywabiania jeleni, to
                lepiej uważaj!

                Żeby tylko nie okazało się, że to Ciebie US handlowcy zrobili w jelenia...

                Pozdrawiam i daj znać, jak to działa,
                Mejson
                • rozaola Re: Jelenie 29.11.03, 17:29
                  Moze to taka syrena, jak w Lorelei - siedzi na dachu samochodu, czesze sobie
                  wlosy zlotym grzebieniem i hipnotyzuje jelenie, ktore wpatrzone w nia dostaja
                  maslane ozka i nie wbiegaja na jezdnie :-)

                  Pozdro
                  Roza
                  • staruch5 Re: Jelenie 01.12.03, 09:49
                    zobaczcie sami.
                    Bardzo mnie tam rozsmiesza jakas reklama, ze daja 500$, jak mimo syreny trafisz
                    jelenia!ciekawe, jak to suie udowadnia.

                    www.deer--whistles.com/
                    • staruch5 Re: Jelenie 01.12.03, 10:18
                      a to jeszcez poplotkuje.
                      W FAQach sa dobre pytania (jak to w Ameryce). Np. takie, czy mozna zammontowac
                      te syrene wewnatrz samochodu!
                      Moja odpowiedz: jak sie jest jeleniem - to jak najbardziej!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka