10.10.10, 13:55
Przez całe życie człowiek zbiera takie różne, nie? No, a potem ktoś musi z tym zrobić porządek, wiadomo. Właśnie usiłuję coś podobnego uczynić z książkami, ale już czuję, że na pewno nic z tego nie będzie. Bowiem co chwilę wpadają mi w ręce takie skarby, że tylko siąść i osłabnąć ze wzruszenia. Gdyż szczególnie jak mnie coś wzruszy, to rzuca mi się na oczy oraz uszy, niestety. Przed chwilą, na przykład, z którejś książki, nawet nie wiem z której, wypadł mi na kolana świstek: wyrwany z zeszytu A5 w kratkę, lekko pomięty i mocno poplamiony atramentem, ale gołym okiem widać, że pracowicie wykaligrafowany starannymi, dziecięcymi kulfonikami. A na nim czytam:
Najsłynniejsze podróże świata
Podróż Hindusa dookoła bambusa
Podróż wołu dookoła stołu
Podróż księcia Walii dookoła balii
Podróż dzieci dookoła śmieci...

i tak, aż do końca strony. Nie ma daty, za to są podpisani autorzy: Groh z rodzeństwem. Czyli gdzieś około 1960 roku. Prehistoria. Czyli skarb! Cholera, da się przy czymś takim nie wzruszyć? W życiu.
A jakie przyczepne potrafią być takie wykopaliska, to niech licho weźmie. Teraz co popatrzę na Groha, to mruczę sobie pod nosem: podróż męża dookoła węża; podróż anioła dookoła rosoła; podróż Wicka dookoła cycka... wink
Zbieracie takie skarby? Zbierajcie! Kiedyś dostarczycie kupę radochy swoim bliskim wink
Obserwuj wątek
    • the_dzidka Re: Skarby ;) 10.10.10, 15:18
      Zbieramy, albo za nas zbierają smile Ostatnio Mać przywiozła mi pocztówkę, jaką - mając 14 lat - wysłałam im z Bułgarii. Umarłam ze śmiechu czytając ją po 25 latach big_grin
      • dorka_31 Re: Skarby ;) 10.10.10, 17:41
        Ojj pewnie, że zbieramy! Zawsze miałam tendencje do gromadzenia różnych rzeczy i do dziś mi to nie przeszło (ku utrapieniu małżonka). Swojego czasu (jeszcze jak do szkoły chodziłam) ilekroć próbowałam zrobić porządek w szafce, to zajmowało mi to kilka dni, a efekty i tak bywały mizerne, bo zwykle zaraz na początku trafiałam na jakieś stare szpargały albo insze takie skarby (różne stare zapiski, listy, pocztówki, brudnopisy i inne kolekcje), po czym ich przeglądanie tudzież lektura tak mnie wciągała, że zapominałam o bożym świecie smile
        • kocio_pierzaczek Re: Skarby ;) 10.10.10, 20:25
          Posiadam między innymi: kilka kilo pamiętników pisanych przez kilkanaście lat, z których pierwszy tom zawiera opis rozpędzania demonstracji prosolidarnościowej zgromadzonej przed hotelem b. Forum, z punktu widzenia członka ekipy przystanku tramwajowego, któraż to ekipa mocno oberwała armatką wodną. Pozostałę tomy nalezy spalić w razie mojej nagłej śmierci, jak zdążę, spalę sama, mam już obcykane idealne miejsce, ostatnio paliłam bukiet ślubny po 7 latach pożycia. Mam zielnik prowadzony pracowicie przez kilka lat - nazewnictwo polskie, łacińskie, płaskorzeźba roślinki, opis itd. Mam kolekcję kamieni półszłachetnych oraz własnoręcznie znalezionych skamielin. Kolekcję muszli. Kolekcję monet z całego świata. Kilka ręcznie spisanych śpiewników. O kolekcji długopisów nie wspominam, bo to jedna ze świeższych. Skarby? Pudełko korali ręcznej roboty z okresu hipisowskiego, moja, śp. babcia dłubała dla mnie naszyjniki z pestek jabłek, papryki, cytryny. Makaron to był pikuś. Ja lepiłam i rzeźbiłam gliniane. Aaaa! Zeszyty tzw. wróżb z podstawówki, czyli powycinanych z babskich ówczesnych pism psychotestów. O mamusiu, ależ to było... Kolekcję Filipinek niestety diabli wzięli przy którychś porządkach piwnicznych moich rodziców. Ale jeszcze ze skarbów... Najważniejsze - to zdjęcia. W sensie odbitki. Od starych, czarno-białych, ząbkowanych, przez czarno-białe nowoczesne, po obecne - do dziś regularnie robię odbitki i wkładam do albumó. A co do twórczości poetyckiej - nastolatką będąc, przeleżałam wczasy z rodzicami na ciężką anginę, raz zostawili mnie z gorączką, pojechali do Pisza, a ja dorwałam kartkę i będąc pod wpływem Musierowicz, zaczęłam w myśl "jedna myszka drugiej myszce deptaął po kiszce". Zapisałam trzy strony maczkiem, a potem, primo, skończyły mi się stworzonka płci żeńskiej oraz wrócili rodzice i zaniepokoili się, bo leżałam w łóżku i wyłam z radości.
    • minerwamcg Re: Skarby ;) 10.10.10, 21:37
      Mam, mam, jeszcze jak mam. Gdybym chciała spisać, moje wyliczenie do złudzenia przypominałoby deklarację celną Pawełka Chabrowicza smile Mam nawet dwa gatunki piasku z pustyni (zebrane po dwóch stronach drogi, a kompletnie różnego koloru). No, może ametystów z kamieniołomu nie mam...
      A propos pustyni - jest powiedzenie, że jak człowiek wdepnie w krowie łajno, to zostanie sołtysem. Kim wobec tego ma zostać ktoś, kto wdepnął w wielbłądzie? Szejkiem?
      • the_dzidka Re: Skarby ;) 11.10.10, 09:55
        inerwamcg napisała:

        > A propos pustyni - jest powiedzenie, że jak człowiek wdepnie w krowie łajno, to
        > zostanie sołtysem. Kim wobec tego ma zostać ktoś, kto wdepnął w wielbłądzie? S
        > zejkiem?

        Chciałabyś smile Sołtysem wioski beduinów, kochana.
        • groha Re: Skarby ;) 11.10.10, 13:01
          Obawiam się, że i na to nie ma co liczyć, niestety. W wiosce beduinów, będzie tylko kobietą z brudnymi nogami wink
          • 36krzysiek Re: Skarby ;) 11.10.10, 13:14
            A ja mam wręcz odwrotnie, nie zbieram skarbów, wręcz odwrotnie, regularnie lądują w niszczarce, włącznie ze zdjęciami z dawnych czasów. Nienawidzę takich szpargałów Chyba nie mam nawet egzemplarza pracy magisterskiej wink
            • stara.gropa Re: Skarby ;) 11.10.10, 13:17
              Baronie, mam prośbę. Kiedy już znudzi Ci się Twoja kolekcja środków płatniczych, to nie przepuszczaj jej przez niszczarkę, tylko przekaż mnie. Bo ja postanowiłam je zbierać i na razie mam mało produktów kolekcjonerskich smile
          • minerwamcg Re: Skarby ;) 15.10.10, 21:16
            Ewentualnie u Tuaregów miałabym jakieś szanse smile W każdym razie na wszelki wypadek buty starannie wyczyściłam - sołtysowi nie wypada w brudnych...
    • the_dzidka Re: Skarby ;) 11.10.10, 14:12
      A dopiero teraz wpadł mi w oko ten, Groho, fragment:
      "No, a potem ktoś musi z tym zrobić porządek, wiadomo. Właśnie usiłuję coś podobnego uczynić z książkami (...)"

      To Ty nie wiesz, że z książkami to sie nie udaje? One żyją własnym życiem i ustawiają się/układają tam, gdzie IM wygodnie. I nie ma, że poukładasz inaczej. Jak taki "Mistrz i Małgorzata" ma życzenie stać sobie obok "Historynki", to nic nie pomoże, że postawisz go obok "Przeminęło z wiatrem". Myk, myk, po cichutku i tak wróci na swoje miejsce. One to robia powoli, niezauważalnie, ale skutecznie...
      • groha Re: Skarby ;) 11.10.10, 14:30
        To prawda. Ale czasami się udaje. Tylko trzeba je wziąć z zaskoczenia, po cichutku zapakować do pudeł, zamknąć w bagażniku i klucząc po ciemnych ulicach - wywieźć do innego mieszkania. Niestety, najgorszy jest ten pierwszy etap, jak widać na wyżej załączonym obrazku. Bo to one biorą nas wtedy z zaskoczenia i obezwładniają, mamiąc różnymi swoimi sztuczkami...
      • april02 Re: Skarby ;) 15.10.10, 14:28
        Święta racja Dzidko smile I jakoś dziwnie się mnożą. Jak króliki, cholera. A przecież wcale nic nowego nie kupuję...
        A Skarby też mam. Ostatnio postanowiłam zrobić porządki i raz na zawsze powyrzucać stare graty i przydasie. Rezultat: kilka pudeł wylądowało na strychu u moich rodziców. Na śmietnik zaś powędrowała jedna niewielka reklamówka smile W końcu jak mogłabym wyrzucić swój pierwszy rysunek wałka zrobiony na pierwszym roku studiów? No jak? wink
        • goonia Re: Skarby ;) 15.10.10, 17:22
          Rety, nie mam skarbow. No owszem mala teczke z wybranymi wczesnymi rysunkami moich dzieci ale to bardziej dla nich niz dla mnie. W we wczesnej mlodosci to i owszem zbieralam, bilety, mapy, rysunki, swistki, zlote mysli i tym podobne. Ale jak sie czlowiek zaczyna przeprowadzac w kolko a rodzice nie maja strychu, to zostaje smietnik jedyniesad A potem juz latwo sie przyzwyczaic i nie zbierac.
          • kocio_pierzaczek Re: Skarby ;) 15.10.10, 21:09
            April, kurczę, jakiego wałka? Takiego do ciasta?!

            Baron, a butów przypadkiej nie kolekcjonujesz? Ja chyba mogłabym zrobić imprezę swap-party z kilkoma parami butów chodzonych raz w roli głównej. Oraz kieckami wieczorowymi, w które, ekhm, już nigdy nie wejdę, żebym nie wiem, ile schudła. Też noszone po razie.
            • 36krzysiek Re: Skarby ;) 15.10.10, 21:16
              Tu mnie masz Kocio! Pisałem już kiedyś o pogrzebie butów? Każda wyrzucona para to potoki łez, koszmary senne i wizyta u psychoterapeuty. Dacie wiarę, że pamiętam chyba wszystkie buty w życiu? Nawet te z podstawówki...Ach! Te wiśniowe, cieniowane półbuty z NRD ! A pierwsze drewniaki? A te zamszowe...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka