Gurua nie raz, nie dwa krzyczała wielkim głosem, że kobieta+spodnie=nieszczęście. Dlaczego kobiety w XXI wieku tak ukochały tę męską część garderoby? Dlaczego nie lubicie spódnic i sukienek? Obserwacje prowadzę od dawna i w takiej na przykład pracy widzę dwie, trzy dziewczyny które nie mają na sobie jeansów. A przecież krojów spódnic jest zatrzęsienie, sukienka na lato załatwia zmartwienie, czy góra z dołem gra, do tego ten komfort klimatyczny

Spódnica z koszulową bluzką, lub gruba tweedowa z golfem i kozakami robi styl. Zarezerwowane są jedynie na wyjścia i okazje, a czyż nie sprawdzają się także na codzień ? Przy ilości krojów, które mogą w głowie zawrócić, nie równają się z banałem dwóch rur, jakie dają spodnie. Jak powszechnie wiadomo jestem fanem lat 60-tych. Taka, pierwsza z brzegu, Brigitte Bradot, z powodzeniem łączyła cygaretki z kloszowymi sukienkami w kratę. I w jednym i drugim wyglądała tak, że... Kopertowa spódnica połączona z koszulową bluzką, do tego szpilki i rajstopy ze szwem...Weźmy na ten przykład naszą Orale, fankę bojówek i dresów. Orale w sukience wygląda zjawiskowo! Mimo, że gryzie ją to w duszę i inne części ciała

Dlaczego? Dlaczego robicie to facetom? I nie prawda, że kobieta w sukience wygląda jak dzidzia piernik. Kobieta w kiecce wygląda BOSKO!