Dodaj do ulubionych

Sukienki, spódnice...

16.10.10, 19:41
Gurua nie raz, nie dwa krzyczała wielkim głosem, że kobieta+spodnie=nieszczęście. Dlaczego kobiety w XXI wieku tak ukochały tę męską część garderoby? Dlaczego nie lubicie spódnic i sukienek? Obserwacje prowadzę od dawna i w takiej na przykład pracy widzę dwie, trzy dziewczyny które nie mają na sobie jeansów. A przecież krojów spódnic jest zatrzęsienie, sukienka na lato załatwia zmartwienie, czy góra z dołem gra, do tego ten komfort klimatyczny wink Spódnica z koszulową bluzką, lub gruba tweedowa z golfem i kozakami robi styl. Zarezerwowane są jedynie na wyjścia i okazje, a czyż nie sprawdzają się także na codzień ? Przy ilości krojów, które mogą w głowie zawrócić, nie równają się z banałem dwóch rur, jakie dają spodnie. Jak powszechnie wiadomo jestem fanem lat 60-tych. Taka, pierwsza z brzegu, Brigitte Bradot, z powodzeniem łączyła cygaretki z kloszowymi sukienkami w kratę. I w jednym i drugim wyglądała tak, że... Kopertowa spódnica połączona z koszulową bluzką, do tego szpilki i rajstopy ze szwem...Weźmy na ten przykład naszą Orale, fankę bojówek i dresów. Orale w sukience wygląda zjawiskowo! Mimo, że gryzie ją to w duszę i inne części ciała wink Dlaczego? Dlaczego robicie to facetom? I nie prawda, że kobieta w sukience wygląda jak dzidzia piernik. Kobieta w kiecce wygląda BOSKO!
Obserwuj wątek
    • stara.gropa Re: Sukienki, spódnice... 16.10.10, 19:47
      Gdyby spódnice i sukienki były wygodne, to mężczyźni nosiliby je od tysięcy lat. A tak to po okresie tunik rzymskich przerzucili się na spodnie. I tu jest pies pogrzebany - wygoda.
      • ewa9717 Re: Sukienki, spódnice... 16.10.10, 19:55
        Ach, kiedyś (oprócz wycieczek) nosiłam tylko sukienki, i to koniecznie z dekoltami prawie do pasa, a w czasach mini, kiecki były absolutnie mini...
        A Gropa ma rację, spodnie są po prostu wygodne i dobrze służą paniom, zaś spódnice, ze względu na szczegóły anatomiczne powinni nosić panowiewink Niektórzy wygladają bosko, ach, znów się rozmarzyłam...
        www.google.pl/images?hl=pl&q=sean+connery+kilt&um=1&ie=UTF-8&source=univ&ei=9uW5TM6dOM_IswaK57SqDQ&sa=X&oi=image_result_group&ct=title&resnum=1&ved=0CC0QsAQwAA
        • stara.gropa Re: Sukienki, spódnice... 16.10.10, 20:06
          No tak, ładnemu we wszystkim ładnie. A Szkoci pod spódniczką nie noszą majtek. Widziałam! smile
        • orale Re: Sukienki, spódnice... 16.10.10, 20:06
          oj Ewo, a wiesz że pod tą kiecką on gatek nie powinien miećsmile
          Baronie obiecuję, że jak już w końcu weźmiemy ślub to będę w kieckach chodziła codziennie. Ha, wiem, że mogę sobie obiecywać całkowicie bezkarniesmile
          Kiecka kiecką, jeszcze jakoś da się wytrzymać, ale szpilki to cholernie niewygodne buty są, adidasy lepsze
          • ewa9717 Re: Sukienki, spódnice... 16.10.10, 20:23
            orale napisała:

            > oj Ewo, a wiesz że pod tą kiecką on gatek nie powinien miećsmile
            No i to też mi się u Szkotów podoba wink
            Gropo, a chociaż u jakiegoś fajnego widziałaś? wink
            • stara.gropa Re: Sukienki, spódnice... 16.10.10, 20:28
              Muszę przyznać, że był w typie Seana C.
              • the_dzidka Re: Sukienki, spódnice... 18.10.10, 11:42
                stara.gropa napisała:

                > Muszę przyznać, że był w typie Seana C.

                ROTFL!!!
                Ewa pytała, czy U jakiegoś fajnego widziałaś big_grin I teraz pytanie, czego właściwie dotyczy Twa odpowiedź... wink
        • 36krzysiek Re: Sukienki, spódnice... 16.10.10, 20:13
          No ale na przykład księża dalej kiecki noszą. Spodnie chyba wymyślono na potrzeby jeżdżenia na koniu, w tem przypadku się zgodzę, zdecydowanie wygodniej. W życiu posiadałem spódnicę raz, na fali Gaultier w latach 90-tych, który zachęcał facetów do ich noszenia. Długa do pół łydki, kopertowa, wiązana w pasie, do białego tiszerta i wysokich, ciężkich butów wyglądała zaje...fajnie, ale tylko na imprezy smile Chętnie nosiłbym to na codzień, ale nie uchodzi. smile Dlaczego spodnie są wygodniejsze od spódnicy ?
          -
          Baron von Dupensztangiel
          • stara.gropa Re: Sukienki, spódnice... 16.10.10, 20:22
            Jednak księża pod sutanną noszą spodnie. Widziałam! smile
            Spodnie są wygodniejsze bo:
            można większe kroki robić
            łatwiej się wsiada choćby do autobusu
            nie trzeba myśleć jak się siedzi (parę razy w środkach transportu zdarzyło mi się widzieć jakiego koloru majtki noszą panie, które siedziały zbyt swobodnie)
            w zimie to w ogółe nie ma porównania, nie trzeba pod spodniami nosić ciepłych rajstop i majtek z golfem.
            • moleslaw Re: Sukienki, spódnice... 28.10.10, 15:16
              stara.gropa napisała:

              > Jednak księża pod sutanną noszą spodnie. Widziałam! smile

              Gdzie ty tam zagladasz , jak leżysz krzyżemm w kościele to po to by się pomodlić wink
    • vivictoria Re: Sukienki, spódnice... 16.10.10, 20:09
      Wypowiem się podwójnie, zawodowo i prywatnie. Gdyby spódnice były takie wygodne i praktyczne, faceci zawłaszczyliby je już wieki temu...
      Spódnica wymaga od kobiet więcej wysiłków i w eksploatacji jest droga, poniewaz potrzebuje ustrojstw towarzyszących: butów (bardzo drogie), pończoch, rajstop (niedrogie ale nietrwałe) plus starannego nóg odwłasiania. Przy spodniach buty ujdą jakieś, wystarczą skarpetki, a owłosienia i tak nikt nie widzi... O innych czynnikach, takich jak bieg sprinterski do autobusu, wsiadanie do niektórych aut, czy różne miejskie akrobacje, już nie mówię.
      Inna sprawa, że na tak zwane okazje panie mogłyby wybierać spódnice, ale spodnie nawet tam wygrywają, szkoda.
      • 36krzysiek Re: Sukienki, spódnice... 16.10.10, 20:24
        Czyli po prostu lenistwo? A facet musi się golić codziennie, bo go uważają za niechluja. No dobra, są takie typy, które nie muszą, ja muszę, żebym nie wyglądał jak żul. A spódnica i sukienka wcale nie wymagają zaraz szpilek, mogą być baleriny. I gdzie się podziały rajstopy ze szwem? Umarły w latach 20-tych? Teraz to tylko atrybut najstarszego zawodu świata? Do autobusu można dobiec i w jeansach i w spódnicy kloszowej, bez szkody dla punktualności.
      • se_nka0 Re: Sukienki, spódnice... 16.10.10, 20:30
        >> Dlaczego nie lubicie spódnic i sukienek?<<

        Ależ Baronie - lubię wręcz kocham. ! Np. dziś miałam małe wyjście. Może w tej - ciemna zieleń? Prosta, za kolanka. Bluzkę którą? Lub tą - ciemno ruda, maxi - tylko która bluzka pasuje, chłodno już jest. Nie - chyba najlepsza będzie czarna, w kolanko do bluzki... ecri. Widzisz Baronie jaki wybór przed każdym wyjściem.
        P.s. Wyszłam w czarnych spodniach i ciepłej, gładkiej bluzce wink
        • orale Re: Sukienki, spódnice... 16.10.10, 20:45
          szwy w pończochach strasznie się przekręcają i pilnowac trzeba, uwaga, wiem z własnego doświadczeniasmile doszłyśmy do tego z koleżankami, że malowałyśmy sobie flamastrem ale ciężko potem nogi domyć
          • 36krzysiek Re: Sukienki, spódnice... 16.10.10, 20:58
            O szwach wiem z doświadczenia, nie własnego, moja Mama uwielbiała takie rajtki i ich poprawianie było wpisane w nie. Dziewczyny! Noście kiecki !
            p.s. to taki apel spontaniczny.
            • 36krzysiek Re: Sukienki, spódnice... 16.10.10, 21:03
              A propos, Stara. Gropa, jak widać z załączonych wypowiedzi, lubi zaglądac tu i ówdzie smile
              • stara.gropa Re: Sukienki, spódnice... 16.10.10, 21:08
                Samo w oczy się rzucało wink Ten wspomniany Szkot brał w Polsce ślub i był na nim ubrany w kilt. Na weselu goście tak długo go męczyli czy to prawda z tymi gaciami, że jak był po kilku kieliszkach to pokazał wszystkim, że tak big_grin
    • dorka_31 Re: Sukienki, spódnice... 16.10.10, 21:05
      Podpisuję się pod wszystkim co tu już koleżanki napisały - spodnie nosimy dla wygody (zwłaszcza w tych zimniejszych porach roku). Ja osobiście spódnice może ze cztery posiadam i chyba ze trzy sukienki, ale zakładam je raz od wielkiego dzwonu. Jak kiedyś do pracy w spódnicy poszłam, to najpierw koleżanka na ulicy mnie nie poznała, a potem w pracy wszyscy przychodzili mnie oglądać i pytali co to za okazja wink

      Za to na studiach mieliśmy na roku jedną taką, która tylko w spódnicach chodziła (takich trapezowych, tuż za kolanko). Raz jeden dała się koleżankom namówić i założyła spodnie. Ależ sensacja była! Owszem, ten jeden dzień przechodziła, ale stwierdziła, że czuje się tak głupio, że więcej nie da się już namówić. No więc widać i tak można...
      • 36krzysiek Re: Sukienki, spódnice... 16.10.10, 21:11
        Dorka, poznaj mnie z tą taką jedną smile
        • dorka_31 Re: Sukienki, spódnice... 16.10.10, 21:53
          Wiesz, jest tylko jeden problem. Ostatni raz widziałam ją tak przynajmniej z piętnaście lat temu i nie mam bladego pojęcia gdzie może się teraz podziewać.
          • orale Re: Sukienki, spódnice... 16.10.10, 22:04
            Na następne spotkanie załatwiamy Baronu szpilki i kieckę, może jak cały wieczór w tym pobędzie to zrozumie o co chosmile
            • stara.gropa Re: Sukienki, spódnice... 16.10.10, 22:13
              A może to będzie motyw przewodni najbliższego spotkania z Guruą? Panowie przebiorą się za panie, a panie za panów smile
            • kocio_pierzaczek Re: Sukienki, spódnice... 16.10.10, 22:14
              Są sytuacje i pory roku, kiedy rzeczywiście spodnie są najlepszym rozwiązaniem: jazda na sankach, bieganie, jazda na rowerze, sporty generalnie, może poza tenisem, zabawa z małym dzieckiem na trawie (spodnie mini lub midi lub maksi), praca w zmaskulinizowanym środowisku, gdzie spódnica nawet długa bywa prowokacyjna, wywołuje niesmaczne komentarze, a nawet gesty (coś o tym wiem), oraz różnego rodzaju prace zawodowe w terenie. Listę można by mnożyć. Ale…
              Kiedyś lubiłam spódnice latem – bo wygodniej i chłodniej. Do kostek, sarongi, za kolano, mini tuż za… Także sukienki, każdej długości. Potem na kilka lat utkwiłam w bojówkach, dżinsach itp., bo – małe dziecko, piaskownica, berek na podwórku, bo portek nie trzeba prasować, bo po co się stroić, bo matka polka.
              Aż raz w styczniu 2009 znów znalazłam się w środowisku, gdzie kobieta czuje się najlepiej w sukience. I znów odkryłam urok spódnicy miękko omiatającej nogi, czar samego słowa „sukienka”. Długa, do ziemi powiewna. Do kolan, obcisła, lub trapez. Ostatnio, hm, nabyłam kolejną mini. Świetnie komponuje się z glanami. I getrami. Po jakimś czasie sukienki z parkietu wkroczyły do życia codziennego. Czerwona szmizjerka z rękawem do łokcia i uroczym mankietem. Brązowa kopertowa, na uroczystości rodzinne. Zielona mini do klapek (nie musza być szpilki!) na letnie spacery po promenadzie. Czarna z dziwnym, czterokątnym dekoltem i szerokaśną spódnicą w stylu lat 60ych. Czerwona lniana, do ziemi, z cudownie wielkimi kieszeniami ukrytymi w fałdach spódnicy. Na różne okazje. Spódnice – obowiązkowo dwie dżinsowe, jedna ciemna, wąska, do kozaków, druga szeroka, jasna, z kieszeniami. Fiolet, Grafit. Zieleń. Czerwień. Białe ze dwie. Tyle widzę, otwarłszy szafę. Reszta tkwi głębiej. Och, wieczorowe! Czarna koronkowa. Czarna satynowa. Jedwabna złoto-biało-czarna. Na ostatnie rodzinne tegopokoleniowe wesele – wrzosowa satyna do ziemi, z podpiętym trenem.
              Kocham sukienki.
              Ale w poniedziałek do pracy, niestety, znów włożę spodnie. Za to wieczorem… może tunikosukienka do legginsów?
              OK, zamykam się, bo mam obawy, że ja na temat sukienek mogłabym dłużej i obficiej niż Baron. Trafił swój na swego.
              • 36krzysiek Re: Sukienki, spódnice... 16.10.10, 22:22
                Kocio na tangu w spodniach ? No może się zdarzyło, ale Kocio na milondze w spodniach? Te kieci i zamaszyste spódnice, te rozcięcia i rozporki do uda, te szplie tancerskich butów...smile
              • turzyca Re: Sukienki, spódnice... 04.11.10, 23:47
                > Są sytuacje i pory roku, kiedy rzeczywiście spodnie są najlepszym rozwiązaniem: (...) jazda na rowerze

                Ja chyba zaloze tego rozwazanego od dawna bloga. Bo od 3 lat nosze prawie wylacznie spodnice i sukienki wlasnie ze wzgledu na rower. Spodnie sa koszmarnie niewygodne, hacza sie o korbe pedalow i to mimo ostrog. Bez ostrog to juz w ogole tragedia, wiec trzeba sobie tymi ostrogami glowe zawracac. A spodnica wlasciwej dlugosci wymaga tylko hycniecia na siodelko i jazda. No i nie bez znaczenia jest to, ze przy takiej pogodzie jak teraz jedyne co mi moknie to kolano obciagniete rajstopa, ktore po osuszeniu chusteczka schnie w ciagu kwadransa. Nasiakniete dzinsy sa ciezkim koszmarem na mysl, o ktorym cierpnie mi skora. Im brzydsza pogoda tym bardziej kocham spodnice.
      • wiotka_trzpiotka a ja tylko spódnice... 30.11.10, 11:11
        eleganckich spodni posiadam 2 pary, ale nie lubie i nie noszę
        do pracy ZAWSZE spódnica albo sukienka- wtedy czuję się elegancka
        do tego nogi to mój atut
        ale ja jestem zboczona i mnie zawsze w spódnicy wygodnie, nawet w ołówkowej
    • croyance Re: Sukienki, spódnice... 16.10.10, 23:54
      Ja z forum sasiedniego, ale pozwolicie, ze sie wetne.

      Osobiscie wcale nie uwazam, ze spodnie sa wygodniejsze od spodnicy - zwlaszcza jeansy. Nie mam ani jednej pary, bo IMHO to najmniej wygodne spodnie swiata. Co innego bawelniane spodnie np., mieciutkie, to juz calkiem przyjemna sprawa.

      Szpilki to sa niewygodne!
    • minerwamcg Re: Sukienki, spódnice... 16.10.10, 23:58
      Z przyjemnością, jak się zmieni klimat i przyjdzie to obiecywane globalne ocieplenie. Albo jak będę bardzo bogata i nie będę się musiała się o siódmej rano w listopadzie szlajać po PKP/WKD.
      Instytucji rajstop nie znoszę organicznie. Won mi z tym świństwem. Noszę jak muszę. Ale bardzo nie lubię musieć. Toteż sukienki i spódnice uwielbiam, ale tylko w temperaturach zblizonych do śródziemnomorskich.
      • kurcgalopek Re: Sukienki, spódnice... 18.10.10, 12:26
        Mam to samo Minerwo, latem proszę bardzo, sukienki, spódnice noszę z przyjemnością. Poza latem jest z tym pewna trudność, bo nienawidzę rajstop. Unikam ich nawet przy trzaskających mrozach.
        • dorka_31 Re: Sukienki, spódnice... 18.10.10, 13:55
          kurcgalopek napisała:

          > nienawidzę rajstop. Unikam ich nawet przy trzaskających mrozach.
          >

          O, mam to samo! smile
    • groha Re: Sukienki, spódnice... 18.10.10, 13:42
      Doskonale rozumiem intencje pana Barona, ale z góry przepraszam, że nie będę się tłumaczyć z użytkowania żadnej części męskiej garderoby, bo chyba za bardzo dziś podwiewa, czy coś. Szczególnie od spodu, a to są sfery już tak intymne, że gdybyśmy zaczęli w nie wnikać, to mogłoby sprowadzić ten wątek na całkowite manowce, niestety. Podejrzewam nawet, że nie byłabym wtedy w stanie oprzeć się pokusie i musiałabym zadać kilka przewrotnych pytań, ot, choćby takie: panowie, a dlaczego zamiast obcisłych, seksownych kąpielówek, nosicie teraz na plażach takie okropne, bezkształtne i workowate pantalony i czemu robicie to kobietom, hę? wink
      • 36krzysiek Re: Sukienki, spódnice... 18.10.10, 14:26
        Ja na plażę chodzę tylko w stringach wink
        • croyance Re: Sukienki, spódnice... 18.10.10, 17:00
          Kurt Cobain lubil chodzic w sukienkach, podobno bylo mu w nich wygodnie. W jednej mial zdjecie na okladce:

          farm4.static.flickr.com/3146/3032661581_9cc9d91d45.jpg
          I duzo bylo o tym, ze moze byc tak kobiecy jak chce etc., ale ponoc nosil je czesto, bo bylo przewiewnie.
          • szkorbut-lumbago Re: Sukienki, spódnice... 18.10.10, 17:52
            Ja tam lubię sukienki. Tyłek w nich lepiej wygląda, duuuużo. I nogi jak potrafią wyglądać. I czy ja wiem w spodniach pewnie często czuje się wygodniej, ale spódnice czy sukienki - dają takie niesamowite poczucie kobiecości i bycia seksowną. To przyjemność tylko dla mnie smile. I zasadniczo nie rozumiem o co chodzi z tymi rajstopami? Wolę je od takich na przykład pończoch co to uciskają. A zimą do grubych rajstop w najfantastyczniejszych kolorach, do kozaków, a w chwilach odwagi nawet do balerin i już nie trzeba nic golić wink. Ale przyznaje, że są sytuacje gdy wygodniej jest w spodniach. Ja też chcę na tango smile
            • ez-aw Re: Sukienki, spódnice... 18.10.10, 21:06
              Popieram osoby piszące wyżej. Zdecydowanie wygoda. Co przy małym dziecku ma duże znaczenie.
              Owszem, Sylwester, imieniny itp - sukienka lub choć spódnica. W pozostałych przypadkach - zdecydowanie spodnie.
    • jotka13 Re: Sukienki, spódnice... 18.10.10, 20:53
      Baronie, zgadzam się że sukienki są świetne, ale ile trzeba zachodu żeby taką w miarę na siebie kupić. Przecież należy uwzględnić co najmniej trzy wymiary, o czym producenci zazwyczaj zapominają. No bo po co kobiecie taki np. biust, talia, biodra - najłatwiej uszyć worek, zamotać go byle jak sznurem i gotowe. Ostatnie burości - zwane kolorami, które przeglądałam na wieszakach też nie poprawiają humoru - gdzie czerwienie, zielenie, czekoladowe brązy, fiolety w odcieniu fuksji lub bakłażanu, piękne granaty?
      O czwartym wymiarze - zwanym długością lub wzrostem, przemilczę.
      • goonia Re: Sukienki, spódnice... 19.10.10, 18:21
        Ja proponuje Pany Baronowi pochodzic w rajstopach, to wtedy zrozumie, ze tu nie o spodnice chodzismile
    • plecha1 Re: Sukienki, spódnice... 19.10.10, 22:00
      Być może wstrząsnę światopoglądem wielu mężczyzn, ale powiem to tongue_out Spora część kobiet naprawdę większość rzeczy związanych z wyglądem robi wyłącznie dla siebie, a nie dla Was, drodzy panowie wink A skoro dziewczyna źle się czuje w spódnicy, to jej nie zakłada. Już nie mówiąc o tym, że IMO o wiele lepiej wygląda kobieta w spodniach, w których się czuje pewnie i swobodnie niż w superhiperseksownej spódnicy, w której kuli się wewnętrznie i ciągle ma poczucie, że wygląda śmiesznie/nie na miejscu/jak w przebraniu.

      Ja osobiście wolę spódnice i sukienki, zresztą przy dużej różnicy biodra-talia kupienie sensownych spodni jest trudne. Gdybym jednak wolała spodnie, to cóż, płeć męska musiałaby się pogodzić z tym, że w spódnicy mnie widywać nie będzie tongue_out
      • doratos Re: Sukienki, spódnice... 20.10.10, 12:56
        Osobiście bardzo lubię spódnice i sukienki,a w spodniach chodzę na co dzień,bo tak jest najwygodniej,zwłaszcza w ogrodzie.
        Coś jednak jest na rzeczy,bo wśród młodych królują jednak spodnie.
        Dziewczyny czerpią garściami z równouprawnienia,teraz panie wolno kobietom wszystko!
        I tego będziem się trzymać,każdy nosi co chce,facet też możesmile
      • papuga_ara Re: Sukienki, spódnice... 20.10.10, 13:00
        Hm...
        Znam mnóstwo lasek wyglądających seksownie w spodniach i jeansach i sporo nie_wyglądających sexi w spódnicach i sukienkach. I odwrotnie. Kwestia figury, fasonu, upodobań. Pięknie skrojone jeansy potrafią przyciągać wzrok bardziej niż niejedna kiecka! A do spodni też można nosić wysokie obcasy i szpilki - jak ktoś lubi - jedno drugiemu nie przeszkadza.
        Gurua krzyczała, to fakt, nie raz, nawracając kobitki na spódnice, ale - z całym szacunkiem do Guruy mojej kochanej - każdemu wolno krzyczeć... Ale przemocy nie lubimy. Sama nie zniosłaby, gdyby ktoś Jej mówił, jak i co ma nosić, zatem.... smile
        A osobiście ja kocham spodnie, jeansy przede wszystkim, mam na ich punkcie fioła, różne odcienie i fasony, ale też ubóstwiam spodnie z lnu - latem, mam kilka kolorów, i z różnych innych nie-jenasowych materiałów, włącznie z eleganckimi na różne okazje. A któż to powiedział, że spodnie nie mogą być eleganckie?? Spódnice i sukienki lubię, owszem - ale wyłącznie latem, kiedy nie trzea do nich nosić rajstop!! Nie cierpię tego nylonu, który oblepia, przylepia się i nie oddycha, fuj!!! Jak zresztą kilka moich przedmówczyń. Latem - kiedy jest ciepło, zwiewna sukienka czy spódnica, bez rajstop, na luzie - bardzo proszę, nawet chętnie - mam i noszę smile Ale - gdybym miała podsumować - to jednak najlepiej czuję się w spodniach. Ten model tak ma.
        A moim wielkim i niespełnionym - jak dotąd - marzeniem jest zatańczenie walca w pięknej sukni balowej "z dawnych czasów", w pięknej balowej sali. I wtedy - o, wtedy - żadne spodnie świata nie zastąpiłyby mi tej sukni.
        Może kiedyś? smile
      • g0p0s Re: Sukienki, spódnice... 20.10.10, 13:02
        > naprawdę większość rzeczy związanych z wyglądem robi wyłącznie dla siebie
        Jest też teoria, że dla innych kobiet, żeby je żółć zalała i żeby pękły z zazdrości. Ale to nie jest moja teoria i nie biorę za nią odpowiedzialności smile
        • l.mama Re: Sukienki, spódnice... 20.10.10, 22:54
          g0p0s napisał:


          > Jest też teoria, że dla innych kobiet, żeby je żółć zalała i żeby pękły z zazdr
          > ości. Ale to nie jest moja teoria i nie biorę za nią odpowiedzialności smile

          Ja tą teorię popieramsmile Natomiast ubieram się dla innych, dla siebie mam stary dres.
          • g0p0s Re: Sukienki, spódnice... 21.10.10, 14:48
            Ja lansuję teorię, że dla chłopów to trzeba się rozbierać, a nie stroić.
            Wiem, wiem, jestem seksistowską świnią smile
            • 36krzysiek Re: Sukienki, spódnice... 21.10.10, 15:05
              Podobno lepiej się ładnie ubrać niż brzydko rozebrać, czy jakoś w ten deseń.
      • croyance Re: Sukienki, spódnice... 04.11.10, 16:38
        To nic nowego, wg socjologow i antropologow ubior spelnia w kulturze trzy funkcje, mianowicie podkreslenia, zaakcentowania:
        -plci
        -statusu spolecznego
        -afiliacji do jakiejs konkretnej grupy (np. etnicznej)

        (czyli np. biala kobieta z klasy sredniej)

        Wszystko kreci sie wokol tego, co wiecej - ubior jako ochrona przed mrozem nie jest wcale na pierwszym miejscu, bo pierwsza funkcja ubrania jest ornamentalna (w tym wszystkie tatuaze, kolczyki u plemion prymitywnych etc.).

        -
    • black_lady_poland Re: Sukienki, spódnice... 21.10.10, 04:46
      O, nie, za nic nie włożę sukienki, nie pasuje mi do charakteru. W czasach bardzo wczesnej młodości nosiłam latem od czasu do czasu, preferowałam jednak szorty. Spódnice miały to do siebie, że te luźne i zwiewne zadzierały mi się, zaś wąskie krępowały ruchy.
      Kiecki zimą nie wchodziły w rachubę, nie cierpiiałam nigdy rajstop.
      Nie cierpię też balerinek, wydają mi się infantylne. Szpilek mam jedną parę, czarne, klasyczne, na wyjątkowe okazje, ale nawet na wielki bal nie włożyłabym kiecki, jakoś nie lubię tańczyć.
      Uwielbiam glany, ciężkie skóry, portki, najlepiej czarne lub moro. Tylko w spodniach czuję się sobą.
      • 36krzysiek Re: Sukienki, spódnice... 21.10.10, 09:23
        Wczoraj był program o XVIII wiecznej modzie. Ale macie farta wink
        • stara.gropa Re: Sukienki, spódnice... 21.10.10, 10:09
          Bo?
          • 36krzysiek Re: Sukienki, spódnice... 21.10.10, 10:36
            Najbardziej niewygodna kiecka nie umywa się do tamtych konstrukcji z drewna i metalu.
            • groha Re: Sukienki, spódnice... 21.10.10, 11:06
              Ale bądźmyż sprawiedliwi, panie Baronie: mężczyźni tym bardziej nie mają powodów do narzekania, bo o ileż mniej mają teraz roboty, o ileż! wink
              • doratos Re: Sukienki, spódnice... 21.10.10, 11:43
                Za to kiedyś można było pod taką suknią ukryć niejednego gacha!wink
                • orale Re: Sukienki, spódnice... 21.10.10, 19:17
                  Rajstopy dla Barona już mam, teraz pora znaleźć kieckę, ma któraś odpowiedni rozmiar? potem przyjdzie pora na szpilki. Ja wam mówię, jak On tak wytrzyma jedno całe spotkanie to zrozumie
                  • salam_ji Re: Sukienki, spódnice... 21.10.10, 21:43
                    Tylko sukienki i tylko latem. Spódnica+bluzka to zestaw ciotkowy i do niedawna wyglądałam w nim jak stara malutka. Kruca ostatnio zaczyna mi pasować crying. Spodnie się wklada i się idzie.
                    Kiedyś wyobrażałam sobie swój ślub koniecznie w sukni z gorsetem... Boszszsz... jaka ja głupia byłam! Mialam gorset, zaliczyłam dwa omdlenia z powodu niedotlenienia... DRAMAT!
                    Nigdy więcej gorsetów!
                  • 36krzysiek Re: Sukienki, spódnice... 21.10.10, 22:39
                    orale napisała:
                    > Rajstopy dla Barona już mam, teraz pora znaleźć kieckę, ma któraś odpowiedni ro
                    > zmiar? potem przyjdzie pora na szpilki. Ja wam mówię, jak On tak wytrzyma jedno
                    > całe spotkanie to zrozumie
                    A co mi tam, raz się żyje... rozmiar 48 lub M, nie wiem jak to na wasze, buty mam smile
                    • ewa9717 Re: Sukienki, spódnice... 21.10.10, 23:01
                      Szanpan zaposiadł szpilki????????
                      • groha Re: Sukienki, spódnice... 21.10.10, 23:48
                        Ewuś, a co Cię tak dziwi, jeśli można zapytać? Masz spodnie i maszynkę do golenia? Na bank. No, a pan Baron posiada szpilki, normalka. Uważam, że każdy facet powinien je mieć w szafie, jak równouprawnienie, to równouprawnienie. Same tego chciałyśmy, podobno. Ba, ja nawet na pewno - umiem powozić traktorem smile
                      • 36krzysiek Re: Sukienki, spódnice... 22.10.10, 08:46
                        Oczywiście, że posiada. Leżą w szafie któryś rok i czekają na właścicielkę. A że właścicielka dorodną osobą jest i ma ten sam rozmiar buta, więc... wink
            • papuga_ara Re: Sukienki, spódnice... 21.10.10, 23:01
              36krzysiek napisał:

              > Najbardziej niewygodna kiecka nie umywa się do tamtych konstrukcji z drewna i m
              > etalu.

              No, a ja właśnie o czymś takim marzę do tego walca, o którym powyżej smile
              • ewa9717 Re: Sukienki, spódnice... 22.10.10, 09:36
                Po wywalcowaniu w czymś takim mogłaby potem Papuga zdjąć suknię wraz ze sporą częścią upierzenia wink
              • kocio_pierzaczek Re: Sukienki, spódnice... 22.10.10, 20:11
                Baronie, jeśli 48 jest w męskiej rozmiarówce, i odpowiada damskiemu 38-40, to mam dla ciebie do wyboru sukni a sukni - długie, krótkie, bez rękawów, z krótkim, 3/4, spódniece wszelakie - och, ty przyjedź najlepiej z temi szpilkami, dobierzemy ci strój i dopiero razem pojedziemy do Bramy na kolejne regulaminowe! Oczywiście dodatki - szale, apaszki, biżu, zapewniam.
                • kocio_pierzaczek Re: Sukienki, spódnice... 28.10.10, 14:46
                  Co by dziś? Szpilki srebrne, czarne, czy w fioletowe mazaje? Sukienka? Spódnica?... smile
    • stara.gropa Re: Sukienki, spódnice... 29.10.10, 21:23
      30 października to Dzień Spódnicy. To już jutro. Ciekawe kto się skusi smile
      • groha Re: Sukienki, spódnice... 29.10.10, 22:31
        Spód-nice, spód-nice...
        A tak sobie dywaguję, czyli jak zwykle błąkam się koło tematu wink
        • stara.gropa Re: Sukienki, spódnice... 29.10.10, 22:46
          Znaczy się dywagujesz, że nic pod spodem? wink
          • groha Re: Sukienki, spódnice... 29.10.10, 23:24
            Samo się nasuwa, prawda? wink
            • stara.gropa Re: Sukienki, spódnice... 29.10.10, 23:25
              Raczej samo się zsuwa smile
      • tutul Re: Sukienki, spódnice... 30.10.10, 06:43
        Ja!!!I nawet nie muszę się skuszać.Przeważnie chodzę w spódnicy.Spodnie to na urlopie .I od czasu do czasu poza urlopem.szczególnie od czasu,kiedy wszystkie ubranka zbiegły mi sie (prawdopodobnie w praniu)
        • tutul Re: Sukienki, spódnice... 30.10.10, 06:44
          To była odpowiedź na pytanie Gropci oczywiście
          • kocio_pierzaczek Re: Sukienki, spódnice... 30.10.10, 19:43
            Właśnie wróciłam do domu. Byłam w spódnicy - szara dżinsowa mini, grube rajstopy w fioletowe pikasy, getry, czarne sportowe ecco na goreteksie, niestety - nie szpilki.
            • orale Re: Sukienki, spódnice... 30.10.10, 19:57
              No w Kijowie to by Baron był w raju. Wszystkie babki umalowane jak ta lala, większość w kieckach, a prawie wszystkie na wysokich szpilach. Gdzieś mają wygodę te kobitki, widać męza trzeba złapać za wszelką cenę, bo nie uwierzę, że 10 godzin na takich obcasach (8-10cm) to dla własnej przyjemności
              • se_nka0 Re: Sukienki, spódnice... 30.10.10, 20:37
                Biedne kobitki wink
                Melduję, że byłam w Cafe. Nic to. W spódnicy !Pasującej do całości - pół klosz w kratę wink
                Jak się dziwnie szło!!! Zapomniałam już, jak się chodzi mając spódnicę na sobie smilesmile
                • stara.gropa Re: Sukienki, spódnice... 30.10.10, 20:48
                  Ajtam, ajtam, dziwniej by Ci się szło bez spódnicy big_grinbig_grin
                  • ewa9717 Re: Sukienki, spódnice... 30.10.10, 20:54
                    Ajatam, ajtam, w apogeum mody na mini zapomniałam włożyć spódniczkę, a że miałam modną dość długą kamizelkę, nikt nie zauważył. Było to wiele lat i kilogramów temu, szło się nieźle wink
                • asia.sthm Re: Sukienki, spódnice... 30.10.10, 20:53
                  Fioletowego pojecia nie mialam, ze nalezalo sie dzis przebrac. Caly dzien przeparadowalam w spodniach. Za to ukrasilam sie plaszczykiem od Emporio Armaniego, jak ta dama bez lasiczki. Snobistycznie i wyrachowanie.
                  Ach ach , mam tylko letnie spodniczusie. O tej porze roku tylek by mi odpadl.
                  • groha Re: Sukienki, spódnice... 30.10.10, 21:34
                    Coś dzisiaj było z tym przebieraniem, do diaska. Chyba coś w glebie albo może w powietrzu? Nawet Groha to dopadło, choć raczej rzadko zwraca uwagę na duperele, a dzisiaj nagle zwrócił. Już, już mieliśmy wychodzić z domu, gdy zapytał mnie dziwnym głosem: nie przebierasz się? W dodatku jak na mnie spojrzał! Fakt, zapomniałam, że mam na sobie swój ukochany, mięciutki dresik, OK, być może nawet z lekko wypchanymi kolankami. Lecz tylko odrobinkę. I komu to mogłoby przeszkadzać? Szczególnie, gdy ciemno, jak w tej, no...? Zupełnie tego nie rozumiem. Coś było w powietrzu, na bank.
                    • orale Re: Sukienki, spódnice... 01.11.10, 22:55
                      Na jedynce właśnie mnogo facetów w kieckach biega. Fajny zwyczaj mają, przed walką te kiecki zadzierająsmile Stara Gropa pewnie ogląda, jest w czym wybieraćsmile
                      • ewa9717 Re: Sukienki, spódnice... 01.11.10, 23:03
                        Nie o seksownych Szkotachachach, lecz...
                        policyjni.gazeta.pl/Policyjni/1,91152,8587812,Praktyczna_spodnica___specjalnie_do_kradziezy__WIDEO_.html
    • jolunia01 Re: Sukienki, spódnice... 02.11.10, 12:58
      36krzysiek napisał:

      > A przecież krojów spódnic jest zatrzęsienie,

      Tylko trzeba sobie uszyć, bo kupienie dobrze uszytej na figurę inną niż deska do prasowania najczęściej graniczy z cudem.

      > sukienka na lato załatwia zmartwienie, czy góra z dołem gra, do tego ten komfort
      > klimatyczny wink

      Zastrzeżenie jak wyżej, ja np. na ogół nie mieszczę swojego, średniego zaledwie, biustu w część do tego przewidzianą przez projektanta/konstruktora.

      > Spódnica z koszulową bluzką, lub gruba tweedowa z golfem i kozakami robi styl.

      Owszem, raczej do spacerów po mieście. Do pracy się rzadko nadaje, a do lasu jeszcze mniej.

      > Przy ilości krojów, które mogą w głowie zawrócić, nie równają się z banałem dwóch rur, jak
      > ie dają spodnie.

      Jw. Figury są rózne, a spódnice - mimo pozornej różnorodności - jednakowe, tzn. szyte wg jakiegoś wydumanego "standardu", nie uwzględniającego róznic anatomicznych.

      > Kopertowa spódnica połączona z koszulową bluzką, do tego szpilki i rajstopy ze
      > szwem...

      O, to coś dla mnie! smile Tylko gdzie kupić taką spódnicę, która by uwzględniła jakieś 38-40 cm różnicymiędzy talią a biodrami. Gdzie kupić bluzkę koszulową na skromne 108-109 cm w biuście, która nie powiewa w talii jak sztandar na wietrze? Która firma pozwoli mi kupić dobrze wyprofilowane szpilki o tęgości większej niż G? Rajstopy ze szwem - nie wiem, kiedy widziałam, moga być pończochy, ale tu znowu problem - samonośne niepewne, do pasa - gdzie pas nadający się do całodziennego uzytkowania (chodzenia, siadania, jeżdżenia, wchodzenia na schody, schylania się itp.; widuję raczej takie na rozbierane randki, które nie muszą ani zbyt pewnie, ani długo podtrzymywać pończoch.

      > Kobieta w kiecce wygląda BOSKO!

      Toteż chodzę w tych kilku, które udało mi się zdobyć. W spódnicach też chodzę, owszem, tylko strasznie drogo to wychodzi zważywszy cenę rajstop (nawet takich bez szwów). Mam nawet klasyczne szpili, ale używam okazjonalnie, bo w mojej miejscowości ryzyko przynajmniej znacznego uszczerbku na zdrowiu jest bardzo duże.
      • kocio_pierzaczek Re: Sukienki, spódnice... 02.11.10, 14:07
        Nabyłam dwie sukienki, z mięciutkiej dzianiny, takie przytulne, jedna skandalicznie krótka...
    • minerwamcg Re: Sukienki, spódnice... 02.11.10, 21:38
      Jeszcze a propos naprawdę wysokich obcasów... Jak nosić takowe mając numer buta 36? Dla lepszego wyobrażenia: odpowiada to dwudziestu trzem centimetrom dlugoszcza stopy. Dziesięciocentymetrowy obcas to prawie połowa smile
      A platformy szczęśliwie z mody wyszli i dotychczas nie wrócili.
      • orale Re: Sukienki, spódnice... 02.11.10, 21:45
        a jak nosić wysokie obcasy mając 34,5 lub 35? stopy mi nie starcza na wysoki obcassmile
      • kocio_pierzaczek Re: Sukienki, spódnice... 04.11.10, 18:43
        Po co 10 cm, osiem nie starczy? smile
        • kurcgalopek Re: Sukienki, spódnice... 04.11.10, 19:05
          Pocieszę Was, że jak się ma rozmiar stopy 41 to teoretycznie jest z czego wziąć na obcas, ale w praktyce to nie bardzo wychodzi, bo na ogół takiego rozmiaru nie ma w sprzedaży wink
        • orale Re: Sukienki, spódnice... 04.11.10, 19:10
          osiem cm dla stopy o długości 22 to tez dużo, ileś cm musi zostać aby stać stabilnie. Mam jedne tak wysokie, mogę w nich iść do samochodu (nie za daleko) i ładnie siedzieć. Są zwyczajnie za wysokie i boli mnie w nich podbicie.
      • felis2 Re: Sukienki, spódnice... 05.11.10, 08:56
        Na dziesięciocentymetrowych obcasach wzbudzałabym niezdrową sensację.
        Przekopałam wczoraj pudło z nieużywanymi ciuchami. Spotkało mnie rozczarowanie - w większość kiecek sprzed dziesięciu lat się nie mieszczęsad
        Pocieszające jest to, że najdłuższą z ówczesnych teraz uznałam za bardzo krótką, więc w tych krótszych i tak bym nie chodziła. Przygnębiające jest to, że jestem niezdolna do wyrzucenia starych ciuchów, a szafa jakoś się nie rozciąga.
        • gabrielle Re: Sukienki, spódnice... 06.11.10, 13:41
          Nie lubię spódnic. Mam jedną lnianą do kostek, taką na lato. W ubiegłym roku miałam ją na sobie chyba raz (wyprawa do Wilanowa z dzidką), w tym roku jakieś 10 minut, bo zaraz po wyjściu z domu dostałam telefon o zmianie planów i wracałam się przebrać. Tak "często" chodzę w spódnicach, że sąsiad, którego spotkałam w ciągu tych 10 minut z wrażenia mało nie wjechał w auto przed nim. Drugi egzemplarz jest czarny, wersja żelazno-obronno-oficjalna i nie zamierzam jej używać aż do obrony pracy magisterskiej, czyli czerwca co najmniej.

          Spódnica wymaga innego chodu, butów, trzeba pilnować się, jak się siedzi. Źle się w nich czuję. Nie ważne, jak w niej kobieta wygląda (z tym tyłkiem to nie zawsze, jak ktoś ma płaski i obwisły to nic nie ratuje), ważne jak się czuje. Do tego jak pomyślę, ile byłoby gadania, gdybym gdzieś nagle poszła w sukience to wolę jednak wciągnąć na tyłek krótkie gacięta i wywoływać ochy i achy moimi smuklejącymi od biegania nogami.
          • moleslaw Re: Sukienki, spódnice... 19.11.10, 08:44
            Nie ukrywam ze wielokrotnie obiecywałam sobie czestsze chodzenie w spódnicach m.in. na prosbę mego męża i apele Guruy .Od tygodnia zakładam tylko spódnice i mam jeden problem rajstopy, ponieważ na te śliskie żem uczulona to mogę nosić tylko takie zwykłe no widząc że konczy mi się zapas ( jaki zapas ze dwie pary) poszłam do odpowiedniego sklepu w bloku obok bielizna i rajtki pani miał adosłownie jedną parę w brązie w naturalnym odcieniu! A okazało się jak to się dzrze, o ile pod spodniami oczko nie robiło problemu to teraz podarte muszę wyrzucić smile mam jeszcze jedną parę i dziś polować będę na kolejne , może dowiezli smile

            Przyznać muszę że w spódnicy naprawdę wygodniej mi jest, tylko te rajstopy ale leniowi zakupowemu mówimy nie.

            A i jeszcze jedno bo kupiłam tez odpowiedni płaszczyk.Idę zadowolona patrzę na odbicie w szybie, ogladam się kilka razy i zachwyt ? gdzie tam z produ plecy z tyłu plecy a i bioder poza szwami znależc nie idzie no ale nich będzie spódnica specjalnie dla lżejszego samopoczucia smile
            • 36krzysiek Re: Sukienki, spódnice... 02.12.10, 11:32
              UWAGA!
              Z powodu warunków atmosferycznych zezwala się na odstawienie kozaków na szpilce oraz spódnic i sukienek. Zezwolenie zostanie cofnięte w odpowiednim czasie.
              • orale Re: Sukienki, spódnice... 02.12.10, 11:35
                Ludzki pansmile
                • se_nka0 Re: Sukienki, spódnice... 02.12.10, 13:10
                  Ufff, dzięki Baronie. Szczególnie w tych szpilkach po ubitym śniegu szło się nie tenteges wink Szpileczka 10 centymetrowa, śnieg pół metrowy, ubaw po pachy wink
                  • felis2 Re: Sukienki, spódnice... 03.12.10, 10:59
                    se_nka0 napisała:

                    > Szpileczka 10 centymetrowa, śnieg pół metrowy, ubaw po pachy wink

                    Gdzie tam po pachy, no chyba że dla krasnoludkawink
                    • konopika Re: Sukienki, spódnice... 03.12.10, 12:14
                      A ja sprawdziłam, że jak pod śniegiem jest lód, to na szpileczce się mniej ślizga niż na płaskim nawet traktorze.
                      • felis2 Re: Sukienki, spódnice... 03.12.10, 13:13
                        Po ostatnich pląsach i ślizgach zaczęłam rozważać coś takiego: moda.allegro.pl/nakladki-antyposlizgowe-raki-raczki-na-buty-i1315721049.html big_grin
                        • g0p0s Re: Sukienki, spódnice... 03.12.10, 13:33
                          I przykopać można w razie czego smile
                          • goonia Nie nalezy sie tak latwo poddawac 03.12.10, 17:25
                            spodniczka jak znalazl www.toastskirts.com/
                            • cytrynka6543 Re: Nie nalezy sie tak latwo poddawac 03.12.10, 17:55
                              Nooo,akuracik na te mrozy.smile
                              A ja na przekór założyłam dziś króciutką,króciuteńką.
                              • tutul Re: Nie nalezy sie tak latwo poddawac 05.12.10, 10:45
                                codziennie chodzę w spódnicach.Ale dzisiaj,niestety,spodnie.Musiałam,nie musiałam...jadę w długą dośc podróż samochodem.Rok temu też jechałam.I pamiętam wypadek ( nie nasz) i moje boje pierwszopomocne w zaspach....a może jednak założyć spódnicę????
                                • konopika Re: Nie nalezy sie tak latwo poddawac 05.12.10, 10:55
                                  Jeśli pod spódnicę założysz grube rajstopy najlepiej 200 DEN, na nie ciepłe getry i na to spódnicę najlepiej z klosza, to będzie ciepło, stosuję taki zestaw jako cieplejszy niż spodnie. Jeśli chodzi zaś o komfort podczas ewolucji pierwszopomocowych to człowiek nawet sprawniejszy, mnie wygodniej niż w dżinsach i ciepłych rajtuzach.
                                  • stara.gropa Dla zwolenniczek spódnic przy każdej pogodzie 05.12.10, 11:59
                                    Pojawiły się w sprzedaży rajstopy z polaru. W różnych kolorach.
                                    • kocio_pierzaczek Re: Dla zwolenniczek spódnic przy każdej pogodzie 05.12.10, 15:57
                                      O matko, 80 den to najgrubsze, co miałam. Gdzie można kupić te z polaru?
                                      Dziś na wieczór malutka czarna z odkrytymi plecami, ledwo za ty... ten tego, pośladki, pończochy, do tego dżinsy, bo trzeba dolecieć do i z metra.
                                      • stara.gropa Re: Dla zwolenniczek spódnic przy każdej pogodzie 05.12.10, 17:08
                                        W sklepie w przejściu podziemnym przy stacji metra Centrum
                                        • orale Re: Dla zwolenniczek spódnic przy każdej pogodzie 05.12.10, 17:26
                                          takie rajty i ciepłe gacie to chyba najlepsza antykoncepcja. Ciekawe czy to Baron miał na myśli zachecając do noszenia kieceksmile
                                          • ewa9717 Re: Dla zwolenniczek spódnic przy każdej pogodzie 05.12.10, 18:02
                                            Antykoncepcja to mało! Zamiast własnego żywego zadu miałabym w tym pieczeń najdalej po kilku godzinach noszenia.
                                            • kocio_pierzaczek Re: Dla zwolenniczek spódnic przy każdej pogodzie 06.12.10, 08:46
                                              Moja mama ma określenie antygwałtki, na gacie typu barchany, grubaśne rajstopy oraz moje dżinsy, które ostatnio wiszą mi na tyłku jak wór po kartoflach.
                                              W ramach poprawiania sobie nastroju kolejną kieckę nabyłam, do figury, kolor ciemna fuksja, bez ramiączek zupełnie, tylko skrócić. I, he he, antygwałtki 200 den nabyć.
                                              • orale Re: Dla zwolenniczek spódnic przy każdej pogodzie 12.02.11, 21:57
                                                specjalnie dla Barona
                                                to nie wygląda zdrowo

                                                -https://c0834752.cdn.cloudfiles.rackspacecloud.com/1_gWMoWi6qZ9TpOfrJAQFv9XDKyPaIcF0w.jpg-
                                                www.fundacjaavalon.pl/nasi_beneficjenci_pl/193/aleksandra_kedzierska.html
                                                • 36krzysiek Re: Dla zwolenniczek spódnic przy każdej pogodzie 14.02.11, 10:11
                                                  Ale jak łydkę kształtuje wink
                                                  • rudzik85 Re: Dla zwolenniczek spódnic przy każdej pogodzie 18.02.11, 11:00
                                                    Melduję się jako fanka Chmielewskiej (od niedawna), spódnic (to dłużej) i obcasów
                                                    (eeee....10 lat? z racji mikrego wzrostu) smile
                                                    Że spodnie wygodniejsze, to nie ulega wątpliwości. Odkłaczanie regularne, pranie/kupowanie rajtek/pończoch, jak się dziura zrobi to szlak człowieka trafia, trza siedzieć jak jakaś dama....Ale i tak wolę czuć się kobieco w kiecce, w której lepiej wygladam po prostu (znam tylko jedna dziewczynę, która lepiej sie prezentuje w spodniach z racji pajęczych nóżek, a przynajmniej kilka, które spódnica całkiem odmienia- na korzyść, oczywiście) . Jak się człowiek przyzwyczai to mu ni śnieg, ni komunikacja miejska, ni mróz nie straszny- ot , normalka. Po pewnym czasie nawet tych dziur tyle sie nie robi smile - uważa sie na to odruchowo, tak samo jak sie siada mając złączone kolana, czy jak się robi pranko na następny dzień. Jeśli chodzi o koszty to 1. i tak ubranie baby będzie droższe od faceta smile 2. kupiłam na wiosnę już teraz na allegro pończochy, para kosztowała bodajże 2 zł, mam zapas na dłuuuugo 3. wymiana fleków w obcasach mnie faktycznie sporo kosztuje 4. jak jest jakaś wycieczka to gorączkowo przerzucam kilka schowków i szaf w poszukiwaniu sportowych ciuchów i butów - zawsze znajduje jakąś starą nędzę i tak też sie prezentuję.
                                                    Popieram Chmielewską i założyciela wątku smile
    • rudzik85 Re: Sukienki, spódnice... 18.02.11, 11:19
      I jeszcze jedno mi się nasunęło.
      Jak wiadomo na przestrzeni wieków baby poświęcały sie dla swojego wyglądu mniej lub bardziej w zależności od obowiązującego kanonu piękna- dość wspomnieć krępowanie stóp na dalekim wschodzie, gorsety, krynoliny....Dziś też to robią- farbowanie włosów przyjemne ani szybkie nie jest, do tego trzeba pilnować odrostów. Ile kobiet ma naturalny kolor? 40%? Dla mnie szczytem niewygody, wydanej kasy itp. są tipsy- bardzo modne teraz. Powszechnie koryguje się brwi, chodzi na solarium, kremuje kilkoma rodzajami specyfików, nakłada maseczki.....Szpilki tez popularne, nie wspominajac o modnych teraz, upiornie niewygodnych kilkunastocentymetrowych obcasach w połączeniu z koturną pod palcami. Sporo tego, ale wytrzymałości ni finansowej, ni wygodowej na spódnicę i rajstopy nie wystarcza
      • ewa9717 Re: Sukienki, spódnice... 18.02.11, 13:47
        Matuś mojo, a co to jest koturna pod palcami?
        • eulalija Re: Sukienki, spódnice... 18.02.11, 14:07
          Najmodniejszy obecnie fason obuwia, pod piętą gigantyczna szpila a pod przednią połówką kawałek końskiego kopyta.
          Ale muszę uczciwie przyznać, że niektóre buciki i owszem owszem, jest na czym oko zaczepić.
          • groha Re: Sukienki, spódnice... 18.02.11, 14:59
            Rudziku, przepraszam Cię bardzo, nie wiem czy wszystko dobrze zrozumiałam, ale mam nieodparte wrażenie jakichś bliżej nieokreślonych pretensji do kobiet farbujących włosy, więc muszę stanąć w swojej obronie wink No więc jeśli chodzi o te różne kobiece niewygody, o których piszesz, to sprawa jest zupełnie prosta: nie ma żadnego przymusu ich stosowania. Żadnego. Wszystko jest kwestią gustu i własnego wyboru. I może właśnie dzięki temu tak pięknie się różnimy?
            • rudzik85 Re: Sukienki, spódnice... 18.02.11, 15:43
              Cóż, pretensji nie mam ani do farbujących (sama kiedyś stosowałam), długonogich, niebieskookich, ani też spodniowych smile - po prostu zastanowiłam sie nad głównym powodem noszenia portek- wygoda. I czy faktycznie jest priorytetem w życiu i wyglądzie kobiet -wyszło mi, ze niekoniecznie smile Ot, tyle. Nie chciałabym, żeby mój post został postrzeżony jako atak na kogokolwiek-w końcu różnice są ok
              • groha Re: Sukienki, spódnice... 18.02.11, 16:05
                Rudziku, spokojnie, to było tylko tak pół żartem, pół serio z mojej strony. Nawet puściłam do Ciebie oczko, zauważyłaś? Po prostu nie do końca zrozumiałam o co chodzi, ale teraz już wiem, dziękuję smile
                • felis2 Re: Sukienki, spódnice... 18.02.11, 20:18
                  Buszując kiedyś po forach rowerowych, trafiłam na wątek o zaletach jeżdżenia na rowerze w kiecce. I tak się teraz zadumałam nad logiką niewieścią. Uogólniam teraz i proszę mi na wyjątki paluchem nie pokazywaćwink Otóż na co dzień ganiamy w portkach, domowo i służbowo, sportowo i oficjalnie, elegancko i wręcz przeciwnie. I nagle w dziedzinie sportowej, w której portki są zdecydowanie wygodniejsze, zaczynamy upierać się przy kieckach, pod niebiosa wychwalając zalety takowego stroju...

                  Logika kobiet jest zawsze niebanalna; w pewnych szczególnych okolicznościach staje się wręcz niezwykła i wtedy jedyne, co można zrobić, to nie upierać się.
                  Guareschi Giovanni
                  • asia.sthm Re: Sukienki, spódnice... 18.02.11, 20:21
                    Hi hi, damskie siodelko i dwa pedaly po jednej stronie.
                    Tak jak kiedys konno, tak i rowerowo, obowiazkowo, elegancko i kolanka razem.
                    • kocio_pierzaczek Re: Sukienki, spódnice... 18.02.11, 22:40
                      Rudziku, witam na forum! Jasne, że sukienka i spódnica to kwintesencja kobiecości, przybij piątkę. smile I rzeczywiście można to polubić, a jak się polubi, to i mróz niestraszny. Acz, na rower nie wsiadłabym w stroju jaki latem widziałam u eleganckiej mieszkanki Mazur - spódniczka za kolano, wysokei obcasy. Szapo ba - bo to była ruchliwa droga, a rower wyglądał na mocno zabytkowy.
                      • rudzik85 Re: Sukienki, spódnice... 22.02.11, 10:53
                        Spódnicy i roweru jeszcze nie łączyłam, ale to pewnie dlatego, ze ja jeżdżę czysto rekreacyjnie- ot rundka po okolicy. Swoja drogą na takim rowerze stylizowanym na stare z koszykiem wiklinowym to może być efekt smile
                        Niestety u mnie dziś we Wrocu minus 15 i spódnica jednak poległa na rzecz leginsów sad
                        • 36krzysiek Re: Sukienki, spódnice... 22.02.11, 11:41
                          Dawno mnie nic tak nie ruszyło, to się dzielę. Damą być, ach sesibą, ach sesibą smile

                          www.vogue.com/collections/fall-2011/mjsaunders/review/#/collection/runway/fall-2011/mjsaunders/43
                          • rudzik85 Re: Sukienki, spódnice... 22.02.11, 12:15
                            Ciemność widzę, ciemność... sad

                            Ja to bym mogła być taka przedwojenną damą- koniecznie bogatą smile Bardzo mi sie podobają wtręty p. Joanny odnośnie tamtych czasów smile
                        • tutul Re: Sukienki, spódnice... 22.02.11, 11:43
                          Ja nawet przy dzisiejszych -20 się nie poddałam.Spódnica,cieplejsze rajstopy-takie z wzorem,relikt przeszłości - i żadne mrozy mi nie straszne.Spódnica,to jest to.
                    • g0p0s Re: Sukienki, spódnice... 22.02.11, 11:46
                      > Hi hi, damskie siodelko i dwa pedaly po jednej stronie.
                      To już nie lepiej jeden pedał, jak kiedyś w maszynie do szycia?
                      Asiu, zakładmy fabrykę? smile
                      • konopika Re: Sukienki, spódnice... 22.02.11, 12:06
                        Zgłaszam się do testowania Waszych produktów.
                        • groha Re: Sukienki, spódnice... 22.02.11, 12:44
                          Niezależnie od tego czy spódnicy, czy też w spodniach, prawdziwa kobiecość czasem lubi być podkreślona odpowiednio dobranym makijażem, nieprawdaż?
                          Oto kilka propozycji na nadchodzącą wiosnę:
                          uroda.onet.pl/fotogalerie/nowe-sposoby-malowania-ust,4188012,8751387,galeria-maly.html
                          • g0p0s Re: Sukienki, spódnice... 22.02.11, 12:55
                            Nie mogę się zdecydować na jakiś emotikon.
                          • asia.sthm Re: Sukienki, spódnice... 22.02.11, 13:08
                            genialny makijaz dla odchudzajacych sie. caly dzien buzia w ciup i pozywienie wcukiwane przez rurke.
                            • ewa9717 Re: Sukienki, spódnice... 22.02.11, 17:12
                              Różne są rurki. Dla chcącego nic trudnego, niestety. Patronem mi Mark Twain i jego cygaro z czasów zabiegów o rękę przyszłej zony...
                      • asia.sthm Re: Sukienki, spódnice... 22.02.11, 13:02
                        > Asiu, zakładmy fabrykę? smile

                        Cos czuje, ze sprzedalibysmy max tuzin damkich siodelek w komplecie z jednym pedalem... i zbankrutowali. A my przeciez musimy zarobic chociaz na pralnie w Kopenhadze.
                        To juz lepiej wymyslmy skrzyzowanie roweru z maszyna do szycia -taki kombajn praktyczny. Chce sie jechac na wycieczke, to bach przy okazji obrusy uszyte na wesele wnuczki Pawlaka - Ani. Albo lepiej z maszyna do dziergania. Szaliki z pewnoscia szly by jak swieze buleczki przy takiej zimie. Wycieczkowe lato => w zimie stragany na kazdym przystanku.
                        Pomyslmy jeszcze... i dojdziemy do kopalni zlota.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka