06.11.10, 22:55
I przesyłab serdeczde pozdrowiedia wszyzdkib, gdórych deż do dopadło. Apsik!

Zakladam niniejszym listę (nie)obecności dla tych, których dopadnie jesienna grypa, chrypa i inne paskudztwa. Wspierzmy się! Dobrze, że przez net nie można się zarazić... Przynajmniej nie takim wirusem.
Obserwuj wątek
    • ewa9717 Re: Bab kadar 06.11.10, 23:03
      Wesprę, co mi tam, ale, kurna, od rana mnie gardło gniecie...
      • groha Re: Bab kadar 06.11.10, 23:22
        Miałam już o żadnych chorobach nie gadać, bo mam ich potąd, o, potąd! Albo może jeszcze wyżej. Ale katar, to katar, wiadomo, więc trzeba wesprzeć potrzebujących, nie ma wyjścia. No, to wspieram.
        • salam_ji Re: Bab kadar 06.11.10, 23:52
          Ja własnie wczoraj skonczylam upojne 2 tygodnie (słownie: czternaście dni) zwolnienia lekarskiego. Walczyłam z jakims tam stanem zatok. Cos kolo zapalenia z tendencja do przewlekle. Cholerstwo, ale przynajmniej podziergac szło wink No i poleżec na dowolnym B, jak boku wink
          Pozdrawiam i zyczę rychłego powrotu to zdrowia.
          • papuga_ara Re: Bab kadar 07.11.10, 21:29
            "bab kadar" zwalił mnie z nóg! wink Najpierw myslałam, że gadasz po Pafnucemu smile
            Czy dzisiaj jest choćby ciut lepiej?
            • kocio_pierzaczek Re: Bab kadar 08.11.10, 12:11
              A ja myślałam, że to będzie o kuchni tureckiej.
              • g0p0s Re: Bab kadar 08.11.10, 12:16
                Albo węgierskiej (kiedyś Kadar był przywódcą parti i bratniego narodu).
    • the_dzidka Re: Bab kadar 08.11.10, 12:16
      A basz da to dekarstwo?
      • kocio_pierzaczek Re: Bab kadar 08.11.10, 13:23
        Co dzień na głowę wody kubełek oraz na trąbie zrobić supełek. smile
        Przepraszam, nie mogłam się powstrzymać. Bardzo współczuję wszystkim zakatarzonym, już jestem poważna jak nagrobek.
        • minerwamcg Re: Bab kadar 08.11.10, 14:31
          Kociu, ależ to jest dokłądnie to, czego potrzeba! Kubełek wody z ziółkami i olejkami aromatycznymi podgrzany do postaci pary, a supełek na trąbie z chustki do nosa, żeby choć trochę powstrzymać infekcję karuzelową smile

          Aczkolwiek trafniej pisał o tym Brzechwa... Spotkał Katar Katarzynę - a psik!
    • balamuk Re: Bab kadar 09.11.10, 12:15
      Pewien Tatar mial katar... Co prawda ja tylko kaszle jak suchotnik, ale zakatarzonych wspierzamwink
      A tytul wydal mi sie w jidysz.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka