balamuk 02.12.18, 21:14 Niejaki Marcel Woźniak - na szczęście tylko w recenzji Królowej Matki ("Powtórka") i analizie Armady ("Mgnienie"). Powiadam wam, strzeżcie się Marcela Woźniaka! Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
jottka Re: Dłuuugie wieczory=czytanie grudniowe 02.12.18, 21:49 e, po przeczytaniu ww. recenzji to ja nabrałam swego czasu ochoty na tę perwersyjną lekturę Odpowiedz Link
balamuk Re: Dłuuugie wieczory=czytanie grudniowe 02.12.18, 22:27 O rany, ale perwersyjna jesteś... Odpowiedz Link
minerwamcg Re: Dłuuugie wieczory=czytanie grudniowe 02.12.18, 22:53 Łup! Łup z Targów Książki Historycznej, Arthur przyniósł mi coś pod kolor Cadfaela: Frances Gies, Joseph Gies, trylogia: Życie w średniowiecznym zamku, w średniowiecznym mieście i na średniowiecznej wsi. No to, proszę waszych miłościów, do Bożego Narodzenia nie wyłażę ze średniowiecza O Fortuna Velut luna Statu variabilis Semper crescis Aut decrescis Vita detestabilis... Odpowiedz Link
czekolada72 Re: Dłuuugie wieczory=czytanie grudniowe 03.12.18, 06:45 Tajemnica szkoły dla panien / Joanna Szwechłowicz lubimyczytac.pl/ksiazka/205813/tajemnica-szkoly-dla-panien Złe nie jest, ale brakuje tej szczypty... Lata dwudzieste, lata trzydzieste i nic nie jest oczywiste. Odpowiedz Link
ewa9717 Re: Dłuuugie wieczory=czytanie grudniowe 03.12.18, 11:21 Jan Nowicki ("Mężczyzna i one" - na szczęście, wbrew tytułowi nie o tajemnicach wielu alków, lecz felietonowy, niezły) przeplatany kolejnymi Reacherami i ojcem Brownem. Pada, mam jeszcze książek na jakie trzy dni, gorzej z aprowizacją Odpowiedz Link
czekolada72 Re: Dłuuugie wieczory=czytanie grudniowe 06.12.18, 13:18 lubimyczytac.pl/ksiazka/304119/sila-wyzsza Siła wyższa / Joanna Szwechłowicz Tym razem wiosenna, przed-drugo-wojenna Krynica i benedyktyni na tropie morderstwa. Odpowiedz Link
myq1 Re: Dłuuugie wieczory=czytanie grudniowe 06.12.18, 14:23 Jest jeszcze jedna część, zdaje mi się, że akcja rozgrywa się w pałacu (?) jakiejś bardzo wiekowej bogaczki, która wezwała rodzinę w celu scedowania majątku. Taka trochę w duchu Agathy Christie. Ostatnia wola, taki nosi tytuł. s.lubimyczytac.pl/upload/books/256000/256317/385163-352x500.jpg Odpowiedz Link
czekolada72 Re: Dłuuugie wieczory=czytanie grudniowe 06.12.18, 15:54 Tak, tyle, ze poki co w moich bibliotekach niedostepna Odpowiedz Link
czekolada72 Re: Dłuuugie wieczory=czytanie grudniowe 08.12.18, 15:37 lubimyczytac.pl/ksiazka/4818515/historia-zlych-uczynkow Historia złych uczynków / Katarzyna Zyskowska Trochę wspolczesnosci, odrobina powojnia, trochę lat 20 i 30 tych, pod warszawą i na Kresacgh. Pierwsze kartki - zniechecają, przynajmniej mnie. Ale to 20-lecie kusi. Kusi, kusi, a potem noc sie zarywa, by dokonczyc. Mroczne, bez zakonczenia wlasciwie.... Dobre! Odpowiedz Link
czekolada72 Re: Dłuuugie wieczory=czytanie grudniowe 11.12.18, 15:10 lubimyczytac.pl/ksiazka/166907/mlyn-nad-czarnym-potokiem Młyn nad Czarnym Potokiem / Anna J. Szepielak Sielsko-anielsko, w sam raz na ciemne popoludnie z goraca herbatka! A wszystko sprowadza się do tego, by nie ukrywac rodzinnych sekretow przed potomkami, bo pozniej wszystko przepadnie! Odpowiedz Link
czekolada72 Re: Dłuuugie wieczory=czytanie grudniowe 13.12.18, 18:49 lubimyczytac.pl/ksiazka/4823372/wszystko-czego-pragne Wszystko, czego pragnę / Lucy Dillon Raz jeszcze psy w roli (prawie) głównej. Tym razem - mopsiki. I zakonczenie niektorych wczesniejszych watkow. Odpowiedz Link
czekolada72 Re: Dłuuugie wieczory=czytanie grudniowe 17.12.18, 12:51 lubimyczytac.pl/ksiazka/307188/francuskie-zlecenie Francuskie zlecenie / Anna J. Szepielak Cykl: Francuskie zlecenie (tom 1) Cóż... Prowansja latem! Odpowiedz Link
myq1 Re: Dłuuugie wieczory=czytanie grudniowe 17.12.18, 14:05 Wpadł mi w ręce modny obecnie kryminał stylizowany na staroć z początku XX wieku. lubimyczytac.pl/ksiazka/212385/kroniki-klary-schulz-znikniecie-sary W 1911 roku mężatka i matka prowadzi z ojcem firmę detektywistyczną. Została zahipnotyzowana, ale ją odhipnotyzowali, całe szczęście, bo jest w ciąży. Szukają z ojcem sprawcy porwań osób o właściwościach paranormalnych, których w Breslau jest jak naplute. Jej siedmioletni syn, który utrzymuje kontakty ze zmarłą dawno babką, wita swą rodzicielkę, która poprzedniego dnia dowiedziała się o swym błogosławionym stanie, słowami "Cześć dziewczyny". Kto chce, niech czyta. Odpowiedz Link
czekolada72 Re: Dłuuugie wieczory=czytanie grudniowe 27.12.18, 17:00 lubimyczytac.pl/ksiazka/51849/nemezis Nemezis / Agatha Christie Jedyne, co mi się przyda na czarną godzinę, to różowe okulary - stwierdziła panna Marple. Odpowiedz Link
czekolada72 Re: Dłuuugie wieczory=czytanie grudniowe 31.12.18, 11:33 lubimyczytac.pl/ksiazka/51921/slonie-maja-dobra-pamiec Słonie mają dobrą pamięć / Agatha Christie Stare grzechy rzucają długie cienie. Odpowiedz Link
minerwamcg Re: Dłuuugie wieczory=czytanie grudniowe 06.12.18, 02:51 www.empik.com/galeria-kotow-historia-sztuki-z-pazurem-herbert-susan,p1127505146,ksiazka-p Święty Mikołaj przyniósł mi ""Galerię kotów" - historia sztuki z pazurem. Coś pięknego. Koty są miłe... Odpowiedz Link
franula Re: Dłuuugie wieczory=czytanie grudniowe 08.12.18, 10:13 Backman Pozdrawiam i przepraszam. Ovemu nie dorasta, ale i tak smaczne. Odpowiedz Link
balamuk Re: Dłuuugie wieczory=czytanie grudniowe 08.12.18, 14:22 W komentarzach na NAKW-ie natknęłam się na pozytywną opinię książek Irlandki Tany French. Nie znam, wyszukałam "Zdążyć przed zmrokiem" i czytam - na razie wciąga. Odpowiedz Link
jottka Re: Dłuuugie wieczory=czytanie grudniowe 08.12.18, 21:18 bałamuk, wiesz co, ja ci zrobię listę lektur ty masz wyraźne braki, za to upodobania wykazujesz właściwe Tany French trochę jest po polsku, tylko trzeba czytać po kolei, ale zdaje się zaczęłaś od początku. a Petera Jamesa znasz? tylko kryminały, a nie horrory czy sensacje, bo to nie to samo (znaczy niby też dobre, ale o ileż dobry kryminał lepszy a z zupełnie innej bajki, bo mi się nie wiem czemu z French skojarzyło - "Opętanie" Ann Byatt czytałas? Odpowiedz Link
jottka Re: Dłuuugie wieczory=czytanie grudniowe 08.12.18, 21:37 o, przypomniało mi się, bo akurat robiłam polecajki prezentowe komu innemu - znasz cykl kryminalny państwa Kuźmińskich? Śleboda / Pionek / Kamień. nie żeby od razu polski Chandler nam się narodził, ale to jest całkiem przyzwoicie napisane, intryga też w porządku, najlepszy z cyklu moim zdaniem jest tom drugi, czyli "Pionek" (na okołokatowickim Śląsku się rozgrywa, to tzw. etnokryminały - pierwszy w Zakopanem, a trzeci na romskim obozowisku bodaj pod Sączem). teraz zaś czytam galopem "Dziewczynkę z zapalniczką" Czubaja, bo mam się wypowiedzieć, czy warto kupić pod choinkę, w połowie lektury na pewno dobre, a jeśli będzie sensowne zakończenie, to warto Odpowiedz Link
balamuk Re: Dłuuugie wieczory=czytanie grudniowe 09.12.18, 00:38 Nooo, dawaj! Jak ja mam nie mieć braków, skoro siedzę w kraju, w którym ludzie chyba kryminałów nie czytają i muszę żerować na przykład na was... znaczy w sensie informacyjnym. P. Jamesa jakiś horror czytałam, ale do mnie nie przemówił, kryminałów poszukam. Ann Byatt nie znam, Kuźmińskich też nie (etno lubię), niedoinwestowana jestem, ale się staram przecież. A Czubaja przeczytałam tylko coś jednego w tandemie z Krajewskim, którego zdecydowanie cenię, i mnie to coś zniesmaczyło, drętwe było. Napisz, czy Czubaj sam w sobie czytalny do końca. Odpowiedz Link
minerwamcg Re: Dłuuugie wieczory=czytanie grudniowe 08.12.18, 22:48 Gatu, Gatu, pojęcia nie masz, jaka Ci jestem wdzięczna za namówienie na "Kroniki brata Cadfaela". Czytam jeszcze raz całość, tym razem bez tłumaczy, i nagle dobre czytadło zmieniło się w czytadło prześwietne. Niestety, każdemu aniołowi (to Ty!) musi widocznie deptać po piętach jakiś diabeł (obejrzyj się i ścierą drania przez łeb), no i skusił mnie na serial. A serial jak to on, cztery odcinki dobre, a potem scenarzysta zaczął wymyślać, a poza tym chyba honorarium Jacobiego rozwaliło im budżet, bo oszczędzają na wszystkim. A najwięcej na świetle. I na aktorach... Odpowiedz Link
gat45 Re: Dłuuugie wieczory=czytanie grudniowe 09.12.18, 20:05 Wielcem rada, Minerwo. Podwójnie. Że się ze światem Cadfaelem książkowym zaprzyjaźniłaś oraz że mnie się udało - jak się okazuje słusznie - uniknąć kontaktu z diabelskim serialem. Teraz poszukaj tejże autorki trylogii o kamieniarzach - trochę w niej Cadfaelowego ducha i powinno też Ci się spodobać. A tak propos czytadeł prześwietnych : czy Berrin nie jest nam winna zakończenia pewnej rozpoczętej opowieści? Hę? Mylę się? Odpowiedz Link
balamuk Re: Dłuuugie wieczory=czytanie grudniowe 10.12.18, 17:56 Też tak myślę, ale strategicznie siedzę cicho. Może samo myslenie w końcu pomoże. Coś dla czytelników/czek Musierowicz - właśnie się dowiedziałam, że córka sasiada z klatki jest krawcową operową. Jakoś mnie to ubawiło. Odpowiedz Link
jottka Re: Dłuuugie wieczory=czytanie grudniowe 10.12.18, 18:59 a jest wysoko ceniona w środowisku śpiewaczym? Odpowiedz Link
balamuk Re: Dłuuugie wieczory=czytanie grudniowe 10.12.18, 22:01 No właśnie jeszcze nie wiem, ale bedę zgłębiać. )) Odpowiedz Link
balamuk Re: Dłuuugie wieczory=czytanie grudniowe 14.12.18, 19:13 Druga część Tany French, "Lustrzane odbicie". Pierwsza mi się podobała, ta na razie niemrawo się rozkręca, ale może to ja jestem deczko zmęczona. Odpowiedz Link
ewa9717 Re: Dłuuugie wieczory=czytanie grudniowe 14.12.18, 20:00 A mnie się Twardoch coraz bardziej podoba. Tym razem "Król", który się świetnie czyta, ma kilka nowych dla mnie międzywojennych smaczków. Odpowiedz Link
czekolada72 Re: Dłuuugie wieczory=czytanie grudniowe 15.12.18, 14:19 "Króla" zachwalałam we wrześniu, teraz wspomnę o jego kontynuacji - Królestwie. Odpowiedz Link
gat45 ... --- ... ! Mayday, mayday ! SOS ! Hasło : NR 17.12.18, 19:05 NR = na ratunek ; tak się w czasach granic celnych znakowało paczki, zawierające lekarstwa wysokiej rangi, niedostępne w kraju odbiorcy. Wypraktykowałam osobiście, że nawet radzieccy celnicy i poczta przepuszczali/dostarczali takie paczki błyskawicznie. NR to wersja polska, międzynarodowo funkcjonowało SVH - sauvez vie humaine (ratujcie ludzkie życie) - po francusku, jak reguły Międzynarodowej Unii Pocztowej przykazały. Ale ad rem. Dla ratowania życia i zdrowia Gat gwałtownie potrzebuje lektury miłej, łatwej i przyjemnej. A przede wszystkim - pogodnej i wciągającej. Może być głupie, ale z umiarem. Idealnie pasowałoby coś Szwajowatego. No i żeby mi to coś dosłano, albo żeby było na gryzoniu do szybkiej konsumpcji. Sprawa pilna, bo Gat już się chwieje pod naporem rzeczywistości i musi, no MUSI wieczorami przed zaśnięciem wsadzić łeb w jakiś inny świat-odtrutkę. Inaczej Gat padnie, czego konsekwencje mogą być naprawdę nieciekawe, tak dla Gata, jak i dla jego najbliższego otoczenia. Zlitujcie się choć nad Tubylcem i piesem T. Sprawa poważna. Panią Kursę już mam zaliczoną. Ratunku ! Liczę na Szanowne Koleżeństwo. Odpowiedz Link
jottka Re: ... --- ... ! Mayday, mayday ! SOS ! Hasło : 17.12.18, 19:58 Marian Keyes znasz? Martę Kisiel? Janet Evanovich? Gerald Durrell to klasyka, ale właśnie kupiłam "Durrellów na Korfu" Michaela Haaga (wyd. Noir sur Blanc) - to niekoniecznie tak wprost to o czym piszesz, ale bardzo dobrze się czyta, mimo że to niejako odbrązawia obraz rodziny Durrellów jako pogodnych wariatów nietkniętych żadną troską. i Michael Booth, kilka jego książek jest po polsku - krytyk kulinarny piszący o własnych perypetiach dietetycznych, rodzinnych i mnóstwo ciekawych relacji kulinarnych (z Indii i Japonii). J. Maarten Troost, Zagubiony w Chinach (i jeszcze parę książek) - niby relacja podróżnicza, ale pisana zabawnie i ciekawie zarazem. myślę dalej Odpowiedz Link
jottka Re: ... --- ... ! Mayday, mayday ! SOS ! Hasło : 17.12.18, 20:00 w sumie nawet jak znasz panią Kisiel, to wyszła nowość - Małe Licho i tajemnica Niebożątka i "Pierwsze słowo", taki zbiór jej opowiadań w różnych miejscach publikowanych. ale jak nie znasz w ogóle, to zacznij od "Dożywocia" (potem "Siła niższa" i "Małe Licho..."), osobne są "Nomen omen" i "Toń". Odpowiedz Link
jottka Re: ... --- ... ! Mayday, mayday ! SOS ! Hasło : 17.12.18, 20:04 wiem, Joanna Fabicka, Szalone życie Rudolfa tego są bodaj trzy tomy, niby dla młodzieży, ale to się genialnie czyta taki trochę cierpienia Adriana Mole'a po polsku, ale dużo bardziej porąbane, bardzo dobre na poprawę humoru Odpowiedz Link
ewa9717 Re: ... --- ... ! Mayday, mayday ! SOS ! Hasło : 17.12.18, 20:23 Gat uratowany! Odpowiedz Link
myq1 Re: ... --- ... ! Mayday, mayday ! SOS ! Hasło : 17.12.18, 20:39 Chciałam polecić - Anna Gavalda: Po prostu razem. Nie wiem jak film, ale mnie podoba się książka. Głupio polecać Ci powieść francuskiej autorki, tłumaczoną przez Hannę Zbonikowską, ale przecież możesz ją czytać w oryginale. Jak ją znasz, przeczytaj raz jeszcze. Poza tym po raz któryś chcę wspomnieć o Grażynie Jeromin - Gałuszce i jej książkach. Magnolia, Długie lato w Magnolii i Bardzo długie przebudzenie. Odpowiedz Link
minerwamcg Re: ... --- ... ! Mayday, mayday ! SOS ! Hasło : 17.12.18, 22:07 O matko, Gatu, a może poprzeglądaj stare "Przekroje"? Mnie pomogło na chandrę, są dostępne na Małopolskiej Bibliotece Cyfrowej, ale dużo mam ściągnięte, mogę przysłać. Na Gryzoniu są np. wszystkie numery świąteczne, można ściągnąć Odpowiedz Link
czekolada72 Re: ... --- ... ! Mayday, mayday ! SOS ! Hasło : 18.12.18, 14:01 Lata temu poznałam twórczość pani J-G od Kobiet z Czerwonych Bagien, co bardzo polecam. Aktualnie zaś wyszła Zmowa byłych żon ; na którą poluje Odpowiedz Link
myq1 Re: ... --- ... ! Mayday, mayday ! SOS ! Hasło : 18.12.18, 14:26 Prawdę mówiąc nie ma na co polować. Mnie wkurzyła ta książka, za bardzo od rzeczywistości oderwana. Akcja następnej pewnie będzie się działa w zaświatach. Odpowiedz Link
czekolada72 Re: ... --- ... ! Mayday, mayday ! SOS ! Hasło : 18.12.18, 20:44 Poważnie??? Właśnie dostałam info, że czeka mnie do odbioru w b-ce. Mnie Legenda tej autorki odrzuciła... Odpowiedz Link
myq1 Re: ... --- ... ! Mayday, mayday ! SOS ! Hasło : 18.12.18, 21:25 Czekolado, Zmowa byłych żon jest zupełnie inna od ponurej strasznie Legendy, cechuje ją jednak atmosfera niesamowitości, akcja toczy się jakby we śnie i tacy sami są bohaterowie. Nie bez kozery często tam się czyta Sto lat samotności. Całkiem podobny klimat. Przeczytasz to przekonasz się, czego nie chciałam lub nie umiałam ubrać w słowa. Odpowiedz Link
ewa9717 Re: ... --- ... ! Mayday, mayday ! SOS ! Hasło : 18.12.18, 14:26 Ja jakoś przez nią brnę z trudnościami, choć ma tak miło kojarzący się pierwszy kawałek nazwiska. A tu coś dla Gata na mały choć uśmiech: " - Ach - powiedział z ledwie zauważalnym śladem cockneya." To chyba bije naszą kabaretową królewnę, która wzdychała po francusku. Paul Finch "Stalkerzy" w tłumaczeniu Magdaleny Koziej. Ona nie Kozia, Koziej. Odpowiedz Link
minerwamcg Re: ... --- ... ! Mayday, mayday ! SOS ! Hasło : 18.12.18, 19:56 Gdyby była Magdalena Kozia, to dopełniacz byłby raczej Magdaleny Kozi A po francusku klął szpetnie Książę Pan w przygodach Rumcajsa Nie wiem jak Wy, ale ja pasjami lubię postacie mówiące gwarą, przetłumaczone też na gwarę. Ale to trzeba zrobić dobrze, z lekkością i finezją, nie iść w tę gwarę za mocno, bo inaczej kicha. Jak pisaliśmy fanfiction o Harrym Potterze, mój Hagrid mówił galicyjską prowincją a u Arthura sledziował białostocczyzną. I ten sledzik był moim zdaniem ciut przefajnowany. Odpowiedz Link
ewa9717 Re: ... --- ... ! Mayday, mayday ! SOS ! Hasło : 18.12.18, 21:59 A wiesz, Minerwo, ja całkiem nie o tym... Odpowiedz Link
minerwamcg Re: ... --- ... ! Mayday, mayday ! SOS ! Hasło : 23.12.18, 02:14 Wiem, wiem. Sorry, czasem człowiek nie pomyśli i wjedzie jak Legolas na deskorolce. Odpowiedz Link
ewa9717 Re: ... --- ... ! Mayday, mayday ! SOS ! Hasło : 23.12.18, 11:11 Fajne z tym Legolasem Trzymajcie za mnie kciuki, któryś tydzień męczę (po co??????????????????) "Norę" Kasi (tak sama się podpisuje!), mam ambit skończyć jeszcze w tym roku, ale... Jakim cudem baba, która napisała przynajmniej 7 książek, które wspólnie mają z pół metra w kłębie, tak bardzo nie umie pisać????? Odpowiedz Link
balamuk Re: ... --- ... ! Mayday, mayday ! SOS ! Hasło : 23.12.18, 12:32 Czy to jest jakaś przedświąteczna pokuta za grzechy? Zaczynam się o ciebie martwić. A co do pytania, to według mnie ona po prostu pisze, jak umie. I nie ona jedna, niestety. Odpowiedz Link
myq1 Re: ... --- ... ! Mayday, mayday ! SOS ! Hasło : 23.12.18, 15:06 Robert Galbraith: Zabójcza biel Zabójcza nuda. Gdyby wycisnąć wodę z kolejnego Cormorana Strike'a, z 652 stron zostałoby może 60. Odpowiedz Link
ewa9717 Re: ... --- ... ! Mayday, mayday ! SOS ! Hasło : 23.12.18, 15:44 Ale pani Potterwoa jako kryminalistka jest w ogóle nieczytable. Odpowiedz Link
balamuk Re: ... --- ... ! Mayday, mayday ! SOS ! Hasło : 23.12.18, 15:49 Z niepotterowych dzieł JKR przeczytałam tylko "Wołanie kukułki" i odczucia miałam podobne. Co więcej, zupełnie nie pamiętam, o czym to było, czarna dziura, nul, co mi się rzadko zdarza - a czytałam na papierze, czyli z niejakim zaangażowaniem jednak. Więcej nie zaryzykowałam. Odpowiedz Link
myq1 Re: ... --- ... ! Mayday, mayday ! SOS ! Hasło : 23.12.18, 17:39 Wolałam ją w HP, powinna pisać dla dzieci. Odpowiedz Link
minerwamcg Re: Dłuuugie wieczory=czytanie grudniowe 23.12.18, 18:51 Literatura jest zaraźliwa. Dziecko mi się dobrało do lektury i są skutki. Dwa najnowsze pluszaki nazywają się CATfael i Hugo BEARingar. Odpowiedz Link
ewa9717 Re: Dłuuugie wieczory=czytanie grudniowe 23.12.18, 20:41 No to czekam z ciekawością na nową pluszaczkę Odpowiedz Link
balamuk Re: Dłuuugie wieczory=czytanie grudniowe 28.12.18, 19:37 W tzw. międzyczasie przeczytałam tę etnotrylogie kryminalną. Pierwszą część, "Ślebodę", ze zgrzytaniem zębów i tylko dlatego skończyłam, że ciekawość mną targała. Jaki jeszcze idotyzm logiczno-stylistyczny zapoda tandem autorów. Stanowczo nie polecam, chyba że analizatorom. Za to kolejne dwie czytać się dają, mimo tych samych (strasznych) głównych bohaterów. "Miedzianka" Springera - aj, dołujące, ale czyta się jak Kinga. Coś odprężającego dla Gata: "Wiedźma duszona w winie" Marty Obuch, lekki romanso-kryminał z pozytywnym nastawieniem do ludzi i świata. Odpowiedz Link
ewa9717 Re: Dłuuugie wieczory=czytanie grudniowe 28.12.18, 21:25 No więc ja tylko "Ślebodę", może aż tak nie zgrzytałam, ale mało dziwką nie zostałam, tak się zachwytom recenzyjnym dziwiłam. Odpowiedz Link
balamuk Re: Dłuuugie wieczory=czytanie grudniowe 28.12.18, 22:08 A to jest nas zwei. Też sobie recenzje poczytałam. Odpowiedz Link
jottka Re: Dłuuugie wieczory=czytanie grudniowe 28.12.18, 23:41 a wieleż czytałyście kryminałów polskich poza tym? bo to trzeba na tle czytać (wyjątkiem panowie Czubaj, Miłoszewski i Chmielarz), wtedy już "Śleboda" mimo rozmaitych niedociągnięć i nieco sztywnego języka budzi wzruszenie, że jednak da się po naszemu kryminał napisać... bałamuk, a z innej bajki - w księgarni zobaczyłam "Wielki retusz" Tomasza Żukowskiego i właśnie zdobyłam, na razie pierwszy rozdział za mną, ale to ciekawie pisane, może cię zainteresuje. a wydawnictwo Książkowe Klimaty znasz? pomijam tłumaczenia z rumuńskiego, ale takie słowackie powieści na przykład bardzoż fajne. Odpowiedz Link
ewa9717 Re: Dłuuugie wieczory=czytanie grudniowe 29.12.18, 00:08 A wieleż, wieleż czytaliśmy, fakt, że w większości zupełnie denne, ale stąd do zachwytów nad "Ślebodą" jeszcze trochę Odpowiedz Link
jottka Re: Dłuuugie wieczory=czytanie grudniowe 29.12.18, 00:16 to wyraźnie za mało tych dzieł czytałaś Odpowiedz Link
myq1 Re: Dłuuugie wieczory=czytanie grudniowe 29.12.18, 13:57 lubimyczytac.pl/ksiazka/155012/pierscien-kalifa lubimyczytac.pl/ksiazka/208158/slad-weza O Śladzie węża tak napisała Gurua: (...) książka stanowi przepiękny przykład tego czegoś, co u nas nastąpiło, a co zgoła trudno nazwać. Demoralizacja...? Luki prawne...? Kretyństwo wymiaru sprawiedliwości...? Świństwo ogólne...? (...) Czytałam do czwartej nad ranem. A wy, Szanowne Społeczeństwo, róbcie sobie, co chcecie. Odpowiedz Link