Dodaj do ulubionych

"Matrix Rewolucje" - recenzja Wojciecha Orlińsk...

IP: *.acn.pl 04.11.03, 20:07
Zgadzam się z Wojtkiem, choć nie widziałem jeszcze filmu. Ale
wiem czego się spodziewać, dno i tyle. Ale wiadomo, pójdę
obejrzę :D Nie spodziewam sie czegos extra. Dwójka byla
słabiutka, wiec i 3rd musi być denna :)
Obserwuj wątek
    • dreadhunter NIech moc będzie z wami, bo matrix was więzi... 04.11.03, 20:16
      Niestety, minęły czasy filmów, których sequele są tak samo dobre
      lub lepsze od pierwowzorów (vide "The Godfather"
      i "Terminator"). Niestety dlatego, że "Matrix" zapowiadał się
      naprawdę świetnie i jego pierwotna wizja została zupełnie
      spłaszczona...A może gdyby film zrobiono za mniejsze pieniądze,
      Wachowski Bros. zrobiliby coś lepszego i - zgodnie z założeniem -
      nie wtórnego?Niestety taki sam pogląd mam o gwiezdnej
      sadze...To wszystko przez pieniądze!!!
      • Gość: Misiek Re: NIech moc będzie z wami, bo matrix was więzi. IP: 195.164.30.* 04.11.03, 20:42
        Zupełnie się nie zgadzam. Jeśli Pan Orliński wybierając się na
        Matrixa szukał odpowiedzi na dręczące go pytania dotyczące
        naszej ziemskiej egzystencji, to jest po prostu śmieszny. To
        komiks, który ma wywołać wypieki na twarzach nastolatków
        stukających codziennie w klawiaturę swoich komputerów. Tak jak
        25 lat temu każdy małolat chciał być Sywalkerem, tak dziś
        bohaterem jest Neo. Przy takich kryteriach film się broni.

        Tak przy okazji i na przyszłość. W Gdzie jest Nemo, też nie ma
        odpowiedzi na wazne pytania. Może poza jednym. Rybka lubi pływać!
        • Gość: Maciek Re: NIech moc będzie z wami, bo matrix was więzi. IP: 80.55.6.* 12.11.03, 18:38
          Nie zgadzam się.. (bo chyba o to na forum chodzi) idąc na ostatnią część
          trylogii nie szukałem odpowiedzi na żadne pytania, i myśle że zdanie ludzi
          którzy uważają, że inni szukają jakiejś prawdy narodziło się z jakichś
          kompleksów, jest to podobne do stowarzyszenia ludzi w Usa którzy spotykają się
          w piątki 13-ego i tłuką lustra żeby udowodnić że nie są przesądni... idąc na 3
          spodziewałem się poprostu ciekawego i inteligentnego rozwinięcia oraz
          zakończenia fabuły (mniemam, że podobnie jak pan Orliński) a dostałem "wódkę i
          kiszone ogórki"...
      • Gość: Kula Re: NIech moc będzie z wami, bo matrix was więzi. IP: 43.210.32.* 05.11.03, 09:34
        Zgadzam się z tobą w 100%. Nie liczyłem, że film da mi odpowiedź
        na pytania egzystencjalne. Ale liczyłem na tajeminicze,
        mistyczno-klimatyczne :) przeżycie, takie jak w pierwszej
        części. Zamiast tego dostałem kicz pierwszej wody wyprodukowany
        za ogromne pieniądze. I też doszedłem do wniosku, że to problem.
        Nie mając ogromu kasy na pierwszą część, autorzy wydawali się
        myśleć nad tym, czym zaskoczyć widza. Później zaskakiwali tylko
        sieczką. Z przebłyskami geniuszu i perełkowatymi pomysłami - ale
        jednak sieczką.
        • Gość: Franulec Drodzy panstwo :) IP: 62.121.73.* 05.11.03, 12:29
          Basta...wielkie pozdrowienia dla XcX, naprawde jak mozna oceniac
          film nie ogladajac go? to tak jakby opowiadac o "niewidzialnym"
          usmiechu Mona Lizy i krytykowac obraz ktorego sie nie
          widzialo... Po drugie, naprawde bawia mnie opinie nizej
          zgromadzonych ktorzy twierdza ze Matrix:Reaktywacja byl slaby
          gdyz przeznaczono na jego realizacje za duzo pieniedzy przez co
          Wachowscy stracili wene tworcza...Drodzy panstwo omineliscie
          jeden jakze wazny aspekt zarowno Reaktywacji jak i Rewolucji.
          Matrix od samego poczatku mail byc trylogia. To nie jest tak ze
          Wachowscy "odcinaja kupony". Scenariusze wszystkich trzech
          czesci byly napisane a ich realizacja byla uzalezniona od
          sukcesu czesci pierwszej...Nie rozumiem wiec opini, niektorych
          ze to wina pieniedzy...Z gory bylo wiadome, ze nastepne czesci
          trylogii nie beda niosly ze soba tak duzej dawki tajemnicy i
          nowych odkryc gdyz jest to wrecz nie mozliwe...Hmmm chociaz nie
          wiem jeszcze jak konczy sie czesc 3...Moze jednak bedzie jakas
          niespodzianka? Serdecznie pozdrawiam
          ps.dla wszystkich ktorzy obawiaja sie ujawnienia rozwiazania
          finalu przez gazete nie ch nie martwia sie...Gazeta nie moze
          ujawnic zakonczenia filmu przed oficjalna premiera...
          • Gość: dw Re: Drodzy panstwo :) IP: *.wne.uw.edu.pl 05.11.03, 19:00
            Nie byłem/jestem wielkim maniakiem Matrixa-prawda
            Ale nie pamiętam aby Wachowscy po sukcesie pierwszej części mówili cokolwiek co
            brzmiałoby jak:"To jeszcze nie koniec.Matrix to dopiero pierwsza część trylogii
            którą zamierzamy nakręcić...".
            Innymi słowy informacje o tym że wszystkie części tej hisorii były gotowe już
            10 lat temu uważam po prostu za chwyt marketingowy, który ma za zadanie nadania
            jakiegoś związku nawalance jak Reaktywacja(Rewolucji jeszcze nie widziałem ale
            szanuje pana Orlińskiego i zazwyczaj zgadzam się z jego osądami) z dziełem typu
            Matrix.
            • Gość: fritz Re: Drodzy panstwo :) IP: *.solnet.ch 08.11.03, 23:41
              Rowniez o tym czytalem, ze caly koncept byl gotowy od poczatku.
              Rowniez filmy uzupelniajace filmy glowne. To z cala pewnoscia
              nie jest trick marketingowy.


              Gość portalu: dw napisał(a):

              > Nie byłem/jestem wielkim maniakiem Matrixa-prawda
              > Ale nie pamiętam aby Wachowscy po sukcesie pierwszej części
              mówili cokolwiek co
              >
              > brzmiałoby jak:"To jeszcze nie koniec.Matrix to dopiero
              pierwsza część trylogii
              >
              > którą zamierzamy nakręcić...".
              > Innymi słowy informacje o tym że wszystkie części tej hisorii
              były gotowe już
              > 10 lat temu uważam po prostu za chwyt marketingowy, który ma
              za zadanie nadania
              >
              > jakiegoś związku nawalance jak Reaktywacja(Rewolucji jeszcze
              nie widziałem ale
              > szanuje pana Orlińskiego i zazwyczaj zgadzam się z jego
              osądami) z dziełem typu
              >
              > Matrix.
          • Gość: Producent Re: Drodzy panstwo :) !!!Film jest genialny!! IP: *.e-point.pl 12.11.03, 13:15
            Jest to najlepszy film jaki widzialem - jest to idealny produkt :)))
            Chyle czoła przed niejakim J.S. (Joel Silver-Producentem) jest geniuszem i
            zarobi na tym "duzo kasy". Czy tego chcecie czy też nie. Mozecie teraz pisać
            sobie że ten film to dno a i tak za rok kupicie sobie 5 płytowe wydanie DVD (3
            matrixy+dodatki+animki) i zrobice to ponieważ Pan Silver TAK CHCE i TAK to
            wymyślił. Kupicie aby siedząc sobie przed kinem domowym raz jeszcze zobaczyć
            scenę "obrony ZIONU". I kupią to wszyscy "murzyni" - przepraszam afroamerykani
            i wszyscy inni afro - dlatego ze murzynów w Zionie jest więcej niż białych
            (kupi ze 150 mln). Kupią to chińczycy ponieważ Seraphin jest dobry i jest
            chińczykiem, także J.S. (ma ok 100 mln.ludzi z bani) kupią to również hindusi
            ponieważ jest tam taka piekna mała hinduska dziewczynka i też jest "dobra"
            (kolejne ze 100 mln.) Kupią wszyscy japonczycy(ok 30 mln) ponieważ Mifune
            brzmi im znajomo i jest bohaterem bo długo strzelał. Kupia go też wszyscy
            młodzi chłopcy piszący jedna reką na klawiaturze bo w matrixie mogą być KIM
            chcą :))(ze 150 mln.) Chcecie czy też nie - "matrix has You" bo stracilicie
            czas aby to przeczytać i bo film jest kultowy itp. itd. i Wachowscy brzmi
            swojsko jak Nowak i Kowalski - fajny pomysl mieli ci Polacy :))))
            A jezeli chcecie miec wiecej wyzwan intelektualnych to zapraszam do ogladania
            Kieślowskiego albo Kolskiego :))). Bo to jest biznes filmowy i ogladac
            bedziecie to co oni chcą.

            Pozdrawiam
            Producent - zadowolny z ostatniej czesci Matrixa
        • jjhop Re: NIech moc będzie z wami, bo matrix was więzi. 07.11.03, 13:04
          Gówna prawda. Czytając te posty moj żołądek zaczyna sie buntowac :(. Gdyby
          wszystkie trzy częsci byly pelne mistycyzmu i tajemnicy to narzekalibyscie
          pewnie, ze nie ma odrobiny watku sensacyjnego. Pozdrawiam Was wszystkich i
          wysylam do kina na Titanica i temu podobne gówna...
          jjhop
        • Gość: dekristo Re: NIech moc będzie z wami, bo matrix was więzi. IP: 65.196.40.* 07.11.03, 19:33
          Nawiązując od razu do pierwszej wiadomośći: A czym zaskakiwał Terminator2 czego
          nie było w pierwszej części??? Sieczką?? Poza tym - w pierwszej części poznałeś
          świat, o którym wcześniej nie miałeś pojęcia (każdy chyba przyzna, że pomysł był
          zaskakujący - pomimo, iż wcale nie nowy). Jeżeli już znasz ten świat to czego
          oczekujesz dalej??? Nawet gdyby okazało się, że świat rzeczywisty jest kolejną
          iteracją matrixa - i tak można by było powiedzieć, że to było do przewidzenia i
          niczym nowym nie zaskoczyli. (Dyskusja jest bez sensu - bo odpowiedź jest
          oczywista). Ja bym porównał Matrix 1 do Alien - 8 pasażer Nastromo, natomiast
          Matrix 3 do Alien 2. Filmy bardzo podobnie zrobione - Matrix 2 - zgodzę się
          słaby i przeciągnięty chociaż ma coś w sobie.
    • Gość: XcX Re: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.03, 21:11
      Fajne masz podejscie. Jeszcze filmu nie widziales a juz cie
      rozczarowal. W sumie nie wiem czy wspolczuc (jakze nudne musi byc
      twoje zycie skoro wszystko wiesz z wyprzedzeniem) czy zazdroscic
      (nie dreczy cie niepewnosc jutra).
    • Gość: ryba Re: dzieki IP: *.student.pw.edu.pl 04.11.03, 21:52
      Dzieki. Swoim tytulem popsuliscie mi cala zabawe. Nie po to
      unikam wszelkich recenzji, opisow, i screenow z filmow, zeby
      natykac sie na rozwiazanie na pierwszej stronie portalu
      wyborczej. Rozumiem, to njus, ale NIE KAZDY CHCE ZNAC
      ZAKONCZENIE FILMU PRZED JEGO OBEJRZENIEM! Ja wiem, to tylko
      przypuszczenia, domysly, ale ja np. o takim rozwiazaniu NIE
      pomyslalem, a teraz bede sie go spodziewal! i biorac pod uwage,
      ze istnieja takie rzeczy jak pokazy przedpremierowe dla
      dziennikarzy..... mam nadzieje ze ten podpis to podpucha. Bo
      jesli nie, to zmieniam strone startowa w mojej przegladarce.
      • Gość: ryba re :Re: dzieki IP: *.student.pw.edu.pl 04.11.03, 22:04
        errata drobna, bo z tekstu nie wynika : chodzi o tytul na
        gliownej strone gazeta.pl. mnie wystarczyl. artykulu NIE
        czytalem. przeczytam jutro. moze. bo nie wiem czy jeszcze
        bede "gosciem" portalu gazeta.pl

        Gość portalu: ryba napisał(a):

        > Dzieki. Swoim tytulem popsuliscie mi cala zabawe. Nie po to
        > unikam wszelkich recenzji, opisow, i screenow z filmow, zeby
        > natykac sie na rozwiazanie na pierwszej stronie portalu
        > wyborczej. Rozumiem, to njus, ale NIE KAZDY CHCE ZNAC
        > ZAKONCZENIE FILMU PRZED JEGO OBEJRZENIEM! Ja wiem, to tylko
        > przypuszczenia, domysly, ale ja np. o takim rozwiazaniu NIE
        > pomyslalem, a teraz bede sie go spodziewal! i biorac pod
        uwage,
        > ze istnieja takie rzeczy jak pokazy przedpremierowe dla
        > dziennikarzy..... mam nadzieje ze ten podpis to podpucha. Bo
        > jesli nie, to zmieniam strone startowa w mojej przegladarce.
      • Gość: blow Re: Dużo nie oczekuję IP: *.aster.pl / 10.64.1.* 04.11.03, 23:17
        No i przecież o to tutaj chodzi... Jak się chce znaleźć głębię,
        albo prawdziwie zagmatwany świat pełen odniesień i pytań bez
        odpowiedzi, to się ogląda Lyncha..
        Ma być efektownie, mają być sceny walk, a nie jakieś pieprzone
        nawiązania do otaczającej nas rzeczywistości i egzystencji
        człowieka.
        A do pana Orlińskiego... Bycie krytykiem filmowym nie polega na
        krytykowaniu wszystkiego jak leci... i wykorzystywaniu swojej
        uprzywilejowanej pozycji oglądającego wcześniej do psucia humoru
        przyszłym widzom.
        Jakby na to nie patrzeć, ludzie w jakiś tam sposób opierają się
        na zdaniach recenzentów, więc ferowanie opinii w przypadku tak
        wyczekiwanego filmu jakim jest matrix, wydaje mi sie lekko
        niestosowne.
        pozdrawiam
    • Gość: bhunter Re: IP: *.nap.wideopenwest.com 05.11.03, 00:51
      >Dla braci Wachowskich były to jedynie źródła fajnie brzmiących
      >słówek i imion, w dodatku wymawianych z amerykańska
      >jak "Najobi", czyli Niobe

      Super zarzut - w amerykanskim filmie slowa wymawiaja z
      amerykanska. Pamietam jak lata temu krytycy zjechali Gwiezdne
      Wojny - jedyny Kaluzynski pisal sensownie argumentujac dlaczego
      podobaly mu sie te filmy. Dzis prawdziwych krytykow juz nie ma -
      widac powyzej.
      • Gość: scub Re: Film miałki, nudnawy, nielogiczny... a na dod IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.11.03, 12:59
        Nie zgadzam się z Tobą ,że to miałki , nudnawy i
        nielogiczny Film .Każdy Matrix szokuje , cz.Isza -wiadomo
        zaszokowała efektami ale także samą ideą nierzeczywistej
        realności naszego świata, który właśnie przeżywamy. Dodam,
        że to nienowa idea, już starożytni uważali ,że nic co
        widzimy, czego dotykamy nie jest realne ( panta rei ), ale
        podana w nowej Formie , istnieje tylko Matrix.. w drugiej
        części , która własnie obejrzałem najbardziej uderzyło mnie
        wyznanie Kaznodzieji Zionu w rozmowie z Neo. Nie wiem co robi
        z wodą ta maszyna , ale wiem ,że jest potrzebna , nie
        wiem kim jestes Neo , ale wiem ,że jesteś
        potrzebny...sugeruje ze Ludzie i maszyny muszą
        współistniec ,aby przeżyć - jedni bez drugich nic nie
        znaczą. Dla mnie każdy Matrix to wyraźny ślad czasów które
        nadejdą. I to jest logiczne , tak bardzo uzależniamy sie od
        zdobyczy techniki od nowych wynalazków,że nie możemy bez
        nich żyć a wspózależnośc ta pójdzie jeszcze dalej. Co
        wiecej spojrzenie na świat przez pryzmat matrixa rzuca nowe
        światło na kwestie wiary i świętości. Czy zawsze musimy
        wtłaczać nasze umysły w kanony narzucane nam przez Kościół ?.
        Wyobraż sobie, że Jezus był ówczesnym Neo, a nsza Ziemia to
        świat wykreowany przez Matrixa... W cz. IIgiej Wyrocznia
        sugeruje ,że dobre są progrmy których nie widać a inne te
        które widać , to wirusy , anomalie (duchy ) .. jakbym słyszał
        Daenikena z jego teorią świata stworzonego przez
        wszechwładnych pozaziemskich programistów.. a to przecież się
        dzieje naprawdę . Jak można nazywać Matrixa czymś
        nielogicznym , miałkim ... tak może pisać tylko ktoś
        pozbawoiny wyobraźni.
    • Gość: Fraq Re: IP: *.opole.dialup.inetia.pl 05.11.03, 09:14
      Niestety, panie Orliński, ale po przeczytaniu tej "recenzji"
      stwierdzam, że filmu raczej Pan nie ogladal. Najslabsza jak
      dotad polska recenzja i to bynajmniej nie dlatego, ze nagatywna.
      owod takiej oceny jest prosty: nie ma w tym tekscie ani jednej
      rzetelnej, szczegolowej informacji odnosnie tego, jaki film jest
      naprawde. Skoro bitwa o Zion Pana nie zachwyca, to pytam sie:
      czego Pan oczekiwal? Oczywiscie rozumiem, ze z powodu znanego
      powszechnie swojego dyletanckiego podejscia do filmow nie
      potrafi Pan dostrzec w takich Rewolucjach niczego poza efektami,
      ale skoro juz i te Pana nie satysfakcjonuja... Moze pora przejsc
      na emeryture lub udac sie na nieco dluzszy odpoczynek, coby
      nabral Pan nieco swiezosci i umiaru, bo ostatnio kazdy jeden
      Panski tekst przyprawia czytelnikow o wybuchy smiechu i
      politowania.
    • Gość: franulec Re: IP: 62.121.73.* 05.11.03, 12:57
      sambik jak nie masz nic madrego do powiedzenia to wez sie moze
      nie odzywaj bo twoj ironiczny ton zwiastuje tylko brak
      jakichkolwiek wlasnych przemyslen...idz lepiej do kina i napisz
      cos kreatywnego..
    • Gość: niobe WACHOWSCY RULEZ! IP: *.twi.com 05.11.03, 14:09
      mysle ze za 10 czy 15 lat nikt nie bedzie pamietal tych
      wydziwian nad reaktywacja i rewolucjami, tego wieszania psow na
      wachowskich, oskarzania ich o tworcza impotencje itd. Za
      kilkanascie lat trylogia MAtrix bedzie przedmiotem kultu jako
      calosc, jednym z przelomowych wydarzen w historii kina i tyle.
      Podobno kolejne czesci Gwiezdnych wojen w swoim czasie tez
      wywolywaly mnostwo negatywnych reakcji a teraz prosze - robia
      za wzorzec z sevres. Tylko teraz, na biezaco iles osob chce byc
      oryginalna i odkrywcza i jakos bardzo trendne sie zrobilo
      krytykowanie matrixa, inni z kolei nie sa w stanie pogodzic sie
      z tym ze tworcy mieli swoja, inna wizje i konsekwentnie w niej
      wytrwali, jeszcze inni mieli oczekiwanie z kosmosu, niemozliwe
      do zrealizowania. dla mnie Rewolucje sa zajebiste, wachowscy
      obronili swoja wizje i nie mam zadnych watpliwosci ze nie tylko
      pierwsza czesc ale cala trylogia to cos wyjatkowego. A jesli
      ktos dopiero w trzeciej czesci odkryl ze bracia nie sa wielkimi
      erudytami, i ze ich 'filozofia' to nie jest ani Sokrates ani
      Seneka to ja gratuluje refleksu...
      • Gość: Smith Re: WACHOWSCY RULEZ! IP: *.mad.east.verizon.net 06.11.03, 01:29
        Masz absolutna racje Niobe, za 10 lat trylogia bedzie uznana
        jako arcydzielo pop kultury. W miedzyczasie bedzie panowala
        jednak moda na obsmarywanie tego filmu ktora jak wszystkie mody
        wkrotce przeminie. Nie ma sie co martwic. Ci ktorzy go teraz
        krytykuja to motloch nie bedacy w stanie zrozumiec dokladnie
        nawet pierwszej czesci, co dopiero trzeciej.
      • jogi8 Re: WACHOWSCY RULEZ! 07.11.03, 12:39
        Z tego co pamietam to pierwszy Matrix dostawal na poczatku fatalne opinie a
        potem jak zarobil kupe kasy to recenzenci sie nim zachwycili.O Reaktywacji
        powiedzieli ze jest dobry dopiero jak zarobil ponad 700 mln dolcow.Z
        revolutions bedzie tak samo.Ja juz krytykom od dawna nie ufam i pan Orlinski
        nie jes wyjatkiem
        A na filmie bylem i niezle sie bawilem
      • Gość: mis_iek Re: WACHOWSCY RULEZ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.03, 18:24
        Gość portalu: niobe napisał(a):

        > mysle ze za 10 czy 15 lat nikt nie bedzie pamietal tych
        > wydziwian nad reaktywacja i rewolucjami, tego wieszania psow
        na
        > wachowskich, oskarzania ich o tworcza impotencje itd. Za
        > kilkanascie lat trylogia MAtrix bedzie przedmiotem kultu jako
        > calosc, jednym z przelomowych wydarzen w historii kina i tyle.
        > Podobno kolejne czesci Gwiezdnych wojen w swoim czasie tez
        > wywolywaly mnostwo negatywnych reakcji a teraz prosze - robia
        > za wzorzec z sevres. Tylko teraz, na biezaco iles osob chce
        byc
        > oryginalna i odkrywcza i jakos bardzo trendne sie zrobilo
        > krytykowanie matrixa, inni z kolei nie sa w stanie pogodzic
        sie
        > z tym ze tworcy mieli swoja, inna wizje i konsekwentnie w niej
        > wytrwali, jeszcze inni mieli oczekiwanie z kosmosu, niemozliwe
        > do zrealizowania. dla mnie Rewolucje sa zajebiste, wachowscy
        > obronili swoja wizje i nie mam zadnych watpliwosci ze nie
        tylko
        > pierwsza czesc ale cala trylogia to cos wyjatkowego. A jesli
        > ktos dopiero w trzeciej czesci odkryl ze bracia nie sa
        wielkimi
        > erudytami, i ze ich 'filozofia' to nie jest ani Sokrates ani
        > Seneka to ja gratuluje refleksu...
      • Gość: X Re: WACHOWSCY RULEZ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.04, 00:22
        zdecydowanie się z tobą zgadzam. właśnie jestem po filmie i spodziewałem się
        gniota, po wszystkich recenzjach jakie czytałem, a tu niespodzianka... film jest
        super (oczywiście jak na możliwości sf). Co więcej mam wrażenie, że wielu z tych
        co krytykują rewolucje za brak treści, nie do końca uważnie oglądali (vel
        zrozumieli o czym to było). Tak na pewno było z tym gościem co pisał recenzje w
        Wyborczej.
      • Gość: Smith Re: Recenzja Orlinskiego IP: *.mad.east.verizon.net 06.11.03, 01:41
        Bron Boze nie bierzcie sobie slow pana Orlinskiego do serca. To
        zwykly pismak ktoremu zlecono naskrobac cos o Matriksie, to
        napisal co wiedzial (i to niewiele) a reszte zmyslil. Recenzent
        od siedmiu bolesci. Obsmarywanie trylogi wyjdzie z mody dopiero
        za pare lat. Wtedy pan O. bedzie pewnie sie zachwycal filmem, bo
        taka wowczas bedzie obowiazywac moda.
    • Gość: K&S Recenzja postów na forum IP: 194.181.108.* 05.11.03, 15:08
      Kiedy czytałem wywody, hipotezy, spekulacje rożnych ludzi piszących na forum po
      obejrzeniu Matrixa II na temat rożnych niejasności to się prawie ze śmiechu nie
      popłakałem: Sion to kolejny matrix, Neo to kolejny program, kolejny chyba 6,
      wcześniej był m.in. Budda i Chrystus to spytałem sie publicznie czy ludzie
      piszący takie bzdety zdają sobie sprawę z własnej śmiesznośi i napisałem że III
      część będzie prostsza niż się wydaje tym wszystkim umysłom bujającym w oparach
      jointów.
      Z recenzji i streszczeń ostatniej części wyszło że miałem rację.
      Ludzie apeluję, na drugi raz nie silcie sie na hipotezy rodem z wariatkowa bo
      życie, również to filmowe jest znacznie prostsze niż wam się wydaje
      • ziemnial Dwie uwagi 06.11.03, 14:18
        Jak rozumiem do momentu napisania tego komentarza nie widziałeś filmu, więc
        Twoja opinia jest mało znacząca. Poza tym, gdy faworyzowana drużyna przegra
        0:5 a Ty wtedy powiesz "wiedziałem, że tak będzie" to też nic nie znaczy. Tak
        każdy potrafi. Pokaż mi swoje posty na tym forum, w których przewidziałeś, jak
        będzie wyglądał ostatni matrix, wtedy pogadamy.
      • Gość: Bolczyk Re: To swiadczy o autorze recenzji... IP: *.los-angeles-28-29rs.ca.dial-access.att.net 05.11.03, 19:32
        Gość portalu: ascending napisał(a):

        > "Jakiej odpowiedzi można było oczekiwać ze strony dwóch
        > miłośników komiksów i azjatyckich filmów akcji? Rozczarowującej
        > intelektualnie" - osobiście nie należę do jednych, ani drugich,
        > ale takie zdanie jest typowe dla zakompleksionego recenzenta,
        > który swoim poziomem nie odbiega zasadniczo od lidera Ich
        Troje...

        I znow wzajemnie wylewacie wiadro pomyj na wlasne glowy! I po co?
        Jak mowi znane przyslowie "jeden woli czekolade, a drugi jak mu
        nogi smierdza", czyli de gustibus non disputandum i powinno sie
        szanowac rozne gusta i gusciki!
        Fakt jest faktem, ze w Hollywood kreci sie filmy, ktore potem
        musza sie sprzedac, czyli takie ktore sie spodobaja
        amerykanskiej publice. Bo bez komercyjnego sukcesu, nie mozna
        mowic o udanym filmie, chocby nie wiem jak byl ambitnym (z
        reguly jest akurat odwrotnie proporcjonalnie).
        Mieszkam w USA juz od ponad dwudziestu lat i widze, ze publika
        amerykanska nie cierpi na nadmiar intelektu - filmy o
        rozbudowanych i skomplikowanych watkach, nigdy tu nie beda
        popularne, bo Jankesi ich po prostu nie zrozumieja.
        Tutaj kazdy dialog musi byc zaakcentowany ostrym przeklenstwem i
        przypieczetowany mordobiciem, a poniewaz Kowboje to ludek
        gadatliwy, czesto slyszy sie z ekranu caly slownik sprosnosci
        przy ciaglym procesie operacji plastycznych twarzy. A wszystko
        to jest pokazane przy uzyciu najnowszych technologii
        wspolczesnego kina, co trzeba im uczciwie oddac.

        Ja jednak wole kinematografie europejska...
    • Gość: SEVEN "Nudna bitwa o Syjon" - LOL IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 05.11.03, 18:57
      ten srodtytul mnie rozwalil... genialna, wciskajaca w fotel scena
      batalistyczna, bitewka z dwoch wiezy o helmowy jar to nic przy tym.. jedyne,
      co moze przebic bitwe o zion to bitwa na polach pelennoru, ale to dopiero
      bedzie mozna porownac za pare miesiecy:) w kazdym badz razie
      denerwuja mnie recenzje, z ktorych az kipi niechec autora do tworcow
      filmu... moze i rewolucje rozczarowuja ostatecznym rozwiazaniem
      (zakonczenia niektorych watkow sa udane, innych mniej, kwestia gustu),
      ale film jest naprawde niezly. lepszy od reaktywacji, chociaz tego klimatu
      tajemniczosci z jedynki nie udalo sie utrzymac. sceny pojedynkow, jak w
      starym dobrym pierwszym matrixie:)) podsumowujac- bardzo mi sie
      podobalo !!!
      • Gość: NieznacieSie Re: IP: *.espol.com.pl 05.11.03, 20:14
        Zaj*** film nie wiem co ty robiles w trakcie seansu (od dzisiaj
        nie czytam Wyborczej). Uwziales sie czy co? W Matrixie I sie
        zakochalem, prawda ze II nie wyszla, ale III znow powala z nog,
        choc na pewno nie jak jedynka (kult). Pozdrawiam Fanow
        Matrixa!!!!
      • Gość: XcX Re: "Nudna bitwa o Syjon" - LOL IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.03, 20:26
        Film wlasnie widzialem i jestem w pelni usatysfacjonoany. Jest OK. Konczy sie logicznie i gdyby ktos mi to opowiedzial po 1 to bym sie zgodzil, ze historia ma sens. A poszukiwaczy glebi filozoficznych odsylam do kina ambitnego, skoro tylu was jest to czemu frekwencja na filmach typu Pornografia czy Dogville jest taka marna? Efekty w Rewolucjach przebijaja to co bylo i w 1 i w 2. W sumie pan Orlinski chyba po prostu nie lubi kina rozrywkowego. To tak jakby plyte death metalowa dac do zrecenzowania milosnikowi jazzu.
    • Gość: kaes Re: "Matrix Rewolucje" - recenzja Wojciecha Orliń IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.03, 22:28
      naleze chyba do tej nielicznej czesci ludzi ktorym M2 tez sie zajebiscie
      podobal. teraz do tego dolaczam swietny M3. jedyne co mnie wkurwialo to
      widownia, premiera o 15, wiekszosc chyba urwala sie ze szkoly. szczeniaki
      ktore za 1 matrixa mialy pewnie po 5, 10 lat. zlew z kazdej sceny. obok mnie
      siedziala dziewczyna ktorej texty mnie rozwalaly ("jezu wezcie ja, ja bym juz
      10 razy umarla", "wow! ale fajny plaszcz", i na koniec "niech ktos mi napisze
      opis tego filmu bo nic nie rozumiem. ale do dupy"). i kupa ludzi pewnie
      krytykuje jak ktos napisal - bo tak jest trendy. bo z gory wiadomo ze sequel
      ma byc gorszy. po dwojce bylo mnostwo pytan. 3 tez nie zostawia wszystkiego
      wyjasnionego (na szczescie). mnostwo nawiazan do M1. film swietny, skazany na
      kultowosc.
      a, jeszcze jedno. matrix pomyslany jest jako cos wiecej - czyli filmy + gra
      komputerowa + animatrix + komiksy na stronie www.whatisthematrix.com +w
      przyszlosci Matrix On-Line + pewnie duzo wiecej. i to w sumie daje pelny obraz.
      a nawet Matrix1 byl pomyslany przeciez jako w pelni komercyjny film tylko
      ludzie zaczeli do niego dorabiac ideologie.
      A pan Orlinski cos sie miesza, krytykuej matrixa jak sie da, ze sieczka,
      efekty itd - o ile pamietam z Matrixem 2 bylo tak samo - a potem stwierdza ze
      bitwa o Zion jest slaba, nie ma bullet time. a scena wciska. to co pan W.O.
      oglada zeby sie nie nudzic?
    • Gość: filt3r Matrix to plagiat powieści Stefana Buraka. IP: *.matarnia.pl / 192.168.0.* 05.11.03, 22:35
      Matrix to plagiat powieści Stefana Buraka pt "Symulacja". Wszysto
      jest tak samo, bohater książki nazywa się Kaanu Reevens i walczy
      ze ślepym, okrutnym bogiem, Demiurgiem, który stworzył Symulację,
      nieprawdziwą rzeczywistość nakładającą się na prawdziwą żeby
      ukryć fakt że świat jest polem walki pomiędzy jego narodem
      wybranym, Polakami, którzy ścierają się w morderczej walce z
      bojowymi zastępami bóstwa znanego jako Jah, reprezentowanymi
      przez pigmejów.
    • Gość: BaD Nie zgadzam się IP: *.nat2.kon.tvknet.pl 05.11.03, 22:51
      Jestem juz od dosc dawna czytelnikiem Wyborczej, i z reguly, z
      przyjemnoscia czytalem artykuly, tudziez felietony pana
      Wojciecha, jednak z tym wyzej zgodzic sie nie moge..
      Zostawcie filozofie w MATRIXIE, pierwsza czesc probowala cos
      komus udowodnic, cos komus pokazac, byl to manifest
      naszego "cyberpokolenia" (piekne nawiazania do filozofii
      postmodernizmu), jako ze nie identyfikuje sie z tym pokoleniem i
      identyfikowac nie bede (jestem na nie skazany, nie znaczy ze
      musze je kochac) film od samego poczatku czytalem jak bajke i
      jak sie okazuje to podejscie bylo sluszne.
      Druga czesc, byla paranoja pelna nie zrozumialych w wiekszosci
      textow, ktore nijakiego sensu nie mialy, zwyklym paplaniem dla
      samego paplania, ale juz wtedy dostalem w zamian cos, co
      niesamowicie zmienilo obraz filmu w moich oczach, dostalem caly
      matrixowy swiat, programy buntujace sie przeciw ich tworcom,
      wreszcie okazalo sie ze wszystko nie funkcjonuje tak pieknie, ze
      maszyny same nie moga sobie z tym dac rady, bylo tego tu jeszcze
      mnostwo, ale przejde moze do rzeczy
      W czescie 3, z ktorej przed kilkoma godzinami wrocilem, wszystko
      ulozylo sie w jako tako logiczna calosc, pewne rzeczy nadal
      pozostaja dla mnie nie zrozumiale, ale wniosla ona tez cos
      nowego.. uczucie jakie laczy neo z trinity, nabralo jakiegos
      sensu, tak samo koneksje neo - smith, neo - wyrocznia, to ze 2,
      czy 3 sceny okzaly sie debilne i puste (wspomniany przez
      pana "motyw" mlodego i starego zolnierza, tudziez przydlugawa
      scena smierci trinity, no i ten cholerny wschod slonca na
      koniec) jest konsekwencja, mentalnosci amerykanow i ich
      podejsciu do filmow.. A atmosfera i klimat matrixa, mroczny,
      niepewny, ostatecznie wielu ludziom przyszlo z ginac w walce z
      maszynami, bezwzgledne okrucienstwo maszyn, wspomniana wyzej
      milosc, ucieczka "mlota" to zbliza film do bajki, do mrocznej
      ciemnej bajki, ktora ostatecznie i tak konczy sie dobrze..
      porownuje po trosze ten film z Imperium kontratakuje, przy takim
      podejsciu, ubawilem sie swietnie, a w glowie pozostal mi obraz,
      wybranca, ktoremu w zyciu juz nic nie zostalo..
      • asen i ja się nie zgadzam 11.11.03, 23:56
        Rozumiem małoletnich, dla których samo zgarnięcie kasy pachnie komercją, a
        jeżeli pojawia się komercja to znaczy, że kicha - bo tylko niekomercyjny
        romantyzm jest cacy itd.
        Dlatego rozumiem nastolatków psioczących, że film nie spełnił ich oczekiwań.
        Ale pana dziennikarza, to do końca nie rozumiem. A także nie rozumiem,
        umieszczonego na stronie głownej linka - FORUM: Rozczarowani Matrixem. Nie
        rozumiem do połowy, bo przez skórę czuję, iż obrzucanie jest bardziej
        popularne niz chwalenie - a zatem obrzucajmy - bo zwiekszy to nam oglądalność,
        skandalizujmy, bo to zwiększy nam oglądalność - nikt z właścicieli portalu nie
        oczekuje od swoich dziennikarzy rzetelnych informacji, tylko sensacyjne, które
        zwieksza ogladalność.
        Co do matrixa - amerykańdżańskie bohaterstwo młodziaka się wam nie podoba,
        wasza sprawa, mnie amerykańskie flagi w Spidermanie też... bawią. Trzy akty
        matrixa to jednak co innego, tworzą całość, rozwijają wątki, o których
        wspomniał mój przedmówca (zresztą jeden z niewielu interesujących wpisów w tym
        wątku).
        Mówicie, że matrix 2 i 3 was rozczarowały. Mnie też rozczarował M2, ale tylko
        dlatego, że komercyjnie (cóż taki nasz los), komercyjnie zakończył się w
        połowie - gdybym oglądnął część 2 i 3 za jednym razem byłbym oczarowany, i
        jestem pod wrażeniem, nie rozdrabniając się, że w szczegółach to i tamto mnie
        nie uwiodło. Co powiecie o programie, który pokochał swoje dziecko, i był
        gotów do poświęceń dla niego, czy nie zaskoczyło was dorośnięcie intelektualne
        jakby nie było tępego software'u, to właściwie ewolucja, co jesli dziewczynka
        jest pierwszą z nowej rasy...
        Minął film, a my dyskutujemy, nie zaliczyliśmy go sobie, on nas poruszał i
        porusza - jeśli tak to znaczy, że to arcydzieło (w hollywoodzkiej kategorii),
        cokolwiek miałoby to oznaczać. Dlatego pan dziennikarz się myli - Matrix 1-3,
        to film kultowy, 2 i 3 nie powaliły może wszystkich na kolana - bo nie
        musiały, pomogły nam poznać bliżej ten NewWorld, który mógłby nas spotkać, i
        miejmy nadzieję nie spotka. Matrix Dwójka odarła zasłonę nieugrunowanej na
        prawdzie wiary, powaliła na kolana ślepą religijność, a Trójka? Może daje
        nadzieję na Pokój...
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka