"Idę sobie, zazimiony do cna, już nie człowiek, a po prostu - ciuch..."
A śnieg wali! I się topi w trybie szybkim. Drzewa uginają pod mokrymi
poduchami, a przechodniom spadają na głowy białe czapy z dachów. "Mało co
mnie bawi w zimie, ani zamieć, ani wymieć..." "Bo z zimą to jest tak, jak z
miłością, no i jeszcze z paroma rzeczami - cokolwiek by się chciało
powiedzieć i w jakimkolwiek bądź języku, to już zawsze ktoś to samo przedtem
powiedział". No właśnie.
P.S. To z "Kabaretu Starszych Panów", gdyby ktoś nie rozpoznał

A właśnie!
Czy Gurua gdzieś się odnosiła do tych Panów, bo nie pamiętam? Możliwe, że mi
pamięć wyziębła. A ja ich kocham po równo. Guruę oraz Panów A i B,
oczywiście

Zimę - wprost przeciwnie.