Dodaj do ulubionych

13 piątek

13.01.06, 10:41
No właśnie. Przesądni jesteście? Piątek 13, czarne koty itp.?
Ja nie jestem. Uważam, że jak ktoś w takie rzeczy wierzy, to w
sytuacji 'pechorodnej' sam sobie tego pecha zorganizuje. Samospełniająca się
przepowiednia. Jeżeli pech byłby obiektywny, to np. dziś pogotowie miałoby
roboty full, a tak nie jest.
Obserwuj wątek
    • edeka5 Re: 13 piątek 13.01.06, 10:58
      Ale lepiej splunąć przez lewe ramię wink
    • mariurzka Re: 13 piątek 13.01.06, 11:12
      13 piątek miałam wczoraj, więc dziś już nic nie jest w stanie mnie zaskoczyćsmile
    • groha Re: 13 piątek 13.01.06, 11:45
      Nic z tych rzeczy. Koty mam na codzień i przynoszą mi kupę radochy, a
      słowa "pech" staram się nie nadużywać, bo się boję, żeby nie zapeszyćsmile)
      Ubiegły piątek był tego doskonałym przykładem, chociaż nie 13. Na wszelki
      wypadek wolę więc zawsze odstukać w niemalowane. Z braku odpowiedniego
      przedmiotu - choćby we własne czoło (bez makijażu): stuk, stuk, stuk smile)
      • bumbecki Re: 13 piątek 13.01.06, 12:19
        groha napisała:

        > wolę więc zawsze odstukać w niemalowane. Z braku odpowiedniego
        > przedmiotu - choćby we własne czoło (bez makijażu): stuk, stuk, stuk smile)

        oooooo ... to jest ktoś jeszcze kto stosuje ten sposób smile))
        • groha Re: 13 piątek 13.01.06, 12:40
          Nosmile)) Nie dość, że zawsze pod ręką i dość skuteczne, to jeszcze po odgłosie
          można poznać, czy coś się tam w środku jeszcze kołaczesmile))
        • edeka5 Re: 13 piątek 13.01.06, 13:04
          groha napisała:

          > wolę więc zawsze odstukać w niemalowane. Z braku odpowiedniego
          > przedmiotu - choćby we własne czoło (bez makijażu): stuk, stuk, stuk smile)

          Ja też, ja też.
          Co prawda nie w czoło, ale ogólnie w łepetynę. A odgłos idzie .....
        • woloduch1 Re: 13 piątek 13.01.06, 15:57
          Ja tez - wg tej zasady, ze jak sie ma w mozgu trociny, to TO jest nieheblowane
          drzewo.

          Pozdrawiam

          Woloduch
    • woloduch1 Re: 13 piątek 13.01.06, 15:54
      Owszem, wierze, ale inaczej. W piatek, 13-go kazda trudna sprawa, rzecz,
      cokolwiek, da sie zalatwic/przejsc pozytywnie, ze spiewem na ustach.

      Pozdrawiam

      Woloduch
      • marrtawu Re: 13 piątek 13.01.06, 17:49
        Dmucham na zimne, ale raczej dla humoru niż z wiary. Przydeptuję notatki.
        Siadam, jeśli po coś wracam się do domu. Jak się spóźnię w poniedziałek, to
        wmawiam sobie, że cały tydzień też się spóźniać będę - to jest to, o czym mówi
        Gopossmile
        Ale żadne tam numerki i piątki. Łańcuszki szczęścia też kasuję i jeszcze nigdy
        w ciągu trzech dni nie przydarzyły mi się opisane tam kataklizmy.
    • vivictoria Re: 13 piątek 13.01.06, 20:14
      Jeszcze sie nie skonczyl...
      Dzis kupilam sobie cos luksusowego i wymarzonego!!!! Niespodzianie!!! smile to
      jaki to pech? No chyba ,ze tego, kto w końcu za to zaplaci smile)))))))))
      • woloduch1 Re: 13 piątek 13.01.06, 22:27
        vivictoria napisała:

        > Jeszcze sie nie skonczyl...
        > Dzis kupilam sobie cos luksusowego i wymarzonego!!!! Niespodzianie!!! smile to
        > jaki to pech? No chyba ,ze tego, kto w końcu za to zaplaci smile)))))))))

        O rany!Kupilas sobie ten dom na Karaibach!?!?!?

        Pozdrawiam

        Woloduch
        • vivictoria Re: 13 piątek 16.01.06, 23:44
          Domu jeszcze nie sad((((( ale perfumy tak smile))
    • groha Re: 13 piątek 13.01.06, 20:35
      No, to teraz coś o autosugestii. Gdyby G0p0s nie założył tego wątku, pewnie
      nawet nie pamiętałabym o tej dacie. A tak, poszłam dzisiaj do pana weterynarza
      z kocurkiem mojej mamy (delikatesen proszę nie czytać! kastracja była) i kiedy
      już, już kładłam kota na stole, nagle przeszyła mnie myśl o tym trzynastym
      piątku, niech to piorun spali! Więc delikatnie wybadałam pana doktora, czy jest
      dzisiaj w dobrej formie i czy aby na pewno wie, co i jak ma wyciąć. Efekt tej
      krótkiej rozmowy mnie przerósł. Otóż, po skończonym zabiegu, pewnie po to, żeby
      udowodnić swoją doskonałą formę, pan doktor, zamiast kota, najpierw pokazał mi
      to, co wyciął... I po kiego czorta było mnie sugerować tym cholernym piątkiem??
      • asia.sthm Re: 13 piątek 13.01.06, 22:59
        Ha ha , Groho, to specjalnie dla ciebie.
        U nas jest wiejski weterynarz , ktory zawsze jezdzi do pacjentow ze swoim psem.
        Przy kastracji bykow i ogierow to ten pies juz wie i czeka z wywieszonym
        jezorem...zawsze dostaje to wyciete na przekaske. Uwielbia wprost.
        Telewizja to nagrala i pokazuje w sama Wigilie na przyklad... piekny widok!
        • groha Re: 13 piątek 13.01.06, 23:25
          Boże, cóż za piękna makabrasmile)) Kocimi by się nie najadł zbytnio... O pardon,
          już nie pisnę ani słowa na ten temat! Jak to dobrze, że mam podwyższony
          cholesterol. Dobra wymówka, by nie jeść jajek. Żadnych.
          • asia.sthm Re: 13 piątek 13.01.06, 23:52
            To jest rarytas , a rarytasem nie trzeba sie najesc tylko cebulki smakowe
            rozruszac, wiec kocie tez ujda od biedy wink

            Ja sie cholerterolu nie boje, ale trzymam sie jajek ptasich tylko i wylacznie.
            Czyz nie elegancko mi to zdanie wyszlo ?

            Moge isc spac? dziekuje Wam za pelen nadzieji dzien, niespodzianki nie
            otworzylam, ale co sie napocilam to moje wink
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka