groha
21.03.06, 23:46
Angora, Nr 13(823) z 26 marca 2006, rubryka "Towarzyskie" pod redakcją Pawła
Woldana:
Joanna Chmielewska
Nazwisko po prababce
"Temi" zapytało pisarkę, dlaczego podpisuje się pseudonimem. Czyżby wstydziła
się własnego nazwiska (Irena Kuhn - przyp. "Angora")?
- Kiedy zaczęłam pisać książki, byłam świeżutko po rozwodzie. Na pytanie
mojego ówczesnego wydawcy - "Czytelnika" - czy chcę wydawać pod własnym
nazwiskiem, czy pod pseudonimem, zastanowiłam się i odpodwiedziałam, że mój
mąż może mieć pretensje, iż jego nazwisko szargam po literaturze kryminalnej.
I tak zostało. Chmielewska to nazwisko mojej ciotecznej prababki. A Joanna to
jedno z moich imion. Jestem Irena Barbara Joanna - wyjaśnia.
Dziś szanowny małżonek pewnie bardzo by się nie zmartwił."
Koniec.
Hmmm... Dlaczego ten dopisek mnie zniesmaczył? I co to jest "Temi"?