Dodaj do ulubionych

Spotkałam pana Muulgaarda

06.09.06, 13:08
W żenskim wydaniu. Ta pani to Polka, urodzona i mieszkająca na Litwie.
Oto co mówiła:
- o promie, którym płynęliśmy - teraz się okręci i wypłynie nosem
- ród Chodkiewiczów - polsko-litewskie grabie
- Bóg Fal - podejmował fale i spuskał wiater
- popiersie poety - biuścik poety
- biust kobiecy - pierści kobiety
- Piaszczarka - na pytanie co to znaczy, powiedziała, że ziarno piasko, tylko
ona to zruscynowała
- Arkanai - na moje osłupiałe spojrzenie wyjaśniła - no tego, co brał
zwierzątka ze sobą
Za późno zapisałam jej powiedzonka, bo były piękne. Może jeszcze coś mi się
przypomni.
Obserwuj wątek
    • meduza7 Re: Spotkałam pana Muulgaarda 06.09.06, 13:25
      Arkanai, o matko...
    • g0p0s Re: Spotkałam pana Muulgaarda 06.09.06, 13:29
      Grabie, bo grabili co się da, czy hrabie?
      • anmanika Re: Spotkałam pana Muulgaarda 06.09.06, 13:36
        Przypomniał mi się znajomy mojego Ojca, chyba z Kanady . Tenże Kanadyjczyk
        uwielbiał przyjeżdżać do Polski. Kiedyś przechodził przez jezdnię w miejscu do
        tego niedozwolonym, zatrzymał go milicjant i chce mu wlepić mandat na co
        usłyszał: "daj mi buzi do dupy" (sorki)
        • the_dzidka Re: Spotkałam pana Muulgaarda 06.09.06, 13:43
          Chryste panie!! Dopiero, jak ze cztery razy to sobie powtórzyłam, zorientowałam
          sie, co facet miał na mysli big_grin
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka