mzrr21 02.01.07, 07:34 Już wiadomo dlaczego Groha się chce ograniczyc. Groha w styczniowej pinezce. Nie umiem właczyc linka, ale i tak wszyscy wiedzą Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
edeka5 Re: Pinezka 02.01.07, 09:31 www.pinezka.pl/content/view/2311/205/ Piękne opowiadanko, ale chyba debiutowało już u nas na forum. Serdeczne gratulacje Grohuś. Pisz jak najwięcej, obojętnie gdzie, tylko daj znać gdzie czytać. Duża buźka )) Odpowiedz Link
lylika Re: Pinezka 02.01.07, 09:53 Zspomniałam o Grohuś, takich uśmiechów miliony, tysiące i jeszcze raz miliony. Odpowiedz Link
edyta95 Re: Pinezka 02.01.07, 09:56 O rany, w oczach mi to stanęło. Wczułam się i nie wiem co bym zrobiła. Dziecko czy kiecka? Odpowiedz Link
the_dzidka Re: Pinezka 02.01.07, 10:31 Hm, flotacja to chyba jednak coś innego niż flokowanie?.. Odpowiedz Link
groha Re: Pinezka 02.01.07, 12:56 the_dzidka napisała: > Hm, flotacja to chyba jednak coś innego niż flokowanie?.. > Hm, pewnie, że coś innego i wszyscy o tym wiemy. Ale dzieciątko ma prawo mylić pojęcia i to można, a nawet należy wybaczyć. Łatwiej, niż zniszczoną kieckę Dzidko, jesteś jedyną osobą, która zwróciła na to uwagę, gratuluję! A czekałam na to od ho, ho. Przecież opowiadanie wisiało tutaj i wisiało Jak wszystko, co ma tutaj i nadziejam - nadal będzie miało premierę, bowiem uznałam, że Wam się należy prawo pierwoczytania, bez dwóch zdań. Wprawdzie do Pinezki czasem coś trzeba przerobić, bo nie każdy rozumie język chmielewski, ale tutaj mogę chyba liczyć na zrozumienie i sobie pozwalać na różne szaleństwa, prawda? Odpowiedz Link
groha Re: Pinezka 02.01.07, 14:34 No, mogę, czy nie? O te szaleństwa pytam, bo nie wiem. A właśnie jestem w trakcie popełniania kolejnego... Odpowiedz Link
the_dzidka Re: Pinezka 02.01.07, 14:41 A dziękuję, ja zawsze taka czepialska szczególara byłam. Niemniej jednak zaznaczyłabym jakoś dobitniej, że dzieciątko było w mylnym błędzie. A co do szaleństw - to jak nie jest napisane, że czegoś nie wolno, to wszystko wolno. Odpowiedz Link
groha Re: Pinezka 02.01.07, 14:54 Czepiaj się, Dzidko, czepiaj się, ile wlezie. To tylko na dobre człowiekowi wychodzi Masz rację z tą flotacją, trzeba było to wyjaśnić. Ale widzisz, wydawało mi się, że tutaj wszyscy doskonale wiedzą o co chodzi, a potem, gdy redagowałam opowiadanie do Pinezki, najzwyczajniej w świecie o tym zapomniałam. O rzeczach tak oczywistych, jak różnica między flotacją, a flokowaniem, najłatwiej zapomnieć Przecież dla nas, to jasne, jak słońce, nie? Ciekawe, czy dla innych czytelników Pinezki też... ) Odpowiedz Link
edeka5 Re: Pinezka 02.01.07, 17:31 A mnie wstyd. O flotacji nauczano mnie w ramach inżynierii chemicznej. Dawno, bo dawno ale ... Odpowiedz Link
mzrr21 Re: Pinezka 02.01.07, 18:15 Nie pamietam czy na studiach uczyli mnie o flotacji, ale napewno wiem, że flotacja ma coś wpólnego z błotem i kasynem, a flokowanie z rysowaniem i materiałem. Mądra jestem? Pochwalcie mnie, proszę!! Dawno mnie nikt nie pogłaskał. Odpowiedz Link
groha Re: Pinezka 02.01.07, 18:28 O to to, Emzerio, trafiłaś bez pudła, brawo! Edeko, moja wiedza o flotacji opiera się wyłącznie na lekturze Gurui i własnej wyobraźni, więc nie masz się czego wstydzić. O flokowaniu mam o tyle większą, że zechciało mi się kiedyś spróbować, jak to się robi domowym sposobem. Po lekturze Gurui, rzecz jasna. Z prawie takim samym efektem, jak w tym moim opowiadaniu... ) Odpowiedz Link
mzrr21 Re: Pinezka 02.01.07, 18:42 Grohuś, możesz mi wrzucić to opowiadanko na @. kiedys to czytałam, teraz nie znajdę, a na pinezce mam takie literki, że lup brakuje. Nie chcę przestawiać rozdzielczości monitora, bo to biurowy i nie gra z tym komputerem ktory mam w domu. Odpowiedz Link
edeka5 Re: Pinezka 02.01.07, 19:22 groha napisała: > Edeko, moja wiedza o flotacji opiera się wyłącznie na lekturze Gurui A mi coś po głowie tupało, że Groh to chemik. Myślałam, że zasięgnęłaś fachowych konsultacji. Odpowiedz Link
groha Re: Pinezka 02.01.07, 21:57 edeka5 napisała: > A mi coś po głowie tupało, że Groh to chemik. Myślałam, że zasięgnęłaś fachowych konsultacji. Na Groha mogę liczyć w rozlicznych dziedzinach, ze sztuką drukarską na czele, ale chemik to on jest o tyle, że podobnie, jak Gururzątko, też kiedyś wyprodukował śmierdziela) Mzrr, opowiadanie było na forum tutaj: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=14722&w=35191862&a=35814073 Troszkę końcówkę musiałam zmienić, bo niestety, nie wszyscy czytelnicy Pinezki są chmielewszczykami. Cóż, bywa. Polecam również lekturę opowiadań innych autorów z tamtego wątku, naprawę warto! Odpowiedz Link
mzrr21 Re: Pinezka 02.01.07, 22:23 Grohuś, jak zwykle jesteś wielka. Czyałm to dawno, jeszcze zanim śmiałam zabrać głos na Waszym forum, ale... może i to i dobrze, że ja nie próbuje nic napisac. W porównaniu z Tobą, wołoduchem, april czy baronem, dobrze że jeszcze piszę ortograficznie Odpowiedz Link
groha Re: Pinezka 02.01.07, 22:53 Proszę bardzo, cała przyjemność po mojej stronie A z pisaniem, to trochę jest tak, jak z nartami: jak się nie przewrócis, to sie nie naucys) I trening, trening! Na przykład, ja teraz trenuję zwięzłość stylu oraz krótszą formę wypowiedzi, i widzisz, jak mi świetnie już wychodzi? O, proszę, zamiast 20, tylko 2 zdania złożone mi wyszło! No, dobra, trzy) Odpowiedz Link
the_dzidka Re: Pinezka 02.01.07, 22:58 Groho, nadziejam, żeś się nie poczuła urażona A co do pisania... to jest jak z nauką gry na pianinie: zaczynasz od "gam" i nudnych "wprawek", czasem masz kłopoty z "przegubem" i "lewą reką". Ale generalnie, po kilku latach jesteś w stanie cos tam "zagrać" - np. "Balladę o Adelinie" Ja doszłam do mniej więcej tego własnie etapu. Ale wiem, że nigdy w życiu nie zagram "koncertu fortepianowego Czajkowskiego z orkiestrą". I dlatego przestałam pisać ) Odpowiedz Link
asia.sthm Re: Pinezka 03.01.07, 00:07 > A z pisaniem, to trochę jest tak, jak z nartami: jak się nie przewrócis, to > sie nie naucys) I trening, trening! Taaaa? a niejaki imc B ? Glowy nie dam czy da sie wytrenowac Odpowiedz Link
the_dzidka Re: Pinezka 02.01.07, 20:08 Flotacja - metoda rozdzielania lub wzbogacania w ośrodku wodnym rozdrobnionych ciał stałych. Miesza się ciało rozdrobnione z wodą i czynnikami pianotwórczymi Niektóre składniki przyczepiają sie do piany, a te cięższe opadają na dno. Czy jakoś tak. A flokowanie to po prostu "zamszowanie". Ku mojej zgrozie, obecnie technika wykorzystywana do... super tuningu aut! Na przykład flokowanie deski rozdzielczej samochodu. Odpowiedz Link
groha Re: Pinezka 02.01.07, 23:43 O jeju, piszę na końcu, bo nie lubię tak w śroku jakoś... A więc, Dzidko, już sobie kiedyś wyjaśniłyśmy sprawę urażania, obrażania etc., nie? Powtarzam: nie praktykująca jestem w tym zakresie, z piaskownicy już dawno wyrosłam, a ponadto pochlebiam sobie, żem chmielewska, czyli nie uchodzi, no po prostu - nie uchodzi mi brać życia za poważnie, z własną osobą na czele. Więc nie biorę i oby już tak było do śmierci, amen. Moja metoda na życie jest inna: wiem, że nigdy nie będę primabaleriną na przykład, ale czy to znaczy, że nie mogę sobie zatańczyć "Umierającego łabędzia"? Oczywiście, że mogę! W rajtuzkach, w bamboszkach, nawet z figurami. A jeśli nie uda mi się piruet i się wywalę, to cóż wielkiego się stanie? Nic. Każdy przecież wie, że nie jestem baletnicą. Za to bardzo lubię, gdy ludzie się śmieją, bardzo. Są wtedy tacy piękni, dobrzy, niewinni... Dlaczego mam się swoim uśmiechem z nimi nie podzielić? No, i dokładnie tak samo jest z tym moim pisaniem Odpowiedz Link
the_dzidka Ojej :-/ 03.01.07, 00:07 Groho, ale obawiam się, że się nie zrozumiałyśmy To, co ja napisałam - to porównanie do gam, wprawek i fałszujących koncertów - to nie było "picie" do Ciebie! To nie znaczyło, że ja uważam, że Ty nie umiesz pisać, i że w zwiazku z tym sugeruję Ci, że jak się nie umie, to się nie pisze!!!! To było MOJE podejście do rozwijania MOJEGO osobistego talentu!! Po prostu Twoje porównanie do nart mnie obudziło: "O rany, ja tak samo myślę, tyle że w kategoriach fortepianowych! Muszę o tym napisać!" Bo mimo że koncert fortepianowy jest dla mnie na wieki nieosiągalny - ja nadal brzdąkam na moim fortepianie Odpowiedz Link
groha Re: Ojej :-/ 03.01.07, 00:31 )) Dzidko, ależ ja to wszystko wiem i naprawdę zrozumiałam. Napisałaś, jak to z Tobą jest, więc ja napisałam, jak ze mną, po prostu. W ramach podtrzymania konwersacji Dlaczego myślisz, że Cię nie rozumiem? Piszesz przecież jasno i bez niedomówień, prawda? Czyli tak, jak ja. Przynajmniej się staram, naprawdę Więc przyjmijmy raz na zawsze, że rozumiemy się doskonale, wszystko jest OK, i będziemy miały już z tym spokój, co? ) Odpowiedz Link
maalza Re: Pinezka 03.01.07, 09:43 mzrr21 napisała: > Grohuś, możesz mi wrzucić to opowiadanko na @. kiedys to czytałam, teraz nie > znajdę, a na pinezce mam takie literki, że lup brakuje. Nie chcę przestawiać > rozdzielczości monitora, bo to biurowy i nie gra z tym komputerem ktory mam w > domu. W Pinezce obok nagłowka, w prawym górnym rogu, jest znaczek A+ oraz A-, którymi możesz zwiększać lub powiększać literki na stronie. Nie trzeba zmiany rozdzielczości Odpowiedz Link
the_dzidka Re: Ojej :-/ 03.01.07, 11:48 UFFF Ja nie lubię niejasnych sytuacji, więc i to wolałam wyjasnić ))) Odpowiedz Link