kkeicam
13.03.07, 15:37
Drogie Forum,
piszę do Was powoli i z namaszczeniem (cokolwiek to słowo oznacza)... Otóż,
podczas przeprowadzki (z pokoju do pokoju niestety tylko) cudownie odnalazłem
oryginał (O-RY-GI-NAŁ) znaku Towarzystwa (wraz z oryginalną płytą - całą
srebrna, tylko w środku taka mała dziurka). Do tego znaleziska dodam jeszcze
ostatni zachowany egzemplarz broszurki "Wszystko Chmielewskie". Oddam te
relikwie w dobre ręce - tylko jakie to ręce są - to ja już nie zdecyduje. Za
namową xkropki (dzięki wielkie) rzucam więc hasło do dyskusji pt."Azaliż jest
godzien Pani albo inna osoba, pełnić rolę Naczelnej Przechowywaczki Relikwi?"