Dodaj do ulubionych

No to na razie:)

20.04.07, 13:43
Kochani, to ja się powoli wylogowywuję (znowu za dużo tych 'wy', nie??) i
rozłączam i w ogóle i jeszcze idę trochę popracować, a potem pędzę na pociąg
do Krakowa, w którymże to zasiądę z nowiuteńką, jeszcze nie używaną
zapalniczkąsmile) Mmmm, dwie czterdzieści pociąg mknie, fajnie wtedy czyta
sięsmile) A jak już będę "po", to wreszcie będę mogła wejść do takiego jednego
wątku, co to go omijam szerooookim łukiem na razie. Dobrego weekendu Wam! Pa.
Obserwuj wątek
    • 36krzysiek Re: No to na razie:) 20.04.07, 13:59
      Też się oddalam zaniedługo, z uwagi iż, udaję się na wyjazd integracyjny z
      moimi UKOCHANYMI współpracownikami. Udajemy się w miejsce mi nie znane.Wiem
      tylko tyle, że będą tam żubry a może bizony. W planach mam zabalsamować się w
      czarnoziem w ciągu pierwszych 50 kilometrów i nie wytrzeźwieć do poniedziałku
      oraz nie pozabijać wszystkich tępym toporkiem, bo kto wtedy będzie pracował?
      • dorka_31 Re: No to na razie:) 20.04.07, 14:06
        ...Tylko uważaj zebyś nie pomylił pracownika z bizonem, bo to się wtedy różnie
        może skończyć...
        A poza tym, to miłego weekendu smile)
      • lylika Re: No to na razie:) 20.04.07, 14:06
        Czy jedzie także Twoja ulubiona współpracownica?
        • 36krzysiek Re: No to na razie:) 20.04.07, 14:15
          lylika napisała:

          > Czy jedzie także Twoja ulubiona współpracownica?
          Ależ oczywiście wink Mam nadzieję, że tam są jakieś bagna...
          • bumbecki Re: No to na razie:) 20.04.07, 15:07
            przejdźcie sie po "żebrach żubra" ...wink
      • lylika Re: No to na razie:) 20.04.07, 15:17
        36krzysiek napisał:

        > Też się oddalam zaniedługo,
        ...
        Skoro pan Dziedzic się oddala, to kto z żółwiem zostaje? Nie daj Boże śmignie jak szlony, klej rozleje i znowu się do biurka przyklei.
    • eulalija Re: No to na razie:) 20.04.07, 14:21
      No to miłego Papugo, Tobie dobre słowo mogę dać, powinność wypełniona, możesz
      spokojnie odpoczywać i się delektować.

      Krzysiek, uważaj bardzo na te ziubry, znajomy co blisko nich mieszka to mówi,
      że taki zdenerwowany samiec to jak nic, bez rozpędu, bierze przeszkody o
      wysokości 2 metrów.



    • lylika Re: No to na razie:) 20.04.07, 14:28
      A jak już będę "po", to wreszcie będę mogła wejść do takiego jednego
      wątku, co to go omijam szerooookim łukiem na razie. Dobrego weekendu Wam! Pa.
      ...
      Dobrego i dla Ciebie, nawet bardzo dobrego, nie będziemy Ci żałować. smile
      P.S. Z jakiego Ty łuku chcesz do nas strzelać?
      • kocio_pierzaczek Re: No to na razie:) 20.04.07, 17:45
        Ja także się oddalam - obowiązki w postaci remonciku łazienki wzywają i nie
        wiem, kiedy mnie do komputera znów dopuszczą - chyba jak już wykonam
        artystyczne przyozdobienie ścian i pomaluję sufit... Miłego łikendu wszystkim!
        • ida14 Re: No to na razie:) 23.04.07, 02:40
          buuuu a jutro do szkoły sad Do przeczytania smile
    • lylika No to na razie:) 27.04.07, 10:02
      Ja dziś cały dzień w locie. W Locie też. Może i Asię spotkam. smileA tu pomór, tylko Dorka żywa i Kocio. Wszyscy już wyjechali? smile
      • eulalija Re: No to na razie:) 27.04.07, 10:33
        Część się pewnie pakuje, ja jestem ale mam coś do zrobienia, nie udzielę się
        wyraźnie.
      • edeka5 Re: No to na razie:) 27.04.07, 10:35
        Jeszcze nie wyjechali. Jutro wyjeżdżają. Ale w pracy tradycyjny za...... = dużo
        roboty.
        Odmeldowuję się na cały tydzień, łącznie z obydwoma łikendami. Rozpusta.
    • lylika Re: No to na razie:) 28.04.07, 20:55
      Dzisiaj już Was porzucam. Wybieram książkę i pozycję horyzontalną. Zajęta byłam ogrodem i "on mnie padnął". Takiego określenia użył mój 4-ro letni wówczas bratanek kiedy padł plackiem pod ciężarem plecaka z książkami (mojego syna - licealisty) który koniecznie usiłował założyć na plecy smile)
      • groha Re: No to na razie:) 04.05.07, 23:09
        Żeby nie było, że nie znam się na dyscyplinie, grzecznie się odmeldowuję na czas
        jakiś, bliżej nieokreślony. Ale będę wpadać, kiedy tylko się da, rzecz jasna.
        A Wy, drodzy Szanowni, bawcie się wyśmienicie, skończcie ranking, zróbcie nowy,
        rozwiążcie zagadkę, napiszcie jakąś powieść i dbajcie o forum, oraz o siebie.
        Żeby nikt się nie zgubił! No, to na razie, pa!
        • goonia Re: No to na razie:) 05.05.07, 03:32
          Mam nadzieje, za zanim na forum porzadek po likendowy zapanuje, to juz do nas
          wrociszsmile
          • lylika Re: No to na razie:) 08.05.07, 22:41
            Znowu wszystkich wymiotło???!!!
            • cytrynka6543 Re: No to na razie:) 10.05.07, 20:36
              Za Szefową powtórzę: >Znowu wszystkich wymiotło???!!!<
              Jest tu kto???
              • lylika Re: No to na razie:) 10.05.07, 20:40
                40-lecie Pietrzaka wszyscy oglądają. smile
                • cytrynka6543 Re: No to na razie:) 10.05.07, 21:48
                  Ja nie oglądam,gdzie jest?
    • dorka_31 Re: No to na razie:) 11.06.07, 19:26
      Chyba już pisałam, ale jeszcze raz zakomunikuję, że od jutra do piątku jestem
      poza netem (tak na wszelki wypadek, jakby mnie kto szukał) wink
      • groha Re: No to na razie:) 11.06.07, 19:58
        Dobrze, że uprzedziłaś, Dorko. Jakoś ten tydzień wytrzymam bez tych różnych
        śliczności, jakie mi przysyłasz, ale ani dnia dłużej! Ja już uzależniona jestem
        od oglądania Twoich zdjęć, serio, serio. Wracaj do nas szybko smile
        • eulalija Re: No to na razie:) 11.06.07, 21:54
          Że się tak intymnie wtrącę, jakież to śliczności Dorka Ci Groszko śle?

          Ja też bym popatrzeć chciała na coś śliczniastego, mogę do klubu
          wtajemniczonych zaliczona zostać??
          • groha Re: No to na razie:) 12.06.07, 00:21
            Ależ to żadna tajemnica, Eualijo, bo powszechnie wiadomo, że Dorka jest
            pasjonatką fotografii i potrafi nie tylko sama pstrykać, ale również wygrzebywać
            skądś zdjęcia takich cudów tego świata, że oko bieleje. I sama nie zji, lecz
            chętnie się nimi dzieli z zainteresowanymi, nawet bez proszenia. Właśnie sobie
            patrzę na koty i inne zwierzątka, które od Niej mam i aż mi z zachwytu dech
            zapiera. Dorka wie, co tygryski lubią najbardziej, więc posiadam już stały
            abonament na ich dostawę. Ale inne ślicznoty też można u Niej zaprenumerować, bo
            nasza Dorka ma zdjęcia wszystkiego, co warte zobaczenia na tym pięknym świecie,
            podejrzewam smile
            • kocio_pierzaczek Re: No to na razie:) 12.06.07, 11:04
              Oj tak, tak, trzy tygdnie bez miłej poczty foto - buuuuuu. Od razu widać, że
              Dorci nie ma - nikt do mnie nie pisze....
          • dorka_31 Re: do Eulalii 16.06.07, 10:39
            Eulalijo, jeśli lubisz patrzeć na kwiatki, robaczki, widoczki i inne takie, to
            proszę bardzo, mogę Ci wysyłać smile A może coś innego Cię interesuje? Jakby co to
            napisz (dorka@isko.net.pl), może się znajdzie...
    • kocio_pierzaczek Re: Lyliki brak 13.06.07, 17:19
      lylika napisała:

      > Jestem, ale tak jak by mnie nie było.

      Szefowa urlop od forum wzięła? A kto jej wniosek podpisał? smile)
      • kocio_pierzaczek Re: Lyliki brak 13.06.07, 20:29
        A co tam, sama sobie odpowiem. NIKT nie podpisał, znaczy oddaliła się bez
        zezwolenia. Wie kto, co z nią?
        • kocio_pierzaczek Re: Lyliki brak 14.06.07, 06:15
          Well?...
          • papuga_ara Re: Lyliki brak 14.06.07, 16:00
            Kociu, wygląda na to że nikt nie wie, hmmm....
            • g0p0s Re: Lyliki brak 14.06.07, 16:08
              Jest podejrzenie, że od nas odpoczywa.
              • papuga_ara Re: Lyliki brak 14.06.07, 16:10
                Właśnie przeczytałam w 'cześć pracy', że jakowyś urlop od forum dama szef wziąć
                zamierzała. No, spokojniejszym ptaszyskiem będąc, powrócę do obowiązkówsmile
                służbowychsmile
    • kocio_pierzaczek Re: Oooodjazd! 16.06.07, 05:47
      Migos i ja znikamy z netu na dwa tygodnie. Kierunkek - Kołobrzeg i okolice.
      Ależ będzie czytania po powrocie...
      • papuga_ara Re: Oooodjazd! 17.06.07, 13:37
        Bawcie się dobrzesmile
    • asia.sthm Re: No to na razie:) 18.06.07, 09:22
      Nie bedzie mnie do niedzieli i prosze sie nie martwic. Wroce utyta i bedzie
      mnie wiecej.
      No to pa.
      smile
      • eulalija Re: No to na razie:) 18.06.07, 09:46
        Coraz lepiej widać, że wakacje pukają do drzwi. Kociowie na plaży, Asia też
        jakieś rajzy zaczyna. Pustki, pustki, pustki.

        Lylika leczy dyski, Cytrynka walczy o dostęp, Dorka przebija się przez
        zaległości w pracy, Papuga też jakoś zapracowana, reszta ledwie zipie w upale i
        nie ma siły czegoś skrobnąć. Trzeba się uzbroić w cierpliwość do września nie
        jest tak daleko wink)
        • goonia Re: No to na razie:) 18.06.07, 16:06
          A na dodatek plan roczny nie przewiduje spotkan wakacyjnych. Tego jeszcze nie
          bylo. Koniec swiata Eulaljo.
          • eulalija Re: No to na razie:) 18.06.07, 16:10
            Masz racje Gooniu. Koniec świata, no luuudzie ...
            • lylika No to na razie:) 18.06.07, 20:38
              Na razie mogę tylko stać, więc stoję i czytam powolutku zaległości. Pisanie na stojąco słabo mi wychodzi. smile Z tym brakiem spotkań w wakacje, to faktycznie kiepścizna. Może jednak zrobić rozeznanie w sprawie wyścigów 1 lipca? Co Wy na to?
              • edeka5 Re: No to na razie:) 18.06.07, 23:54
                Jak to, to nie idziemy na wyścigi? Idziemy.
              • g0p0s Re: No to na razie:) 19.06.07, 11:20
                Jak będzie pogoda, to jestem za wyścigami. Wprawdzie się nie wzbogacę, ale co
                tamsmile W sprawie spotkań w okresie wakacji można plany znowelizować. Może ktoś
                będzie wizytował krze?
        • papuga_ara Re: No to na razie:) 19.06.07, 12:25
          eulalija napisała:

          > Lylika leczy dyski, Cytrynka walczy o dostęp, Dorka przebija się przez
          > zaległości w pracy, Papuga też jakoś zapracowana

          Ależ jestem, jestem!! Fakt, że i roboty w bród przed końcem wakacji, rany, co
          ja piszę, przed początkiem znaczy, ale jestem i czuwamsmile
      • g0p0s Re: No to na razie:) 19.06.07, 11:22
        asia.sthm napisała:
        >Wroce utyta
        Sprytne, przygotowujesz się na traktat o odchudzaniusmile))
    • april02 Re: No to na razie:) 25.06.07, 22:29
      Ja nie wiem czy to wypada smile
      Wpadłam na chwilę jedynie po to żeby się pożegnać. Jutro wyjeżdżam sad Buuu. Ale
      wrócę!
      Pozdrowienia i do niedzieli smile
      • asia.sthm Re: No to na razie:) 25.06.07, 22:50
        Lec lec brzydka mucho...i brzydka mucha poleciala.

        My tu jestesmy gdzies nas zostawila. Milego latania.
        • lylika Re: No to na razie:) 29.06.07, 22:44
          Idę sobie. Wpadnie ktoś jutro?
          • asia.sthm Re: No to na razie:) 29.06.07, 23:26
            ktoś zawsze wpadnie jak tak zwana slawna sliwka...NO! Nie panikowac, wakacje sa
            czy nie sa ?
            • edyta95 Re: No to na razie:) 02.07.07, 14:37
              zamknięte do 16 lipca
              do miłego smile
              • lylika Re: No to na razie:) 02.07.07, 14:47
                A gdzie obiecane zdjęcia z wyścigów?
                • edyta95 Re: No to na razie:) 02.07.07, 15:40
                  w pracy przed urlopem nie ma czasu na takie... zdjęcia
                  • eulalija Re: No to na razie:) 02.07.07, 19:57
                    Pewnie, jak zwykle, w swoim czasie smile)

                    Miłego odpoczynku Edyto95.
    • asia.sthm Re: No to na razie:) 03.07.07, 19:56
      Znikne na troche, dobrze ?
      Tak czy siak , bumerang jestem.
      Tym co wakacjuja - fajnych wakacji, a tym co pracuja - zeby ich szef byl na
      wakacjach...no i co tam jeszcze sobie zyczycie.
      Buzka.
      • lylika Re: No to na razie:) 04.07.07, 05:56
        asia.sthm napisała:

        > Znikne na troche, dobrze ?
        ...
        No przecież dopiero co byłaś zniknięta. Te wakacje, to jakaś niebezpieczna pora roku. Co rusz ktoś znika.
        • groha Re: No to na razie:) 04.07.07, 11:16
          Nie, no ja się tak nie bawię. I Ty Asiu znikasz? I Ty? Ale na krótkie trochę,
          dobrze? Bo długiego na pewno nie wytrzymam.
          Boże, Boże, co to będzie, co to będzie? Ciemno wszędzie, głucho wszędzie, a
          człowiek, jak ten żagiel na pustym jeziorze, gdy nie ma wiatru i komary rypią...
          Ludzie kochane, wracajcie już z tych wakacji, bo przecież Was tutaj potrzeba!
        • g0p0s Re: No to na razie:) 04.07.07, 12:14
          Jakie wakacje? Gdzie wakacje?
          Zalatany jezdemsmile
        • asia.sthm Re: No to na razie:) 07.07.07, 14:26
          Nie wakacje moi drodzy, lecz randke z oczastym odbylam.
          Na wakacje sie zaraz wybiore, wlasnie na zlosc pogodzie wink
          • lylika Re: No to na razie:) 07.07.07, 14:54
            Ty się chyba zapominasz i zapominasz, że jesteś mężatką. Na randki z oczastym latasz zamiast połówkowi w oczęta zaglądać. A wzięłaś przynajmniej zdjęcie ruin Krzyżtopora?
            P.S. Jak się czujesz?
            • asia.sthm Re: No to na razie:) 07.07.07, 14:59
              > A wzięłaś przynajmniej zdjęcie ruin Krzyżtopora?

              Nie, i za cholere nie umiem sobie przypomniec po co mialam mu te ruine pokazywac
              Przypomnij, bo jestem sklonna uwierzyc w moj pogorszony stan glowy.
              A poza tym to dobrze ze mna, dziekuje smile)
    • lylika Re: No to na razie:) 07.07.07, 15:18
      smile Awekplezir:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=14722&w=40067883&wv.x=2&a=40080827
      • asia.sthm Re: No to na razie:) 07.07.07, 17:28
        Dziekuje,
        az mi sie cos w srodku robi w jaka straszliwa skleroze popadlam.
        Zreszta on nie wygladal na takiego co kradnie zabytkowe lyzki, wiec moze bym
        sie tylko wyglupila. Zdobylam za to cenna wiedze - palaczy, z jakichs
        tajemniczych powodow, nie nekaja mdlosci po narkozie i mozna im nie podawac
        przeciwhaftownego srodka..no polowa im starcza, a srodek ow wcale nie jest taki
        zdrowy. Wszysko to wyznal mi w wielkiej poufnosci wink)
    • lylika Re: No to na razie:) 09.07.07, 19:17
      Jadę po zakupy, a ponieważ jadę do supermarketu jestem podwójnie nabuzowana. Jak wrócę chcę widzieć jakąś odpowiedź od Barona, bo mnie krew zaleje i wica mnie utłucze.
      • asia.sthm Re: No to na razie:) 09.07.07, 19:20
        Jedz jedz Lylijko, ja w tym czasie piateczki sobie ustrzele big_grin
        • edeka5 Re: No to na razie:) 09.07.07, 19:25
          No to Ci pomogę ustrzelić. Teraz Ty i Twoje smile
          • lylika Re: No to na razie:) 09.07.07, 20:41
            Wy to chociaż sobie postrzelałyście na forum, a we mnie, zgodnie z przewidywaniami, piorun strzelił. Pojechałam, zobaczyłam kolejki do kas, odwróciłam się na pięcie i poszłam sobie do EMPiKu porawić humor. Wróciłam z dwoma polskimi filmami na DVD (z angielskimi napisami) i kartami do gry zamiast z wodą, sokami, proszkami do prania i kocim żarciem. Filmów nie pooglądam, bo na prezent i nie mogę rozpakować ale zamiast prania i kociej kolacji, to sobie z Bellą, Feliną i Tyciem w brydżyka pogramy. smile)
            • asia.sthm Re: No to na razie:) 09.07.07, 21:12
              Co oni powariowali z tymi kolejkami ?
              Od poniedzialku tak? W poniedzialki to sie na resztkach zyje, we wtorki tez,
              sroda dopiero nadaje sie na zakupy.

              Koty to podobno zaczynaja od czterech trefli i przed szlemikiem nigdy nie
              pasuja.... tak slyszalam....
              • lylika Re: No to na razie:) 09.07.07, 21:34
                Moje od razu startują z dwóch pików. smile
                Skąd wiedziałaś, że ja gram z Bellą przeciwko kotom? smile))
                • asia.sthm Re: No to na razie:) 09.07.07, 21:57
                  > Skąd wiedziałaś, że ja gram z Bellą przeciwko kotom? smile))

                  Nie wiedzialam, w oczach mi samo stanelo smile)

                  A zeby tare popsuc to trzeba miec talent.
                  • lylika Re: No to na razie:) 10.07.07, 11:09
                    asia.sthm napisała:

                    > > Skąd wiedziałaś, że ja gram z Bellą przeciwko kotom? smile))
                    >
                    > Nie wiedzialam, w oczach mi samo stanelo smile)
                    >
                    > A zeby tare popsuc to trzeba miec talent.
                    ...
                    Koty, jak zwykle, wygrały. One okropnie szachrują przy kartach. smile)
                    P.S. Pierwsza tarę popsuła Mamuśka Laskowika. Jej się też "to faliste rozprostowało". smile))
            • eulalija Re: No to na razie:) 09.07.07, 21:21
              One strzelały z opóźnionym zapłonem. G0p0s zabrał wszystko oraz zadek w troki.

              Co do kociego żarcia to muszę Cię skarcić. Jak koty mają spokojnie licytować
              skoro w misce pusto? Dla Belli chociaż jakąś smakowitą wołowinkę masz?

              Sok zrób sobie z siedmiu czereśni, chyba wreszcie dojrzały. Wodę masz w kranie,
              ewentualnie od sąsiadów, jak im się zraszacze źle włączą, a prać można na
              tarze, proszek do tego nie jest potrzebny, wystarczy szare mydło z mydlarni
              koło Dziupli.
              • lylika Re: No to na razie:) 09.07.07, 21:40
                Nie martw się, żelazny zapas dla kotów zawsze jest. A Bella dostała naleśniki i aż piała z zachwytu. :0
                Woda jeszcze jest, oligoceńska, bez soku wytrzymam, tym bardziej, że 6 czereśni zjadły ptaszyska a jedną mężydło i to było już dawno a prać na tarze nie mogę, bo mi się zepsuła - to faliste się rozprostowało. smile)
                • eulalija Re: No to na razie:) 09.07.07, 21:53
                  Uspokoiłaś mnie, mogę iść spać, tym bardziej, że psica już siedzi w drzwiach od
                  sypialni i patrzy z wyrzutem w brązowych oczyskach.

                  A z tą tarą to mnie zaskoczyłaś, takie dawne, solidne, przed wojną wykute i się
                  zepsuło? No kurczę, na nic nie można liczyć, nawet na żelazną koalicję.
                  • 36krzysiek Re: No to na razie:) 13.07.07, 16:18
                    A mnie już czas opuścić Was
                    I udać się w las
                    gdzie trawa po pas
                    Tam czeka mnie słońce i woda
                    I tylko z Wami żegnać się szkoda

                    Stado baranów tam wiernie czeka
                    Aż Baron do nich przyjedzie z daleka
                    I głosem swoim, trelem ptasim
                    O Unii opowie, głód wiedzy ugasi

                    Więc bądźcie tu wszyscy, gdy słonko wstanie
                    Ja w poniedziałek się karnie stawię
                    • lylika Re: No to na razie:) 13.07.07, 16:20
                      Baronie, ni strasz nas. Takie pożegnanie walnąłeś jak byś nas opuszczał na wieki. smile)
                      • lylika Re: No to na razie:) 13.07.07, 16:21
                        Tak się przejęłam, że aż czkawki dostałam i literę zjadłam. smile
                        • groha Re: No to na razie:) 13.07.07, 16:35
                          Uważaj na tę trawę po pas, Baronie. Niebieska krew, to dla kleszczy też rarytas.
                          • g0p0s Re: No to na razie:) 13.07.07, 16:39
                            Albo byk się może za plecami czaić. Po co ma się żywina zmęczyćsmile
    • lylika Re: No to na razie:) 13.07.07, 16:42
      Ja też, choć z żalem, muszę Was opuścić. Nie wiem czy wytrzymam bez Was tak długo i czym to się dla mnie skończy. Może nawet ciężką depresją. Zbliża się jednak pora obiadu i muszę się udać do obowiązków. Addio!
    • lylika Re: No to na razie:) 14.07.07, 23:02
      Dobranoc. smile
      pl.youtube.com/watch?v=Gw0yKaBq2t4&mode=related&search=
    • edeka5 Re: No to na razie:) 19.07.07, 10:19
      Odmeldowuję się do poniedziałku smile
      Haha urlop - 3 dni.
      • lylika Re: No to na razie:) 19.07.07, 10:22
        Czy Ty się za bardzo nie rozleniwisz? smile
        • edeka5 Re: No to na razie:) 19.07.07, 11:18
          Też się tego obawiam wink
          • groha Re: No to na razie:) 19.07.07, 15:15
            Przepraszam, ale z bólem serca też muszę pożegnać Szanownych na czasu odrobinkę,
            choć wcale mi się nie chce i czynię sobie wbrew, bo całkiem nie urlopowo
            znikniętą będę, a nawet wręcz przeciwnie. Ale twardym trzeba być, nie miękkim,
            więc zarzucam czołg na ramię i idę, ale wrócę, o nic nie pytaj dziś, przyjdę,
            nie zasmucę, powiem po com musiał iść... Pa! wink)
            • eulalija Re: No to na razie:) 19.07.07, 15:17
              Na ile czasu mamy uzbroić cierpliwość to już nie łaska powiedzieć??
              • asia.sthm Re: No to na razie:) 19.07.07, 15:19
                No tak, jedna sie bedzie lenic, a druga na wojne wyrusza.
                A ja zwyczajnie mam pracowac, tak? Niedoczekanie. Cos wymysle i wszystkich
                zakasuje.
            • lylika Re: No to na razie:) 19.07.07, 15:42
              A co to się wyrabia panie dziejaszku? Wojny jakieś odprawujemy? "Ruszają kupami do bitki"?
              A wyszkolenie wojskowe ma???
              • papuga_ara Re: No to na razie:) 20.07.07, 15:23
                A ja się witam po odmeldowaniusmile)) To z tych upałów mi się kolejność
                pomyliłasmile))
                • lylika Re: No to na razie:) 21.07.07, 16:38
                  papuga_ara napisała:

                  > A ja się witam po odmeldowaniusmile)) To z tych upałów mi się kolejność
                  > pomyliłasmile))

                  ...
                  "Wychodzisz czy wracasz?" smile))
    • dorka_31 Re: No to na razie:) 23.07.07, 12:39
      Melduję swoją nieobecność w dniu jutrzejszym smile Będę mieć Bardzo Ważnego (dla
      mnie) Gościa, którym to Gościem będę się zajmować smile)
      • lylika Re: No to na razie:) 23.07.07, 14:31
        Do Ciebie też BardzoWażnyGość? Jakaś koronowana głowa? Bo Baron, to się chyba wizyty Elki Drugiej spodziewa. Wybłyszczył mieszkanie tak, że pyłki zamarły w powietrzu.
        • g0p0s Re: No to na razie:) 23.07.07, 14:34
          Elka już raz w Polsce była, a jej majestat nie repetujesmile Mamy aktualnie
          jakiego cysorza na świecie?
          • lylika Re: No to na razie:) 23.07.07, 14:35
            Repetuje. W Kanadzie i Australii była dwa razy. smile
            • g0p0s Re: No to na razie:) 23.07.07, 14:44
              Ale recydywą obdarza tylko swoich poddanych. Jest też głową w Australii i
              jeszcze może gdzieśsmile
              • lylika Re: No to na razie:) 23.07.07, 14:48
                To my jeszcze nie jesteśmy poddanymi Korony? Tylu Plaków w Anglii. :smile
                • lylika Re: No to na razie:) 23.07.07, 14:49
                  smile) "O" mi zjadło. smile)
          • kocio_pierzaczek Re: No to na razie:) 23.07.07, 14:38
            My nie mamy. Japończycy mają.
          • lylika Re: No to na razie:) 23.07.07, 14:42
            Mamy aktualnie
            > jakiego cysorza na świecie?
            ...
            Możemy mieć. Jak Baron będzie tak raptownie awansował, to i cesarzem może zostać.
        • dorka_31 Re: No to na razie:) 23.07.07, 14:48
          Koronowana głowa to nie jest, ale mieszkanko trza będzie ciut ogarnąć. Nie
          zamierzam popadać w przesadę, ale kurz z widocznych miejsc wypadałoby jednak
          ściągnąć oraz rozmaite papierzyska tu i ówdzie leżące przynajmniej w równe
          kupki poukładać wink)
          • papuga_ara Re: No to na razie:) 23.07.07, 16:05
            Dorka, trzymam kciuki za ogarnianie. Pamiętaj jednak, że - jak głosi hasełko na
            magnesie lodówkowym - "tylko nudne kobiety mają nieskazitelnie czyste domy"
            (ciekawe czy dotyczy to Baronów, hi hismile)))), oraz że wedle najnowszych badań
            hamerykańskich w kurzu żyje sobie jakowaś bakteria, która odpoaiwda za nasze
            dobre samopoczucie!! Warto więc jej kącik jakowyś chociaż minimalny zostawićbig_grin
            • eulalija Re: No to na razie:) 23.07.07, 17:14
              Póki się nie przyklejasz, nie potykasz to po jaki pierun sprzątać?
              • papuga_ara Re: No to na razie:) 23.07.07, 20:29
                Otóż i to, otóż i towink Nakotłujesz się tylko z tym sprzątaniem, a za dwa dni
                znowu bródno. I jeszcze bakteria zniknie wink)))
                • papuga_ara Re: No to na razie:) 23.07.07, 20:32
                  I Wola i Ochota. Byłam niedawno na spotkaniu w sprawie współpracy między i
                  wewnątrz dzielnic i gmin warszawskich no i proszę - od tego wścibiania gał w
                  plan Warszawy już mi się "bródno" w domu robi. Ech.
                  • papuga_ara Re: No to na razie:) 23.07.07, 22:48
                    No to na razie, czyli dobranoc Szanownym!! Idę śnić o ortografii smile
                    • groha Re: No to na razie:) 31.07.07, 14:44
                      Pozwoliłam sobie dzisiaj tutaj troszkę poszaleć, bo od jutra szlus - udajemy się
                      na kurację. Ja i mój komputer. Ale wrócimy. Oboje jak nowi, mam nadzieję. No, to
                      na razie, pa!
                      • stara.gropa Re: No to na razie:) 31.07.07, 14:47
                        Straszna wiadomość. Wracaj prędko.
                        • papuga_ara Re: No to na razie:) 31.07.07, 15:05
                          Bywaj Groszko i do przeczytania niedługo!!!
                      • eulalija Re: No to na razie:) 31.07.07, 15:09
                        Każdy tylko mówi "pa" zamiast wyraźnie i dokładnie określić czas powrotu sad

                        Wprawdzie forum to nie dworzec kolejowy ale tak się odmeldowywać bez
                        pozostawienia nam jakiejś nadziei, że to już za tydzień, miesiąc, rok, tfu!
                        jaki rok?

                        Groha, kiedy wrócisz?
                        • papuga_ara Re: No to na razie:) 31.07.07, 15:10
                          Słusznie Eulalija, słusznie. Co to za odmeldowywanie się bez wyznaczenia końca
                          niebytu? wink)))
                          • g0p0s Re: No to na razie:) 31.07.07, 15:13
                            Się porobiłosad
                          • eulalija Re: No to na razie:) 31.07.07, 15:33
                            I zobacz, że nie żądam dokładności określenia terminu powrotu do 1/100000
                            części sekundy smile)
    • lylika Re: No to na razie:) 01.08.07, 08:53
      Tylko pół dnia mnie nie było i co? Pozwoliliście zeby Groha udała się w nieznanym kierunku bez podania adresu kontaktowego i bez informacji o terminie powrotu. Trzeba było zapobiec; zrobić zasadzkę, zawrócić, zatrzymać, zaaresztować, zamroczyć, związać, zakneblować, zmusić, zażądać zeznań, zabronić, zakazać, zagwarantować zwrot zbiega!
      • eulalija Re: No to na razie:) 01.08.07, 08:56
        Starałyśmy się, nawet G0p0s nas próbował wesprzeć, ale wyszło jak zwyklewink)
        Śliczne te zetki smile)
    • groha Re: No to na razie:) 03.08.07, 12:51
      Drogie koleżeństwo, przecież w życiu wiadomym jest tylko to, kiedy się wychodzi,
      natomiast nigdy nie ma się pewności, kiedy się wróci, niestety. Grunt, żeby w
      ogóle, nie? wink
      • g0p0s Re: No to na razie:) 03.08.07, 13:34
        No chyba, że z przepustki w wojsku (kiedyś). Raz bladym świtem w śnieżycę na
        dworzec PKS jechałem złapanym żukiem do rozwożenia prasy. W zasadzie to było
        ślizganie się dowolnym bokiem bez zwracania uwagi na światła.
        • papuga_ara Re: No to na razie:) 08.08.07, 00:08
          Szanowni i Mili moi!! Zatem odmeldowuję się na czas jakiś (znaczy po
          piętnastym jestem z powrotem na memłonie). Jadę nad jeziora (Ewa,
          przybywam!!smile), coby się potaplać trochę, zrobić staż i zostać
          płetwonurkiem (ida, tym razem Tobie ukradłam sygnaturkę, coś
          ostatnio mnie się sygnaturkowe mądrości czepiająsmile) Ech, pięknego
          spotkania Wam życzę i... i odnajdźcie się jakoś w tych nowych....
          jakby tu, żeby było elegancko... okolicznościach kolorystyczno-
          graficznych, fuj.... Ale i tak fajnie, że jesteśmy, co??? PA!
          • eulalija Re: No to na razie:) 08.08.07, 08:40
            Proszę, jakie dobrze wychowane ptaszydło z naszej Papugi jest smile)

            Wyraźnie powiedziała kiedy wraca i nie musimy się zastanawiać, czy
            jej lot do ciepłych krajów nie przyszedł do głowy.

            Miłego taplania Papugo.
    • lylika Re: No to na razie:) 07.09.07, 23:49
      papuga_ara napisała:

      > Kochani, to ja się powoli wylogowywuję
      ...
      Wylogowuje mnie permanentnie, średnio trzy razy na minutę, więc nie muszę tego robić własnoręcznie. Spadam.
      • papuga_ara Re: No to na razie:) 19.10.07, 12:25
        To ja też odmeldowuję się. Siadam na koń, szablę w dłoń (Eulalijo,
        bardzo mnie militarnie i patriotycznie natchnęłaś, że się tak
        wyrażę) i jadę pod Smoczą Jamę walczyć o lepszą ojczyznę.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka