Dodaj do ulubionych

Przepraszam, czy mogę zapytać...?

27.05.07, 00:38
Tak ze zwykłej, babskiej ciekawości. Bo nurtuje mnie to pytanie, ilekroć
zajrzę do wątku z rankingiem. Otóż wciąż owocuje on nami ślicznie nie tylko
nowymi danymi do analizy (kłaniam się z szacunkiem, Eulalijo), ale także
licznymi, świeżo ujawnionymi chmielewszczakami, którzy pojawiają się, by
spełnić obowiązek rankingowy i znikają, jak siwy dym. I właśnie o to chcę
zapytać: dlaczego nie przysiądziecie tu na dłużej? Coś Was onieśmiela, a może,
nie daj Bóg - zniechęca? To przełamcie się, albo zróbcie rewolucję, wszystko
jedno. Wnieście powiew świeżości. Piszcie. Przecież zawsze jest o czym, jeśli
tylko się chce, prawda? Forum na Was czeka. Chmielewszczycy wszystkich krajów
- łączcie się! smile
Obserwuj wątek
    • april02 Re: Przepraszam, czy mogę zapytać...? 27.05.07, 14:27
      Ba. Pytać zawsze można... Tylko czy ktoś odpowie? smile
    • eulalija Re: Przepraszam, czy mogę zapytać...? 27.05.07, 15:00
      Wydaje mi się, ale to bardzo subiektywne wydawanie, że forum stało się trochę
      dla osób "obcych" trudne, już znakomita część stałych bywalców zna się
      osobiście, już wiele dyskusji dla osoby z zwenątrz jest mało czytelnych,
      zrozumiałych. Nie każdy, zaglądający od czasu do czasu, może czasowo pozwolić
      sobie na przekopywanie się przez tony tekstów. Ja owszem, nawet jeśli nie będę
      przez dwa, trzy dni, odnajdę wszystko i przeczytam, ale ja szybko czytam i w
      gruncie rzeczy mam czas.

      Nim zaczęłam udzielać się mocniej, przeczytałam wszystko co nie było
      zarchiwizowane, a sporo tego było.

      W rankingu zachęcałam, wraz z Lyliką do wchodzenia dalej, pozachęcam jeszcze
      każdą duszyczkę, która się objawi.

      Ostatnie wpisały się Abere i Mariken (czy to Ciebie, Markien, Asia.sthm zmusiła
      do ciężkiej pracy?). Odezwijcie się jakoś więcej, bardzo nam będzie przyjemnie.
      • asia.sthm Re: Przepraszam, czy mogę zapytać...? 27.05.07, 15:10
        > Ostatnie wpisały się Abere i Mariken (czy to Ciebie, Markien, Asia.sthm
        > zmusiła do ciężkiej pracy?).

        Obie za fraki przyciagnelam uzywajac przy tym "wyrazow".
        Pomoglo!
        • eulalija Re: Przepraszam, czy mogę zapytać...? 27.05.07, 15:31
          Cudnieś to zrobiła.
      • ma.pi Re: Przepraszam, czy mogę zapytać...? 28.05.07, 16:57
        eulalija napisała:

        > Wydaje mi się, ale to bardzo subiektywne wydawanie, że forum stało się trochę
        > dla osób "obcych" trudne, już znakomita część stałych bywalców zna się
        > osobiście, już wiele dyskusji dla osoby z zwenątrz jest mało czytelnych,
        > zrozumiałych. Nie każdy, zaglądający od czasu do czasu, może czasowo pozwolić
        > sobie na przekopywanie się przez tony tekstów.

        Ja sie tutaj podpisze.
        Osobiscie nie "czuje" tego forum. Nie pytajcie dlaczego, bo nie wiem. Zagladam
        od czasu do czasu, w sumie tylko po to aby sprawdzic czy cos nowego zostalo
        wydane. Zerkne na pare watkow i spadam.

        Pozdr.
        • eulalija Ma.pi 28.05.07, 20:14
          Ale na liście dusz czarnych, głazów omszałych, pni zmurszałych jesteś, wszyscy
          co nosek wetknęli i słówko na tym forum raczyli dać, tam są lub byli, może byś
          się przekwalifikowała do anielskich istot pierzastych ranking wypełniając?

          To nic osobistego, to forumowa zabawa.

          Podpisano
          Coraz bardziej zdesperowany Cerber Rankingowy
          primo voto Eulalija
          • ma.pi Re: Ma.pi 29.05.07, 16:34
            eulalija napisała:

            > Ale na liście dusz czarnych, głazów omszałych, pni zmurszałych jesteś,
            wszyscy
            > co nosek wetknęli i słówko na tym forum raczyli dać, tam są lub byli, może
            byś
            > się przekwalifikowała do anielskich istot pierzastych ranking wypełniając?
            >
            > To nic osobistego, to forumowa zabawa.
            >
            > Podpisano
            > Coraz bardziej zdesperowany Cerber Rankingowy
            > primo voto Eulalija
            >
            >

            Pewnie jestem :o)
            Bo kilka sztuk postow popelnilam tutaj, np. wpislam sie w watku skad
            jestem :o). Nie wiedzialam, ze ta machina taka sprawna i od razu na liste
            wciaga :o)

            Pozdr.
    • sibeliuss Re: Przepraszam, czy mogę zapytać...? 27.05.07, 15:03
      Mnie rankingi zniechęcają.
      • eulalija Re: Przepraszam, czy mogę zapytać...? 27.05.07, 15:36
        sibeliuss napisał:

        > Mnie rankingi zniechęcają.

        Nie tylko Ciebie. Głosowało 78 osób, i tak uważam, że to sporo. Ale na liście
        sporządzonej na podstawie pojawiających się osób/nicków jest jeszcze 85 osób,
        więc wszystko w normie, głosuje mniej niż połowa uprawnionych do głosowania,
        reszta ma to ...

        A nie powiem już nic więcej.

        Oto lista osób, które jak by chciały to by zagłosowały:

        Aggie9
        Alka79
        Altu
        Aniel
        Animka19
        Anka-Hanka
        Annah11
        Axelex
        Berek76
        Blanqq
        Blue_ice1
        ½ Bumbeckie
        Cafeszpulka
        Chiara76
        Comsi
        Czekolada6891
        Czekolada72
        Daisy7733
        Daria_nowak
        Dc22
        Drzazga1
        Edyta95
        Ewanka215
        Fatalna.baba
        Felis2
        Floridastory
        Gabrielle
        Gorgola
        Gosiaber
        Gosiua
        Handzia55
        Her_mina
        Idka2
        In_di_ra
        Irenka82
        Iskial
        1Jagienka
        Ja27_09
        Joanna.nl
        Jonnas
        Jot59
        Kalina81
        Katarzyna.kot
        Katasza.havranek
        Kawa_inka1
        Klarisa
        Kmsanczia
        Maalza
        Magdajeden
        Malenstwo2205
        Margarita23
        Ma_pi
        Married
        Mariurzka
        Marrtawu
        Mika_o
        Mimbla.Londyn
        M_magmali
        Mmistique
        Mona812
        Monia.i
        Mysz11
        Nashledanou
        Neurosis
        Never-enough
        Nie.lubie.wampirow
        Noteczka
        Rene-76
        Shepty
        Sibelius
        Silna_pokusa
        Siwapp
        Skrzat_rzezimieszek
        Sto100
        Styska5
        Swieta_1
        Szarafiga
        Typciunia
        Viking2
        Vivictoria
        Wedrowiec2
        White.falcon
        Wiosna73
        Xemxija
        Zla_wrozka
    • ciotka_paszczaka Re: Przepraszam, czy mogę zapytać...? 27.05.07, 17:14
      groha napisała:
      ..]Otóż wciąż owocuje on nami ślicznie nie tylko
      > nowymi danymi do analizy (kłaniam się z szacunkiem, Eulalijo), ale także
      > licznymi, świeżo ujawnionymi chmielewszczakami, którzy pojawiają się, by
      > spełnić obowiązek rankingowy i znikają, jak siwy dym. I właśnie o to chcę
      > zapytać: dlaczego nie przysiądziecie tu na dłużej? Coś Was onieśmiela, a może,
      > nie daj Bóg - zniechęca?

      Alez nie, po prostu doba ma tylko 24 godziny, i sila rzeczy nie da sie zrobic
      wszystkiego (nawet bedac Absolutnie Perfekcyjna Ciotka Paszczaka!!!).

      Sadze, ze kazdy z nas, ma pewne fora na ktorych pisze, i inne, ktore lubi-ale
      tylko czyta.

      Jesli chcialabys poznac moje zdanie (a o to tu chodzi, prawda?): coz b. lubie
      dawne ksiazki Chmielewskiej, te z ostatnich lat uwazam za wyjatkowo slabe...ale
      i tak kupuje i czytam. Niewiele mam jednak, na ich temat, do powiedzenia.
      Nie chcialabym jednak, >>zasmiecac<< forum.

      Z Krainy Deszczowcow....
      • eulalija Perfekcyjna Ciotko Paszczaka 27.05.07, 18:34
        Ależ zaśmiecaj opiniami, kłóć się z nami, zrzucaj na nas frustracje z
        nielubianych. Moja wypowiedź, że staliśmy się trochę hermetyczni, nie jest do
        końca idealna w wyrazie, ale nie wszystko da się łatwo w słowo pisane obrócić,
        ja też w swojej ocenie książek sobie nie pożałowałam.

        Pobądź z nami, jak nie zarzucisz nam faszyzmu, nazizmu czy innych głupot to
        każdy z szeroko otwartymi łapkami do klawiatury rzuci się wir dyskusji.

        • asia.sthm Re: Perfekcyjna Ciotko Paszczaka 27.05.07, 18:52
          Ciotko Paszczaka,
          tez uwazam ze powinnas sie klocic. My czegostam nie lubilismy, przeczekalismy i
          mamy teraz szczyt zachwytu nad zaginiona zapalniczka, ktora wedlug autorki sie
          rozjechala. Oby sie rozjezdzalo...znaczy.
          O zasmiecaniu nie mysl, kazdy jak z rozmyslem zasmieci, to inni sie usmieja.

          ( nie wiedzialam jak z ta cholerna interpunkcja postapic, Edyta ratuj)
    • jolunia01 Re: Przepraszam, czy mogę zapytać...? 27.05.07, 22:57
      Czytuję regularnie, pisuję mało. Spotkać się z Wami jakoś nie mogę, bo - po
      pierwsze mieszkam "na prowincji", a po drugie - pracuję wtedy, kiedy normalni
      ludzie mają wolne.
      Natomiast bywać wirtualnie w Waszym towarzystwie - uwielbiam. W końcu
      uwierzyłam, że moje zamiłowanie do książek J.Ch. to nie jest objaw mało znanej
      choroby psychicznej, o co wielokrotnie podejrzewały mnie różne znajome osoby.
    • kubona Re: Przepraszam, czy mogę zapytać...? 27.05.07, 23:08
      poczułam się wywołana do tablicysmile
      podczytuje was od dawna zanim napisałam swój pierwszy watek. jednak wciąz
      trudno mi wejśc w ten heretyczny troche świat jaki tu stworzyliście. nie to nie
      zarzut. super, że to miejsce jest takie ciepłe i dobrze znane, że można tu
      oberwać po głowie ale i byc po niej pogłaskanym, ze znacie się jak łyse konie.
      druga rzecz - z racji bycia matką co od ponad dwóch lat wciąz mnie zdumiewa że
      sie jednak udało udzielam się an pewnym zamkniętym forum, gdzie czuję sie tak,
      jak Wy tu. ciepło, miło serdecznie i na swoim miejscu.

      zagląam tu codziennie a nawet częściej bo tu jest cudnie, tak jak lubię. pisac
      pisze rzadko, bo generalnie bywam milczkiem, po całym dniu spędzonym na
      mówieniu do dzieci a potem na tłumaczeniu swojemu czego nie wolno i dlaczego
      potrzebuję...byc obok ludzi, poczytac i pomysleć. i to mi własnie daje wasze
      forum.
      zagladajac tu mam tez coś więcej - przekonanie, ze nie tylko ja tak kocham te
      ksiązki, ze są nietykalne, ze wracam do nich kiedy mam zły humorr, gdy
      potrzebuję szybko odpoczać, gdy się nudze, gdy po prostu mam ochotę coś
      poczytać.
      powiew świezości? rewolucja? eee to nie ja. ale postaram sie pisac ciut
      więcejsmile żebyśćei nie zapomnieli, ze ja to ja
    • pallas_atena Re: Przepraszam, czy mogę zapytać...? 28.05.07, 10:36
      Właściwie mogłabym w całości podpisać się pod odpowiedzią "Kubona".
      Też wolę czytać niż pisać. I niestety to, że jestem z "prowincji" i mam raczej
      marne szanse na osobisty kontakt z Towarzystwem wpływa na lekkie zniechęcenie
      moje i poczucie "hermetyczność" tego forum.
      Warszawiacy i okolica umawia się na takie wspaniałe spotkania w gronie własnym
      (!!!) i Gurui takoż. Z wypiekami na twarzy czytam o przygotowaniach na nie, a
      następnie nie mogę doczekać się sprawozdań i zdjęć. Chociaż dzięki nim mogę
      trochę "pouczestniczyć" w tych wydarzeniach. Ale i tak żal, że nie osobiście.
      Duży żal.
      • groha Re: Przepraszam, czy mogę zapytać...? 28.05.07, 12:53
        Wszystko rozumiem. Też jestem z prowincji. Tak dalekiej, że ho ho ho, a może
        jeszcze dalszej. Ze Sztokholmu i Toronto mają bliżej do Warszawy, niż ja, to
        pewne, ha ha ha wink Jakoś mnie to nie zniechęca, ale może dlatego, że mnie mało
        co zniechęca. Tak jakoś mam, że przy wszelkich przeciwnościach, zwykle dziwna
        przekora pcha mnie do przodu. Taka chmielewska, często oparta na zasadzie - a na
        złość mamie odmrożę sobie uszy, hihi. Więc im więcej spotkań, na których mnie
        nie ma, tym większą mam ochotę być tutaj. Bo ktoś musi, nie? smile I właśnie
        dlatego wciąż zakładam wątki dla tych z daleka, zagaduję, zanęcam, a nawet
        bezczelnie zachęcam do zakładania koalicji spotykających_się_inaczej, choćby dla
        zabicia w sobie tego żalu, o którym piszesz, Ateno. A także dla zachowania
        równowagi i właściwych proporcji w przyrodzie. Oraz dla zasady równości i
        sprawiedliwości społecznej. Których to zasad, nawiasem mówiąc, trudno szukać na
        tym świecie, ale przynajmniej zawsze jest o co walczyć. Do czego, w imię dobra
        tego forum i wszystkich chmielewskozakręconych, wciąż zachęcam i mocno agituję
        Groha, naczelna podżegaczka prowincjonalna wink
        • asia.sthm Re: Przepraszam, czy mogę zapytać...? 28.05.07, 13:07
          A ktoby tam sie odleglosciami przejmowal.
          Od czego internet?
          Skurczylo sie...no jakos tak.
          Wy sie rozpuszczacie, a ja sie zgesilam.... i to wszystko jednoczesnie.
          A Kanada jeszcze w betach.
          Nowa Zenlandia juz poniedzialek odpracowala, dobrze im.
          • groha Re: Przepraszam, czy mogę zapytać...? 28.05.07, 13:25
            Asiu, dobrze prawisz. Z odległościami teraz, jak ze starością - nie ma, po
            prostu. Wszystko się skurczyło i zbiegło, jak gacie w praniu. I powiem szczerze,
            że jako tzw. fotelowemu podróżnikowi, bardzo mi się to podoba, bardzo smile
    • pallas_atena Re: Przepraszam, czy mogę zapytać...? 28.05.07, 10:58
      Kliknęłąm za szybko.
      Oczywiście nie mnie tu pyskować na temat "hermetyczności", jeżeli sama się nie
      udzielam.
      Niestety to działa jak "sprzężenie zwrotne". Im mniej "prowincji" tym mniej
      owa "prowincja" się włącza w życie forum i a im mniej się angażuje tym niestety
      jest jej mniej. I tak kółko niestety się zamyka.
      Prawdą jest, że wspaniale działające osoby mieszkają (w większości) w Warszawie
      i z racji wspólnego miejsca zamieszkania (ze sobą nawzajem i Guruą) mogą różne
      wspólne akcje planować i omawiać. Jest to bardzo interesujące zajęcie czytać
      takie wątki, acz niestety denerwujące z racji braku własnego w nim
      uczestnictwa. Niekiedy tego typu wątki dominują na forum i wtedy owe
      poczucie "wyłączenia" jest niestety bardzo silne.
      A i tak lubię Was czytać.
      Pozdrawiam
      • groha Re: Przepraszam, czy mogę zapytać...? 28.05.07, 16:38
        Ależ pyskuj, Ateno, pyskuj, ile wlezie, to otwarte forum, każdemu wolno smile
        A prosta prawda wygląda tak, moim zdaniem, że co by nie gadać i czego się nie
        czepiać - zazwyczaj wszelkie bariery stawiamy sobie sami. Albo się coś chce i
        wtedy nie widzimy żadnych przeszkód, albo się nie chce i wtedy wszystko
        przeszkadza. I tyle. Prawda?
    • dominika.rosak Re: Przepraszam, czy mogę zapytać...? 30.05.07, 09:59
      No więc i ja chciałam wcisnąć swoje trzy grosze, więc trafiłam na forum po tym
      jak dostałam wizytówkę, próbowałam w coś się wgryść i muszę przyznać, że
      jest... ciężko. Widać, że jest grupa która się zna i rozmawia ze sobą, że się
      tak wyraże sobie znanymi skrótami, spotykacie się, organizujecie. Ciężko jest
      co kolwiek z boku zrozumieć. Mam nadzieję, że z czasem się to zmieni (to
      znaczy, że ja zrozumiem więcej) i posty będą bardziej zrozumiałe dla swieżo
      przybyłych szaraków.
      • eulalija Re: Przepraszam, czy mogę zapytać...? 30.05.07, 10:16
        dominika.rosak napisała:

        > Ciężko jest
        > co kolwiek z boku zrozumieć.

        To pytaj. Ja też nie wiedziałam wielu rzeczy i udało mi się parę gaf mniejszych
        i większych popełnić.

        > Mam nadzieję, że z czasem się to zmieni (to
        > znaczy, że ja zrozumiem więcej) i posty będą bardziej zrozumiałe dla swieżo
        > przybyłych szaraków.

        Nie da się ukryć, że trzeba trochę poczytać starszych wątków. Ale ćwiczenie
        mistrzem czyni jak ktoś mądry rzekł.

        Bywaj tu jak najczęściej to się zaczniesz czuć jak u siebie.
        • lylika Re: Przepraszam, czy mogę zapytać...? 30.05.07, 10:25
          smile)) Chyba się zdublowałyśmy Eulalijo. smile))
          • eulalija Re: Przepraszam, czy mogę zapytać...? 30.05.07, 10:50
            W każdym razie bardzo się starałyśmy zachęcić do forum. Mam nadzieję, że nam
            się uda.
      • lylika Re: Przepraszam, czy mogę zapytać...? 30.05.07, 10:24
        To nie jest tak. Spotykamy się, i to wcale nie wszyscy na raz, a wymiennie, raz w miesiącu na kilka godzin. Z powodu ogólnego rozgardiaszu i łomotu powszechnie zalewjącego lokale gastronomiczne i głuszącego rozmowy, spotkania są w znacznej części video a nie audio.
        My, przede wszystkim, znamy się z FORUM. Jeśli się czyta forum wszystko jest zrozumiałe. To jasne, że dla nowej osoby, która nie zna poprzednich tematów i wątków trudne jest zrozumienie wszystkiego. Jeśli chce w forum uczestniczyć musi, niestety, trochę fałdów przysiąść i poczytać o tym co było wcześniej. Może też pytać. My chętnie odpowiemy.
        Reasumując, forum jest "hermetyczne" wyłącznie dla osób, które go nie czytają.
        P.S.
        Zapraszamy do czytania i pisania. smile
        • dominika.rosak Re: Przepraszam, czy mogę zapytać...? 30.05.07, 11:03
          No więc siedzę dzisiaj od rana (zamiast pracować) i czytam, czytam i czytam.
          Mam nadzieję, że więcej do mnie dotrze. Narazie z moim zrozumieniem nie jest
          lepiej, no ale może po latach będzie się jakoś wykrzę
          • g0p0s Re: Przepraszam, czy mogę zapytać...? 30.05.07, 11:06
            Kiedyś trzeba zacząćsmile
            > no ale może po latach będzie się jakoś wykrzę
            Że co? Grzębi i zieje?
            • lylika Re: Przepraszam, czy mogę zapytać...? 30.05.07, 11:18
              g0p0s napisał:

              > Kiedyś trzeba zacząćsmile
              > > no ale może po latach będzie się jakoś wykrzę
              > Że co? Grzębi i zieje?

              Właśnie, właśnie. "Będzie się jakoś wykrzę". Do tłumacza słowa czy nas na korepetycje azali?
              • groha Re: Przepraszam, czy mogę zapytać...? 30.05.07, 11:29
                Matko, jak można nie rozumieć takich podstawowych rzeczy: wykrzę, czy przedrę
                się przez krze, to przecież jasne, jak słońce, nie? smile
                • groha Re: Przepraszam, czy mogę zapytać...? 30.05.07, 11:38
                  Czyli tam miało być. Wykrzę, czyli przedrę przez krze. Albo wydobędę się nich,
                  jeszcze lepiej. Podoba mi się to określenie bardzo. Czy mogę je sobie pożyczyć
                  na trochę, Dominiko?
                  • dominika.rosak Re: Przepraszam, czy mogę zapytać...? 30.05.07, 11:46
                    jasne, bardzo serdecznie proszę.
                    Tyle tylko, że popierwsze z rozpędu i pośpiechu (jednak jestem w pracy i coś
                    muszę robić) napisałam je z błędem ortograficznym, a po drugie zgubuiłam
                    literkę, a więc chodzioło o wykażę smile
                    • groha Re: Przepraszam, czy mogę zapytać...? 30.05.07, 11:49
                      Cicho, trzeba było nie mówić, nikt by się nie zorientował smile Ale i tak
                      wymyśliłaś bardzo ładne, nowe określenie i wcale nie jest ważne, że niechcący.
                    • asia.sthm Re: Przepraszam, czy mogę zapytać...? 30.05.07, 11:50
                      mnie tez sie bardzo podoba i sobie pouzywam:
                      wykrze sie, czy sie nie wykrze...
                      (byla kiedys taka piosenka)
                      • groha Re: Przepraszam, czy mogę zapytać...? 30.05.07, 12:35
                        Była też taka: wykrzę cię, jeżeli mnie porzucisz, wykrzę cię, gdy się do innej
                        zwrócisz, lalalalala smile
                        P.S. Z góry uprzedzam wszystkich przedzierających się przez forumowe krze, że
                        bez zbaczania z tematu i licznych dygresji, żaden wątek nie jest prawdziwie
                        chmielewski i w ogóle się nie liczy wink
                        • asia.sthm Re: Przepraszam, czy mogę zapytać...? 30.05.07, 12:49
                          i:
                          Wykrzęty z ludu...tralalala



                          Wykrzę nosek po usmianiu sie do pasa.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka