Dodaj do ulubionych

Obrady grudniowe

07.12.07, 22:38
Obrady trwają. Burzliwe. Głównie śmiechem. Jeszcze nie wzywamy pogotowia, ale nie wiadomo co dalejsmile
Obserwuj wątek
    • edyta95 Re: Obrady grudniowe 07.12.07, 22:39
      Znaczy normalnie, nuda znaczy smile
    • asia.sthm Re: Obrady grudniowe 07.12.07, 23:45
      Zanim mi oko nie poleci niech sie dowiem czy to pogotowie bedzie
      potrzebne. I co obradzone ?
      Cholery mozna dostac ...
      • 36krzysiek Re: Obrady grudniowe 08.12.07, 00:02
        pszechooodz\imy doooo drugiej czesci. Góraaaaluuuu! Czy ci nie żaaaaal! Szłaaaa dzieweeeczka doooo laseeeeczka... smile
    • the_dzidka Re: Dzidka came home 08.12.07, 00:03
      Po wejściu do domu okazało się, że net nie żyje, więc nie mogłam
      spełnić obietnicy, że natychmiast!! napiszę, jak było na spotkaniu.
      Odżył dopiero chwilę temu.
      Z bólem opuściłam gościnne progi Lyliki i Stefana Marii (który
      wionął bezszelestnie przez salony i znikł cicho, pewnie w którejś ze
      ścian), ale po dzisiejszym dniu czuję się jak przekręcona przez
      wyżymaczkę. Zgodnie z wcześniejszą obietnicą, na spotkanie dotarłam
      prosto z lotniska, zaopatrzona jeszcze w nalepkę bagażową. Ale na
      spotkaniu wytrzymałam dzielnie aż do zakończenia obrad głównych... a
      teraz, jak wspomnę te konwulsje, które rzucały nami podczas obrad
      głownych czyli poważnych, to jeszcze bardziej żałuję, że nie ma mnie
      tam teraz...
      Całusy od Papugi i Eulaliji, które zgodnie z moim życzeniem
      wyrzuciły mnie z samochodu pod nocnym sklepem, ponieważ, jak się
      wyraziłam "nie mam w domu nic do picia".
      Teraz już mam. Żywca.
      Gazowanego, w dużej błękitnej butelce smile
      Dobranoc smile
      • asia.sthm Re: Dzidka came home 08.12.07, 00:15
        Jeden sie rospiewal, druga poszla spac na ostatnich (zrozumiano)
        nogach...a ja nadal nic nie wiem.
    • groha Re: Obrady grudniowe 08.12.07, 00:42
      Nie, no wiemy już, że obradujący konali ze śmiechu, a my mamy się bać. I ja się
      boję, naprawdę, bo gdzieś mi się obiło o uszy, że jak aktorom na próbach jest
      tak śmiesznie, to publiczności na odwyrtkę, czy jakoś tak. Być może to tylko
      taki przesąd jest, ale na wszelki wypadek odpukam: tfu, tfu, tfu.
      • asia.sthm Re: Obrady grudniowe 08.12.07, 00:54
        to ja tez odpukam tfu tfu tfu na wszelki wypadaek.
        Nie rozumiem tylko dlaczego Rejtan/Reymont o Goralu sie rozspiewal.
        Bo ze Dzidka z nog leci to rozumiem, nalatala sie dzisiaj.
        • groha Re: Obrady grudniowe 08.12.07, 01:13
          Nie wykluczone, że Rejent posłużył się uniwersalną pieśnią żałosną, żeby
          zaakcentować, jak bardzo mu żal, iż niestety, nie jest w stanie nam już nic
          więcej powiedzieć. Z tych, kurna, emocji, jak przypuszczam wink)
    • g0p0s Re: Obrady grudniowe 08.12.07, 01:06
      Spotkanie u Pani Prezes Lyliki zaszczycili: JKM Stara.gropa,
      Xkropka, Kocio.pierzaczek, Papuga, Dzidka, Dorka, Eulalija, Baron i
      ja. W części uczestniczyła Bella, nawet zabierała głos w duskusji.
      Głównym celem narady produkcyjnej było omówienie organizacji i
      przebiegu spotkania z Guruą. Jak zwykle osiągnięcie celu napotykało
      niezliczone trudności. Choćby taki, że ilość zebrań oscylowała w
      granicach od 1 do co najmniej 3. Zmienne też były lokalizacje.
      Rozpoczęło się w salonie. Po czym wydzieliło się stronnictwo
      kuchenne. Wkrótce objęło ono wszystkich uczestników. Nie na długo
      jednak, bowiem ponownie powstała frakcja salonowa. Później utworzyło
      się koło pokojowe. Poszczególne składy ulegały licznym zmianom
      personalnym. Najdłużej w jednym miejscu w salonie wytrwała Eulalija,
      ale w końcu samodzielnie utworzyła sekcję kuchenną. Jak widać
      zgromadzenie TWCh w jednym miejscu nie jest łatwe.
      Omówiono wiele aktualnych tematów, oczywiście nie związanych z celem
      głównym.
      W końcu dało się ruszyć sprawę zasadniczą. Udało się uzgodnić jak
      widzimy program spotkania. Kocio wszystko spisała i mamy to
      udokumentowane. Odbyła się też jedna próba. Okazało się, że musimy
      trochę się podciągnąć w dyszeniu scenicznym. Ale już jest nieźle. My
      się uchachaliśmy do woli. Aproposy szalałysmile
      Zgromadzono sporo fantów, które będą wykorzystane. Niestety nie
      doszły gadżety zamówione w internecie.
      Część kulinarną wypełnił bigos Lyliki. Ale jaki bigos! No doskonały
      po prostu. W wielu domach bigosy będą po spotkaniu miały swoje dnismile
      Były też słodkości. W tym jedna, po raz pierwszy przez Szefową
      wykonana, dla której stanowiliśmy grupę testową. Nie wiem jak inni,
      ale ja czuję się dobrze, być może dlatego, że na słodkie nie miałem
      ochotysmile)
      Dopracowywaniu scenariusza towarzyszyły liczne aproposy. I to takie,
      że mało nas nie porozrywałosmile))
      Spotkanie z Guruą zapowiada się bardzo interesująco.
      Pewnie jeszcze będzie o tym mowa, ale umawiamy się na godzinę 17,
      aby wszystko przygotować oraz omówić sprawę z tymi, którzy w tej
      chwili nie są zapoznani z naszymi planami. Chcemy wykorzystać
      element zaskoczenia. Chociaż i tak wszystko po różnych wątkach jest
      porozrzucane.
      Wszelkie sprostowania i uzupełnienia mile widziane.
      • groha Re: Obrady grudniowe 08.12.07, 01:22
        Goposie niezastąpiony, Ty jesteś, jak ten Zawisza, jak opoka, jak... jak nie
        wiem co!
        No, to teraz możemy już spokojnie iść spać. My i nasze zmęczone dusze.
        • edyta95 Re: Obrady grudniowe 08.12.07, 09:54
          0 17,15 bardzo proszę, o 17 knajpę otwierają
      • eulalija Obrady grudniowe - uzupełnienie 08.12.07, 10:52
        Na spotkanie spóźniłam się skandalicznie. Nic nie mam na swoje
        usprawiedliwienie, choć w gruncie rzeczy zawiniła zbiorowa
        komunikacja miejska, autobus przyjechał trzy minuty przed czasem i
        uciekł mi o krótki pysk ironicznie powarkując silnikiem, kolejny
        spóźnił się o cztery minuty, czym doprowadził mnie do początków
        białej gorączki i ciężkiej furii, następnie powodujący tym pojazdem
        jechał jak do pożaru, miotając mną po wnętrzu. Tramwaj właściwy
        odjechał mi sprzed nosa, brzęcząc szatańsko.

        Jeśli chodzi o ilość zebrań, to chwilami odbywały się nawet cztery.
        W części tych spotkań uczestniczyła jeszcze piękna, zaspana, nieco
        zdegustowana naszym towarzystwem kocica. Tycjan nas zlekceważył, do
        grona nie raczył dołączyć.

        Moja konsekwencja przebywania w jednym miejscu wynikała głównie z
        drobnej dolegliwości kolanowej. Kolano nie życzyło sobie zmian
        lokalizacji, co się miałam z nim kłócić?

        Bigos przebił wszystko. Uczciwie przyznaję, że ze łzami szczęścia w
        oczach, pożarłam drugą porcję. Bigos - szał! Zostaliśmy dokładnie
        poinformowani o składnikach i sposobie przyrządzenia, już widzę
        jakie modyfikacje muszę wprowadzić w najbliższym garze z kapustą.

        Efekty eksperymentu nie są mi znane, na razie nie odezwali się
        eksperymentatorzy. Opinii z okolic północy nie biorę pod uwagę, na
        efekty trzeba poczekać choć ze 12 godzin. Szczególnie o opinie
        proszona jest Papuga, która eksperymentowała dwa razy.

        Inne kulinarne wybryki to winogrona syte jad, o wyjątkowych walorach
        smakowych, owoce popołudniowe, paluszki słone, pogryzajki typu
        chrupki, chipsy. Napoje gorące były serwowane na bieżąco, Gospodyni
        kontrolowała tylko ilość łyżeczek, wyrywała każdą użytą z rąk
        potencjalnego kleptomana i chowała do zmywarki, tak na wszelki
        wypadek.

        Dyskusjie oczywiście skręcały z zasadniczego tematu wielokrotnie,
        omówione zostały aspekty gastronomii wprost i gastronomii inaczej,
        poruszono kwestie wychodków publicznych w różnych ujęciach
        politycznych i prywatnych.

        Przed godziną 11-tą oddaliłam się, w uroczym towarzystwie
        kierowniczyni Papugi i załapanej na "krzywy ryj" Dzidki, w odległe
        rejony miasta. W tym miejscu bardzo Papudze jeszcze raz dziękuję,
        kochana jesteś, że dobrowolnie zwiedzasz odległe dzielnice.

        Nadmieniam, że przejechałyśmy obok kamienicy Guruy na Dolnej, pędząc
        w dół niczym wózek z piaskiem. Katastrofy nie było.


        Wielkie podziękowania dla Pani Prezes za wspaniałe spotkanie.
    • dorka_31 Re: Obrady grudniowe - uzupełnienie o foto :) 08.12.07, 15:52
      "Część kulinarną wypełnił bigos Lyliki. Ale jaki bigos! No doskonały
      po prostu":
      img411.imageshack.us/img411/3584/pc060112le9.jpg
      img258.imageshack.us/img258/4117/pc060113mi3.jpg
      "Były też słodkości. W tym jedna, po raz pierwszy przez Szefową
      wykonana, dla której stanowiliśmy grupę testową".
      A oto eksperymentalne ciasto lyliki:
      img45.imageshack.us/img45/3503/pc060119az3.jpg
      Pożywiali się nie tylko goście:
      img267.imageshack.us/img267/4035/pc060110eq5.jpg
      Duże zainteresowanie wzbudziła paczka od Asi:
      img267.imageshack.us/img267/7673/pc060027hz2.jpg
      Nawet fotograf nie mógł sie dopchać:
      img91.imageshack.us/img91/1990/pc060029ue4.jpg
      wink
      • edyta95 Re: Obrady grudniowe - uzupełnienie o foto :) 08.12.07, 17:30
        Po pierwsze primo Xkropka cudnie wygląda w tej ciąży smile
        po drugie primo, ciasto wygląda bardziej na orzechowe niż migdałowe,
        przekrój poproszę
        po trzecie primo, kto był na diecie i tej suchej wodzie miał być smile
        po czwarte primo, wielkie dzięki dla dorki za umieszczenie
        fotorelacji
        • lylika Re: Obrady grudniowe - uzupełnienie o foto :) 08.12.07, 20:12
          > Po pierwsze primo Xkropka cudnie wygląda w tej ciąży smile
          Powiedziałabym, że jeszcze cudniej niż cudnie.
          img521.imageshack.us/img521/6695/071204proba010ca7.jpg
          > ciasto wygląda bardziej na orzechowe niż migdałowe,
          > przekrój poproszę
          ...
          Było orzechowe. A miałam zrobić migdałowe? Bo ja już głupia jestem. smile)
          img516.imageshack.us/img516/7036/071204proba001vb5.jpg
          > kto był na diecie i tej suchej wodzie miał być smile
          ...
          Ktoś miał być na suchej wodzie ale w rezultacie na diecie była Dorka. Druga Połowa - nie. smile
          img227.imageshack.us/img227/9572/071207proba057uy8.jpg
          • edeka5 Re: Obrady grudniowe - uzupełnienie o foto :) 08.12.07, 20:36
            > > Po pierwsze primo Xkropka cudnie wygląda w tej ciąży smile
            > Powiedziałabym, że jeszcze cudniej niż cudnie.

            Nie wiem jak to napisać, żeby nie powtarzać poprzednich opinii. Zdecydowanie popieram obydwie.
          • dorka_31 Re: Obrady grudniowe - uzupełnienie o foto :) 09.12.07, 14:25
            lylika napisała:

            > Ktoś miał być na suchej wodzie ale w rezultacie na diecie była
            Dorka. Druga Połowa - nie. smile

            Na jakiej diecie?? A ciacha żem zeżarła! Nawet i te, o:
            img67.imageshack.us/img67/8255/pc060131jo0.jpg
            smile)
      • lylika Re: Obrady grudniowe - uzupełnienie o to i owo. 08.12.07, 19:45
        Nikt nie wspomniał jak zostaliśmy obdarowani przez Kocia. Każdy dostał, własnoręcznie przez Kocia wykonane, pierniczki na choinkę. Cudeńka, zobaczcie sami.
        img153.imageshack.us/img153/3488/071207proba061pw4.jpg
        Kocio wielką artystką jest! smile
        • asia.sthm Re: Obrady grudniowe - uzupełnienie o to i owo. 08.12.07, 19:55
          > Kocio wielką artystką jest! smile

          Jest!! Trzeba Kocia bardziej wykorzystac....to znaczy mialam na
          mysli dac Kociowi wieksze pole do popisu i wystawe urzadzic. Pol
          pralni niech dostanie.

          Widzialam na zdjeciu ciepnieta peruke, czyja i dlaczego nie na
          wlascicielu ?

          I powiedzcie czyz glyzda w ciazy nie jest rownie piekna jak nasza
          Xkropka ? no w glebi duszy wink)) ta glyzda znaczy . Oj, zagmatwalo mi
          sie zagadnienie big_grin

          Dzieki Dorko...nie ma wiecej?
          • lylika Re: Obrady grudniowe - uzupełnienie o to i owo. 08.12.07, 20:23
            > Widzialam na zdjeciu ciepnieta peruke, czyja i dlaczego nie na
            > wlascicielu ?
            ...
            Była i na:
            img146.imageshack.us/img146/6599/kopiakopia071207proba03ob7.jpg
            albo na:
            img146.imageshack.us/img146/8666/kopia071207proba046mi0.jpg
            lub na:
            img135.imageshack.us/img135/9963/kopia071207proba050zx6.jpg
            albo też na:
            img153.imageshack.us/img153/6036/kopia071207proba049mg8.jpg
            > Dzieki Dorko...nie ma wiecej?
            Ma. Ale nie wiem czy Dorka. smile
            Dzień miałam zapchany jak 150, ale zaraz się wezmę za rozsyłanie. smile
            • asia.sthm Re: Obrady grudniowe - uzupełnienie o to i owo. 09.12.07, 00:13
              > Była i na:
              > albo na:
              itd

              uniwersalna ta peruka!
              nie moge nazachwycac smile)
          • edyta95 Re: Obrady grudniowe - uzupełnienie o to i owo. 08.12.07, 20:29
            ciasto w przekroju cudne jest, ciekawe czy smakuje równie dobrze jak wygląda, bo
            może na Święta by się nowy przepis przydał
            Kocio ma koniecznie dać przepis na lukier w stosownym wątku, odwdzięczę się
            barwnikami spożywczymi jeśli będzie takowe życzenie
            ach smacznie wam było i przyjemnie
            u mnie jutro pieczenie pierniczków smile dziś było szorowanie szafek
            • kocio_pierzaczek Re: Obrady grudniowe - uzupełnienie o to i owo. 08.12.07, 20:56
              Edytko: Lukier - 1 białko ubite na sztywno + 1 szklanka cukru pudru.
              Za barwniki będę baaardzo wdzięczna.

              Duża ta pralnia? Bo mam ograniczone moce przerobowe.

              Co do sprawozdania, przedmówcy tak detalicznie opisali to, co opisać
              było wolno (tzn. bez szczegółów tajnych obrad), że nie mam chwilowo
              nic do dodania. Raport zostanie szefowej nadesłany wkrótce. A bigoś
              aż mi się śnił... Przy moich relacjach z degustacji Migos zaślinił
              się i chyba będę musiała ugotować sama. Ratunku. Foty takoż do
              zainteresowanych spłyną. Niebawem.
        • lylika Re: Obrady grudniowe - uzupełnienie o to i owo. 08.12.07, 21:44
          > Nikt nie wspomniał jak zostaliśmy obdarowani przez Kocia. Każdy dostał, własnor
          > ęcznie przez Kocia wykonane, pierniczki na choinkę. Cudeńka, zobaczcie sami.
          > img153.imageshack.us/img153/3488/071207proba061pw4.jpg
          > Kocio wielką artystką jest! smile
          ...
          Teraz dopiero zauważyłam, że pierniczków jest 5 a powinno być 6! (każdy dostał 3) Odpytałam mężydło na okoliczność. Wiecie co się stało? ZEŻARŁ!!! Teraz kojarzę, że dopytywał się czy te kulki srebrne też są jadalne. Matko kochana do czego to doszło?
          Pora umierać.
          • edyta95 Re: Obrady grudniowe - uzupełnienie o to i owo. 08.12.07, 21:48
            Dostałam zdjęcia, obejrzałam, stwierdzam, że Pierzo Kociaczek wygląda nader
            ponętnie nad Baronem, na miejscu Barona leżałabym na tej podłodze i leżała
            • lylika Re: Obrady grudniowe - uzupełnienie o to i owo. 08.12.07, 22:08
              edyta95 napisała:

              ... Pierzo Kociaczek wygląda nader
              > ponętnie nad Baronem, na miejscu Barona leżałabym na tej podłodze i leżała...
              ...
              No dobra, tajemnica tajemnicą, ale jawność podobno ma obowiązywać także samo.
              ...
              img155.imageshack.us/img155/8025/071207proba042yg1.jpg...
              Odbyła się też próba kostiumowa:
              img209.imageshack.us/img209/2599/071207proba023ho9.jpg
              • lylika Re: Obrady grudniowe - uzupełnienie o to i owo. 08.12.07, 22:10
                Licho nie śpi. Jeszcze raz.
                img155.imageshack.us/img155/8025/071207proba042yg1.jpg
              • eulalija Re: Obrady grudniowe - uzupełnienie o to i owo. 08.12.07, 22:16
                I pierwsza jawność chyba Ci nie wyszła smile)
                Druga a jakże!
                • eulalija Re: Obrady grudniowe - uzupełnienie o to i owo. 08.12.07, 22:17
                  Się wyrwałam jak Filemon z sitowia, ale, jak Babcię moją kocham,
                  przed minutą u mnie nie wyświetlało smile)
          • asia.sthm Re: Obrady grudniowe - uzupełnienie o to i owo. 08.12.07, 21:57
            > ZEŻARŁ!!!

            Pomilujcie smile))) Na sztuce konsumpcyjnej sie rozeznaje.
            Typowy maz znaczy. Moj tez by zezarl bez pytania o kulki.
            Na drugi raz pilnuj cholera, sfotografuj chociaz dla ludzkosci.
            • dorka_31 Re: Obrady grudniowe - uzupełnienie o foto 09.12.07, 15:18
              Próba odbywała się z wielką dbałoscią o szczegóły, które były na
              bieżąco sprawdzane:
              img356.imageshack.us/img356/6162/pc060085yt7.jpg
              Naszym obradom przysłuchiwała się Bella:
              img520.imageshack.us/img520/6415/pc060128os5.jpg
              A tutaj gorąca dyskusja frakcji kuchennej:
              img468.imageshack.us/img468/5847/pc060062cf5.jpg
            • kocio_pierzaczek Re: Obrady grudniowe - uzupełnienie o to i owo. 10.12.07, 08:57
              To mężydłu smacznego życzę. Asia, ale za to twojego męża pez
              problemu da się wykarmić, niegrymaśny, widać. Aż mi się rosół ze
              ścierką z Autobiografii chyba przypomina hihi.
              • papuga_ara Re: Obrady grudniowe - uzupełnienie o to i owo. 10.12.07, 18:17
                No cóż, kto późno przychodzi, sam sobie szkodzi i już. Wszystko już
                zostało pięknie opisane i podsumowane, a ja mogę najwyżej zamieścić
                marne powtórki. Ale zamieszczę: Dzięki Lyliko za zaproszenie nassmile)
                Dzięki Memłonu za śmiech wywracający wątpia...smile)) Łoojć, takie
                wywrócone i wymasowane śmiechem wątpia to dopiero fajna sprawa
                jestsmile) O bigosie już było. Ciasto - ach, pożarłam dwa kawałki i
                tylko udawane dobre wychowanie nie pozwoliło mi na więcej wink)
                • papuga_ara Re: Obrady grudniowe - uzupełnienie o to i owo. 10.12.07, 18:19
                  Dzięki Kociu za ciasteczka!!! smile) Cudne sąsmile) A, i ten tego...
                  Mieliśmy ten sam problem... Kuleczki się je? smile Bo mamy zakusy na
                  pożarciesmile) Lyliko, jak Mężydło podszedl do sprawy? smile
                  • lylika Re: Obrady grudniowe - uzupełnienie o to i owo. 10.12.07, 18:29
                    Lyliko, jak Mężydło podszedl do sprawy? smile
                    ...
                    Podstępnie zapytał twórczyni czy to jest jadalne. smile)
                • lylika Re: Obrady grudniowe - uzupełnienie o to i owo. 10.12.07, 18:32
                  papuga_ara napisała:
                  > O bigosie już było.
                  ...
                  Bigos dopiero dziś jest naprawdę dobry. smile Bez mrozów musi nabierać mocy nie mniej niż 10 dni. smile
                  • lylika Re: Obrady grudniowe - uzupełnienie o to i owo. 10.12.07, 18:37
                    Taki był:
                    img143.imageshack.us/img143/3222/071207proba003lu7.jpg
                    Garnek 10-litrowy. smile))
                    • kocio_pierzaczek Re: Obrady grudniowe - uzupełnienie o to i owo. 12.12.07, 22:09
                      Kuleczki się je, to groszki są zwykłe, ino błyscące.
                      • papuga_ara Re: Obrady grudniowe - uzupełnienie o to i owo. 12.12.07, 22:16
                        Dzięki!! A więc drżyjci kulczki, bo będziecie pożarte!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka