Dodaj do ulubionych

Gurua poleca...

20.03.08, 19:20
...książkę Anny Powierzy. Też się zdziwiłam, jak zobaczyłam, że ona
pisze, bo nie słyszałam przedtem, że literacko też się udziela.
Rekomendacja Guruy taka, że ho ho...smile)) Nikt by się nie powstydził.
Aż chyba kupię!!! Czytał ktoś?
Obserwuj wątek
    • romy_sznajder Re: Gurua poleca... 20.03.08, 19:42
      Hmmm. Te pozycje?
      www.pudelek.pl/artykul/8815/czesia_z_klanu_na_dnie_zero_fanow/
      To znaczy ze warto. Juz sam fakt, ze jest malo....wroc! Fakt, ze nie ma chetnych
      w stadzie dobrze swiadczy...smile
      W dodatku to wyksztacona osoba, o ile pamietam, historyk sztuki/filozof, wiec
      moze i umie cos napisac - plus..
      Ale teraz jest moda na pisanie czegokolwiek przez gwiazdy serialowe, wiec - minus.
      GURUA poleca - plus.
      Wychodzi mi 2:1.

      Ale jak poleca? Rekomendacja na okladce?
      • papuga_ara Re: Gurua poleca... 20.03.08, 19:49
        Tak, na okładce. Nie pamiętam teraz dokładnego tekstu, ale napisała
        tam Gurua (w każdym razie napisali, że to napisała Gurua), że oby
        więcej takich książek. I kilka jeszcze zdań w tym klimacie, że
        zabawne i wciągające. Naprawdę dobrą rekomendację Gurua zapodała.
        Kurczę, chyba przeczytam!!
        A to, że nie było tłumu (no dobra, eufemizm, nie było nikogo...) to
        moze faktycznie przewrotnie świadczyć na plus... wink
        • romy_sznajder Re: Gurua poleca... 20.03.08, 19:52
          Aha, to ja tez zwroce uwage, dziekuje. Jesli w miare szybko zwroce te uwage, to
          wyprodukuje krotka recenzje, ale nie wiem, czy mi wyrosnie empik na drodzesmile
          • papuga_ara Re: Gurua poleca... 20.03.08, 19:55
            Ja to raz miałąm w ręce, ale odłożyłam. Teraz się znowu zastanawiam.
            Zaczynam nabierać chęci przeczytania, a jeszcze Twoje 2:0 mi tę chęć
            granitujesmile)
            • romy_sznajder Re: Gurua poleca... 20.03.08, 20:04
              Teraz sie przyjrzalam, tu rzeczywiscie widac jakis cytat, choc nie umiem rozszyfrowac (oprocz podpisu, rzecz jasna) e4.pudelek.pl/p219/1d95cc830019c06d47d54003

              Mam nadzieje, ze to nie jest taki patent, z jakiego zaslynela Manuela Gretkowska: wyslala swoja pierwsza ksiazke, chyba "My zdies emigranty" - prywatnie - Czeslawowi Miloszowi z pytaniem, co sadzi. Ten odpisal jej - rowniez prywatnie - uprzejmie i grzecznie, a ona potem umiescila te rekomendacje zamiast wstepu.

              O, mam rekomendacje Guruy: "A cóż to za urocza książka! Ze wszech miar godna polecenia zarówno ze względów dydaktycznych, jak i rozrywkowych. Czytając, bawiłam się świetnie, i kategorycznie żądam więcej takich!!!
              Joanna Chmielewska"

              Ksiezka zas jest o tym, jak...:
              "Iza straciła pracę w lokalnym radiu. Pojechała do Warszawy szukać szczęścia. Jednak zamiast własnej audycji dostała... rolę w serialu. Z dnia na dzień stała się gwiazdą. A ludzie wokół powariowali: sąsiad ją śledzi, kolega z planu próbuje uwieść, sklepowa organizuje rozdawanie autografów w warzywniaku, matka zmienia się w bezlitosnego agenta, paparazzi czyhają na każde potknięcie.
              Czy aktorka z przypadku poradzi sobie w świecie show-biznesu? "

              Noo, brzmi niezle. W sam raz na swieteczny sniezny wieczor lanoponiedzialkowysmile
        • the_dzidka Re: Gurua poleca... 20.03.08, 20:24
          Byleby to nie było polecenie na zasadzie: "Krytycy nazwali dzieło
          Amber niesłychanie głupią książką. Wydawca na okładce umieścił
          informację, że wg krytyków jest to niesłychana książka" smile
          No ale. Coś, co jest obśmiewane na Pudelku, jest pewnie wcale
          wartościowe.
          • lylika Re: Gurua poleca... 20.03.08, 20:47
            No... nie wiem...
            Słyszałam kiedyś coś w rodzaju wywiadu z Anną P. Brzmiało to podobnie jak dialogi z Klanu (to było kilka lat temu): ...Ciocia... a ja sobie zrobię operację nosa, bo mam klapciaty, a jako gwiazda nie mogę mieć klapciatego... ciocia... kupię sobie taką bluzkę, bo wszystkie mają...
            Nie odniosłam wrażenia, ze rozmowa toczy się między dziennikarzem i historykiem sztuki, w dodatku filozofem, tylko, że to rozmowa dziennikarza z Czesią.
            • romy_sznajder Re: Gurua poleca... 20.03.08, 20:52
              To ja przejrze i dam znac.
              Ja mam niski prog tolerancji na paplanie, szwajopodobne (przepraszam
              wielbicielki, bo wiem ze tu sa) wyczuwam od pierwszych stron i porzucam bez litosci.
            • the_dzidka Re: Gurua poleca... 20.03.08, 20:57
              No ja też nie wiem. I dlatego się zastanawiam, jakim cudem Gurua i
              zachwalanie książki.
              • eulalija Re: Gurua poleca... 20.03.08, 21:25
                the_dzidka napisała:

                > I dlatego się zastanawiam, jakim cudem Gurua i
                > zachwalanie książki.

                Nie jestem zwolenniczką spiskowej teorii dziejów ale może warto
                zapytać PanTadeusza w temacie. Czy Gurua słowo w temacie dała ...?

                Edyto!
                Ty masz jakieś konszachty z PanTadeuszem, może jakoś delikatnie
                zapytasz? Bo, być może, pozycja warta wszelkiego polecenia, a ja się
                spisku narodów dopatruję(dupętruję) wink)
                • lylika Re: Gurua poleca... 20.03.08, 21:35
                  Wiem żem nie Edyta, ale jutro będę dzwonić do Pana Tadeusza z życzeniami i zapytam zarówno o kartki jak i o recenzję ksiązki. smile
    • ptaszek7 Re: Gurua poleca... 20.03.08, 21:48
      W najnowszej Gali jest wywiad z A.Powierza.Okladka jej ksiazki i podpis pod
      nia-Czytajac ,swietnie sie bawilam-ocenia pisarka Joanna Chmielewska najnowsza
      ksiazke Powierzy.
      • edyta95 Re: Gurua poleca... 20.03.08, 23:40
        tak zwyczajnie się zapytam, bo nie mam czasu sprawdzać, czy wydawca
        nie ten sam?
    • romy_sznajder Re: Gurua poleca... 22.03.08, 01:49
      Doszlam do 44 strony.

      Jestem na NIE.
      • romy_sznajder Pierwsze wrazenia, cz.1. 22.03.08, 01:55
        Nabylam, koszt 29.-, wydawnictwo www.otwarte.eu -maja jakies powiazania z wydawnictwem ZNAK, być może jedynie dystrybucyjne. Żadne z nich, Otwarte, ani Znak, chyba nie wydawalo dotad książek Guruy, ale tez nie wiem, co to za efemeryda to Otwarte. Sprawa rekomendacji niejasna jest.

        Ksiazka zaczyna się strasznie. Tak strasznie, że nowego znaczenia nabiera pochwala ("kategorycznie zadam wiecej takich" ...w domysle: ...bo przez kontrast inne wydaja się lepsze).


        "– Mam pecha! Zycie jest podle! – powiedziałam swojej jedynej prawdziwej przyjaciółce Haneczce, adresując kolejna kopertę z CV.
        – Nie przesadzaj! – odpowiedziala Haneczka. Ponieważ zrobiła to nie pierwszy raz, odkąd u niej mieszkam, pomyślałam, ze chyba powinnam zastanowić się nad określeniem "prawdziwa". – Pisz dalej – ciągnęła, a ja stwierdziłam, że właściwie to nie ma nad czym się zastanawiać. Z pewnością powinnam była pomyśleć : "przyjaciółce Haneczce". Brzmi to zdecydowanie prawdziwiej. – I nie marudz! – dodała.
        Zaraz, zaraz! Czy w ogole pasowalo do niej określenie "przyjaciółka"?

        CV wysyłałam nieprzerwanie już od dwóch tygodni. Miałam nieodparte wrazenie, ze jak tak dalej Pojdzie, będę mieć na sumieniu resztki Puszczy Amazońskiej /.../"


        Zachęcające, prawda?
        Tak się zaczyna, i jest to dosc wymowne, bo Bohaterka-Narratorka - całość jest polowicznie w konwencji monologu wewnętrznego, no prawie jak "Ulissess" Joyce’asmile – aplikuje do pracy w stolecznej rozgłośni radiowej.
        Ile ich jest, tych rozglosni?
        Mnie się zdawalo, ze ze dwadzieścia, wiec przypada jedno CV, z malym hakiem, na dzien. Niezle tempo, prawda? A z tresci wynika, ze to meczace zmudne zajecie. Dobra, pal licho logikę. Nie ma co się pastwic, bo to w gruncie rzeczy sprawnie pomyślany PRODUKT. Od pierwszej strony cos mi nie gralo, i z takim niejasnym irytującym wrazeniem ze „nie gra”, czytalam ze 30 stron i mnie olśniło. Ja nie jestem TARGETEM tej pozycji.
        • romy_sznajder Pierwsze wrazenia, cz. 2. 22.03.08, 02:06
          Styl, FORMA, jezyk wypowiedzi skojarzyl mi się z przegladanymi w latach
          90-tych pierwszymi numerami polakierowanych gazet dla młodych dziewczat, typu
          Cosmopolitan. To jest ten jezyk, i ta bohaterka, i zapewne ta grupa docelowa.
          Duzo wykrzyknikow.
          Emfaza.
          Nawet zwiastun młodzieńczego poczucia humoru.
          No czuc, ze ksiazka "się czyta" jak to mowia, ale to wszystko jakies takie
          nastoletnie, puste, jak dla mlodej panny, której zdarza się oglądać seriale. I
          jej ta Czesia serialowa puszcza oko, ze ten swiatek się sklada i z Pustych Lal i
          z Producentow, co się boja zon swoich, a jak ktos robi kariere i jest
          jednoczenie fajny, to znaczy ze znalazł się w tym swiatku przypadkiem.

          TRESC. Z tego, co widze - chodzi o komedie pomylek (boki zrywac), które to
          pomylki (przezabawne) doprowadzily dziennikarke radiowa z prowincjonalnej
          rozglosni to Stolicy i do pracy w popularnym serialu. Zupełnie przypadkiem
          znajduje się przytulne mieszkanko do zamieszkania za darmo i od zaraz, rola
          zdobyta przypadkiem (i na potężnym kacu) okazuje się wymarzona itd.
          I od samego poczatku zwiastuny przezabawnych scen, w stylu: Bohaterka siedzi w
          kuchni mieszkania, w którym za chwile zamieszka, i katem oka dostrzega brukowca
          typu "Zycie na Goraco" . Zaczyna czytac i oczom nie wierzy, jakie to puste
          tresci niosa te gazetki. Nie zdaje sobie przy tym sprawy, ze wlasnie czyta
          tekst o sobie. Jest juz bowiem po castingu, o którym nie wie, ze go wygrala,
          ponieważ myślała ze to nieudane przesłuchanie do radia, a nieudane, bo szef ja
          molestowal. Wiec nie zdaje sobie sprawy ze czyta o sobie, krzywi się tylko z
          niesmakiem, a Czytelnik ma radoche, ze wie wiecej. No, jak mowie, boki zrywac.

          Kurcze, jakbym miala dwadzieścia lat i obejrzałabym Czesie w "Klanie" to pewnie
          bym te konwencje łyknęła. Ale mowie: nie mój target.
          Slowo ("target") niestety pasuje wyjatkowo, bo ksiazka jest produktem, a nie
          literatura.

          Zaczelo się od pochwaly Guruy.
          Nie rozumiem tej rekomendacji. Nie rozumiem. Ale jeszcze przeczytam
          kilkadziesiąt stron, może mnie olsni, albo zmusi do smiechu , albo do refleksji.
          Na razie rekomendacja mnie zmusila do potraktowania powaznie czegos, na co
          raczej nie zwróciłabym uwagi. Troche to oszukańcze.

          Czolem.
          • romy_sznajder Wrazenia srodkowe 22.03.08, 16:28

            Jestem dopiero na stronie 117 (wszystkich jest 310), bo wiadomo, ze dzien nie
            sprzyja lekturze, czytam w przerwach na kawe miedzy roznymi czynnosciami, stad
            zolwie tempo.


            Zaczynam pojmowac rekomendacje.
            Jest lepiej, styl momentami jakby nabiera lekkosci, nie ma tych niezrecznych
            zdaniotworow, od ktorych sie zaczelo. Nie ma tez: *smecenia typowego we
            wspolczesnej lekkiej prozie kobiecej, *bohaterki pracujacej w
            niezidentyfikowanej korporacji, *nie ma nudnych rozterek typu: kocha-nie kocha.
            Nie ma.
            Co jest.
            Jest roztrzepana bohaterka, z duza dozą wiary w siebie i bez zbednych wahan;
            bohaterka ciezko pracuje w serialu, ma duzo przygod i malo czasu na spanie.
            Jest ... styl... hmmm...nie, styl nie, to nie to, sa...o! Sa frazy chmielewskie,
            te wszystkie wyrazenia, ktore weszly juz do jezyka, te CHMIELEWIZMY w rodzaju
            "spac martwym bykiem". To jest, widac, ze Czesia Gurue czytala.
            Innym zaczerpnietym motywem, choc nie do konca tu pasujacym, jest nazywanie
            doroslych ludzi zdrobnieniami. Kierowca Pawelek, Przyjaciolka Haneczka - jest to
            maniera, bo z tresci nie wynika, kto na zdrobnienie zasluzyl, na przyklad stazem
            znajomosci, a kto sobie tak samowolnie zazyczyl, jak np. kierowca Pawelek. Ale
            jest motyw chmielewski, czytelny.

            Co jest jeszcze w ksiazce.
            Opis pracy przy serialu. To jest i plus, i minus w jednym. Plus, bo wiadomo, jak
            sie pisze o TYM MALYM Z DNEM, to trzeba to male z dnem znac. To jest o pracy w
            serialu, a Czeslawa sie na pracy w serialu zna i nie konfabuluje, wiadomo. Kto
            ciekawy takiej pracy, znajdzie tu klimat, choc oddany bez szczegolnej
            lekkosci.... A moze z nadmiarem lekkosci? Z sileniem sie na lekkosc? No grunt,
            ze efekt nienajlepszy. Kiedy sie przy czytaniu zwraca uwage na styl, wiadomo,
            ze ze stylem cos nie gra.
            Minus, szkoda ze praca w serialu jest glownym tematem. To nie jest reportaz
            przeciez, na ogol przyjmuje sie konwencje, ze realia - owszem, dobrze znane -
            sa tylko tlem dla jakiejs intrygi. Tu jest z intryga raczej krucho. Tajemnicy
            jakiejs i czekania w napieciu, co zrobi bohaterka nie ma.

            Plus jeszcze, moj subiektywny - za konstrukcje, za pomysl. To jest w konwencji
            poradnika, nawiazuje do tego tytul ksiazki i tytuly rozdzialow. To jest pomysl,
            z ktorym nie zetknelam sie dotad, wiec doceniam. Ale musze przyznac, ze malo
            takich rzeczy czytam, wiec mozliwe to juz gdzies bylo, tylko ja nie znam. Moze
            tak byc.

            No i to by bylo na tyle. Jesli przyjda mi do glowy jakies wrazenia koncowe, albo
            ksiazka nagle (co jak widze jest mozliwe) podniesie poziom, to dam znac, choc
            raczej sila rozpedu, bo nie sadze, zeby to kogos interesowalo.
            Uczciwie jednak zaznaczam, ze to wszystko moze wynikac z mojego nastawienia, ze
            wzgledu na skojarzenia czasopismiennicze i niefortunny, zacytowany poczatek.
            Komus innemu ta lektura moze sie w koncu podobac.

            Papugo-Aro, jesli wciaz masz chec na lekture, to przeslij malpa adres, do konca
            tygodnia wloze w koperte i wysle Ci po prostu poleconym. Oczywiscie bez potrzeby
            zwracania, nie jest to rzecz, ktorej mi bedzie brakowalo.
            • romy_sznajder Re: Wrazenia srodkowe 22.03.08, 21:33
              Zaczyna sie intryga.
              • lylika Re: Wrazenia srodkowe 22.03.08, 21:41
                I co?
                • asia.sthm Re: Wrazenia srodkowe 22.03.08, 21:51
                  I co?
                  Intryga po polowie to i tak niezle.
                  Romy, ciumaski za iscie zacietosc.
                  • lylika Re: Wrazenia srodkowe 22.03.08, 21:57

                    • lylika Re: Wrazenia srodkowe 22.03.08, 21:59
                      Poszło bez treści, ale mała strata, treści niewiele. Ponawiam pytanie: i co?
                  • romy_sznajder Re: Wrazenia srodkowe 22.03.08, 21:59
                    Nagle zaczelo to wygladac, jak satyra. Satyra na srodowisko, na produkcje
                    serialowe i rynek brukowcow.
                    Czy Annie Powierzy ktos kiedys zrobil cos zlego? Fakt? Super Expres cos napisal?
                    Moze Pudelek? Przeciez nie...to dopiero teraz, PO napisaniu ksiazki.

                    Nie wiem, pisac? A jak ktos naprawde zechce przeczytac?

                    Pojawil sie Zly Gej (przecudnej urody), ktory jest w zmowie z brukowcami, bo
                    musi (?) ukrywac swoje prefernecje. Bohaterka okazala sie idiotka, ale to z
                    milosci. Zakochana nie wie jeszcze, ze Gej jest Gejem, ale wie to juz
                    Czytelnik. Omatko!
                    • lylika Re: Wrazenia srodkowe 22.03.08, 22:03
                      Jak "omatko", to już trochę się rozjaśnia. smile
                      • lylika Re: Wrazenia srodkowe 22.03.08, 22:05
                        Chyba kupię to czytadło. Musę wiedziedzieć o czym gadam.
                        • lylika Re: Wrazenia srodkowe 22.03.08, 22:07
                          Gdzie jest Z? Z całą pewnością je postawiłam po S. Z caaą pewnością!
                          • lylika Re: Wrazenia srodkowe 22.03.08, 22:10
                            Z całą. Z całą. Z całą.
                            Tak miało być.
                            Kiksy mi wychodzą bez żadnego powodu. Znaczy pora spać. Pa.
                            • asia.sthm Re: Wrazenia srodkowe 22.03.08, 22:20
                              Zawsze mozesz powiedziec, ze Tycjan sie przespacerowal po
                              klawiaturze.
                              Nie zwalaj wszystkiego na wlasne palce.
                              (palce zyja wlasnym zyciem)
                              • romy_sznajder Przesłanie Czesi 22.03.08, 23:34
                                W pewnym momencie Bohaterka laduje na normalnej, kameralnej imprezie z prawnikami, a my dostajemy najczytelniejszy przekaz, o co chodzilo Ani Powierzy.
                                Na imprezie wszyscy traktuja Gwiazde jak bezmozgiego pustaka, z ktorego można sie posmiac, nie liczac sie z tym, ze Gwiazda przeciez slyszy, czuje, mysli i jest zawstydzona. Wszyscy - z wyjatkiem paskudnej dziewczyny w niemodnych okularach i z tlustymi strąkami w czarnym kolorze. Typ zapuszczonej intelektualistki.
                                Po tej upiornej konwersacji, ktora okazala sie skrzyzowaniem teleturnieju i przesluchania w krzyzowym ogniu pytan, obie dziewczyny, Gwiazda i Brunetka w okularach, laduja same na jednej kanapie i tam Tluste Wlosy wypowiadaja kwestie.... Zacytuje:

                                "- Nie przejmuj się. - Nieoczekiwanie usiadła obok mnie Czarna w okularach i podała mi kieliszek wina. - Tez kiedyś nie miałam zycia, byłam modleką - powiedziała pocieszająco, więc spojrzałam na nią z wieksza sympatią. - Tylko że na mnie nie patrzyli tak, jakbym cały czas pozostawała na ekranie telewizora. Za to mówili wolno, wypowiadając sylaby, bo byli przekonani, ze inaczej w życiu ich nie zrozumiem.
                                Pokiwałam głową z przekonaniem.
                                - I co? - zaciekawiłam się.
                                - Nic - odpowiedziała Czarna. - Nie za dobrze mi szło jako modelce, więc zrezygnowałam z tego, zaczełam fatalnie sie ubierać, nosić okulary i przetłuszczone włosy i jakos zapomnieli."


                                Tak jakby Ania mowila: "- Dopoki gram Czesie, wszyscy patrza na mnie, jakbym byla na ekranie telewizora i wciaz glupio potarzala: "No ciocia, przeciez ja jestem gwiazda". Tymczasem ja skonczylam ATK i pisze ksiazki."

                                Zabawne dosc, mimo ze zbyt doslowne. A byc moze ja zglupialam od nadmiaru Czesi? Zostalo mi jakies 70 stron, tyle co nic, ale z premedyytacja dokoncze jutro, zeby nabrac dystansu.

                                No to Wesolych Światsmile
                                • romy_sznajder Re: Przesłanie Czesi 23.03.08, 00:19
                                  dziendobrytvn.onet.pl/1474660,gwiazdy.html
                                  -To jest ksiazka na podroz. Starcza na trase Warszawa-Krakow. - mowi Anna
                                  Powierza w wywiadzie.

                                  No dokladnie. Z tym bym sie zgodzila.
                                • romy_sznajder Wnioski końcowe 23.03.08, 18:04
                                  Skończyłam i nie czuje się oszukana, ani nie mam poczucia jakiejs okrutnej
                                  straty czasu, to sporo, zwazywszy na moje nastawienie po 44 stronie.

                                  Dotad pisałam tak, żeby nie zdradzac tresci zbyt wiele, coby innym nie psuc
                                  lektury, zachowac obiektywizm w miare możliwości (bo krytykowac jest łatwo, a
                                  docenic cudza prace juz trudniej) i postaram się tak samo zakończyć.
                                  • romy_sznajder Re: Wnioski końcowe 23.03.08, 18:13
                                    Po tej wolcie, kiedy bohaterka okazala się idiotka - w co nie mogłam uwierzyc, bo wzorce Chmielewskie sa takie, ze BOHATERA LUBIMY – nastapila kumulacja wydarzen wziętych "z innej bajki". Zrobiła się czysta fikcja, ja namierzylam kilka czytelnych motywow zaczerpnietych z "Dziennika Bridget Jones" - a w tej konwencji pisarstwa to jest dobry wzor...
                                    Jest publiczna kompromitacja, jest otrzeźwienie z fatalnego zauroczenia Zlym Mezczyzna i dostrzezenie u boku mężczyzny Dobrego, zapowiadane właściwie od polowy książki, wiec żadne zaskoczenie.. Wiecej nie zdradze.

                                    Od mniej wiecej 2/3 ksiazki dostajemy takie nagromadzenie Bajek, ze w koncu przyjmuje się te konwencje. Bajki. Jest zly bohater, który zostaje ukarany, jest mikro-watek detektywistyczny, jest tez potężnego kalibru autoironia, tak duza, ze chyba niezamierzona. Bohaterke serialu wciąż ktos bowiem podejrzewa o bycie prostytutkąsmile


                                    Powierza powiedziala w wywiadzie, ze jej przyjaciele smiali się z dowcipow, co ja zaskoczylo, bo ona ustnie dowcipy pali, wiec fajnie, ze udaje jej się je pisac. Tu mam obiekcje, mnie az tak to nie śmieszyło. Ale może kwestia nastawienia, humoru, stanu ducha, nie wiem czego jeszcze... Wymagań może?


                                    Mam nadzieje, ze nie przynudzałam za bardzo.


                                    Papugo_Aro, co z tym adresem?
                                    • papuga_ara Re: Wnioski końcowe 25.03.08, 13:30
                                      Romy, witaj, właśnie przeczytałam Twoje wnioski i jestem pod
                                      wrażeniem Twojej rzetelności w czytaniu i relacjonowaniu!! Jeśli
                                      propozycja nadal aktualna, to rzeczywiście wysyłam Ci na małpę
                                      gazetową adres i poprosze o Czesię! A potem mogę posłać dalej!! Ktoś
                                      chetny? smile)))) Dzięki Romy!!!
                                      • romy_sznajder Re: Wnioski końcowe 25.03.08, 14:28
                                        > jestem pod
                                        > wrażeniem Twojej rzetelności w czytaniu i relacjonowaniu!!

                                        Dziekuje Papugo!!, bo juz myslalam, ze cos nie tak, albo z Czeska, albo z moimi
                                        wnioskami. Myslalam, najpierw, ze dokladniejsza relacja nie jest potrzeba, a jak
                                        sie okazalo ze jest - to z kolei nikt nie przeczytal?
                                        Dosc glupio tak sie naprodukowac i zostac bez zwrotnej inf., no wypisz wymaluj,
                                        jak Autorka Powierza w Empiku, pfpfpfsmile

                                        Adres odebrany, thxsmile Wysle, a Ty Aro czytaj szybko i pisz, jak to widzisz,
                                        ciekawam bardzo innych reakcji.
                                        • cytrynka6543 Re: Wnioski końcowe 25.03.08, 17:18
                                          Zamawiam jako trzecia,druga zgłosiła się Szefowa.
                                          • lylika Re: Wnioski końcowe 25.03.08, 21:25
                                            Potwierdzam. smile Druga jestem.
                                            • lylika do Romy 25.03.08, 21:28
                                              Czytam recenzję i jestem pełna podziwu. Tak mi jednak trudno jakiś komentarz sklecić przed przeczytaniem dzieła. Sorry Romy. smile
                                              • romy_sznajder Re: do Romy 25.03.08, 23:04
                                                O, dziekuje bardzosmile

                                                Czeslawa pobiegla kurcgalopkiem (poleconym priorytetem - inne lubia ginac
                                                niestety) i nie ma daleko, wiec pojutrze powinna dobiec, niech jej tylko ktos
                                                otworzysmile
                                                • papuga_ara Re: do Romy 26.03.08, 16:06
                                                  Oczekuję Czesi z otwartemi ramionysmile)))
                                                  Po przeczytaniu przekazuję Lylice, a Lylika Cytrynce, zgodnie z tym
                                                  co wyczytałam w deklaracjachsmile) Przyniosę na spotkanie kwietniowesmile
                                                  • lylika Re: do Romy 27.03.08, 21:41
                                                    Senkju. Po przeczytaniu przekażę.
                                                  • romy_sznajder w "Maglu Towarzyskim"; TVN Style 01.04.08, 22:36
                                                    Zupelnie przypadkiem trafilam pilotem -w niedziele- na Tvn Style na program
                                                    "Magiel Towarzyski" Karoliny Korwin-Piotrowskiej. To jest zdaje sie taka
                                                    telewizyjna wersja Pudelka, gdzie sie obsmiewa "Gwiazdy" i dyskontuje zawartosc
                                                    tabloidow.

                                                    P. Korwin-Piotrowska nasmiewala z widzow telenoweli "Klan", ktorzy sie jakoby
                                                    nie popisali, dali ciala, zachowali niegodnie fanow itd. bo - to co juz wiemy z
                                                    Pudelka - na premiere czeskowej ksiazki w Empiku zaden fan sie nie pofatygowal.
                                                    Mnie sie co prawda zdawalo, ze widownia "Klanu" to nie jest np. bywajaca w
                                                    Empikach mlodziez, ktora migiem nabywa nowosci, tylko ludzie raczej
                                                    konserwatywni o srednim stanie portfela, ale tez chyba pani Korwin chodzilo po
                                                    prostu o to, by nie wprost sie ponabijac z Czeski.

                                                    No wiec ja poczulam do Czeslawy cos w rodzaju sympatii.
                                                    Ja wiem, ze psychologia opisala dawno juz mechanizm "dysonansu poznawczego" oraz
                                                    "zasade zaangazowania i konsekwencji", kiedy przeczytawszy (poswiciwsze juz
                                                    czas, energie i pieniedze) musze sama przed soba sie usprawidliwic, ze bylo
                                                    warto. Wiem wiem, znam mechanizm. Ale jak ta jazgoczaca Karolina Korwin -
                                                    Piotrowska powiedziala MIMOCHODEM, ze ona tej ksiazki nie poleca, bo
                                                    "przeczytala z dziesiec stron" i to z taka zblazowana i poblazliwa mina, no to
                                                    cos tu nie gra.

                                                    Poczatek ksiazki jest straszny, tez uwazam, ze to blad wydawnictwa, korektora,
                                                    znajomych Czesi itd, poczatek powinni naprawic, ale jesli mialabym mowic, kto w
                                                    pojedynku Korwin-Piotrowska vs. Anna Powierza budzi moja wieksza sympatie to nie
                                                    bylaby to Korwin-Piotrowska.

                                                    No wiecie co... Wlasnie skonstatowalam, ze gdybym tej ksiazki nie czytala, tobym
                                                    uwierzyla jednak KPP.
                                                  • romy_sznajder Re: w "Maglu Towarzyskim"; TVN Style 01.04.08, 22:40
                                                    Erratasmile

                                                    > /.../ "zasade zaangazowania i konsekwencji", kiedy przeczytawszy (poswiciwsze juz
                                                    > czas, energie i pieniedze)

                                                    Powinno byc: poświęciwszy juz czas, pieniadze....


                                                    > /.../ uwierzyla jednak KPP.

                                                    KKP.

                                                    Sorry.
                                                  • papuga_ara Re: w "Maglu Towarzyskim"; TVN Style 01.04.08, 22:54
                                                    Tez widziałam ten kawałek i też poczułam do Cześki głębokie
                                                    współczucie... Serio serio. A ja póki co jestem na 38 stronie
                                                    (równolegle z innymi czytam) i robi się coraz lepiej. Nie mam czym
                                                    redukować dysonansu, bo jeszcze jestem "przed", a nie "po"... U
                                                    mnie chyba silnie zadziałała ta rekomendacja guruowa, te dwa krótkie
                                                    zdania na samej okładce... Tak się zasugerowałam, że podobało mi
                                                    się, zanim zaczęłam czytać....smile) A już w trakcie to się nawet
                                                    szczerze uśmiałamsmile)) Wyjeżdżam pojutrze i zabieram Czesię ze sobą w
                                                    podróż - w końcu polecano do pociągu, to będzie w pociągusmile
                        • romy_sznajder Re: Wrazenia srodkowe 22.03.08, 22:20

                          > Chyba kupię to czytadło.


                          Ja je puszcze w obieg na wieczne nieoddanie. Obiecalam Papudze, ale moze Papuga
                          przeczyta i posle dalej? Tak czy owak oddam Czesie w dobre recesmile
                      • romy_sznajder Re: Wrazenia srodkowe 22.03.08, 22:17

                        > Jak "omatko", to już trochę się rozjaśnia. smile

                        Udzielil mi sie afekt Autorkismile

                        Jak to czytam, to lapie sie na tym, ze mi w glowie dzwieczy glos Czesi, tzn. Powierzy grajacej Czesie. Zasugerowalam sie tym "oj ciocia"smile i dzwieczy mi w uszach.
                        To jest tez napisane niby infantylnie, a jednak czasem przebija dowcip. Raz sie nawet zasmialam, i to z dialogu! Ale to raz.

                        Doczytam oczywiscie do konca, bo juz mniej do konca, niz wiecej, jedego tylko jestem pewna. Ze gdybym trafila na to przypadkiem, bylabym pod wrazeniem, ze Czesia napisala tyle zdan, no bo jednak napisanie ksiazki jest jakims osiagnieciem, nie ma to tamto (znowu mi sie udzielilo). Bylabym prawdopodobnie zaskoczona pozytywnie.

                        Jednak ja na to NIE TRAFILAM PRZYPADKIEM, tylko poszlam do najblizszego Empiku zeby nabyc te konkretna rzecz. Bylam zachecona rekomendacja szanowanej przeze mnie Autorki i oczywiscie tym tutaj watkiem. No i z tego poziomu jestem rozczarowana.

                        Niby kupilam, wiec marketing dziala. Ale czuje sie oszukana, wiec to zagranie na jeden raz.
    • 36krzysiek Re: Gurua poleca... 25.03.08, 21:33
      Nie wiem, czy M A D O N N A to czytała...
      Wasz Nienormalny
      • mimbla.londyn Re: Gurua poleca... 03.04.08, 01:11

        • papuga_ara Re: Gurua poleca... 06.04.08, 23:19
          Wróciłam! I przeczytałam. Powiem tak: nieźle się bawiłam czytając, a
          parę razy wybuchnęłam gromkim (!!) śmiechem w pociągu (!!) smile)) A
          nie wybucham tak łatwo. Poza twórczością guruową nawet rzadko.
          Oprócz tego całego chachacha wydaje mi się, że Powierza chciała
          przemycić gorzki kawałek prawdy o "bajkowym" świecie.
          Są guruizmy!! smile Rzeczywiście widać, że Autorka czyta właściwy dobór
          lektursmile)
          A teraz Uwaga Uwaga!!Ponieważ kroi mi się robota na piątkowy
          wieczór, nie będę mogła być na spotkaniu. W związku z tym czy:
          a) Lylika, wysłac Ci książkę pocztą?
          b) Lylika, dac Ci książkę przy okazji spotkania Urodzinowego?
          smile
          • romy_sznajder Re: Gurua poleca... 07.04.08, 00:05
            Liberalsmile Z Ciebiesmile Ale dobrze, dobrze.
          • lylika Re: Gurua poleca... 07.04.08, 08:50
            papuga_ara napisała:
            > a) Lylika, wysłac Ci książkę pocztą?
            > b) Lylika, dac Ci książkę przy okazji spotkania Urodzinowego?
            ...
            B! smile
            • papuga_ara Re: Gurua poleca... 07.04.08, 10:15
              lylika napisała:

              > B! smile

              OK! smile
              • moleslaw Re: Gurua poleca... 25.06.08, 18:54
                Czy dowiedzieliście się już jak to było z tą rekomendacją?Jestem
                ciekawa.Kiedyś,dawno temu pojawił się artykuł o Joannie Chmielewskiej w którym
                zachwycała się nasza ukochana pisarka Toyotą Avensis.W ostatnim tomie
                autobiografii jest sprostowanie na ten temat.Nie piszcie tylko że na wyjaśnienie
                tej sprawy(rekomendacja książki Ani P.) mam czekać do kolejnego tomu autobiografii.
                • ter.eska Re: Gurua poleca... 25.06.08, 19:58
                  czemu nie,ksiazka nie zajacsmile))))))))))))
                • czekolada72 Re: Gurua poleca... 08.09.08, 16:38
                  Ja tez sie dopisuje - czy cos sie dowiedziano???
                  • papuga_ara Re: Gurua poleca... 11.09.08, 16:50
                    Jak milcom to znacy chyba ze nie wiedzom :o)
    • romy_sznajder Re: Gurua poleca... 08.09.08, 15:17
      Szykuje sie deja vu:
      www.pudelek.pl/artykul/12380/powierza_znow_pisze_ksiazke/
      Pudelek pyta ironicznie: 'Czy to jakis przegrany zaklad?' i mysle, ze jednak
      troche przesadza.
      BTW. Czy ktos jeszcze przeczytal debiut pisarski "Jak zostac...", czy
      Towarzystwo postanowilo milosiernie nalozyc na rekomandowana ksiazke cenzure;P?
      • lylika Re: Gurua poleca... 11.09.08, 21:05
        Czy ktos jeszcze przeczytal debiut pisarski "Jak zostac...",
        ...
        Przeczytał, to za dużo powiedziane. Przekartkował...
        • lylika Re: Gurua poleca... 11.09.08, 21:07
          I posiada w biblioteczce towarzyskiej. Ktoś sobie życzy zapoznać się z dziełem? Mogę przynieść na spotkanie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka