Dodaj do ulubionych

13 piątek

14.03.09, 21:59
I jak tu nie wierzyc w tego pecha? Dwa wczorajsze przypadki: młodszy syn na
siłowni zerwał sobie przyczepy miedzyzebrowe, natomiast starszy, również
wczoraj, wylądował na IP z zerwanymi zupelnie więzadłami krzyzowymi w kolanie
i punkcją kolanasad Leży nieruchomo do poniedziałku z zagrożeniem nastepnego
wylewu, a po niedzieli operacji... A matura juz niebawem... I przesądy są do
dupy?????
Obserwuj wątek
    • lylika Re: 13 piątek 14.03.09, 22:28
      Chyba nie wypada mi się tu wypowiadać, bo ja miałam cudny piątek trzynastego.
      Wiem, te wypadki Twoich synów są okropnie przygnębiające, ale pomyśl sobie, że to może było zamiast czegoś gorszego. Takie myślenie czasem pomaga. Nie mówię, że zawsze, ale czasem tak.
      Napisz jak przeszła operacja i pozdrów od Towarzystwa obu kontuzjowanych.
      Trzymamy kciuki i możemy z Asią (możemy Asiu?) odtańczyć indiańskiego. Ja to najlepiej robię przy myciu okien. Co prawda jutro niedziela i wydaję obiad rodzinny, ale jedno okno mogę machnąć. A co tam. Za zdrowie to ma być.
      3-maj się.
      smile
      • edyta95 Re: 13 piątek 14.03.09, 22:41

        trzymam kciuki za chłopaków, jak tylko mnie szlag przestanie trafiać
        na siłownię, w której ćwiczy syn. Jak to się mogło do diabła wydarzyć

        uwaga, być może żartuję
      • asia.sthm Re: 13 piątek 14.03.09, 22:42
        O tak! Za porozwalane wiazadla w kolanie to juz moge tanczyc
        indianskiego. Wprawiona jestem jak cholera. Za polamane zebra tez.

        To przykre, ale jak ma sie sportowe dzieci to ma sie kontuzje,
        strach co nastepne pojdzie,.. i tak w kolo.

        Toanita, daj synowi temu od kolana, Wszystko Czerwone. Temu od
        wiazan zebrowych nie dawaj smiesznego.

        Dobrze bedzie. Wszystko sie kiedys goi, czlowiek nawet zapomni ze
        bolalo.
        • kurcgalopek Re: 13 piątek 14.03.09, 22:53
          Toanito, rzeczywiście pech. Mam nadzieję, że synowie szybko dojdą do siebie i że
          wczoraj odpracowali rodzinnie pecha na kilka najbliższych lat.

          Ja wczorajszy dzień miałam w miarę w porządku, ale za to cały poprzedzający go
          tydzień obfitował w różne wypadki począwszy od odnowienia się mojej kontuzji
          kręgosłupa, a skończywszy na banalnym, ale jakże irytujacym wylaniu całej miski
          białek na siebie, lodówkę, dywanik i milion innych rzeczy. Kto coś takiego
          kiedykolwiek sprzatał ten zrozumiewink
        • lylika Re: 13 piątek 14.03.09, 22:54
          To trzymajmy kciuki i tańczmy indiańskiego do upadłego.
          Dobrze będzie
          dobrze będzie
          dobrze będzie...
          • mariurzka Re: 13 piątek 14.03.09, 23:02
            No pewnie, że dobrze będzie! Musi być i już!
            A jeśli chodzi o piątek - u mnie w miarę spokojnie, pecha załatwiło wyjątkowo wredne przeziębienie. Poza tym reszta w normie smile
    • eulalija Re: 13 piątek 15.03.09, 00:07
      Na kolano nie podpowiem, bo nie znam z autopsji, na żebra koniecznie
      jakiś dramat, "Dziady" na ten przykład, bo wszystko powyżej powoduje
      ból nie do zniesienia.
      Wiem co mówię, pęcnięte miałam.

      Odpracowali hurtem, mają z głowy na najbliższe parę lat, ale im
      fajnie, Tobie też, już się nie masz czego bać.

      Będzie dobrze. Jutro na ten cel specjalnie się rzucę i szafę, którą
      powinnam ruszyć już ze dwa lata temu, obrobię dokumentnie.

      Szajka bez końca - Forum Fanów Chmielewskiej
    • groha Re: 13 piątek 15.03.09, 01:13
      Przesądy są do dupy, za przeproszeniem, i niektóre zbiegi okoliczności też, jak
      widać. Jedną, choć pewnie wątpliwą pociechą jest to, że każde dzieciątko płci
      męskiej kiedyś musi coś sobie zerwać, urwać, rozbić, albo uszkodzić, bo inaczej
      nie byłoby mężczyzną, czy coś, a ich matki pewnie miałyby za dobrze w życiu,
      hehe. Wiem, bo pod tym względem też jestem weteranką, nieźle przećwiczoną przez
      własną, męską latorośl, w tym na kilka dni przed maturą również, chociaż nie był
      to ani piątek, ani 13-tego, o ile dobrze pamiętam. Którą to maturę, dodajmy,
      mimo uszczerbku na zdrowiu, moje dziecko zdało całkiem śpiewająco, i to jest ta
      druga
      pociecha, Toanito - bo Twój syn też zda śpiewająco, wszystko pięknie się zagoi i
      obaj wkrótce zapomną o tych dramatycznych przeżyciach, tylko Ty pewnie nie tak
      szybko, wiadomo. Trzymam kciukasy, a Ty mocno wierz, że będzie dobrze i tak
      będzie. Zawszę w takich sytuacjach mówię, że przecież musi, łaski nie robi.
      • betti_nuka Re: 13 piątek 15.03.09, 16:57
        Twoje chłopaki już duże i dopiero teraz maja "atrakcje zdrowotne" -
        to miałas spokój. Mój ma 8 lat i juz 4 lata temu miał zszywane czoło
        (4 szwy), bo stolik był za blisko miejsca upadku, a rok później
        dostał w głowe obuchem siekiery od starszego kuzyna (ot chłopiece
        zabawy) - na szczęscie obeszło się bez leżenia w szpitalu.
        Ja tam nigdy nie wierzyłam w piątki 13-tego, aż do tego ostatniego -
        musiałam być w Czeladzi, gdzie się musiałam denerwowac służowo, jak
        leciałam do pociągu, to mnie policja złapała - ja się upierałam, że
        migało zielone światło, oni, że już było czerwone dla pieszych.
        Efekt uporu - uciekł mi pociąg i mandacik 100 - no i na koniec - NIE
        BYŁAM NA WASZYM SPOTKANIU - chyba zaczne być przesądna!
        • ter.eska Re: 13 piątek 15.03.09, 17:17
          toanito współczujęsad,ja w ub.roku miałam tylko potłuczone żebra(puścić chłopa do
          biura...,a mnie do brodzika)i przez kilka tyg.bolało jak cholera.Co do kolana,to
          moja starsza córa ma podobne problemy.
        • ter.eska Re: 13 piątek 15.03.09, 17:18
          Ale wszystko się dobrze skończysmile)).Co do tego piątku,to u mnie wszystko w
          normiesmile))
          • toanita Re: 13 piątek 15.03.09, 18:45
            Dzięki Wszystkim za dobre słowa i rytualne tańcesmile Nawiązując do tematu,
            kontuzje u moich synów to nie nowość, były już połaqmane rece, skręcone nogi,
            wybite zęby i złamany obojczyksmile Ale zaciskajac zęby jakoś przetrzymujemy te
            kataklizmy, więc myślę, że i teraz jakoś będziesmile
            • asia.sthm Re: 13 piątek 15.03.09, 19:11
              > kataklizmy, więc myślę, że i teraz jakoś będziesmile

              O i to jest chmielewskie podejscie do kontuzji.

              Moje dziecko pare lat temu polecialo na studia do Krakowa o kulach
              Mialo 40 kg bagazu no i te kule na rozcharatane wiazadla w kolanie.
              Dowiadywalam sie wtedy rozpaczliwie na forum Krakow, ile jest
              schodow, aby przedostac sie z lotniska Balice do centrum... a jak
              nie do centrum do do taksowki. Dojechalo to dziecko dzielnie i
              pokochalo Krakow calym sercem. Czyli nie ma tego zlego, co by w
              sercu nie zakwitlo mryganiem.

              Pozdrow swoich poturbowancow. Niech sie pieknie wszystko goi.
              Podmucham w to bolace jak swoim dmuchalam . Fuuu fuuu
    • hortensja66 Re: 13 piątek 16.03.09, 07:10
      Jeśli chodzi o maturę, to moja córa w zeszłym roku zaliczała kolejne egzaminy z
      zapaleniem okostnej. Trwało to dość długo, bo dentysta nie mógł się zdecydować
      który to ząb jest chory. Wszystkie zęby były niby zdrowe a bolała cała szczęka.
      Za to na każdy egzamin córka leciała jak na skrzydłach. Tylko przed komisją
      przestawało boleć. Czyli nie ma tego złego, coby na dobre nie wyszłosmile
    • stara.gropa Re: 13 piątek 25.03.09, 08:24
      Podobno z mężem który stracił pracę trzeba obchodzić się bardzo
      delikatnie. Żeby mu się psychika nieodwracalnie nie skrzywiła.
      Trzeba utwierdzać, pocieszać, dowartościowywać i diabli wiedzą co
      jeszcze. W każdym razie ciężkie zadanie przed Tobą, ale co tam, na
      pewno sobie poradzisz śpiewająco. W końcu jesteś chmielewszczanką.
      Napisz jak Ci idzie.
      • lylika Re: 13 piątek 25.03.09, 09:39
        Trzymaj się Kamila. Trudne dni przed Tobą. A Stara.gropa ma rację, chmielewszczanka da radę.
        • 36krzysiek Re: 13 piątek 25.03.09, 10:09
          Takie coś wpływa negatywnie na poczucie wartości, pochwal go, pokadź
          troszkę no i dużo dobrego seksu wink
          • stara.gropa Re: 13 piątek 25.03.09, 10:40
            Z umiarem, bo mu się takie bezrobocie za bardzo spodoba smile
            • moleslaw Re: 13 piątek 25.03.09, 10:57
              A ja tym razem optymistycznie,w piątek 13 brałam ślub i jakoś już prawie 10
              lat razem jesteśmy,mój syn 13 ( niestety nie piąte) się urodził więc pozwolę
              sobie nie wierzyć w tego pecha smile))))))
              Groopo dobrego seksu nigdy nie za wiele,a jak go przyzwyczai to syndrom
              odstawienia go do pracy zmusi .Będzie dobrze smile
              • stara.gropa Re: 13 piątek 25.03.09, 11:01
                Molesławie, sprawdziłam w kalendarzu, w tym roku w listopadzie
                trzynastego jest w piątek. Data porodu jest więc już ustalona, nie
                daj sobie wmówić inną. Powołaj się na wyliczenia TWChsmile
                • moleslaw Re: 13 piątek 25.03.09, 11:57
                  Widzisz dzięki tobie lekarz ma z głowy wyliczanie terminu wink
                  • stara.gropa Re: 13 piątek 25.03.09, 12:34
                    No pewnie, przecież już Asia pisała, że Ci ciążę poprowadzimy.
                    Wystawimy też stosowne zaświadczenie na becikowe. Imię obmyślimy,
                    możesz spokojnie usiąść i czekać smileAcha, przy porodzie też będziemy
                    asystować, zastosujemy narkozę śmiechem.
                    • g0p0s Re: 13 piątek 25.03.09, 12:59
                      Tę narkozę to kanonicznie Mrożkiem, czy jednak Guruą?
                      • stara.gropa Re: 13 piątek 25.03.09, 13:02
                        Własnym językiem smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka