the_dzidka
12.05.09, 09:09
Parkuję rano pod firmą, coś tam jeszcze marudzę przy samochodzie.
kątem oka widzę zbliżającą się do mnie męską sylwetkę. "No nie -
myślę sobie - znowu ten brudny, wiecznie skacowany dziad, żebrający
o forsę na piwo. Tyle razy mu już mówiłam, że nie mogę mu ciągle
dawać i żeby przestał mnie nękać!!..."
Odwracam się z groźną miną... a to Baron.